Popularne posty

14:25

CLARE BLANC | REGULUJĄCY PODKŁAD MINERALNY

CLARE BLANC | REGULUJĄCY PODKŁAD MINERALNY
Jakie cechy powinien posiadać idealny podkład mineralny dla tłustej skóry? Z pewnością musi być trwały, odporny na pot i sebum, dobrze przyczepny o delikatnym, subtelnym i zdrowym, matowym wykończeniu. Teoretycznie, podkłady mineralne są stworzone dla tłustej skóry, ale nie oszukujmy się, tak krótki skład i brak substancji dodatkowych nie zawsze musi tworzyć idealny duet z cerą, która nadmiernie się przetłuszcza i równocześnie, nierzadko, szybko odwadnia się. Czy zatem nieudane próby okiełznania podkładu mineralnego to zawsze wina niewłaściwego przygotowania skóry, czy może jednak niedopasowanej formuły podkładu mineralnego?

13:35

PIXIE COSMETICS CLAY DELIGHTS

PIXIE COSMETICS CLAY DELIGHTS
Clay Delights to wyjątkowa nowość w ofercie Pixie Cosmetics. Puder bazuje na delikatnej glince kaolinowej oraz illitowej. Prócz zawartości wysokiej jakości podstawowych surowców stanowiących bazę produktu, pyłek został wzbogacony w dodatkowe, nietuzinkowe i wyszukane jak na polski rynek surowce: cenną mikę litową (lepidolit) oraz czarny turmalin, który jest równie rzadkim minerałem i tchnął szczyptę magii w kompozycję recepturową. 

W artykule znajdują się linki afiliacyjne. Każdy zakup produktu Pixie Cosmetics z moim partnerstwem, generuje dochody. Jeśli tylko zachęciłam Cię do zakupu lub zwyczajnie doceniasz moją pracę, a jednocześnie cenisz produkty marki, będzie mi bardzo miło, jeśli dokonasz zakupów z mojego polecenia - wystarczy kliknąć w wybrany przez Ciebie link i sfinalizować na nim własne zakupy. Dziękuję! :) 

11:22

DERMEDIC CAPILARTE | LINIA DLA PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY GŁOWY

DERMEDIC CAPILARTE | LINIA DLA PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY GŁOWY
Dzięki dopasowanej pielęgnacji uporałam się z większością pojawiających się na mojej głowie problemów- oprócz jednego, uporczywego i nie do końca uzależnionego od moich zewnętrznych działań - ich wzmożonego wypadania. Ze względu na tryb życia jaki prowadzę, w pewnym stopniu zaakceptowałam stan zastany i nie liczyłam na ogromną poprawę w tej materii, choć jednocześnie nie jestem zamknięta na nowe, ciekawe produkty, zwłaszcza, gdy są produkowane przez polskiego producenta i drzemie w nich spory potencjał.

14:55

TAZAROTEN W LECZENIU TRĄDZIKU

TAZAROTEN W LECZENIU TRĄDZIKU


Tazaroten jest jedyną pochodną witaminy A zarejestrowaną w leczeniu łuszczycy, jednak ze względu na swoje właściwości, może być z powodzeniem stosowany również i w leczeniu różnych form trądziku, zwłaszcza powiązanego ściśle z nadmiernym rogowaceniem, na czym dzisiaj zamierzam się skupić. Tazaroten jest bardzo ciekawą substancją aktywną, chociażby z tegoż względu, iż do jego przemiany w postać czynną dochodzi dopiero po zetknięciu się z tkankami żywymi (nie jest więc preparatem aktywnym w opakowaniu = ma wyższą skuteczność i wyższą trwałość), nie posiada zatem dużych właściwości drażniących, jest dobrze tolerowany, a głównym skutkiem ubocznym, który może występować niezależnie od typu, rodzaju i problemu skóry, jest początkowe uporczywe swędzenie, wynikające właśnie ze specyfiki tazarotenu i jego miejscowej, wybiórczej, wiążącej aktywacji receptorowej w mieszkach włosowych. 

15:00

ENZYM Z DYNI

ENZYM Z DYNI

Złuszczanie naskórka nie jest najłatwiejszym krokiem pielęgnacyjnym - powtarzam to wielokrotnie, że prawdziwą sztuką jest zoptymalizowanie pielęgnacji w taki sposób, aby tego naskórka nie wysuszać i tym samym nie zwiększać sztucznie zapotrzebowania na składniki nawadniające i typowo okluzyjne. Mimo lubianych przeze mnie peelingów enzymatycznych, uważam że, paradoksalnie, mimo swojej łagodności, na skórze odwodnionej zachowują się znacznie agresywniej niż nawet drobnoziarniste, kremowe peelingi, znacznie częściej uczulają i powodują przejściowe podrażnienia. Pewnym miłym wyjątkiem jest dla mnie enzym z dyni, który daje wiele możliwości jego wykorzystania - zarówno w formułach natłuszczających, jak i bardzo lekkich. Oprócz tytułowych właściwości złuszczających, doskonale odżywia, zmiękcza i nawadnia spierzchnięty naskórek. Myślę, że to jedna z najciekawszych nowości półproduktowych, która doskonale odnajdzie się w pielęgnacji skóry w okresie jesień-zima. 

14:28

OCZYSZCZANIE TWARZY OLEJAMI | TRADYCYJNE OCM Z WYKORZYSTANIEM OLEJKÓW ANNABELLE MINERALS

OCZYSZCZANIE TWARZY OLEJAMI | TRADYCYJNE OCM Z WYKORZYSTANIEM OLEJKÓW ANNABELLE MINERALS
Tradycyjna metoda OCM budzi wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Są osoby, które uwielbiają olejowy, niespłukiwany sposób oczyszczania skóry, są i stanowczy przeciwnicy, szczerze nienawidzący popularnej metody przez pogrom, jaki spowodowała na ich biednych cerach.

Ze względu na wciąż rosnące zainteresowanie wśród czytelników i wewnętrzną potrzebę podzielenia się zdobytą wiedzą, postanowiłam opracować kompendium, jakiego do tej pory brakowało w sieci na temat tytułowej metody OCM - w czym tkwi istota zabiegu, jak powinien on przebiegać, czego należy używać oraz oczywiście dla kogo ta metoda jest odpowiednia, a kto powinien sobie odpuścić jej stosowanie. 

METODA OCM  - W CZYM TKWI JEJ FENOMEN ORAZ DLACZEGO NIE SPRAWDZIŁA SIĘ U TAK DUŻEJ GRUPY OSÓB?

Podkład kremowy, kremy z filtrami przeciwsłonecznymi, nadmiar sebum, kremy nawilżające, korektor pod oczy, czy tusz do rzęs - wszystko to jest mieszaniną ciężko zmywalnych tłuszczów, gdy dla większości osób, są to codzienne, typowe i normalne zanieczyszczenia, które ze względu na swoją specyfikę wymagają, niestety, bardzo dokładnie przeprowadzonego demakijażu. Tak dużą ilość tłuszczów, są w stanie usunąć preparaty bogate w emulgatory oraz mocne detergenty, co skutkuje, nawet po jednorazowym zastosowaniu, silnym ściągnięciem, narastającym odwodnieniem oraz w dłuższej perspektywie rozregulowaniem naskórka, zaś za delikatne środki, które skóry nie domywają, mają równie negatywny wpływ na kondycję naskórka. Naskórek również się odwadnia w głębszych warstwach oraz jednocześnie silnie zanieczyszcza.

Są jednak środki, które w łagodniejszy sposób łączą się z zabrudzeniami i pozwalają je "rozpuścić". Logiczne jest, że nic lepiej nie rozpuści tłuszczu, jak on sam, dlatego też olejowe oczyszczanie skóry o wiele lepiej, skuteczniej i łagodniej od produktów bazujących na wodzie i silnych substancjach pieniących się, usuwa zabrudzenia z reguły ciężkie, wodoodporne zabrudzenia. Tłuszcz ze względu na swoją budowę chemiczną, nie podrażnia i nie narusza bariery hydrolipidowej, a także zapobiega odwodnieniu poprzez intensywne powlekanie naskórka podczas czynności demakijażu, która sama w sobie zawsze naraża skórę na odwodnienie.

Co jednak sprawia, że mimo wielu zalet OCM, tak wiele osób narzeka na pogorszenie stanu skóry lub nie jest zadowolonych z wybranej metody i obserwuje wręcz ściągnięcie i postępujące wysuszenie skóry? Szkopuł tkwi w tym, czy wybrany produkt olejowy się spłukuje, jak się spłukuje oraz jakie uczucie pozostawia tuż po demakijażu. Oleje przeznaczone do tradycyjnej metody OCM nie zawierają żadnych detergentów i związków emulgujących, dlatego też wymagają innego, specyficznego schematu działania. Powlekają skórę odczuwalnie, nie spłukują się, dlatego mogą obciążać skórę i nadmiernie ją powlekać, co nie jest korzystne dla typów skóry, które nie wymagają takiej ilości natłuszczenia.

Bardzo często początkowy zachwyt olejami przeinacza się w toczący się dramat. Zapewne wiele osób zastanawia się dlaczego tak się dzieje. Otóż każdy typ cery wymaga nawilżenia i natłuszczenia (co fizjologicznie zapewnia sebum), możliwe, że przed włączeniem metody OCM, pewne osoby stosowały niezwykle agresywne, za lekkie, wysuszające metody myjące lub mają sporą tendencję do wysuszania się naskórka pod wpływem wody, a zastosowanie mycia olejem w pewnym stopniu zrównoważyło wywołane przez użytkownika zapotrzebowanie na substancje natłuszczające. Gdy zostało ono wyrównane, a pomimo tego nadal konsekwentnie stosowałeś metodę niedomywającą się, doszło do przeciążenia naskórka - co skutkowało jego pogorszeniem, które zazwyczaj nie pojawia się od razu, ale tydzień-dwa tygodnie po, chyba, że skóra jest sama w sobie dobrze natłuszczona, wówczas wysypy pojawiają się od razu i już po pierwszym zastosowaniu takiej ilości tłuszczów, można obserwować coraz to gorszą kondycję skóry.

NA CZYM POLEGA TRADYCYJNA METODA OCM 

Oczyszczanie czystym olejem polega na łączeniu się tłuszczu wraz z zabrudzeniami typu tłuszczowego (substancje wodoodporne i wodooporne), ale nie na ich usuwaniu z powierzchni naskórka. To jedna z głównych przyczyn niezadowolenia z tradycyjnej metody olejowej. Sam tłuszcz doskonale łączy się z zabrudzeniami tego samego typu, ale nie zawiera niczego dodatkowego, co umożliwiłoby jego spłukanie się. Należy zatem oprócz samego kosmetyku olejowego, rozważyć dodatkowo kolejne metody mycia, które usuną tłuszcz z powierzchni skóry - mechanicznie (na przykład w postaci szmatki, gąbki) lub chemicznie, za pomocą detergentów. Tradycyjne OCM nie uwzględnia zatem tylko stosowanego oleju, ale również i kolejne zabiegi, które dadzą efekt oczyszczający.

JAK NALEŻY PRZEPROWADZIĆ TRADYCYJNE OCM

Należy zdać sobie sprawę, że sam preparat olejowy nie jest jedynym produktem, którego wymagasz do pełnego przeprowadzania zabiegu. Tak naprawdę jest on niezbędny do połączenia się z zabrudzeniami wodoodpornymi oraz wykonania łagodnego masażu. Sam olej nie zapewnia zatem działania oczyszczającego, gdyż bez dodatkowych działań, powleka on jedynie intensywnie skórę wraz z zanieczyszczeniami.

Zabieg OCM składa się:
  • z czystego tłuszczu bez dodatków pieniących się i emulgujących,
  • dodatkowej metody oczyszczającej, która usunie tłuszcz mechanicznie lub chemicznie,
  • jest to zatem metoda dwuetapowa lub jednoetapowa, jeżeli nie stosujesz detergentów,

Masaż skóry i dokładne rozpuszczenie zabrudzeń jest pierwszym etapem olejowego oczyszczania cery. Wylej odpowiednią ilość oleju, aby pokrywał on dokładnie Twoją skórę i umożliwił Ci wykonanie masażu. Zamiast mazania wszystkiego na skórze (a jest to ważne przy niespłukiwanej metodzie olejowej), co ograniczy możliwość zanieczyszczenia skóry produktami wyjątkowo wodoodpornymi, polecam zawsze na samym początku usunąć makijażu oczu i ust (nałożyć na powieki/usta czysty olej, pomasować, przyłożyć płatek kosmetyczny nasączony bardzo ciepłą wodą, przyłożyć na chwilę i zdjąć zanieczyszczenia, ewentualnie czynność należy powtórzyć), a dopiero później przejść do oczyszczania reszty twarzy. Gdy wszystkie zabrudzenia połączą się z olejem, możesz przejść do kolejnego, niezbędnego etapu. 

Zanim przejdę do drugiej fazy OCM, chcę zwrócić uwagę na jedną, bardzo ważną rzecz - temperaturę. Aby usunąć efektywnie tłuszcz ze skóry, zwłaszcza, gdy nie zawiera on substancji dodatkowych, wymagane jest ciepło. Ciepło rozbija tłuszcz, sprawia, że łatwiej usuwa się ze skóry oraz oczywiście lepiej się wchłania. Metoda tradycyjnego oczyszczania olejem, wymaga zatem zastosowania wyższych temperatur, inaczej tłuszcz zostawi tłusty film na skórze oraz nie zapewni efektu oczyszczającego, będzie również wymagał zastosowania mocniejszych technik myjących.

Metoda mechaniczna, jak sama nazwa wskazuje, polega na mechanicznym ściąganiu zabrudzeń. Dzięki zastosowaniu akcesoriów, które posiadają mikrowłókna (ściereczki) lub pory (gąbki), tłuszcz chwyta się wgłębień i powierzchni pochłaniających, a następnie jest usuwany ze skóry. Mechaniczne oczyszczanie nigdy nie zapewni maksymalnego oczyszczenia i 100% usunięcia tłuszczu, ale dzięki odejściu od standardowych środków pieniących się, jest najdelikatniejszą metodą oczyszczania skóry z głębokich zabrudzeń bez dużego ryzyka podrażnień (o ile zastosowane akcesoria nie są ostre i moc nacisku nie jest zbyt duża). Nie każdemu służy całkowite domywanie środków myjących, dlatego też tradycyjne OCM w połączeniu z metodami mechanicznymi, może oczyszczać skórę z wodoodpornych zabrudzeń, ale jednocześnie nie powodować mocnego wysuszenia. Zapewni również niezbędne natłuszczenie, dlatego po takiej metodzie oczyszczania bez problemu można stosować lekkie konsystencje typu serum, esencje. Dzięki metodzie mechanicznej, można bardzo łatwo schwytać pigmenty mineralne - sam tłuszcz ich nie usunie, ponieważ mają inną strukturę, ale już forma akcesoriów - jak najbardziej.

Aby wykonać prawidłowo drugi, mechaniczny etap, nasącz w bardzo ciepłej wodzie swoje akcesorium i zdejmuj nim tłuszczowe zabrudzenia z powierzchni skóry. Możesz jednocześnie również wykonać relaksujący i oczyszczający masaż. 

Metoda chemiczna wymaga już zastosowania chemicznych metod myjących. Ze względu na specyfikę tłuszczów, środki muszą mocno odtłuszczać naskórek, więc są typowo agresywnymi, wysuszającymi środkami. Co więcej, zastosowanie metod chemicznych, nawet o mocnej sile myjącej, nie zawsze zapewnia efekt oczyszczenia, jeżeli pierwsza faza nie ulega samoistnemu spłukiwaniu. 

Można tutaj osiągnąć dwa, zupełnie różne efekty. Jeżeli po tradycyjnym OCM użyjesz kosmetyków, które zawierają niewielką ilość detergentów, ale sporą ilość emulgatorów, jest szansa, że będziesz w stanie uniknąć stosowania mocno pieniących się czyścików. Emulgatory zemulgują tłuszcz i usuną go łagodniej niż mocne detergenty. Jeżeli jednak zastosowane mieszanki emulgatorowe są zbyt silne lub jest ich za dużo w proporcji do tłuszczu, również będą powodować silne ściągniecie i wysuszenie. Za mała ilość tychże substancji nie będzie po prostu domywać skóry. 

Jeżeli jednak zdecydujesz się na środki mocno pieniące się lub zasadowe środki myjące (mydła) w dość mocny, ale mało efektywny sposób odtłuścisz skórę. Z jednej strony warstwa tłuszczu ochroni skórę przed mocnym wysuszeniem, ale większość detergentów przechodzi przez barierę hydrolipidową i tym samym tłuszcze, powodując jej uszkodzenia.

Należy pamiętać, że metoda OCM sprawdza się wówczas, gdy jest adekwatna do bieżących potrzeb skóry oraz znajdującej się na jej powierzchni ilości tłuszczu. Należy zdać sobie sprawę, że znajdujące się zabrudzenia działają amortyzująco, a OCM usuwa głównie zabrudzenia tego samego lub częściowo podobnego typu. Duże znaczenie ma szczególnie drugi etap, którym modyfikujemy to, ile tego tłuszczu ma na skórze pozostać. I najważniejsze - OCM to nie tylko sposób oczyszczania cery z ciężkich, wodoodpornych zabrudzeń, to również doskonale rozwiązanie dla typów skóry, które wymagają bardzo łagodnego traktowania i nie tolerują mocnych detergentów, a jest to problem, który dotyczy coraz szerszej grupy osób. 

OLEJKI WIELOFUNKCYJNE ANNABELLE MINERALS

Nowością na rynku są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals, które doskonale sprawdzają się właśnie w tytułowej metodzie olejowej. Nie zawierają one bowiem żadnych, dodatkowych substancji, a są jedynie mieszanką naturalnych olejów, olejków eterycznych i witamin. Świetnie sprawdzą się nie tylko w tradycyjnym OCM, ale będą równie doskonałym dodatkiem do:

  • za mocno domywających się środków myjących, począwszy od olejków myjących, skończywszy na żelach, piankach, kremach, które powodują ściągnięcie i dyskomfort,
  • za słabo powlekających kosmetyków pielęgnacyjnych - serum, esencji, kremów, 
  • masek oczyszczających, które powodują ściągnięcie skóry,
  • masek nawilżających, które na szybko wysychają i ściągają skórę
  • makijażu kremowego i mineralnego, który za szybko wysycha, powodując niekomfortowe uczucie ściągnięcia, wysuszenia,
  • serum olejowych, gdy kosmetyki pielęgnacyjne okazują się za delikatne i skóra wymaga okluzji,

W ofercie Annabelle Minerals znajdują się trzy rodzaje olejków: wersja PURE, ESSENTIAL oraz CALM. Wspólnym mianownikiem jest ich olejowa baza pozbawiona jakichkolwiek substancji spłukujących się i emulgujących, mimo zaleceń producenta, polecam kierować się przede wszystkim indywidualnymi potrzebami i preferencjami zapachowymi, bowiem olejki Annabelle zawierają sporą ilość olejków eterycznych, kompozycja zapachowa jest bardzo dobrze wyczuwalna oraz posiada tendencję do pozostawania na skórze przez jakiś czas, dlatego radzę zapoznać się z nutami zapachowymi oferowanych olejków tuż przed zakupem.

Olejki mają bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest ona za rzadka, dlatego bardzo łatwo rozprowadza się w dłoniach i sunie po twarzy, nie wchłania się całkowicie, a pozwala na wykonanie masażu. Olejek świetnie łapie zabrudzenia i jest wyjątkowo podatny na dotyk. Nie jest lepki. Podoba mi się to, że nie przelewa się między palcami i nie jest za gęsty, dzięki temu jest wyjątkowo wydajny i wystarczy już niewielka ilość, aby wykonać pełny, olejowy demakijaż. Ogólnie walory użytkowe bardzo na plus.

Cena 49.90 zł/50 ml. Oleje nie są tanie, zwłaszcza, gdy są dobrej jakości, dlatego też cena wielofunkcyjnych olejków jest adekwatna do oferowanej pojemności, nie są to proste kompozycje, w których zastosowano maksymalnie trzy, różne składniki - producent zastosował mieszanki olejowe i naturalne, bogate olejki eteryczne.

Opakowanie jest poręczne, minimalistyczne, bardzo proste, zgrabne i estetyczne, nic się nie zacina, działa sprawnie. Obawiam się nieco szkła w łazience, ale jest to najlepszy i najbardziej ekonomiczny sposób przechowywania olejów (oleje mogą pochłaniać zanieczyszczenia znajdują się między innymi w plastiku). Do działania również nie mogę się przyczepić - oleje jak oleje, u jednych się sprawdzają, u drugich nie, albo wymagają innego sposobu użytkowania. Bez najmniejszych wątpliwości, Annabelle Minerals stworzyło bardzo dobre i przyjazne cenowo mieszanki olejowe, które można wykorzystać w formie niezmienionej lub zmodyfikowanej, jeżeli nie sprawdza się tradycyjne OCM.

PURE. Przeznaczony jest do pielęgnacji cery tłustej, zanieczyszczonej, mieszanej, trądzikowej. Posiada mocny, tymolowy, ziołowy zapach, który może kojarzyć się większości z syropami na kaszel. Radzę uważać na okolice oczu, ponieważ może je podrażniać. Olejek ma genialną konsystencję - świetnie się rozprowadza w dłoniach oraz chwyta wszystkie zabrudzenia. Muszę przyznać, że to moja ulubiona wersja olejku wielofunkcyjnego - zastosowane w nim tłuszcze, w tym głównie olej kokosowy, doskonale sprawdza się w olejowym oczyszczaniu, ponieważ doskonale łączy się z zabrudzeniami i pod wpływem ciepła - bardzo łatwo usuwa się ze skóry. Olejek łagodzi zmiany zapalne, bardzo dobrze sprawdza się stosowany punktowo na zmiany zapalne.

INCI: Argania spinosa kernel Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ricinus communis (Castor) Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Thymus Vulgaris Oil, Gaulteria Gaultheria procumbens,Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej kokosowy, olej rycynowy, olej abisyński, olej z nasion czarnej porzeczki, olejek tymiankowy, olejek golteriowy, witamina E, olej z nasion słonecznika

ESSENTIAL. Pachnie świeżo rozkrojoną pomarańczą, ze względu na obecność olejków cytrusowych, raczej unikałabym jego stosowania w porannej pielęgnacji. Nieco gorzej łączy się z zabrudzeniami, ale za to świetnie koi i uspokaja skórę, a także łagodnie ją powleka. Bardzo dobry produkt do stosowania jako oddzielne serum olejowe, ładnie zmiękcza i odżywia skórę. Konsystencja niezwykle miła i przyjemna w dotyku, polecam ją aplikować na zwilżoną, ciepłą skórę. Olejek Essential sprawdzi się szczególnie w pielęgnacji cery dojrzałej, suchej, wrażliwej. To również doskonały dodatek do podkładu kremowego lub kremu pielęgnacyjnego, który dostatecznie nie natłuszcza skóry.

INCI: Argania Spinosa Kernel Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil Jojoba, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Citrus Sinensis Peel Oil, Expressed, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej makadamia, olej abisyński, olej z pestek malin, olejek ze skórki cytryny, witamina E, olej z nasion słonecznika.

CALM. Wersja skierowana do pielęgnacji cery wrażliwej, mieszanej, suchej. Zapach olejku jest również cytrusowy, ale nieco stłumiony przez łagodną nutę kwiatową. Bardzo łagodny, odprężający i przyjemny, przypadnie do gustu osobom, które obawiają się mocnych zapachów w kosmetykach pielęgnacyjnych. Wersja Calm świetnie sprawdza się w tradycyjnej metodzie OCM, ale przyznam, że chętniej sięgam po wersję Pure, która bardziej trafia w aktualne potrzeby mojej skóry.

INCI: Vitis Vinifera Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil Ricinus communis (Castor) Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus medica limonum (Lemon) Peel Oil

Lista składników: Olej z pestek winogron, olej kokosowy, olej rycynowy, olej z nasion konopi siewnych, olej z awokado, witamina E, olejek geraniowy, olejek ze skórki cytryny.

JAKICH EFEKTÓW MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ?

Nierozcieńczone tłuszcze doskonale łączą się z zabrudzeniami. Mogą zapewnić doskonałe i niezwykle skuteczne scalenie konsystencji wodoodpornych. Choć tak naprawdę efekty końcowe są uzależnione od drugiej fazy myjącej, która odpowiada za usunięcie oleju z powierzchni skóry, a więc wpływa bezpośrednio za stopień oczyszczenia oraz nawilżenia, to jednak tradycyjne OCM nie tylko doskonale zbiera tłuszcz, ale i zabezpiecza skórę przed działaniem mocniejszych metod myjących.

Jeżeli dopasujesz drugi, niezbędny etap, dzięki OCM, Twoja skóra może stać się doskonale oczyszczona, dotleniona, odżywiona i zmiękczona, będziesz w stanie również stosować łagodniejsze metody myjące. OCM to metoda, która nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej i pod pewnymi względami, jest fizjologicznie zgodna z ludzką skórą. Jest w niej bardzo dużo logiki, dzięki temu w wyjątkowo łagodny i bardzo szybki sposób, możesz pozbyć się nawet trudno usuwalnych zanieczyszczeń, które nie są rozpuszczalne w wodzie. 

KTO BĘDZIE ZADOWOLONY Z NIESPŁUKIWANYCH OLEJKÓW W OCZYSZCZANIU?

Tradycyjne OCM przede wszystkim doskonale sprawdzi się u osób, które wymagają codziennego natłuszczania i nie przepadają za środkami, które całkowicie się spłukują, bowiem powodują ściągnięcie, dyskomfort lub wzmożony łojotok. Do kogo skierowane są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals?

  • osoby z cerą odwodnioną, wysuszoną, ze sporym zapotrzebowaniem na okluzję (+ łagodny, najlepiej mechaniczny, bezdetergentowy sposób oczyszczania skóry),
  • posiadacze cery nadwrażliwej, 
  • posiadacze skóry typowo suchej, 
  • wymagający usunięcia wodoodpornego makijażu (w zależności od stopnia nawilżenia skóry metoda mechaniczna lub chemiczna lub też mieszana)
  • osoby z uszkodzoną barierą hydrolipidową,
  • nietolerujący detergentów i środków pieniących się w pielęgnacji,
  • stosujący ciężki makijaż wodoodporny lub kremy ochronne, 
  • stosujący kosmetyki wodoodporne i trudno zmywalne do makijażu oczu i ust, 
  • okazjonalnie skóra trądzikowa, mieszana i tłusta, gdy wymaga okluzji, zwłaszcza podczas terapii złuszczających i zimową, suchą porą, 

OSOBY, KTÓRYM NIE POLECAM TEJ METODY OCZYSZCZANIA

Przede wszystkim wszyscy Ci, którzy nie tolerują żadnej lub wyczuwalnej warstwy na skórze, źle tolerują oleje i kremy oraz unikają przeładowanej, bogatej pielęgnacji. Za OCM nie będą przepadać osoby, które wymagają bardzo dokładnego demakijażu, a jednocześnie mają problem z zanieczyszczaniem się naskórka, chociaż możliwe, że ta metoda sprawdzi się stosowana okazjonalnie, co do trybu ciągłego nie mam wątpliwości, że przysporzy więcej szkód niż pożytku. Niewłaściwie stosowane oleje, mogą rozszerzać pory, dawać szarawy, brzydki kolor skóry, powodować nacieki oraz wywoływać typowy trądzik zaskórnikowo-grudkowy i ropowiczy. Co zatem zrobić, aby również cieszyć się działaniem olejków Annabelle?

  • dobrze je domywać w dwuetapowym oczyszczaniu skóry,
  • do olejku dodać emulgatora, aby stworzyć olejek myjący,
  • łączyć z innymi środkami myjącymi, które się spłukują,
  • stosować metody mieszane - ściągać olej mechanicznie, a następnie doczyszczać skórę detergentami, 

ARTYKUŁ JEST SPONSOROWANY PRZEZ PRODUCENTA KOSMETYKÓW ANNABELLE MINERALS. 

Pozdrawiam,
Ewa

14:30

NEAUTY MINERALS | KRYJĄCY PODKŁAD MINERALNY

NEAUTY MINERALS | KRYJĄCY PODKŁAD MINERALNY


ARTYKUŁ ZAWIERA PONAD 200 KOMENTARZY, JEŻELI CHCESZ SPRAWDZIĆ, CZY UDZIELIŁAM ODPOWIEDZI LUB PRZEŚLEDZIĆ POJAWIAJĄCE SIĘ KOMENTARZE, KLIKNIJ NA SAMYM KOŃCU STRONY "WCZYTAJ WIĘCEJ". ZAPRASZAM DO DYSKUSJI POD NAJNOWSZYM ARTYKUŁEM.

Stworzenie podkładu kryjącego, łączącego cechy lekkiego, naturalnego i trwałego nie należy do rzeczy prostych, łatwych i przyjemnych. Są to bowiem jedne z najtrudniejszych formulacji do wytworzenia, zwłaszcza mineralnych, gdy ilość składników jest mocno ograniczona, a użytkowniczki nierzadko są wyjątkowo wrażliwe na wykończenie oraz naturalność, jaką ma zapewniać dany produkt.
Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger