11:56

Wierzbownica drobnokwiatowa w leczeniu trądziku pospolitego - czy rzeczywiście działa i komu mogę ją polecić?

Trądzik to niezwykle skomplikowana w leczeniu choroba skórna -stany zapalne pojawiające się na skórze mogą być spowodowane hormonami, niewłaściwą dietą, nieodpowiednią pielęgnacją, problemami z układem pokarmowym (zwłaszcza jelitami i niedoczynnością wątroby), nietolerancją pokarmową, wahaniami glukozy, nadkażeniem bakteriami/grzybami i wiele, wiele innych. Nie ma remedium na tę przypadłość, niestety, często walka o idealną cerę trwa do momentu zestarzenia się gruczołów łojowych. Smutne, prawda?

Przyjmuje się, że najczęstszą przyczyną trądziku są hormony. Szeroko pojęte oczywiście. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do nich, albo sami zaburzamy ich mechanizm działania, albo jest to przyczyna wewnętrzna. W przypadku trądziku bardziej niż wysoki poziom testosteronu ma znaczenie nieprawidłowa reakcja receptorowa, czyi zła odpowiedź gruczołów łojowych nawet na normalne stężenia hormonu. Oznacza to, że osoby z rozchwianą gospodarką hormonalną mogą mieć idealną cerę, my, trądzikowcy przy idealnej gospodarce hormonalnej będziemy tak czy siak borykać się ze skórnymi problemami. Ostrzegam - zanim zdecydujecie się na ten suplement diety przeczytajcie dokładnie ten wpis i koniecznie udajcie się na badania  - nie chcę, by przez moje wpisy ktoś zażywał środki farmakologiczne, które mogą mu zaszkodzić.

Okazuje się, że na tę przypadłość (nadwrażliwość gruczołów łojowych i zbyt duża ilość receptorów) bardzo pomocne są beta sitosterole. W Polsce środki te, są głównie zarejestrowane jako produkty na przerost prostaty. Generalnie także i blokery alfa: alfuzosyna, doksazosyna,tamsulozyna, terazosyna oraz blokery 5-alfareduktazy (działanie antyandrogenowe) dutasteryd, finasteryd ze względu na swoje działanie mają szansę sprawdzić się u osób borykających się z trądzikiem. Są to jednak środki dostępne na receptę i mój problem z trądzikiem nie jest aż tak nasilony, by zdecydować się na te leki. Dlaczego ? Etologia raka prostaty jest niezwykle podobna do etiologii trądziku, a leczenie wewnętrzne (mam na myśli łagodny przerost prostaty, BPH) sprowadza się do blokowania enzymu 5-alfa reduktazy i aromatazy (5-AR), czyli enzymów hamujących przekształcanie się testosteronu w dehydrotestosteron DHT . Myślę, że za kilka lat, po nieudolnych terapiach farmakologicznych, farmaceuci i przede wszystkim koncerny farmaceutyczne zainteresują się wykorzystaniem tych substancji w leczeniu trądziku. Oprócz panów cierpiących na prostatę, środki te są dobrze znane osobom uprawiającym kulturystykę - ze względu na hamowanie 5-alfa-reduktazy i ograniczenie przemiany testosteronu w DHT. UWAGA! Jedną z ważnych funkcji DHT (nie podlegających dyskusji) w organizmie jest jego antagonizm estrogenu. Oznacza to, że redukując DHT zmniejsza się naturalną ochronę przed estrogenem i kolejna ważna informacja: niektóre metabolity fitosteroli mogą naśladować w organizmie typowe hormony i konkurować z nimi o receptory w komórkach ciała, modyfikując w ten sposób wiele czynności fizjologicznych,  dlatego osoby, które nie przeszły wcześniej badań hormonalnych, nie powinny sięgać po wierzbownicę, ani inne środki, które mają wpływ na gospodarkę hormonalną. O beta sitosterolach na pewno pojawi się odrębny wpis (podejrzewam, że będzie to czerwiec), dzisiaj napiszę o nich dość zwięźle, ponieważ wpis dotyczy ziela wierzbownicy drobnokwiatowej.

Dlaczego beta sitosterole mają szansę sprawdzić się w leczeniu trądziku?
  • obniżają stężenie cholesterolu
  •  hamują syntezę androgenów
  •  pobudzają regenerację nabłonków
  •  normalizują wydzielanie łoju i keratynizację naskórka
  •  upłynniają łój, zapobiegając powstawaniu zaskórników
  • działają przeciwzapalnie
Ziele wierzbownicy działa dodatkowo antyoksydacyjnie, antybakteryjnie (niszczy P.ascnes) i przeciwgrzybiczo, rozkurczowo, przeciwalergicznie, wprzeciwwysiękowo, uspokajająco, przeciwbólowo, odtruwająco. Wykazuje współdziałanie z estrogenami, dlatego często stosowana jest jako hormonalna terapia zastępcza.

Skład chemiczny : kwas ursolowy, beta-sitosterole, stigmasterole, taniny, kwas 2-alpha-hydroxy-ursolic acid leaf kwas 2-alpha-3-beta-dihydroxy-ursolowy, silne fitoncydy (oenotheiny - oenothein A, B), alfa- i beta-amyrynę, n-nonacosan, seksangularetynę (sexangularetin), kwercytrynę, kwercetynę (glikozyd), chanerozan, chanerol, taniny chamaenerionowe (chamaenerium tannin), myricetin-3-o-beta-d-glukuronid, mirycetynę, kwas oleinowy, kwas oleanolowy, stearynowy, kwas oleinowy, kwas palmitynowy, kwas nonadecanoinowy, mirystynowy kwas, linolenowy i linolowy kwas, kwas laurowy, kempferol, kwas chlorogenowy, kampesterol. Źródło

Wskazania
Choroby skórne (łuszczyca, trądzik, wypryski, dermatozy, pokrzywka, łojotok, łojotokowe zapalenie skóry, figówka, ropne zapalenie mieszków włosowych, łupież tłusty, dermatoza okołoustna) i autoimmunologiczne układowe, przerost i stan zapalny gruczołu krokowego, kamica moczowa, stany zapalne układu moczowego i płciowego u kobiet i mężczyzn, hirsutyzm (wirylizm) i inne choroby spowodowane nadmiarem androgenów, zaburzenia miesiączkowania, upławy; bóle głowy i zawroty głowy, nerwobóle, bezsenność, moczenie nocne, wyczerpanie nerwowe, trudno gojące się rany, choroby alergiczne, łysienie androgenne.  Źródło


Efekty, dawkowanie i skutki uboczne

Zacznę może od dawkowania - pozwolę sobie zacytować wypowiedź z forum medycznego commed.pl:
Otóż jeśli wziąć powszechnie dostępny preparat wierzbownicy w postaci tabletek to okazuje się, że w jednej tabletce jest - uwaga - 90 mg wyciągu suchego z wierzbownicy. A ile w tym jest beta - sitosterolu ? Na pewno o wiele mniej niż 90 mg. A to owy b-sitosterol ma to czego potrzebujemy ;)Nie wiem dokładnie jakiej firmy tabletki z wierzbownicy stosowałaś ale powyższe ilości na pewno są porównywalne.Wniosek: powyższe tabletki w terapii będą nieskuteczne.A dlaczego: bo zakłada się, że na kilogram masy ciała potrzeba 4 - 6 mg b-sitosterolu. Więc można przyjąć, że dawka 250 mg b-sitosterolu byłaby dopiero skuteczna. Dlatego polecam poszukać innego preparatu :) Takiego który ma podaną zawartość b-sitosterolu w tabletce. Im większa, tym lepiej (bez przesady oczywiście), bo jedna tabletka zapewni na dzienną dawkę, co przełoży się na mniejsze koszty."  Użytkownik lilyd
Oczywiście decydując się na wierzbownicę, byłam tego całkowicie pewna, wiedziałam o skutkach ubocznych. Wierzbownicę drobnokwiatową zażywałam przez dwa miesiące, dwie tabletki dziennie (pierwszy miesiąc) i raz dziennie (drugi miesiąc). Ponoć tabletki są lepiej przyswajalne i przynoszą lepsze efekty, dlatego zamiast herbatki, zdecydowałam się na suplement diety. Poniżej zamieszczam Wam skład tabletek na jakie się zdecydowałam, zostały mi polecone przez farmaceutkę.

Osoby cierpiące na trądzik muszą próbować, wiem to po sobie i wielu innych osobach. U mnie wierzbownica niestety nie podziałała i z  pewnością wybiorę się po inny środek.Wiem jednak, że ta kuracja nie była dla mnie stratą pieniędzy, uświadomiła mnie, że przyczyną mojego trądziku nie są ani hormony, ani nieprawidłowa reakcja receptorowa. Będę szukać dalej, swoją drogą, moja cera ma się lepiej.
Co się stało, że musiałam odłożyć wierzbownicę? Otóż odczuwałam na sobie, że coś jest nie tak. Stałam się obrzmiała i niezwykle drażliwa. Nie zauważyłam działania przeciwtrądzikowego, za to zaczęły pojawiać się podskórne krostki, które ostatni raz widziałam u siebie w gimnazjum. Odczuwałam także drętwienie kończyn i mój cykl miesiączkowy zaczął się opóźniać. Po odłożeniu wierzbownicy po około miesiącu wszystko wróciło do normy. Z plusów oczywiście zredukowanie przetłuszczania się włosów ( mogłabym je myć nawet co tydzień, ale ze względów higienicznych robiłam to co 3 dni) i bardzo szybkie gojenie się ran.


Kto powinien spróbować ?

Przede wszystkim osoby, które przeszły badania hormonalne i skonsultują ten środek z lekarzem. U mnie nie było przeciwwskazań, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć reakcji naszego organizmu. To, że mój organizm tak zareagował na wierzbownicę, jest sprawą indywidualną i nie przekreśla jej jako skutecznego leku na trądzik u innych osób. Nie byłam pewna tego, co jest przyczyną mojego trądziku, teraz wiem, że jest to od dawien dawna domniemana przeze mnie teoria nadmiernego rogowacenia skóry, które skutecznie reguluję zewnętrznie retinoidami, i trochę mniej skuteczniej kwasami. Jeśli terapie hormonalne przynoszą u Was efekty i szukacie wewnętrznej przyczyny trądziku, myślę, że warto spróbować. Wierzbownica drobnokwiatowa ze względu na swoje właściwości ma ogromny potencjał leczniczy, podejrzewam, że u osób gdzie winą jest nadmierna reakcja receptorów przy odpowiedniej dawce powinna okazać się skuteczna. Zawsze zostają środki dostępne na receptę, które mają potwierdzone działanie kliniczne.


Pozdrawiam :)