11:22

DERMEDIC CAPILARTE | LINIA DLA PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY GŁOWY

Dzięki dopasowanej pielęgnacji uporałam się z większością pojawiających się na mojej głowie problemów- oprócz jednego, uporczywego i nie do końca uzależnionego od moich zewnętrznych działań - ich wzmożonego wypadania. Ze względu na tryb życia jaki prowadzę, w pewnym stopniu zaakceptowałam stan zastany i nie liczyłam na ogromną poprawę w tej materii, choć jednocześnie nie jestem zamknięta na nowe, ciekawe produkty, zwłaszcza, gdy są produkowane przez polskiego producenta i drzemie w nich spory potencjał.

ABY MI WŁOS Z CZUPRYNY NIE SPADŁ...

Nowa seria Capilarte od Dermedic jest nastawiona na coraz to bardziej powszechne, szczególnie w sezonie grzewczym, problemy owłosionej skóry głowy - wzmożone wypadanie kosmyków, ich ogólne osłabienie, pojawiający się łupież lub też nadwrażliwość skalpu, objawiająca się nieopanowanym pieczeniem, świądem, podrażnieniem.

Seria Dermedic Capilarte zapowiadała się niezwykle obiecująco. Nie do końca sugerowałam się grupą badanych i wysoką skutecznością produktów w przeprowadzonych przez firmę badaniach klinicznych, ale przede wszystkim unikalnym składem oferowanych dermokosmetyków. Produkty apteczne zazwyczaj odstręczają swoimi recepturami, ale w przypadku Dermedic okazało się, że jest zupełnie odwrotnie, bowiem zastosowano związki (naturalnego, jak i syntetycznego pochodzenia), których działanie znam lub ich wysoką skuteczność potwierdzono w niezależnych badaniach klinicznych.

Wszystkie produkty z linii Capilarte są przetestowane dermatologicznie, trychologicznie oraz klinicznie.


A PRECZ!

Łupież jest wyjątkowo uciążliwym problemem, który najczęściej daje o sobie znać właśnie w sezonie jesienno-zimowym, gdy skóra głowy ulega przegrzewaniu - łupież, nie dość, że powoduje dyskomfort, nie wygląda estetycznie, to dodatkowo jest bardzo trudny w leczeniu. Szampony przeciwłupieżowe nie są przeznaczone do leczenia nasilonego problemu łupieżu, ponieważ w zaawansowanych stadiach choroby niezbędna jest konsultacja lekarska, aczkolwiek produkty tego typu doskonale poradzą sobie z początkowymi objawami drożdżycy oraz łagodnie przebiegającym łojotokowym zapaleniu skóry, gdy ingerencja lekarza nie jest niezbędna. Szampon będzie również doskonałym uzupełnieniem leczenia farmakologicznego.

Ze względu na problematyczną skórę głowy, która wymaga stosowania równolegle kilku produktów myjących oraz ma tendencję do nawrotów łojotokowego zapalenia skóry, oprócz wiodącej serii stymulującej wzrost włosów, postanowiłam wypróbować również i szampon przeciwłupieżowy. Jest to jednak moja indywidualna i opracowana na miarę moich potrzeb technika dbania o skórę głowy - nie u każdego sprawdzi się łączenie różnych preparatów i ich równoległe stosowanie, dlatego niezbędna jest konsultacja ze specjalistą i obserwowanie reakcji na dany produkt. Muszę przyznać, że propozycja od Dermedic Capilarte jest na razie moim ulubionym szamponem profilaktycznym, mimo podatnego i trudnego dla mojej skóry sezonu grzewczego, odpukać, nie pojawiły się chociażby znikome symptomy rozwoju łupieżu i łojotokowego zapalenia skóry głowy.

Od dobrego szamponu przeciwłupieżowego wymagam zniwelowania nie tylko nieprzyjemnych objawów łupieżu (swędzenia, pieczenia, suchej łuski wynikającej z nadmiernego rogowacenia), ale i równoważącego, stabilizującego wpływu na moją skórę głowy, bowiem tylko to daje mi pewność, że problem długo nie nawróci, a sam produkt nie będzie działał tylko podczas jego stosowania. Należy jednocześnie pamiętać, że schorzenia tego typu wymagają odpowiedniej pielęgnacji codziennej oraz regularności i systematyczności w stosowaniu dobranych produktów. Osoby walczące z objawami ŁZS lub łupieżem nie mają zatem prostego zadania i muszą przywiązywać dużą uwagę nie tylko do składów produktów.

Szampon zwalczający łupież i jego przyczyny Dermedic jest rekomendowany niezależnie od rodzaju i etiologii łupieżu jaki się pojawia (suchy lub tłusty), doskonale łagodzi jego przebieg w początkowym stadium oraz likwiduje jego przyczyny, wpływa również pozytywnie na nadwrażliwą, podrażnioną skórę głowy, kojąc podrażnienia. Produkt ma skoncentrowaną kremową, łatwą w użyciu konsystencję. Bardzo dobrze rozprowadza się na włosach i świetnie łączy z wodą, dając efektywną, choć łagodną pianę. Woń jest typowo apteczna - nie jest zbyt intensywna, a neutralna dla osób, które są nadwrażliwe na zapachy. Szampon cechuje wysoka wydajność. Produkt pomimo dobrej siły myjącej, nie podrażnia skóry głowy. Włosy po myciu są doskonale oczyszczone, puszyste, gładkie i odbite od nasady. Oczyszcza skórę głowy w odpowiedni sposób - ani jej nie przesusza (nie nasila zatem problemu świądu, podrażnienia oraz objawów łupieżu suchego), ani jej nadmiernie nie natłuszcza, likwiduje skutecznie nadmiar "łuski". Szampon odczuwalnie uspokaja skórę głowy oraz reguluje ilość łoju, przedłużając tym samym świeżość włosów. Włosy po zastosowaniu szamponu nie są obciążone, a jednocześnie dermokosmetyk nie plącze włosów, ale nadaje im widocznej objętości. Nie lubię środków myjących, które za bardzo wygładzają pasma, przez co powodują ich wzmożone przetłuszczanie.

Dermokosmetyk, zgodnie z zaleceniami producenta, powinien być stosowany jako pełna kuracja przeciwłupieżowa (co najmniej 2-3 razy w tygodniu przez 4 tygodnie) lub w celach profilaktycznych 1-2 razy w tygodniu. Produkt należy intensywnie spienić, a otrzymaną pianę należy pozostawić na skórze głowy przez około 3-5 minut. Następnie intensywnie spłukać. 

Dermokosmetyk nie narusza naturalnej równowagi mikrobiomu - ma neutralne pH (5,5).


Związki aktywne zawarte w szamponie przeciwłupieżowym:
  • Klotrimazol i piroktonian olaminy wykazują działanie lecznicze, likwidują łupież poprzez działanie przeciwzapalne i eliminujące patogeny. Neutralizują  patogenne grzyby  odpowiedzialne za powstawanie łupieżu i infekcje skórne. Zapobiegają nawrotom łupieżu.
  • Pirytionan cynku również wykazuje właściwości przeciwgrzybicze, dodatkowo  reguluje proces odnowy komórek skóry, co ogranicza jej nadmierne złuszczanie i normalizuje aktywność gruczołów łojowych. Działa kojąco na skórę głowy, łagodzi świąd i pieczenie. 
  • D-panthenol  odgrywa bardzo ważną rolę w procesie przemiany materii i występuje w niemal każdej komórce organizmu. D-Panthenol stosowany zewnętrznie przyspiesza podział komórek skóry, działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę, jest korzystny również dla skóry poparzonej.
  • Lactitol zapewnia równowagę mikroflory skóry. Substancja skuteczna w walce z nadmierną suchością, swędzeniem, łupieżem, podrażnieniami. Zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawodnienie. Reguluje proces łuszczenia się naskórka, wzmacniają barierę skórną.
Cena 30 zł/ 300 ml

INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Polyquaternium-7, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Pirictone Olamine, Clotrimazole, Zinc Pirythione, Lactitol, Xylitol, Panthenol, Iodopropopynyl Butylcarbamate, Guar Hydroxypopyltrimonium Chloride, Citric Acid, Parfum, Sodium Chloride. 

CZY MOJE WŁOSY PRZESTAŁY WYPADAĆ?

Wypadanie włosów to poważny problem, z którym zmaga się ponad 60% populacji, utrata włosów dotyczy zatem większości z nas, dlatego też postanowiłam dać szansę kosmetykom mającym na celu stymulację wzrostu nowych włosów oraz zahamowanie ich wzmożonego wypadania. Aby osiągnąć optymalne efekty, rekomendowane jest jednoczesne stosowanie serum w formie wcierki wraz z szamponem stymulującym wzrost nowych włosów. Kuracja stymulująca wzrost i odrost włosów Capilarte od Dermedic polecana jest osobom cierpiącym na nadmierne wypadanie włosów o różnej etiologii, w tym uwarunkowane genetycznie i hormonalne łysienie androgenowe. Przeznaczony również dla osób, u których w wyniku przyjmowania leków, stresu czy osłabienia organizmu występuje czasowa bądź permanentna utrata i widoczne osłabienie włosów. 

Jak w przypadku wielu zestawów mających na celu wzmocnienie cebulek włosowych, producent rekomenduje połączenie właściwości dwóch produktów z serii stymulującej wzrost włosów: szamponu oraz wcierki (szampon przygotowuje skórę głowy, poprzez rozmiękczenie i jednoczesne drażnienie cebulek włosowych), gdyż wzajemnie wzmacniają swoje właściwości i tym samym zapewniają najlepsze efekty. Dzieje się tak, ponieważ substancje aktywne zwielokrotniają swoje działanie, a produkt myjący ma właściwie przygotować skórę głowy na zastosowanie odżywczej kuracji w płynie. Ze względu na wrażliwą, problematyczną skórę głowy oraz równoległe stosowanie szamponu przeciwłupieżowego, pozostałam przy stosowaniu jedynie rekomendowanej wcierki. 

Cena około 40 zł/300ml



Po wcierkę stymulującą wzrost włosów na pewno będę sięgać regularnie. Nie wiem, czy to czasem nie najlepszy produkt przeznaczony do intensywniejszej pielęgnacji skóry głowy na naszym rodzimym rynku.

Zanim przejdę do opisu działania, chcę zwrócić dużą uwagę na świetne, poręczne i użytkowe opakowanie - zgrabna buteleczka z elastycznego i podatnego na ucisk plastiku z idealną, zwężoną końcówką aplikacyjną, pozwalającą na precyzyjne wprowadzenie produktu na skórę głowy to idealne, oszczędzające czas i energię rozwiązanie.

Pomijając kwestie techniczne i łatwość obsługi wcierki, zauroczyła mnie przede wszystkim konsystencja produktu. Większość wcierek śmierdzi, skleja włosy, albo zwiększa przetłuszczanie skóry głowy, najczęściej przeprowadzane rzetelnie kuracje fundują wszystkie wymienione wyżej rewelacje, co w moim przypadku przekreśla ich stosowanie, zwłaszcza w terapii kilkutygodniowej, gdyż nie jestem w stanie znieść tego, jak prezentuje się moja czupryna, a dodatkowo nierzadko moja skóra głowy drażni się po takich specyfikach i zaczynają się przygody z nawrotem łojotokowego zapalenia skóry głowy. Przy kuracji Dermedic obserwowałam codzienną poprawę stanu mojej skóry głowy, a wcierka jest praktycznie pozbawiona zapachu, jeśli już, jest on bardzo łagodny, neutralny. Produkt ma bardzo lekką, wodnistą, nieklejącą się, przyjemną konsystencję, która dobrze współpracuje ze skórą - wchłania się całkowicie, nie pozostawia tłustego filmu na włosach, nie wysusza skóry głowy i kosmyków, nie wzmaga łojotoku, przez co nie mam żadnych problemów z późniejszym rozczesaniem włosów i doprowadzeniem ich do stanu normalności. Zauważyłam wręcz, że bardzo dobrze odbija włosy od nasady, przez co optycznie jest ich więcej.

W ostatnich dniach ukończyłam 3 miesięczną kurację i ku mojemu zaskoczeniu, mimo długiego użytkowania tego samego produktu, bez przerw, nie odczułam żadnych negatywnych zmian - kuracja nie podrażniła, nie wysuszyła i nie spowodowała miejscowego uczulenia na mojej czuprynie. Wcierka bardzo ładnie odbija włosy od nasady, łagodnie koi skórę głowy, nie powoduje żadnego swędzenia. Dzięki stosowaniu wcierki, moje włosy wyglądają faktycznie lepiej, nie muszę poświęcać się w imię pięknej czupryny - włosy przy stosowaniu kuracji Dermedic wyglądają z każdym dniem lepiej - nie są ulizane, a pełne życia. Nie pojawiają się pytania “co mi się stało”, a raczej “co robię, że mam tak ładne włosy”.

Znajduję się  w trudnej sytuacji, zdawałam sobie sprawę, że żaden produkt mojego wypadania włosów w zupełności nie zniweluje, dlatego darowałam sobie zdjęcia przed i po, bo nie jestem w stanie kontrolować ilości włosów jakie tracę. Prowadzę bardzo stresujący i zapełniony po brzegi tryb życia, dlatego obawiałam się, że moje testy będą zwyczajnie niemiarodajne. Nie sądziłam, że stosowanie wcierki faktycznie zapewni mi efekty, i że pojawią się aż tak szybko. Nie, moje włosy nie przestały całkowicie, magicznie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wypadać, ale po niecałych dwóch tygodniach odnotowałam zdecydowaną poprawę kondycji stanu skóry głowy oraz kosmyków na całej długości, a efekt ten przeciągał się przez 3 miesiące regularnego stosowania terapii.

Jeżeli chodzi o przyrost włosów - nie zauważyłam tutaj dużych zmian, moje włosy rosną bardzo szybko bez wspomagaczy. Produkt na mojej głowie dał bardziej efekt zagęszczenia niż przyspieszenia wzrostu. Po 12 tygodniach stosowania kuracji, pojawiło się sporo nowych włosków, a także poprawiła się kondycja moich już zdecydowanie za długich włosów na całej długości. Wypadanie zmniejszyło się nieznacznie, ale bez zmiany stylu życia nie osiągnę w tej materii takich rezultatów, jakich bym oczekiwała. Kuracja mimo swej skuteczności, którą potwierdzam na swojej czuprynie, jest wyjątkowo łagodna i delikatna dla skóry głowy, dlatego mimo wysokiej wrażliwości skalpu, podczas terapii nie pojawiły się żadne niepożądane objawy. Na pewno jest to produkt, który mogę polecić i sama chętnie będę do niej powracać.

Jeżeli wypadanie włosów jest powiązane ze słabym odżywieniem cebulek włosowych lub problemami pojawiającymi się zewnętrznie, kuracja Dermedic może okazać się strzałem w dziesiątkę. Przyczyn wypadania jest jednak wiele, dlatego aby efektywnie z nim walczyć, należy znaleźć główną przyczynę, a produktów stymulujących wzrost nowych włosów nie traktować jak rozwiązania, a jako element wspomagający.

Zastosowane związki aktywne w serii stymulującej wzrost nowych włosów:
  • Kompleks PilotantumTM (opatentowany kompleks: flawnoid apigeniny, jony żelaza, d-panthenol, gliceryna) stymuluje mikrokrążenie w skórze głowy, wpływa na kondycję komórek mieszka włosowego i macierzy włosa poprawiając bilans energetyczny, zwiększa syntezę lipidów skórnych powodując wzmocnienia bariery ochronnej skóry, poprawia dotlenienie macierzy i wpływa na prawidłowy proces wzrostu i odrostu włosów, działa odżywczo na włosy, nadając im połysk i ułatwiając ich rozczesywanie,
  • ProcapilTM (kombinacja trzech uzupełniających się w działaniu składników aktywnych: peptyd Biotynyl GHK, kwas oleanolowy, apigenina) zmniejsza produkcję dihydrotesteosteronu odpowiedzialnego za osłabienie i wypadanie włosów, poprawia ukrwienie mieszka włosowego i kondycję jego komórek budulcowych (keratynocytów), działa ochronnie, naprawczo i przeciwstarzeniowo na komórki pochewki cebulki włosowej, przyspiesza wzrost łodygi włosa, spowalnia proces starzenia się mieszków włosowych.
  • Kofeina poprawia mikrokrążenie krwi w skórze głowy, stymulując aktywność cebulek włosowych.
  • D-Panthenol  odgrywa bardzo ważną rolę w procesie przemiany materii i występuje w niemal każdej komórce organizmu. D-Panthenol stosowany zewnętrznie przyspiesza podział komórek skóry, działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę, jest korzystny również dla skóry poparzonej.
  • Sok z brzozy kondycjonuje włókna włosowe i wpływa na przyspieszenie wzrostu łodygi włosa.
Bo jeśli jednak przyczyny wypadania są zgoła inne, a jest ich wiele (stres, czynniki genetyczne, czynniki mechaniczne (np. zabiegi fryzjerskie, stylizacje i uczesania obciążające włosy), czynniki hormonalne, niedobory, choroby autoimmunologiczne, skutki uboczne stosowania leków, czy czynniki toksyczne (zatrucia talem, arsenem, rtęcią, itp.) - terapia może okazać się doskonałym uzupełnieniem leczenia farmakologicznego, zmiany nawyków żywieniowych, stylu życia, ale w zupełności nie zastąpi zmian, które należy wprowadzić jak najszybciej w życie. Nie mam natomiast żadnych zastrzeżeń odnośnie właściwości zagęszczających i aktywujących cebulki mieszków włosowych, mimo że jestem oporna na większość wyrobów, widzę sporą poprawę na własnej głowie, podobnie jak moi znajomi. 

INCI: Aqua, Butylene Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinoyl Tripeptide-1, Betula Alba Juice, Glycerin, Panthenol, Caffeine, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate. 

Cena około 41 zł/ 150ml

Nowa seria Capilarte z pewnością wyróżnia się na tle dostępnych na aptecznych półkach dermokosmetyków. Myślę, że to bardzo dobra pozycja dla osób, które faktycznie zmagają się z problematyczną skórą głowy i nie odnajdują zadowolenia w kosmetykach dostępnych w drogerii. 

Pozdrawiam,
Ewa

157 komentarzy:

  1. Ewo, miałam na uwadze ten szampon, ale niestety odpada u mnie ze względu na Polyquaternium-7. Wszelkie Polyquaternium i Quary powodują, że moja skóra głowy nie jest doczyszczona tak jak sobie tego życzę. Bardzo ubolewam, bo ten szampon poza tym składnikiem ma ładny skład, SLSy u mnie wskazane. Niestety szukanie szamponu dla mnie to gehenna. Do tego muszę często żonglować szamponami, bo moja skóra jest wybredna i wybór znacznie się zawęża.
    Teraz zastanawiam się nad Tricho-peelingiem Bandi do skóry głowy. Mam zawsze problem z tłustą skórą głowy, uwielbia produkować jakieś złogi łoju, coś a la łupież tłusty.
    Pozdrawiam cieplutko, D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś szamponów Fresh Petal? Super też jest szampon do tłustego skalpu z Whamisy.

      Również muszę stosować kilka produktów jednocześnie, moja skóra również średnio reaguje na substancje silnie powlekajce, ale muszę przyznać, że w tym produkcie jakoś mi to nie przeszkadza, bo formuła bardzo dobrze się domywa, a przy okazji bardzo dobrze zabezpiecza włosy i skórę przed wysuszeniem podczas mycia :)

      Usuń
  2. Ja nie na temat, ale muszę to napisać. Zrobiłam Twój proszek myjący, jest cudowny! Polecalaś mi go jako myjadło dla 10-latka, korzysta i mąż z trądzikiem, ale najwięcej ja, najchętniej z tłustym jogurtem. Jestem od niego uzależniona:) Czytam blog od deski do deski z komentarzami i dopiero teraz, po 40 stce, zaczynam widzieć o co chodzi w prawidłowej pielęgnacji. Moja skóra już od 20 lat nie jest problematyczna, ale nie jest ładna, jest miejscami rozpulchniona, rogowaciejąca, odwodniona, szara, bez życia. Może trochę chaotycznie wprowadzam świadomą pielęgnację i eksperymentuję, ale efekty na twarzy już widzę i co najważniejsze umiem ocenić co jej nie służy. To dla mnie ogromna zmiana i w ogóle nowe pole zainteresowań a wszystko to dzięki Twojej pracy na blogu. Mam pytanie, pisałaś kiedyś, że można delikatnie złuszczać cerę dodając małe ilości kwasów do środków myjących, czy mogę tak zrobić z kwasem l-askorbinowym w proszku, dodając go np do facelle sensitive? Dziękuję. Marta R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super bardzo się cieszę!

      A może spróbowałabyś szybkiego peelingu askorbinowego na wodzie? Nakładasz na skórę (5-20%) i spłukujesz po 5 minutach ciepła woda, jeśli i to nie przyniesie pożądanego efektu, możesz spróbować dodać kwasu do środka myjącego :)

      Usuń
    2. Na pewno spróbuję, dziękuję. A w temacie głowy, ta wcierka z Capilarte 'brzmi' obiecująco. Ja od dzisiaj włączam ocet jabłkowy na swędzące zmiany. Jak wielu osobom dobrze mi robi mycie głowy różnymi środkami na zmianę, nie wchodzi w grę tydzień na jednym szamponie, włosy są wtedy okropne, niedomyte. A z szamponow mocno oczyszczających sprawdza mi się Cien przeciwłupieżowy z Lidla. Marta R.

      Usuń
    3. Bardzo polecam wcierkę - jako jedyna przy dłuższym stosowaniu nie powoduje swędzenia skóry głowy i włosy faktycznie uległy zagęszczeniu ;)

      Usuń
  3. Ostatnio na swoim skalpie obserwuję wzmożony łupież i nie mam pojęcia co może być przyczyną? Początkowo obwiniałam twardą wodę w kranie, ale moja siostra, ani moja mama nie mają takich dolegliwości. Zastanawiam się teraz, który szampon wybrać? Czy słynny Pirolam, czy opisany przez Ciebie Dermedic? Po za tym, czy suplementy są w stanie pomóc wyeliminować łupież? Co jeszcze radzisz, żeby zredukować problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermedic to świetny produkt, ze względu na łzs, szampony przeciwłupieżowe stosuję regularnie, profilaktycznie i bardzo podoba mi się w jaki sposób oczyszcza skórę głowy oraz jak świetnie ogranicza nieprzyjemne objawy choroby. Suplementacja nie przyniesie skutku, bo problem ma charakter zewnętrzny, jeśli nie jest mocno nasilony, polecam spróbować z Dermedic, jeśli problem jest już w dalszej fazie, to niezbędne jest włączenie farmakologicznego leczenia.

      Zależy co to za łupież, ale ze względu na sezon grzewczy to bardzo częsty problem :)

      Usuń
    2. Moja koleżanka stosowala ostatnio Dermedic i narzekała na uczucie niedomycia:( Mimo wszystko jednak będę testować:) Jeżeli suplementy nie pomagają, to czy dieta ma w ogóle jakieś znaczenie? I czy olejek herbaciany dodawany do szamponu może ograniczyć problem? Dodam, że zmagam się z łupieżem tłustym.

      Usuń
    3. Niestety z kosmetykami tak jest, że co głowa lub co skóra, to inna opinia, chociaż nie zamierzam ukrywać swojego zaskoczenia - nie mam miłych doświadczeń z szamponem stymulującym wzrost nowych włosów, ale wersja przeciwłupieżowa w moim odczuciu jest naprawdę świetna - świetnie się pieni (co zresztą widać), doskonale oczyszcza skórę głowy i przy tym nie pozostawia uczucia skrzypienia i silnego podrażnienia.

      Zamiast olejku herbacianego bardzo polecam olejek eukaliptusowy, świetnie sprawdza się również tymianek :)

      Usuń
    4. Czy olejek eukaliptusowy Etja będzie ok?

      Usuń
  4. Szampon w ogóle do mnie nie przemawia. Od kiedy odstawiłam szampony z slsem,przestała mi się tak strasznie przetłuszczać skóra głowy. Ale wcierką mogłabym się zainteresować,zwłaszcza,że obecnie bardzo mi lecą włosy(również mam sporo stresu).
    Tak z innej beczki- Ewo,dziewczyny jak rozmieszać kofeinę? Zakupiłam ją jakiś czas temu,ale praktycznie za każdym razem zamiast rozpuszczenia wychodzą mi jakieś farfocle. Już nie mówiąc,że mieszam ją godzinami. Gdyby ktoś mógł coś doradzić to będę bardzo wdzięczna.
    Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie jest odwrotnie - delikatne szampony robią mi tragedię na skórze głowy - włosy są tłuste, bez życia, nasila się łzs i inne tragedie, włosy wypadają garściami, bardzo lubię szampony z mocniejszymi detergentami, ale muszą mieć one specyficzne właściwości - nie wysuszać mocno skóry głowy podczas mycia i dawać uczucie kremowości. Z doświadczenia, delikatne szampony kompletnie nie sprawdzają się przy łzs i łupieżu tłustym oraz suchym, a jeśli już, muszą być one stosowane zamiennie z produktami, które efektywnie usuwają łój oraz zanieczyszczenia. Wcześniej również unikałam mocnych detergentów, bo zdaniem blogsfery to najgorszy syf, a u mnie zawsze było odwrotnie, największe problemy ze skórą głowy miałam wówczas, gdy usilnie próbowałam super łagodnej, naturalnej pielęgnacji. Są łagodne produkty, które bardzo lubię, ale każdy z nich efektywnie spłukuje się ze skóry i dosyć mocno pieni :)

      Spróbuj rozpuścić najpierw w glikolu lub glicerynie, fajnie też się rozpuszcza d-panthenolu :)

      Usuń
    2. Ja Ewo mam dokładnie tak samo.

      Mam i łzs/ łupież tłusty i krostki z zapalenia mieszków, skóra głowy swędzi, przetłuszcza się i jednocześnie zwyczajnie boli.

      Łagodne szampony mogę stosować maksymalnie dwa razy z rzędu (dzień po dniu), bo potem jest tylko gorzej. Najlepiej dorawdzaja mi się mocniejsze, ale treściwe. Ostatnio najbardziej sprawdzał się Vichy Dercos do włosów przetłuszczających się, a również bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Pharmaceris Kojąco-nawilżający szampon micelarny. Jest naprawdę super.

      Wczoraj zamówiłam szampon Dermedic Capilarte szampon kojący. Zobaczymy czy ukoi, bo mam na głowie bardzo kiepską sytuację (Stieprox + Selsun 2,5%) :)

      Usuń
    3. Zerknę na niego, bo nie sprawdzają się u mnie długie relacje z jednym produktem, dzięki!

      A próbowałaś okładów z glinki? U mnie genialnie sprawdza się miks maseczka drożdżowa Babuszki (lub balsam kwiatowy na propolisie) + glinka (najlepiej marokańska) + sporo olejków eterycznych, zwłaszcza tymianek, eukaliptus, lawenda, majeranek. Taka mieszanka genialnie usuwa łuskę ze skóry głowy, uspokaja skalp i świetnie przedłuża świeżość włosów. Jak używasz tretinoiny w pielęgnacji twarzy, to bardzo polecam stosować ją na skórę głowy - pomijam genialną redukcję rogowacenia - włosy po tretinoinie rosną jak szalone.

      Wersji kojącej nie miałam, ale zastanawiam się nad zakupem. Jedynie wersja stymulująca wzrost okazała się dla mnie klapą i radzę na nią uważać przy problemach ze skórą głowy :)

      Usuń
    4. Każda skóra jest inna,ja przez długie lata(bo od podstawówki,a mam już 30lat) walczyłam ze wzmożonym łojotokiem głowy. Myłam włosy rano,a wieczorem już były tłuste. Do tego dochodził straszny dyskomfort psychiczny. Nie mówię,że teraz jest idealnie,ale jeśli przez 3dni moje włosy wyglądają dobrze to dla mnie to naprawdę ogromny sukces :).
      Dziękuję za radę odnośnie kofeiny. Jesteś przekochana :):*.
      Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :).

      Usuń
  5. Ewo i bardziej doświadczone dziewczyny, przepraszam że tak się przypominam, ale może ktoś zna ten produkt albo jest w stanie ocenić jego skład?

    Mam skóre zmaltretowaną długoletnim trądzikiem, w trakcie używania Acnelecu. Poszukuję czegoś co ją zmiękczy, nawilży , a w dobre dni zastąpi nawet krem.

    Zamówiłam jakiś czas temu Esencje fermentowaną Bentona na Ebayu, ale że sprzedawca z Seulu to czekam i czekam i nie wiem czy w ogole dopłynie :(
    W środę nie wytrzymawszy, zakupiłam ten wynalazek.

    Czy ta bioesencja Bandi może w ogole być traktowana jako zamiennik dla Benton Fermentation Essence?

    Bandi Pure-care Bio-esencja naprawcza:

    Lactobacillus/ Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Aqua/Water, Propylene Glycol, Niacinamide, Glycerin, Polysorbate-20, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Lecithin, Laminaria Hyperborea Extract, Saccharomyces Lysate Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Lactobacillus Ferment, Butylene Glycol, Sodium Acrylates Copolymer, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tę esencję, skład jest bardzo spoko, ale nie używam jej tak często i wystarczająco długo, aby ocenić jej skuteczność. Obawiam się, że samodzielnie będzie za lekka, zwłaszcza taką porą (chyba, że używasz kremowego makijażu), jeśli nie, no to zakup sobie liposomy z kwasem alfa-liponowym z naturalissa albo próbkę kremu Whamisa (polecam nourishing, water cream może być zbyt mało powlekający), mają fajne, małe 5ml pojemności, w sam raz do okazyjnego stosowania :) Ewentualnie jak znajdziesz w aptekach polecam krem cera + solutions dla cery odwodnionej, samodzielnie to lekka kicha, ale super sprawdza się w połączeniu z esencjami/serum, krem zyskuje genialne właściwości nawadniające i cera jest odczuwalnie zmiękczona.

      Ewentualnie jak żadne kremy się nie sprawdzają, polecam mieć w zanadrzu miks tokoferoli albo witaminę D w kropelkach i wzbogacać nią esencję :)

      Usuń
    2. Och! Wielkie dzieki za odpowiedź Ewo:) Bardzo mnie ucieszyłaś, bo już żałowałam zakupu w pewnym momencie.

      Mam krem cera + dla odwodnionej, ale niekomfortowo się w nim czuje, twarz jest tak nawilżona, że aż lepka i chyba zwiększa mi rumień (oraz uwaga! zmieniono skład, teraz są dwie wersje tego kremu: na dzień z spf 15 i na noc. Ten na noc ma skład prawie jak pierwsza wersja, ale po zmianie kolejności składników wnioskuje, że poprzednia wersja była lżejsza).

      Mam też Avene Post Acte, do ktorej dziś wróciłam z podkulonym ogonem :)
      Nie stronię od kremów, ale chciałabym spróbować je ograniczyć, aby przekonać się czy to nie "moja droga".

      Mam też Twój Eliksir i naturalną witaminę E z E-naturalne :) jednym słowem powinnyśmy się polubić z tą esencją :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. Dzięki za informację o zmianie składu, wcześniej był to naprawdę bardzo dobry produkt w tak niskiej cenie, zobaczę o co chodzi przy najbliższej wizycie w aptece :)

      Usuń
    4. Nie ma sprawy, wrzuciłam jego skład, spisany z opakowania na stronkę cosdna.com, link poniżej:
      http://www.cosdna.com/eng/cosmetic_1396316515.html

      Ewo, wracając do esencji Bandi (pierwsze wrażenie: lepka i po co ona tak sztucznie pachnie?) pisałaś, że esencja ta jeśli nie z kremem, może się sprawdzić z kropelką witaminy e bądź liposomami.

      Tu moje pytanie: które z tych rozwiązań jest korzystniejsze, Twoim zdaniem, z punktu widzenia skóry mocno zanieczyszczonej, reaktywnej, łatwo ropiejącej, w trakcie kuracji Acneleciem?
      Esencja + krem Avene Post Acte czy Essencja + kropla witaminy E roślinnej? Gdzie jest większa możliwość zanieczyszczenia cery? Które połączenie wpłynie korzystniej ogólnie na kondycję skóry?

      Byłabym również ogromnie wdzięczna za radę, co i czy w ogóle dołączyć coś do kuracji Acnelekiem w żelu?
      Dotąd: rano używałam Clindacne, wieczorem co drugi dzień Acnelec.
      Clindacne używam już 10tygodni, to chyba już długo jak na antybiotyk zewnętrzny i postanowiłam go odstawić. Inna sprawa, że mam wrażenie, że średnio na mnie działał - mimo 2 miesięcy kuracji nadal pojawiają mi się regularnie stany realne :/
      I teraz pytanie czy warto dołaczyć coś do Acneleku czy pozostać przy nim, posiłkując się jakimś preparatem punktowym na wypryski?

      Usuń
  6. Ja trochę nie na temat, ale czaje się na mediqskin i z niecierpliwością czekam na jego recenzję. Ostatnio stosowałam Atrederm ale szukam czegoś mniej podrażniającego. Mam 34 lata, skóra tłusta, mocno zanieczyszczona(głównie zaskórniki otwarte w strefie T i najbliższej okolicy), 3,4 stany zapalne, w tej chwili reguluje skóre tonikiem z kwasem mlekowym ale potrzebuje czegoś co oczyści cerę
    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak wogóle to artykuł trafiony w 10, sama zmagam się ze wzmożonym wypadaniem włosów od czasu zakończenia karmienia piersią, także spróbuje tej serii Dermedic

      Usuń
    2. Niebawem pojawi się recenzja, mam lekkie opóźnienia, ale powoli ogarniam wszystko, także w przeciągu 2 tygodni recenzja się pojawi :)

      Wcierka jest bardzo ok - polecam ;) Nadaje się nawet do pielęgnacji problematycznej skóry głowy, a mam spory problem z wcierkami, bo większość przy dłuższym stosowaniu powoduje świąd i wzmożone przetłuszczanie włosów :)

      Usuń
  7. Ewo, co sądzisz o serum z wit.C marki fitomed? Będzie odwadniało skórę?

    Skład INCI: Aqua, Hamamelis Virginiana Water, Herbs Extracts: (Aesculus Hippocastanum, Hamamelis Virginiana, Arnica Montana), Glycerin, Lecithin, Ascorbic Acid, Rutin, Phenoxyethanol, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolimer, Sorbitol, Tocoferol, Trilaureth-4-Phosphat, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hialuronate, Peg-7-Glyceryl Cocoate, Lactic acid, Ethylhexylglycerin, Phytonadiane Epoxide.

    Jeszcze chciałam zapytać, czy jeżeli na obecną chwilę emulsja avene post acte jest dla mnie za lekka to mogę dodać do jednorazowej porcji kropelki wit. E wyciśniętej z kapsułki?
    Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może odwadniać, bazą serum jest wodna, wyciągi ziołowe oraz gliceryna. Serum zawiera pewną ilość emolientów, dlatego możliwe, że przy skórze która bardzo szybko się nie odwadnia i nie wymaga tej ochronnej warstewki serum będzie sprawdzało się przyzwoicie :)

      Usuń
  8. Dziewczyny a czy wiecie coś może o kremie Locacid? Jest dostępny w aptekach? Wiem że Isotrexu nie ma, Zoracku... Co się dzieje z tymi retinoidami?

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie problemy z łupieżem i związanym z nim "atrakcjami" skończyły się w bardzo prosty i tani sposób: piling cukrowy skóry głowy raz na tydzień plus łagodne oczyszczanie. Nie wiem, ile osób ma tak, jak ja, że ten łupież jest po prostu wynikiem braku złuszczania połączonym z przesuszeniem przez mocne detergenty, ale zanim się zainwestuje w kolejne cuda "przeciwłupieżowe" polecam wypróbować ten prosty sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy ze skórą głowy mogą mieć tak wiele rozmaitych przyczyn, że co skóra - to metoda, dzięki za komentarz!

      Usuń
  10. witaj Ewo:)
    Moim problem są bardzo wolno gojące się stany zapalne. Czy polecasz coś do stosowania punktowego?
    Nie mam większych ptoblemów z cerą tylko przed miesiączką czasem się coś pojawia.
    Będą dobre olejki eteryczne? Lub jakieś masci lub pasta cynkowa może? Potrzebuję coś co będzie łatwo dostępne. Dobrze by było aby to też nie były kwasy/retinoidy/antybiotyki
    Z góry dziękuję za pomoc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się czysty olejek z drzewa herbacianego 3 x dziennie. Ostatnio wyleczyłam wielką podskórną bombę na 1/4 czoła ;)

      Usuń
    2. Spróbuj płynu Afronis, albo właśnie olejku z drzewa herbacianego lub manuka :) Najbardziej jednak zachęcam do robionego przez farmaceutę płynu z rezorcyną i kwasem salicylowym, ale on jest już dostępny na zlecenie lekarza :)

      Usuń
  11. Dziewczyny i Ewo, jakie polecacie olejki eteryczne do codziennego stosowania? (w olejku myjącym) ? Chciałabym coś co działa delikatnie, co nie zniszczy warstwy lipidowej skóry, nie wysuszy ale będzie skuteczne dla skóry mieszanej- załagodzi podrażnienia, stany zapale czy coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewo, czy ten szampon nada się dla osób, które podrażniają SLSy? Podejrzewam u siebie ŁZS, ale jednocześnie wszystko mnie podrażnia/uczula (poza łagodnymi szamponami dla dzieci). Jedak chciałabym spróbować tego szamponu, co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się nie sprawdzić, ten produkt ma jednak dosyć mocną siłę myjącą :(

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o łagodny szampon przeciwłupieżowy, moge polecić ten z pirooktanem olaminy firmy Włosy Plus Solutions.
      Ma naprawdę bogaty skład, a jednocześnie nie zawiera mocnych detergentów. Libię go ja, ale i mój mąż z wiecznie przesuszonym skalpem.

      Usuń
  13. Witaj Ewo. Kusisz tym postem i na pewno wyprobuje na swoja skore glowy recenzowane kosmetyki:)
    NA mojej twarzy, glownie zuchwa, troche broda i czolo pojawiaja sie zaskorniki zamkniete. Doskonale zdaje sobie sprawe ze to przez buzujace w moim orgamizmie hormny i oczywiscie dzialam w tym temacie ale nie mam pewnosci ze tylko to jest przyczyna dlatego chcialabym prosic Ciebie o porade.
    Rano oczyszczam twarz produktem Bielendy Dr Medica z serii emolienty. Stosuje lotion(czarny) firmy Benton i wklepuje In the air Lush Botanicals. Po chwili jednak i tak czuje ze moja skora jest sciagnieta. (WCzesniej oczyszczalam bardzo mocno swoja twarz).
    Szczegolnie w miejscach zaskornikow moja skora jest jakby powleczona naskorkiem ktory blokuje cokolwiek nakladam. Taka sama sytuacja na nosie.
    Powiedz mi prosze jesli mozesz:
    1. Czy dodanie do kremu kompleksu ceramidowego moze pomoc?
    2. W jaki sposob złuszczyc ten "dziwny" sciagniety naskorek? MAm odczucie ze moja cera potrzebuje prawie codziennie lekkiego peelingu bo podczas mycia odczuwam jakby drobinki na swojej twarzy, ktore po mechanicznym delikatnym peelingu schodza od razu. (Glinki, blota odpadaja?Za kwasami nie przepadam ).
    3. Myslalam o kremie biolaven wersja na noc. Czy to dobry pomysl by zmiekczyc naskorek??
    Dziekuje za "wysluchanie " mnie:)
    Pozdrawiam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dodawaj odrobiny peelingu ze skały wulkanicznej do cleansera? Albo używaj tych środków myjących ze szmatką? Możesz do Bielendy dodać więcej oleju, wtedy stosowana szmatka nie będzie tak ściągać skóry, a tłuszcz ochroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci i podrażnieniami :)

      Usuń
    2. Moim zdaniem tutaj potrzeba mechanicznego złuszczania + podczas tej czynności więcej emolientów, nakładanie tłustych mazi na skórę tylko pogłębi pojawiający się problem ;)

      Usuń
  14. Ewo, widzialam pod poprzednim postem, ze polecilas komus naturalny zakwas z burakow. Moglabys napisac jak go przygotowac? Pozdrawiam, kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Ewą, ale mogę z czystym sumieniem polecić przepis Agnieszki Maciąg :)

      Usuń
    2. Na dwie szklanki wody 1 łyżeczka naturalnej soli himalajskiej niezmielonej lub kłodawskiej, w kryształkach, do tego liść laurowy, ziele angielskie i czosnek. Gotujesz, po przestudzeniu buraki zalewasz przestudzonym wywarem, tak, aby pokryć buraki. Jak dasz za dużo wody, albo nie zalejesz ile o ile buraków, bo będą wystawać, albo pływać, zakwas prawdopodobnie spleśnieje. Całość jest gotowa jak przestanie się intensywnie pienić, u mnie gotowy jest po 5 dniach zazwyczaj :)

      Usuń
    3. Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi:)
      Próbowałam kiedyś zrobić ten zakwas ale wyszła mi na powierzchni taka biała (nie wiem jak to nazwać) "skorupa", dało się ją w całości ściągnąć i zakwas był cały klarowny ale nie wiedziałam czy przez tą "skorupę" można go pić i go wylałam. Nie znam się na tym w ogóle i będę próbować Twój przepis. Dziękuje raz jeszcze, pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Hej Ewo,

    gdzieś mi mignęło, że udało Ci się upolować ciekawe produkty drogeryjne, ogólnodostępne stacjonarnie. Domyślam się, że wpis pojawi się dopiero po testach, ale może jesteś w stanie oszacować tak +/- kiedy to nastąpi? :)

    Pozostając w temacie produktów drogeryjnych, znasz serię L'biotica - Dermomask Night Active?

    Całkiem ciekawie prezentuje się wersja "Eksfoliacja":
    skład: Aqua, Hydrogenated Polydecene, Glyceryl Stearate, Glycerin, Mandelic Acid, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Isononyl Isononanoate, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Stearic Acid, Propanediol, Dimethicone, Polyquaternium-37, Anogeissus Leiocarpus Bark Extract, Tuber Magnatum Extract, Sodium Lactate, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, CI 42090, CI 19140.

    2. Infuzja tlenowa/ skład: Aqua, Hydrogenated Polydecene, Glyceryl Stearate, Glycerin, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Isononyl Isononanoate, Cyclopentasiloxane, PEG-100 Stearate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Stearic Acid, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Caffeine, Zinc Gluconate, Magnesium Aspartate, Copper Gluconate, Stearoyl Inulin, Sea Salt Extract, Tuber Magnatum Extract, Tocopherol, Phospholipids, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sodium Anisate, Sodium Levulinate, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyd, Hydroxycitronellal, Cittronellol, Silica, Tin Oxide, Calcium Aluminum Borosilicate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, C.I. 77891, C.I.42090

    Cała linia produktów wykorzystuje cykl wzmożonej, nocnej odnowy komórkowej i cieszy się dobra opinią wizażanek. Jestem bardzo ciekawa Twojej - co myślisz o INCI? :)

    Moja skóra: przesuszona, z rozszerzonymi porami i dużą ilością przebarwień - świeżych i utrwalonych. Trądzik zaleczony, ale przed menstruacją skóra kaprysi i pojawiają się pryszcze. Zależy mi głównie na nawilżeniu buzi. Mam za chwilę 30 lat, a skóra wygląda szaro i niezdrowo - myślę, że przez brak nawilżenia.

    I drugie pytanie - boję się klasycznej metody OCM - tej z pominięciem umycia buzi emulsją/żelem/pianką. Bardzo ciekawe produkty przedstawiłaś we wpisie nt OCM z AM, ale niestety cena jest dla mnie zaporowa, jak na etap eksperymentów. Pomyślałam o własnej, z wykorzystaniem olejów, które posiadam, czyli stworzeniu mieszanki oleju lnianego z olejem arganowym lub stosowaniem samego oleju lnianego jako 1 krok. Wykonanie masażu i następnie ściągnięcie zabrudzeń ściereczką lub nasączonymi wodą płatkami kosmetycznymi, a następnie umycie buzi pianką z arcydzięgla z ecolab lub umycie buzi glinką białą. Na sam koniec hydrolat lub woda termalna Uriage. W celu nawilżenia stosuję Post Acte Cicalfate z odrobiną oleju z korzenia łopianiu. Czy takie oczyszczanie ma szansę wpisać się w potrzeby mojej skóry?

    Skład pianki EcoLab: Organic Angelica Archangelica Extract (organic angelica extract), Organic Oenothera Bieniss Oil (organic evening primrose oil), Magnolia Acuminata Bark Eztract (magnolia extract), Lilium Candidum Flower extract (extract of lilies); Cocamidopropyl Betain, Glycerin, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside , Glyceryl Oleate, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

    Nie wiem czy sobie poradzi z domyciem buzi, ale zależy mi na czymś naprawdę ultra-delikatnym, co nie będzie niepotrzebnie naruszać bariery hydrolipodowej, ale nie pozostawi oleju na twarzy. Stosowanie mydła Aleppo po zmyciu olejów jest chyba bez sensu,prawda?

    Chciałabym bardzo zmienić coś w moim rytuale oczyszczania, bez wielkich nakładów finansowych. Będę dozgonnie wdzięczna za Twoją odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jutro wrócę z zajęć odpowiem na Twój komentarz :)

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać :)

      Usuń
    3. Tak, pojawią się, ale nie wiem kiedy dokładnie. Np, na środki myjące dużo czasu nie potrzebuję, ale już na to, co pozostaje dłużej na skórze - już tak. Poza tym pochłaniają mnie studia i moje plany w zderzeniu z rzeczywistością nie do końca zawsze ulegają zrealizowaniu :(

      Maski niezbyt ciekawe - już lepiej samemu kupić prosty żel aloesowy + toner z aktywnymi składnikami ;)

      Hmmm... wiesz co, nie wiem do końca czy ten problem z przesuszeniem nie wymaga całkowitej zmiany pielęgnacji. Wydaje mi się, że celujesz w bardzo lekkie produkty, ale Twoja cera wymaga również i natłuszczenia. Ja na Twoim miejscu unikałabym olejowego oczyszczania skóry, a bardziej kierowała się ku kremom oczyszczającymi i ewentualnie domywała je akcesoriami, choć tej okluzji aż tak bardzo bym się nie bała. Dwuetapowe oczyszczanie na pewno się nie sprawdzi na cerze z takimi problemami. Najlepiej, jakbyś podesłała mi pełną pielęgnację, już w ramach mini-porady pomogę zrównoważyć podstawy i dopasować pielęgnację, bo gdzieś to nawilżenie ucieka, skóra też już nie młodnieje i traci więcej wilgoci, ale tutaj potrzebuję jednak materiałów do pracy :(

      Usuń
    4. Jasne,rozumiem :) Cierpliwie będę czekać.

      A jaki toner z aktywnymi składnikami mogłabyś polecić? Nigdy nie stosowałam tego typu produktów.

      Myślę, że jest tak, jak napisałaś - nawilżanie gdzieś ucieka, a skóra nie młodnieje - na pewno rozważę konsultacje :)


      Usuń
  16. A mogłabyś napisać jakich produktów używasz do pielęgnacji skóry głowy? Np jakie szampony i jak Ci się udało opanować łzs i dojść do ładu ze skórą głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie wpływają na moją skórę głowy mydła rosyjskie, zwłaszcza czarne oraz cedrowe, doskonale stan mojej skóry głowy równoważył także szampon whamisa do tłustego skalpu i pewnie znowu go sobie sprawię. Jednak największy wpływ na poprawę kondycji mojej skóry głowy miały regularnie stosowane peelingi na bazie glinek i olejków eterycznych (łączyłam lekkie balsamy np. na kwiatowym propolisie) z glinką + sporą ilością olejków eterycznych) oraz dziegieć dodawany do środków myjących. Teraz stosuję zapobiegawczo tretinoinę i jest to moje absolutne zaskoczenie i odkrycie roku :)

      Usuń
    2. Oczywiście w pierwszej fazie leczenia nie obeszło się bez leczenia, nadal w celach profilaktycznych muszę stosować szampony przeciwłupieżowe, aby czasem problem nie nawrócił. Infekcje grzybicze mają to do siebie, że często nawracają, zwłaszcza, gdy pojawia się naturalna tendencja do występowania łojotoku :(

      Usuń
    3. Ewo,a jak nakładasz tretinoine? Atrederm na wacik i dociskacz do skóry głowy,miejsce po miejscu?

      Usuń
  17. Dziewczyny help, wy wiecie wszystko! Poszukuje jakiegoś kremu do masakrycznie suchych dłoni. Mój partner zimą po prostu umiera, ręce mu się robią czerwone, skóra staje się tak sucha że go boli, a jest dopiero listopad. Możecie polecić jakiś krem I ewentualnie płyn do mycia rąk? On dotychczas używał isany z mocznikiem, teraz sobie kupił Neutrogene, ale nie dają rady. Help, ja się na tym w ogóle nie znam, bo nawet nie używam kremów do rąk. Może któraś z was miała podobny problem u siebie lub w rodzinie? On był z tym u dermatologa, miał badanie kanalikow skórnych (??) ale niczego pomocnego się nie dowiedział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, mój chłopak miał podobny problem, w sezonie zimowym u niego skóra na rękach przypominała skórę słonia (najgorzej między palcami i na kostkach), a do tego pękała i krwawiła (!) Nie wiem jaką wersję Neutrogeny używa Twój chłopak, ale u nas pomógł krem-serum Neutrogeny, ten SKONCENTROWANY, tylko trzeba się nastawić na systematyczność - smarowanie kilka razy dziennie, a na noc nakładanie grubej warstwy (takiej naprawdę porządnej) i nakładanie bawełnianych rękawiczek - tych z rossmana. Do tego bardzo ważna jest ochrona dłoni przed zimnem (rękawiczki) i zabezpieczanie przez ucieczką wody (dokładne wycieranie ręcznikiem i krem po każdym myciu). Płynu do rąk nie polecę, ale myślę że sprawdzi się coś bez mocnych detergentów. Tylko pamiętajcie że skrupulatność i systematyczność to klucz do poprawy, bo nawet lekkie zaniedbanie powoduje nawrót i to bardzo szybko.

      Usuń
    2. Kup niebieską niveę(tą w płaskim,okrągłym opakowaniu,koszt ok.3zl). Niech na wieczór nałoży dwie warstwy,z czego tę drugą grubszą,by sama się wchłonęła przez noc. Działa cuda i na przesuszone,popękane dłonie i spierzchnięte,popękane usta. I mówię to z własnego doświadczenia,bo moje dłonie pod wpływem zimna robią się własnie strasznie przesuszone,skóra wygląda jak u staruszki,a do tego mnóstwo pęknięć i krwawiących ranek. Rękawiczek nienawidzę nosić,a kremów do dłoni testowałam już tyle,że szkoda w nie inwestować jakieś większe pieniądze. A Neutrogena w moim odczuciu jest słabiutka. Za to Nivea ratuje mnie od lat i naprawdę polecam spróbować,zwłaszcza,że wydatek jest śmieszny.

      Usuń
    3. On stosował jedno i drugie i mówi że bez szału, a raczej jest regularny, smaruje te ręce kilka razy dziennie. Aktualnie używa właśnie kremu skoncentrowanego Neutrogeny. Zamówiłam właśnie masło awokado i frakcję shea na ecospa, jak ktoś ma ejszcze jakieś sugestie to będę wdzięczna <3
      Może Ty Ewo możesz coś dodać od siebie to byłoby super :)

      Usuń
    4. Btw dzięki dziewzyny za porady!

      Usuń
    5. U mnie najlepiej sprawdza się Pilarix. W Superpharm można dostać na % za 10zł

      Usuń
    6. Polecam lanolinę, absolutnie niezastąpiona przy mocnych przesuszeniach - na stopy, na dłonie, na usta, a nawet do impregnowania i zabezpieczenia wyrobów ze skóry naturalnej. Nie ma szans, aby skóra się odwadniała i wysuszała przy wosku owczym :)

      Usuń
  18. Ewuniu, na co dzień zamiast kremu używam oleju z pestek malin. Ostatnio doszły do mnie słuchy o oleju z czarnuszki. Sprawdzi się on na co dzień? Albo co 2 dni? Moja cera jest bardzo sucha przez dwuetapowe oczyszczanie, które zamierzam uregulować (zamiast olejek myjący i mydło afrykańskie->olejek myjący z odrobiną emulsji z Bielendy) Moja cera bardzo szybko się zanieczyszcza i zapycha.

    Pozdrawiam,
    Julia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytasz wpisy na tym blogu? :D jak masz tendencje do zapychania to kładzenie codziennie na twarz czystego tłuszczu to nie jest raczej strzał w dziesiątkę :D

      Usuń
    2. Zerknij na wpis o olejach, znajdziesz tam wszystkie niezbędne informacje :)

      Usuń
  19. Ja ostatnio zaczęłam myć głowę szamponem z serii trychologicznej firmy Bandi i pokładam w nim sporą nadzieję, ale gdyby się nie spdawdził, to będę wiedziała, po co sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria jest bardzo ciekawa, nie wiem czy nie sprawić sobie tego peelingu, ale ostatnio odkryłam, że tretinoina super się sprawdza jako peeling chemiczny i przy okazji bardzo przyspiesza porost włosów i wzrost nowych :)

      Usuń
    2. Ewo w jaki sposób stosujesz tretinoinę do włosów??

      Usuń
    3. Wcieram w skórę głowy co 3-4 dni :)

      Usuń
  20. Witaj Ewo! Czy krem fermentowany pod oczy Benton moze wysuszac/podrazniac skore pod oczami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem ma dość lekką konsystencję, jak zapotrzebowanie na okluzję jest większe - tak, może podrażniać i wysuszać. Benton stosuję regularnie (ale ja mam niskie zapotrzebowanie na okluzję), ale w fazie testów jest moja mama i nie zauważyła, aby krem ją odwadniał, a ma jednak prawie 50 tkę na karku i musi rozsądnie dobierać stosowane produkty :)

      Usuń
  21. Ewo co sadzisz o teej masceczce calonocnej? Na stronce jest sklad. Bede wdzieczna za Twoja opinie. Czy moze zapychac? Pozdrawiam http://www.avida-dollars.pl/2016/09/pielegnacja-dla-leniwych-maseczka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest bardzo ok, ale zależy jak tolerujesz okluzję - maski nakłada się w większej ilości jak kremy, więc jak skóra ma dużą skłonność do zanieczyszczania się, wątpię, aby coś takiego przeszło w pielęgnacji, chyba, że pielęgnacja jest super zbilansowana i następnego dnia porządnie oczyścisz i złuszczysz skórę, kwestia ułożenia pielęgnacji :)

      Usuń
  22. Ewa, stosujesz tę wcierkę codziennie? Przed myciem, po myciu? Jak Tobie sprawdza się to najlepiej? I czy wpływa ona w jakiś sposób na przetłuszczanie włosów - wzmaga albo hamuje? U mnie największy problem jest właśnie z przetłuszczaniem... Nie mogę znaleźć tego odpowiedniego produktu. Mam zdrowe włosy, nie mam łupieżu, czasem skóra się podrażnia, ale ani zbyt mocne, ani zbyt słabe szampony nie spisują się dobrze.
    Próbowałam polecanego przez Ciebie Petal Fresh - jednak ekstrakty owocowe w szamponach są nie dla mnie. Zbyt wygładza włosy, szybko klapią i szybciej się przetłuszczają. Wracam do Aussie volume i Fitomedu, chociaż jakby osłabło ich dobre działanie ;) Myślisz, że ta wcierka sprawdziłaby się w taki przypadku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, stosuję codziennie. Włosy myłam co dwa dni - najbardziej lubiłam używać jej zaraz po myciu, w dni nie-mycia zazwyczaj o poranku, tuż przed wyjściem z domu. Teraz dosyć mocno skróciłam włosy, więc myję je codziennie, wcierki używam zawsze po myciu, bardzo fajnie łagodzi skórę głowy i odbija włosy od nasady. U mnie wcierka była neutralna jeżeli chodzi o przetłuszczanie włosów, ale włosów optycznie było więcej po jej zastosowaniu.

      A próbowałaś dodawać olejków eterycznych do tych szamponów? Albo glinki marokańskiej?

      Niestety nie wiem, musiałabyś wypróbować ją na swojej głowie :(

      Usuń
  23. Witaj Ewo,

    Twój wpis o nawilżaniu odwodnionej skóry to niesamowita skarbnica wiedzy. Dziękuję, że się nią dzielisz i pomagasz zrozumieć te wszystkie zależności i niuanse ;)

    Szukałam informacji na temat nawilżenia skóry trądzikowej, sfatygowanej i kapryśnej. Przez lata stosowania drażniących żeli do mycia twarzy i odtłuszczania buzi "na chama" nabawiłam się odwodnionej, zaczerwienionej skóry, która produkuje zbyt duże ilości sebum. Poprawki makijażu (mineralnego) w ciągu dnia to standard, ale skóra wcale nie wygląda lepiej - robi się brzydkie ciasto.

    Chciałabym zaopatrzyć się w półprodukty, tak aby połączyć 3 niezbędne elementy odpowiedzialne za nawilżenie - humektanty, emolienty i związki modyfikujące warstwę rogową naskórka. Czy wystarczy, że wybiorę z każdej grupy po 1 składniku i połączę je w całość?

    Nie kręciłam nigdy własnych kosmetyków, chciałabym po prostu móc wymieszać ze sobą poszczególne składniki w zgłębieniu dłoni i aplikować na twarz.

    Pomyślałam o następującym połączeniu:

    1. W roli humektanta głęboka wnikającego: Mleczan sodu 60% - ze względu na działanie antybakteryjne (na BU wyczytałam, że wspomaga kuracje przeciwtrądzikowe i przewyższa swoim działaniem nawilżającym m.in. glicerynę). W roli związku modyfikującego warstwę rogową: kompleks ceramidowy z Mazideł. W roli emolienta: olej lniany lub owies hydrolizowany (myślę, że u mnie lepiej jednak lepiej sprawdzą się substancje tworzące film hydrofilowy).

    2. Tutaj gotowiec: http://www.biochemiaurody.com/sklep/hyaluronicgelnutr.html - jeśli dobrze rozumiem - żel hialuronowy w formie małocząsteczkowej będzie wnikał głęboko, natomiast wielocząsteczkowy będzie pełnił rolę okluzji? No i mamy kompleks ceramidowy i dodatkowo witaminę B3, więc chyba jest wszystko, co potrzebne do nawodnienia skóry, czyli humektanty głęboko wnikające, emolienty oraz związki modyfikujące warstwę rogową.
    A może znasz jakieś inne gotowe serum/krem dogłębnie nawilżające godne polecenia? :)

    Dodam, że bardzo lubię formuły żelowe, mam wrażenie, że im mniej okluzji tym lepiej, bo mam wrażenie, że skóra mi się poci, stąd pomysł z owsem hydrolizowanym - będzie blokował ucieczkę wody wystarczająco? Coś niepokojącego dzieje się w wewnętrznych warstwach skóry już od dłuższego czasu, a nieumiejętne stosowanie kosmetyków (np. żelu aloesowego z olejem nie przyniosło rezultatów) przez co jest odwodniona. Brakuje jej zdecydowanie dotarcia składników wgłąb.

    Będę ogromnie wdzięczna za Twoje sugestie i ocenę mojego główkowania i pomysłu z użyciem wymienionych składników :)

    Ściskam,
    Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  24. Hejo :)

    Ewuniu, Ty jesteś paleo, prawda? :) Słyszałaś o kosmetykach paleo? Wiem, że one bazują głównie na emolientach, ale zastanawia mnie, czy np. taki łój gęsi można przyrównać do oleju roślinnego? Czy fakt, że łoje są biozgodne z naszą skórą i mają podobne do naszych błon komórkowych proporcje kwasów tłuszczowych, nie czyni ich lepszymi? Chodzi o to, że nasze sebum jest zbliżone składem do tłuszczu zwierzęcego. Jak to jest? :) Czy tłuszcz to tłuszcz i koniec kropka – zastosowany zewnętrznie zapewni okluzję i jeśli skóra nie potrzebuje jej aż tak dużo, to się zapcha. Właściwie to zapycha się też własnym sebum, więc niby tak, ale może okluzja produktami odzwierzęcymi działa inaczej?

    Aha...i jeszcze jedno: wyczytałam, że kwasy omega-6 działają prozapalnie, natomiast omega-3 gaszą stany zapalne. Sprawdzałam poziom białka CRP: wynik: < 0,3, a norma to 0-5. Zmartwiłam się trochę, jak wyczytałam, że masło orzechowe (z orzechów ziemnych) to syf. Nie żebym jadła je bez opamiętania – wręcz przeciwnie – rzadko po nie sięgałam, ale ostatnio zrobiłam ciastka bazujące właśnie na nim i bardzo mi smakowały (z odrobiną erytrolu, z dodatkiem mąki kokosowej i jajkiem). Fakt, że działa prozapalnie, zniechęcił mnie, aby powtórzyć wypiek. I tutaj pytanie – jadasz masło z orzechów ziemnych? Wiem, że masło klarowane jest dobrym wyborem i bardzo lubię, ale jestem ciekawa po jakie tłuszcze Ty sięgasz? Mam na myśli głównie omega-3 I czy masz jakieś ekologiczne źródło, z którego kupujesz mięso, masło?

    Druga kwestia: kazeiny, która znajduje się w maśle niesklarowanym. Jak to jest z tym nabiałem? Ostatnio śledziłam dyskusję z ekspertem mikroodżywiania i apelował, żeby odczepić się od nabiału (oczywiście tego dobrej jakości), bo to doskonałe źródło przeciwciał, a kwas trans elaidynowy i rumenowy zapewnia ochronę przeciwnowotworową. Ale jak wybrać dobry nabiał – znajdziemy taki na półkach sklepowych czy trzeba wybrać się do „baby” na wieś i zaopatrzyć się w taki, który sama ukręciła z mleka krów, które wcinały trawkę i żyły bezstresowo. Lubię nabiał, swego czasu odstawiłam całkowicie, bo myślałam, że powodował u mnie trądzik, ale nie zauważyłam spektakularnych efektów, więc chciałabym go włączyć z powrotem. Czym się kierujesz przy wyborze nabiału,, po jakie produkty sięgasz?

    Trzecia – już ostatnia sprawa – czy rzeczywiście jest tak, że przy konkretnych dolegliwościach np. ZJD, powinno się wybierać preparaty jednoszczepowe? Szukając probiotykow dla osób z ZJD trafiłam na badania szczepu Lactobacillus plantarum 299v i znalazłam również gotowy produkt z tym szczepem probiotycznym. Czy to prawda czy chwyt marketingowy z tym podziałem?

    Wiem, że poruszyłam temat oderwany od dotychczasowych wpisów, ale tematyka zdrowia jest Ci chyba równie bliska, a jako że jesteś chodzącą skarbnicą wiedzy i potrafisz spojrzeć na te wszystkie docierające informacje krytycznym okiem, pozwoliłam sobie poruszyć te kwestie :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze dołączę się z jednym pytaniem, które wydaje się być tematycznie zbliżone :)
      Czy Ty Ewo jadasz trochę zbóż? Co myślisz o informacjach z "paleo grona", że w zbożach (i pseudozbożach) jest tyle antyodżywczych substancji, że nie ma sensu ich jeść? Czy jeśli zjem danie z kaszy jaglanej to nic z niego nie będę miała poza energią z cukru? Albo jak np. zjem kaszę gryczaną z mięsem, to nie przyswoję składników odżywczych z mięsa przez tą kaszę?

      Usuń
  25. Ewo, mam pytanie dotyczące kwasu alfa liponowego w liposomach z naturalissa, czy nada się do cery tłustej, trądzikowej zamiast kremu pod podkład mineralny? czy można go używać samodzielnie czy należy z czymś zmieszać? Z góry dziękuję za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieszać bo solo może podrażnic. To nie jest substancja typowo nawilżająca, nie zastąpi kremu.

      Ewo, a ja ma'am pytanie, czy kwas alfa liponowy the ordinary na propanediolu może zastąpić liposomy w Twoim przepisie na serum diy? :)

      Usuń
  26. Ostatnio gdzieś w internecie mignęło mi serum oczyszczające do skóry głowy od Bionigree, skład ma obiecujący, zastanawiam się, czy któraś z Was go używała i może się wypowiedzieć :)
    Szukam czegoś fajnego do oczyszczania skóry głowy, kusi mnie też peeling od Bandi. Na pewno wypróbuję szampon Dermedic, bo w okresie ogrzewania skóra na głowie szaleje i pojawia się łupież.
    Zastanawiam się, czy dodawanie 2-3 kropelek olejku eterycznego do porcji szamponu mogłoby ograniczyć przetłuszczanie skalpu i łupież.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Ewo, mam jeszcze pytanie a propo kosmetyków diy (odczuwam deficyt informacji informacji i tresci, mam wrazenie ze malo osob teraz kreci, a ja mam totalna zajawe :) )
    Jaki olej polecasz najbardziej do olejkow myjacych? Czy robienie go na jakims drozszym oleju niz slonecznikowy ma sens, jesli on ma taka krotka stycznosc ze skora?

    Planuje serum z kwasem alfa liponowym i robie wlasnie zakupy na zsk i zastanawiam sie nad dodatkami - co myslisz o biofermencie z aceroli albo liposomami z nanozlotem? Mialas styczosc z tymi skladnikami? Brac je, warto dodac do serum z kwasem, albo zwyklego nawilzajacego?

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vixen, mam 2 pytania - jakie serum z kwasem alfa-liponowym planujesz oraz co się kryje pod "zwykłym serum nawilżającym"? Masz jakiś sprawdzony przepis, czy eksperymentujesz?

      Usuń
    2. http://www.ewaszalkowska.com/2015/06/przepis-na-super-lekkie-antyoksydacyjne.html?m=1

      Chodziło mi o to serum.
      Jeśli chodzi o moje serum nawilżające to wciąż eksperymentuje, ale z reguły robię tak, że jest 20% kwasu hialuronowego, 10% oleju, kilka % biofermentu z bambusa, a resztę składników wciąż testuje, wydaje mi się że sprawdził mi się beta glukan I ceramidy z mazidel

      Usuń
  28. Cześć Ewo,

    mam skórę trądzikową – tutaj akurat oddałam się w ręce endokrynologa, niedługo będę robić badania, ale jednocześnie odwodnioną, co skutkuje nadprodukcją sebum. Właśnie w kwestii nawilżenia i ukojenia, proszę Cię o radę.

    Bardzo chciałabym przemycić oleje do codziennej pielęgnacji. Na co dzień stosuję minerały, więc zależy mi na czymś, co faktycznie porządnie oczyści skórę, ale nie będzie potęgować wysuszenia. Pomyślałam o 2etapowym oczyszczaniu twarzy z wykorzystaniem mocno powlekającego produktu w 1 fazie.

    Trafiłam na przepis na balsam myjący DIY na bazie masła shea, 2 olejów, wosku pszczelego białego i dodatku olejku eterycznego. Olejami można żonglować – u mnie byłby to oleje schnące, np. z pachnotki + olej konopny lub z pestek malin + olejek eteryczny lawendowy. Reszta, czyli masło shea oraz wosk pszczeli, pozostawiłabym bez zmian. Czytałam Twój wpis o 2-etapowym oczyszczaniu i wiem, że powinno się dobierać produkty na tym samym poziomie w każdej z faz. Czyli w przypadku tak olejowego produktu, powinnam wybrać np. żel Ideal Soft. Jest on jednak dla mnie za mocny (nawet z dodatkiem porcji oleju). Czy Decyl Glucoside oraz Cocamidopropyl Betain jako jedyne środki myjące w produkcie, w którym dominują ekstrakty roślinne, będzie domywać i ograniczać to nadmierne przesuszenie? Marzę o czymś, co poradzi sobie z taką ilością tłuszczu, ale jednocześnie pozostawi uczucie powleczonej, ukojonej skóry. Moja buzia jest tak sfatygowana i ściągnięta, szara, zaczerwieniona, że mam czasem wrażenie, że ten trądzik jest wołaniem o pomoc – czy jest możliwe, że te wszystkie zmiany zapalne są efektem odwodnienia skóry?

    Mam też pytanie odnośnie serum – chciałabym stworzyć takie, które wyciszy skórę, zwęzi pory, złagodzi zmiany trądzikowe. Co sądzisz o serum na bazie hydrolatu oczarowego z allantoiną, żelem hialuronowym 1%, niacynamidem, d-pantenolem i żelem aloesowym? Czy ta kompozycja – pomimo braku emolientów w składzie – jest dopuszczalna? ;) Wiem, że sera stosowane samodzielnie mogą odwadniać skórę, ale dla mnie są świetną szansą na wplecenie olejów do pielęgnacji. Najpierw serum, potem olej tamanu – ma to ręce i nogi? :) Jedynym kremem jakim dysponuje (sic!) jest Avene Post-Acte, ale on chyba jest za mało emolientowy, aby się spisał aplikowany na serum, prawda? Pomyślałam też o wzbogaceniu serum o jakiś ekstrakt – np. ekstrakt z maliny w płynie, który koi i rewitalizuje skórę lub ekstrakt z bzu czarnego, który jest silnym antyoksydantem.

    Przepraszam za tak długi komentarz – jeśli dotrwałaś do końca - dziękuję :) A jeśli na niego odpowiesz, to już w ogóle będzie bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej Ewo,

    ja w sprawie złuszczania skóry :) Co polecasz najbardziej przy skórze trądzikowej, z przebarwieniami, odwodnionej, ale jednocześnie zanieczyszczonej i przetłuszczającej się? Wiem, wiem - niezłe kombo :)

    Znasz ten peeling enzymatyczny Sylveco? Co o nim myślisz? Wiele dziewczyn poleca. Tutaj skład: https://goo.gl/1hGrHW

    Czy lepiej postawić na peeling enzymatyczny z e-naturalne papaja i ananas? A może jeszcze coś zupełnie innego? :)

    I jeszcze podpowiedz proszę, jak najefektywniej wykorzystać NMF? Czy można go dodawać do porcji kremu w zagłębieniu dłoni? Nie będzie zapychał skóry?

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się lepiej sprawdza - mechaniczne, czy chemiczne złuszczanie? Regularnie stosowane kwasy przynosiły lepsze efekty niż jedno, mocniejsze złuszczenie np. raz w tygodniu? Kiedy skóra odwadnia się najszybciej?

      NMF jest dosyć lepkie, w kosmetykach bazujących na dużej ilości wody na pewno nie będzie się sprawdzać, bo będzie dodatkowo odwadniało naskórek - w kremach jak najbardziej :)

      Usuń
    2. Nigdy nie stosowałam kwasów, serio! shame on me. Zabieram się do tematu, jak pies do jeża. Po prostu nadal mam obawy i wątpliwośc, czy przy skórze trądzikowej (pomimo, że zaleczyłam go, moja skóra pozostanie trądzikowa), odwodnionej i przetłuszczającej się - kwasy zdadzą egzamin. Myślałam o jakimś serum z kwasami ze sklepów z półproduktami, ale nie chcę celować w coś na oślep. Mam też rozszerzone pory, uważam, że skórze przyda się peeling. Może to za mało przy takim spektrum problemów, ale peeling to bezpieczniejsza opcja.

      Dotychczas stosowałam peelingi drobnoziarniste w saszetkach, ale to dawno i nieprawda. Potem stosowałam enzymatyczny z AVA, ale szału nie zrobił. Miałam wrażenie jakbym nakładała na twarz glinkę białą. Bez sensu. Jak już pojawią pryszcze, to rzadko kiedy są białe, raczej pod skóra, takie gule. Teraz jest nieporównywalnie lepiej, ale kiedy jest kiepsko, unikam pocieranie, podrażniania - ogólnie nie chcę wtedy ich wtedy rozwścieczać ;)



      Usuń
  30. Ewciu czy Acnelec sprawdzi się do czegoś innego niż tylko problem trądziku na twarz? Zostało mi trochę, na twarzy aktualnie mam spokój, a data niedługo się kończy. Czy on się nada np na zmiany zapalne (wrośnięte włoski) po depilacji? Szkoda mi go wyrzucić. Z góry dzięki za pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nieznacznie hamuje rogowacenie, on by się bardziej sprawdził w leczeniu stanów zapalnych, a nie zmian, które są spowodowane hiperkerarozą ;(

      Usuń
  31. Ewo,
    Co sądzisz o kostce myjacej dove jako produkcie do oczyszczania twarzy z sebum, zanieczyszczeń (nie z makijażu)?
    Może któraś z dziewczyn używała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jest takiego w dove że chcesz jej używać do twarzy?

      Usuń
    2. To typowy syndet, może być zamiennikiem żel-kremów :) Na pewno będzie lekko powlekać skórę podczas mycia, ale nie zostawi żadnej warstwy po umyciu i to już może powodować wysuszenie, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym :)

      Usuń
  32. Ewa dwa włosowe pytania - co myślisz o olejach typu Sesa, Vatika zmieszanych z odrobiną żelu aloesowego stosowanych na skórę głowy. Czy mają szansę zmniejszyć przetłuszczanie? :)

    I co myślisz o farbowaniu włosów henną albo farbami naturalnymi? Czy to, że henna się nadbudowuje się na włosach może im szkodzić? Mam gęste włosy, które szybko tracą objętość, czy henna może ten przyklap zwiększyć? Czy Ty farbowałaś kiedyś włosy?

    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co powoduje to przetłuszczanie, jeżeli skóra głowy jest wysuszona lub przegrzana i w ten sposób reaguje wzmożonym łojotokiem - to tak :)

      Zależy znowu od struktury włosa i jego właściwości. Henna może wzmacniać MOCNE włosy i faktycznie pełnić rolę ochronną, ale może je również wysuszać, wykruszać i niszczyć. Henna na pewno będzie przyspieszała tracenie objętości, to dodatkowa warstwa, chyba, że wysuszy Ci kosmyki, ale taka objętość raczej nie jest pożądana :)

      Nigdy nie farbowałam włosów i nie zamierzam - podoba mi się ich kolor i struktura, poza tym jestem zbyt leniwa na regularne farbowanie :)

      Usuń
    2. Tak, chyba właśnie tak jest, a przynajmniej tak podejrzewam.

      Oj, objętość z lekkiego przesuszenia byłaby chyba nawet nie taka zła ;) Mam chyba zbyt zdrowe włosy, mam ich sporo i szybko opadają. Bardziej bałabym się odrostów i rożnicy odcieni w farbowaniu henną.

      Ty masz ładny kolor, mój to taki typowy ciemny blond z refleksami. Kuszą mnie rudości i kasztanowe brązy.

      B.

      Usuń
  33. Co myślisz o kremach Fitomed, a konkretnie o Tradycyjnym kremie nawilżającym () i Moim kremie nr 6?
    http://www.fitomed.pl/produkt/krem-nawilzajacy-tradycyjny-do-cery-tlustej-i-mieszanej/
    http://www.fitomed.pl/produkt/moj-krem-nr-6-50-ml/
    Czy mogłyby się sprawdzić w pielęgnacji cery z rogowaceniem? Teraz używam Lush in the air, ale chyba na zimę będzie za słaby pod minerały. A może coś innego polecasz, czego Ty zamierzasz używać późną jesienią i zimą? :)

    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie cięższy od Lush, może się sprawdzić :)

      Ja osobiście nie przepadam za kremami Fitomed, nawet te wersje lekkie są tłuste i wyczuwalne na skórze, nie podobają mi się ich mieszanki emulgujące, słabo współpracują z cerą i są za bardzo wyczuwalne, krem nie wchłania się w skórę i daje dziwne uczucie podczas jego noszenia, a są formuł nawet i cięższe, które znacznie przyjemniej zachowują się na skórze.

      U mnie Whamisa, ale wersja Nourishing, ale stosuję rzadko, nie mam dużego zapotrzebowania na okluzję, jeszcze :) Pewnie wrócę do cicalfate z avene, bo parafina najlepiej się sprawdza na mojej skórze.

      Usuń
    2. Dzięki :) Obawiam się tej tłustości właśnie. Whamisy nie znam ani w wersji lekkiej ani tej nourishing, mogłabyś napisać coś więcej o teh drugiej? :)
      A czy LRP cicaplast jest wg Ciebie zamiennikiem cicalfate z avene?

      Usuń
  34. hej Ewo ;) podpowiedz mi jak nawilżyć lepiej buzię na jesień-zimę? Bo stosuję zorac 1 raz w tyg. i do tej pory się sprawdzało stosowanie z 4 razy w tyg. na noc fermentowanej esencji benton wymiaszen z dwoma kroplami wit. E albo liposomami z naturalissa, raz w tyg. robię maseczkę z glinek i olejków eterycznych. Zbieram na razie fundusze na maskę aura manuka ;) ale ost. zauważyłam, że znowu mocno mi się przetłuszcza cera i jest ściągnięta częsciej. Na dzień staram się nie używać makijażu (nie wiem czy to dobrze w takich warunkach atmosferycznych), jak jest gorzej z cera uzywam podkładu płynnego i zmywam olejkiem z BU z emulsją bielenda i doczyszczam szmatką emma hardie. Jak nie mam makijażu to albo bielenda idzie w ruch sama i szmatka albo sam płyn miceralny bioderma rozowa. Rano nie nakładam nic na twarz, przecieram albo biodermą albo naparem z lipy ;) proszę o jakieś wskazówki :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Whamisa Nourishing? Mogłabyś rozcieńczać nią Bentona :) Będą też dni, gdy ten krem sprawdzi się stosowany samodzielnie. Ewentualnie spróbuj próbek Avene Cicalfate ale na parafinie, np. przy moim rogowaceniu parafiny znaczenie lepiej się sprawdzają, bo można ich nałożyć naprawdę bardzo mało na skórę i znacznie lepiej zabezpieczają naskórek przed odwodnieniem.

      Usuń
  35. Ewo, czy differin sprawdzi się na zaskórniki zamknięte? Używam go od 3 tygodni i póki co zauważyłam, że zaskórniki otwarte zaczęły być bardziej widoczne i robią się z nich twarde strupki, które odpadają. Ma też szanse pomóc na drobne przebarwienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj mój wpis o adapalenie :) To główna substancja Differinu.

      Usuń
  36. Hej Ewo :)
    Ostatnio poszłam za Twoją radą i myję buzię tylko raz dziennie. Jest i tak sucha i z rumieniem, bo kaloryfery działają na nią zabójczo :( Stosuję mleczko arnikowe sylveco i zmywam delikatnie płatkiem kosmetycznym mocno zamoczonym w płynie micelarnym dermedic (potem jeszcze dokładnie opłukuję wodą). Czasem rezygnuję z mleczka i używam samego płynu.
    Czy uważasz, że taka forma oczyszczania jest rzeczywiście delikatna czy tylko tak mi się wydaje? Mogę coś zmienić by jeszcze mniej podrażniać moją skórę? Same produkty zdecydowanie mi nie szkodzą, testowałam je długo, nie powodują też pryszczy. No ale problem rumienia jest.
    Nawilżam emulsją avene tolerance extreme (ona jest ze squalanem, tworzy dobrą warstewkę ochronną, wydaje się "akurat"). Czasem (niezbyt często) dodaję odrobinę avene xera calm balsamu, jak skóra jest bardzo sucha lub jak będę narażona na jakieś duże zmiany temperatur (które bardzo mi nie służą).
    No i jeszcze jedna sprawa: Tą "rutynę" stosuję rano. Śpię na boku i jak się budzę to niezależnie od tego czy wieczorem nawilżałam cerę czy nie - i tak jest strasznie sucha. Nie mam problemu z dużym zanieczyszczaniem się cery, więc brak mycia przed snem nie wydaje się mi bardzo szkodzić. Ale może powinnam robić to odwrotnie? I rano dokładać samego kremu? Czy dokładanie kremu bez umycia buzi w ogóle mogłoby być dobre?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dodam, że mam też trochę rogowacenia, i zależnie od nacisku mycie płatkiem to też mój peeling (mniej więcej robię to raz w tygodniu). Zluszczanie chemiczne wydaje się być dla mnie gorszą wersją niż mechaniczne.

      Usuń
    2. Możliwe, że skóra Ci się drażni pod wpływem zbyt lekkiej i uproszczonej pielęgnacji, spróbowałabym wprowadzić lekkie mycie poranne + zabezpieczenie, jak niczego nie stosujesz na skórę po przebudzeniu, to w takich warunkach woda zbyt szybko ucieka z naskórka.

      Jak nakładasz coś o treściwszej konsystencji, to jednak warto rano skórę umyć, chociaż samą, ciepłą wodą :)

      Usuń
  37. Ewo, ja mam pytanie odnośnie serum na które kiedyś podawałaś recepturę, z kwasem alfa liponowym i wit b3. Mam pytanie odnośnie tej witaminy- należy dodać w formie proszku? Nigdzie nie widzę innej i 0,2g czy ml? Natalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszek ;) Miary są przeliczone na ml, więc dodajesz 0.2 ml, bardzo łatwo to odmierzyć na łyżeczkach miarowych :)

      Usuń
  38. Cześć Ewo i dziewczyny :) Czy polecicie krem na dzień pod minerały trochę cięższy niż Avene post acne? Padło już to pytanie i polecacie whamisa water cream ale nie mogę go nigdzie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie zastanawia jak robicie makijaż mineralny na jakimkolwiek kremie, u mnie jak nałożę cokolwiek a na to minerały to jest porażka po prostu... nie zostaje Wam tłusta warstwa na pędzlach? Skóra się nie świeci? Ja nie mam na to sposobu, jedynie mocne nawilżenie na noc i mycie skóry emolientem rano :/

      Usuń
    2. To ile Ty tego kremu nakładasz że na pędzlach zostaje Ci tłusta warstwa :) ? Ja nakładam minimalne ilości kremu na twarz spryskaną mgiełką, jak się wchłonie nakładam trochę pudru matującego pixie i na to podkład i wszystko się ładnie łączy.

      Usuń
    3. Martina gebhardt emulsja szałwiowa :)

      Usuń
    4. Dzięki kochana spróbuje 😁

      Usuń
    5. Ewa czy ta emulsja, o której piszesz jest podobna w konsystencji i działaniu np. do serum Babuszki do 35 r.ż.? Bardziej przypomina krem czy treściwe serum?

      Usuń
  39. Witaj Ewo :-)
    Na wypadanie włosów od siebie polecam ampułki Placenta Mil Mil. To jedyne co zahamowało wypadanie i sprawiło, że moje zakole (tak, jedno, zawsze robi mi się po tej samej stronie) zarosło baby hair w 1 miesiąc :-) Zawsze do niej powracam w okresie wzmożonego wypadania, 2-3 opakowania to taka kuracja dla mnie 2x do roku i mam spokój. A owa linia Dermedic jest zachęcająca, na pewno skuszę się na coś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cetaphil DA Ultra :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ewo, piszę do Ciebie ponieważ uwielbiam Twój blog i uważam, że masz niesamowitą wiedzę. Mam nadzieję, że będziesz w stanie mi pomóc.Moim problemem są malutkie krostki wypełnione płynem(ropą?) które pojawiają się co jakiś czas (2-3tyg) dokładnie w tym samym miejscu na brodzie z lewej strony. Zaczyna się od 2-3 krosteczek a na drugi dzień jest ich 10-15 jedna obok drugiej. Roznoszą się po twarzy np podczas mycia - i wtedy obejmują całą brodę, obszar nad ustami oraz na linii ust oraz okolice nosa. Po 3-4 dniach pękają lub zasychają (stosuje olejek z drzewa herbacianego, cicalfate, maść z klindamycyną, nawet raz maść na opryszczkę). Wydaje mi się, że najlepiej zasusza je olejek, ale ciężko to stwierdzić bo one znikają nawet samoistnie po 4-5 dniach. Problem pojawił się po przeprowadzce do nowego mieszkania - na początku obwiniałam sofę bo gdy dłużej na niej przesiadywałam to problem był częstszy. Teraz nie jestem pewna co to jest bo sofy unikam a problem i tak się pojawia. Krostki trochę swędzą i jak pękają to tworzą ranki które na szczęście szybko się goją. Dermatolog zbagatelizował problem twierdząc że to zwykły trądzik i chciał wcisnąć mi tetracyklinę. Od kilku miesięcy zauważyłam pogorszenie stanu cery - mnóstwo wągrów, przebarwienia na policzkach praktycznie się nie goją - na czole i brodzie nie mam problemu, skóra jest reaktywna. Czytałam mnóstwo Twoich artykułów ale problem polega na tym że krostki pojawiają się ciągle dokładnie w tym samym miejscu i szybko zanikają. Czy masz jakiś pomysł? A może któraś z Was dziewczyny spotkała się z czymś podobnym? Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wjaki sposó się goją, zostawiają jakąś łuskę? Skóa swędzi mocno w nocy? Wygląda gorzej po przebudzeniu?

      Albo to jakaś infekcja, która nawraca przy spadku odporności, nużeniec, albo zapalenie mieszków włosowych, wtedy wszystko, cokolwiek Cię w jakiś sposób podrażni (nawet mechaniczne pocieranie np. o sofę) będzie powodować zmiany tego typu ;)

      Usuń
  42. Hej Ewo,

    co sądzisz o maści tranowej aplikowanej na miejsca objęte trądzikiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam doświadczenia w tym temacie, ale nie widzę sensu stosowania takiej maści, moze się sprawdzić, jak skóra wymaga okluzji i trzeba ją zabezpieczać, bo np. bardzo szybko się odwania :)

      Usuń
  43. Witaj Ewuniu,

    ostatnio zaczęły wyskakiwać mi pryszcze na ramionach. Nie mają treści ropnej, są czerwone, różnych rozmiarów. Nie zmieniłam żelu pod prysznic, nie balsamowałam rąk żadnym kremem, który mógłby im zaszkodzić. Co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nosisz ubrania z wełny? Może jakieś ubranie Cię podrażnia? Może płyn, proszek do prania?

      Usuń
  44. Czesc Ewa, czy masz juz jakas opinie o nowym kremie whamisa water cream? Z Twojego opisuje idealnie pasuje do mojej skory ale boje sie zamawiac bez Twojej opinii a licze ze na black friday moga byc promocje:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przecież recenzja na blogu :)

      Usuń
    2. Ale tej wersji w słoiczku, a teraz jest zmieniona wersja w tubie. Ja też jestem ciekawa czy ten krem pozostał taki sam czy oprócz opakowania zmieniła się też formuła.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Krem jest bardziej treściwy, ma gęstszą konsystencję, mocniej powleka. Walory pielęgnujące podobne, ale moim zdaniem zatracił swoją lekkość i może trochę tłuścić skórę, więc raczej dla osób, które już potrzebują pewnej okluzji.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. właśnie tego się bałam :( Dzięki wielkie Ewo za odpowiedź

      Usuń
  45. Ewciu, Ty jesteś łebska, a ja mam dylemat - chciałabym Cię prosić o radę.

    Mam trądzik, szukam przyczyny - endo zleciła mi badania hormonalne - glukozę na czczo, insulinę, 17-OH progesteron, DHEA-S, Testosteron, Androstendion. Badania mam zrobić koniecznie pomiędzy 2 a 5 dniem cyklu (najlepiej w 2-gim lub 3-cim).

    18 września robiłam morfologię i m.in. TSH oraz glukozę - wyniki w normie, wszystko cacy. Zastanawiam się czy dzień cyklu może mieć wpływ na ich poziom - czy można te badania pominąć (tsh oraz glukozę na czczo). Akurat te dwa badania nie są drogie, ale chciałabym we własnym zakresie dodatkowo zrobić jeszcze inne, a mianowicie: ft3, ft4, antyTG,antyTPO, próby wątrobowe (aspat, alat), kortyzol i prolaktynę. I wtedy, po podliczeniu wszystkiego, kwota jest spora. Ale chciałabym zrobić wszystko to, co jest konieczne, aby wykluczyć hormonalne podłoże trądziku.

    Czy jest jeszcze coś, co powinnam zbadać? Staram się spojrzeć na problemy skórne szerzej, ale może wciąż patrzę na nie zbyt wąsko? Ogrom wiedzy z zakresu medycyny, który posiadasz, jest niebywały, dlatego kieruję się po wskazówki do Ciebie. A ponadto Ci ufam. Będę wdzięczna za Twoją radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że cykl ma ogromny wpływ na poziom hormonów ;) Wszystko zależy co lekarz chce zbadać w danym dniu, możliwe, ze lekarz w Twoim przypadku chce określić faktyczny poziom progesteronu w fazie krytycznej oraz jednocześnie te badania zestawić z pozostałymi androgenami, ale generalnie ich poziom powinno badać się w drugiej fazie cyklu, ok. 5-7 dni krwawieniem, hormony bada się wtedy, kiedy jest ich najwyższy poziom, chyba, że coś wcześniej zaniepokoiło lekarza i poszukuje przyczyny głębiej, wtedy może sobie prześledzić cały cykl miesiączkowy i dokładny rytm wydzielania wybranych hormonów.

      Zależy co Ci dokładnie dolega, jakie są objawy dodatkowe, jaką dokładną postać ma trądzik :)

      Prolaktynę należy wykonywać w 20-22 dc, wtedy, kiedy pojawia się pewna bolesność piersi, wówczas jest jej najwyższy poziom. Kortyzol tylko w rytmie dobowym i to z obciążeniem deksametazonem, samo badanie kotyzolu na czczo jest kompletnie niemiarodajne, podobnie jak prolaktyny - raz, że trzeba do tego badania dobrze się przygotować, to i w jednym i drugim niezbędna jest obciążeniówka, aby poznać faktyczne wydzielanie tych hormonów :)

      Usuń
  46. Hej Ewo,

    jak oceniasz wiarygodność informacji dotyczących przeznaczenia poszczególnych produktów z kwasami, zamieszczonymi na stronie BU: http://www.biochemiaurody.com/vademekum/toners-comparison.html ?

    Mam skórę trądzikową, która ma lepsze i gorsze okresy. Czasem wysyp, czasem spokój, ale nawet wtedy, kiedy nie pojawia się nic nowego, nie wygląda najlepiej, ze względu na przebarwienia - skóra jest mocno sfatygowana w obszarze brody, bo to tam pojawiały i pojawiają się zmiany. Na czole rzadko kiedy pojawiają się wypryski. Policzki z kolei mam zanieczyszczone, pory rozszerzone. Jeśli kierować się informacjami zawartymi w tabelce, dla mojej trądzikowej, ale jednocześnie odwodnionej i łojotokowej skóry, najlepszą opcją byłby:
    1. Zestaw - Tonik PHA 6%
    2. Zestaw - Serum migdałowe AHA 10%
    3. Zestaw - Tonik z kwasem BHA 2% bez alkoholu)

    Czy dobrze celuję?

    Pozdrawiam ciepło, bo na zewnątrz zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwasy nie są odpowiednie do pielęgnacji skóry trądzikowej, która ma tendencję do odwodnienia i jednocześnie nadmiernego łojotoku, zaczniesz sobie sama generować problemy przy ich stosowaniu i wpadniesz w błędne koło, efekt terapeutyczny jaki dają jest bardzo słaby i bardzo często tylko pogarszają kondycję skóry zamiast ją poprawiać :)

      Usuń
  47. Hej Ewo,

    dostałam krem Redermic C z LRP.

    Skład: AQUA / WATER
    DIMETHICONE
    ISOCETYL STEARATE
    GLYCERIN
    MANNOSE
    ASCORBIC ACID
    CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE
    BUTYLENE GLYCOL
    SUCROSE TRISTEARATE
    POTASSIUM HYDROXIDE
    SODIUM STYRENE/MA COPOLYMER
    POLYMETHYLSILSESQUIOXANE
    STEARETH-10
    MADECASSOSIDE

    Jesteś w stanie powiedzieć, czy faktycznie nada się do skóry mieszanej, nie zapcha jej i poprawi kondycję/rozjaśni przebarwienia? Obawiam się trochę CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, bo w innym kremie (LRP Hydraphase Intense Riche) mam wrażenie, że przyczynia się do potliwości skóry.

    Czy krem, który jest mocno emolientowy i nie sprawdza się solo, mogę nakładać pod maseczkę z glinki? Skóra weźmie,co potrzebuje, a glinka zniweluje ryzyko zapchania?

    Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam właściwości tego produktu, nie mogę pod wpływem składu ocenić jego właściwości i przeznaczenia ;( Zachęcam do zapoznania się z próbkami, LRP często mają szereg próbek w aptekach i często przeprowadzają dermokonsultacje.

      Usuń
  48. Ewo, a co poradzisz w przypadku nagłego zwiększenia przetłuszczania się włosów i twarzy (na szczęscie na razie bez wyprysków, ale jestem ponad rok po izoteku, więc nie mam już takiej tendencji do trądziku)? Skóra głowy zaczęłam mi się mocniej przetłuszczać (wczesniej nie miałam z tym problemów, było w normie) i po 2-3 dniach wydziela dziwny zapach (nie jest on jakiś drażniący ale jest "dziwny" - kiedyś chyba tak nie miałam). A po nocy budzę się z lekko błyszczącą twarzą w strefie T (choć nie wiem czy to też nie kwestia kremu, bo od dłuższego czasu używam krem-żelu z Dermedic codziennie na noc - może to znak, że czas na zmianę?)
    Pozdrawiam :)
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EDIT: wrzuciłam odpowiedź w nowy komentarz.

      Hej W.,

      nie jestem Ewą, ale mam podobny problem ze skórą głowy. Ja muszę myć włosy codziennie, jeśli wychodzę do ludzi. Jeśli zostaję w domu albo wychodzę na zewnątrz bez konieczności zdejmowania czapki, przetrzymuję je nawet do 3-ech dni, ale właśnie wtedy pojawia się dziwny zapach, a włosy nie są jakoś ekstremalnie przetłuszczone.

      Też brałam Izotek i niestety u mnie wszystko wróciło. Teraz mam akurat znów zaleczony trądzik, ale moja skóra to taka tykająca bomba - nie mogę mieć pewności,że ten stan utrzyma się długo. Też używałam kremu-żel Dermedic i u mnie nie do końca się sprawdził, ale ja stosowałam go na dzień, pod minerały. Bezpośrednio po aplikacji na buzię było fajnie, ale po jakimś czasie mam wrażenie, że wzmagał łojotok.

      W. a jak wykonujesz demakijaż? Ja - pod wpływem wpisów Ewy - bardzo przyjrzałam się tej kwestii, żeby nie traktować skóry zbyt agresywnie. A robiłam to przez bardzo długi czas, pozbywając się sebum za pomocą żeli dedykowanych skórze trądzikowej (np. Avene) z SLS-ami. W ten sposób rozregulował sama pracę gruczołów łojowych, czego efektem jest wzmożone przetłuszczanie. Jeszcze nie znalazłam idealnego rytuału oczyszczania, ale jest trochę lepiej. O ile w okresie letnim moja skóra nie potrzebuje aż takiej dawki emolientów, to teraz jednak zwiększyło się zapotrzebowanie na okluzję i do porcji Avene Post-Acte na noc dodaję kilka kropel oleju lnianego. Jest lepiej. W ogóle moja skóra i organizm lubią olej lniany, dodaję go też do porcji kremowego żelu Ideal Soft, ale pomimo tego czuję delikatne ściągnięcie skóry, więc nie jest to jeszcze moment, w którym mogę powiedzieć, że znalazłam sposób idealny :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź Anonimku :)
      Ja co prawda nie mam bardzo przetłuszczających się włosów (mogę je myć spokojnie co 3 dni, ale zdecydowanie zauważyłam zmianę w ich przetłuszczanie (tak jakby inaczej się przetłuszczają, jakoś inaczej to wygląda? nie umiem dobrze tego określić) + ten zapach
      Demakijaż wykonuję (chyba) dosyć delikatny, używam żelu Surgras + micel/odrobina olejku na wacik przy demakijażu oczu. Natomaist po różnych peelingach enzymatycznych, maseczkach algowych itp po ok.2 dniach dostaję wysypu małych krostek (niedużo, ale są), wiec wydaje mi się że tego typu zabiegi mocno odwadniają mi skórę, która i tak jest odwodniona (nie wiem czy mam rację?)

      Po jakim czasie od skończenia kuracji wrócił u Ciebie trądzik? Trochę mnie zmartwiłaś, bo liczyłam, że skoro do tej pory nic bardzo złego się nie dzieje (no poza tym przetłuszczaniem) to nie powinno być nawrotu... :(
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  49. Hej W.,

    nie jestem Ewą, ale mam podobny problem ze skórą głowy. Ja muszę myć włosy codziennie, jeśli wychodzę do ludzi. Jeśli zostaję w domu albo wychodzę na zewnątrz bez konieczności zdejmowania czapki, przetrzymuję je nawet do 3-ech dni, ale właśnie wtedy pojawia się dziwny zapach, a włosy nie są jakoś ekstremalnie przetłuszczone.

    Też brałam Izotek i niestety u mnie wszystko wróciło. Teraz mam akurat znów zaleczony trądzik, ale moja skóra to taka tykająca bomba - nie mogę mieć pewności,że ten stan utrzyma się długo. Też używałam kremu-żel Dermedic i u mnie nie do końca się sprawdził, ale ja stosowałam go na dzień, pod minerały. Bezpośrednio po aplikacji na buzię było fajnie, ale po jakimś czasie mam wrażenie, że wzmagał łojotok.

    W. a jak wykonujesz demakijaż? Ja - pod wpływem wpisów Ewy - bardzo przyjrzałam się tej kwestii, żeby nie traktować skóry zbyt agresywnie. A robiłam to przez bardzo długi czas, pozbywając się sebum za pomocą żeli dedykowanych skórze trądzikowej (np. Avene) z SLS-ami. W ten sposób rozregulował sama pracę gruczołów łojowych, czego efektem jest wzmożone przetłuszczanie. Jeszcze nie znalazłam idealnego rytuału oczyszczania, ale jest trochę lepiej. O ile w okresie letnim moja skóra nie potrzebuje aż takiej dawki emolientów, to teraz jednak zwiększyło się zapotrzebowanie na okluzję i do porcji Avene Post-Acte na noc dodaję kilka kropel oleju lnianego. Jest lepiej. W ogóle moja skóra i organizm lubią olej lniany, dodaję go też do porcji kremowego żelu Ideal Soft, ale pomimo tego czuję delikatne ściągnięcie skóry, więc nie jest to jeszcze moment, w którym mogę powiedzieć, że znalazłam sposób idealny :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. Cześć Ewo, Dziewczyny ;]
    Zdaje się, że LRP wycofało Lipikar Surgras ;( Zostało mi kilka kropel starego opakowania i okazuje się że żelu nie można nigdzie kupić ,zniknął również z ich strony. Dla mnie to był produkt bez wad. Czy znacie inne produkty o takich samych lub zbliżonych właściwościach? Nie lubię się bawić w alchemika więc szukam gotowych produktów. Została jeszcze kostka toaletowa Lipikar Surgras która nadal jest w ofercie ale nie wiem czy ma identyczne działanie jak żel.
    Smutna M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kostka mocniej wysusza skórę ;)

      Również polecam lipikar syndet ap+ jako zamiennik surgassa :)

      Usuń
  51. Kup sobie Lipikar Syndet AP+, też LRP. Nie przesusza, jest delikatny, bardzo dobrze oczyszcza, pieni się tak samo jak Surgras. Dla mnie jest lepszy niż Surgras. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  52. Lipikar Sydndet Ap+ to nowość, jest też Lipikar Sydndet bez ap+, też świetny, poczytaj na stronie jakiejś apteki, ten ap+ jest wzbogacony o jakiś probiotyk dodatkowo. W każdym razie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ewuniu,

    jaka jest Twoja opinia o pudrze bambusowym z BU? Nada się pod minerały oraz jako puder wykańczający makijaż, przedłużający mat po anabelle matującym?

    Który polecasz? Klasyczny bambusowy, bambusowy z owsem i jedwabiem, czy bambusowy z samym jedwabiem? Czy te składniki robią kolosalną różnice?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nada, ale ten puder jest słabo zmielony, jest widoczny na twarzy, daje pylisty efekt, mat daje mocny, ale suchy i krótki. Ma też dużą skłonność do wysuszania skóry.

      Składniki nie robią aż takiej kolosalnej różnicy :)

      Usuń
  54. Dziewczyny, pomóżcie :(
    Mam kaszkę na czole i mnóstwo zaskórników otwartych i zamkniętych w strefie t, których nie mogę się niczym zupełnie pozbyć. Stosuję żel-krem be beauty, krem hydrabio riche z Biodermy, peeling-maska z perfekty do cery naczynkowej i raz w tygodniu wybrana maska np ziaja z glinka nawilżająca. Ciągle czuję na twarzy ściągnięcia i podrażnienie. Nie wiem co robić, aby nie było jeszcze gorzej. Staram się raczej o minimalizm w pielęgnacji ale jak na razie nie ma żadnych efektów. Co robić? Od czego zacząć?

    Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej Ewo,

    wykonałam dziś panel tarczycowy. Żaden endo nie zwrócił uwagi na tarczycę, pomimo iż w marcu zeszłego roku wykryto u mnie echogeniczność niejednorodną. Na prawym płacie tarczycy ognisko hipoechogeniczne 6x4x8mm. Lekarz zapewnił, że to nie ma żadnego związku z trądzikiem.

    Zaczęłam działać we własnym zakresie i wykonałam wspomniany panel tarczycowy. Czy mogłabyś mi pomóc w interpretacji wyników? Nie umówiłam się jeszcze na wizytę u endo, dopiero będę szukać kogoś sensownego, kto dobrze mnie poprowadzi, jeśli zajdzie taka potrzeba.

    Oto wyniki:
    TSH: 1,250 μIU/ml zakres referencyjny: 0,270 – 4,200
    fT4: 1, 18 ng/dl zakres referencyjny: 0,93 – 1,70
    fT3: 2,31 pg/ml zakres referencyjny: 2,20 – 4,40
    anty TPO: 13 IU/ml zakres referencyjny: <34
    anty TG: 17,07 IU/ml zakres referencyjny: < 115,0

    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Ściskam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu,

      obliczałam sobie konwersję i wyszło mi 32.47% FT4, natomiast FT3 5%. To chyba mega słabo skoro wynik FT4 powinien być na poziomie 50%, a ft3 na poziomie min.70%. Moje 5% to jakiś żart. Bardzo liczę na Twój komentarz do tego. Przeciwciała są w normie, więc Hashimoto mogę chyba wykluczyć?

      Jeśli konwersja zachodzi w 80% w wątrobie,a w 20% w jelitach, to następnym krokiem powinno być zbadanie wątroby, prawda? Próby wątrobowe (aspat, alat, bilirubinę, trójglicerydy). Co oprócz tego powinnam sprawdzić?

      Usuń
  56. Ewo, chciałam zapytac czy sa jakies przeciwskazania do ssania/ płukania ust olejem na czczo? Mam od dwoch lat ropnego migdala i antybiotyki nie pomagaja. Czy ta metoda mogłaby pomóc? Czy przez to nie przeniesie się na drugi migdal? I jaki olej bys mogła polecic? Bede wdzięczna za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  57. Czy szamponu Dermedic przeciwlupiezowego można stosować codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa bo chciałabym intensywnie go wypróbować :)

      Usuń
  58. Hej, przepraszam,że troszkę poza tematem, ale zastanawiam się nad kupnem czarnego mydła babuszki Agafii i nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy jego kolor może mieć wpływ na farbowanie włosów. Mam naturalne, jasne blond włosy i boję się przyciemnienia.
    Z góry dziękuję za odpowiedź, Twój blog to dla mnie skarbnica wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
  59. Dzień dobry Ewo,

    Moja kosmetyczka świeci pustkami. Jedyne, co aktualnie stosuję w celu nawilżenia, to avene Post-acte, który mieszam z porcją oleju. Jest ok, nie zapycha, koi skórę, czuję ulgę, ale rano, jak tylko umyję buzię , czuję ściągnięcie (myję twarz delikatną pianką lub przecieram naparem ziołowym). Moja pielęgnacja jest bardzo monotematyczna, można by rzecz, że bardzo skromna, wręcz biedna ;) Moja skóra lubi minimalizm, ale wiem, że biedaczce brakuje nawilżenie. Mam zaleczoną skórę, dużo przebarwień czerwonych, ale ogólnie jest w kiepksiej kondycji tzn. szaro-czerwona, a pory rozszerzone. Co ciekawe, jak nie nakładam makijażu (aktualnie AM matujący), to nie przetłuszcza się szybko, ale wystarczą 2 h z pudrem *jakimkolwiek, abym zaczęła się świecić, a podkład zważył.

    Bardzo mnie kuszą sera, ale to byłoby moje pierwsze podejście. Czym powinnam się kierować przy wyborze porządnie nawilżającego produktu, który przyniesie ukojenie i nada skórze blasku? Jak dostarczyć skórze tych najważniejszych składników aktywnych, o które się tak upomina?

    https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Serum-10-SAP-witamina-C-25-g/4 np. w tym Nie ma fazy olejowej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abym już w zagłębieniu dłoni dodawała parę kropel oleju. Co o nim myślisz?  Nigdy nie stosowałam witaminy C w kosmetykach, ale myślę, że może przynieść fajne rezultaty na mojej smutnej skórze, ale to nawilżenie jest dla mnie kluczowe.


    Dodatkowo chcę wrzucić ekstrakt antyhistaminowy (stosowałaś? Można go dodawać do porcji kremu?), glinkę białą, nmf, żel hialuronowy 1,5%, niacynamid, hydrolat lawendowy, olejek eteryczny lawendowy, olej z pachnotki, olej tamanu, d-panthenol, aloes zatężony 10krotnie. Jeśli jest jeszcze cos, co mogłabyś polecić ze składników aktywnych, które poprawią nawilżenie lub serum godne polecenia, to daj proszę znać  Nie wiem czy lepiej żonglować składnikami aktywnymi, mieszając je w zgłębieniu dłoni z porcją kremu i olejkiem, czy postawić na serum i do niego dodawać okluzję? Jak to rozegrać? :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  60. Cześć Ewo i dziewczyny :)
    Chyba skuszę się na wypróbowanie tej linii do włosów, ostatnio mam problemy z ich wypadaniem. Sprawdzając ceny znalazłam też kilka innych ciekawych produktów.
    Co sądzisz o Dermedic Hydrain 3 żelu kremowym do mycia? Jak ma się on do emulionetów z dr Medica Bielendy? Zastanawiam się nad wypróbowaniem ale nie wiem czy będzie wystarczająco oczyszczał skórę i nie wysuszał.
    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  61. Ewo polecasz do mycia kremy myjące a co myślisz o tym? EFFACLAR H KOJĄCO-NAWILŻAJĄCY KREM MYJĄCY??skład: AQUA / WATER
    ETHYLHEXYL PALMITATE
    PROPANEDIOL
    GLYCERIN
    PENTYLENE GLYCOL
    SODIUM LAURETH SULFATE
    NIACINAMIDE
    COCO-GLUCOSIDE
    ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER
    ZINC PCA
    SODIUM HYDROXIDE
    DISODIUM EDTA
    CAPRYLYL GLYCOL
    PHENOXYETHANOL
    PARFUM / FRAGRANCE
    Czy nadaje się zamiast Alpha-H?

    OdpowiedzUsuń
  62. Ewo, mam do Ciebie pytanie :) Przechodzę właśnie kurację izotretynoiną i skóra ma się generalnie dobrze - póki co obyło się bez wysypu, a i na podrażnienie nie narzekam. Zastanawia mnie więc czy mogłabym używać jakiegoś kosmetyku z vic C, bo skoro syntezę kolagenu mam mocno zaburzoną, to może warto by ją było nieco wspomóc. Poza tym, myślę że zrobiłoby to dobrze na przebarwienia, jednak sama nie wiem, czy to nie za dużo? może powinnam na razie dać spokój? Będę wdzięczna za podpoiedź i ewentualne kosmetyki do polecenia :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

Proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

UWAGA! Jeżeli masz pewne wątpliwości, pytania, mój blog jest najlepszym miejscem, aby pozostawić swój komentarz. E-MAILE ORAZ PRYWATNY KONTAKT NA SOCIAL MEDIACH JEST ZAREZERWOWANY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH PŁATNĄ PORADĄ!

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger