16:44

Podkłady mineralne | Określenie tonacji, tonu dominującego i poziomu jasności. Przegląd wszystkich odcieni Amilie, Annabelle Minerals, Pixie cosmetics, LilyLolo, Neauty Minerals i Earthnicity


Odpowiedni dobór kolorystyczny podkładu jest niezwykle trudny, zwłaszcza iż większość marek dostępna jest jedynie przez internet. Początkowo przyświecała mi jedynie analiza kolorystyczna, ale zdecydowałam, że pójdę o krok dalej i zrobię porównanie najbardziej rozchwytywanych podkładów mineralnych na naszym rynku - okazało się to niezwykle pracochłonnym zajęciem.W tym momencie chciałabym gorąco podziękować  Annabelle Minerals, Ecolore, polskiemu dystrybutorowi kosmetyków mineralnych LilyLolo (Costasy), Neauty Minerals, Pixie Cosmetics oraz Earthnicity za zaufanie i nieodpłatne przekazanie wszystkich odcieni! Wsparcie jest nieocenione i po raz pierwszy w sieci pojawia się tak obszerny, zbiorczy wpis, który jest postem otwartym i nadal będzie aktualizowany ;) A jak już jesteśmy przy aktualizacjach - niebawem podzielę się z Wami nową gamą kolorystyczną Ecolore - firma udoskonala swoją ofertę, więc gdy tylko nowe kolory do mnie trafią, możecie spodziewać się relacji z mojej strony.

Dobór odpowiedniego koloru /tonu podkładu nie jest rzeczą łatwą, ale gdy tylko uda się określić temperaturę, ton dominujący i stopień jasności skóry - nie będziecie mieć większych problemów z dobieraniem kolorówki. Zadanie ma znacznie ułatwione grupa osób, która już jakiś czas obraca się w temacie kolorówki - choć większość podkładów drogeryjnych ma neutralne tony i dobieramy go głównie pod względem poziomu jasności, co nie daje takiego efektu jak idealnie dobrany podkład uwzględniający ton dominujacy. Problem zazwyczaj pojawia się podczas odwiedzin strony z kosmetykami mineralnymi - spotyka Was mnogość odcieni, jasności i podtonów, bowiem podkłady drogeryjne zazwyczaj bazują na bazie neutralnej bez dominujących tonów i rzadziej żółtej (odcienie jasne), ponieważ są najbezpieczniejsze i w zasadzie pasują każdemu, jednym mniej, innym bardziej - z pewnością żaden ogromny koncern kosmetyczny, który ma największy zbyt w drogerii nie wprowadzi pięciu, czy nawet sześciu gam podkładów o różnym stopniu jasności, bardziej spotkacie się z taką gamą w markach profesjonalnych, chociaż też nie macie tam aż takiego wyboru i trzeba mieszać samemu. Na stronach z kosmetykami mineralnymi jest ogromny wybór, który pozwala na idealny dobór podkładu - mamy wiele możliwości, ale wymaga to wielu prób i podejść. Początkowo wydaje się być to trudne, ciężko jest też wyczuć czy aby na pewno podkład wygląda dobrze.. ale po kilku próbach nabierzecie wprawy i przeglądając nawet zdjęcia w internecie uda Wam się łatwo utrafić w ten odpowiedni. Z autopsji wiem, iż żaden drogeryjny podkład choć w połowie nie był tak perfekcyjnie dobrany jak ten mineralny.

Odcienie dzielimy przede wszystkim na te ciepłe i te zimne, przy świetle dziennym powinniśmy dostrzec i określić dominujące tony. Określenie, czy jesteśmy typem ciepłym, bądź chłodnym to jedna z najprostszych rzeczy, wymaga jedynie zestawienia kolorystycznego dwóch różnych tonacji i określenia w czym jest nam po prostu lepiej. Nie jestem kolorystką, ale kiedy przymierzacie ubrania, bądź wybieracie apaszkę, coś, co jest blisko Waszej twarzy, orientacyjnie wybieramy kolory, które lepiej nam pasują.

Wiele osób zwraca także uwagę na kolor żył na nadgarstku- zielone to typ ciepły, natomiast niebieskie - chłodny. Podobnie jest z białkami oczu - jeśli są śnieżnobiałe, jesteście typem chłodnym, natomiast jeśli ich zabarwienie jest delikatnie żółte (kość słoniowa) jesteście typem ciepłym. Najprościej jednak jest zerknąć na taką skompletowaną specjalnie dla Was gamę kolorystyczną, przyłożyć do zdjęcia zrobionego w normalnym świetle dziennym i stwierdzić w czym wyglądacie lepiej. Moim niezawodnym patentem jest  nałożenie dwóch różnych pomadek - jednej w kolorze bardzo ciepłym, drugiej - chłodnym. Od razu zauważycie różnicę i jestem pewna, że określenie Waszego typu nie sprawi Wam większych problemów :) Temperaturę podkładu możemy dobierać na nadgarstku, natomiast poziom jasności zawsze na policzku i żuchwie.

Kiedy już określicie temperaturę skóry, czeka Was trudniejsze zadanie - czyli odpowiedni dobór gamy podkładu (ton dominujący). Na sklepowych półkach mamy znacznie uproszczony schemat - zazwyczaj są to odcienie neutralne z domieszką odcieni chłodniejszych, ale i cieplejszych - mając jednak możliwość idealnego doboru podkładu, naprawdę warto skorzystać i wyczuć w czym prezentujemy się najlepiej. Jedynie dzięki kosmetykom mineralnym mam możliwość doboru idealnego odcienia, który wygląda jak druga skóra. Przedstawiam Wam poniżej gamy z jakimi możecie się spotkać podczas wyboru podkładu mineralnego, aby efekt był bardziej widoczny, zestawiłam je z odcieniami ciemnymi. Prawda, ze widać różnicę? Nad gamą pracowałam kilka godzin, porównywałam chyba wszystkie odcienie podkładów mineralnych jakie posiadam i odwzorowałam je najlepiej jak mogłam od strony graficznej. Myślę, że znacznie ułatwi Wam zadanie :)

Nude, jest gamą o dość zbalasnowanym odcieniu, która widocznie brnie w tony ciepłe, ale jest ładnie wyważona. Powinna pasować większości Polek, jest także jedną z najpopularniejszych gam wśród podkładów. Ładnie dostosowuje się do skóry. Od razu napiszę o neutral, czyli gamie neutralnej, zbliżonej do gamy Nude, ale tak jak widzicie jest trochę bliżej tonów różowych i jest odrobinę chłodniejsza. Jest to także jeden z najpopularniejszych kolorów wśród podkładów drogeryjnych i często występuje pod nazwą 'Ivory, bądź Porcelain'. Jeśli macie ogromny problem z doborem podkładu, radzę Wam wybrać jedną z tych gam (np. próbkę, polecam Annabelle Minerals, ponieważ nie żałują produktu i można go porządnie przetestować) oraz dokupić cztery miki, którymi będziecie mogli fajnie operować: żółcień żelazową, czerwień żelazową, błękit ultramarynowy i zieleń chromową.

Dlaczego polecam te dwie gamy na początek? Ponieważ są najbardziej zbalansowane, nie ma w nich żadnych wybijających się tonów i bardzo łatwo będzie Wam operować odcieniem. Próbkę podzielcie na pięć części - neutralną, oraz cztery, które będziecie modyfikować za pomocą mik. Do każdej z czterech próbek dodajcie szczyptę każdej miki i obserwujcie jak wpływa na odcień Waszego podkładu, następnie taki zmodyfikowany podkład wystarczy nałożyć na policzek, blisko żuchwy - to świetny sposób na idealny dobór podkładu i poznanie podtonu skóry, powinien on idealnie się dopasować. Miki polecam osobom zajmującym się makijażem profesjonalnie. Mika dodana w takiej ilości nie wpłynie znacząco na konsystencję i trwałość produktu, a w tak banalnie prosty sposób możemy bardzo łatwo zmodyfikować odcień podkładu :) Jest to też patent na zmianę koloru pudrów, sypkich różów, brązerów, które nie do końca nam odpowiadają kolorystycznie.

Z określeniem gamy beige miałam niemały problem, doszłam jednak do wniosku, że jest to jednak neutralna tonacja, ale  z widocznymi tonami czerwonymi. W zależności od producenta - jest bardziej beżowa lub różowa. Jest bardzo podobna do gamy cool, pod względem ilości pigmentu czerwonego, ale jest zdecydowanie cieplejsza. Gama cool to zdecydowane chłodne odcienie, wpadające widocznie w szarawe, fioletowe, czerwone tony. Nie jest dla każdego, szczególnie pięknie wygląda na bardzo chłodnych typach urody. Jest pożądana w kosmetykach do konturowania dla bladej skóry.

Olive - gama z widocznym pigmentem zielonym, oliwkowym, podkład może być utrzymany zarówno w tonacji ciepłej, jak i zimnej, ale najczęściej jest neutralny i dobrze wyważony. Osoby z  cerą oliwkową często skarżą się na zbyt żółte i zbyt pomarańczowe tony, odcień jest ładnie zbalansowany, ale nie jest zbyt szary.A tak a pro po, bardzo, bardzo ciężko jest znaleźć podkład z oliwkowymi i żółtymi tonami, zazwyczaj podkłady 'oliwkowe' są chłodne, natomiast u mnie pożądany jest pigment żółty.  Pigment zielony jest pożądany w kosmetykach brązujących, wygląda niezwykle naturalnie na skórze, stąd fenomen m.in pudru Bahama Mama z The Balm.

Przejdźmy teraz do odcieni bardziej ciepłych - warm oraz honey. Na pierwszy rzut oka są one do siebie bardzo podobne, ale można między nimi wychwycić spore różnice. Gama warm jest dobrze wyważona, ale z widoczną ilością żółtego pigmentu, będzie odpowiednia dla osób z ciepłą karnacją, bądź osób, które chcą ukryć czerwone przebarwienia, zasinienia i zaczerwienienia. Gama honey (golden) - to już gama widocznie ozłocona, lekko brzoskwiniowa, o bardzo ciepłym pigmencie,z  widoczną domieszką czerwieni lub żółci, wygląda szczególnie dobrze na skórze muśniętej słońcem. 

Jak stwierdzić, czy podkład jest dobrze dobrany kolorystycznie?
To bardzo proste, co zresztą Wam zademonstuję ;) Odcień skóry mojej siostry to jasny, ale ciepły oliwkowy odcień - zobaczcie jak podkłady o pigmencie różowym, pomarańczowym i zbyt zielonym odznaczają się od skóry. Idealnie dobrany podkład powinien stopić się z cerą, jeśli widzicie że coś się odznacza, albo jakiś pigment szczególnie się wybija na pierwszy plan - kolor podkładu jest nietrafiony. Ważne jest, aby podkład dobierać zawsze w świetle dziennym, światło sztuczne przekłamuje kolory i rzadko komu udaje się w ten sposób trafić z odcieniem. Podkład ma pasować do reszty ciała - jeśli na Waszej skórze są zaczerwienienia, nie kupujcie podkładów bardzo różowych, gdyż dodatkowo spotęgują efekt zaróżowionej cery. Jeśli Wasza skóra twarzy jest ciemniejsza od ciała - warto kupić podkład o ton jaśniejszy od koloru cery, natomiast jeśli Wasza cera jest za jasna porównując do reszty ciała - myślę, że najlepszym wyborem jest podkład w takim samym odcieniu jak skóra twarzy (chyba, że różnica jest ogromna) i postawić na ocieplenie twarzy za pomocą kosmetyku brązującego, za ciemny podkład zawsze wygląda fatalnie, już lepiej kupić kosmetyk ciut za jasny, niż za ciemny.



Aby znacznie ułatwić Wam dobór odpowiedniego koloru i gamy, zestawiłam Wam wszystkie odcienie minerałów Amilie, Annabelle Minerals, Earthnicity, Neauty Minerals, Pixie Cosmetics, Lily Lolo podzielone na gamy według mojego zestawienia. Zdjęcia są wykonane na zarówno w świetle dziennym, jak i w słońcu na tych samych ustawieniach. Odcienie bardzo jasne wychodzą nieco mącznie , ze względu na to, iż wykonywałam zdjęcia na opalonej dłoni mojej pomocnicy ;) Nie mniej jednak starałam się, by odcienie były jak najwierniej oddane kolorystycznie i myślę że mi się to udało.


Firma Amilie oferuje 6 gam o pięciu poziomach jasności (jedynie gama cool zawiera trzy), wybór jest więc ogromny i mamy w czym wybierać. Zdecydowałam się na formułę Coverage (mamy do wyboru także Satin i Matt), która odznacza się najlepszym kryciem i jedwabistą, delikatną konsystencją. Mimo ogromnego wyboru kolorystycznego nie odnalazłam idealnego koloru dla siebie, jestem gdzieś pomiędzy Ivory i Golden Fair.

Gama Golden i Honey będzie odpowiednia dla większości Polek, to ładne, wyważone lekko żółte podkłady.

Gama Olive

Gama Natural


Gama Beige


Gama Golden


Gama Honey


Gama Cool




Marka Annabelle Minerals zdobyła wiele serc przez dobrze kryjące, jedwabiste, lekko kremowe podkłady mineralne. Oferta ostatnio wzbogaciła się o nową gamę - słoneczną Sunny, z widocznym pigmentem żółtym, który ma w sobie trochę oliwkowych tonów. Pojawił się także najjaśniejszy poziom jasności - Cream, to coś czego brakowało mi w Annabelle. Sunny Cream to idealny odcień dla bladziochów .

Annabelle oferuje nam cztery gamy - wspomnianą sunny, golden - która jest widocznie oliwkowa i zgaszona, natural - neutralna, lecz ze zbyt dużą ilością pigmentu czerwonego i beige - bardziej różową niż beżową. Oceniając jednak całość - uważam, że jest przemyślana i trafiona w nasze potrzeby. Najciemniejsze odcienie gamy Natural to świetne neutralne, lekko brzoskwiniowe róże, natomiast podkład Golden Light to idealny puder brązujący (zarówno do ocieplania jak i konturowania) dla osób o bladej i jasnej karnacji, to mocno napigmentowany mineralny zamiennik pudru do konturowania z Kobo Sahara Sand. Ma bardzo ładny, zgaszony biszkoptowy odcień. Produkty Annabelle Mineral możecie nabyć w sklepie producenta

Gama Sunny

Gama Golden

Gama Natural

Gama Beige




Teraz pragnę wspomnieć o polskiej marce - Ecolore. Zespół Ecolore pracuje nad nową gamą kolorystyczną, więc niebawem będę miała okazję zapoznać Was z nową ofertą firmy, natomiast dzisiaj pragnę pokazać Wam cztery odcienie, które posiadam i są absolutnie fenomenalne i idealne dla bardzo bladej skóry. Warm 0 to idealnie żółty, lekko oliwkowy odcień. Podkład wygląda na skórze przepięknie, doskonale łączy się z kosmetykami kolorowymi, nawet po długim czasie noszenia wygląda jak druga skóra - zero warzenia, wchodzenia w zmarszczki, podkreślania suchych skórek, ma wady - ale jest blisko ideału. Na bieżąco będę Was informować o udoskonalonej gamie kolorystycznej. Jeśli macie ochotę zapoznać się z ofertą Ecolore, zapraszam Was serdecznie do sklepu internetowego producenta.


Firma Eathnicity powstała w 2007 roku w Londynie, oferuje dość ubogą (biorąc pod uwagę inne marki oferujące kosmetyki mineralne) gamę kolorystyczną, średnio trafioną w słowiańską urodę. Niestety, każdy odcień jest dla mnie za ciemny i zbyt różowy - przeważają tutaj tony neutralne i różowe. Myślę jednak, ze część z Was znajdzie coś dla siebie, zwłaszcza ciesząc się wakacyjną opalenizną, podkłady są bardziej zadedykowane skórze muśniętej słońcem aniżeli bardzo bladej. Rozprowadzają się dosyć ciężko, gdyż są dosyć suche i tępe w dotyku, ale zapewniają mocne krycie. Żałuję, że nie ma w ofercie koloru choć o podobnym poziomie jasności do mojej cery, gdyż zawsze mogę wpłynąć na odcień podkładu. Z ofertą Earthnicity możecie zapoznać się w sklepie internetowym producenta





Lily Lolo to brytyjska, bardzo znana i ceniona firma oferująca kosmetyki mineralne i kosmetyki naturalne. Podkłady mają trafione,twarzowe odcienie, choć moim zdaniem osoby z  bardzo bladą cerą zostały zaniedbane i zaoferowano im jedynie podkłady w odcieniach neutralnych. Mój stopień jasności to China Doll, niestety nie obyło się bez mojej ingerencji pigmentami - podkład jest za mało oliwkowy i żółty. 

W ofercie LL znajdziemy podkłady w odcieniu chłodnym, neutralnym, ciepłym i oliwkowym. Szkoda, że odcienie ciepłe są dostępne w ciemniejszych poziomach jasności, myślę jednak, ze większość z  Was spokojnie natrafi na swój kolor (jestem wyjątkowym bladziochem) - szczególnie polecam przyjrzeć się Blondie, Warm Peach, Barely Buff i Popcorn. Podkłady można nabyć na stronie polskiego dystrybutora kosmetyków Lily Lolo. 

Podkłady mają lekko suchą, ale dobrze przyczepną konsystencję. Krycie jest delikatne, ale wygląda bardzo naturalnie na twarzy i czasami zadaję sobie pytanie - po co mam wszystko zakrywać podkładem, jeśli wygląda to dobrze ?:) Chyba coś w tym jest.



Firma Neuaty to stosunkowa młoda firma oferująca kosmetyki mineralne, w ofercie znajdziemy tylko trzy gamy, ale muszę stwierdzić, iż odcienie są bardzo udane i moim zdaniem są idealnie dopasowane do słowiańskiej urody (dla porównania Amilie oferuje aż sześć gam, a mam większy problem z doborem odpowiedniego odcienia). Każda gama jest pięknie wyważona, subtelna, przemyślana, chapeau bas ! Podkłady są bardzo miłe, wręcz aksamitne w dotyku, bardzo dobrze się rozprowadzają, mają satynowo-rozświetlające wykończenie i wyglądają na skórze naprawdę dobrze. Z pewnością nabędę pełnowymiarowe opakowanie. Mój odcień to Golden Pale, choć mogłabym swobodnie pozwolić sobie na Olive Pale. Najciemniejszy odcień z gamy Olive jest idealnym produktem do konturowania dla bardzo jasnej karnacji. Jeśli poszukujecie czegoś naprawdę chłodnego, imitującego cień na twarzy dla bladej skóry, koniecznie przyjrzyjcie się produktowi Olive Dark - dodatkowo posiada satynowe wykończenie, które wygląda bardzo naturalnie pod kością policzkową. Produkty możecie zakupić na oficjalnej stronie producenta. 


Gama Golden


Gama Olive

Gama Neutral


Z firmą Pixie Cosmetics mam już pewne wcześniejsze doświadczenia, a dokładnie ze starą formułą, która nie do końca przypadła mi do gustu. Aktualnie kosmetyki są bardzo jedwabiste, cudownie rozprowadzają się na skórze, dają miękkie, rozświetlające wykończenie  (na niektórych zdjęciach w słońcu zauważycie jak mika delikatnie opalizuje na zieleń, turkus, róż i złoto) - pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne.

Pixie doskonale rozumie zapotrzebowanie na żółte i dobrze wyważone odcienie - spójrzcie na mnogość odcieni w bardzo twarzowych kolorach! Firma oferuje nam aż 30 odcieni podkładów od jasnych, aż po śniade - w różnych tonacjach : ciepłych, chłodnych, oliwkowych, beżowych, delikatnie zaróżowionych. Jest w czym wybierać. :) Mój idealny odcień to Almond Milk. Bliżej z ofertą Pixie Cosmetics możecie zapoznać się tutaj.

Dune to świetny odcień korygujący, nadaje się też do zażółcenia podkładu. Jeśli nie chcecie bawić się w miki, a zależy Wam na bardziej żółtym podkładzie mineralnym, warto kupić taką próbkę i ulepszyć swój kosmetyk.

Od 30 października dostępna jest nowa formuła  Minerals Love Botanicals, bez rozświetlających drobinek, lepiej kryjąca, bardziej pudrowa, lepiej przyczepna do skóry. Wykończenie to zdrowy mat.


                                     10 NOWYCH ODCIENI! 



 

Zestawienie kolorystyczne
Czyli coś, czego brakuje w sieci. Mimo że starałam się jak najlepiej odwzorować kolory, zawsze istnieje mały margines błędu, więc aby ułatwić Wam idealne dopasowanie - zestawiłam ze sobą bardzo zbliżone do siebie odcienie różnych marek. Niektóre z nich są niemalże identyczne! ;)




Mam nadzieję, że choć w połowie ułatwiłam Wam dobór kolorystyczny podkładu mineralnego, już niebawem podzielę się z Wami jak wybrać odpowiednią formułę i jak odpowiednio przetestować produkt mineralny.

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

57 komentarzy:

  1. Takiego wpisu w całym internecie mi brakowało! Fantastyczny pomysł i świetna realizacja. Dziękuję. Super, że firmy przekazały swoje produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna inicjatywa, również cieszę się, że zdecydowana większość firm wsparła mój projekt ;)

      Usuń
  2. Wow świetna robota. Będziesz robić wpis porównawczy formuł? Do tej pory miałam tylko AM kryjący i matujący, niestety oba strasznie warzą mi się na buzi :( Najbardziej interesująco wygląda Ecolore, poczekam jak rozbudują bazę. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle testuję produkty mineralne, za kilka miesięcy pojawi się wpis zbiorczy ;) Natomiast w następnym wpisie zwrócę uwagę na formuły dostępne na rynku, jak wybrać tą odpowiednią i udzielę kilka wskazówek jak prawidłowo testować podkład mineralny ;)

      Myślę, że dużą szansę mają się u Ciebie sprawdzić podkłady trochę bardziej suche, ponieważ po kilku warstwach doskonale przylegają do skóry, nie warzą się, nie tworzą smug po kilku godzinach noszenia. Uwielbiam AM tylko zimniejszą porą, podczas cieplejszych miesięcy robi mi się z nich olej i wyglądają okropnie. Od siebie mogę polecić minerały Ecolore, bardziej jedwabiste są Pixie, ale mogą podkreślać pory, LL są najbardziej suche, bardzo je polubiłam (tak jak wcześniej nienawidziłam), ale zapewniają bardzo słabe krycie. Ciekawą propozycją są minerały Neauty, ale będę mogła coś powiedzieć dopiero po kilku miesiącach ;)

      Usuń
    2. Chyba muszę się przespać z tą całą wiedzą :P Post z formułami też się przyda zakupowiczom, bo np anabelle rozświetlający ma okropne drobinki i zamiast tafli uzyskałam po nałożeniu próbki tanią dyskotekę :)

      Hmm co masz na myśli mówiąc, że Lily Lolo są suche? czyli to nie jest dobry pomysl przy suchej skórze, bo zrobi sie mąka na twarzy zamiast satynowego wykonczenia?

      Po przerzuceniu stron wydaje mi sie ze najblizej mojej kolorystyce z lily lolo byloby china doll. To będzie coś koło Neutral 1 z ecolore? (swoją drogą pierwszy raz słyszę o tych minerałach ale wyglądają b.zachęcająco i swatche na ręce śliczne!!. Efekt końcowy jest matowy czy satynowy?)

      pozdrawiam!!

      Usuń
    3. No właśnie ta wersja rozświetlająca to zbyt subtelna nie jest, bardziej polecam zakup wersji matującej i mikę Super Copper z kolorówki - efekt jest świetny ;)

      Lily lolo są dość suche w dotyku, dobrze rozdrobione - ale suche. Dla mnie to plus, bo dzięki temu bardzo długo trzymają się na mojej skórze mimo słabego krycia. To zależy - w upały moja cera bardzo się odwadnia i właśnie LL najlepiej się sprawdzają i nie podkreślają suchych skórek, ale to wszystko zależy od cery. Ciężko powiedzieć, czy się sprawdzą, bo każdy jest inny, stąd taka mnogość formuł ;) Efekt po LL jest nieco mączny.

      Niestety nie wiem jak to się ma do Ecolore, nie posiadam tych odcieni ;/ Bardzo podobny Jest Warm 1 z Ecolore, nie są takie zółciutkie, a firma pracuje nad nową odsłoną, więc poczekałabym na swatche ;) Ecolore bezpośrednio po nałożeniu wyglądają u mnie źle. Dają suchy, brzydki efekt, nie współpracują z moim z kremem z filtrem.. ale po godzinie wyglądają tak pięknie, są tak długotrwałe, że zawsze zachwycam się jak naturalnie wyglądają na mojej cerze ;) Dają satynowe, bardzo naturalne wykończenie. Są świetne :)

      Usuń
    4. Dziękuję, trochę mi to rozjaśniło. :) Jako, że jestem z Krakowa, wbijam dzisiaj na Barską i Pani Gosia Noga obiecała, że doradzi mi z kolorami (dobieranie podkładu przez internet jest ponad moje siły ;P) wiec pewnie ogarnę 2, 3 próbki najblizej mojego odcienia skóry i będę testować czy w ogóle podkład mineralny/ ta firma i ta formuła są dla mnie. Zrobię jeszcze podejście z lily lolo (nie ma tlenku cynku i daje słabe krycie, co może być u mnie na plus) Swoją drogą zastanawiałam się jak z korektorami. Minerały z zasady trochę wysuszają. Pod oczy mieszasz je z kremem/masłem shea czy uzywasz tradycyjnych korektorow? Probowalas "ukrecac" wlasny tusz do rzes? bede pewnie teraz cos kombinowac, bo kolejny mnie uczulił.... dam znać co do efektu pandy po tych miksturach :P

      Usuń
    5. Miłość od pierwszego wejrzenia :) Muszę Ci strasznie podziękować bo bez Ciebie nawet nie wiedziałabym, że taka marka jak Ecolore istnieje. Wykończenie jest piękne, naturalne, (początkowo pudrowe, ale po pol godzinie już jest idealnie stopione ze skórą) a moja twarz wieczorem, po zmyciu podkładu wreszcie nie jest "uduszona", szara i ziemista, nie ma wysypu po zatkaniu porów. Już nie muszę wybierać czy podkład czy cera ;)

      Pani Gosia doradziła mieszanie z kremem i taką pastę nakładanie pod oczy. Zastanawiam się tylko czy dla dodatkowego rozświetlenia nie dorzucić do tego mixu coś z kolorówki. Puder perłowy mikronizowany? Czy jakaś mika? Próbowałaś już minerały pod oczami czy używasz płynnego korektora? :)

      Usuń
    6. U. mamy dokładnie tak samo, efekt po nałożeniu nie zachęca do noszenia, to typ minerałów, które potrzebują czasu i wilgoci. Potem wyglądają pięknie ;) Z kolorówki do rozświetlania produktów używam miki Super Copper, jest bardzo subtelna, to typ miki interfernecyjnej - pięknie gra światłem i cudownie rozświetla ;) Pod oczy używam korektora Lily Lolo, na mojej skórze sprawdza się najlepiej, dodaję kropelkę oleju jojoba i szczyptę alantoiny. Słyszałam negatywne recenzje na jego temat, ale nie znalazłam jeszcze tak jasnego korektora, no i nie wysusza moich okolic.

      Usuń
  3. Świetny wpis, jak zawsze można na ciebie liczyć pod tym względem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewiarygodne, że chciało Ci się tyle produkować, szacunek! ;) Co prawda ja wolę robić swój własny podkład z kolorówki, ale z pewnością wielu dziewczynom takie zestawienie się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolorówki lubię pigmenty i primery, ale tworzenie własnego podkładu jakoś nieudolnie mi wychodzi - jest ok, ale bez szału. :)

      Usuń
  5. Świetny wpis, takiego właśnie szukałam! Właśnie zastanawiam się nad kupnem podkładu Lily Lolo bo ten, który mam z Annabelle Minerals zaczyna mi płatać figle- waży się niemiłosiernie na nosie, co wygląda paskudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cera jest dość kapryśna i tak jak uwielbiałam AM - tak teraz nie mogę znieść efektu jaki dają. LL są bardzo leciutkie, praktycznie niewyczuwalne, szkoda, że kryją tak słabo.. ale w upały nie byłam w stanie używać czegoś innego. Spisały się na 6 ;) Z bardziej lżejszych polecam jeszcze ecolore, pięknie wyglądają na skórze. Pixie zapewniają mocne krycie (między wersją matującą a kryjącą AM) bez efektu ciężkości, ale przez to ze są tak dobrze rozdrobione mogą wchodzić w pory. Spróbuj nakładać minerały na przypudrowaną skórę, jak nie mają z nią bezpośredniego kontaktu aż tak bardzo się nie warzą i nie podkreślają porów ;)

      Usuń
  6. Ewuniu mogła byś mi podać odcień podkladu z drugiego zdjęcia na ręku Twojej siostry ? Ten idealnie dopasowany. Mam baaaardzo podobny odcień skóry o może w końcu to będzie mój odcień. I gdybyś mogła mi podać który odcień odpowiada temu odcieniowi z Amilie :) Z góry dziękuję za odp i pomoc ,buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - to sunny Fairest ;) Nie ma odpowiednika z Amilie, podkłady nie mają tak dużo pigmentu żółtego, najbliżej mu do Sesame.

      Usuń
  7. Genialny post Ewa! Od dawna czaję się na minerałki ale obawiam się,że nie sprawdzą się na mojej problematycznej skórze: tłusta, trądzik hormonalny i naczynka na policzkach i nosie. Myślisz, że te z Ecolore dałyby radę? Co byś polecała dla takiej cery? Podkłady drogeryjne często mnie zapychają, mają zbyt różowe odcienie i brzydko wyglądają po paru (3,4) godzinach. Nie lubię takiego efektu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, ciężko jest mi powiedzieć, z minerałami jest jak z tradycyjną kolorówką - trzeba próbować. Ja zdecydowanie bardziej polubiłam minerały bardziej suche, gdyż nie mam problemu z budowaniem krycia, minerały się nie warzą, nie spływają z potem, nie włażą w pory. Inni wolą bardziej kremowe - uwielbiam Annabelle Minerals, ale tylko zimniejszą porą. Podczas upałów najlepiej sprawdza mi się Lily Lolo, ale mają słabe krycie, świetne jest Ecolore dla mojej cery, polubiłam też Pixie. Polecam zakup próbek :)

      Usuń
  8. Ale się napracowałaś, szacunek! Na pewno będę wracać do tego wpisu jak wreszcie się zdecyduję kupić jakiś podkład mineralny. Kiedyś ich używałam, ale jakoś nigdy nie byłam zadowolona. Mam też problem z tym, że najjaśniejsze są dla mnie za ciemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, bardzo jasne podkłady ma Ecolore (stopień jasności 0), Pixie Cosmetics, Neauty Minerals (stopień jasności Pale), Cream z Annabelle Minerals :)

      Usuń
  9. Bardzo mądry, przemyślany post z wieloma cennymi uwagami dla początkujących, rewelacja :) Musiałaś się przy nim moooooocno napracować. Moje serce skradło Annabelle Minerals i choć mają kilka drobiazgów, które mi się nie podobają, to jednak ich minerałki służą mi najlepiej, a jestem szczególnie zadowolona, że wprowadzili gamę Sunny. Jestem już zaopatrzona w Sunny Cream i Sunny Fairest w formule kryjącej i matującej (razem 4 podkłady), taże nie muszę się martwić :D
    Ale widać jednak, że masz leciutko opaloną rękę, bo podkłady, które wydawały się na mnie ciemne, u Ciebie wyglądają biało :)
    I jedyne z czym nie mogę się zgodzić to to, że Golden Light jest zamiennikiem dla Sahara Sand, posmarowałam się przed chwilą jednym i drugim i dla mnie to coś kompletnie innego, Golden Light do konturowania wyglądałby na mnie fatalnie, jest zbyt żółto-pomarańczowy :(
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie wyglądają identycznie, może dlatego, że nawet Sahara Sand na mojej skórze bardzo się ociepla :)
      I to nie moja ręka, tylko siostry ;D

      Usuń
    2. Rozumiem :)
      To pozdrowienia dla siostry :D

      Usuń
  10. wow skarbnica wiedzy! dzięki Tobie łącze kwasy w pielęgnacji twarzy, poznaje kosmetyki na które normalnie bym nie zwróciła uwagi a tu jeszcze o podkładach tyle informacji, skusiłam się na Annabelle poniewaz maja teraz promocje -10% zamówilam golden fairest, fair i sunny fair jak okażą się solo za jasne będę je łączyć :) moje pierwsze zetknięcie z minerałami dlatego jestem ostrożna i póki co staram się uspokoić swój zachwyt nad tym co potrafią one zdziałać ale co prawda wyglądają lepiej na zadbanej cerze dlatego jaki krem pod nie nakładać? raczej używam sera do twarzy czy oleje i w sumie oprócz kremu z filtrem nie mam innego a cere mam mieszana jak zwykle problem w strefie T. czy znasz może te produkty? http://tolpa.pl/nawilzajacy-krem-matujacy-dzien,p617#!opis-produktu http://bioliq.pl/25plus/krem-nawilzajaco-matujacy-do-cery-mieszanej/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, nie musisz mieć specjalnych kremów po minerały, co jest bzdurą totalną wpajaną przez większość blogerek. Spokojnie wystarczy lekkie serum, albo krem z filtrem, który spełni dodatkowo rolę bazy i sprawi iż makijaż będzie bardziej trwały, jeśli będzie współpracował z tymi minerałami. Nie musisz zmieniać dotychczasowej pielęgnacji ze względu na makijaż mineralny - rolę bazy może spełnić każdy kosmetyk, u mnie jest to krem z filtrem,z którego nie mogę zrezygnować, a doskonale gra z minerałami ;)

      Usuń
  11. Świetny wpis! Dla osób szukających swojego odcienia w ofercie innych firm -niezastąpiony!
    Mam jednak pytanie, może mogłabyś mi coś polecić. Używam teraz podkładu matującego AM golden fairest i w zasadzie daje radę, ale jednak nie jest to mój idealny odcień. Szukam czegoś minimalne bardziej szarego/neutralnego, bo ten który mam czasami wygląda zbyt żółto.
    Wcześniej używałam niestety już wycofane z rynku Lumiere i ich odcień Medium Neutral był dla mnie idealny :) (choć teraz mógłby być trochę za ciemny).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalina, Spróbuj kupić bazę kolorystyczną (color blends) z kolorówki w odcieniu cool, dodana w minimalnej ilości do podkładu mineralnego ochłodzi jego odcień i będzie wpadał w szarawe, chłodne tony ;)

      Usuń
  12. Hej! Do tej pory używałam AM, ale ostatnio moja cera zrobiła się kapryśna, więc podkład bardzo się waży. Myślałam, żeby przerzucić się na Lily Lolo. Czy mogłabyś mi doradzić, który z odcieni będzie najbardziej zbliżony do sunny fairest AM? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Lily Lolo ma bardziej neutralne podkłady kolorów, stopień jasności to Blondie, ale jest bardziej beżowy niż żółty. Najbliżej mu do Warm Peach, ale jest trochę ciemniejszy niż wersja fairest z Annabelle. Polecam od siebie minerały Ecolore, twój idealny kolor będzie na poziomie 1-2;0 Minerały są świetne. Warto też przyjrzeć się nowej wersji minerałów Pixie Cosmetics, formuła jest bardziej pudrowa i nie warzy się tak, jak oryginalna wersja ze złotem ;)

      Usuń
    2. Ecolore brzmi zachęcająco. W opisie wspominałaś o jego wadach, mogłabyś zdradzić jakie to wady?

      Usuń
    3. Daje bezpośrednio po nałożeniu bardzo pudrowy, suchy efekt. Ciężko jest też nałożyć kosmetyki kolorowe zaraz po nałożeniu podkładu. Wygląda też źle na suchej, łuszczącej się skórze. Po około 30-60minutach pięknie się wtapia, wygląda idealnie, nie podkreśla porów i jest bardzo trwały, tylko zaraz po nałożeniu wygląda nieciekawie i mam ochotę go zmyć. Trzeba odczekać chociaż pół godziny i potem wygląda FENOMENALNIE :)

      Usuń
    4. Dziękuję Ci! Zamówiłam sobie próbkę ecolore, więc zobaczę jak się sprawdzi. Jeszcze mam kilka pytań :) Czy można go stosować bezpośrednio na filtr? Czy po nałożeniu spryskujesz go wodą termalną czy zostawiasz? Można go przypudrowac po nałożeniu czy też jest z tym problem?

      Usuń
    5. Tak, ale to wszystko zależy od kremu z filtrem. Jeśli zawiera dużo gliceryny i jest lepki, podkład będzie brzydko się rozwarstwiał. Najlepiej spisuje się na formułach zastygających, lekko mokrych - Pharmaceris S krem hydolipidowy dla dzieci i dorosłych SSPF 50+ /Lirene, emulsje do opalania dla skóry wrażliwej SPF 50+.

      Zostawiam, podkład pięknie się wtapia. Można go przypudrować, ale najlepiej wcisnąć puder,a nie omiatać nim twarz :)

      Usuń
  13. Jaki odcień z Anabelle Minerals lub Amilie byłby najbardziej zbliżony do Pixie Light Sunset, który źle wygląda na mojej skórze? Z Amilie Creme Brulee jest dla mnie nieco za ciemny, Sandy Medium jest zbyt pomarańczowy i za ciemny. Z Anabelle Minerals Sunny Light jest lekko za ciemny, Golden Light jest za ciemny i zbyt eee... pomarańczowy? Z Pixie Warm Honey jest jak Amilie Sandy Medium, Warm Honey jest bardzo ciemny i pomarańczowy.
    Czyli wychodziłoby na AM Sunny Fair lub Amilie Sesame? Ciężko mi to określić, byłabym wdzięczna za pomoc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Z Pixie Warm Muffin jest jak Amilie Sandy Medium, Warm Honey jest bardzo ciemny i pomarańczowy.

      Usuń
    2. Wisiu, porównałam odcienie i identyczny jest Golden Fair, Sunny Fair ma więcej żółtych tonów i jest odrobinę jaśniejszy. Z Amilie nie udało mi się znaleźć zamiennika :(

      Usuń
    3. Czyli nie trafiłam. Dziękuję <3, już zamawiam :D

      Usuń
    4. Mam nadzieje, ze nie będą Ci wybijały żadne tony, bo to jednak inna formuła. Sunny Fair trochę bliżej do Dune, ma dużo żółtych tonów.:)

      Usuń
  14. Czytałam ten post chyba ze 100 razy, tak mi się spodobał :) Świetne zestawienie, widać, że włożyłaś w to ogrom pracy :)
    Dziewczyny może mi pomożecie, mam ogromny problem z dobraniem podkładu. O ile formułę jestem w stanie dobrać (najlepsza Amilie) to tonacja to dla mnie totalna magia. Mam cerę naczynkową przez to twarz jest różowa, szyja w żółtej tonacji ale dekolt znów różowy przez naczynka. Testowałam już Amilie, AM, Ecolore i niestety to nie jest to. Co zrobić? Brałam próbki w tonacji żółtej, różowej, nautralnej i niestety w żadnej nie czuję się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie póki co numerem jeden są produkty od Earthnicity Minerals :) Super krycie, trwałość i naturalny wygląd na mojej twarzy, za to je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam dostępu do pełnej oferty Ecolore, nie znam więc zamiennika Golden fair z AM. Bardzo mi przykro :( Może napisz do Ecolore? Dziewczyny udzielają sprawnych odpowiedzi i na pewno uzyskasz od nich wyczerpującą wiadomość :)

      Usuń
  17. Czy mogę prosić o poradę ? Zakupiłam kilka próbek Pixie; ale nie mogę trafić z kolorem; Almond Milk jest minimalnie za jasny; a Vanila Delight z kolei za ciemny; czy jest coś pośredniego?
    Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny wpis! :) Bardzo pouczający, chociaż trochę trzeba poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardzo lubię kosmetyki od Earthnicity Minerals :) Najpierw kupiłam próbki, mają sporo odcieni więc znalazłam coś dla siebie :) Bardzo trwałe i wydajne z dobrym kryciem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oladrozdovska5 lipca 2016 19:31

    Świetny wpis! Dzięki tobie przeglądnęłam dostępne kolory wszystkich możliwych firm! Osobiście ten post czytam już enty raz. Aktualnie używam podkładu firmy Earthnicity i sprawuje się bez zarzutu - świetna formuła, miła aplikacja, a co najważniejsze piękne wykończenie. Mój kolor to Sunrise, lekko wpadający w żółte tony. Moja skóra po nim promienieje! :D Może w przyszłości pokuszę się o zakup czegoś z AM, chociaż moje znajome zdecydowanie odradzały. Nurtuje mnie odcień Golden Fair!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaraz robię zamówienie, może ktoś szybciutko podpowie, jaki jest odpowiednik golden fair z Annabelle Minerals w Pixie? Czy jest coś lepszego niż light sunset?

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewciu, potrzebuje Twojej pomocy! Nadal nie mogę znaleźć swojego odcienia podkładu mineralnego... jestem bladziochem, z mocną nutą żółtych tonów. Próbowałam już z Lily Lolo, Ecolore, Meow (...) i nadal wszystkie były zbyt ziemiste/mało żółte. Wydałam już tyle pieniędzy na szukanie ideału (niby to próbki, ale zawsze) i czuje, że nie stworzyli jeszcze niczego dla mnie :(

    PS: Życzę powodzenia, bo masz świetnego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zerknij na gamę Sunny Annabelle Minerals, fajne żółte odcienie ma też Pixie np. odcień Dune. Możesz też zakupić żółcień żelazową i w bardzo małej ilości wzbogacić nią podkład do otrzymania satysfakcjonującego odcienia :)

      Usuń
  23. Ewa, potrzebuję Twojej pomocy. Tak mnie skusiłaś postem o podkładach Ecolore, że muszę zamówić chociaż próbkę. Z tego wpisu zainteresowały mnie jeszcze Neauty Minerals i tu rodzi się moje pytanie. Które kolory z Ecolore oraz Neauty są najbardziej zbliżone do AM Sunny Fair? Te anabelki kolorystycznie pasują mi idealnie, ale niestety formuła średnio spisuję się na mojej tłustej twarzy. Warzy się i nieładnie ściera :(
    Miłej niedzieli i z góry dziękuję za odp. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewo, czy mogłabyś napisać, który odcień podkładu firmy Neauty jest najbardziej zbliżony do Sea Pearl z Pixie?

    Z góry dziękuję za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej, mam pytanie, który z AM będzie najbardziej zbliżony do Blondie z LL. Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie AM sa straszne. Okropnie ważą mi się na skórze. Próbowałam już wszystkich rodzajów ich podkładów i za każdym razem to samo. po ok 2 h zważony, "ciastkowy" podkład. Od jakiegoś czasu używam Clare Blanc. Miałaś ich produkty? Jak dla mnie bardzo dobre, szczególnie podkłady, róże i cienie do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuje Ci za ten wpis! Dzięki niemu wiedziałam gdzie szukać oliwkowych podkładów. Mam 8 próbek z Annabelle i niestety wszystko za żółte lub pomarańczowe, natomiast byłabym szczęśliwa gdyby gamę olive stworzyli ponieważ są to świetne podklady, mimo że moje pierwsze mineralne które testowałam. Czy oprócz tych które tu przedstawiasz możesz jeszcze jakieś inne polecić z wyborem w tych odcieniach? Na tą chwilę zamówiłam próbki Amilie i Neauty, testowalas je może?
    Pozdrawiam
    Kamila ����

    OdpowiedzUsuń
  28. Absolutnie najlepszy artykuł na temat podkładów mineralnych!!! Gratulacje. Bezkonkurencyjny. HIT! :) Dziękuje, teraz już dosłownie nie muszę kupować próbek

    OdpowiedzUsuń
  29. Earthnicity to naprawdę świetna firma. Ich podkład jest niesamowicie trwały. Uwielbiam jego konsystencję. Ich nowy odcień amber idealnie nadaje się na lato.

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger