Popularne posty

12:00

KOI COSMETICS SERUM DWUFAZOWE ŚLIWKA KAKADU, ROKITNIK, OLEJ Z MARCHWI | LEKKIE SERUM OLEJOWE, KTÓRE NIE ZAPCHA TWOJEJ PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY

KOI COSMETICS SERUM DWUFAZOWE ŚLIWKA KAKADU, ROKITNIK, OLEJ Z MARCHWI | LEKKIE SERUM OLEJOWE, KTÓRE NIE ZAPCHA TWOJEJ PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY
koi cosmetics serum dwufazowe śliwka kakadu s    erum nawilżające które działa szczera opinia o kosmetykach koi co sądzicie serum olejowe oleje na twarz czy zapychają

Kosmetyki naturalne nie bez przyczyny stały się nieodzownym elementem świadomej i skutecznej pielęgnacji skóry - składniki naturalne cechują się zróżnicowanym i bogatym składem chemicznym, przyjemnymi walorami użytkowymi i przede wszystkim przynoszą stosunkowo szybkie rezultaty terapeutyczne. 


Należy jednak pamiętać, że tuż obok wysokiej jakości składników, stoi również przemyślana formuła, która tę skuteczność naturalnym surowcom zapewnia - udany produkt kosmetyczny nie jest połączeniem przypadkowych elementów o wysokiej aktywności, to projekt, który wymaga nie tylko wizjonerstwa, lecz ogromnej wiedzy, doświadczenia i trafnych obserwacji klinicznych, dlatego też marki, które to zrozumiały nie będą czuć się zagrożone na rynku, dlatego, że ich produkty będą działać, i to nie byle jak. KOI Cosmetics spełnia te standardy. 


Dzisiejszy artykuł postanowiłam poświęcić kosmetykowi, który prawdopodobnie będzie wzbudzał w Was mieszane odczucia, szczególnie, jeśli macie już za sobą nieudane eksperymenty z olejami w pielęgnacji niespłukiwanej - serum dwufazowe KOI Cosmetics śliwka kakadu, rokitnik i olej z marchwi. 


Złote lata tego bloga przypadają na dynamiczny rozwój polskich manufaktur, oferujących kosmetyki naturalne, siłą rzeczy nawet jeśli nie chciałam czytać i poznawać produktów pochodzenia naturalnego, rynek był nimi przesycony do takiego poziomu, że ich brak w pielęgnacji narażał mnie niemal na profanację ówczesnej, “świadomej” pielęgnacji. Nie ukrywam, że tamtejsze doświadczenia przysporzyły mojej skórze sporych problemów, z którymi walczyłam przez niemal pół dekady, lecz stały się równie intensywną i wzbogacającą lekcją - otóż uświadomiły mi, jak ogromną cnotą jest umiar. 


Serum dwufazowe KOI Cosmetics jest z pewnością produktem, który tego umiaru, a momentami wręcz wstrzemięźliwości wymaga (a jest to trudne, gdyż konsystencja serum i jego apetyczny, orzechowy gourmand nęcą przy każdym użyciu), jednak na tle kosmetyków oleistych wyróżnia się mało tłustą strukturą, zrównoważonym działaniem oraz odczuwalnym uczuciem zmiękczenia. Serum bowiem składa się z dwóch faz - nawadniającej (wodnej) oraz natłuszczającej (tłuszczowej), które należy wzajemnie połączyć poprzez intensywne wstrząsanie przed użyciem. To, co jednak produkt KOI najbardziej charakteryzuje, to zastosowanie tłuszczów lekkich, które rzadko kiedy dają efekt pocenia, przeciążenia, zmęczenia skóry - estrów, MTC, z niewielką domieszką standardowych olejów, przez co kosmetyk mimo aż połowicznej zawartości tłuszczów, nie posiada silnych właściwości filmotwórczych, co więcej - staje się rozkosznym i efektywnym elementem pielęgnacji, dając cudowne, miękkie i puszyste wykończenie.


koi cosmetics serum dwufazowe śliwka kakadu s    erum nawilżające które działa szczera opinia o kosmetykach koi co sądzicie serum olejowe oleje na twarz czy zapychają

Podczas stosowania konsystencji skrajnych, w tym olejów i generalnie produktów bogatych w tłuszcze, należy pamiętać o zachowaniu równowagi - jej zachwianie jest równoznaczne z pogłębianiem odwodnienia głębokiego, zaburzeniami płaszcza hydrolipidowego oraz zaczopowaniem przydatków skóry (mieszków włosowych, gruczołów łojowych oraz gruczołów potowych), to właśnie brak umiaru, a niekoniecznie konkretne kosmetyki, doprowadzają do sytuacji, w których skóra staje się coraz bardziej problematyczna - przy braku harmonii w pielęgnacji, problemy trądzikowe zazwyczaj stają się wprost proporcjonalne do stopnia odwodnienia naskórka i przyczyny takiego stanu są zależne głównie od działań zewnętrznych. Marka KOI Cosmetics w serum dwufazowym właśnie pięknie tę równowagę zobrazowała - jak dwie, zupełnie przeciwstawne konsystencje dają dopiero pożądany efekt nawilżenia, gdy zostaną wzajemnie połączone. Oleje są fantastycznymi substancjami, pod warunkiem, że ich działanie powlekające i ochronne, jest zrównoważone odpowiednią ilością substancji, które są w stanie dostarczyć skórze odpowiedniej ilości wody. 


Oczywiście zapotrzebowanie na składniki tłuste jest również indywidualne, stąd serum KOI Cosmetics, na niektórych typach cery może stać się codziennym, elementem pielęgnacyjnym, a na niektórych - jedynie okazjonalnym. Tak czy inaczej, jest to kosmetyk, którego nie należy się bać i  zdecydowanie warto mieć, ponieważ możesz nim bezpiecznie i efektywnie zrównoważyć swoją pielęgnację, w której w obawie przed “zapchaniem”, zaczyna brakować niezbędnych składników lipidowych - a ich deficyt również doprowadza do nasilonej wymiany komórkowej, czy też reakcji wyrzutowych, typu łojotok reaktywny, czy potliwość reaktywna. W serum podoba mi się najbardziej to, że mogę nim zastąpić większość kremów, masek, emulsji i bazować na stosunkowo lekkich kosmetykach w pielęgnacji codziennej, dozując jedynie składniki okluzyjne w serum dwufazowym w wyważony sposób. U mnie ten sposób pielęgnacji “w ramach potrzeby” sprawdza się znacznie lepiej niż rutynowa pielęgnacja, która mimo lekkości, przy wzmożonej częstotliwości okazywała się mniej efektywna pod względem nawilżenia, a jeszcze dodatkowo jej potencjał komedogenny był znacznie wyższy niż przy stosowaniu bogatszych kosmetyków, ale rzadziej. 


Serum dwufazowe KOI Cosmetics w zasadzie sprawdzi się niemal na każdym typie cery, kluczowe znaczenie odgrywa częstotliwość stosowania, która jest powiązana głównie z odwodnieniem przejściowym, czyli tym, jak szybko Twoja skóra się odwadnia i jak efektywnie (bądź nieefektywnie) przed odwodnieniem się broni, czyli jak szybko i czy w ogóle wytwarza naturalną powłokę ochronną. Jest to jeden z niewielu kosmetyków naturalnych o takiej konsystencji, którego używam z przyjemnością, mimo że moja głowa była pełna obaw przed zastosowaniem go na twarz z wieloletnią historią trądzikową. Serum dwufazowe jest przeze mnie używane w niestandardowy sposób, bowiem najczęściej stosuję je w połączeniu z pochodnymi witaminy A, bądź kwasami, by zminimalizować ich potencjał drażniący, zabezpieczyć skórę przed odwodnieniem, a jednocześnie wydobyć ich właściwości nawadniające, regenerujące i stymulujące skórę do odnowy. Nie jest to moje jedyne zastosowanie serum - wskazałam już wcześniej, że lubię nim dociążyć swoją pielęgnację - mimo że moja częstotliwość stosowania to raptem raz, góra dwa razy w skali tygodnia, to wystarczyło, by skutecznie i bez negatywnych objawów ograniczyć problem z powierzchownie odwodnioną skórą - czyli lekkim napięciem skóry, drobnymi suchymi skórkami, przejściową grudkowatością. Może to niewiele, ale musisz wiedzieć, że boję się jak diabeł święconej wody rozpulchnionej, zanieczyszczonej skóry, dlatego też widok skóry, która staje się z dnia na dzień znacznie bardziej promienna, gładka i miękka, ale bez wzmożonego zanieczyszczenia, jest dla mnie widokiem wyjątkowym i sprawia, że moja opinia o serum dwufazowym KOI Cosmetics nie może być negatywna - to bardzo dobry i efektywny kosmetyk, który absolutnie nie zastąpi rozsądnej pielęgnacji, lecz nada jej kolejnego wymiaru, jeśli mimo wyważonych czynności, zaczynasz zauważać niewielkie niedociągnięcia w przeprowadzanych działaniach pielęgnacyjnych. 


Serum dwufazowe jest produktem naturalnym - mimo ogromnej ilości naturalnych składników i stosowania na potencjalnie drażniące składniki aktywne, nigdy nie zaobserwowałam ucieplenia skóry, podrażnienia, napięcia, dyskomfortu, a mam do tego wysoką tendencję. Mimo sporej zawartości składników barwiących (rokitnik, marchew, beta-karoten) i jasnej, porcelanowej skóry, serum nie barwi naskórka, zauważyłam jedynie efekt ogólnej poprawy kolorytu, ale nie poprzez zmianę jego tonu, a wzrost nawilżenia i jędrności. 


INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Persea Gratissima Oil, Glycerin, Squalane, Sodium Hyaluronate, Daucus Carota Sativa Root Extract, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Beta-Carotene, Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Daucus Carota Sativa Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Dipteryx Odorata Seed Extract, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Extract, Cinnamomum Zeylanicum Bark Extract, Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract, Eugenia Caryophyllus Flower Extract, Citrus Aurantifolia Peel Extract, Jasminum Officinale Flower/Leaf Extract, Rosa Damascena Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Cinnamal, Coumarin, Eugenol, Limonene, Linalool


Cena/ pojemność: 129 zł/ 30ml

Wydajność: 5/5


Wraz z kodem EWASZALKOWSKA dostaniesz kosmetyki KOI COSMETICS do 15 października o 15% taniej. Serum możesz zakupić TUTAJ!

Artykuł powstał we współpracy z marką KOI COSMETICS, przed rozpoczęciem działań zapoznałam się z pełną ofertą marki. W recenzji znajdują się bezpośrednie odnośniki do sklepu producenta.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

17:00

DERMO- PORADY W PAŹDZIERNIKU [DOSTĘPNOŚĆ KONSULTACJI SKÓRNYCH

DERMO- PORADY W PAŹDZIERNIKU [DOSTĘPNOŚĆ KONSULTACJI SKÓRNYCH

Drodzy, uruchamiam zapisy na miesiąc czerwiec w zakresie usługi konsultacja skórna w formie on-line - uwaga! dostępna nowa opcja: wideo-rozmowa. 

Wszystkie zgłoszenia proszę uprzejmie kierować na adres e-mailowy mademoiselleeve@wp.pl

Przedmiotem współpracy jest opracowanie autorskiego, edukacyjnego pliku w zakresie właściwej pielęgnacji skóry oraz stosowania kosmetyków. Można go poszerzyć o dodatek, o którym piszę poniżej. Usługę wykonuję osobiście - jako Ewa Szałkowska EWASZALKOWSKA.COM NIP: 5110294198 , REGON: 382713770. Płatność wyłącznie bezgotówkowa (płatność online). 

[25 MIEJSC] Forma on-line [tekstowa]: wywiad, opracowanie pisemne pielęgnacji i leczenia (+zalecany makijaż) z dokładnymi ustaleniami - nie tylko produktami, ale dokładną instrukcją obsługi ich stosowania i zamiennikami (10-14, max 16 stron PDF, czcionka 12, Times New Roman) - w przypadku trudności - możliwy kontakt telefoniczny lub e-mailowy. Czas oczekiwania: do 10 dni roboczych, cena 250 zł. Praca którą wykonuję nie może być uschematyzowana, dlatego też czas oczekiwania, w zależności od przypadku, może się wydłużyć. Dalsze działania dodatkowe, modyfikacje, aktualizacje objęte są 100 zł rabatem - koszt jednorazowej usługi wynosi wówczas 150 zł. Istnieje możliwość opracowania planu pielęgnacyjnego bez teorii stron 3-6, konsultacja tego typu nie uwzględnia kontaktu po otrzymaniu zaleceń i zamyka się po wysłaniu ustaleń (koszt 150 zł) - czas oczekiwania: 5 dni roboczych. Zawiera podstawową diagnozę oraz zalecane kosmetyki w  formie przejrzystego schematu. Pełna dokumentacja jest zbierana do 10.10.

Forma wideo-rozmowy [wideo-tekstowa]: zebranie wywiadu łącznie ze zdjęciami (wg poniższych wytycznych), analiza przypadku + przekazanie informacji teoretyczno-praktycznych podczas rozmowy (1-2h), a następnie wysyłka ustaleń zwrotnych w pliku w formie skoncentrowanej - od 4 do 6 stron z dokładną instrukcją stosowania produktów wraz z odpowiednikami. Koszt 250 zł. 

[WIDEO-ROZMOWA - TERMINY]
  • 8.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 9.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 10.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 17.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 18.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 19.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 23.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 24.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 27.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
  • 31.10 godzina 9:00, 12:30, 17:00, 19:00
Możliwe formy dodatkowe:
  • Podczas analizy ustalam ile jest kwestią skóry, ile pielęgnacji, a ile zaburzeń wewnętrznych - wówczas proponuję dodatkowe działania i staram się pomóc jak najbardziej kompleksowo. Dodatek zdrowotny to dodatkowe 100 zł;
  • Monitoring miesięczny stanu skóry (w zależności od potrzeb) - 150 zł / miesiąc.
MOI STALI KLIENCI OTRZYMUJĄ STAŁY RABAT (KOSZT USŁUGI NIEZALEŻNIE OD FORMY KONSULTACJI W CENIE 150.00 ZŁ)

Proszę o rozsądne korzystanie z usługi, nie podlega ona zwrotowi. 

Płatność w przypadku konsultacji e-mailowej następuje po opracowaniu wywiadu (czyli zapoznaniu się z informacjami i wysyłką pytań zwrotnych lub zleceniem płatności wraz z wysyłką przygotowanego wywiadu) na poniższe dane:

Odbiorca: Ewa Szałkowska ewaszalkowska.com
Cieszki 31, 09-303 Syberia
Tytułem: autorski plik edukacyjny prawidłowa pielęgnacja + Twój adres e-mail
Nr rachunku bankowego: 30 1020 1592 0000 2202 0298 2866
Kwota: 250,00 zł

Niezbędne informacje to (dotyczą one zarówno konsultacji w formie spotkania, jak i konsultacji podstawowej, należy je przygotować najpóźniej 1 dzień przed spotkaniem): przede wszystkim : jeśli problem jest nasilony w jakichś konkretnych miejscach, to warto załączyć zdjęcia obrazujące problem (np. w najsilniejszej fazie zaognienia) do tego lista kosmetyków, które się sprawdziły oraz te, które od razu spowodowały pogorszenie oraz aktualną pielęgnację. Kluczowe są dla mnie zdjęcia [zdjęcia nie dotyczą konsultacji w formie spotkania]: rano po przebudzeniu, bez mycia i nakładania kosmetyków, od razu, wieczorem bezpośrednio po oczyszczeniu skóry oraz 2 godziny po oczyszczeniu skóry wieczorem. Opis kosmetyków, które lubisz, preferowane konsystencje, czy stosujesz filtry ochronne/lub też nie chcesz ich w pielęgnacji, generalnie całą Twoją pielęgnację i preferencje kosmetyczne.

Proszę także o:
  • dokładny przebieg choroby i problemów skórnych (lub uporczywych zmian, czas, kiedy dokładnie się pojawiły, kiedy ulegają nasileniu itp),
  • dokładną pielęgnację, kolejność i częstotliwość stosowania konkretnych produktów,
  • dokładną reakcję na stosowane leki oraz spis wszystkich substancji stosowanych; 
  • listę kosmetyków, które służyły Twojej skórze lub były neutralne oraz te, które spowodowały niemalże natychmiastowe pogorszenie,
  • występujące alergie oraz nadwrażliwość na pewne składniki
  • dokładny opis zmian: wielkość, rozmieszczenie, kolonizowanie (występowanie w grupach lub bez żadnego schematu), podobieństwo zmian (np. jednakowy rozmiar), głębokość (płytkie/powierzchowne/głęboko ropiejące),, zaczerwienianie (rozmyte lub też ostro zakończone), wydzielina (ropa, krew lub samo osocze),szybkość występowania, objawy towarzyszące - swędzenie, podrażnienie, szybkość gojenia,
  • ewentualny problem blizn i przebarwień
  • zdolność do regeneracji/podrażnień/przetłuszczania/odwodnienia/występujący rumień
  • stosowane leki i substancje aktywne
  • reakcja na kwasy i drażniące środki
  • reakcja na zasady (np. mydła)
  • reakcja na glinki, błota, sypkie peelingi mechaniczne, ściereczki, włókna, gąbki itp,
  • makijaż i/lub kremy ochronne jaki stosujesz - produkty, Twoje wrażenia, doświadczenia,
  • co wpływało rzeczywiście na stan skóry, czy zauważalne były jakieś zależności, np. z przyjmowanymi pokarmami, pościelą, zmianą środków piorących itp.

+ Krótki test (możliwe wybranie kilku odpowiedzi, UWAGA! makijaż traktowany jest również jako antyuv - chodzi tutaj nie tyle co o produkty i cel ich stosowania, ale warstwę, jaką pozostawiają na skórze):


Czy skóra po podrażnieniu, mocniejszym złuszczaniu bądź oczyszczaniu:

a) dochodzi bardzo szybko do siebie bez skrajnych reakcji, silnego zaognienia, wysuszenia;
b) wyczuwalna jest suchość, ściągnięcie, skóra staje się bardziej reaktywna, tkliwa i potrzebuje czasu by dojść do siebie lub uspokaja ją nałożenie kremu;
c) wyczuwalny dyskomfort, skóra napięta nienaturalnie, w przeciągu 1-3 pierwszych godzin intensywnie się natłuszcza lub poci, krem przynosi tylko krótkotrwały komfort;


Skóra podczas natłuszczania się:

a) reaguje głównie rumieniem, niewielkim podrażnieniem;
b) intensywnie swędzi, piecze, czasami stan ten wywołuje drobne wypryski i indukuje powstawanie tych głębszych;
c) bez zauważalnych zmian, skóra czuje się komfortowo;


Skóra podczas podrażnienia:

a) wytwarza chropowatą, ciemniejszą skorupkę, swędzi, jest podrażniona, zaogniona, relatywna, podczas mycia obszary odbarwione stają się reaktywne, pojawiają się drobne, przymieszkowe stany zapalne, na skórze powstaje gęsia skórka;
b) nasila się ogólny stan zapalny skóry, wzrasta łojotok, ale i odwodnienie;
c) zmiany ładnie zasuszają się i chwilowy dyskomfort i tak finalnie skutkuje lepszym stanem cery;


Przy próbach wyciśnięcia wyprysku średnio-głębokiego:

a) ewakuacja zmiany przyspiesza gojenie;
b) próby ewakuacji zmiany wydłużają gojenie i powiększają stan zapalny;
c) brak ewakuacji zmiany powoduje brak gojenia, zmiany puchną pod skórą, nasączają się krwią, stają się bardziej obrzęknięte i sprawiają dużą bolesność;


Zmiany głębsze wypełnione są głównie:

a) ropą;
b) ropą i osoczem w równych proporcjach;
c) głównie osoczem i niewielką ilością ropy;
d) niewielką ilością ropy i dużą ilością krwi oraz osocza.


Skóra w makijażu i/lub kremach ochronnych:

a) wygląda lepiej, wygładza się;
b) Wygląda gorzej - na skórze uwidaczniają się zmiany zaskórnikowe, chropowate, rozszerzone pory, suche skórki;
c) Wygląda lepiej, ale tylko przez 2-3 godziny, potem stopniowo rozpulchnia się i sprawia wrażenie bardzo zanieczyszczonej;
d) Wygląda lepiej, ale po całym dniu noszenia zmiany puchną, nasilają się, często ropieją, a cera jest w gorszej kondycji niż zwykle.


Zmiany trądzikowe to:

a) rozsiane zmiany, kolonizujące głównie bocznie, powierzchowne, ale głębokie, czasami możliwe do wydrapania (zasuszają się) - zaogniają się na skutek nadmiaru tłuszczów oraz podrażnień, jeśli tworzy się głębsza zmiana, to powstaje najczęściej w miejscach zmian grudkowatych lub bezpośrednio ze zmiany grudkowatej;
b) Zmiany powstają głęboko, nagle, gwałtownie, bez schematu, na twarzy, ale i innych partiach ciała;
c) Zmiany powstają głęboko, gwałtownie, ale ich miejsca powstawania są typowe i najczęściej nie zmieniają lokalizacji lub “pną” się wyżej;
d) Zmiany są różne - powierzchowne, głębokie, płytkie, ropiejące i nieropiejące, lecz najczęściej powstają w rejonie znamiennym dla zmian trądzikowych;


Rejon gdzie powstają zmiany trądzikowe:

a) jest bardziej reaktywny, pobudza się podczas mycia, podrażnienia, reaguje rumieniem, często swędzi lub pojawia się tam dyskomfort, który utrzymuje się właśnie tam najdłużej;
b) Jest przesuszony, pozostawiony w dyskomforcie, uwrażliwiony;
c) Nadmiernie się natłuszcza;
d) Pojawiają się zarówno deficyty nawodnienia, jak i skłonność do nadmiernego przetłuszczania się.


Stan skóry widocznie pogarszają kosmetyki:

a) agresywne, mocno oczyszczające;
b) Zbyt tłuste, powlekające;
c) Za szybko wchłaniające się, schnące;
d) Lepkie, ale też pozostawiające jakąkolwiek warstwę - skóra pogarsza się po każdym typie makijażu i kosmetykach, które muszą być nałożone w większej ilości.


Złuszczanie skóry:

a) wygładza strukturę skóry i ją wycisza;
b) wygładza, ale pojawia się przejściowe podrażnienie, wysuszenie, a stan zapalny się zaostrza;
c) skóra zmienia się zapalnie;
d) na skórze pojawiają się chropowatości i trudna do opanowania suchość. 


Zmiany:

a) powstają nagle i gwałtownie, w przypadkowych miejscach;
b) Powstają schematycznie - zazwyczaj wiesz, gdzie zmiana powstanie;
c) Powstają schematycznie, ewoluują, stopniowo wzrastają, zmiany dojrzewają;
d) Zmiany powstają i nagle, ale i stopniowo w specyficznych miejscach.


Zmiany zaskórnikowe, cieliste, podskórne po wyciśnięciu:

a) wiją się, są nitkowate, lepkie;
b) Są twarde, zbite, przypominają zasuszony mieszek włosowy;
c) Są żółte, w miarę stałe, zakończone czarną główką;
d) Nie jesteś w stanie ocenić, ponieważ znajdują się na skórze bardzo głęboko, a ich możliwe usunięcie to tylko stan zapalny, który jest kwestią czasu.


+ Testy funkcjonalne:
  • kiedy pomijasz zastosowanie mycia rano, skóra przetłuszcza się wolniej niż po zastosowaniu środka myjącego? Czy jest zupełnie odwrotnie i masz wrażenie, że skóra zanieczyszcza się jeszcze bardziej?
  • zrób test dzień z makijażem/kremami ochronnymi i dzień bez makijażu, oceń jak wygląda skóra rano i pod koniec dnia [nie musi być przeprowadzany, jeśli takich produktów nie stosujesz], 
  • wieczorem, zamiast mycia, nałóż maseczkę z glinki (np. Dermaglin dla mężczyzn/inne maseczki Dermaglin lub zwykła glinka biała lub inna w postaci sypkiej + woda) i spłucz wodą po około 10-15 minutach, daj proszę znać jak skóra się zachowuje, po zabiegu, po 2h od zmycia i rano, jeśli an skórze były obecne zanieczyszczenia głębokie w postaci makijażu, kremów ochronnych lub innych mocno przywierających produktów - skórę należy najpierw wstępnie oczyścić; 
  • spróbuj zaparzyć tymianek ziele (przyprawa, susz, herbatka) lub ewentualnie skrzyp polny, pokrzywę lub inne zioło garbnikowe i wykonać łagodne okłady - jednego dnia zamiast mycia rano, drugiego - po umyciu, napisz mi proszę kiedy skóra jest mniej zaogniona, kiedy przetłuszcza i zanieczyszcza się mniej. 

PRZEMIANA MIESIĄCA (KLIENTKA OLIWIA, REZULTATY W 6. TYGODNIU KURACJI, DZIAŁANIA ZEWNĘTRZNE, DIAGNOZA: TRĄDZIK POWIKŁANY MIESZANY MIESZKA WŁOSOWEGO/GRUCZOŁU ŁOJOWEGO):

dermokonsultacje kosmetolog online trądzik porady skórne porady ewaszalkowska.com

dermokonsultacje kosmetolog online trądzik porady skórne porady ewaszalkowska.com

dermokonsultacje kosmetolog online trądzik porady skórne porady ewaszalkowska.com


Pozdrawiam ciepło,

Ewa

16:00

PAKIET KOSMETYKÓW DO ZRÓWNOWAŻONEJ PIELĘGNACJI OD TOŁPA PHYSIO MIKROBIOM

PAKIET KOSMETYKÓW DO ZRÓWNOWAŻONEJ PIELĘGNACJI OD TOŁPA PHYSIO MIKROBIOM
tołpa physio mikrobiom jak dbać o mikrobiom pielęgnacja skóry delikatnej nadreaktywnej alergicznej jak myć delikatnie skóra żel który nie wysusza i nie ściąga jak dbać o skórę z trądzikiem różowatym

MIKROBIOM I ZRÓWNOWAŻONA PIELĘGNACJA
Warto wiedzieć, że to, jakie i jak liczne zespoły mikroorganizmów - mikrobiom, zasiedlają skórę, wpływa bezpośrednio na jej wygląd. Doniesieniom tym nie pozostaje obojętna nauka. Badania i liczne próby dają światło na mikroflorę zasiedlającą śluzówkę jelita, lecz i na kluczowy element w utrzymaniu dobrej kondycji naskórka jakim jest jego własna różnorodność mikrobiologiczna na powierzchni warstwy rogowej. Szczepy pożyteczne, tworzące zróżnicowane i bogate zgrupowania, stanowią integralny element pozwalający na zachowanie równowagi hydrolipidowej skóry oraz integralności bariery naskórkowej - dbałość o tę homeostazę przyświecać powinna każdemu rodzajowi i typu skóry, a szczególnie skórze trądzikowej, u której niezwykle łatwo jest zachwiać tę równowagę nawet na podstawowych etapach pielęgnacji.

W artykule znajdują się aktywne linki do kosmetyków tołpa physio mikrobiom.

MIKROBIOM
Temat dbałości o prawidłowy mikrobiom - składową płaszcza hydrolipidowego, jest mi bliski. Analizując własne, wieloletnie doświadczenia z cerą nie łatwą w opiece oraz tysiącami historii skórnych moich Czytelników i Klientów, nie mogę zaprzeczyć, że większość problemów z cerą to w głównej mierze wynik zaburzonej biochemii naskórka. Naruszony mikrobiom i zdewastowana bariera ochronna to alegoria problemów skórnych, dlatego też powtarzam do znudzenia, że mądra i świadoma pielęgnacja skóry problematycznej, wrażliwej, delikatnej, ale też i mało absorbującej, nie istnieje bez jednoczesnej dbałości o bioróżnorodność mikroflory skórnej, która owszem, jest warunkowana w pierwszych dniach życia, ale nie należy zapominać, że podlega ciągłym zmianom - nader często, niestety, niekorzystnym. Odpowiedzią na te trudności jest nowa linia probiotyczno-oczyszczająca polskiej marki tołpa - physio mikrobiom. Dostępna stacjonarnie w wybranych drogeriach, w uczciwej cenie, z polskim, opatentowanym ekstraktem z torfu.

Bardzo delikatny w obyciu. Produkt nie spienia się widocznie na skórze, lepkość wyczuwalna w końcowej fazie spłukiwanej, co jest typową cechą środków myjących, których główną siłą napędową są cząsteczki micelarne - w tym gliceryna, nie generuje podrażnień. Produkt został przebadany oftalmologicznie i alergologicznie - może być bezpiecznie stosowany w rejonie oka. Wszystkie produkty z linii tołpa mikrobiom posiadają łagodny, kwiatowy zapach, znamienny dla woni krochmalonej, prasowanej pościeli - aromat utrzymuje się maksymalnie do godziny. Nie przemawia jednak do mnie perfumowanie kosmetyków, szczególnie, gdy docelowo są przeznaczone do pielęgnacji skóry bardzo wrażliwej i alergicznej.

Z płynami micelarnymi prywatnie łączą mnie raczej ambiwalentne relacje - nie jest to typ produktu, który znajduje codzienne zastosowanie w mojej pielęgnacji, aczkolwiek przy próbach jej poszerzania okazuje się niezbędnym elementem. Płyny micelarne to bezdyskusyjnie najbezpieczniejsze formuły do demakijażu oka oraz typów skóry, które mogą nie zareagować pozytywnie na zwiększony stosunek fazy tłuszczowej we wstępnej fazie myjącej - czasami jedynie podczyszczanie skóry płynami micelarnymi (demakijaż) może uratować skórę, gdyż manipulujemy ilością frakcji tłuszczowej w etapie wstępnym przy zachowaniu podobnego stopnia oczyszczenia naskórka. Pamiętaj, że nie każdy typ cery zareaguje pozytywnie na klasyczne, dwuetapowe, tłuste mycie - nawet jeżeli produkty są hydrofilowe - i dla takich osób właśnie płyny micelarne stanowią ostoję bezpieczeństwa.

Produkt rozpuszcza wierzchnie zabrudzenia, przynosi lepsze rezultaty w połączeniu z wielorazowymi płatkami kosmetycznymi, wykonanymi z miękkiej bawełny organicznej (włókna chwytają rozproszone zanieczyszczenia, co plusuje w efektywności). Za pomocą płynu tołpa physio mikrobiom bez problemu usuniesz łatwo schodzące zanieczyszczenia tłuste, zawiesinowe (pyły, pigmenty kolorowe), pot, niewielką ilość sebum, przechodząc gładko do sekcji oczyszczanie prawidłowe. Pamiętaj, że płyny micelarne to środki do demakijażu, nie zastępują one pielęgnacji dalszej, należy również zawsze spłukiwać je ze skóry.

Płyn nie generuje podrażnień, traktuje naskórek neutralnie i daje duże pole manewru w etapach dalszych - współpraca jest szczególnie owocna z formułami emulsyjnymi w fazie drugiej. Ciężko jest mi jednoznacznie orzec, czy płyn zmyje każdy tusz wodoodporny, wszystko zależy od jego formuły i nieuchwytnego czynnika ludzkiego. Moim ulubionym maskarom The Balm oraz L’oreal miękną nogi przy każdym spotkaniu z tołpa physio mikrobiom, która z podobną mocą usuwa makijaż oparty na mineralnych pigmentach, są to jednak moje własne obserwacje i odczucia.

Przyznaję, że nie mam zbyt wielu wymagań wobec płynów micelarnych - jeśli usuwają skutecznie wstępne zabrudzenia, nie powodują łzawienia oczu oraz wpasowują się w pielęgnację bez listy wykroczeń, które nie pozwoliłyby na zrównoważenie działań - są godne polecenia. Tak też jest z tołpą. To dobry produkt, do którego będę na pewno wracać.

Wydajność standardowa, płyny micelarne z reguły ubywają szybko. 

INCI: Aqua, Poloxamer 184, Glycerin, Polysorbate 20, Disodium Cocoamphodiacetate, Peat Extract, Bifida Ferment Lysate, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Lactic Acid, Acetic Acid, Parfum, Methypropanediol, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate.
Cena / ml: 25 zł / 200 ml

Jeden z moich ulubionych kosmetyków z gamy physio mikrobiom - ultra delikatny, skuteczny i maksymalnie neutralny jak na środek spłukiwany, oparty na wodzie. Nie powoduje szczypania oczu - żel został przebadany oftalmologicznie i alergologicznie. Nowy produkt marki tołpa to partycypant wąskiej grupy żeli, które zamiast piany - delikatnie emulgują. To nie jest produkt, który daje efekt skrzypiącej, maksymalnie oczyszczonej skóry - i dobrze, niewiele jest środków tego typu w tak korzystnej cenie.

Żel spłukuje się ze skóry całkowicie, w gładki, kremowy, śliski sposób, niektóre osoby mogą przez powyższe walory niepotrzebnie wydłużać etap myjący i narażać skórę na dłuższy kontakt z wodą - warto to mieć na uwadze. Kosmetyk nie pieni się widocznie. Skóra po myciu jest wyczuwalnie odświeżona, wygładzona, ale nie napięta, korzystnie wpływa na cerę ze zrogowaceniami. Podczas kontaktu z wodą żel gęstnieje i częściowo zabezpiecza ją przed nadmierną utratą wody.

Stopień oczyszczenia jest niski (żel zmywa głównie zanieczyszczenia wodne, powierzchowne, rozpuszczone zanieczyszczenia frakcyjne tłuste), ale wystarczający dla skór, których nadrzędnym czynnikiem inicjującym problemy skórne jest odwodnienie. Specyfiką preparatów bazujących na wodzie i wymagających dodatkowego wydłużenia i zwiększenia kontaktu z wodą jest obniżanie napięcia powierzchniowego, które doprowadza do wzrostu przepuszczalności warstwy rogowej i wzmożonej przeznaskórkowej utraty wody, dlatego też żele nie powinny stanowić podstawy oczyszczania dla osób, które borykają się z potężnymi problemami w nawadnianiu naskórka, jednak powinny się w niej znaleźć, by efektywnie usuwać powierzchownie zakotwiczone zanieczyszczenia na wierzchniej warstwie rogowej (stosowane na przykład z wyczuciem, epizodycznie). Żel micelarny tołpa to także idealny, rutynowy produkt dla osób, które nie mają większych problemów z cerą i poszukują jak najbardziej neutralnego środka myjącego, który usunie delikatne, codzienne zanieczyszczenia.

Wydajność wysoka. 

INCI: Aqua, Glycerin, Polysorbate 20, Propylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Bifida Ferment Lysate, Peat Extract, Hydroxyethyl Urea, Sodium Hyaluronate, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Parfum, Lactic Acid, Acetic Acid, Methylpropanediol, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Benzoic Acid.
Cena / ml: 20 zł / 150 ml

Peeling z perlitem (perlit jest substancją ekologiczną i całkowicie obojętną chemicznie) posiada zdefiniowane i początkowo łagodne, aczkolwiek z czasem coraz bardziej wyczuwalne i momentami drapiące drobiny oraz żelową, gęstniejącą oraz co ważne - łatwo spłukującą się formułę, która się nie pieni. Produkt można traktować jak żel mikrozłuszczający, oprócz siły fizycznej, siłą enzymatyczną łagodnego peelingu tołpa physio mikrobiom jest keratynaza - mikrokapsułkowy enzym, który rozluźnia i ułatwia oderwanie się obumarłej warstwy rogowej. Peeling jest najsilniejszym preparatem w całej ofercie physio mikrobiom.

Ze względu na zdefiniowane i widoczne działanie, kosmetyk na niektórych typach cery może znakomicie usuwać nawarstwiający się martwy naskórek, lecz warto mieć na uwadze, że każda skóra jest inna i kosmetyk może również być przyczyną niezadowolenia. Moja reaktywna cera nigdy nie przepadała za złuszczaniem fizycznym - nie lubi pocierania i zazwyczaj nie odwdzięcza się lepszą kondycją podczas stosowania kosmetyków i akcesoriów o potencjale ścierającym, dlatego też musiałam zrezygnować z regularnego użytkowania peelingu tołpa, chociaż na tle peelingów korundowych oraz naturalnych na bazie łupin i nasion - tołpa prezentuję tę łagodniejszą stronę mocy i mogę go polecić osobom, które uzyskują najtrwalszy i najlepszy efekt oczyszczenia właśnie podczas złuszczania mechanicznego, ale poszukują łagodniejszej alternatywy. Perlit nie jest niczym innym jak wyprażoną, zastygniętą, a następnie drobno zmieloną lawą wulkaniczną, peelingi wulkaniczne cechuje wysoka miałkość, stosunkowa łagodność oraz właściwości mineralizujące, które dokładnie usuwają nadmiar keratynocytów, obkurczają skutecznie pory oraz zapobiegają zakotwiczaniu się w nich treści zaskórniczych. Peeling nie spowodował gwałtownego pogorszenia się stanu mojej skóry, ale nie zdołałam włączyć go na stałe do swojej pielęgnacji.

Wydajność od średniej do niskiej. 

INCI: Aqua, Glycerin, Perlite, Carbomer, Peat Extract, Bifida Ferment Lysate,Lactic Acid, Acetic Acid, Algin, Tromethamine, r-Bacillus Licheniformis Keratinase, Sodium Chloride, Calcium Chloride, Sodium Polyacrylate, Sodum Hydroxide, Parfum, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Benzoic Acid.
Cena / ml: 25 zł / 60 ml

Mój drugi ulubieniec z serii probiotycznej to tonik-serum. Kosmetyk delikatnie się lepi, chwilę zajmuje mu wchłanianie w skórę - ten powolny i niepełny etap stopuje nadmierną ucieczkę wody i sprawia, że na niektórych typach skóry preparat tołpa może okazać się bezpiecznym zwieńczeniem pielęgnacji. Płyn gwarantuje przemijający efekt rozprężenia, nie wysycha zbyt szybko, nie napina nienaturalnie skóry oraz nie poszerza sztucznie pielęgnacji, jeśli zapotrzebowanie na składniki okluzyjnie jest niskie lub niemal zerowe. Polubią go osoby, które nie tolerują żadnej warstwy na skórze.

Podoba mi się szczególnie to, że kosmetyk dostarcza niewielkiej, aczkolwiek wyważonej dozy nawodnienia (na tyle dużo, by nie powodować ściągnięcia, ale i na tyle mało, by nie obciążać i nie prowokować skóry), na skórach tłustych i łojotokowych może pełnić funkcję sebo-normalizującą oraz ograniczać wyprysk. Nie jest to produkt, który pracuje na efekt lśniącej i momentami rozpulchnionej skóry - docenią to osoby, których cera jest po pewnych przejściach i nie posiada gładkiej, równomiernej struktury, a także apokaliptycznie reaguje na preparaty powlekające. Powyższe właściwości kosmetyku to także klucz do drzwi wielu modyfikacji - tonik-serum tołpa możesz wykorzystać na wiele sposobów - tonizować nim skórę, stosować jak serum, główną składową maski w płachcie DIY, rozpuszczalnik aktywny dla bogatszych formuł oraz formuł oczyszczających, na przykład w formie maski.

Podczas dłuższego użytkowania produkt daje efekt bardziej zbitej i jędrnej skóry, efekt jest widoczny szczególnie na miejscowo poszerzonych porach, które są zdecydowanie węższe po zaledwie 6 tygodniach regularnego stosowania. Nie powoduje wzmożonej potliwości oraz nadmiernego wyświecania się, chociaż przy głębszych deficytach wody preparat na pewno będzie powodował narastające w czasie ściągnięcie i zdecydowanie wymusi rozbudowanie pielęgnacji dalszej. Przy użyciu tonik-serum Tołpa wykonasz szybki, lecz efektywny masaż skóry.

Wydajność wysoka. 

INCI: Aqua, Hydroxyethyl Urea, Propylene Glycol, Peat Extract, Bifida Ferment Lysate, Disodium EDTA, Hydroxyethylcellulose, Sodium Citrate, Citric Acid, Lactic Acid, Acetic Acid, Polysorbate 20, Parfum, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Benzoic Acid.
Cena / ml: 28 zł/ 200 ml

KOMPLET DO PIELĘGNACJI MIKROBIOM - PODSUMOWANIE
Cieszę się, że marka tołpa podjęła temat dbałości o mikrobiom skórny i cieszę się jeszcze bardziej, że mogę Wam, moi Drodzy, polecać produkty, które są skuteczne, ale i nie obciążają nadmiernie budżetu. Mimo że nie wszystkie formuły sprawdziły się na mojej naprawdę trudnej w pielęgnacji skórze, podtrzymuję, że linia probiotyczna marki tołpa jest godna uwagi. Linię oczyszczającą physio mikrobiom znajdziecie na tolpa.pl

ARTYKUŁ POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z MARKĄ TOŁPA.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

12:00

PIELĘGNACJA PROSTO Z LODÓWKI | FRIDGE GOOD MORNING FACE! & ROSEMARY CLEANSING MILK

PIELĘGNACJA PROSTO Z LODÓWKI | FRIDGE GOOD MORNING FACE! & ROSEMARY CLEANSING MILK
fridge mleczko myjące do twarzy rozmarynowe delikatny żel czym myć bardzo wrażliwą skórę fridge good morning face jak się sprawdza czy warto kupić kosmetyki fridge

Jeśli czytasz mojego bloga regularnie, a może nawet nawiązałeś już ze mną bliższy kontakt korespondencyjny, doskonale wiesz jak trudnym i jednocześnie ważnym w zrównoważeniu jest etap oczyszczania skóry. Powtarzam, że wartość pielęgnacyjna dobrze dobranych środków do mycia będzie galopować niczym cena złota w dobie kryzysu.

Niewiele z nas darzy ten krok choć wycinkową estymą - oczyszczanie to w wielu schematach pielęgnacyjnych konstrukt na kształt informatora pogrzebowego w sekcji prasowych nekrologów. Rzadko schylamy się do poziomu mycia w poszukiwaniu rozwiązania dla problemów skórnych, jakichkolwiek nieprawidłowości, bez większego namysłu postanawiamy wtórować cudze metody. Rezultatem jest przeogromna ilość błędów przez które pokutuje Twoja skóra.

Proszę Państwa - Fridge, jak często w tych trudnych czasach bywa, to nie blamaż, czy marketingowa machloja, to kosmetyki prosto z lodówki. Świeże, pozbawione dodatkowych składników (w tym konserwantów), które pozornie wydają się niezbędne, a w niektórych przypadkach mogą uchodzić za główną przyczynę reakcji niepożądanych, szczególnie na skórach z uszkodzonym płaszczem hydrolipidowym - plagą dzisiejszych czasów. Markę Pani Magdaleny Beyer znam od prawie 2 lat - od dokładnie tylu lat używam kosmetyków myjących Fridge i myślę, że nadszedł ten czas, by rzucić światło na produkty, które szczerze lubię, doceniam i polecam. 

3.3 GOOD MORNING FACE!
Większość żeli bazuje na spieniających się środkach powierzchniowo czynnych, które w kontakcie z wodą nie są obojętne wobec delikatnej warstwy ochronnej, w tym pożytecznego mikrobiomu. Skutki są katastrofalne, szczególnie, gdy surfaktanty agresywnie naruszające warstwę rogową stanowią trzon codziennych działań pielęgnacyjnych.

Żele usuwają głównie zanieczyszczenia wodne, niektóre z nich również częściowo zanieczyszczenia tłuste. Niestety, zazwyczaj stopień oczyszczenia skóry zestawiony z deprywacjami wody za jakie odpowiadają, nie wypada korzystnie na rzecz żeli myjących. Należy jednak pamiętać, że to szeroka grupa preparatów, a Fridge od niej zdecydowanie odbiega.

Good Morning Face! to produkt, który niemal się nie spienia, lecz posiada dobre właściwości emulgujące, na kształt żeli micelarnych - usuwa zabrudzenia lekkie, typu mieszanego. Nie powoduje nieprzyjemnego napięcia skóry, chociaż jest ono zależne od głębokości odwodnienia - preparaty bazujące na wodzie zawsze mniej, bądź też bardziej będą zwiększać potencjalne ryzyko kolejnych strat wody. Przy produkcie polskiej marki jest ono relatywnie niskie, a co do jednego jestem przekonana - skóry osób korzystające ze standardowych i szeroko dostępnych formuł żelowych, po zapoznaniu się z żelem Fridge, odetchną z ulgą.

Konsystencja żelowa, gęsta, ślimacząca się, na kształt nieciągnącej się galaretki - w kontakcie z wodą produkt staje się bardziej silikonowy i półprzezroczysty (co ogranicza wysuszenie skóry), należy uważać, by etap oczyszczania nie został bezpodstawnie wydłużony - Good Morning Face! usuwa się ze skóry zupełnie inaczej niż standardowe preparaty - niezauważalnie, subtelnie, emulsyjnie, stąd części osób może towarzyszyć błędne uczucie niedomycia, czy też nieprawidłowego usunięcia kosmetyku z powierzchni naskórka. Skóra po zastosowaniu żelu jest miękka, wygładzona, przyjemnie jędrna, ale nie spierzchnięta.

Myślę, że kluczem do zadowolenia z żelu Good Morning Face! jest obiektywna ocena kondycji skóry wraz ze sposobem właściwego użytkowania kosmetyku. Zacznę niezgrabnie od końca. Żele, preparaty oparte na wodzie, których główną siłą napędową są detergenty / i lub micele, należy aplikować na zwilżoną skórę - woda jest najprostszym i najdoskonalszym promotorem przenikania, a obniżenie napięcia powierzchniowego i przejściowe zmiękczenie skóry sprawia, że środki myjące mogą być zastosowane w mniejszej ilości, zapewniając efekt czystszej, ale i mniej odwodnionej skóry. Sporo osób popełnia już na tym etapie podstawowe błędy - nie zwilża dostatecznie skóry i / lub aplikuje nierozcieńczone, skoncentrowane środki myjące bezpośrednio na suchą skórę, gdy brakuje w nich amortyzacji (najczęściej fazy tłuszczowej).

Druga część - oczekiwania. Realne. Żel usunie lekkie zabrudzenia organiczne, niewielką ilość sebum, potu, zabrudzeń zawiesinowych, ewentualnie mikroskopijną ilość makijażu, który nie został nadmiernie strawiony przez skórę. To nie jest formuła przeznaczona do demakijażu skóry, dlatego też oczekiwania wobec żelu nie powinny być na wyrost. Teoretycznie prawidłowa pielęgnacja skóry, dbanie o jej równowagę i wyrównywanie deficytów, powinno skutkować najlepszą i jak najmniej wymagającą kondycją naskórka. W takich sytuacjach żel Fridge całkowicie sprosta Twoim wymaganiom, szczególnie w działaniach porannych lub połączonych wieczornych. Wiem jednak, że dbanie o homeostazę nie zawsze jest równą walką, szczególnie na cerach, których potrzeby są trudne w zapełnieniu, a dodatkowo - niezwykle zmienne. Możliwe, że produkty Fridge okażą się równoważnią dla Twojej cery, ale mogą również nie pokrywać przejściowych, epizodycznych, skórnych konieczności - oznacza to tyle, że na części typów i rodzajów cery żel Fridge powinien samodzielnie przynosić pozytywne rezultaty, jednak na ułamku z nich może wymagać dodatkowych działań i zmienności etapu myjącego - na silniejszy lub bardziej kremowy.

Grupa docelowa to osoby borykające się na co dzień z przejściowymi i średnio utrwalonymi problemami z odwodnieniem, gdy wysuszanie naskórka stanowi główną przyczynę nasilonego zanieczyszczania się skóry i /lub indukuje zmiany skórne. Żel usunie delikatne powierzchowne zabrudzenia bez nadmiernego zaburzania gospodarki wodnej, a brak frakcji tłuszczowej zminimalizuje potencjalne ryzyko komedogenezy mieszka włosowego. Jeśli bezskutecznie poszukujesz ultra delikatnego preparatu, przez który Twoja skóra nie zapłonie żywym płomieniem, a formuły kremowe okazują się zbyt bogate w oczyszczaniu łagodnym i powierzchownym - żel Good Morning Face! może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Łagodny i pobudzający zapach świeżego duetu mandarynki z miętą zieloną uprzyjemnia stosowanie preparatu. Wydajność - wysoka. 

INCI: AQUA, GLYCERIN, DECYL GLUCOSIDE, PANAX GINSENG (GINSENG) ROOT EXTRACT, CYAMOPSIS TETRAGONOLOBA (GUAR) GUM, PANTHENOL, SODIUM LAUROYL LACTYLATE, CAMELLIA SINENSIS (GREEN TEA) LEAF EXTRACT, CITRUS NOBILIS (MANDARIN) PEEL OIL, LACTIC ACID, MENTHA VIRIDIS (SPEARMINT) LEAF OIL, PANTOLACTONE, LIMONENE*, LINALOOL*
Cena / ml: 79 zł / 145 g


3.1 ROSEMARY CLEANSING MILK
Mleczka myjące należą do jednych z moich ulubionych i najbardziej uniwersalnych formuł. Rozmarynowa wariacja Fridge to jedna z najlepszych dostępnych propozycji na polskim rynku.  Kosmetyk posiada pierzynkową, śmietankową, minimalnie oleistą, lecz komfortową formułę. Mleczko aplikuje się na skórę błyskawicznie, wystarczająco do niej przylega. Poprzez wyczuwalną fazę tłuszczową produkt ma dobry poślizg, ale nadmiernie i zbyt szybko się nie wchłania, daje to niezbędne pole manewru, przydatne szczególnie podczas usuwania zabrudzeń cięższych, o podłożu tłuszczowym. Preparat cechuje pewnego rodzaju aksamitność, ale nie jest to całkowicie jednorodna konsystencja, czuć to szczególnie na powiekach lub mocniej zrogowaciałej warstwie rogowej, które momentami są pokryte wyczuwalnym, kremowym filmem. Tak czy inaczej, Rosemary Cleansing Milk wypłukuje się ze skóry w przeważającej części przypadków korzystnie, emulsyjnie - niemal całkowicie, z odpowiednim zapasem, ultra-delikatnie. Nie powoduje ściągnięcia i podrażnień, to jeden z najłagodniejszych preparatów do oczyszczania. Podoba mi się to, że nie pozostawia po sobie oleistych, niekomfortowych resztek i sam w sobie okazuje się kosmetykiem wystarczającym, bez sztucznego rozdmuchiwania pielęgnacji.

Rosemary Cleansing Milk polubią w szczególności osoby, których cera odwadnia się nagle i gwałtownie podczas etapu myjącego oraz skóry przejawiające potężne problemy ze zbilansowaniem pielęgnacji dalszej przez straty wody, jakie ponoszą na etapie mycia standardowymi, całkowicie wypłukującymi się środkami myjącymi. Jak Trwoga, to mleczko rozmarynowe Fridge - sięgam po ten produkt coraz częściej, gdyż za jego pomocą jestem w stanie bezpiecznie pokryć moje całkowite, dobowe zapotrzebowanie na emolienty oraz zahamować nadmierną, przeznaskórkową ucieczkę wody. W rezultacie moja pielęgnacja dalsza jest znacznie bardziej uproszczona i zoptymalizowana, a potencjał komedogenny - zredukowany do niskich względnych.

Jak już napisałam - mleczka myjące są formułami uniwersalnymi. Za ich pomocą i odpowiednich manewrów, można przeprowadzić większość stopniowanych etapów oczyszczających - począwszy od oczyszczania lekkiego, a skończywszy na myciu średnio-głębokim. Udane konsystencje mleczek, do których z pewnością należy Fridge, sprawdzają się zarówno w działaniach porannych, jak i wieczornych. Rozmarynowe mleczko szczególnie dobrze współpracuje z żelem Good Morning Face!, stosowane etapowo, jak i jednoetapowo. Mleczko możesz aplikować na suchą, nieoczyszczoną skórę (faza tłuszczowa zemulguje średnie, tłuste zabrudzenia), jak i na skórę zwilżoną (zabrudzenia lekkie mieszane, redukcja frakcji tłuszczowej), kosmetyk możesz łączyć również z żelem (żel kremowy), jak i olejem / masłem / balsamem hydrofilowym (krem myjący). Mleczko może być jedynym, pierwszym, a nawet ostatnim etapem domywającym, w zasadzie nie znajduję osoby, która nie wykorzystałaby właściwości Rosemary Cleansing Milk Fridge w sposób zadowalający. Siłę myjącą mleczka zwiększają akcesoria chwytne lub dodatek środków detergentowych - gąbeczka konjac, ściereczka z mikrofibry, jednorazowe ściereczki bambusowe. Są one szczególnie przydatne w usuwaniu zabrudzeń pyłowych / smolistych - pigmentów kolorowych, kurzu, smogu wobec których tłuszczowa formuła może okazać się mało skuteczna.

Zapach średnio-intensywny, czuć zdefiniowaną nutę świeżej gałązki rozmarynu. Wydajność - średnia. Produkt nie pozostawia mgły na oczach. 
INCI: WATER (AQUA), ROSA DAMASCENA FLOWER WATER, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE, POLYGLYCERYL-3 METHYLGLUCOSE DISTEARATE, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) SEED EXTRACT, ALLANTOIN, ROSMARINUS OFFICINALIS OIL, XANTHAN GUM,LIMONENE*
Cena / ml: 97 zł / 100 ml

ARTYKUŁ POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z MARKĄ FRIDGE. Podczas składania zamówienia wystarczy wpisać COOLFRIDGE, a rabat -15% na kosmetyki do twarzy naliczy się automatycznie. Promocja trwa w dniach 11-13.04.2020 i nie łączy się z innymi promocjami.

Jeśli potrzebujesz pełnej i profesjonalnej pomocy w zakresie leczenia i pielęgnacji skóry, oferuję odpłatne, zdalne i bezpieczne usługi konsultacyjne - w formie tekstowej oraz wideo-rozmowy. Kontakt: mademoiselleeve@wp.pl

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

07:00

BABO, POLSKIE KOSMETYKI NATURALNE, KTÓRE DZIAŁAJĄ

BABO, POLSKIE KOSMETYKI NATURALNE, KTÓRE DZIAŁAJĄ
BABO KOSMETYKI ŻEL DELIKATNY MYJĄCY SERUM PRZECIWSTARZENIOWE NATURALNE KOSMETYKI PRAWDZIWA RECENZJA SERUM NAWILŻAJĄCE NIE ZAPYCHA PORÓW

Przyznaję, że dzisiejszą gwiazdę wypatrywałam z pozycji sugerującej daleką, ledwie dostrzegalną konstelację, bowiem marka Babo zupełnie odstaje od tendencji polskiego i nader często oklepanego przemysłu kosmetycznego - dopracowane i wyważone formuły, zrównoważona produkcja, tak inne i tak dobrze wykonane opakowania, spełniające swoją przewodnią funkcję, ostrożna konsumpcja nastawiona na rzeczywiste problemy klienteli, zrobiły na mnie tak piorunujące wrażenie, że po dziś dzień nie mogę wyjść ze zdziwienia, że Babo to jednak mój rodzimy teren. 

Marce Babo dziękuję za udostępnienie pełnej gamy pielęgnacyjnej, przez ostatnie tygodnie zapoznawałam się z pełną ofertą, a teraz postanowiłam wybrać preparaty, które moim zdaniem okazały się bardziej wymagające i ich opisanie na blogu być może ułatwi Ci przyszłe zakupy - serum przeciwstarzeniowe, krem przeciwzmarszczkowy oraz delikatny żel myjący. 

BABO KOSMETYKI ŻEL DELIKATNY MYJĄCY SERUM PRZECIWSTARZENIOWE NATURALNE KOSMETYKI PRAWDZIWA RECENZJA SERUM NAWILŻAJĄCE NIE ZAPYCHA PORÓW

SERUM PRZECIWZMARSZCZKOWE
Serum przeciwzmarszczkowe Babo przypomina mi na wielu poziomach niedostępne na terenie Polski znakomite serum marki Eminence - nie kryłam swej tęsknoty i bólu rozczarowania brakiem łatwiej dostępnych odpowiedników, stąd moja radość jest o tyle większa, że najbliższej obok niedoścignionego ideału postawić mogę aktualnie serum polskiej marki kosmetyków naturalnych Babo, które spełnia większość moich wymagań, a w niektórych aspektach sprawdza się nawet lepiej niż kosmetyk węgierskiej marki. 

Konsystencja serum Babo to intensywnie żelowa, zwarta (na tyle gęsta, że system dozujący wymaga zaciągnięcia pipety i odczekania kilku sekund, by produkt efektywnie zassać) i bardzo lepka postać glutowata, która pod wpływem dotyku i ciepła skóry, zatraca swoją początkową, ścisłą postać i kleistość, a staje się subtelną i niezwykle gładką emulsją o ponadprzeciętnym potencjale nawadniającym. Kosmetyk podczas ruchów rozprowadzających, nabiera aksamitności, a nawet jego niewielka ilość opatula naskórek cieniutką, wystarczającą i ledwie wyczuwalną dawką serum. W końcowej fazie oklepywania kosmetyk wsiąka niemal całkowicie w skórę, pozostawiając na niej przyjemne zabezpieczenie (film hydrofilowy), które nie daje uczucia noszenia bagażu - cera się nie wyświeca, nie rozpulchnia, ale też nie wchodzi w stan poirytowania na skutek nadmiernego schnięcia produktu i tym samym wzmożonych strat wody. Warto nadmienić, że owo schnięcie jest niemal całkowite i wydłuża się w czasie, stąd serum nie powinno być traktowane jako pojedynczy element pielęgnacyjny na typach skóry, które wymagają wyższego udziału tłuszczów w pielęgnacji - zamiast komfortu, odprężenia i nawodnienia może sprowokować stany wzmożonej dehydratacji naskórka, stąd stosowanie produktu w połączeniu z bardziej kremowymi konsystencjami lub też przeprowadzenie pielęgnacji dalszej jest jednak wskazane. 

Serum dzięki umiarkowanym właściwościom schnącym, bardzo dobremu poślizgowi (niskie ryzyko uszkodzenia ciągłości naskórka, poirytowania, wzmagania mechanizmów obronnych), błyskawicznej aplikacji oraz pełni działania (serum Babo to zarówno promotor przenikania, jak i lekki kosmetyk okluzyjny, zamykający drogi odwodnienia - na niektórych typach cery może z powodzeniem zastąpić krem, na pozostałych być jego znakomitym uzupełnieniem), może sprawdzić się fantastycznie w pielęgnacji uproszczonej, jak i w bardziej rozbudowanych, warstwowych krokach pielęgnacyjnych - tolerancja produktu obywa się na wysokim poziomie, mimo że zawiera on sporo substancji, które zwiększają przeznaskórkową utratę wody oraz mają stosunkowo wysoki potencjał alergizujący. Babo już w przeciągu kilku dni widocznie zmiękcza skórę oraz likwiduje typowe objawy dehydratacji głębokiej - skóra staje się bardziej napięta, zwarta, odporna, ukojona (niwelowanie objawów nadruchowości naczyniowej, będącej skutkiem uchybień w strukturze skóry i osłabionych zdolności ochronnych), mniej histeryczna, a zdecydowanie mniej podatna na powstawanie i ekspansję stanu zapalnego - mogę zatem potwierdzić, że w tym konkretnym przypadku określenie "przeciwstarzeniowy" nie jest klasycznym w branży nadużyciem - kosmetyk sprzyja utrzymaniu swoistej równowagi, co jest kluczem w utrzymaniu dobrej kondycji skóry na dłużej. 

Babo może wykazywać normalizujący wpływ na cery trądzikowe, a szczególnie trądzik mieszka włosowego, który jest sprzężony z nieprawidłowym nawodnieniem naskórka.

Formuła kosmetyku sprawia, że serum należy do wyjątkowo wydajnych produktów. 

Potencjał komedogenny: 1/5
Potencjał nawadniający: 5/5
Potencjał odwadniający: 5/5

Grupa docelowa: głęboko odwodnione typy skóry, mające problem z klasycznymi objawami dehydratacji głębokiej, w tym skóry łojotokowe, tłuste i przetłuszczające się. Element warstwowej pielęgnacji dla osób borykających się z odwodnieniem powierzchownym oraz mieszanym - wymaga w tych konkretnych przypadkach zwiększenia okluzji w działaniach. Bardzo udana linia dla skóry zmagającej się z objawami trądziku różowatego. 

Składniki aktywne: Betaina z buraka cukrowego, beta-glukan z drożdży, d-pantenol, ekstrakt z miłorzębu japońskiego, sok z liści aloesu, kwas hialuronowy, ekstrakt ze śluzu ślimaka, aminokwasy, alantoina. 

INCI: AQUA, BETAINE, GLYCERIN, PANTHENOL, GINKGO BILOBA LEAF EXTRACT, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, BENZYL ALCOHOL (AND) SALICYLIC AC. (AND) GLYCERIN (AND) SORBIC AC., HYALURONIC AC., TRIETHANOLAMINE, BETA-GLUCAN, ALLANTOIN, SNAIL SECRETION FILTRATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE, CROSSPOLYMER, SODIUM PCA, SODIUM LACTATE, ARGININE, ASPARTIC AC., PCA, GLYCINE, ALANINE, SERINE, VALINE, PROLINE, THREONINE, ISOLEUCINE, HISTIDINE, PHENYLALANINE

Gramatura/ Cena: 50 ml / 130 zł

BABO KOSMETYKI ŻEL DELIKATNY MYJĄCY SERUM PRZECIWSTARZENIOWE NATURALNE KOSMETYKI PRAWDZIWA RECENZJA SERUM NAWILŻAJĄCE NIE ZAPYCHA PORÓW

KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY
Formuła kremu jest silnie zwarta, zbita i skoncentrowana, kremowe wypełnienie wymaga dosłownie wygrzebywania ze szklanego i ciężkiego słoiczka, dlatego też użytkowanie szpatułki (którą można zakupić w sklepie producenta) jest niezbędne, by zachować nie tylko odpowiednie warunki czystości, ale i dozować adekwatną, w tym konkretnym przypadku, naprawdę niewielką ilość preparatu. Babo cechuje się wyjątkową formułą, która z jednej strony jest preparatem mogącym zapewnić głębokie i faktyczne odżywienia naskórka, dostarczając niezbędnej, typowej okluzji skórze ze słabymi właściwościami adaptacyjnymi i cykliczną, wzmożoną ucieczką wody (mającą charakter systematyczny i zorganizowany, a niekoniecznie jedynie wywołany), ale i sprawdzającą się nawet przy działaniach, które wymagają szybkiego wygładzenia skóry bez pozostawiania widocznej, tłustej warstewki (na przykład może pełnić funkcję kremu pod makijaż).

Krem podczas rozprowadzania zatraca swą spoistą formułę (przypomina strukturalnie pana cottę), która podczas ciepła rozluźnia się i staje się bardziej masełkowata niż oleista. Produkt podczas aplikacji i wklepywania daje szerokie pole do wykonywania złożonych ruchów, możliwe jest wykonanie na nim pełnego i aktywnego masażu. Po krótkim czasie ubożeje pod względem wyczuwalnej frakcji tłuszczowej o ponad połowę i taki też pozostaje aż do momentu zmycia. Nie jest to kosmetyk całkowicie schnący i jakkolwiek to brzmi "pracujący" z cerą - w pewnym sensie wykonuje on pewną pracę za odwadniający się naskórek, co może się sprawdzić na typach cery, które wymagają ciągłego zabezpieczenia i wyjątkowo źle reagują na codzienne czynniki potencjalnie odwadniające (zmiany temperatury, ogrzewanie, klimatyzacja, wiatr, mróz, ale i nadmierna ekspozycja słoneczna).

Podsumowując, okluzja jakiej dostarcza krem jest w stylu niecałkowicie schnącym i częściowo zastygającym, i mimo że sam produkt daje efekt wygładzonej, zadbanej i odpowiednio zaopiekowanej skóry bez tłustego filmu bezpośrednio po nałożeniu, finalny potencjał komedogenny kremu jest stosunkowo wysoki, bowiem Babo na cerach, które nie potrafią pracować z warstwą produktów dodatkowych i wymagają preparatu zapewniającego jedynie przejściowe zabezpieczenie, może okazać się zbyt przytłaczający - krem przeciwzmarszczkowy może powodować typowe objawy zanieczyszczenia się skóry, wzmagając albo nadmierną potliwość, albo wzmożone przetłuszczanie się skóry, albo jedno i drugie, doprowadzając w konsekwencji paradoksalnie do narastania objawów dehydratacji głębokiej. Sam producent zaleca stosowanie kremu na skórach suchych, co jest jak najbardziej trafną grupą docelową, którą poszerzyłabym o te typy cery, które po prostu wymagają wyczuwalnej warstwy kremowych produktów i jest ona czymś pożądanym, a nie generującym problemy skórne. Plusem kremu jest jego konsystencja, podlegająca wszelkiego rodzaju modyfikacjom - polecam połączenie kremu przeciwzmarszczkowego z serum przeciwstarzeniowym marki Babo lub innymi, żelowymi produktami bazującymi na wodzie i substancjach higroskopijnych - tworzą zgrany udany duet, pozwalający dozować w odpowiedniej ilości składniki zarówno wiążące wodę, jak i składniki okluzyjne (a warto przypomnieć, że i jedne, i drugie są niezbędne w utrzymywaniu prawidłowego nawodnienia naskórka).

Na odpowiednich typach skóry krem daje efekt nawilżonej, zadbanej i miękkiej skóry. Skutecznie zwalcza objawy odwodnienia powierzchownego i mieszanego.

Kosmetyk nałożony w za dużej ilości ma tendencję do kulkowania się, problem ten nie istnieje w przypadku zaaplikowania odpowiedniej ilości oraz odpowiedniej grupy docelowej. Kosmetyk może powodować przejściowe, wzmożone ucieplenie tkanki skórnej - zawarta w nim betaina oraz sok z aloesu i przylegająca formuła powodują zwiększenie mikrokrążenia oraz w pierwszej fazie nasilają przeznaskórkową utratę wody.

Wydajność kremu na bardzo wysokim poziomie.

Potencjał komedogenny: 3+/5
Potencjał nawadniający: 3/5
Potencjał odwadniający: 2/5 (może powodować straty wody w głębokich warstwach skóry, gdy dojdzie do zakłócenia proporcji składników natłuszczająco-nawadniających).

Grupa docelowa: skóry suche i cery odwodnione mające problem z odwodnieniem powierzchownym i mieszanym. 

Składniki aktywne: Betaina z buraka cukrowego, beta-glukan z drożdży, masło shea, olej abisyński i olej avocado, pantenol, sok z liści sok z liści aloes, ekstrakt z miłorzębu japońskiego, aminokwasy.

INCI: AQUA, BETAINE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BETA-GLUCAN, ISOPROPYL MYRISTATE, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, GLYCERYL STEARATE SE, CETEARYL ALCOHOL, ISOAMYL LAURATE, PERSEA GRATISSIMA OIL AND OLUS OIL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, CETYL PALMITATE, HYDROGENATED WHEAT GERM OIL, CRAMBE ABYSSINICA SEED OIL, ACRYLATES COPOLYMER, PANTHENOL, BENZYL ALCOHOL (AND) SALICYLIC ACID (AND) GLYCERIN (AND) SORBIC ACID, XANTHAN GUM, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, GINKGO BILOBA LEAF EXTRACT, SODIUM PCA, SODIUM LACTATE, ARGININE, ASPARTIC ACID, PCA, GLYCINE, ALANINE, SERINE, VALINE, PROLINE, THREONINE, ISOLEUCINE, HISTIDINE, PHENYLALANINE

Gramatura/ cena: 50ml / 120 zł 

BABO KOSMETYKI ŻEL DELIKATNY MYJĄCY SERUM PRZECIWSTARZENIOWE NATURALNE KOSMETYKI PRAWDZIWA RECENZJA SERUM NAWILŻAJĄCE NIE ZAPYCHA PORÓW

DELIKATNY  ŻEL MYJĄCY
Żel Babo spienia się delikatnie, tworząc subtelną, kremową, emulsyjną, lecz obfitą piankę. Na skórze staje się aksamitny i śmietankowy w dotyku, nie powoduje szczypania i swędzenia skóry podczas mycia, wyjątkowo łagodnie obchodzi się również z okolicami oczu (usunie niewodoodporny tusz do rzęs). Daje efekt dobrze oczyszczonej, lecz niepiszczącej z przesuszenia skóry - pory po jego zastosowaniu są bardziej zwężone (nie tylko bezpośrednio po oczyszczeniu), niweluje widocznie objawy zanieczyszczenia powierzchownego, w tym świetnie usuwa nagromadzony, obumarły naskórek oraz osiadające na warstwie rogowej pigmenty mineralne. Skóra po kilku dniach stosowaniu żelu staje się wyraźnie gładsza w dotyku, jej koloryt jest mniej zaburzony, a potrzeby mniej skrajne.

Żel usuwa powierzchowne i średnie zabrudzenia, z racji, że jest to kosmetyk oparty na wodzie i jego siłą napędową stanowią środki powierzchniowo czynne, nie podoła cięższym, mokrym i wodoodpornym formułom, chociaż może tworzyć trafiony element dwuetapowego lub jednoetapowego oczyszczania w połączeniu z produktem bogatym we frakcję emulgująco-tłuszczową. Jest to jeden z lepszych kosmetyków do oczyszczania w porannej pielęgnacji dla typów cery, które zanieczyszczają się stosunkowo szybko, mając jednoczesny, spory problem z przetłuszczaniem i organicznym zanieczyszczaniem się lub pełniąc funkcję epizodycznego, mocniejszego elementu regulacyjnego w etapie oczyszczającym na niemal każdym typie cery. Formuła kosmetyku jest mocno zażelowana, a powolne i stopniowe spienianie się pozwala zastosować mniejszą ilość produktu i ograniczyć jego potencjał odwadniający. Z pewnością jest to jeden z łagodniejszych preparatów w formule żelu myjącego (pomijając Fridge by yDe, który pod względem delikatności nie ma sobie równych), a na pewno w porównaniu do standardowych produktów czyszczących, które można znaleźć w drogerii. Na skórach mających problem z konkretnymi przesuszeniami i/lub naruszoną barierą ochroną, żel i tak może powodować przejściowe uczucie dyskomfortu, ściągnięcia i delikatnego podszczypywania, co nie jest winą produktu, a jego specyfiki - nie zawiera on amortyzacji, która miałaby stopować uciekającą wilgoć z naskórka.

Potencjał komedogenny: 0/5
Potencjał nawadniający: 0/5
Potencjał odwadniający: 4/5

Grupa docelowa: każdy typ cery, który wymaga dobrego oczyszczenia powierzchniowego - zmienną jest częstotliwość stosowania, głównie cery tłuste i niemające żadnych problemów z przesuszeniami skóry. 

Składniki aktywne: prebiotyki, betaina z buraka cukrowego, beta-glukan z drożdży, ekstrakt z aloesu, pantenol, alantoina, kwas laktobionowy, witamina B3.

INCI: AQUA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, LAURYL GLUCOSIDE, GLYCERIN, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, ALLANTOIN, ALPHA-GLUCAN OLIGOSACCHARIDE, BETA-GLUCAN, BETAINE, LACTOBIONIC ACID, INULIN, NIACINAMIDE, PANTHENOL, TREHALOSE, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE.

Gramatura/ cena: 250 ml/50 zł

Wszystkie opakowania wykonane są z ciemnego, grubego szkła, które robi wrażenie już od samego początku - mogę Cię tylko zapewnić, że zawartość tych luksusowych opakowań jest tak samo dobra jak ich oprawa :)

Jeśli potrzebujesz pełnej i profesjonalnej pomocy w zakresie leczenia i pielęgnacji skóry, oferuję odpłatne usługi konsultacyjne - zarówno w formie spotkania w Warszawie, jak i w formie zdalnej. Kontakt: mademoiselleeve@wp.pl

ARTYKUŁ POWSTAŁ PRZY WSPARCIU BABO KOSMETYKI.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa