10:10

OLEJKI ETERYCZNE I ABSOLUTY


Nigdy nie umniejszałam roli ziół, a zwłaszcza będących ich esencją: olejków eterycznych, w pielęgnacji mojej skóry. Niejednokrotnie dary natury, jakimi niezaprzeczalnie są esencje zapachowe, są rozwiązaniem lub też wspaniałym uzupełnieniem kuracji dermatologicznych. Prócz działania antybiotycznego, przeciwzapalnego, normalizującego i oczyszczającego, koją zmysły, wyciszają układ nerwowy lub też energetyzują i są wspaniałą dawką energii na kolejny, nowo rozpoczęty dzień. 

ABSOLUT, CZY OLEJEK ETERYCZNY?

Różnicą, i to dość znaczną jest metoda pozyskiwania, czyli sposób ekstrahowania esencji. Aby pozyskać absolut (konkret - najczęściej rośliny oleiste/ rezynoid z żywic lub substancji stałych), należy zastosować w podwójnym lub nawet trzykrotnym ekstrahowaniu rozpuszczalnik, surowiec chemiczny (olejowy, alkoholowy, glikolowy, czy też glicerynowy, wszystko zależy od rodzaju zastosowanego surowca). Absoluty wykonywane są z roślin świeżych o delikatnych kwiatach, olejodajnych i lepkich, stałych, twardych ziaren i bylin, łagodnych łodyg czy traw, słowem- trudnych samodzielnie do pozyskania i wymagających uprzedniej absorpcji przez rozpuszczalnik, który następnie jest poddawany lotnej redukcji, a reakcja ta zostaje powtórzona aż do momentu uzyskania klarownego, czystego (zazwyczaj 1:1) absolutu. Absoluty mogą mieć formę płynną, jak i olejową, balsamiczną, żywiczną. Ze względu na zastosowane metody chemiczne, mogą okazać się bardziej drażniące i agresywne dla skóry niż tradycyjne olejki eteryczne. Wyjątkiem jest ekstrakcja nadkrytycznym dwutlenkiem węgla - absoluty pozyskiwane w ten sposób są niezwykle szlachetnym, cennym i wyjątkowym surowcem oraz zostają pozbawione agresywnych właściwości drażniących.

Olejki eteryczne są natomiast uzyskiwane naturalnie, poprzez destylację wodną lub też wytłaczanie. Przy produkcji olejków eterycznych nie zostają zastosowane żadne substancje dodatkowe - to, co otrzymujesz w malutkim, kilku milimetrowym, szklanym pojemniczku, to czysta esencja roślinna otrzymana ze świeżych lub suszonych surowców zielarskich.

DLACZEGO OLEJKI ETERYCZNE?

Olejki eteryczne są najbardziej wartościową, najlepiej przyswajalną oraz aromatyczną częścią surowców zielarskich, to dzięki nim surowiec zielarski zawdzięcza większość swoich właściwości prozdrowotnych. Atrybuty olejków są dodatkowo skondensowane, intensywne i aktywne biologicznie, dlatego wymagają określonego stężenia stosowania, mniejszego lub większego, w zależności od surowca. 

Aby zrozumieć tak silne właściwości olejków lotnych, należy znać przyczynę ich uwalniania przez daną roślinę lub jej część: wyzwalane olejki eteryczne są swoistą ochroną przed niekorzystnymi czynnikami: stają się barierą przed nadmierną ucieczką wody, chronią przed insektami i zwierzyną, jak i również ją wabią. Niezmiernie ważne jest również to, że są one substancją leczniczą dla samej rośliny (samoleczenie) - wspierają jej procesy regeneracyjne, zwiększają odporność na niekorzystne czynniki oraz pobudzają do wzrostu i dalszego rozwoju.

Olejki eteryczne posiadają zróżnicowane właściwości, mimo że poniżej próbowałam podzielić je w zgrabne grupy, w praktyce nie da się tego aż tak pięknie, schludnie i regułkowo ogarnąć, wynika to z faktu, iż na właściwości danego surowca ma wpływ wiele, zupełnie odmiennych czynników: metoda jaką zastosowano, materiał z jakiego wykonano esencję (inne właściwości będzie posiadać surowiec świeży, inne suszony, inne kora, a inne liście, nasiona, kwiaty, łodygi, byliny, czy żywice), jakość pozyskanego materiału (warunki produkcji, nasłonecznienie, żyzność gleby, opryski, metody chemiczne), odmiana danej rośliny oraz finalnie sposób przetwórstwa (w tym przede wszystkim uczciwość i staranność producenta). Te nie do końca uchwytne czynniki sprawiają, iż olejki eteryczne pomimo tej samej nazwy i podobnej nuty zapachowej, mogą mieć zupełnie inny aromat, głębię, inaczej rozwijać się oraz działać intensywniej lub też subtelniej i delikatniej, oraz cenę: rozstrzał cenowy w przypadku esencji zapachowych jest mocno zauważalny, gdyż tutaj największe znaczenie, zresztą jak w każdej dziedzinie życia, ma jakość oraz wykorzystany surowiec.

GRUPY OLEJKÓW ETERYCZNYCH

Olejki eteryczne, mimo że nie chcę tego czynić i tak wdzięczny, fascynujący temat zapachów zasługuje na szerszą analizę (czyli wymaga odrębnej publikacji książkowej, a nie jednego artykułu na blogu), można podzielić zasadniczo na siedem grup zapachowych, które mogą mieć oczywiście swoje dodatkowe podgrupy: cytrusowe, piżmowe, kwiatowe, drzewne, zielone i ziołowe, balsamiczne i żywiczne oraz korzenne, przyprawowe. Ze względu na podobne (ale wciąż unikalną złożoność składu chemicznego) substancje lotne posiadają zbliżone do siebie właściwości, choć nadal zachowują swoją wyjątkowość, bowiem są tak skomplikowane pod względem składu chemicznego i są narażone na tak wiele zmiennych składowych, iż każda roślina i każdy pozyskany z niej olejek eteryczny przynosi odmienny efekt terapeutyczny.

CYTRUSOWE: Bergamota (Citrus bergamia)/ Cytryna (Citrus limon)/ Limetka (Citrus aurantifolia)/ Mandarynka (Citrus reticulata)/ Petitgrain (Citrus Aurantium Amara)/ Pomarańcza Gorzka (Citrus aurantium)/ Pomarańcza Słodka (Citrus sinensis)/ Grapefruit biały (Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil)/ Grapefruit czerwony (Citrus Paradisi (Grapefruit) Peel Oil)/ Palczatka pogięta, lemongrass, cytrusowa (Cymbopogon flexuosus)/ Palczatka szczetna (Cymbopogon winterianus)/ Melisa (Melissa Officinalis)/ Werbena cytrynowa (Thymus hiemalis)/ Niaouli (Melaleuca viridiflora)/ Cytrynowe drzewo herbaciane (Leptospermum Petersonii/ Klementynka (Citrus nobilis)

Olejki cytrusowe mają świeży, dosyć ostry, czasami wręcz nachalny, choć naturalnie przenikający zapach. Naturalne esencje oddają wyczuwalną, jadalnie słodko-kwaśną woń owoców. 

Delikatną wersją cytrusową, niedrażniącą, a wprowadzającą świeżość, ale nie toaletową, jest olejek z grapefruita białego oraz olejek cytrynowy extra fine. Słodko-cytrusowy wydźwięk wprowadza palczatka cytrusowa oraz łagodniejąca werbena cytrusowa, zaś cierpko-gorzki, łagodnie kwiatowy: petitgrain, a cytrusowo-ziołowy: cytrynowe drzewo herbaciane, które nie jest aż tak zielone, drzewne, ostre i intensywne jak pospolita odmiana tej rośliny, słynąca z silnych właściwości bakteriobójczych. Zaskoczeniem w zestawieniu może okazać się melisa - która również jest zaliczana do cytrusowych nut, ale nie jest to cytrusowość wibrująca w nozdrzach, odurzająca, a subtelnie zielona, wyjątkowo łagodna i zrównoważona, o kojącym działaniu.

Swoją przygodę warto zacząć od cytrynowego drzewa herbacianego, melisy oraz olejku Niaouli. Esencje mają łagodny, przyjemnie kremowo-ziołowy, miękki, cytrusowy zapach, są łagodniejsze w działaniu od innych olejków z grupy cytrusowej: rzadziej wywołują podrażnienia, nie trzeba aż tak skrupulatnie kontrolować ilości dodawanej esencji oraz stosowane regularnie, nawet w pielęgnacji porannej, nie uwrażliwiają na działanie promieniowania słonecznego. Pozostałe olejki eteryczne mogą sprawdzić się w pielęgnacji ciała, w aromaterapii lub jako dodatek do bardziej złożonej kompozycji zapachowej.

Działanie: pobudzające, stymulujące, oczyszczające, rozjaśniające, hamujące nadmierny łojotok, pobudzające krążenie,
Wskazania: skóra mieszana, tłusta, z rozszerzonymi porami, z trądzikiem niezapalnym, rogowaceniem, zanieczyszczona, dojrzała, olejki eteryczne w aromatoterapii rozprężają, rozluźniają oraz jednocześnie energetyzują, świetnie sprawdzają się w pielęgnacji ciała, 
Przeciwwskazania: należy zwrócić szczególną uwagę na zastosowane stężenie, gdyż olejki eteryczne cytrusowe wykazują silne właściwości drażniące oraz rozszerzające naczynia i już przy niewielkim przekroczeniu orientacyjnej dawki, mogą pojawić się efekty niepożądane. Większość z nich działa również fotouwrażliwiająco (szczególnie bergamota zawierająca FCF czyli bergadapten), dlatego też nie powinny być one stosowane w porannej pielęgnacji, a szczególnie tuż przed wyjściem na zewnątrz, zwłaszcza gdy jest słonecznie. Nie zalecam stosowania olejków cytrusowych na skórze wrażliwej, nadreaktywnej, łatwo ulegającej podrażnieniom oraz miejscowym alergiom (olejki eteryczne cytrusowe bardzo często powodują reakcje zapalne). Nie sprawdzą się również w pielęgnacji skóry typowo naczynkowej (szczególnie, gdy są stosowane w wysokim stężeniu i stanowią trzon kompozycji zapachowej), zmienionej zapalnie, z ranami otwartymi, z wyjątkiem melisy oraz cytrusowego drzewa herbacianego, które prócz właściwości antybakteryjnych i przeciwgrzybiczych, działają kojąco, łagodząco i przeciwzapalnie oraz są lepiej tolerowane (mogą być zatem stosowane w wyższym stężeniu). 

NUTY ZWIERZĘCE/PIŻMOWE: Nasiona marchwi (Daucus Carota Seed)/ Kozłek lekarski, potocznie walerianowy (Valeriana officinalis)/ Piżmian właściwy (Abelmoschus moschatus)

Jedne z najtrudniejszych nut do opisania i do oswojenia. Nietypowe, albo ktoś je polubi, albo znienawidzi, zazwyczaj kojarzą się niezbyt mile, wręcz odpychająco, zwierzęco, z czymś gnijącym, zatęchłym. Mają silne właściwości oczyszczające, uspokajające, kojące, mimo odpychającej woni, mają niezwykle łagodne działanie, są dobrze tolerowane przez ludzką skórę. Olejek z nasion marchwi dodatkowo przepięknie rozjaśnia skórę, bez nadawania jej brzydkiego, pomarańczowego nalotu.

Działanie: oczyszczające, kojące, uspokajające, przyspieszające gojenie, 
Wskazania: cera wrażliwa, delikatna, z poszarzałym kolorytem, zanieczyszczona, pobudliwa
Przeciwwskazania:  nadwrażliwość lub alergia,


KWIATOWE (W TYM BIAŁE KWIATY): Bagno grenlandzkie, absolut (Ledum groenlandicum) / Geranium, bodziszek (Myristica fragrans)/ Jaśmin, absolut (Jasminum Sambac)/ Ylang-Ylang, jagodlin wonny (Cananga Odorata)/ Rumianek rzymski (Anthemis Nobilis)/ Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla)/ Neroli (Citrus aurantium)/ Lipa drobnolistna (Tilia Sylvestris (Linden))/ Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)/ Głóg (Crataegus)/ Malwa (Alcea rosea)/ Lawenda (Lavandula officinalis)/ Goździk Pąk (Syzygium aromaticum)/ Mirt cytrynowy (Backhousia citriodora) / Mirt zwyczajny (Myrtus communis)/ Kwiat drzewa oliwnego (Olea Europaea)/ Kanuka (Kunzea Ericoides)/ Hyzop (Hyssopus officinalis)/ Cytryniec chiński (Schizandra Chinensis)/ Palczatka imbirowa, cytronella, palmaroza (Cymbopogon vinterianus)/ Krwawnik pospolity (Achillea Millefolium)/ Magnolia Champaka, absolut (Michelia Champaca) / Gardenia jaśminowata, absolut (Gardenia Jasminoides)/ Błękitny lotos, absolut (Nelumbo Adans)/ Różowy lotos, absolut (Nelumbo Adans)/ Róża damasceńska, bułgarska, absolut (Rosa Damascena)/ Róża indyjska, absolut (Rosa Damascena)

    Esencje kwiatowe, ze względu na delikatny i cenny materiał, najczęściej są pozyskiwane poprzez ekstrakcję alkoholową - są zatem w przeważającej ilości absolutami, a nie olejkami eterycznymi. Mają niesamowitą, kobiecą i delikatną głębię, niektóre z nich są bardziej ostre (lawenda, kwiaty ziołowe), inne bardziej słodkie lub zwiewne, wręcz wodne (białe kwiaty) - nie są tłumiące, przysłaniające, zawiesiste i gęste, jest w nich dużo naturalności, polotu, dziewczęcości, czego brakuje mi w większości dostępnych kompozycji kwiatowych. Olejki eteryczne oraz absoluty kwiatowe mogą pełnić, nawet stosowane pojedynczo, funkcję perfum, szczególnie rumianek rzymski (słodko-ziołowo-kwiatowy, uroczy i dziewczęcy), elegancka magnolia champaka, kojący zmysły różowy i niebieski lotos, czy zalotne, ale niezobowiązujące absoluty z róży.

    Olejki kwiatowe to nie tylko esencja kojącego, otulająco rozkosznego zapachu, to również silne właściwości kojące, łagodzące, uspokajające skórę. Hamują odczyn zapalny oraz gaszą rumień. Pragnę w tym zestawieniu wyróżnić przede wszystkim rumianek rzymski (genialne właściwości gojące, przeciwzapalne i rozjaśniające, uspokaja nawet intensywnie podrażnioną skórę, najlepszy do stosowania w kosmetykach niespłukiwanych, pozostających na skórze dłużej, nie męczy przy dłuższym użytkowaniu), dziurawiec zwyczajny (doskonale nawilża, wybiela oraz koi pobudzoną skórę) oraz krwawnik pospolity, który odnajduje się w pielęgnacji skomplikowanych typów trądzikowych, gdy równie dużym problemem jest wrażliwość naskórka i większość kompozycji zapachowych okazuje się za agresywna. Nie sposób wspomnieć również o kwiatach lawendy, które normalizują cerę trądzikową, łojotokową, a przy tym nadają się do pielęgnacji cery wrażliwej, wybrednej i pobudliwej. 

    Olejki eteryczne z kwiatów świetnie sprawdzają się w pielęgnacji skóry wrażliwej, podrażnionej, nadreaktywnej. W większości nie uczulają na działanie promieniowania słonecznego (działanie fotoalergenne posiada hyzop oraz dziurawiec zwyczajny), choć niektóre z nich (zwłaszcza jaśmin, neroli, ylang-ylang oraz absoluty) wymagają uważnego rozcieńczania i stosowania w określonym stężeniu, gdyż zamiast niesienia ukojenia - spowodują uwrażliwienie.

    Działanie: regenerujące, kojące, łagodzące, silnie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, nawadniające, 
    Wskazania: skóra wrażliwa, nadwrażliwa, pobudzona, naczynkowa, trądzikowa, dermatozy objęte stanem zapalnym, cera dojrzała i wymagająca odżywienia oraz nawodnienia, 
    Przeciwwskazania:  uczulenie na daną grupę kwiatową, skłonność do przebarwień posłonecznych (dziurawiec, hyzop i absoluty ekstrahowane metodą alkoholową),

    DRZEWNE (W TYM LEŚNE, MCHY): Drzewo różane (Aniba Rosaeodora)/ Jodła, olejek pichtowy (Abies Alba)/ Manuka (Leptospermum Scoparium)/ Drzewo Sandałowe (Santalum alba)/ Eukaliptus gałkowy (eucaliptus globulus) / Eukaliptus cytrynowy (eucaliptus ctriodora)/ Kajeput, białe drzewo herbaciane (Melaleuca cajeputi)/ Cyprys (Cupressus sempervirens)/ Cyprysik japoński (Chamaecyparis obtusa)/ Kora drzewa oliwkowego (Olea Europaea)/ Świerk (Picea Excelsa) / Czarny świerk (Picea Mariana)/ Wetiweria pachnąca, absolut (Vetiveria zizaniodes)/ Paczula, brodziec paczulka (Pogostemon Cablin)/ Sosna (Pinus silvestris)/ Drzewo Herbaciane (Melaleuca alternifolia)/ Brzoza cukrowa (Betula lenta) /Brzoza brodawkowata, brzoza zwisła (Betula pendula Roth)/ Cedr (Juniperus virginiana)/ Cedr atlaski (Cedarus atlantica)/ Cedr himalajski (Cedrus deodora)/

    Świdrująco świeże, czyste, drzewne. Niektóre z nich są bardziej zielone (świerk, sosna, łagodna brzoza), niektóre bardziej przenikające, nieprzewidywalne i ostre (eukaliptus, drzewo herbaciane), znajdują się również kremowo-kojące, doskonale uspokajające (drzewo sandałowe, kora drzewa oliwkowego), a jeszcze inna grupa pozostaje typowo ziemista, piwnicza (paczula). Olejki drzewne posiadają silne właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwpasożytnicze, nadają się również doskonale do przeprowadzania inhalacji - doskonale poprawiają wydolność oddechową oraz odśluzowują chore przewody oddechowe.

    Olejki drzewne to doskonały element w pielęgnacji skóry głowy (pobudzenie wzrostu), leczeniu łupieżu oraz infekcji skórnych (głównie olejki eukaliptusowe oraz cedrowe). Przyniosą również optymalne rezultaty stosowane w pielęgnacji codziennej - obkurczą pory, pozwolą zminimalizować łojotok oraz ograniczą zanieczyszczanie się skóry. Najbezpieczniejszym wyborem dla początkujących jest olejek manuka (który nie wymaga takiej restrykcji w stosowaniu) mający wyjątkowo szeroki zakres bakteriobójczy i grzybobójczy oraz olejki cedrowe, które świetnie hamują nadmierny łojotok, obkurczają intensywnie pory oraz je oczyszczają, dają również uczucie świeżości i oczyszczenia 

    Działanie: odkażające, przeciwzapalne, intensywnie oczyszczające, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, antyseptyczne, antybiotyczne, 
    Wskazania: skóra zmieniona zapalnie, zanieczyszczona, z każdym rodzajem trądziku, tłusta z rozszerzonymi porami, zmiany naciekowe, infekcje grzybicze, dermatozy okołoustne, łupież, wypadanie włosów, zakażenia jamy ustnej, zakażenia górnych dróg oddechowych, 
    Przeciwwskazania:  alergia lub nadwrażliwość na daną grupę substancji, rany otwarte, 

    ZIOŁOWE (W TYM FOUGERE): Estragon, bylica draganek (Artemisia dracunculus)/ Cząber (Satureja hortensis)/ Bazylia (Ocimum basilicum)/ Jałowiec (Juniperus Communis) /Jałowiec kolczasty (Juniperus Oxycedrus)/ Jagody jałowca (Juniperus communis)/ Majeranek (Origanum majorana)/ Mięta Kędzierzawa (Mentha spicata) / Mięta Pieprzowa (Mentha piperita) / Mięta Zielona (Mentha arvensis)/ Kocanka włoska, nieśmiertelnik (Helichrysum)/ Piołun, absynt (Artemisia absinthium)/ Rozmaryn (Rosmarinus officinalis)/ Szałwia lekarska (Salvia officinalis) / Szałwia muszkatołowa (Salvia sclarea)/ Werbena egzotyczna, may chang (Litsea cubeba)/ Tatarak (Acorus calamus)/ Tymianek biały, macierzanka (Thymus zygis)/ Tymianek czerwony (Thymus vulgaris)/ Oregano (Origanum vulgare)/ Liść drzewa oliwnego (Olea Europaea)/ Golteria rozesłana, wintergreen (Gaultheria procumbens)/ Goździk Liść (Eugenia caryophyllus)/ Oczar wirginijski (Hamamelis Virginiana (Witch Hazel))/ Niepokalanek pospolity (Vitex agnus-castus)

    Ziołowe, intensywnie odświeżające, kojące i uspokajające. Aromatyczne. Olejki eteryczne z tejże grupy posiadają najintensywniejsze właściwości oczyszczające oraz hamujące stan zapalny. Odkażają (działają bakteriostatycznie) oraz dbają i przywracają zdrową mikroflorę skórną. Mogą być naturalnym zastępstwem antybiotyków, bowiem wykazują szerokie spektrum działania, ale jednocześnie nie powodują oporności patogenów. Doskonale sprawdzą się w pielęgnacji skóry trądzikowej. Regulują rogowacenie, hamują nadmierny łojotok oraz pomagają pozbyć się zaskórników.

    Najgorzej w produktach do pielęgnacji skóry twarzy sprawdza się olejek miętowy, który poprzez intensywne ochłodzenie skóry niesamowicie ją drażni (wręcz paraliżuje przy niewielkich podmuchach wiatru), podczas wyboru olejku miętowego warto zwrócić uwagę na typ surowca, z którego wytworzono olejek eteryczny - najsilniejsze właściwości antyseptyczne i odkażające oraz czystą, świeżą woń posiada mięta pieprzowa, mięta polna i kędzierzawa mają dosyć ulepkowaty zapach gumy do żucia, nie mają aż tak dobrych właściwości antyseptycznych i strasznie się kleją skóry przez wysoką zawartość naturalnych cukrów.

    Bardzo silne właściwości odkażające posiada zaś olejek wytworzony z oregano oraz majeranek, a ich dozowanie powinno odbywać się szczególnie ostrożnie: dodanie kilku kropelek za dużo może spowodować silne poparzenie chemiczne. Początkującym polecam swoją przygodę zacząć od szałwii muszkatałowej, o niezwykle łagodnym i niesamowicie odprężającym, ziołowym zapachu i świetnych właściwościach przeciwtrądzikowych, tymianku oraz golterii rozesłanej (wintergreen), która doskonale hamuje dalszy rozwój zmian zapalnych i świetnie leczy trądzik typowo bakteryjno-grzybiczy (zawiera dużo naturalnego kwasu salicylowego). Nie sposób wspomnieć również o olejku z kocanki, który prócz właściwości oczyszczających, cudownie koi i normalizuje skórę, a także gasi rumień (świetnie sprawdza się w kombinacji skóra trądzikowa, ale jednocześnie naczynkowa i wrażliwa). Aromat kocanki włoskiej jest niesamowicie odprężający, przyjemny, delikatny, może być on stosowany samodzielnie jako perfumy przez fanów zielonych, naturalistycznych zapachów.

    Działanie: oczyszczające, regulujące, hamujące nadmierny łojotok, antyseptyczne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwpasożytnicze, antybiotyczne bez ryzyka rozwoju oporności szczepów patogennych,
    Wskazania: skóra zmieniona zapalnie, zanieczyszczona, z każdym rodzajem trądziku, tłusta z rozszerzonymi porami, zmiany naciekowe, infekcje grzybicze, dermatozy okołoustne, nadmierny łojotok i zaskórniki, świetnie sprawdzają się stosowane w środkach myjących (zwiększają ich walory oczyszczające), łojotokowe oraz bakteryjno-grzybicze dermatozy skóry głowy, hiperkeratynizacja, 
    Przeciwwskazania:  alergia lub nadwrażliwość na daną grupę substancji, rany otwarte, duża skłonność do podrażnień, 

    BALSAMICZNE/ ŻYWICZNE: Balsam copaiba (Copaifera Reticulat)/ Czystek ladanowy (Cistus Ladaniferus)/ Mirra (Comiphora myrra)/ Kadzidłowiec (Boswellia carteri) Frankincense - Żywica Olibanowa/ Elemi (Canarium luzonicum)

    Esencjonalne, bogate, gęste, dymne, żywiczne o silnych właściwościach odmładzających (poprawa ukrwienia, rozjaśniające właściwości, poprawa elastyczności naskórka) i odprężających. Swoją przygodę polecam zacząć od balsamu copaiba, który nie gra pierwszych skrzypiec, nie jest agresywny i drapieżny, a niejako jest tłem dla innych, bardziej głośnych składników w kompozycji zapachowej. Ma również najsilniejsze właściwości odkażające.

    Działanie: ujędrniające, pobudzające, rozjaśniające, odkażające
    Wskazania: skóra dojrzała, wymagająca poprawy elastyczności, lepszego ukrwienia,
    Przeciwwskazania:  nadwrażliwość lub alergia, wrażliwa i naczynkowa skóra, 

    KORZENNE, PRZYPRAWOWE: Anyż (Pimpinella anisum)/ Wawrzyn szlachetny, ocotea (Laurus nobilis)/ Gałka Muszkatałowa (Myristica fragrans) / Muszkatałowiec korzenny (Nutmeg)/ Czarny Pieprz (Pipper nigrum)/ Cynamon z Kory (Cinnamomum zeylanicum), Goździkowiec korzenny (Eugenia caryophyllata Thunb)/ Kminek (Carum Carvi)/ Imbir (Zingiber officinale)/ Wanilia, absolut (Vanilla planifolia)/ Ziarno kakaowca, absolut (Theobroma cacao)/ Koper włoski, fenkuł (Foeniculum vulgare)/ Koper ogrodowy (Anethum graveolens)/ Kolendra (Coriandrum Sativum) inaczej koriandrowy/ Cynamon z Liści (Cinnamomum zeylanicum)

    Olejki przyprawowe intensywnie pobudzają krążenie, rozjaśniają skórę, działają antyseptycznie, rozszerzają naczynia krwionośne, mogą powodować silne podrażnienia oraz miejscowe przekrwienia, zdecydowanie lepiej sprawdzają się w pielęgnacji skóry ciała (oleje, balsamy, masła), zwłaszcza w kosmetykach mających na celu redukcję cellulitu, czy rozstępów oraz w kosmetykach mających na celu pobudzenie wzrostu nowych włosów. Należy uważać na dodawaną ilość - już w bardzo niskim stężeniu wykazują intensywne działanie. Jest jednak pewien wyjątek, jakim jest koper włoski: łagodny, o ciekawej, kremowo-przyprawowej woni - ma doskonałe właściwości antybakteryjne, rozjaśniające i delikatne jak na swoją grupę aromatyczną. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji cery trądzikowej.

    Działanie: ujędrniające, oczyszczające, rozjaśniające, antyseptyczne, pobudzające, rozgrzewające, 
    Wskazania: cellulit, wypadanie włosów, skóra bez blasku, wymagająca odżywienia, 
    Przeciwwskazania: alergia, nadwrażliwość, skłonność do rozszerzania się naczynek, delikatna i wrażliwa skóra, 


    GDZIE I JAK MOŻESZ WYKORZYSTAĆ OLEJKI ETERYCZNE 

    Olejki eteryczne ze względu na mnogość swoich właściwości, szczególnie uspokajających,  wyciszających, oczyszczających i rozluźniających są powszechnie stosowane głównie w aromaterapii, jest to jednak świetny materiał na kolejny artykuł i dzisiaj chciałabym skupić się bardziej na wykorzystaniu olejków w pielęgnacji skóry.

    Większość olejków eterycznych posiada właściwości antyseptyczne, antybakteryjne, przeciwgrzybicze oraz normalizujące, dlatego doskonale sprawdzają się w pielęgnacji skóry problematycznej, zmienionej zapalnie, trądzikowej oraz zanieczyszczonej, z nadmiernym łojotokiem i rozszerzonymi porami. Mogą zastępować z powodzeniem antybiotyki lub też być dodatkiem do kuracji antybiotycznej - wzmocnią jej działanie i jednocześnie będą zapobiegać powstaniu oporności patogennych szczepów. Ważne jest to, że pomimo swojego intensywnego działania nie uszkadzają mikroflory skórnej oraz bariery hydro-lipidowej, wręcz zwiększają jej odporność.

    Olejki eteryczne to również wspaniałe substancje w leczeniu wszelkich chorób skóry głowy: doskonale hamują powstawanie łupieżu, pobudzają włosy do wzrostu, hamują ich nadmierne wypadanie, wzmacniają cebulki włosowe oraz ograniczają nadmierne przetłuszczanie się skóry.

    Niektóre substancje lotne posiadają dodatkowo silne właściwości rozgrzewające i pobudzające, znajdą zatem zastosowanie w kosmetykach do ciała oraz do włosów, by pobudzić ich wzrost.

    Możliwości zastosowania olejków eterycznych jest mnóstwo, tak naprawdę ogranicza Cię tylko wyobraźnia, ale należy mieć na uwadze kilka, bardzo ważnych i cennych wskazówek:

    • Olejki eteryczne, to nie to samo co oleje ziołowe i inne oleje roślinne, przed zastosowaniem na skórę, wymagają wykonania próby uczuleniowej oraz przede wszystkim rozcieńczenia (niektóre olejki nie powinny być stosowane w stężeniu wyższym niż 0.5-1%: absoluty, olejki cytrusowe, przyprawowe),
    • Najbezpieczniejszą metodą stosowania olejków eterycznych są metody spłukiwane, ponieważ kontakt z tak silną substancją aktywną jest ograniczony (kosmetyki do mycia, spłukiwane maski, peelingi), pozwala to jednocześnie na wyższe zastosowane stężenie, 
    • Jeśli decydujesz się na dodatek olejku eterycznego do formulacji kosmetycznej niespłukiwanej, zawsze pamiętaj o tym, by zastosować jak najniższe, możliwe stężenie olejku eterycznego, 
    • Pamiętaj, że olejki eteryczne stosowane w niewłaściwy sposób silnie drażnią błony śluzowe i zamiast efektu leczniczego, mogą spowodować silne alergie i poparzenia chemiczne, 
    • Należy ostrożnie mieszać różne grupy olejków eterycznych i dla własnego bezpieczeństwa nie stosować ich tuż przed wyjściem na zewnątrz, zwłaszcza gdy jest słonecznie,
    • Należy rozróżniać olejki eteryczne klasy terapeutycznej (lecznicze, z naturalnych surowców) od olejków zapachowych, pozyskiwanych w  sposób sztuczny, mających zapewnić jedynie walory zapachowe, 

    ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    122 komentarze:

    1. Niestety sama nie umiem dobrać sobie olejków eterycznych, ale są takie kosmetyki, które uwielbiam właśnie za ich zastosowanie i piękny zapach. Ponawiam pytanie czy dla cery oliwkowo złocistej warto zmienić kolor podkładu mineralnego ecolore nude pigmentami z kolorowki? :)
      Pozdrawiam Ola

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Olu, możesz zmienić dokupując żółcień żelazową i zieleń chromową, możesz też zakupić podkład/próbki z gamy Golden Ecolore i to nim zmodyfikować odcień podkładu :)

        Usuń
    2. Dlugo wyczekiwany przeze mnie artykul! Jestem niesamowicie podekscytowana nim :) ostatnio po Twoich poleceniach dodalam olejku z drzewa herbacianego do maseczki ze spiruliny, glinki i niacynamidu i efekt byl wow! Na dniach bede leciec do zielarni po inne cuda, dlatego artykul w idealnym terminie!
      Dziekuje Ci serdecznie i zycze duzo weny, czasu i zdrowia :)
      Pozdrawiam, Marta.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hej, pozwól że zapytam: ile dajesz niacynamidu i spiruliny do maseczki z glinki? :) Magda

        Usuń
      2. Ciężko stwierdzić, bo sypie na oko :) Najwięcej spiruliny, mniej glinki, najmniej niacynamidu. Glinkę dodaje żeby spirulina się łatwiej zmywała, bo bardzo się marze :)
        Pozdrawiam, Marta.

        Usuń
      3. Dzięki, ja zawsze najwięcej dawałam glinki a mało spiruliny i się zastanawiałam czy właśnie nie za mało. Spróbuję teraz dawać jej więcej, może moje maski będą działać lepiej ;) Magda

        Usuń
      4. Marto, bardzo dziękuję! :)

        Usuń
    3. Wow, poraziła mnie ta mnogość olejków. Sama regularnie używam olejku z drzewa herbacianego i hydrolatu z czystka ladanowego, ale mam ochotę wypróbować kilka innych produktów.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zdecydowanie warto, chociażby ze względu na kojący i rozluźniający zapach olejków eterycznych - wpływają niesamowicie pozytywnie na układ nerwowy :)

        Usuń
    4. Ewo gdybyś była tak miła i zerknęła, miałabym 2 pytania tematyczne:

      1. Czy w przypadku olejków eterycznych należe ściśle przedtrzegać wytycznych dotyczących przydatności olejku po otwarciu ( nawet w przypadku przechowywania w podowce)?

      2. Czy zmętnienie olejku eterycznego oznacza jego zepsucie?
      Pytam, choć znam chyba niedtety odpowiedz, mam pół buteleczki olejku manuka i mimo przechowywania w lodowce, dziś odkryłam że tak jakby zmętniał, wcześniej był klarowny. Olejek jest przekroczył określoną przez producenta date ważności 12m od otwarcia, ale jest jeszcze przed ogolna data waznosci (02.2018). Czy to oznacza ze nadaje sie juz tylko do wywalenia? Pytam, bo to drogi olejek jednak :(
      Zapach bez zmian, tylko stal sie lekko mleczny, metny, brak widocznych farfocli.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie trzeba, ponieważ one same w sobie są silnymi konserwantami, dłuższą trwałość mają jedynie absoluty alkoholowe.

        Ciężko powiedzieć, jeśli doszło do zmętnienia olejku to jest to pierwszy objaw zepsucia. Niektóre żywice mają taką tendencję, niektóre olejki krystalizują, ale w przypadku manuka to nie jest pozytywny znak i raczej świadczy o psuciu się surowca :(

        Usuń
      2. Sprawdź czy w temperaturze pokojowej też jest mętny. Czasem pod wpływem niskiej temperatury mogą wytrącać się frakcje trudniej rozpuszczalne w niskich temperaturach.

        Usuń
    5. Super, że tak dokładnie to rozpisałaś, bardzo przydatne!
      Ja jak dotąd lubiłam dodawać do masek/peelingów olejek z drzewa herbacianego, cedrowy czy eukaliptusowy :)
      Mam pytanie odnośnie filtrów przeciwsłonecznych - jak reaplikować? Czy trzeba zmyć (1) wodą/ (2) olejkiem myjącym i nałożyć na nowo czy wystarczy (3) odsączyć pot chusteczką i zaaplikować kolejny raz krem?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cześć, tutaj znajdziesz wszystkie odpowiedzi: http://www.ewaszalkowska.com/2016/05/filtry-przeciwsoneczne-co-stosowac-gdy.html

        Usuń
      2. Starałam się przeczytać wszystkie posty o filtrach, w tym ten.
        Jednak kwesta reaplikacji jest dla mnie dalej trochę niejasna
        Czy jeśli nakładam sam filtr, bez makijażu to zmycie go wodą termalną/płynem micelarnym/tonikiem i nałożenie ponownie jest wystarczające, czy któryś z tych sposobów jest za lekki? Pytam o oczyszczenie podczas samej reaplikacji, nie "ostateczne" na koniec dnia :)

        Usuń
      3. To zależy od Twojej skóry. Moja cera wymaga bardzo dokładnego zmycia każdej warstwy kremu z filtrem, inaczej momentalnie się zanieczyszcza i reaguje zmianami naciekowymi. Taka szybka reaplikacja jest jak najbardziej ok w kryzysowych warunkach, ale jeśli masz tylko dostęp do wody i pełnego zmycia warstwy kremu z filtrem, lepiej jest to zrobić :)

        Usuń
      4. Dziękuję! :)

        Usuń
    6. Ewo, czy nadal stosujesz naturalne napary z ziół do pielęgnacji? Kiedyś napisałaś świetny artykuł o ziołach, które można stosować do przemywania skóry problematycznej. Na razie wypróbowałam jedynie trzy, ale jestem bardzo mile zaskoczona ich działaniem.
      http://www.ewaszalkowska.com/2017/08/zioa-do-przemywania-skory-tustej.html
      Mam cerę problematyczną, trądzikową, z przebarwieniami, o nieładnym kolorycie, która dodatkowo po różnych kuracjach, mniej lub bardziej udanych, jest wrażliwa i delikatna ze skłonnością do zaczerwienienia. Tylko rano, po obudzeniu trudno ją poznać: jasna, gładka, zupełnie jak nie moja Niestety po porannej toalecie się to zmienia. Zawsze towarzyszyło mi jakieś takie dziwne uczucie, że jak nie umyję twarzy jakimś detergentem to będzie „niedomyta”. Czy poranne oczyszczanie bez użycia żelu, jedynie przemycie skóry takim roślinnym naparem będzie wystarczające? Wieczorem używam płynu micelarnego do zmycia makijażu, potem żel, napar i krem (emulsja łagodząca Avene), rano krem i podkład mineralny.
      Z trądzikiem męczę się już od długiego czasu, jednak wydaje mi się, że jeszcze kilka lat temu ślady po wypryskach łatwiej się goiły. Obecnie mam wrażenie, że te plamy w ogóle nie znikają. Mogę coś zrobić żeby poprawić zdolności regeneracyjne skóry, czy to jest już po prostu związane z wiekiem (mam 29 lat)?
      Ania

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam podobnie z cera po przebudzeniu, ladna bez zaczerwienien za to po myciu (niezaleznie czy jest to sama woda czy cos do mycia twarzy) robi sie zaczerwieniona glownie na brodzie i kolo nosa. A to slabsze gojenie sie sladow po wypryskach wydaje mi sie, ze niestety jest gorsze wraz z wiekiem, przynajmniej u siebie to obserwuje, a mam 31 lat. Kasia

        Usuń
      2. Wg mnie wystarczy taki napar w celu porannej toalety, jeżeli nic nadto tlustego sie nie uzywało ja bym sobie darowała detergenty. Moooze jedynie micel z sylveco, ale mycie zelem rano za bardzo naruszajace jest i tylko po nocy bez sensu.

        Usuń
      3. Aniu, a mi się wydaję, że masz po prostu cerę wrażliwą i tak ona się już zachowuję z rana. Ja też po przebudzeniu mam piękną, jasną, dotlenioną cerę. Ale po krótkim czasie, znowu jest taka sama, czyli zaczerwieniona jak twoja skóra.
        Nie tak dawno myślałam, że moja cera się polepszyła. Myliłam się :-(. Tak naprawdę rano po wstaniu z łóżka prawie od razu robiłam makijaż i moja skóra nie zdążyła jeszcze się zarumienić.
        Planuję zacząć pielęgnację kosmetykami SkinCeuticals przeznaczonymi do cery naczynkowej i zobaczę, czy przyniesie to jakiś efekt.
        Sylwia

        Usuń
      4. Sylwia obyś nie wpadła z deszczu pod rynnę z kosmetykami tej marki :/ niestety nie są dobre :/ zniszczyły mi cerę :/ ale tobie życzę powodzenia,jeśli chcesz zaryzykować :)

        Usuń
      5. Dziękuję za Wasze odpowiedzi:) Niestety sama też trochę dołożyłam sobie problemów poprzez niewłaściwą pielęgnację: brak ochrony przeciwsłonecznej, środki myjące z agresywnymi detergentami, niedawny silny peeling kwasowy, po którym podrażnienie i zaczerwienienie wciąż się utrzymuje. Zawsze miałam skłonności do zaczerwienienia, ale jeszcze niedawno samoistnie się zmniejszało. Teraz dopiero po ukojeniu skóry emulsją Avene zaczerwienienie schodzi, ale wystarczy zmiana temperatury czy delikatne podrażnienie mechaniczne i znowu plamy buraczane na twarzy, najgorzej policzki przy ustach i nosie.
        SkinCeuticals. O rany. Jakie ceny.
        Ania

        Usuń
      6. Drogi Anonimie, a jakie kosmetyki SkinCeuticals stosowałaś? I jaką masz cerę?
        Ja kupiłam Phyto Corrective i nie długo zacznę stosować.
        Postanowiłam spróbować produktów tej marki, ponieważ nic innego do tej pory mi nie pomagało. Stosowałam naturalne hydrolaty i olejki, jak i przeznaczone do cery naczynkowej produkty drogeryjne, apteczne i nic. Mój problem z cerą nie jest bardzo duży, ale widzę, że problem naczynek się powiększa.
        Jak byłam u dermatologa, to powiedział, że mam cerę naczynkową i ona już taka jest. A ja bym chciała uspokoić tą moją skórę. Więc szukam...
        Mam nadzieję, że jednak kosmetyki SkinCeuticals, są tak dobre, jak niektórzy zachwalają.
        Sylwia

        Usuń
      7. Aniu,

        Jeśli Twoja skóra lepiej reaguje na metody bezdetergentowe rano, to jak najbardziej przy takim postępowaniu możesz ograniczyć się do przecierania skóry tylko i wyłącznie naparem. Są osoby, które przed nałożeniem makijażu będą wymagać jednak kontaktu z wodą i detergentami, zwłaszcza, gdy skóra intensywnie przetłuszcza się i zanieczyszcza. Napary, zwłaszcza o działaniu ściągającym przy tak lekkim makijażu będą w zupełności wystarczające, zwiększyłabym moc myjącą jedynie w przypadku aplikacji podkładów kremowych lub aplikacji ciężkich kremów. Jeśli ze skórą nie robisz nic konkretnego przez cały dzień, a wygląda dobrze po przebudzeniu - można pominąć jakąkolwiek czynność oczyszczającą.

        Wraz z wiekiem maleją zdolności regeneracyjne skóry, Ty dodatkowo, Aniu, przeszłaś przez trądzik i zapewne liczne kuracje, które niestety, uszkadzają skórę i długofalowym skutkiem takiego przewlekłego stanu zapalnego są m.in osłabione możliwości regeneracyjne naskórka. Możliwe również, że jest to wina narastającego i pogłębiającego się odwodnienia.

        Usuń
      8. ALEKSANDRA W.14 stycznia 2018 16:32 Micele to wcale nie jest łagodna metoda oczyszczająca - konsystencja wodna + detergenty, dodatkowo nie są one spłukiwane ze skóry. Jeśli już ktoś wymaga oczyszczenia skóry rano mocniejszego niż napary ziołowe, niech to zrobi za pomocą kremowego cleansera, który zabezpieczy skórę przed wysuszeniem i nie będzie jej tak drażnił mechanicznie i chemicznie jak płyny micelarne :)

        Usuń
      9. Ewo, a jaki krem polecasz dodać do porannego oczyszczania cleanserem Alpha h balancing cleanser, jeżeli przy używaniu zoracu, sam cleanser za mocno wysusza?

        Usuń
      10. Pamiętam jak pisałaś kiedyś, że Twoim zdaniem większą wagę powinno się przykładać do pielęgnacji porannej aniżeli tej wieczorem ze względu na fakt, że skóra w ciągu dnia jest narażona na więcej szkodliwych czynników, pogoda, makijaż i inne takie, a w nocy nieobciążana kosmetykami ma swobodną możliwość regeneracji. Raz zrobiłam taki test i po umyciu w naparze i osuszeniu skóry nie nałożyłam na nią kompletnie nic. I ku mojemu zdziwieniu nie było ani uczucia ściągnięcia, ani zaczerwienienia i wyglądało to całkiem znośnie. Obawiam się tylko czy częstsze wprowadzenie takiej praktyki nie doprowadzi do odwodnienia. Jest jakaś miarodajna metoda, którą można zmierzyć poziom nawilżenia w skórze? Kiedyś będąc na dermokonsultacjach konsultantka przykładała mi taki aparacik to twarzy, ale wynik wyszedł trochę zafałszowany, bo byłam okutana w ciepłą kurtkę i szalik, a w pomieszczeniu było ciepło. Warto się w coś takiego zaopatrzyć?

        Usuń
    7. Ewo, jak to jest z gliceryna w ideal soft, jest sie czego obawiac, czy w pielegnacji zmywalnej raczej ignorowac jej wysokie miejsce w skladzie? Staram sie jej unikac, ale potrzebuje nowego myjadla. Kupila bym surgras, ale niestety stan mojego konta mi to uniemozliwia na ten moment :D
      I czy ten ideal soft sprawdzi sie na szybko zanieczyszczajacej sie cerze, z ktorej potrzebuje zmyc podklad mineralny z sebum?
      Staram sie znalezc cos wywazonego, co nie zostawi nic na powierzchni cery, ale jej nie sciagnie, choc znajac swoja cere powinnam zaczac celowac w oczyszczanie dwuetapowe przynajmniej kilka razy w tygodniu, ale nie chce testowac wszystkiego na raz, raz, ze potem nie bede wiedziec, co tak na prawde dziala, a co nie, a dwa, no niestety sila wyzsza w postaci stanu konta tez nie pozwala na razie na zbytnie szalenstwa w tym zakresie (mam nadzieje, ze tylko tymczasowo, bo mam tyle produktow na wishliscie z Twojego polecenia, ze trzeba bedzie zaczac pomalu ją realizowac :D )

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gliceryna rozrzedzi konsystencję i produkt będzie lepiej się domywał, przez co będzie miał większą tendencję do wysuszania skóry. Skoro ograniczasz się tylko do makijażu mineralnego, to zamiast tego produktu zainwestuj w lekki żel o łagodnym składzie? Np. żel biolaven do twarzy. Gdyby okazał się za lekki, możesz dodać do niego odrobiny czystego oleju. Polecam do tego dokupić sobie dobrej jakości gąbeczkę konjac i masz świetny zestaw dla skóry, która się odwadnia, wymaga łagodnego oczyszczenia, a jednocześnie dokładnego, gdyż szybko się zanieczyszcza. Gąbeczką Konjac możesz modelować siłę myjącą zastosowanego żelu :)

        Usuń
      2. Dziekuje! Przyjrze sie blizej temu biolavenowi :)

        Usuń
    8. Super wpis, napaliłam sie na kilka olejków - rumianek, kocanka, marchew, czystek. Zdałam sobie sprawę że moje najbardziej udane sera do twarzy to te, do których dodałam dużo olejków eterycznych - a mi się wydawało, że one nic nie robią.
      Pytanie kluczowe - gdzie polecasz kupować olejki? Lub jakich firm? Kocanka i rumianek widzę, że jest na ecospa.
      Btw czy olejek z rumianku jest lepszy niż bisabolol? Bisabolol niestety nie zrobił na mnie wrażenia :(
      Jeszcze interesuje mnie czystek - słyszałam bardzo dobre opinie - wiesz czy da się go kupić w PL?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jeszcze zapytam - które olejki najbardziej polecasz do odbudowywania bariery hydrolipidowej? :)
        Widzę, że poza czystkiem większość jest na ecospa, także git.
        Za to czystka nie mogę nigdzie znaleźć już od dawna - mozesz polecic jakies zrodlo?

        Usuń
      2. Polecam Toasis, mazidła, ecospa i niektóre sztuki na zielonym klubie :)

        Moim zdaniem tak - olejek z rumiany rzymskiego zawiera szereg dodatkowych związków, które wzmacniają jego działanie, wyodrębniona substancja czynna z substancji naturalnej zawsze będzie mniej efektywna niż całościowy ekstrakt - oczywiście z tą różnicą, że np. bisabolol jest bezpieczny dla alergików i może być stosowany przez osoby uczulone na rośliny astrowate, a już olejek z rumianku rzymskiego jest sporym zagrożeniem :)

        Jest taka możliwość, na kosmetykiurody :)

        Usuń
    9. Piękne zdjęcia, sama robiłaś? Podczas czytania można wczuć się w ten klimat zapachów, łąk, lasów... ;) Czym kierować się w miksowaniu olejków, np. w maseczce/peelingu? Są jakieś grupy, których nie można łączyć? Jeszcze jedno pytanko, w przepisie na Twój eliksir odżywczy jest olejek z szałwi muszkatołowej, rumianku rzymskiego, werbeny i nasion marchwi - mam tylko dwa ostatnie i czy lepiej będzie wykonać eliksir tylko z tymi dwoma olejkami czy zamienić czyms szałwię i rumianek? Na stanie mam jeszcze lawendę, drzewo różane i drzewo herbaciane. A może lepiej mimo wszystko zamówić dwa brakujące ze względu na kluczowe działanie? Pozdrawiam, Magda

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Warto wybierać olejki z tych samych grup oraz łączyć grupy pokrewne, najbezpieczniejsze są olejki drzewne, ziołowe oraz balsamy i żywice, kwiatowe, cytrusy i przyprawy powinny być dodatkiem, a nie bazą. Wszystko zależy też od preferencji zapachowych i indywidualnej reakcji skóry :)

        Polecam zakup rumianku rzymskiego i szałwii - to one zapewniają intensywne działanie przeciwzapalne, kojące i uspokajające, a kompozycja staje się lekka, ziołowo-kwiatowo słodka i świeża. Lawenda może wysuszać i ściągać skórę, podobnie jak drzewko herbaciane, które jednak lepiej sprawdza się stosowane w pielęgnacji spłukiwanej.

        Usuń
    10. Ewo, walczę z zaskórnikami na twarzy i podskórnymi gulami, które smaruje często maścią ichtiolowa, cala ropa rzeczywiście wychodzi szybko na wierzch, ale co potem? Zauważyłam że zaskórniki lubią się u mnie szybko roznosić, więc jak zminimalizować to ryzyko?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zależy co powoduje powstawanie zaskórników - trzeba podejść do tematu holistycznie i dopiero po wyeliminowaniu wszystkich składowych powinnaś zauważyć trwałą poprawę, jako wprowadzenie warto przeczytać mój wpis o zaskórnikach, znajdziesz tam wszystkie odpowiedzi na swoje pytania :)

        http://www.ewaszalkowska.com/2016/09/tradzik-zaskornikowy-jak-pozbyc-sie.html

        Usuń
    11. Droga Ewo,
      z góry bardzo dziękuję Ci za to, że tak chętnie, a zarazem profesjonalnie dzielisz się swoją wiedzą.
      Problem jaki mi doskwiera (zdiagnozowany przez dermatologa) to łojotokowe zapalenie skóry oraz trądzik. Zalecono mi terapie Tetralysalem, ale wywoływał u mnie straszliwe migreny, przez co obecnie Pani Doktor zmieniła mi na Sumamed. Do tego na noc stosować mam Acnelec, a rano Klindacin T. Skórę oczyszczam dwa razy dziennie Physiogelem. Jedyny dozwolony krem do stosowania doraźnego to Effeclar H. Co mnie martwi ? Zaczerwienienie skóry, napięcie, pieczenie wywołane delikatnym Physiogelem. Do tego na twarzy zauważam pełno suchych skórek. Zastanawiam się czy oby na pewno trafiłam na dobrego dermatologa ? Czy cała ta kuracja przebiega prawidłowo ? Skórę mogę nawilżać doraźnie tym jedynym kremem, jednak jeśli tego nie zrobię codziennie to moją twarz pokrywa skorupa. Wydaje mi się także, że po użyciu kremu naskórek bardziej się złuszcza. Dodam, że muszę rezygnować także z podkładu Laroche Posay Toleriane Teint, ponieważ chwilę po nałożeniu moje policzki są całe w "łuskach" suchej skóry, a w drugim wypadku twarz jest mokra, jakby oblana wodą, a zarazem podkreślone są wszystkie suche skórki. Wcześniej takie sytuacje nie miały u mnie miejsca. Czuje się zagubiona, nie wiem jaki następny krok powinnam wykonać.
      Dziękuję za przeczytanie mojego komentarza, będę niezmiernie wdzięczna choćby za najmniejszą radę, wskazówkę :(
      Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w zgłębianiu wiedzy !

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zaproponowana terapia silnie odwadnia skórę - Effaclar skórę intensywnie wysusza i ściąga, a Physiogel niedokładnie oczyszcza i natłuszcza - bez działania nawilżającego. Niestety zaproponowana terapia przez dermatologa jest pozbawiona sensu i zamiast wspomagać działanie terapii wewnętrznej, po jej odłożeniu, niestety, wielce prawdopodobne jest to, że pojawi się u ciebie dość silny nawrót trądziku zapalnego. W pierwszej kolejności zmieniłabym środki myjące oraz odłożyłabym ten krem, który stosujesz.

        Usuń
      2. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak też się teraz dzieje z moją skórą - zaczyna pojawiać się wysyp. Czym mogłabym zastąpić obecny physiogel? Czy mogłabym prosić o informację jak wyglada prywatna konsultacja ? Myślę, że potrzebuję konkretnego planu pielęgnacji mojej skóry :(

        Usuń
      3. Napisz do mnie na mademoiselleeve@wp.pl :)

        Usuń
    12. O! świetny wpis :) Ja jestem fanką lawendowego, zresztą skusiłam się na niego pod wpływem Twoich rekomendacji - widziałam, że polecałaś go w komentarzu. Dzisiaj czytałam artykuł o roślinach leczniczych w terapii trądziku i byłam zaskoczona działaniem bazylii. Nie wiedziałam, że jest bogata w kwas salicylowy, a olejek z bazylii eugenolowej jako dodatek do substancji bazowej działa silniej niż klindamycyna i nadtlenek benzoilu. Z kolei w połączeniu z żelem aloesowym zwiększa stężenie olejku.

      Ewo, mam do Ciebie pytanie. W związku z tym, że AM mocno odwadnia moją skórę i nie współpracuje z nią za bardzo, szukam podkładu bez silikonów i zbędnego syfu w składzie, ale przyzwoicie kryjącego. Aby go zmatowić pomyślałam o pudrze bambusowym albo ryżowym. Ma to sens? :)

      Dlatego Ewuniu, czy mogłabyś polecić jakiś krem BB lub CC? Czy miałaś styczność z Lumene CC albo marką SO Bio? Dziewczyny zachwalają ten produkt, ale sama nie jestem pewna...
      https://www.matique.pl/pl/so-bio-organiczny-krem-bb-5-w-1_1228.html Może będziesz umiała coś podpowiedzieć? :) Albo może jest Ci znana marka ZUII?

      Dziewczyny, to pytanie również do Was :) Jakich kremowych podkładów używacie?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja polecam BB z La Roche Posay - Effaclar Duo UNIFIANT.

        Krycie ma średnie ale ładnie i naturalnie wygląda na buzi, a pozatym widzę, że nie tylko nie szkodzi mi na cerę ale również poprawia jej stan.

        P.S Mimo to ma 1 silikon - Dimethicone.

        Pozdrawiam :)

        Usuń
      2. Zerknij jeszcze na vichy teint ideal do cery mieszanej - podkład rozświetlający. Jest lekki, w moim odczuciu to taki bb. Wiem, że niektórzy narzekają na kolor najjaśniejszy że jest zbyt żółty, ale na mojej cerze ładnie wyglądał (odcień fajnie niwelował zaczerwienioną skórę). Czasami potrafiłam używać go wymieszanego przed aplikacją ze swoim kremem na dzień.
        Lrp effaclar duo + unifiant też bardzo ładnie wygląda na skórze, ujednolica, skóra wygląda zdrowo, jednak troszkę wysusza a
        ja stosując na noc kosmetyki regulujące (które wysuszają) w dzień potrzebuję nawilżenia.

        Usuń
      3. Jeśli tylko wymagasz okluzji, to polecam krem BB Lily Lolo, Fresh BB Manyo Factory, całkiem nieźle sprawdza się CC od Lumene. Ostatnio polecono mi BB vianek, zakupiłam ten produkt, ale jest dla mnie za ciemny i nie mam aktualnie nawet czasu na testy. Te produkty bardzo fajnie sprawdzają się w połączeniu z minerałami, o wiele lepiej niż tradycyjne kremy stosowane pod podkład mineralny :)

        Usuń
      4. Oj na ten Lily Lolo trzeba uważać, on potrafi się nieźle rolować i nie współpracować z cerą, do tego ten mocny zapach utrzymujący się dłuuugo, dla mnie to niewypał :(

        Usuń
      5. A czy przy stosowaniu retinoidów takie kremy BB się sprawdzą jako poranny makijaż? :)

        Usuń
      6. Mogą się sprawdzić, jeśli masz zapotrzebowanie na codzienną okluzję :)

        Usuń
    13. Ewo, ile jesz jajek tygodniowo?

      Pytam, bo uwielbiam jajka, ale już sama nie wiem jaki mają wpływ na mój trądzik.

      Ala

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niestety jajka też mogą się przyczyniać do powstawania trądziku. A jakie jadasz? Najzdrowsze są oczywiście te z numerkiem 0, ewentualnie 1. Może to dieta kur, od których jaja jadasz pośrednio Ci nie służy, a nie same jajka. Próbowałaś odstawić i poobserwować?

        Usuń
      2. Nie liczę, miesięcznie około 120-160 jajek. Zależy jakie są założenia Twojej diety, jakiej jakości jajka zjadasz, z czym oraz jak reaguje na nich Twój organizm. Ja jestem na ketozie, więc u mnie jajka są podstawą jadłospisu.

        Usuń
      3. Ewo czyli jesz 30/40 JAJEK TYGODNIOWO ?????
        Co najczęściej robisz z jajek? :)

        Sandra

        Usuń
      4. Tzn. w jakiej formie wyciągasz jak najwięcej właściwości z jajka?

        Usuń
      5. Ja gdzieś czytałam, że najwięcej wartości odżywczych i najlepiej strawne jest jajko na miękko.
        A.

        Usuń
      6. Smażone z płynnym żółtkiem, jajecznica, ale niecałkowicie ścięta. Rzadko kiedy gotuję jajka, szkoda mi ich wartości odżywczych, zwłaszcza, że posiadam jaja z ekologicznej hodowli z mojej miejscowości :)

        Usuń
    14. Dobry wieczór Ewo,

      czy słyszałaś o badaniu Vega-Test, które wykrywa patogeny chorobotwórcze?

      Mam też pytanie odnośnie badania krwi. Muszę wykonać w 2-3 dniu cyklu glukozę na czczo, insulinę, 17-OH progesteron, DHEA-S, testosteron i androstendion. Takie właśnie wyniki są potrzebne endo, aby ocenić czy moje problemy trądzikowe nie mają podłoża hormonalnego. We wtorek wybieram się pobrać krew i dodatkowo chcę sprawdzić wątrobę. Czy aspat i alat wystarczą? Jeśli jest jeszcze coś, co warto byłoby sprawdzić oprócz badań, które wymieniłam, daj proszę znać :) Będę bardzo wdzięczna za wszelkie wskazówki.

      Trzymaj się ciepło :)


      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też jestem ciekawa co do patogenów chorobotwórczych!

        Usuń
      2. Czy FSH i LH też warto zbadać w 3 dniu miesiączki? Na usg ginekolog wykrył polipa na macicy, ale nie zlecił żadnych badań. A ja się zastanawiam nad PCOS...

        Usuń
      3. Vega test zarówno jak badanie kropli "żywej krwi" to pseudomedycyna, nie nabierajcie się na to. Błagam. Zróbcie sobie normalne badania w laboratorium a nie u znachorów, naciągaczy i innych guru-terapeutów. A zwłaszcza bierzcie mądrości Pepsi Eliot z 1kg soli, albo wcale...

        Usuń
      4. Tak, to jest ten typ testu, który nic nie wnosi i lepiej w tej cenie dokładnie przebadać się dostępnymi metodami diagnostycznymi.

        Usuń
      5. A jakie masz podejrzenia trądziku? Jakiego typu? Najlepiej prześledzić cały cykl miesiączkowy, ale jest to kosztowne, więc warto obserwować siebie i stwierdzić kiedy zmiany ulegają nasileniu (lub też nie ulegają). wtedy już można coś konkretnego polecać :)

        Usuń
    15. Hej :) Dziękuję za odpowiedź na pytanie dotyczące zębów mądrości pod poprzednim postem - pytałam o to, czy mogą powodować trądzik. Nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia - napisałaś, że zęby mądrości mogą powodować obrzęk. Co prawda boleśnie wyrzyna się tylko ósemka po prawej stronie, lewa strona mnie nie boli, ale od jakiegoś czasu (w ostatnich kilku dniach najbardziej) zaobserwowałam opuchnięcie oczu - zarówno powiek, jak i obszaru pod oczami. Nigdy wcześniej nie miałam takich worków :( Są naprawdę ogromne :((( Dodam, że się wysypiam i nic nie zmieniłam w diecie, co mogłoby wywołać alergię...Myślisz, że winowajcą mogą być ósemki?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niestety nie wiem jaka jest przyczyna Twoich problemów, na Twoim miejscu przebadałabym dokładnie składniki morfotyczne krwi, cukry, lipidogram oraz wykonałabym chociaż podstawowe badania hormonalne - worki pod oczami, zwłaszcza, gdy nigdy wcześniej się nie pojawiały, zazwyczaj sygnalizują zaburzenia hormonalne lub lipidowe, a zazwyczaj i jedno i drugie, są to sprzężone reakcje i jedna wynika z drugiej (zły lipidogram - zaburzenia hormonalne).

        Usuń
      2. Dzięki, serdeczne Ewo :*

        Robiłam badania hormonalne m.in. testosteron, FSH, FH, badałam insulinę (wynik: 3,31, zakres ref. 2,6-24,9), a glukoza na czczo 88, gdzie zakres ref.wynosi 70-99, więc jest OK. Lipidów nie badałam, zrobię to przy najbliższej okazji. Podejrzewam u siebie Hashimoto, więc jeszcze na usg muszę się udać (panel tarczycowy w porządku, poza bardzo kiepską konwersją ft3 do ft4).

        Jestem totalnie podłamana tym, co się dzieje ostatnio z moim organizmem. Próbuję uchwycić przyczynę, zrobiłam sporo badań w ostatnim czasie i wciąż nic. Usunęłam te nieszczęsne zęby mądrości, w obawie, że może toczy się tam stan zapalny i rozsiewają go wszędzie, a okazało się, że zęby były zdrowe. Nie dość, że mam spore problemy z trądzikiem, to jeszcze ta opuchlizna pod oczami, która robi z mojej buzi jedno wielkie pobojowisko :( Przepraszam, czuję, że bardzo marudzę, ale czuję się totalnie bezsilna, a mam wrażenie, że to dopiero początek...

        Czy polecasz jakieś konkretne badania związane z gospodarką wodną? Wiem, że aldosteron warto byłoby sprawdzić, a poza tym jestem zielona...



        Usuń
      3. Elektrolity, podstawowe badanie moczu, aldosteron, cystatyna c, kwas moczowy, mocznik, glukoza, hormony tarczycowe oraz kory nadnerczy (dodatkowo kortyzol, dhea i dheas) oraz morfologia :)

        Usuń
      4. No i podstawowa kreatynina, choć bardziej polecam GFR, jest bardziej miarodajne :)

        Usuń
    16. Cześć! Czy osoby, które przetestowały na swojej skórze kwasy PHA mogłyby się podzielić swoimi wrażeniami. Czy rzeczywiście te kwasy są na tyle łagodne, że można je stosować na skórze wrażliwej, po przebytych zabiegach np. peelingach chemicznych? Czy zauważyłyście jakieś pozytywne efekty na naczynka i zaczerwienienia? Moja skóra przechodzi teraz bardzo trudny okres: łuszczy się, jest zaczerwieniona i coraz wyraźniej widać naczynka, a mróz i wiatr jeszcze pogarszają sprawę. Po kilkuminutowym spacerze twarz mnie boli, owijam się szalikiem, na czoło czapa po brwi, niedługo chyba będę w burce chodzić:)Czytałam, że kwas laktobionowy i glukonolakton pomagają na tego typu problemy, a dodatkowo nie powinny pogarszać stanu skóry trądzikowej. Przymierzam się jeszcze do zakupu wody termalnej i jakiego kremu ochronnego pod podkład na zimę, ale żadnego jeszcze nie używałam. Będę wdzięczna za propozycje:)
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak, PHA są bardzo łagodne. Używam ich od ok 4 lat z małymi przerwami. Glukonolakton w toniku na hydrolacie różanym 5-10% i kwas laktobionowy w serum beztluszczowym 10-15%. Mam cerę naczyniowa wrażliwą mieszaną dojrzałą. PHA super nawilżają rozjaśniaja wzmacniają skórę. Uspokajają i zmniejszają skłonność do czerwienienia się i wyskakiwania niespodzianek. Moim zdaniem to dzięki nim zmniejszyły mi się drobne zmarszczki bo ich używam najdłużej. Stosuję też Q10 niacynamid kwas alfa-liponowy Wit. C i sporo innych składników, bo sama kręcę kosmetyki. Dzięki temu mogę pozwolić sobie na mazidla z wysokim stężeniem składników aktywnych, które w sklepie kosztują krocie.
        Ania W.

        Usuń
      2. Wszystko zależy w jakiej kondycji jest aktualnie Twoja cera. Kwasy PHA tak jak mogą pomagać, tak samo mogą powodować narastanie problemu. Ogromne znaczenie ma również formuła tych produktów z tą substancją czynną - kremowe lepiej zmiękczają naskórek, nie nasilają odwodnienia oraz mają lepsze właściwości kojące - wodne: są lepsze dla skóry niewymagającej okluzji, szybko zanieczyszczającej się, ale też nieskrajnie odwodnionej. Kwasy PHA to dobry wybór dla osób, które nie mają dużych problemów ze skórą, nie pojawiają się na ich twarzach reakcje toksyczne, nie mają problemu ze zmianami naciekowymi i trądzik ma raczej słabe nasilenie. Nie polecam osobom, które mają bardzo duże skłonności do wysuszania się skóry i jednocześnie szybkiego rogowacenia. Nie są to również właściwe substancje czynne dla osób z łojotokiem napadowym.

        Usuń
    17. Ewo jakie dobre kapsułki z witaminą C mogłabyś polecić?

      Wiem, że Ty używałaś witaminy C ze Stanlabu, ale szukam czegoś dobrego w kapsułkach.

      Co myślisz o witaminie C z firmy SOLGAR? (1000 mg)

      Z góry Ci dziękuję i pozdrawiam :-)

      Justyna

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hej Justyna, Ewa w którymś z komentarzy pod ostatnimi tekstami wspomniała, że teraz przyjmuje witaminę c z ekstraktem z dzikiem róży i bioflawonoidami cytrusowymi firmy myvita ;)

        Usuń
      2. Hej wielkie dzięki Anonimku, zaraz sobie poszukam tej witaminki :)

        Usuń
      3. Zawsze mogłabyś wziąść Rutinoscorbin "Witamina C forte" 500mg o przedłużonym uwalnianiu. OTC.

        Usuń
      4. Justyno, aktualnie zażywam myvita witamina C 1000mg + bioflawnoidy cytusowe z ekstraktem z dzikiej róży :)

        Usuń
      5. Ewo i łykasz jedną tabletkę dziennie? Myślałam, że to trzeba kilka razy bo jest szybko wydalana z organizmu?

        Usuń
      6. Dwie, rano i wieczorem. Przy osłabieniu, zmęczeniu i infekcjach biorę po godzinę lub nawet częściej :)

        Usuń
    18. Dobrze, że parę razy zaznaczyłaś, żeby uważać gdy się wystawia na promienie słoneczne gdy ktoś używa olejków eterycznych, ciekawe ile cwaniaczek poznało co to prawdziwe poparzenie słoneczne na plaży po np. soku z cytryny albo limonek....nie polecam nikomu. Generalnie, ja nie widzę sensu ich stosowania, to taki totalny hit&miss, i może narobić więcej szkody niż pożytku. Dlatego preferuję kosmetyki tylko i wyłącznie bezzapachowe. Gdzieś na anglojęzycznym forum była taka informacja, że nie ważne jaka substancja zapachowa, jest to kolejna substancja dla naszej skóry, która ją drażni, nasza skóra nie wie co to jest, bo ciągle uwalnia ten zapach, a skoro ją drażni to stan zapalny, skoro stan zapalny to upośledzona odbudowa kolagenu i elastyny + wolne rodniki. Że nawet jak nie widać podrażenia gołym okiem, to nie oznacza, że skóra nie jest podrażniona "głębiej... No totalnie do mnie te olejki nie przemawiają.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie zgodzę się z Tobą. W zestawieniu znalazły się również olejki eteryczne, które mają bardzo pozytywny wpływ na OUN oraz udowodniono ich pozytywny wpływ na zachowanie prawidłowego mikrobiomu na skórze, potwierdza to ogromna ilość badań, w tym popartych klinicznie na dosyć sporej grupie osób. Olejki eteryczne mogą być doskonałym zamiennikiem antybiotyków oraz substancji normalizujących stosowanych między innymi w
        trądziku pospolitym. Oczywiście olejki bogate w terpeny i aldehydy mogą powodować uszkodzenia, ale wszystko jest zależne od zastosowanego stężenia. Reakcje o których piszesz zazwyczaj wywołują syntetyczne kompozycje zapachowe, które są głównym powodem reakcji alergicznych. Nie mają one żadnych właściwości leczniczych, a są jedynie czynnikiem potencjalnie drażniącym w formule.

        Usuń
      2. A przy okazji, olejki eteryczne, to bardzo silne antyoksydanty i choćby z tego względu warto je stosować do pielęgnacji. W końcu degradacja włókien kolagenowych, to w dużej mierze wina stresu oksydacyjnego. Oczywiście zastosowań olejków eterycznych w kosmetykach jest cała masa. Poza tym obecność olejków w wielu farmakopeach też świadczy o tym, że mogą nieść wiele korzyści zdrowotnych.

        Usuń
    19. Ewo, czy picie dużej ilości wody wypłukuje minerały?
      Wiem, że długotrwałe picie pokrzywy i czystka tak, ale picie wody? Alp np. herbat owocowych?

      Pytam, bo piję bardzo dużo wody (lepiej się czuję gdy jestem bardzo dobrze nawodniona) ale też dużo sikam, dlatego się zastanawiam nad tym :/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hej dziewczyny, mnie tez to interesuje...
        Przede wszystkim rano wypijam duza ilosc plynów (bardzo duzy kubek wody z cytryna, ten sam duzy kubek wody z chlorella, kolejny kubek wody z czym tam aktualnie suplementuje), dosc szybko przychodzi ogromna potrzeba oddania moczu.

        Zastanawiam sie czy ja ta wode wogóle w sobie zatrzymuje?

        Pytanie (mam nadzieje ze nie za bardzo osobiste) do Ewy - ile razy w ciagu dnia robisz siku? :/

        Moze inne dziewczyny tez odpowiedza? :-)

        I jeszcze jedno - bo mam na ten temat polemike z mama ;]
        Lepiej czekac (az do momentu kiedy juz sie nie moze) zeby zrobic siku - zeby trenowac tzw zwieracze, czy oddac mocz kiedy tylko sie chce?

        A takze - robiac siku, pozbywamy sie toksyn ale czy tak jak kolezanka wyzej spytala, pozbywamy sie tez mineralów?

        Jaki jest zloty srodek??? :/

        Ewo, widze ze coraz czesciej pojawiaja sie do Ciebie pytania z zakresu medycyny i mysle ze mozesz to odbierac jako ogrommy komplement :-)))

        Pozdrawiam, KLAUDIA.

        Usuń
      2. Sorki za brak polskich znaków ---> popsul mi sie telefon, a przepraszam bo mnie zawsze to razi ;-))

        Usuń
      3. Trzymanie moczu jest bardzo niezdrowe, + możesz narazić się na zapalenie pęcherza i inne różne nieprzyjemne infekcje. W trenowaniu zwieraczów chodzi o to aby przytrzymywać na chwilę strumień moczu, a nie trzymać go długo aż do bólu. ;')

        Usuń
      4. Samo picie wody nie nawadnia, warto do wypijanej wody dodawać szczyptę soli, np. himalajskiej. Co do oddawania moczu to prawidłowa ilość to 4-7 w ciągu dnia, przy założeniu że człowiek wypija ok 2l płynów. Przestrzegam przed wstrzymywaniem moczu, tak jak koleżanka wyżej wspomniała możesz nabawić się różnych infekcji, które potem lubią nawracać - wiem co mówię.

        Usuń
      5. Umiar to klucz do sukcesu. Tak jak niebezpieczne jest wypijanie nieodpowiedniej ilości płynów, tak równie niezdrowe jest przewadnianie organizmu. Dochodzi wówczas do niebezpiecznych skoków ciśnienia oraz przeciążenia nerek. Może dojść również do obrzęku płuc, a stan ten wymaga już hospitalizacji.

        Należy wypijać płyny o różnych właściwościach izotonicznych i osmotycznych. Wypijanie tylko słonej wody może doprowadzić do odwodnienia komórek oraz upośledzenia czynności nerek.

        Nie ma czegoś takiego jak 2 l wody dziennie - zapotrzebowanie na płyny zależy od masy ciała, aktywności fizycznej i psychicznej, klimatu oraz kryteriów osobniczych. Gdybym wypijała codziennie 2 l dziennie wody, bardzo szybko doszłoby u mnie do przewodnienia.

        Diureza moczu jest uzależniona od ilości wypijanych płynów oraz zażywanych leków. Należy dokonać bilansu i kontrolować ilość przyjmowanych i oddawanych płynów, dopiero wówczas można ocenić ile razy ktoś powinien oddawać mocz.

        Usuń
      6. A ja wtrącę się jako kolejny anonim. Co z tą wodą z dodatkiem soli himalajskiej? Czytałam, że to doskonały izotonik w trakcie i po wysiłku. A jak sprawa się ma zimą kiedy np. moja aktywność fizyczna jest niewielka? Szklanka wody z szczyptą tej soli w takim razie niewskazana?

        Usuń
      7. Ewo, nie napisałam że ilość 4-7 mikcji dziennie jest przy założeniu że człowiek wypija 2 l WODY, tylko łącznie w ciągu dnia 2 l PŁYNÓW - czyli liczą się zupy, herbaty, mleko, woda mineralna, w owocach i warzywach też jest woda. Tu akurat wiem jakie są normy, gdyż swego czasu miałam chorobę polegającą na oddawaniu moczu 20-25 razy dziennie i nie było to powiązane z zapaleniem pecherza. Nie napisałam też, że wode pić należy TYLKO słoną, zależy też ile ktoś sypie tej soli, jeśli szczypte do każdej szklanki to rzeczywiście jest to błąd.

        Usuń
      8. Mogłabyś powiedzieć jaką miałaś dolegliwość? :( Pytam, ponieważ ja również oddaję mocz przynajmniej 20 razy dziennie - piję bardzo dużo wody ale to ciągłe chodzenie do toalety zaczyna być uciążliwe :(

        Usuń
      9. Zespół nadreaktywnego pęcherza - ja czułam ciągłe, nieustające parcie na pęcherz, podobnie jak w zapaleniu pęcherza tylko bez bólu i z idealnymi wynikami moczu. Bywało, że po oddaniu moczu już 3-5 minut później musiałam iść ponownie by oddać kilka kropel, a nie piłam jakoś przesadnie wody. Leczyłam się farmakologicznie lekami zwiotczającymi mięśnie pęcherza, pomimo że było to tylko leczenie objawowe to po odstawieniu dolegliwość ustąpiła. Miałam później 2 nawroty choroby ale obeszło się bez leków. Zauważyłam, że dolegliwość wraca za każdym razem gdy mam stresujący okres w życiu + skłonności genetyczne do problemów z układem moczowym (od dziecka zapalenia pęcherza, w wieku młodzieńczym bywały zapalenia co tydzień-dwa).

        Usuń
      10. Ja piję codziennie wodę z solą kłodawską ponieważ tak jak ta prawdziwa himalajska posiada minerały.I sypię ją do każdej szklanki wody. Nic złego nie zauważyłam. Czytałam,że powinno się wypijać około 30 ml/kg masy ciała i NIE ZALICZA się do tego zup, herbat itd. Woda ma być wodą i tyle. Zresztą odkąd piję wodę to np. herbatę piję bardzo rzadko, bardziej dla smaku. Np. take kakao, kawę (tej to w ogóle nie pijam) to akurat traktowałabym bardziej jak posiłek niż płyn.

        Usuń
    20. matko bosko, olejek z rumianku 100, droższy niż manuka :o takiego złota w płynie to aż nie wiem czy bym nie żałowała i nie widziała jak używać ;s

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Można kupić także mniejszą pojemność, np. 1ml, 2.5ml, wtedy nie jest to kosmiczna kwota :) A takiego olejku nie używasz jednorazowo zbyt dużo

        Usuń
      2. nigdzie nie widziałam takich mniejszych :(

        Usuń
      3. Można kupić np. na zielonyklub, ukrainashop

        Usuń
      4. o super! Ukraina mi gdzieś mignęła, ale tego drugiego nie znałam, a wybór jest imponujący :D a wiesz może czy jest gdzieś możliwość taka zakupu czystka?

        Usuń
      5. Co do czystka to nie jest on w kręgu moich zainteresowań, ale na stronach na których robię zakupy nigdy go nie widziałam :(

        Usuń
    21. Cześć Ewo, chciałabym Ci serdecznie podziękować za post o witaminie D stosowanej zewnętrznie, gdyż u mnie się świetnie sprawdziła i dzięki temu nie muszę odkładać Zoracu ze względu na wypryski toksyczne jakie zaczęły się regularnie pojawiać. Dodatkowo dziękuję za wcześniejszą pomoc w komentarzach, gdzie radziłaś nałożyć pod retinoid cienką warstwę kremu i zmiękczyć skórę maską dwa dni po - bardzo to pomogło :) Niedługo nadejdzie czas gdy będę musiała odłożyć retinoid, chciałabym w tej sprawie zwrócić się do Ciebie po mini poradę w sprawie dalszego działania i mam pytanko - jak aktualnie stoisz z natłokiem spraw i kiedy można by było się spodziewać odpowiedzi mailowej?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Anonimku mam do Ciebie pytanie. Jaka maska zmiekczasz skore dwa dni po stosowaniu leku? Kasia

        Usuń
      2. Możesz już do mnie napisać, jeśli masz tylko czas, ale lojalnie uprzedzam, że odezwę się najszybciej w weekend - mam aktualnie młyn na uczelni + pełno spraw dodatkowych i kontakt ze mną w tym tygodniu jest utrudniony :(

        Usuń
    22. Kasiu, nakładam cienką warstwę maski Aura Manuka a na to hydrożel z Whamisy :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. kurcze, a myślałam, że tę maskę aura manuka trzeba zmyć :( chyba też muszę się w nią zaopatrzyć, bo stosuje zorac i już nie wiem czym zmiękczyć skórę... A witaminkę D jak stosujesz? :) Paula

        Usuń
      2. Tę maskę możesz zostawiać nawet na całą noc, nawet stosując ją grubszą warstwą. Polecam kupić tę maskę, bo wcześniej też próbowałam przyoszczędzić ale nic się nie sprawdzało choć w połowie tak dobrze jak Manuka. Witaminę D stosuję albo na całą twarz w formie skoncentrowanej, albo dodaję kropelkę do esencji/kremu, jednak nie mogę jej stosować zbyt często bo gdy stosuję kilka dni pod rzad to cera się zapycha :( może popróbuję witaminę na innej bazie, bo aktualnie mam olejową.

        Usuń
      3. Nie trzeba, maskę Aura Manuka można stosować jak maskę całonocną/jak krem/warstwę przygotowawczą pod maski żelowe :)

        Usuń
    23. Dziekuje za odpowiedź:-)

      OdpowiedzUsuń
    24. Cześć Ewo,

      ekstrakt z lukrecji gładkiej - czy polecasz do skóry z trądzikiem zapalnej, ale jednocześnie odwodnionej? Dostałam go w prezencie, nie bardzo wiem, jak z niego korzystać. Mogłabyś polecić jakiś sprawdzony sposób na przemycenie go do pielęgnacji?

      Pozdrawiam,
      Ola
      Ola

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dodam, że mój jest w płynie,a nie w proszku. Na stronie sklepu wyczytałam, że należy stosować go w stężeniu 2-5%. Chyba fajnie byłoby go dorzucić do jakiegoś serum diy, problem w tym, że nie robiłam nigdy żadnego, jestem raczej typką, co w zgłębieniu dłoni wszystko lubi mieszać...

        Usuń
      2. Olu, jak najbardziej ekstrakt może sprawdzić się w pielęgnacji Twojej skóry, o ile nie jesteś do niego uczulona. Możesz dodawać go do każdej konsystencji, która zawiera wodę - żeli, kremów, mleczek, środków myjących, maseczek oczyszczających, serum :) Przestrzegaj jedynie określonego stężenia (mniej więcej 0.5-3% max), inaczej zamiast działania przeciwzapalnego, ekstrakt zadziała zupełnie odwrotnie :)

        Usuń
    25. Ewo, jakie zmiany dostrzegasz po suplementacji chlorelli? I który produkt mogłabyś polecić? Co firma, to inna opinia klientów, a Tobie akurat ufam i wiem, że z Twojego polecenia nie natnę się na bubla ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja szczerze polecam Chlorelle z 'Jarrow' na iHerb, ale jestem ciekawa jaką Ewa poleca :)

        Sandra

        Usuń
      2. Sandra, jakie masz efekty po chlorelli? :)

        Usuń
      3. Polecam chlorellę ThisisBio w kapsułkach oraz sypką z Rainforest Foods :)

        Przede wszystkim widzę dużą poprawę w witalności skóry: ma ładniejszy koloryt, lepiej regeneruje się, chlorella świetnie podregulowała mi hormony (nie jedyna, ale jej udział jest znaczny), zwłaszcza w moim przypadku zauważalnie zaniżała estrogen przed owulacją, dzięki temu ograniczyła do minimum wysypy w tej fazie cyklu.

        Usuń
      4. Ewo a co jeszcze ci podregulowalo hormony?

        Usuń
    26. Ja widzę bardzo dużą różnicę jeśli chodzi o cerę - uspokojony trądzik, i przede wszystkim nie czerwienię się tak, ładniejszy koloryt skóry.

      Ale moim zdaniem trzeba być bardzo systematycznym, 1 pełną łyżeczkę do szklanki letniej wody (na stronie pisze że 2 g ale ja myślę że ja wrzucam ok. 5 g), kupiłam opakowanie 1 kg za ok. 50$, piję CODZIENNIE od prawie 5 miesięcy (od 1 września zaczęłam). Myślę, że systematyczność jest bardzo ważna.

      Zauważyłam też 2 rzeczy - że teraz w zimie nie mam problemu okropnie suchych dłoni ani problemu ze wczensym wstawianiem (wcześniej myślałam że to tylko placebo jak mówią że po takich suplementach ma się więcej energii ale ja naprawdę widzę, że po prostu tak jest, wcześniej ranne wstawanie było dla mnie koszmarem).

      Ja myślę że naprawdę warto, chcę kontynuować kurację do Wielkanocy a później zobaczymy co dalej :)

      Sandra.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Brzmi zachęcająco :) a doszło ci takie wielkie opakowanie z iherb bezpłatna przesyłka, bez cła??

        Usuń
      2. Pierwszy raz zamawiałam z iherb i chyba miałam szczęście ale bez cła ani nic :)

        Widzę, że Ewa widzi podobne efekty do mnie - i ja przed okresem też już nie dostaję takiego wysypu na żuchwie jak kiedyś tak więc szczerze polecam :)

        Usuń
      3. Nie wiem czy mój komentarz się zapisał, pierwszy raz zamawiałam z iherb i może miałam szczęście ale przesyłka gratis i bez cła a wzięłam jeszcze kilka drobnych rzeczy.
        Widzę że Ewa ma podobne efekty i ja przed okresem też już nie dostaję takich wysypów na żuchwie jak wcześniej tak więc naprawdę polecam :)

        Usuń
      4. Super, dzięki za wszystkie wskazówki <3

        Usuń
    27. Hej, zamówiłam właśnie preparat The Ordinary - Azelaic Acid Suspension 10%. Czy mogę łączyć go z tonikiem i żelem do mycia twarzy Liście Manuka Ziaja z 2% kwasem salicylowym?

      OdpowiedzUsuń
    28. Ewo, sama już nie wiem co myśleć.
      Czy Ty polecasz suplementację probiotyków? Czy to naprawdę jest dobry pomysł?
      Zwłaszcza przy trądziku?

      Jeśli uważasz, że jest to naprawdę pomocne, polecasz jakiś konkretny probiotyk?

      Z góry Ci ślicznie Ewo dziękuję, będę bardzo wdzięczna pozdrawiam i życzę Ci miłego weekendu :-)

      Kamila

      OdpowiedzUsuń

    Super, że jesteś! 👍👍👍

    Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

    Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

    Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

    PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

    UWAGA! Jeżeli masz pewne wątpliwości, pytania, mój blog jest najlepszym miejscem, aby pozostawić swój komentarz. E-MAILE ORAZ PRYWATNY KONTAKT NA SOCIAL MEDIACH JEST ZAREZERWOWANY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH PŁATNĄ PORADĄ!

    Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger