11:54

Zorac - podsumowanie kuracji


Zoracu używałam siedem miesięcy - w październiku postanowiłam, że moja skóra potrzebuje przerwy i kończę kurację retinoidem wraz z końcem miesiąca :)

Zorac w moim przypadku okazał się jedynym skutecznym środkiem zewnętrznym na trądzik, który mnie dotknął. Próbowałam wielu maści (mój brat także cierpi na tą chorobę) - od Epiduo, Davercin, Differin, Duac, Bezacne i wiele, wiele innych, których nie jestem w stanie sobie nawet przypomnieć. Zorac oparty jest na tezarotenie, jest to jeden z  najsilniejszych retinoidów dostępnych w Polsce - wybrałam go, ponieważ nie jest oparty na alkoholu i ma żelową konsystencję.

Do Zoracu mam ogromny sentyment i wiem, że z pewnością do niego powrócę chociażby za rok. Niestety, ale nie mam zdjęć z okresu marzec-czerwiec, kiedy trądzik był naprawdę paskudny, ale uwierzcie mi na słowo - cera (a zwłaszcza broda), były w okropnym stanie - pełno stanów zapalnych i to dość dużych rozmiarów... Koszmar dla tak młodej dziewczyny jak ja. 


..Początki
...były bardzo trudne - twarz po godzinie-dwóch okropnie piekła, szczypała i swędziała, bywało, że budziłam się w nocy. Akurat moja twarz nigdy nie była zaczerwieniona, podrażniona, ale szczypanie towarzyszyło mi przez 8 tygodni - jest to normalna reakcja, ponieważ nasza skóra pochodne witaminy A traktuje jak ciała obce. Generalnie moja skóra toleruje retinoidy bardzo dobrze, Zorac nie zaszedł mi za skórę tak jak innym, udzielającym się na forach internetowych. O tym jak należy stosować retinoidy pisałam TUTAJ!

Stan cery uległ ogólnemu polepszeniu po około 3-4 miesiącach. Łuszczenie było bardzo mocne przez pierwsze trzy miesiące, potem coraz słabsze. Tezaroten nie działa tak dobrze jak tretinoina na pory i zaskórniki, ale podczas kuracji moja skóra na pewno była mniej podatna na 'zapychanie'. Smarowanie filtrm weszło mi w nawyk właściwie dzięki temu środkowi. 


W licznych badaniach udowodniono korzystne działanie odmładzające tazarotenu. W znacznej mierze łagodzi on uszkodzenia indukowane słońcem, powoduje redukcję zmarszczek, wygładzenie powierzchni skóry, zmniejsza jej szorstkość, usuwa przebarwienia, poprawia uwodnienie i elastyczność skóry oraz hamuje atrofię naskórka.
 
Efekty całej kuracji
Są ogromne, naprawdę. Moja cera jest w lepszym stanie niż przed tym, jak dotknął mnie trądzik. Dzięki intensywnemu łuszczeniu, blizny są już prawie w ogóle niewidoczne, zero przebarwień  (jedynie kilka bardzo słabo widocznych na brodzie po głębszych bliznach), a cera jest bardzo gładka, nawilżona i przede wszystkim wygładzona. Paradoksalnie skóra jest grubsza, mniej wrażliwa i bardziej odporna. Zorac pomógł mi pozbyć się zaskórników zamkniętych i otwartych, złuszczył także przebarwienia posłoneczne. Powinnam dziękować na kolanach mojemu dermatologowi za ten środek, dzięki niemu cofnęłam wiek mojej skóry o kilka lat :) 

Wykazano, że tazaroten, w porównaniu do innych retinoidów, nie powoduje zwiększenia nadwrażliwości na światło słoneczne, wskazuje się także, że jest lepiej tolerowany w postaci kremu 0,1% niż żelu 0,05% i 0,1%.

O czym należy pamiętać?
O tym,że efekty nie są widoczne od razu - przez pierwsze miesiące stan cery albo się pogarszał, albo stał w  miejscu, prawdziwe efekty są widoczne dopiero po 4-6 miesiącach. Należy być przede wszystkim cierpliwym, sumiennie filtrować się, unikać słońca i obchodzić się ze skórą jak z małym dzieckiem.
Cera z filtrem Ziaja spf 50+.

Zła strona Zoracu...
Na pewno bardzo uwrażliwia cerę, zdarzyło mi się, że alergizowały mnie niektóre kosmetyki, choć nigdy nie miałam z  tym problemu. Zorac wymusił na mnie także schowanie do szuflady planów wakacyjnych i pobyt w domu. Co więcej.. na pewno jego działanie słabnie, najlepiej działa przez pierwsze 6 miesięcy, potem łuszczenie jest znikome i wymaga albo pokręcania albo przerwy. 

Czemu zakończyłam kurację?
Ponieważ zatęskniłam za normalną pielęgnacją - kwasem azelainowym, kwasami, witaminą C i innymi. Poza tym łuszczenie było znikome, kładłam codziennie wieczorem grubą warstwę, na to kwas hialuronowy i szału nie było. Wiem, że to wszystko wina braku przerw, dlatego powrócę do niego jesienią 2014 roku.

Komu polecam?
Osobom które borykają się z  trądzikiem, bliznami, przebarwieniami - zapalnymi i słonecznymi. Jeśli walczycie o idealną cerę,a  wszystko zawodzi - spróbujcie koniecznie. 

O retinoidach pisałam TUTAJ! , TUTAJ! i TUTAJ!

Pozdrawiam Was cieplutko! :)