09:00

Efekty po trzech miesiącach kuracji (kwas azelainowy + glukonolakton)


Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem mojej kuracji kwasem azelainowym i glukonolaktonem. Dlaczego zdecydowałam się na taką kurację ? Ponieważ kwas azelainowy stosowany samodzielnie nie przynosi u mnie większych efektów. Działa bardzo delikatnie i niestety nie wpływa jakoś znacząco na stan mojej skóry. Zdecydowałam się, że zwiększę jego działanie tonikiem z glukonolaktonem, ponieważ wykazuje bardzo podobne właściwości i nadaje się dla cery naczyniowej.

Kwasu azelainowego i glukonolaktonu nie należy łączyć (to znaczy używać w przeciągu kilku godzin), ponieważ zachodzi między nimi interakcja. Aby używać ich bezpiecznie, muszą rozłożyć się w naszej skórze. Aby mieć pewność, dopytałam się Kasi, czy używanie kwasu azelainowego wieczorem i glukonolaktonu ranem jest bezpieczne, stwierdziła, że takie użytkowanie nie powinno przysporzyć kłopotów ;) Sama robiłam przerwy - zdarzało się, że zamiast kwasu azelainowego kładłam glukonolakton, albo pomijałam poranną aplikację toniku. Zaleca się łączenie kwasu azelainowego z innymi środkami, ponieważ wtedy możemy wydobyć w 100% jego potencjał antybakteryjny, keratolityczny, przeciwzapalny i wybielający.

O glukonolaktonie i kwasach PHA możecie poczytać TUTAJ!. Na blogu umieściłam także dwa przepisy na tonik z  jego udziałem (TUTAJ!) . Powstała również notka o kwasie azelainowym, jeśli jesteście zainteresowani - zapraszam do lektury TUTAJ!  :)

Kurację zaczęłam w fatalnym momencie - zawsze kiedy przychodzi zima zaostrzają się i zmiany trądzikowe, i naczyniowe. Na mojej twarzy nie pojawiają się wielkie bomby ropne - ale wysyp drobnych, malutkich krosteczek.Moja skóra także sama z siebie dość wolno się regeneruje, ma tendencję do bliznowacenia i przebarwienia po zmianach nigdy nie znikają samoistnie. Moją zmorą są zaskórniki - otwarte i zamknięte, moja cera bardzo szybko się zanieczyszcza i powstają one samoistnie.

Czego oczekiwałam ?
Przede wszystkim zmniejszenia ilości zaskórników zamkniętych (z otwartymi na nosie zdążyłam się pogodzić) i złagodzenia zmian naczyniowych. Zależało mi także na delikatnym rozjaśnieniu cery i zredukowaniu stanów zapalnych. Takie połączenie polecam cerom naczyniowym, cery iście trądzikowe z licznymi zmianami powinny zainteresować się nad połączeniem kwasu azelainowego z nadtlenkiem benzoilu, ciężkie przypadki - kwas azelainowy i retinoidy.

Zdjęcia nie są obrabiane graficznie, nie mam na nich makijażu. Starałam się robić co jakiś czas, by uchwycić różnicę. Niestety nie posiadam zdjęć z końca grudnia, najwcześniejsze zdjęcie pochodzi z 13 stycznia, kiedy cera była już 'zagojona' i opanowana.

13 styczeń, po zaleczeniu zmian na nosie i policzkach
30 styczeń
19 luty 
16 marzec
I dzisiejszy stan cery z filtrem Ziaja Med, wersją przewciwzmarszczkową

Dopiero oglądając te zdjęcia, widzę jak połączenie kwasu azelainowego i glukonolaktonu rozjaśniło mi przebarwienia i uspokoiło cerę. Zmiany naczyniowe są przygaszone, przebarwienia rozjaśnione. Oczywiście nadal pojawiają mi się zaskórniki (zwłaszcza na nosie), pojedyncze stany zapalne, ale nie jest to taka ilość jak przed kuracją. Po zdjęciach widać, że cierpliwość się opłaca, największe efekty zauważyłam dopiero po dwóch miesiącach regularnego stosowania. Mój trądzik ma podłoże genetyczne, jest związany także z nadmiernym rogowaceniem - niestety moja walka nigdy nie była wygrana, na ten moment mogę powiedzieć, że trądzik został opanowany.

Skóra wolniej się przetłuszcza, chociaż jakoś nigdy nie miałam z  tym większego problemu. Poza tym cera jest wygładzona. Niestety nie pozbyłam się starszych przebarwień, pozostały mi także nierówności po stanach zapalnych. Pory są zwężone - nie mam do nich tendencji, ale jest to pozostałość po błędach pielęgnacyjnych młodszych lat :( Jesienią powracam do Zoracu, powinien załatwić sprawę :)

Nie przerywam kuracji, ponieważ moja broda i nos nie są do końca oczyszczone - reszta cery jest wyrównana, natomiast wiem, że po zaprzestaniu kuracji, wszystko wróciłoby do normy.

Kosmetyki pielęgnacyjne i dokładny schemat mojej pielęgnacji pojawią się na początku kwietnia :)


Pozdrawiam Was cieplutko :)

62 komentarze:

  1. Jejku jej, super efekty! :) ale jakie Ty masz piękne, duże oczy! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, aż się zaczerwieniłam :D

      Usuń
    2. Dokładnie;)
      Aż "zazdraszczam" ;)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem! :) To jest TO - tego właśnie potrzebuje moja twarz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dopiero 3 miesiące, kuracja kwasem azelainowym powinna trwać pół roku :)

      Usuń
  3. Super! :) Będę czekać jeszcze na post z pełną pielęgnacją twarzy i zaczynam działać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z obietnicą pojawi się na początku kwietnia :)

      Usuń
  4. Świetne efekty! Jak długo jeszcze zamierzasz kontynuować kurację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do września, w październiku przechodzę na Zorac, żeby się trochę pozłuszczać :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Polecam przyjrzeć się acne dermowi :)

      Usuń
  6. Po pierwsze.. masz arcyładne oczy ! Dwa, własnie od 1.5 miesiąca na dzień stosuję Acne Derm i też samodzielnie nie ma wpływu zbyt dużego na moje przebarwienia, a mam identyczne policzka jak Ty 13 stycznia. Zmotywowało mnie to do tego, by zainteresować się bliżej temu produktowi z ZSK i ogarnąć to, chociaż słoneczko już nie daje pola do popisu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) 13 stycznia nie było jeszcze tak źle, szkoda, że nie mam zdjęć z końca grudnia :( Kwas azelainowy+glukonolakton może być stosowany latem, nie uczula na słońce, co więcej, zapobiega powstawaniu przebarwień :) Jedynie należy pamiętać o wysokiej ochronie przeciwsłonecznej :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, efekt jest bardzo widoczny. Zobaczymy jak cera będzie wyglądać we wrześniu :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To nie jest jeszcze to, czego oczekuję, ale gdy widzę zdjęcia porównawcze, to różnica jest naprawdę spora. Zwłaszcza że to dopiero 3 miesiące :)

      Usuń
  9. używałam acne-dermu 2 lata wtedy to jest efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się ;) Ogromną zaletą tego kwasu jest to, że nasza skóra nie uodparnia się na niego :)

      Usuń
    2. Dokładnie;)

      Usuń
  10. Taki efekt w trzy miesiące - no no no! :) Chyba będę musiała się zastanowić nad tym Acne dermem i jakoś go wpleść w pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, świetnie działa w połączeniu z innymi środkami. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To efekt przede wszystkim przemyślanej pielęgnacji :)

      Usuń
  12. Śliczna jesteś i cera na 5 z +. Bardzo się napalam na glukonolakton od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Dodatkowo glukonolakton to świetny nawilżacz - można nawet wymieszać go z olejem na noc :)

      Usuń
  13. btw, polecam ci kupować glukonolakton na beautyever.pl - za 50g zapłacisz około 5zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taniocha! Ja za swój (20g) płaciłam około 30 złotych. Widzę, że podobne ceny są na Ecospa, Naturalis. Następnym razem nie będę tak przepłacać :)

      Usuń
  14. Jestem na prawdę pod wrażeniem! Przekonałaś mnie do dalszego stosowania. Widzę że samym Acne-derm dużo nie zdziałam. Jednak nie chce się bawić w robienie toników, więc chciałabym zapytać czy na rynku nie ma czegoś gotowego co współgra z kwasem azelainowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że są. Polecam Ci toniki kwasowe z BiochemiiUrody - są tam odmierzone składniki, wystarczy jedynie je wymieszać (instrukcja jest na ich stronie). Myślę, że to nie będzie dla Ciebie problem, zwłaszcza, że są tanie w porównaniu do drogeryjnych produktów :)

      Usuń
  15. Naprawdę piękna zmiana :) Gratuluję, pięknooka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, różnica jest ogromna! gratuluję :) i na dodatek masz takie piękne oczy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Acne derm i glukonolakton spisał się na medal :)

      Usuń
  18. a czy można połączyć kurację z kwasem migdałowym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Kwas migdałowy wieczorem, kwas azelainowy rano :)

      Usuń
  19. w sensie kwas azelainowy+migdałowy

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładne efekty uzyskałaś, acne derm stosowałam krótko, bo denerwował mnie wysyp po nim ;P szybciej osiągnęłam poprawę przy zabiegach kwasem migdałowym + kremem effaclar duo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar u mnie się nie sprawdził niestety, tak samo jak kwas migdałowy :(

      Usuń
  21. Rzeczywiście, jest bardzo duża różnica :) Chętnie spróbowałabym kwasów ale poczekam do jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na jesień powracam do retinoidów :)

      Usuń
  22. Mam pytanie dotyczące glukolaktonu. Dostałam próbkę z zsk, poczytałam pochwał na blogach i zapragnęłam pełnego opakowania ;) Masz może pomysł z czego wynika taka szalona różnica w cenach tego składnika w sklepach? E ecospa, beauty ever 50 g kosztuje koło 5 zł a w ZSK jest 10 razy droższy :/ Z czego to może wynikać? W ZSK mają jakiś inny? Rozumiem że ceny są różne w różnych sklepach ale 10-krotne przebicie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nad tym się zastawiałam. Może jest inaczej pozyskiwany? Ceny kwasu laktobionowego są do siebie zbliżone, jedynie ceny glukonolaktonu są bardzo zróżnicowane.

      Usuń
  23. Jak myślisz sam tonik pha 6% z bu pomoże troszkę na przebarwienia ? Walczę z nimi savon noir glinka marokanska i tonikiem pietruszkowym Twojego przepisu:) Jak myślisz tonik dopnie wszystkiemu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik polecam stosować właśnie z kwasem azelainowym, bo faktycznie jest moc, ale samodzielnie stosowany także będzie miał fajny wpływ na przebarwienia, zwłaszcza jeśli będziesz stosować go sumiennie.

      Usuń
    2. Ewa, czy jeśli od ok. 1.5 miesiąca leczę sie samym kwasem azelainowym to czy warto teraz zmienić kuracje na kwas azelainowy rano i tonik glukonolaktonowy wieczorem, czy lepiej pozostać przy samym KA? Stosuje go codziennie rano i wieczorem. Obawiam się że taka nagła zmiana dawki kwasu azelainowego może źle wpłynąć na cerę. Mam cerę tradzikową jednak widać że po kwasie azelainowym trądzik stosunkowo zmniejszył nasilenie.

      Usuń
    3. Jeżeli widzisz efekty, to nie ma sensu modyfikowania kuracji. Ewentualnie możesz dorzucić sobie witaminę C w formie tetraizopaltyminanu askorbylu lub niacynamid. Fajnie podkręcają działanie KA, szczególnie rozjaśniajace przebarwienia, a mają nikłe działanie drażniące, jeśli stosujesz je w odpowiendim stężeniu i pH (dotyczy wit. B3)

      Usuń
    4. Okej dzięki wielkie za odpowiedź. A czy jest sens przechodzić na effaclar (duo lub k) jeżeli KA za kilkanaście miesięcy nie będzie już działać na moją skórę? Wiem, podobno skóra się nie uodparnia się na ten kwas ale słyszałam różne opinie.Pozdrawiam

      Usuń
  24. Gratulacje, kochana! Pięknie wyprowadziłaś cerę! Od dawna mam ochotę na mocniejsze kwasy ale trochę brak mi odwagi, szczerze mówiąc :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, by w tym roku było podobnie, zobaczymy co czas nam pokaże :)

      Usuń
  25. czy połączenie kwasu azelainowego i zoracu to nie byłoby za dużo? zorac stosuję ok 3 razy w tygodniu. Łuszczę się ale za bardzo nie tam gdzie bym chciała. Nie mogę "ruszyć" czoła które jest w bardzo głębokich bliznach. Czy taka kombinacja mogłaby pomóc? i mam jeszcze takie pytanie czy używanie tylko kremu przeciwsłonecznego (bez normalnego pielęgnacyjnego) rano jest ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stosowanie samego kremu z filtrem jest wystarczające, jeśli skóra nie ulega jakimś większym przesuszeniom, czy podrażnieniom ;)
      Kwas azelainowy można połączyć z retinoidem, ale taką mieszankę polecam na rozjaśnienie blizn (aktualnie właśnie próbuję wkręcić acnederm do pielęgnacji), natomiast jeśli chcesz ruszyć retinoid, to najpierw spróbuj używać go częściej (nawet na smao czoło). U mnie zorac nie powodował zbyt obfitego łuszczenia, bardzo szybko się uodporniłam i zaledwie po 2-3miesiącach stosowałam go codziennie, a i tak działał jak krem nawilżający. Bardzo fajne jest połączenie kwasów z retinoidem, szczególnie peelingów salicylowych,które powodują największą wylinkę wśród wszystkich kwasów, których można spokojnie użyć w domu. Niestety nie pociesze Cię - usunięcie blizn nawet wklęsłych niewielkich jest trudne, sama nie pozbyłam się po tylu tonach zrzuconej skóry choć trochę blizny po ospie. Na głębokie blizny szukałabym remedium w gabinecie medycyny estetycznej - albo laser, albo tca cross, a najpewniej wypełnianie blizn m.in. kwasem hialuronowym.

      Usuń
  26. Hej Kochana,

    Jestem pod wrażeniem Twojego bloga, przetrzepałam go od A do Z w tą i z powrotem, świetna robota, bardzo dziękuję za tyle przydatnych informacji, jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy i umiejętności przekazywania zawiłych biochemicznych treści, a zwłaszcza tych dot. walki z niedoskonałościami ;)

    Dzięki Tobie odkryłam kwas azelainowy, nic tak pięknie nie wyciszało mojej cery, która jest naczynkowo, atopowa w dodatku mieszana, z poważnymi niedoskonałościami i już po 30-tce, którą niestety wszystko zapycha.

    Mam pytanie o pielęgnacje. Wieczorem stosuje Acne Derm na oczyszczoną skórę. Rano tonik z PHA z kolorówki. Czy przed wklepaniem toniku, przemyć twarz hydrolatem? A druga sprawa czy mogę na tonik z PHA dałożyć serum z wit. C czy wystarczy już tylko filtr? Będę wdzięczna za merytoryczne wparcie :)

    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj,
    Dlaczego nie było tego bloga 15 lat temu...:(
    czy mogę połączyć Differin z kwasem azelinowym (skinoren)? stosowac je zamiennie na noc, raz jednego raz drugiego?

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam, bardzo proszę o rozwianie wątpliwości - tu na stronie napisałaś że nie wolno łączyć kwasu azelainowego z pha. Z kolei na stronie
    https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2015/04/co-z-czym-by-byo-bezpiecznie-jak-aczyc.html?showComment=1500042904745#c2149613100090894072
    napisałaś *Z kwasami PHA łączymy właściwości kwasu azelainowego, oraz jego pochodną - azeloglicyną*

    Mam też wątpliwości co do tretinoiny. na stronie
    http://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2015/04/co-z-czym-by-byo-bezpiecznie-jak-aczyc.html
    napisałaś *Nie stosujemy z kwasem azelainowym, chyba że o rożnych porach dnia, kiedy zdąży się rozłożyć* a na stronie
    https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2014/03/kwas-azelainowy-pod-lupa.html?showComment=1500043571618#c2124122234447319516
    napisałać że można łączyś kwas azelainowy z tretinoiną i że nie trzeba odstępu czasu.

    Proszę bardzo o napisanie co z czym można łączyć lub nie bo zamierzam te środki wspólnie stosować. Jeśli okaże się że kwasu azelainowego nie można łączyć z glukonolaktonem to czy można lączyć ten kwas z kwasem laktobinowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma potrzeby czasu, ale nie polecam ich łączyć ze sobą, bo mają podobne działają i kiepsko wychodzą terapie skojarzone z tymi substancjami. Lepiej jest je stosować oddzielnie - retinoidy, a potem kwas azelainowy, a ich działanie wzmacniać kierunkowymi substancjami aktywnymi (np. nastawione na przebarwienia, czy stan zapalny)

      Kwas azelainowy można stosować z glukonolaktonem, tylko tutaj chodzi o pH tych preparatów. Jeżeli produkt z pH nie jest mocno kwasowy, można go stosować od razu po KA, jeżeli kwaśny co najmniej 30 minut po. A najlepiej jest rozbić działanie tych substancji na różne pory dnia :)

      Usuń
  31. Twojego bloga czytam od paru tygodni i diametralnie zmienił moje podejście do pielęgnacji mojej delikatnej, ale mocno trądzikowej i zanieczyszczonej cery (uratowałaś mnie przed nadmiernym nawilżeniem i zapchaniem porów olejami za co jestem mega wdzięczna). Postanowiłam dać jeszcze jedną szansę skinorenowi 20 (obecnie stopniowo go wprowadzam, żeby sprawdzić jak buzia na niego reaguje), ale chciałabym go uzupełnić o maść z adapalenem. Myślałam o epiduo, bo moja cera bardzo dobrze na niego reagowała, ale zastanawiam się czy jeśli będę nakładała ten skinoren, to nie lepiej zastosować coś trochę delikatniejszego, bez nadtlenku benzoilu. Co ty o tym sądzisz? Używać sprawdzonej maści epidup ze skinorenem (o innych porach dnia oczywiście, żeby sobie nie poparzyć twarzy) i po prostu robić sobie parę dni przerwy, czy eksperymentować z innymi maściami (trochę się boję nakładać coś czego nie znam, nawet jeśli miałoby mieć niskie stężenie składników aktywnych i było bez recepty)?
    Pozdrawiam i dziękuję za cudowne wpisy, z których wiele się dowiedziałam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, jednak unikałabym tego nadtlenku. Możesz tolerować dobrze Epiduo samodzielnie, ale ogólnie ten lek jest słabo tolerowany i w konfiguracji z kwasem azelainowym może za bardzo zaogniać cerę. Polecam zainteresować się Acnelec żel - również zawiera adapalen, ale ma bardzo łagodną, delikatną bazę i dobrze sprawdza się stosowany w kuracjach łączonych.

      Usuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

Proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

Cenię wolność słowa, aczkolwiek komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady, to JA jestem Administratorem tej strony, to JA codziennie wkładam w nią mnóstwo serca, trudu i potu, a także to JA w nią inwestuję ogromne podkłady pieniężne, jeśli zatem coś mi nie odpowiada, to tylko i wyłącznie JA decyduję o tym, czy coś powinno, czy też nie powinno zostać zmodyfikowane/usunięte/przetworzone.

Proszę o kulturalne wyrażanie się - nie tylko z poszanowaniem Administratora, ale również i pozostałych czytelników. Rodzenie sensacji, która ma na celu agresywne pobudzenie działalności czytelników, niekonstruktywna krytyka oraz nic nie wnoszące komentarze o znamionach negatywnych są również przeze mnie moderowane.

PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger