18:00

DERMATITIS PERIORALIS | ZAPALENIE OKOŁOUSTNE


Zapalanie okołoustne jest schorzeniem dojść łatwym do zdefiniowania - zmiany zapalne (niekoniecznie typowo trądzikowe) pojawiają się w obrębie okolicy ust oraz bruzd nosowo-wargowych. Charakterystyczna dla dermatitis perioralis jest uporczywość problemu, najwyższa reaktywność tej strefy oraz oporność na większość metod leczniczych. 

SYMPTOMY CHOROBY

Zapalenie okołoustne to nie tylko zmiany typowo zapalne, są to raczej objawy charakterystyczne dla zapalenia skóry, mogące objawiać się świądem, rumieniem, trwałym przebarwieniem skórnym (charakterystycznym dla trądziku poretinoidowego i pokwasowego), pęcherzykami i pęcherzami alergicznymi, zapaleniem mieszków włosowych zapalnym lub niezapalnym (gęsia skórka), zmianami charakterystycznymi dla trądziku (średnio - głęboko ropiejące) oraz zmianami naciekowymi. Charakterystyczne jest jednak to, że występują one w rejonie ust, gdzie skóra jest wyjątkowo delikatna i czasami delikatniejsza niż w rejonie oczu - to także obszar, który jest najbardziej narażony na działanie każdego pochodzenia uszkodzenia mechaniczne oraz chemiczne. Bardzo często, właśnie tam, pojawiają się toksyczne reakcje skórne i swoje preludium ma niebezpieczny trądzik różowaty (więcej informacji o trądziku różowatym znajdziesz tutaj>)

Charakter zmian jest wyjątkowo zależny od czynnika wywołującego zapalenie skórne, czasu trwania i narażenia tkanki na czynnik toksyczny. Dermatozę okołoustną wywołują zatem czynniki, które działają toksycznie i prozapalnie na ujścia kanalików mieszkowych (należy mieć zatem na uwadze fakt, że jest to typowa choroba zapalna i tkanki nią objęte tkwią w przewlekłym stanie zapalnym, nawet, gdy nie pojawiają się zmiany ropne). Sporym utrudnieniem diagnostycznym z pewnością jest zdefiniowanie przyczyny problemu, gdyż może ono mieć pochodzenie zarówno zewnętrzne, co jest stosunkowo łatwe do wychwycenia (pochodne witaminy A, kwasy, alergeny w kosmetykach, silne drażnienie mechaniczne), jak i równie często wewnętrzne: zazwyczaj są to nieswoiste stany zapalne, które są nie do wykrycia w podstawowych badaniach diagnostycznych - nadwrażliwości na daną grupę żywności, substancję czynną, interakcje lekowe, zaburzenia hormonalne wymagające obrazowania. 

źródło / źródło

Objawem charakterystycznym dla zapalenia okołoustnego jest świąd, który poniekąd, bardzo często jest również wynikiem odwodnienia (im silniejsze odwodnienie, tym wyższa wrażliwość skóry) oraz zaczerwienienie. Jest to pierwszy objaw reakcji zapalnej, której nie należy lekceważyć. 

Ważne jest to, że dermatitis perioralis może mieć charakter stały, ale i przejściowy, na przykład na skutek kontaktu z alergenem. Dermatozą będzie zatem przebarwienie skóry będące kilkudniowym incydentem, ale i może równie dobrze utrzymywać się przez długi czas, co jest powiązane z dłuższym stosowaniem substancji toksycznej. Wówczas dochodzi już do przebarwienia utrwalonego (nadmiar keratynocytów), które ma charakterystyczny, ciemniejszy kolor. To, co jest znamienne dla tego typu zmian - w momencie pobudzenia skóry, obszar ten staje się zaczerwieniony, bardziej reaktywny, pobudzony, to właśnie tam będą pojawiać się najczęściej zmiany toksyczne. Nie jest to typowa hiperpigmentacja, dlatego też leczenie będzie wymagać innego schematu działania: powinno być ukierunkowane na hamowanie reakcji zapalnej i odbudowę naturalnej bariery ochronnej, a nie działanie rozjaśniające i złuszczające, które w istocie problem będzie dodatkowo nasilać.

źródło / źródło 
Często obok przebarwień, pojawiają się zmiany znamienne dla hiperkeratynizacji - tak zwana gęsia skórka, która złudnie przypomina zaskórniki zamknięte (zmiany, które można wydrapać, ale nie wycisnąć) oraz duża ilość suchych skórek, które są oporne na zabiegi nawilżające.

Gdy struktura skóry jest osłabiona lub też warstwa rogowa jest bardzo cienka (lepszy dostęp do kanalików mieszkowych), może dojść do silnego drażnienia otworów mieszków włosowych, wówczas najczęściej skóra reaguje miejscowym odczynem zapalnym: zapaleniem mieszków włosowych. Nie jest to jednak regułą, bowiem równie często można zaobserwować zmiany charakterystyczne dla poparzenia termicznego: drobne zmiany obrzękowe, pęcherze wypełnione płynem surowiczym, utrudnione gojenie tkanek, silne zaczerwienienie, zmiany podbierające osoczem i ropą, bardzo długo gojące się.

Miejscowe zaczerwienienie, zmiany rogowaceniowe, zapalenie mieszków włosowych oraz zmiany trądzikowe przypominające złudnie zmiany typowe dla uszkodzenia termicznego najczęściej mają charakter zewnętrzny: stosowanie niewłaściwych kosmetyków, silnych substancji aktywnych, zabiegów silnie złuszczających, drażniących substancji aktywnych zawartych w pożywieniu, środkach czyszczących, które mają kontakt z jamą ustną (np. pasty do zębów).

Dermatitis Perioralis to również zmiany alergiczne, drobne, swędzące, uporczywe, szybko narastające. One w odróżnieniu od powyższych, mogą mieć charakter mieszany: często przyczyną są nadkażenia bakteryjno-grzybicze, miejscowe odczyny alergiczne, choć często mają i swoją wewnętrzną przyczynę: nierzadko przy ich powstawaniu zostaje zaabsorbowany cały układ immunologiczny i są pierwszą oznaką na przykład alergii żywieniowej.

źródło / źródło
Są również i zmiany naciekowe, z tym że ich występowanie konkretnie w tym rejonie najczęściej ma powiązanie z układem pokarmowym - nietolerancjami, nadwrażliwościami, opornością tkanek na insulinę oraz zakażeniami układu pokarmowego: kandydozą, przerostem flory bakteryjnej w jelitach (SIBO), lambliozą. Nacieki to również silna reakcja toksyczna, często pojawia się po obarczonych wysokim ryzykiem powikłań zabiegach inwazyjnych, niedopasowanych do bieżącej kondycji skóry, które gruntownie usuwają warstwę rogową: lasery frakcyjne i niefrakcyjne, dermabrazja, silne roztowry kwasowe (Jessner, TCA), sterydy, czy przewlekle i nierozsądnie stosowane pochodne witaminy A. 

Zmiany są oporne na leczenie - nie działa na nie większość środków miejscowych o silnym działaniu antybakteryjnym i przeciwzapalnym. Występują bez większego schematu, długo powstają, równie długo wchłaniają się, najczęściej pozostawiają po sobie blizny.

Najczęściej zapalenie okołoustne jest wynikiem przewlekłego stanu zapalnego, ale według medycyny konwencjonalnej niezagrażającego życiu pacjenta, czyli nienadającym się do leczenia (mimo że go wymaga). Pierwsze objawy bardzo często są lekceważone: pojawiają się problemy skórne, włosy stają się kruche i łamliwe, podobnie jak paznokcie, pacjent zazwyczaj trafia nie do tego specjalisty, do którego powinien zostać skierowany. Wszelkie zakażenia, nadwrażliwości, nietolerancje, utrzymują organizm w  ciągłym stanie zapalnym, co jest obarczone wysokim stresem komórek. Bardzo często pacjenci nie mają pojęcia o swojej przewodniej chorobie i leczą się na inne jednostki chorobowe, które swoją przyczynę mają w głównym, przewodnim problemie, który nieleczony i niezdiagnozowany doprowadził do dysfunkcji narządowej.

  • CELIAKIA
Najczęstszą przyczyną powstawania zapalenia okołoustnego jest stwierdzona celiakia. Celiakia jest chorobą trzewną, powiązaną ściśle z układem immunologicznym. Spożywanie glutenu wywołuje reakcje zapalne, które dają swoiste objawy od strony układu pokarmowego, ale również bardzo często objawiają się problemami skórnymi w rejonie ust oraz bruzd nosowo-wargowych. 

  • NIECELIAKIALNA NADWRAŻLIWOŚĆ NA GLUTEN 
Zmiany typowe dla dermatitis perioralis to także ukryta nadwrażliwosć na gluten, która jest niemożliwa do wykrycia żadną metodą diagnostyczną (brak odpowiedzi immunologicznej, brak nadwrażliwości na ziarna pszenicy, kosmki jelitowe prawidłowe bez postępującego zanikania), niezbędne jest zastosowanie diety eliminacyjnej. Osoby borykające się z NCGS w początkowym stadium choroby nie obserwują u siebie objawów typowych dla celiakli, choć bardzo często towarzyszą im słabo nasilone, choć uporczywe problemy z funkcjonowaniem układu pokarmowego. 

  • ZBYT WYSOKIE PH SOKÓW ŻOŁĄDKOWYCH 
Niewłaściwie zakwaszony żołądek oraz spożywanie nadmiernej ilości białek oraz węglowodanów prowadzi do zobojętniania soków trawiennych żołądkowych. W podobny sposób działają inhibitory pompy protonowej (IPP) stosowane popularnie w leczeniu refluksu żołądkowego.

Zbyt słaba moc soków żołądkowych to generowanie kolejnych problemów: nieodpowiednia sterylizacja spożywanego jedzenia (większa szansa wystąpienia infekcji), upośledzone wchłanianie składników odżywczych, a więc niedobory żywieniowe (głównie witamin z grupy B, czynnika Castla, niedokrwistości) oraz utrudnione trawienie treści pokarmowych w dalszych odcinkach układu pokarmowego, a wiec ich nadmierne obciążanie organów wewnętrznych: dotyczy to szczególnie trzustki oraz wstępującej części dwunastnicy. 

  • HELICOBACTER PYLORI
Bakteria rozwijająca się w podśluzówce żołądka, odporna na działanie kwasowego pH. Bakteria może występować zupełnie bezobjawowo, a jej obecność w organizmie znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia chorób żołądka oraz dwunastnicy, ponieważ działa prozapalnie na ściany żołądka (zwłaszcza odcinek odźwiernikowy). Helicobater Pylori, pomimo wielu badań klinicznych: nie jest neutralna dla zdrowia człowieka, mimo że nie wywołuje zazwyczaj ostrych stanów zagrożenia życia, jej obecność w śluzówce żołądka prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego, który zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory, choroby autoimmunologiczne, neurologiczne (bariera krew-mózg) oraz zapalne układu pokarmowego. 

  • ZA DUŻA PODAŻ WĘGLOWODANÓW W DIECIE
Nadmierna ilość cukrów w diecie, nieważne, czy złożonych, czy niezłożonych, ponieważ cukry są trawione w ten sam sposób przez te same odcinki układu pokarmowego (z tym że wyrzuty insuliny rozkładają się inaczej w czasie) działa toksycznie na organizm i uruchamia niekorzystne procesy glikacji. Każdy cukier powoduje wzrost insuliny i potencjalnie doprowadza do powstania oporności tkanek na insulinę oraz jest obarczony ryzykiem wywołania przecukrzenia organizmu (rozwoju cukrzycy), co z kolei prowadzi do niewydolności narządowych. Oczywiście węglowodany są konieczne do spożywania, ale w określonej ilości do zapewnienia podstawowych funkcji życiowych, są bowiem pewne komórki w organizmie człowieka, które żywią się tylko czystą, nieprzetworzoną glukozą (na przykład składniki morfotyczne krwi, komórki nerwowe).

Nadmierna ilość cukru w diecie ma wyjątkowo niekorzystny wpływ na gospodarkę hormonalną: doprowadza do przewagi estrogenowej (zmniejsza ilość testosteronu, zwiększa ilość androstendionu i nieprzekształconego estradiolu - a więc zmniejsza wrażliwość na insulinę) oraz zakłóca pracę nadnerczy. Ma również niekorzystny wpływ na pracę przysadki i może zaburzać wydzielanie hormonów, zwłaszcza odpowiedzialnych za uczucie głodu i sytości. Dodatkowo ma negatywny wpływ na układ immunologiczny, działanie prozapalne cukrów może uszkadzać między innymi pracę tarczycy i prowadzić do rozwoju chorób autoimmunologicznych.

Warto zwrócić tutaj szczególną uwagę zwłaszcza na zboża, które są największym źródłem węglowodanów. Węglowodany są niezwykle trudną grupą żywnościową - nie powinny być łączone ani z białkami, ani tym bardziej z tłuszczami (wówczas są ciężkostrawne, fermentują w jelitach oraz w nich zalegają), są wysoko przetworzone oraz zawierają substancje antyodżywcze, które utrudniają lub całkowicie uniemożliwiają wchłanianie związków aktywnych, zwłaszcza witamin z grupy B oraz związków mineralnych. Dodatkowo zawierają bardzo duże ilości błonnika, który zwiększa masę kałową oraz nadmiernie pobudza perystaltykę jelit, co nie jest wskazane u osób, które borykają się ze stanami zapalnymi jelit. 

  • LAMBLIOZA
Jest dość mocno powiązana z powyższymi podpunktami. Nie zawsze zakażenie lambliami wynika ze słabych warunków mieszkaniowych i nieprzestrzegania zasad higieny: niedokwaszony żołądek, ściany żołądkowe i wstępujące dwunastnicze podlegające stanom zapalnym, osłabiona odpowiedź immunologiczna również zwiększają ryzyko wystąpienia zakażenia. Podobnie jak w przypadku bakterii Helicobacter Pylori, zatrucie lambliami przebiega zazwyczaj bezobjawowo, mimo przewlekle toczącego się stanu zapalnego - jest to niezwykle niebezpieczna i niekorzystna sytuacja, gdyż zazwyczaj wtedy dochodzi do wystąpienia niezrozumiałych niedoborów żywieniowych,  dużej podatności na infekcje a nawet rozwinięcia się alergii, pogorszenia kondycji skóry, włosów i paznokci, zmęczenia, co nie pozwala prawidłowo i szybko zdiagnozować przewodniego problemu. 

  • ALERGENY I INTERAKCJE
Bardzo często zapalenie okołoustne jest wynikiem alergii miejscowej lub ogólnej. Alergia miejscowa zazwyczaj jest wynikiem stosowania substancji toksycznych, silnie alergennych (kosmetyki naturalne, kwasy, filtry przeciwsłoneczne, barwniki, konserwanty, utrwalacze, substancje zapachowe), które powodują bardzo szybką odpowiedź immunologiczną. Alergie ogólne są trudniejsze do zdefiniowania, mogą one bowiem dawać natychmiastową odpowiedź immunologiczną, opóźnioną lub na tyle subtelną, rozłożoną w czasie, iż trudno jest, bez całkowitej metody eliminacji doszukać się przewodniego czynnika prozapalnego.

Bardzo często alergie ogólne, ale o charakterze miejscowym w rejonie ust wywołuje nadwrażliwość na metale ciężkie (na przykład plomby, stenty metalowe) oraz na materiały stomatologiczne (uczulenie na fluor).

Przy alergiach warto zwrócić uwagę nie tylko na typowe alergie, ale również wszelkie nietolerancje oraz nadwrażliwości na daną substancję czynną, one również wywołują reakcję pozapalną, nieswoistą - czyli trudniejszą dla diagnostyki. Pozostając w temacie leków i wyrobów medycznych: alergie mogą powodować nie tylko substancje czynne zawarte w lekach, bardzo często skutki niepożądane są obserwowane po zastosowanych wypełniaczach lub zawartych barwnikach. 

Zapalenie okołoustne to również wynik interakcji (nie tylko połączeń leków, ale również leków z pokarmami lub suplementami): nie dotyczy to tylko medykamentów z niebezpiecznej grupy N, a nawet powszechnie dostępnych tabletek przeciwbólowych, suplementów.

  • PRÓCHNICA ZĘBÓW
Wbrew pozorom próchnica niszczy nie tylko zęby - to ogólny (a nie tylko miejscowy!) stan zapalny o niszczącym, przewlekłym charakterze. Wielokrotnie wykazano w licznych badaniach klinicznych powiązanie pomiędzy chorymi zębami, a na przykład chorobami serca, chorobami autoimmunologicznymi, czy zaburzeniami neurologicznymi. 

  • TRĄDZIK TOKSYCZNY (POLEKOWY, POSTERYDOWY, KOSMETYCZNY)
Jedna z najczęstszych przyczyn rozwoju dermatozy okołoustnej o charakterze przewlekłym, nierzadko jest to pierwsza faza ostrzegawcza trądziku różowatego lub łojotokowego zapalenia skóry, o którym więcej przeczytasz tutaj>

Trądzik toksyczny powstaje z kilku powodów: skóra jest intensywnie drażniona, odwodniona oraz pobudzona. Wszystkie te trzy składowe powodują wzmożoną, patologiczną hiperkeratynizację naskórka (skóra w reakcji obronnej nadmiernie rogowacieje). Oprócz nadmiernego rogowacenia, mieszki zostają mechanicznie i chemicznie drażnione przez substancję aktywną, dochodzi do powstania odczynu zapalnego i tym samym pojawia się odpowiedź immunologiczna. Na wielu typach skóry, ze skłonnością do łojotoku, pobudzone zostają dodatkowo do nadmiernej pracy gruczoły łojowe, przez co wzrasta aktywność gruczołowa i skóra nadmiernie przetłuszcza się. W zależności od siły bodźca, czasu jego trwania, rodzaju oraz skłonności do łojotoku, zmiany mogą mieć zróżnicowany charakter: od delikatnego rogowacenia, po zapalenie mieszków włosowych, zmiany trądzikowe oraz głębokie nacieki.

Trądzik toksyczny nie jest łatwy do zdefiniowania, ponieważ może on przybierać postać trądziku pospolitego, choć wiąże się równocześnie z wysoką wrażliwością i reaktywnością skóry.

  • NUŻENIEC LUDZKI
Pasożyt, który daje dość charakterystyczne objawy: powoduje silne swędzenie, które narasta wieczorem i podczas snu, skóra tuż po przebudzenia jest w najgorszej kondycji, biorąc pod uwagę inne pory dnia, pory są poszerzone, mogą powstawać obrzęki. Bardzo często nużeniec ludzki jest przyczyną zakażeń rzęs oraz zapalenia spojówek i właśnie wtedy, zupełnie przypadkowo jest diagnozowany również i na tkance skórnej. Niewłaściwe leczenie dermatologiczne bez środków przeciwpasożytniczych powoduje narastanie problemu i dodatkowo kamufluje główną przyczynę występowania zmian skórnych.

Możliwe, że przyczyną zapalenia okołoustnego są również gronkowce (więcej przeczytasz tutaj>) bakterie beztlenowe, paciorkowce i inne, dlatego też przed przystąpieniem do leczenia należy wykonać antybiogram wraz z dokładnym posiewem ze zmian zapalnych. 

  • ZAKAŻENIA GRZYBICZE
Obszar okolic ust jest dosyć specyficzny: delikatny, wystawiony na działanie czynników mechanicznych, chemicznych, atmosferycznych oraz wyposażony w  potężną ilość gruczołów nie tylko łojowych, ale i potowych. To własnie tam (wraz z obszarem między brwiami) najczęściej rozwijają się infekcje grzybicze. Zmiany są drobne, swędzą, bardzo szybko kolonizują, błyskawicznie nabywają oporność i co jest dla nich charakterystyczne: przy sprzyjających warunkach bytowych nawracają. Więcej o zakażeniach grzybiczych dowiesz się w tym miejscu> 

  • ZABURZENIA HORMONALNE: HIPERPROLAKTYNEMIA KLASYCZNA LUB CZYNNOŚCIOWA/ HIPERKORTYZOLEMIA/ HIPERANDROGENIZM TYPU NADNERCZOWEGO
Dermatitis Perioralis może sygnalizować również problemy hormonalne, najczęściej na tak zwanej osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, gdzie dochodzi do sprzężenia zwrotnego. Oś odpowiada głównie za reakcję stresową oraz poststresową. 

W reakcji na stres, ludzki organizm zostaje pobudzony do walki / ucieczki. Z fizjologicznego punktu widzenia, zwiększa się wówczas metabolizm wszystkich substancji odżywczych dzięki uwalnianej adrenalinie (dlatego też przewlekły stres powoduje silne niedobory żywieniowe, a wręcz niedożywienie, nawet pomimo racjonalnej diety), produkowany w nadnerczach kortyzol zostaje wyrzucony do krwiobiegu, jest on antagonistą insuliny i powoduje niewrażliwość tkanek na jej działanie: w efekcie doprowadza to do przecukrzenia organizmu oraz uwolnienia dużej ilości czystej glukozy, która ma zapewnić energię. Gdy słabnie poziom adrenaliny oraz uwalnianego kortyzolu, wkracza prolaktyna - hormon, który nie odpowiada tylko za laktację u ssaków, ma wiele innych, ważnych funkcji i jedną z nich, niesamowicie ważną: jest redukcja dopaminy, czyli redukcja pobudzenia i skurczu. Prolaktyna odpowiada za odpowiedź poststresową: wycisza organizm.

Definicja stresu wcale nie jest prosta: stresem można nazwać nie tylko sytuacje zagrożenia życia, ale również niefizjologiczne postępowanie: brak snu, przejadanie się, pośpiech, codzienne sprawy życia codziennego, które powodują jakieś napięcie. Stres zatem towarzyszy większości z nas codziennie i przewlekle.

I jest to wyjątkowo niekorzystne dla zdrowia. Otóż wcale nie trzeba zjadać dużej ilości cukrów, aby mieć cukrzycę i zaburzenia lipidowe: nadmierny stres powoduje ogromne skoki glukozy, które mogą mieć charakter przewlekły, jeśli jesteś oczywiście przewlekle narażony na stres. Wydzielanie takich ilości kortyzolu, powoduje kompensacyjne choroby nadnerczy oraz zaburza uwalnianie oraz konwersję innych hormonów, bardzo często hormonów tarczycy, zaś prolaktyna, która ma łagodzić nadmierne skutki stresu: pod wpływem niekorzystnych czynników zostaje produkowana i następnie wyrzucana w nadmiernej ilości i między innymi w ten sposób powstaje coraz to bardziej powszechna hiperprolaktynemia czynnościowa. Zazwyczaj dokładnie ten typ zaburzeń najczęściej objawia się właśnie trądzikiem w okolicach ust oraz bruzd nosowo-wargowych i nie musi (choć może) generować nadmiernego łojotoku.


Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

109 komentarzy:

  1. Ewa,szukam dobrego olejku do mycia twarzy. Przeszukałam twojego bloga ale większość propozycji jest dosyć droga lub trudno dostępna :/ mam tłustą cerę, skłonną do wyprysków, jestem zresztą w wieku dojrzewania, jednak mój najgorszy problem to zapchane pory. Wydaje mi się, że próbowałam wszystkiego (no może oprócz kwasów). Od 2-3 miesięcy używam twojego przepisu na olejek do mycia twarzy, jednak nie sprawdza się on ani trochę w podróżach, a przed mną będzie ich dość dużo. Więc moim pytaniem jest co robić? Co kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze pytanie nie do mnie, ale moze pomoge. Od lat uzywam olejku z biochemii urody, probowalam wielu innych, ale zawsze wracam do tego. Dla mnie na plus, ze ma w skladzie emulgator co bardzo ulatwia jego zmywanie.

      Usuń
    2. A czego oczekujesz od olejku myjącego? Ma się całkowicie domywać? Czy jednak delikatna warstwa po umyciu jest pożądana?

      Usuń
    3. Przede wszystkim dobrego oczyszczenia porów. Warstwa może być, ale szczerze jest mi to obojętne.

      Usuń
    4. To spróbuj z olejkiem myjącym z BiochemiiUrody (polecam dodatek olejków eterycznych, np. szałwii i oregano w 0.5-1%) i koniecznie dokup sobie do tego gąbeczkę konjac (konjacspongecompany) :)

      Usuń
    5. Ah, dziękuje! Na prawdę Ciebie podziwiam za twoje posty i to jak bardzo pomagasz ludziom. Już robię zamówienie :)

      Usuń
  2. Omg, dzięki Ci za ten wpis, jesteś najlepsza.
    "Wówczas dochodzi już do przebarwienia utrwalonego (nadmiar keratynocytów), które ma charakterystyczny, ciemniejszy kolor. To, co jest znamienne dla tego typu zmian - w momencie pobudzenia skóry, obszar ten staje się zaczerwieniony, bardziej reaktywny, pobudzony, to właśnie tam będą pojawiać się najczęściej zmiany toksyczne. Nie jest to typowa hiperpigmentacja, dlatego też leczenie będzie wymagać innego schematu działania: powinno być ukierunkowane na hamowanie reakcji zapalnej i odbudowę naturalnej bariery ochronnej, a nie działanie rozjaśniające i złuszczające, które w istocie problem będzie dodatkowo nasilać."
    to w 100% ja, wynik wielu nieprzemyślanych kuracji kwasami. Również probowałam rozwiązać problem poprzez złuszczanie i rozjaśnianie, i efekt był wiadomy...
    Planujesz może jakiś post o odbudowie naturalnej bariery ochronnej? O ile już taki nie powstał, ale wydaje mi się, że nie. Aczkolwiek wiadomo, juz sporo wiem dzięki Tobie :) - wciąż mam tendencje do przesadzania z oczyszczaniem, ale staram się utrzymywac pielęgnację tak łagodną jak to tylko mozliwe, zaprzyjaznilam sie z galactomyces i filtratem ze slimaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na początku będą pojedyncze wpisy na temat substancji aktywnych, później (pod koniec 2018 roku) pojawi się artykuł zbiorczy. W tym roku kładę nacisk na substancje o możliwościach odbudowujących barierę hydrolipidową, zakupiłam sporo nowych produktów, na pewno podzielę się swoimi przemyśleniami. Mam kilka fajnych projektów do zrealizowania w tym roku :)

      Usuń
    2. Ajajaj, to jeszcze sobie poczekam :D ale nir mogę się doczekać tych artykułów. A jak tam u Ciebie, udało Ci się właśnie swoją skórę uspokoić? Pamiętam że też miałaś problem z nadmierna wrażliwością, czy uszkodzona bariera

      Usuń
    3. Nie mam już problemów z wrażliwą skórą, ale mam teraz trudny okres, dużo projektów, poszukuję miejsca dla siebie, więc nie jem tak, jak jeść powinnam, nie śpię też właściwej ilości czasu (tyle ile niektórzy przesypiają w jeden dzień, ja przesypiam w tydzień), trochę się stresuję, ale nie jakoś wyjątkowo: generalnie nie jest źle, ale jednak moja cera nie jest idealna. Jej stan nie doprowadza mnie do płaczu, ale gdybym ogarnęła siebie tak na 100%, to nie miałabym nawet tych 3-4 krostek :)

      Usuń
    4. Cześć Ewo . Mnie też dotyczy ten problem ; ( zmagam się z tym już około dwóch lat . Lecz to się pojawia i znika .. nie msm tego każdego dnia . A zaczęło się od kiedy byłam na wakacjach w Grecji i moja broda uległa spaleniu przez słońce . Bylam u kilku dermatologów ale te maści które mi przepisuje np protopic lub rezex pomagają tylko na chwilę . A to ciągle wraca.może ty mi pomożesz ???

      Usuń
  3. Btw przeraża mnie to, co piszesz o cukrze. Chyba zrobię kolejną próbę odstawienia go (tzn słodyczy). Co do łączenia i niełączenia węglowodanów - mozesz polecic jakąś lekturę na ten temat? Aczkolwiek powiem od razu, że bliżej mi do wegetarianizmu niż paleo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu służy ograniczenie węgli, są typy wiatariańskie, które spożywają same węgle, z tą różnicą, że każda dieta o działaniu prozdrowotnym i przeciwzapalnym wyklucza spożywanie zbóż oraz nabiału (ja dopuszczam tylko ten tłusty, śmietana powyżej 30%, masło, sery).

      Polecam na początek małego Traczyka, fizjologię - pozwoli Tobie zrozumieć procesy jakie zachodzą w organizmie, wtedy już badania naukowe aktualne będą doskonałym uzupełnieniem wiedzy :)

      Usuń
    2. Ewo Kochana czyli Tobie lepiej służy nabiał tłusty tak? Mogłabyś mi to jakoś wytłumaczyć? :/
      Mi akurat wszelki nabiał szkodzi na cerę a masło to już tragedia...a akurat u Ciebie na odwrót.
      Czemu uważasz Ewo że lepszy jest ten pełnotłusty nabiał?

      Usuń
    3. To jaki nabiał nie jest wskazany? Chude sery, mleko, jogurty? A mozzarella na pizzy przejdzie, hihi? :D

      Usuń
    4. Z tymi zbozami to straszna szkoda. Nawet takie niby super zdrowe kasze jak jaglana nie są tak naprawdę dobre?

      Usuń
    5. Btw ja kocham tłusto zjeść, maselko wjeżdża hurtem więc może mija dieta wcale nie jest aż taka zła ;) z tym mięsem to ostatnio trochę jadłam, ale w sumie mam wrażenie że póki się nie kupuje drogiego, ekologicznego, albo od jakichś małych dostawców to w sumie wychodzi na jedno i to samo

      Usuń
    6. Tłusty nabiał czyli powyżej 30-36% - sery, śmietana od 30% w górę, masło.
      Nie mogę napisać, że coś jest lepsze, a coś gorsze, ale pełnotłusty nabiał nie zawiera lub zawiera bardzo mało laktozy oraz innych alergenów oraz czynników oddziałujących na gospodarkę hormonalną, ma również niski IG lub zerowy, nie działa również hamująco na wrażliwość tkanek na insulinę oraz nie pobudza jej nadmiernego wydzielania. Nabiał chudy zawiera przede wszystkim dużo cukru (mlecznego), mało tłuszczu (a to prowadzi do zaburzeń gospodarki lipidowej), jest mocniej przetworzony oraz zawiera szereg związków antyodżywczych. Co wrażliwsi nie powinni nabiału spożywać w ogóle - ja stawiam jednak na tłuste opcje, nie zauważyłam pogorszenia stanu zdrowia i skóry podczas jego jedzenia.

      Zależy dla kogo zdrowe są te kasze - jak nie jem żadnych zbóż. Łączenie takiej porcji węgli z tłuszczami lub białkami zawsze generuje problemy, już nawet nie chodzi o ich prozapalne właściwości, ale nikt nie je samych zbóż, zawsze jest jakiś dodatek białkowy albo tłuszczowy, a to już powoduje spowolnienie perystaltyki jelit, nadmierną fermentację w jelitach i nienaturalne zwiększenie masy stolca.

      Ale to, że jestem na wysokotłsuzczówce wcale nie oznacza, że obżeram się mięsem :) Jem głównie warzywa, tego mięsa jest niewiele pod względem ilościowym, i bardziej podroby niż mięśnie. Spożywam też częściej jaja, do których mam dobry dostęp.

      Usuń
  4. ŚWIETNY POST !!!

    1. - EWO, bierzesz jakieś suplementy??

    2. - Co myślisz o suplementacji kolagenu?
    Masz jakiś godny polecenia? :) Słyszałam, że dobrze go łączyć z witaminą C, ale nie wiem JAK ��

    Pozdrawiam cieplutko ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Aktualnie nie: zażywam tylko witaminę D3 razem z witaminą K2, chwilowo jestem na półrocznej przerwie od suplementów, ale zamierzam wrócić do selenu oraz chlorelli.

      Totalnie bez sensu, kolagen wyodrębniony w ogóle się nie przyswaja, może wręcz działać prozapalnie. Jeśli kolagen, to tylko naturalny, żelujący i odzwierzęcy: gęste, długo gotowane rosoły, galaretki zwierzęce. Oprócz kolagenu niezbędne są dodatkowe aminokwasy (cholina i prolina) bez ich jednoczesnego udziału nie ma możliwości, aby kolagen wchłaniał się efektywnie.

      Usuń
    2. Ewo a "na co" przyjmujesz selen ? masz niedobór albo niedoczynność tarczycy ? ostatnio czytałam ciekawy artykuł o selenie i wynikało z niego, że nie powinno się go suplementować jeśli nie stwierdzono niedoboru poprze badanie z krwi i jeśli już postawić na selen to wyłącznie poprzez dietę, w przeciwnym razie bywa lub może być toksyczny.

      Usuń
    3. Kolagen można uzupełnić sobie taże jedząc parówki (ale te MOM!-niesłusznie cieszą się złą sławą), pasztetową, salceson, świńskie skórki. Ja ostatnio zrobiłam sobie żelki kolagenowe na bazie wywaru z kurzych łapek.

      Usuń
    4. Jestem Anonimem z 22:22, dziękuję Ewo za odpowiedź, o galaretkach też mi mama mówiła więc posłucham i Mamy i Ciebie :)

      Ewo, a słyszałaś może o czymś takim jak GLUTATION?? Wart uwagi?

      Pozdrawiam, Justyna.

      Usuń
    5. Anonimku z 17:02, masz jakieś źródło jeśli chodzi o te teoretycznie "badziewne" parówki MOM ? :)

      Justyna

      Usuń

    6. ANONIMOWY10 stycznia 2018 16:05 W badaniach krwi nie można określić prawidłowego stężenia selenu, stężenie selenu w rkwi, nie jest równomierne wysyceniu komórek selenem. Selnu nie da się dostarczyć w aktualnej żywności, ten pierwiastek występuje tylko w wartościowej glebie, dlatego każdy powinien suplementować ten pierwiastek, ale z przerwami.
      Wszystko jest trucizną, to tylko kwestia dawki ;)

      ANONIMOWY10 stycznia 2018 18:54 Glutation to najsilniejszy antyoksydant w organizmie człowieka, ale suplementy z tym składnikiem są nieskuteczne i mogą działać wręcz prozapalnie. Należy przyjmować związki, które naturalnie zwiększają poziom glutationu, np. flawonolignany zawarte w niedocenianym ostropeście plamistym, n-acetyloglukozamina, selen, miedź i cynk oraz witaminy z grupy B, które są bardzo ważne a wiele osób ma skrajne niedobory tych związków. Równie ważne są aminokwasy, które są zawarte tylko odzwierzęco i występują głównie w chrząstkach i kościach, również podnoszą poziom glutationu. I niezwykle ważna w tym wszystkim jest melatonina - dlatego też medytacja, joga podnoszą naturalnie poziom glutationu i jednocześnie regulują wydzielanie prolaktyny.

      Usuń
    7. Ewo, a jaką witaminę D3+K2 łykasz? Słyszałam wiele opinii, że lepiej stosować tę w płynie, a nie w tabletkach. Jestem ciekawa Twojej opinii i suplementu, który Ty stosujesz :)

      Usuń
    8. Stosuję Devikap, to nieprzekształcona forma witaminy D i najlepiej przyswajalna. Odkąd zdiagnozowano u mnie niedobór witaminy D, tylko czysty cholekalcyferol w kropelkach wyrównał mi poziom tej witaminy, pozostałe przeze mnie przelatywały i nie dawały żadnego efektu leczniczego, ale miałam wówczas problem z jelitami i utrudnionym wchłanianiem, więc w moim przypadku większość suplementów okazywała się nieskuteczna. Ze względu na cenę, jakość i działanie, Devikap jest najlepszym wyborem na polskim rynku.

      Usuń
  5. hej :) mam trochę nietypowe pytanie.. w zakładce 'o mnie' piszesz, że lubisz gorzką czekoladę. Masz jakąś ulubioną, mogłabyś polecić jakieś dobrej jakości, z dobrym składem? :)
    Kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię surową czekoladę COCOA, ale moja ulubiona to Heidi 85 % :)

      Usuń
    2. Pytanie co prawda nie do mnie, ale również bardzo lubię ciemne czekolady z zawartością kakao ponad 70% :)i jeżeli mogłabym polecić to dobre składowo z wysokiej jakości surowców są czekolady Zotter i Manufaktura Czekolady (polska firma) i droższe Amedei czy Domori. Niestety ceny dobrej jakościowo czekolady jest spora wyższe od tych powszechnie dostępnych:/.

      Usuń
    3. Ja zawsze kupuje czekoladę Lindt i myślałam, ze jest dobrej jakosci. Musze spróbować inne:-D

      Usuń
    4. Ja też tak do niedawna myślałam :D

      Usuń
    5. A GORZKA CZEKOLADA ECUADOR Z LIDLA? :)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Ohh ja też polecam 'COCOA' ( uwielbiam wiśniową z acai - pyszna i lekko kwaśna, oraz figi w surowej czekoladzie) i 'Manufakturę Czekolady' (trochę drogie tabliczki czekolady ale warte swojej ceny, polecam żurawinową a także czekolady do picia, ogólnie ŚWIETNY POMYSŁ NA PREZENT).

      POZDRAWIAM :)

      Usuń
    8. Nie przepadam za czekoladą z Lidla ;)

      Również polecam Manufakturę Czekolady :)

      Usuń
    9. dzięki wszystkim za odpowiedzi! :))
      Kama

      Usuń
  6. Cześć, chciałabym zapytać w jakich miesiącach / o jakiej porze roku najlepiej przeprowadzać wszelkie zabiegi polegające na nakłuwaniu - mezoterapia, dermapen, osocze? Jak często wykonywać takie zabiegi?

    Mam jeszcze drugie pytanko - ostatnio przeglądałam Twoje stare posty i w jednym z nich opisywałaś pielęgnację podczas kuracji Atredermem, a konkretnie interesuje mnie maseczka oczyszczająca. Pisałaś że wykonujesz taką na glince białej z dodatkami (węgiel aktywny, witamina B3, beta-glukan, kwas glicyryzynowy, oleje jagodowe, olejki eteryczne - manuka, drzewo herbaciane, rumianek rzymski, lawenda). Czy mogłabyś podać mniej więcej proporcję na taką maseczkę? Chciałabym "podkręcić" czymś moje maseczki, ale nie wiem ile wsypać tych dodatków by nie podrażnić skóry - moje maseczki wykonuję na jogurcie greckim.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej w miesiącach o wysokiej wilgotności, wtedy skóra najlepiej się regeneruje, słabiej się odwadnia oraz są to pory najmniej naświetlone, z najmniejszą ilością szkodliwego promieniowania - wiosna i jesień. Częstotliwość zależy już od problemu i rezultatów jakie chcesz osiągnąć, ale warto te zabiegi potwarzać właśnie co pół roku :)

      Na jedną porcję maski dodaję kapsułkę węgla aktywnego, szczyptę beta-glukanu, olejów nie daję (wystarczy jogurt grecki), olejki eteryczne (ja dodaję dużo do 10 kropli) ale najbezpieczniej ograniczyć się do 3-4 łącznie.

      Usuń
  7. Cześć!
    Od wielu lat męczę się z trądzikiem, który objawia się podskórnymi guzami głównie na policzkach. Częstotliwość ich pojawiania się może nie jest duża, ale niestety pozostawiają po sobie trwałe ślady. Kilka dni temu zrobiłam peeling kwasem salicylowym w stężeniu ok. 14%, niestety na alkoholu. Skóra dzień zabiegu była intensywnie czerwona, drugiego dnia zrobiła się skorupa, a trzeciego zaczęła się łuszczyć i schodzić płatkami. Niepokoi mnie jedynie fakt, że skóra w okolicach ust i na brodzie jest wciąż zaczerwieniona i wyraźnie odznacza się od tej w bezpośredniej okolicy warg, na którą kwasu nie nakładałam. Trochę się boję, że zostanie mi to już na stałe, albo nabawiłam się tego schorzenia, o którym tutaj piszesz. Najgorsze jest to, że skóra zniszczona trądzikiem jakby w ogóle na ten peeling nie zareagowała, a ta która przed peelingiem była gładziutka i jasna bardzo na tym ucierpiała. Poza zaczerwieniem nie mam żadnych objawów: swędzenia, pieczenia, świądu. Jako środki łagodzące nakładam masełko shea, olejek arganowy, kwas hialuronowy. Rano krem z filtrem i podkład mineralny (niestety muszę chodzić do pracy, a nie chcę straszyć ludzi).
    Peeling robiłam w sobotę, nie wiem czy dać skórze jeszcze trochę czasu na dojście do siebie czy szukać już pomocy u dermatologa. Proszę poradźcie, bo spać nie mogę po nocach, że przez swoją głupotę zniszczyłam sobie skórę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nałożyć na skórę Avene Cicalfate na parafinie z dodatkiem witaminy D - powinno pomóc złagodzić rumień. Odłożyłabym chwilowo te oleje, aby nie zapchać skóry, parafina jest lżejsza, lepiej i dłużej powleka skórę i stosowana raz na jakiś czas jest dobrze tolerowana przez skórę trądzikową. Pomocna może okazać się również woda termalna, na Twoje problemy polecam tą z Avene :)

      Usuń
  8. Cześć, pisałaś jakiś czas temu na temat masek algowych Nacomi. Uwielbiam te maski, zużyłam chyba 10 opakowań. Widziałaś może, że firma zmieniła opakowania i składy tych maseczek? Wczoraj nałożyłam sobie tą nową formułę i jestem w szoku, bo maseczka w kontakcie z wodą zmienia kolor, na twarzy praktycznie wcale nie zastygła (a czekałam aż 40 minut), a jak w końcu z braku cierpliwości ją zmyłam okazało się że zafarbowała mi skórę na fiolet (maska borówkowa)! Miałaś już może styczność z tą nową formułą? Jak się z nią obchodzić? Kupiłam dwa opakowania na zapas i teraz nie wiem co z nimi zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nic mi na ten temat nie wiadomo, nie stosowałam tych masek już kilka miesięcy. Jak będę mi po drodze, zakupię opakowanie i sprawdzę co z nimi jest nie tak :) Może napisz do producenta?

      Usuń
  9. Cześć Ewo,

    chciałabym się Ciebie poradzić w kwestii trądziku, a dokładniej - jego podłoża.

    Walczę z nim już dość długo, z lepszymi i gorszymi, krótko i długotrwałymi rezultatami. Niestety, nic nie trwa wiecznie :) Dobry stan mojej skóry również. To, co mnie zastanawia to fakt, że ZAWSZE wiosną- latem mam o niebo lepszą skórę niż jesienią i zimą. Właściwie w ciepłym okresie trądzik bardzo się łagodzi, a skóra nie stwarza problemów. Zmiany zapalne się wyciszają, zostają tylko przebarwienia, czasem wyskoczy coś niegroźnego. Zawsze stosuję filtr 50 na twarz i chronię ją przed słońcem. Nie suplementuję witaminy D - nie badałam też jej poziomu. Przyczyną trądziku są prawdopodobnie hormony, ale badania dopiero przede mną.

    I teraz moje pytanie do Ciebie - jak duży wpływ ma witamina D na gospodarkę hormonalną i trądzik? Czy jeśli skóra zmienia się o 180 stopni na przestrzeni jesieni i zimy i poprawia się w okresie wiosenno-zimowym, bez ingerencji z mojej strony, to czy jest to dla mnie jakiś sygnał, trop, którym powinnam podążyć, czy raczej nie ma w tym nic szczególnego i takie efekty obserwuje mnóstwo ludzi z trądzikiem?

    Z góry dziękuję za odpowiedź i za to, że jesteś :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie dowiem się o WEWNĘTRZNYM działaniu witaminy D na trądzik i ogólnie hormony :)

      Usuń
    2. Może to wynika z tego, że wiosną i latem są zupełnie inne warunki pogodowe - skóra nie rogowacieje tak mocno, jest lepiej nawodniona, nie jest tak podrażniona. Zazwyczaj też skóra ulega rogowaceniu słonecznemu, dlatego ciepłymi miesiącami skóra wygląda lepiej, a gdy temperatury spadają i wzrasta wilgotność (jesień), skóra zaczyna się buntować. Nie bez znaczenia jest również większa ilość ruchu oraz oczywiście pewien aspekt na który zwróciłaś uwagę - naturalna witamina D, która działa przeciwzapalnie. Poza tym wiosna i lato nie są porami roku depresyjnymi, u większości osób zmienia się nastawienie, dzień jest dłuższy, jesteśmy bardziej aktywni, normują się hormony przysadkowe, uspokaja się tarczyca. U wielu osób jest bliska korelacja między stanem skóry, a klimatem w jakim żyją :)

      To nie tylko zasługa witaminy D - a raczej przyjaznego klimatu, większej aktywności fizycznej, dostępu do świeżych warzyw i owoców, wypijanej większej ilości płynów oraz lepszemu wysypianiu się :)

      Usuń
  10. Cześć! :) Co poleciłabyś 55-letniej osobie, z widocznymi już zmarszczkami? Da się jeszcze jakoś zniwelować efekty starzenia? Nie ma co oczekiwać cudów, wiem o tym, ale fajnie byłoby chociaż trochę poprawić stan cery. Może jakiś kolagen? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź,
    pozdrawiam serdecznie,
    Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same zmarszczki aż tak nie dodają lat - ważniejsza jest jakość tkanki tłuszczowej oraz samej skóry :) Tutaj najlepiej sprawdzą się zabiegi, które nie niszczą warstwy rogowej, a działają na tkankę podskórną, gdzie mają szansę pobudzić kolagen do pracy oraz poprawić jakość tkanki tłuszczowej - polecam mezoterapie igłowe z koktajlami witaminowymi :)

      Zewnętrznie bardzo polecam maseczki hydrożelowe, które właśnie bazują na kolagenie - zwłaszcza Whamisa, świetna jest wersja ze sfermentowanym ryżem :) Bardzo polecam również enzym z dyni, świetnie na skórze dojrzałej sprawdza się seria Bifidalacto od Manyo Factory - problemem jest dostępność, i w zasadzie tylko ona :)

      Usuń
    2. Ewo czy w zwiazku z tym osoby z mniejsza ilością tk. tłuszczowej na twarzy (częste u bardzo szczupłych osób) są skazane ma "starszy" wygląd?

      Usuń
    3. Tak, ale tu nie chodzi o chudość, nawet osoby otyłe mogą mieć niekorzystne przemieszczanie się tkanki tłuszczowej (worki pod oczami, podbródek, tak zwane chomiki). Znam masę szczupłych osób, które na twarzy mają akurat dużo tkanki tłuszczowej, dobrej jakości i do tego ładnie ułożonej :) To raczej czysta genetyka.

      Usuń
    4. Chciałabym się wtrącić do tej dyskusji o tkance tłuszczowej na twarzy, a mianowicie uważajcie dziewczyny na odchudzanie. Po 25 roku życia dość sporo schudłam (z ponad 60 do 48) i niestety odbiło się to na mojej twarzy, a szczególnie obszarze pod oczami i bruzdach nosowo-wargowych. Dodatkowo genetyka mi nie sprzyja :( Być może gdybym schudła wcześniej, np w okolicach 20 r.ż. to moja twarz by to lepiej zniosła, ale z drugiej strony wtedy nie miałam tyle stresu by schudnąć. Pozdrawiam, Maria

      Usuń
    5. Co sądzisz o zabiegu bichectomii w celu poprawienia rysów twarzy?

      Usuń
  11. Ewo, który żel z aloesu polecasz najbardziej? :)

    Co myślisz o każdym z nich -

    1. Holika Holika
    2. Skin 79
    3. Kueshi
    4. Equilibra

    Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam cieplutko :*

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam kiedyś w komentarzach, Ewie podobał się ten żel z Equilibry, chyba miał najlepszy skład. Nie wiem co do Kueshi. :)

      Usuń
    2. Dziękuję Anonimku :)

      Ania

      Usuń
  12. Ewo, chciałam zapytać czy znasz moze jakieś sklepy internetowe z odzieżą dobrej jakości i z małymi rozmiarami 32/34? I jeszcze jedno pytanie mam, poniewaz widzialam kiedys w komentarzu, ze polecalas szampon Petal Fresh nablyszczający, zaciekawil mnie ten produkt ale nie mam w zwyczaju otwierać kosmetykow w sklepie, a chcialabym wiedziec jaka ma konsystencję, czy jest przeźroczysty? Kremowe i perłowe szampony mi nie odpowiadaja, a w ciemno nie chce kupować. Wiem, ze pytania nie sa zwiazane z postem ale jak nie bedzie to problemem to bede wdzieczna za odpowiedz. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wybierasz klasyczne kroje?

      Często grzebię na showroomie, ale większość ubrań jest oversizowa. O ile góry zawsze wybieram luźniejsze (bluzki), o tyle płaszcze, marynarki, spodnie muszą być dopasowane i dobrze skrojone. Tak małe rozmiarówki, które podkreślają sylwetkę, a nie na niej wiszą ma Massimo Dutti, Polanka szyje na miarę, jest Madelle, Manifiq Co, Marie Zelie, myślę, że znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
    2. Odnośnie szamponu - ten Petal Fresh ma przezroczystą, żelową konsystencję ;)

      Usuń
    3. Dziekuje Ewo za odpowiedz. Dokładnie tak, interesują mnie klasyczne kroje. Tez musze miec dopasowane płaszcze, marynarki, spodnie, a gora moze byc bardziej luźna. Będę przegladac strony. Niestety w sieciowkach ciezko mi cos znalezc bo lubie takie minimalistyczne ubrania, bez zdobien itp. No i jakosc materiału tez ma dla mnie znaczenie. Pamietam jak nie interesowalam sie skladami i kupilam sobie kiedys bluzke na lato 100% poliester... o zgrozo myslalam, ze w samochodzie zalicze zgon:-D nigdy wiecej sobie już takiego ubrania nie zafunduje;-)

      Usuń
    4. Przeglądaj też showroom - czasami trafiają się tam perełki (jak i buble, niestety nie potrafię zrozumieć np. fenomenu marki the other side i wielu innych) :) Patrizia Aryton ma fajne góry i płaszcze, ale one są już oversizowe - prawdopodobnie uszyję tam sobie typową czarną dyplomatkę, bo jakość surowców mi odpowiada, ale w ich 36 niestety się topię. Jeśli wchodzą w grę i prywatne zlecenia, to Aryton pod względem jakości wygrywa - kosztuje, bo kosztuje, ale są to ubrania na długie lata :)

      Największy problem mam ze spodniami, bo większość spada mi z tyłka, albo są źle skrojone i zniekształcają mi sylwetkę (jestem bardzo drobna, ale jednak zgrabna) - tutaj polecam HUGO Boss, ale trzeba wstrzelić się w rozmiarówkę, która zazwyczaj, niestety, jest zawyżona, dlatego też szyję spodnie na miarę, a częściej chodzę w sukienkach i spódnicach, które łatwiej jest dostać w mojej rozmiarówce :)

      Usuń
    5. Dziękuję Ci Ewo za tak wyczerpujaca odpowiedz. Na pewno skorzystam ze stron jakie mi podalas. Tez jestem drobna osoba. Mam 157 cm wzrostu i waze 43 kg. Kiedys nie mialam problemu z kupowaniem spodni. Pasowaly na mnie spodnie z Cubusa z tej serii Gemma ale juz ich dawno nie ma, w Zarze tez czasem trafilam na fajne rurki ale to tez lata temu. W tym roku mam zamiar właśnie więcej chodzic w spodnicach albo sukienkach ale to pewno od wiosny bo w zimie to straszny zmarzluch jestem;-)

      Usuń
  13. Witaj Ewo,

    zauważyłam, że coraz więcej dziewczyn pyta Cię o suplementy diety oraz dietę, więc ja sobie pozwolę :) Jestem ciekawa Twojej opinii na temat moringi (w formie herbaty lub sproszkowanych liści), spiruliny (zarówno w formie maseczek na twarz, jak i stosowanej wewnętrznie) oraz czystku :)

    Pozdrawiam i gratuluję wspaniałego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, dziękuję :)

      Moringi nigdy nie przyjmowałam, ale mam ją w planach - mam pewną wiedzę na temat działania, ale to jest czysta teoria, którą wolałabym poprzeć własnym doświadczeniem :)

      Jeżeli chodzi o spirulinę, to jest to przede wszystkim świetne źródło chlorofilu oraz kwasu foliowego, ten suplement świetnie sprawdzi się u kobiet w ciąży, karmiących oraz planujących ciążę. Bardziej osobom poza macierzyństwem polecam chlorellę, najlepiej hawajską - ma więcej chlorofilu, lepiej oczyszcza organizm, poprawia metabolizm i ukrwienie komórek oraz redukuje stres oksydacyjny. Ważne przy tych suplementach jest ich pochodzenia oraz jakość. Algi chłoną wszystko jak gąbka, musi być to surowiec ekologiczny, poddawany restrykcyjnym sposobom przetworzenia (algi bardzo szybko tracą swoje właściwości) oraz opakowany w przyswajalną otoczkę lub w postaci sypkiej. Jeśli chodzi o stosowanie zewnętrzne, to spirulina dobrej jakości ma mocne działanie odżywcze, rozjaśniające i napinające, słabej jakości spirulinę można poznać po słabych właściwościach absorpcyjnych oraz wywoływaniu silnych podrażnień. Niektóre typy skóry po spirulinie mogą obserwować zaczerwienienie - pobudza dość mocno krążenie.

      Jeśli chodzi o czystek, to jest to swietny adaptogen oraz bardzo dobre źródło antyoksydantów. Wszystko zależy od formy spożywania czystka, należy mieć jedynie na uwadze, że jest to roślina moczopędna i wypijana w dużej ilości wypłukuje niezbędne pierwiastki, utrudnia wchłanianie żelaza oraz obniża ciśnienie krwi, a także obciąża nerki. Gdybym miała polecić jedno zioło, które może pić każdy, ale w rozsądnych ilościach, byłaby to niedoceniana pokrzywa - zwłaszcza zjadana na swieżo, w postaci sałatek! :)

      Usuń
    2. Ja się zaopatrzyłam w moringę w formie proszku, ale jeszcze nie rozpoczęłam kuracji :) Co do spiruliny, mam firmy MyVita w proszku, ale nie jest hawajska. Nie miałam zielonego pojęcia, że ta jest najlepsza. Moja pochodzi z Chin. Teraz się zaczęłam bać trochę, skoro chłoną wszystko, jak gąbka...

      A co do pokrzywy, to zgadzam się z Tobą w 100%! Piję codziennie rano szklankę z własnoręcznie zebranych i ususzonych liści. W sezonie świeże listki wrzucam do koktajli, ale mój organizm lubi ciepłe pokarmy. Jestem watą i potrzebuję ognia ;) Lubię też szałwię, morwę białą, a teraz w sezonie zimowym malinę, do której dorzucam ususzone płatki róż i goździki.

      Ewo, chciałabym jeszcze zapytać o złote mleko i olej MCT. I o kawę :) Uwielbiam, taką zwykłą, najlepiej fusiastą i koniecznie gorzką. Zastanawiam się czy kawa może pogarszać stan skóry? Mój partner również jest fanem kawy, ale odstawił ze względu na problemy z jelitami. Wciąż mi powtarza, że kawa mu je wysuszała, a ja właściwie nie wiem, czy faktycznie ma takie działanie. Btw, chciałabym spróbować kawy kuloodpornej. Coś czuję, że mogłaby mi bardzo posmakować :)

      Ewo i ostatnie już pytanie (obiecuję :) ) - wiem, że jesteś mięsożerna - co sądzisz o żołądkach drobiowych? :) Moja mama przygotowuje przepyszne flaczki właśnie z żołądków drobiowych,mogłabym je jeść na okrągło, nie dość, że mi smakują, to są sycące i czuję się po nich lekko, ale zastanawiam się nad wartościami odżywczymi. Wiem,że podroby - zwłaszcza wątróbka - to bomba i żołądki im nie dorównują, ale chyba też można je uznać za wartościowe?

      Ściskam :)

      Usuń
  14. Ewo, wiem, że często przy pytaniach o jakieś pojedyncze wypryski albo podskórne "wulkany" polecasz płyn Afronis i roztwór na receptę z rezorcyną, o ile dobrze zapamiętałam nazwę, a co sądzisz np. o paście lassari?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, a masz jakieś swoje sprawdzone proporcje tego płynu z rezorcyną, który móglby mi wypisać lekarz rodzinny?

      Usuń
    2. Ten Afronis jest całkiem całkiem, zdecydowanie lepiej działa niż taka np. pasta cynkowa, na te bolące wypryski.

      Usuń
    3. Pasta zawiera cynk i kwas salicylowy, może być pomocna, ale na nacieki bardziej polecam roztwory alkoholowe.

      Usuń
  15. Ewo, nadal stosujesz wysokie dawki witaminy C przy miesiączce?

    Dalej jest to 'Stanlab, kwas askorbinowy'?

    I chciałam jeszcze zapytać, czy polecasz olejową witaminę C i czy jakaś konkretną? (Mam pozostałości po trądziku i sporo przebarwień).

    Dziękuję i pozdrawiam :) Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie, wyregulowałam swoje cykle i gospodarkę hormonalną, moje miesiączki trwają teraz od 4-5 dni, chociaż wspomagam się witaminą C w ostatnich dniach. Aktualnie przyjmuję witaminę C myvita z dziką różą i bioflawnoidami cytrusowymi ;)

      Karolino, polecam zapoznać się z moim artykułem na temat witaminy C i jej form, znajdziesz tam wszystkie, niezbędne wskazówki: http://www.ewaszalkowska.com/2016/05/witamina-c-w-kosmetykach-formy-witaminy.html

      Usuń
  16. Ewo, masz jakiś sprawdzony suplement lub suplementy na widoczną poprawę cery?

    Ogólna poprawa, koloryt itd., mam 23 lata, lekki trądzik i przedewszystkim przebarwienia po trądziku.

    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, wszystko zależy od tego co jest przyczyną trądziku, tak jak niektóre suplementy mogą pomagać, tak mogą szkodzić ;) Suplementy nie zastąpią również optymalnej, odżywczej diety - to ona jest trzonem, a suplementy jedynie odnogami :)

      Usuń
  17. Cześć Ewciu,

    mam pytanie w temacie trądziku. Czy zęby mądrości, które mi się wyrzynają mogą wpłynąć na pogorszenie stanu skóry? Oczywiście nie jest tak, że nigdy go nie miałam i nagle mieć zaczęłam, ale na szyi (przy węzłach chłonnych i niżej) i żuchwie pojawiło się ich mnóstwo - zarówno takich bolesnych, naciekowych, jak i małych zaskórników. Czoło zresztą też pozstawia wiele do życzenia.

    Dermatolog obstawia problemy hormonalne, na tę chwilę przepisał mi Normaclin na dzień oraz miksturę na noc, którą wykona dla mnie farmaceuta. Zobaczymy czy będą jakieś efekty, ale mnie te zęby mądrości zaczęły zastanawiać...

    Z góry dziękuję za poświęcony czas :*
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, jeśli powodują stan zapalny: warto udać się do stomatologa i ocenić kondycję dziąseł oraz żuchwy, może uciskają one na nerwy albo powodują jakąś niewidoczną ropowicę, obrzęk.

      Jeśli dermatolog obstawia hormony, to zamiast antybiotyku zewnętrznego powinien skierować Cię na badania hormonalne...

      Usuń
  18. Cześć Ewo, hej dziewczyny :)

    Na wstępie - jestem pełna podziwu dla wiedzy, którą posiadasz, Ewo. Musisz być wspaniałym kompanem do rozmów :)

    Podpowiedz mi proszę skąd - oprócz publikacji dostępnych na PubMed,PubChem,ResearchGate czy Lancet - czerpać wiedzę? Znajduję ciekawe publikacje wpisując bezpośrednio do wyszukiwarki interesujące mnie hasła, np. na stronie Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego czy na Czytelnia Medyczna, Kosmos.icm.edu. Jestem bardzo ciekawa jakie źródła Ty polecasz :) Mogą być również książki lub konkretne postacie, których dokonania śledzisz. Przede wszystkim chciałabym się wgłębić w temat układu endokrynologicznego i pokarmowego.

    Wera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam przykładowo subreddit /r/SkinCareScience/.

      Usuń
    2. Polecam NCBI i specjalistyczne czasopisma, jeśli chodzi o endokrynologię: enciclopedia of hormones, ale jest tylko w języku angielskim i każdy rozdział trzeba płacić - jednak dla wiedzy tam zawartej - warto :)

      Usuń
  19. Ewo, na jakich typach cery sprawdzi sie mediqskin? Zastanawiam sie, czy moglby sie sprawdzic zamiast atredermu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzi się u osób, u których lepiej sprawdza się mikrozłuszczanie, preparat nie zapewnia intensywnego łuszczenia, a dodatkowo zawiera bazę poliwinyloalkoholową, która powleka skórę. Raczej odradzałabym osobom z silnym rogowaceniem i tendencją do nacieków i trądziku toksycznego.

      Usuń
  20. Ewo słyszałaś może o produkcie Bioderma Sebium Serum?
    Ma 15% kwasu glikolowego, co o nim uważasz?
    Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ale nie stosuję na swojej skórze kwasów. Mam w planach napisanie artykułu o kwasie glikolowym, na ten moment mogę napisać, że taka formuła preparatu i zastosowane stężenie sprawdzi się przy słabo nasilonym rogowaceniu bez tendencji do trądziku zapalnego :)

      Usuń
  21. podejrzewam ze ja to mam i jest wynikiem nietolerancji i alergii na skladniki mleka. tylko wokol ust, retinoidy i kwasy nic nie pomogly, jak nie ma zadnych skladnikow mleka w moim pozywieniu to skora w ciagu tygodnia jest idealnie czysta, a jak jest to sie paprze bez konca, pecherzyki z trescia pojawiaja sie z minuty na minute w gigantycznej ilosci z kazdego pora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, używałam z twojego polecenia surgras przez ok. półtora roku, jednak czuję, że skóra sie do niego przyzwyczaiła nad czym ubolewam ponieważ był bardzo wydajny (starczył na ok 8 msc) i całkiem dobrze sobie radził (zmywałam nim makijaż - czyt. tusz, podkład ecolore i brązer + kredka do brwi) Problem w tym, ze nwm co wybrać na jego chwilowy zamiennik. Mam blizny na policzkach i delikatny trądzik na brodzie i czole, no i w tym miejscu lekko skóra mi się przetłuszcza + plus jestem leniwa i nie mam czasu na zabawę w pół produkty itd. Czy poleciłabyś jakiś kosmetyk właśnie na zastępstwo? Sylveco stosowałam i nie przypadło mi do gustu, juz nwm czego szukać :( Zastanawiałam się nad Emulsją micelarną z Cetaphilu wszyscy chwalą... A ty co sądzisz???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipikar Sydndet ap+, też La Roche Posay

      Usuń
    2. A co to za makijaż? Wymagasz mocnej siły myjącej, czy może być to coś delikatniejszego, kremowego?

      Usuń
    3. Stosuję tusz i kredkę do brwi, oprocz tego podkład minelarny z ecolore i czasami bronzer, wydaje mi się, że moze być coś pomiędzy w stronę kremowego (pękają mi naczynka)

      Usuń
  23. Ewo, co myślisz o składzie tego kremu? Mam skórę skłonną do zaczerwienień, odwodnioną, często podrażnioną i zastanawiam się czy mógłby się sprawdzić, z góry dziękuję :)
    Aqua, Ethylhexyl Palmitate, Propanediol, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Snail Secretion Filtrate, Arnica Montana Flower Extract, Allantoin, Squalane, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sorbitan Isoste-Arate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polysorbate 60, Hydrogenated Polyisobutene, C15-19 Alkane, Hydrogenated Poly (C6-14olefin), Phenoxyethanol, Triethanolamine, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, D-Limone-Ne, Hydroxycitronellal, Linalool.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ze składu nie jestem w stanie wyczytać jego właściwości, może mieć lekką formułę, ale obawiałabym się, że będzie jednocześnie słabo nawilżał a jednocześnie wysuszał skórę i pobudzał ją do nadmiernego wydzielania sebum.

      Usuń
  24. Kochana Ewo,
    chciałabym zamówić sobie podkład z Meow cosmetics, jednak paleta odcieni mnie przeraża, kompletnie zgłupiałam, od zawsze używam podkładów matujących z AM o odcieniu golden fairest, który jest idealny. Teraz jednak chcę spróbować czegoś nowego, proszę doradź mi jaki odcień powinnam wybrać:)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz żółtki, to polecam Angorę, ale zerówki tam są nawet za jasne dla mnie i wybieram 1, Tobie poleciłabym 2. Jeśli ma być to coś najbliżej Goldena AM, to brałabym Korata 1, ewentualnie 2 :)

      Usuń
  25. Cześć Ewo!
    Przybywam po poradę bo sama już sobie nie radzę :(
    Zawsze miałam bardzo ładna cerę. Ominął mnie nawet trądzik młodzieńczy. Niestety w październiku 2017 na prawym policzku nagle wyskoczyła mi podskórna kaszka która w ciągu 1-2tyg przekształciła się w czerwone podskórne zmiany ale nie ropne. Potem to samo zrobiło się na czole i lewym poliku choć w małej ilości. Byłam u dermatologa to stwierdził że to od wody i klimatu (w październiku przeprowadziłam się do nowego miasta na studia gdzie woda jest bardzo kiepska). Lekarz zapisał mi Epiduo ale mam opory przed jego stosowaniem. Zaczęłam myć ja woda przygotowana ,wycieram ja chusteczkami. Na noc używam Skinorenu. Do mycia twarzy stosuje płyn micelarny i pianke z eco laboratorie. Tonizuje hydrolatami. Krem na rano zamieniłam na Fitomed nr.12 do cery trądzikowej ale mam wrażenie że wyskoczyło mi jeszcze więcej podskornych krostek. Skinoren stosuje od 20.12 i jest trochę lepiej bo na czole zeszło wszystko. Zostały tylko przebarwienia. Na lewym poliku tylko kilka podskornych krostek. Najgorzej prawy polik bo jest praktycznie cały w kaszce. Co ciekawe widać je pod światło ale osoby z boku które np.ze mną rozmawiają nie widzą ich. I juz nie wiem co robić. Myślałam o takich zmianach
    1. Twarz myć olejkiem z BU i pianką z Eco Lab
    2. Raz w tygodniu maska z zielonej glinki 
    3. Raz w tygodniu peeling AHA/BHA z ecospa
    4. Serum LEMON z BU wieczorem na zmianę ze Skinorenem
    Co myślisz? Co radzisz? A może lepiej to Epiduo? Plus jaki krem na rano bo już nie mam pojęcia co wybierać skoro ten krem z Fitomedu mnie zawiódł.. pomocy!
    Monika

    Ps:napisałam też pod postem o olejkach bo nie wiem gdzie zagladasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stosujesz makijaż? Jeśli tak, to jaki? To do niego powinnaś dobrać moc demakijażu wieczornego i możliwe, ze to on powoduje nasilenie problemu.

      Usuń
    2. Nigdy nie użyłam w swoim życiu tradycyjnego podkładu (mam 19 lat) ale zdarzało mi się używać kremu bb. Teraz albo nakładam podkład mineralny AM albo nic nie nakładam na twarz oprócz kremu. Maluję tylko oczy i brwi:)
      Monika

      Usuń
  26. Ewo Droga, przeczytałam u Ziemoliny o nowej polskiej firmie kosmetyków... świetnie się zapowiada - NEUTREA.

    Słyszałaś może już o nich?

    Co myślisz o SUMMER PEEL?
    13% kwas migdałowy, azelainowy, laktobionowy.

    Pozdrawiam!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam, nie znam tych produktów, więc nie mogę się o nich wypowiadać :) Moja skóra nie lubi kwasów, ale postaram zapoznać się z tymi formułami.

      Usuń
  27. Ewo czy przy kuracji kwasem glikolowym (Iwostin Lucidin peeling) mogę stosować lekkie złuszczanie mechaniczne np. 1 na 2 tygodnie? Mówię o paście z Ziaji - Manuka :)

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jeśli to służy Twojej skórze i cera lepiej wygląda po połączeniu metod chemicznych z mechanicznymi - jak najbardziej :)

      Usuń
  28. Hej Ewo, co myślisz o wodzie strukturyzowanej?

    Warto pić czy mało w tym prawdy?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam obejrzeć film na ten temat na youtube u "Pod Mikroskopem". Błagam, nie słuchaj się tego dziada po górnictwie, w szarym garniturku..

      Usuń
    2. Dzięki wielkie, obejrzę!

      Usuń
  29. Witaj Ewo. Stosuję od 4 msc Atrederm 0.025% i widzę zdecydowaną poprawę jednak jestem zmęczona ciągłym łuszczeniem i tak krótką datą ważności. Czy dla potrzymania efektu zalecałabyś przejście na Locacid? Lub może znasz coś podobnego? Zależy mi na tretynoinie, bo świetnie na mnie działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - Mediq Skin, ale są dwie wersje - jedna z antybiotykiem (klindamycyna), druga nie. Dodatkową substancją czynną jest kwas glikolowy.

      Usuń
  30. Hej , a czy mogłabyś polecić jakieś materiały do poczytania w kwestii stresu oksydacyjnego ? Ostatnio się zainteresowałam i tak szukam czegoś dobrego i nie mogę nic znaleźć, do tej pory jedynie krótki artykuł w food forum, a poza tym właśnie nic więcej, także będę wdzięczna za wszelkie rady, również użytkowników proszę jeśli znacie jakieś artykuły, materiały !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Anonimie ;) Ja ze swojej strony mogę zasugerować samą metodę wyszukiwania tematów, którą ja z powodzeniem stosuję :) Wystarczy, że przy interesującym Cię haśle dodasz ".pdf" (np. stres oksydacyjny pdf". Pojawi się mnóstwo ciekawych artykułów naukowych z przeróżnych czasopism (wiem, bo właśnie sprawdziłam ;)) Polecam też treści anglojęzyczne dostępne na pubmed oraz ncbi. Daj znać, jak rezultat ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  31. Ewo , a jezeli takie zapalenie okołoustne pojawia się zawsze tylko po lewej stronie pod ustami i są to czerwone pęcherzyki z białymi główkami w skupiskach po kilka to jaka jest najbardziej prawdopodobna przyczyna? Dziwne jest to że utrzymują się kilka dni, zanikają poprzez złuszczenie się i za kilka dni do 2-3 tygodni pojawiają się znowu. Robiłam badanie na nużeńca i na twarzy znaleziono tylko 1 osobnika i 1 larwę oraz kilka osobników i larw w rzęsach. Czy taka ilość może powodować takie objawy?

    OdpowiedzUsuń
  32. Ewa, błagam Cię pomóż.. W grudniu robiłam sobie peeling kwasem salicylowym 10% na alkoholu, skóra bardzo się zaczerwieniła na brodzie, ale po kilku dniach ładnie się złuszczyła odsłaniając nowy naskórek. Niestety, po ok. 3 tygodniach pojawił się wysyp, właśnie w okolicach brody: krostki wypełnione płynem surowiczym, zaczerwienione grudki, nacieki. Sięgnęłam po kwas azelainowy (Skinoren w żelu)i od miesiąca smaruję nim brodę,nos i czoło, bo moja skóra ma skłonność do szybkiego zanieczyszczania się i rogowaceń w tych miejscach. Poza tym, chciałam złagodzić stany zapalne które powstały - jak sądzę - wskutek agresywnego działania kwasu i rozjaśnić przebarwienia, które tam powstały. Teraz stanów zapalnych nie widzę, ale broda wygląda strasznie... Są na niej przebarwienia po wypryskach a także zaczerwienione krostki, tak jak przy podrażnionych mieszkach, ale nie zawsze wypełnione treścią. Faktura i kolor skóry na brodzie nie jest równy.

    Proszę Cie poradź mi, co robić. Myślisz, że powinnam odstawić w tej sytuacji Skinoren? Na bezproblemowym dotąd czole zaczęły pojawiać się grudki, myślę że to efekt drażniącego działania glikolu w Sinkorenie. Boję się odkładać maści z obawy przed nawrotem nacieków i szybkiego zanieczyszczania się mojej skóry, ale z drugiej strony zastanawiam się czy zaczerwienione krostki (bez żadnej treści, nie dające się wycisnąć) nie są efektem drażniącego działania maści. Co zrobić, żeby ich się pozbyć, a jednocześnie działać na świeże ślady po wypryskach. Nie chcę żeby się utrwaliły. Proszę Cię poradź mi.

    Pamietam jak kiedyś pisałaś o złym wpływie kuracji kwasowych na Twoją cerę. Jak sobie wtedy poradziłaś z doprowadzeniem twarzy do normalności i pozbyciem się przebarwień po wypryskach? Bardzo Cię proszę, pomóż..
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny wpis Ewo, bardzo szczegółowy i pomocny. Ja cierpię na zapalenie okołoustne od 1,5 roku, obecnie dermatolog stwierdził, że jest to już trądzik różowaty (wysyp rozprzestrzenił się na dolną część twarzy). Pomimo długotrwałego leczenia (przeszłam przez tetracyklinę, metronidazol, adapalen, inwermektynę, obecna kuracja to na noc epiduo na zmianę z inwermektyną (Soolantra) a na dzień skinoren) nie widać skutecznej poprawy. Zostało mi zaproponowane rozwiązanie w postaci izotretynoiny, ale na razie nie chcę podejmować tak drastycznego leczenia. Wiem, że taka kuracja może być skuteczna, ale lekarz zapowiedział całoroczny tryb nie wspominając już o liście skutków ubocznych, które mocno studzą zapał. I tak już cierpię na mocną niedoczynność tarczycy, której nie udaje się wyprowadzić na prostą bez mała od 3 lat i zapewne to też odciska się na stanie mojej cery. O wypadających garściami włosach nie wspominając...dlatego więcej obciążeń dla mojego organizmu nie potrzebuję, a taka jest kuracją pochodnymi wit.A. Wracając do meritum-zamiast izotretynoiny poprosiłam lekarza o wysłanie mnie do alergologa na testy alergii pokarmowych, bo moim zdaniem tu może leżeć źródło problemu, który mimo tak szerokiego i długiego leczenia nie daje się rozwiązać. Mam nadzieję, że w końcu dojdziemy do tego co u mnie powoduje te permanentne wysypy. Całe swoje 32 letnie życie spędziłam w beztrądzikowym raju a ostatnie 1,5 roku nauczyło mnie, że aby wyleczyć problemy z cerą trzeba mnóstwa czasu i cierpliwości.
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki za ten wpis!
    K

    OdpowiedzUsuń
  34. Swietny artykul ! Zmagamy sie z tym problemem juz okolo 2 miesiecy , lekarze srednio potrafia pomoc , synek ma 18 miesiecy, postawie teraz na zmiane diety, jakies kremy masci godne polecenia ? Zastanawiam sie czy wysuszac czy bardziej postawic na nawilzanie I natluszczanie

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - możesz udzielać się w komentarzach, z chęcią wysłucham Twoich przemyśleń, postaram się pomóc na miarę moich doświadczeń i zasobów wiedzy.

Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl!

Proszę nie umieszczać analiz składu - w sieci istnieją specjalne narzędzia, które wykonają to za Ciebie, i za mnie.

Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna oraz stosownie oznaczana, a każdy jej nieopłacony przejaw będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, produkty, testy kosmetyków, zdjęcia oraz opracowanie tekstu pochłonęły jedynie moje własne środki finansowe i niezbędny czas.

Proszę o jednocześnie zachowanie kultury osobistej, wszelkie przejawy agresji, braku ogłady i szacunku będą beznamiętnie przeze mnie usuwane.

Dziękuję za uwagę :)

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger