Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OCM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OCM. Pokaż wszystkie posty

14:28

OCZYSZCZANIE TWARZY OLEJAMI | TRADYCYJNE OCM Z WYKORZYSTANIEM OLEJKÓW ANNABELLE MINERALS

OCZYSZCZANIE TWARZY OLEJAMI | TRADYCYJNE OCM Z WYKORZYSTANIEM OLEJKÓW ANNABELLE MINERALS
Tradycyjna metoda OCM budzi wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Są osoby, które uwielbiają olejowy, niespłukiwany sposób oczyszczania skóry, są i stanowczy przeciwnicy, szczerze nienawidzący popularnej metody przez pogrom, jaki spowodowała na ich biednych cerach.

Ze względu na wciąż rosnące zainteresowanie wśród czytelników i wewnętrzną potrzebę podzielenia się zdobytą wiedzą, postanowiłam opracować kompendium, jakiego do tej pory brakowało w sieci na temat tytułowej metody OCM - w czym tkwi istota zabiegu, jak powinien on przebiegać, czego należy używać oraz oczywiście dla kogo ta metoda jest odpowiednia, a kto powinien sobie odpuścić jej stosowanie. 

METODA OCM  - W CZYM TKWI JEJ FENOMEN ORAZ DLACZEGO NIE SPRAWDZIŁA SIĘ U TAK DUŻEJ GRUPY OSÓB?

Podkład kremowy, kremy z filtrami przeciwsłonecznymi, nadmiar sebum, kremy nawilżające, korektor pod oczy, czy tusz do rzęs - wszystko to jest mieszaniną ciężko zmywalnych tłuszczów, gdy dla większości osób, są to codzienne, typowe i normalne zanieczyszczenia, które ze względu na swoją specyfikę wymagają, niestety, bardzo dokładnie przeprowadzonego demakijażu. Tak dużą ilość tłuszczów, są w stanie usunąć preparaty bogate w emulgatory oraz mocne detergenty, co skutkuje, nawet po jednorazowym zastosowaniu, silnym ściągnięciem, narastającym odwodnieniem oraz w dłuższej perspektywie rozregulowaniem naskórka, zaś za delikatne środki, które skóry nie domywają, mają równie negatywny wpływ na kondycję naskórka. Naskórek również się odwadnia w głębszych warstwach oraz jednocześnie silnie zanieczyszcza.

Są jednak środki, które w łagodniejszy sposób łączą się z zabrudzeniami i pozwalają je "rozpuścić". Logiczne jest, że nic lepiej nie rozpuści tłuszczu, jak on sam, dlatego też olejowe oczyszczanie skóry o wiele lepiej, skuteczniej i łagodniej od produktów bazujących na wodzie i silnych substancjach pieniących się, usuwa zabrudzenia z reguły ciężkie, wodoodporne zabrudzenia. Tłuszcz ze względu na swoją budowę chemiczną, nie podrażnia i nie narusza bariery hydrolipidowej, a także zapobiega odwodnieniu poprzez intensywne powlekanie naskórka podczas czynności demakijażu, która sama w sobie zawsze naraża skórę na odwodnienie.

Co jednak sprawia, że mimo wielu zalet OCM, tak wiele osób narzeka na pogorszenie stanu skóry lub nie jest zadowolonych z wybranej metody i obserwuje wręcz ściągnięcie i postępujące wysuszenie skóry? Szkopuł tkwi w tym, czy wybrany produkt olejowy się spłukuje, jak się spłukuje oraz jakie uczucie pozostawia tuż po demakijażu. Oleje przeznaczone do tradycyjnej metody OCM nie zawierają żadnych detergentów i związków emulgujących, dlatego też wymagają innego, specyficznego schematu działania. Powlekają skórę odczuwalnie, nie spłukują się, dlatego mogą obciążać skórę i nadmiernie ją powlekać, co nie jest korzystne dla typów skóry, które nie wymagają takiej ilości natłuszczenia.

Bardzo często początkowy zachwyt olejami przeinacza się w toczący się dramat. Zapewne wiele osób zastanawia się dlaczego tak się dzieje. Otóż każdy typ cery wymaga nawilżenia i natłuszczenia (co fizjologicznie zapewnia sebum), możliwe, że przed włączeniem metody OCM, pewne osoby stosowały niezwykle agresywne, za lekkie, wysuszające metody myjące lub mają sporą tendencję do wysuszania się naskórka pod wpływem wody, a zastosowanie mycia olejem w pewnym stopniu zrównoważyło wywołane przez użytkownika zapotrzebowanie na substancje natłuszczające. Gdy zostało ono wyrównane, a pomimo tego nadal konsekwentnie stosowałeś metodę niedomywającą się, doszło do przeciążenia naskórka - co skutkowało jego pogorszeniem, które zazwyczaj nie pojawia się od razu, ale tydzień-dwa tygodnie po, chyba, że skóra jest sama w sobie dobrze natłuszczona, wówczas wysypy pojawiają się od razu i już po pierwszym zastosowaniu takiej ilości tłuszczów, można obserwować coraz to gorszą kondycję skóry.

NA CZYM POLEGA TRADYCYJNA METODA OCM 

Oczyszczanie czystym olejem polega na łączeniu się tłuszczu wraz z zabrudzeniami typu tłuszczowego (substancje wodoodporne i wodooporne), ale nie na ich usuwaniu z powierzchni naskórka. To jedna z głównych przyczyn niezadowolenia z tradycyjnej metody olejowej. Sam tłuszcz doskonale łączy się z zabrudzeniami tego samego typu, ale nie zawiera niczego dodatkowego, co umożliwiłoby jego spłukanie się. Należy zatem oprócz samego kosmetyku olejowego, rozważyć dodatkowo kolejne metody mycia, które usuną tłuszcz z powierzchni skóry - mechanicznie (na przykład w postaci szmatki, gąbki) lub chemicznie, za pomocą detergentów. Tradycyjne OCM nie uwzględnia zatem tylko stosowanego oleju, ale również i kolejne zabiegi, które dadzą efekt oczyszczający.

JAK NALEŻY PRZEPROWADZIĆ TRADYCYJNE OCM

Należy zdać sobie sprawę, że sam preparat olejowy nie jest jedynym produktem, którego wymagasz do pełnego przeprowadzania zabiegu. Tak naprawdę jest on niezbędny do połączenia się z zabrudzeniami wodoodpornymi oraz wykonania łagodnego masażu. Sam olej nie zapewnia zatem działania oczyszczającego, gdyż bez dodatkowych działań, powleka on jedynie intensywnie skórę wraz z zanieczyszczeniami.

Zabieg OCM składa się:
  • z czystego tłuszczu bez dodatków pieniących się i emulgujących,
  • dodatkowej metody oczyszczającej, która usunie tłuszcz mechanicznie lub chemicznie,
  • jest to zatem metoda dwuetapowa lub jednoetapowa, jeżeli nie stosujesz detergentów,

Masaż skóry i dokładne rozpuszczenie zabrudzeń jest pierwszym etapem olejowego oczyszczania cery. Wylej odpowiednią ilość oleju, aby pokrywał on dokładnie Twoją skórę i umożliwił Ci wykonanie masażu. Zamiast mazania wszystkiego na skórze (a jest to ważne przy niespłukiwanej metodzie olejowej), co ograniczy możliwość zanieczyszczenia skóry produktami wyjątkowo wodoodpornymi, polecam zawsze na samym początku usunąć makijażu oczu i ust (nałożyć na powieki/usta czysty olej, pomasować, przyłożyć płatek kosmetyczny nasączony bardzo ciepłą wodą, przyłożyć na chwilę i zdjąć zanieczyszczenia, ewentualnie czynność należy powtórzyć), a dopiero później przejść do oczyszczania reszty twarzy. Gdy wszystkie zabrudzenia połączą się z olejem, możesz przejść do kolejnego, niezbędnego etapu. 

Zanim przejdę do drugiej fazy OCM, chcę zwrócić uwagę na jedną, bardzo ważną rzecz - temperaturę. Aby usunąć efektywnie tłuszcz ze skóry, zwłaszcza, gdy nie zawiera on substancji dodatkowych, wymagane jest ciepło. Ciepło rozbija tłuszcz, sprawia, że łatwiej usuwa się ze skóry oraz oczywiście lepiej się wchłania. Metoda tradycyjnego oczyszczania olejem, wymaga zatem zastosowania wyższych temperatur, inaczej tłuszcz zostawi tłusty film na skórze oraz nie zapewni efektu oczyszczającego, będzie również wymagał zastosowania mocniejszych technik myjących.

Metoda mechaniczna, jak sama nazwa wskazuje, polega na mechanicznym ściąganiu zabrudzeń. Dzięki zastosowaniu akcesoriów, które posiadają mikrowłókna (ściereczki) lub pory (gąbki), tłuszcz chwyta się wgłębień i powierzchni pochłaniających, a następnie jest usuwany ze skóry. Mechaniczne oczyszczanie nigdy nie zapewni maksymalnego oczyszczenia i 100% usunięcia tłuszczu, ale dzięki odejściu od standardowych środków pieniących się, jest najdelikatniejszą metodą oczyszczania skóry z głębokich zabrudzeń bez dużego ryzyka podrażnień (o ile zastosowane akcesoria nie są ostre i moc nacisku nie jest zbyt duża). Nie każdemu służy całkowite domywanie środków myjących, dlatego też tradycyjne OCM w połączeniu z metodami mechanicznymi, może oczyszczać skórę z wodoodpornych zabrudzeń, ale jednocześnie nie powodować mocnego wysuszenia. Zapewni również niezbędne natłuszczenie, dlatego po takiej metodzie oczyszczania bez problemu można stosować lekkie konsystencje typu serum, esencje. Dzięki metodzie mechanicznej, można bardzo łatwo schwytać pigmenty mineralne - sam tłuszcz ich nie usunie, ponieważ mają inną strukturę, ale już forma akcesoriów - jak najbardziej.

Aby wykonać prawidłowo drugi, mechaniczny etap, nasącz w bardzo ciepłej wodzie swoje akcesorium i zdejmuj nim tłuszczowe zabrudzenia z powierzchni skóry. Możesz jednocześnie również wykonać relaksujący i oczyszczający masaż. 

Metoda chemiczna wymaga już zastosowania chemicznych metod myjących. Ze względu na specyfikę tłuszczów, środki muszą mocno odtłuszczać naskórek, więc są typowo agresywnymi, wysuszającymi środkami. Co więcej, zastosowanie metod chemicznych, nawet o mocnej sile myjącej, nie zawsze zapewnia efekt oczyszczenia, jeżeli pierwsza faza nie ulega samoistnemu spłukiwaniu. 

Można tutaj osiągnąć dwa, zupełnie różne efekty. Jeżeli po tradycyjnym OCM użyjesz kosmetyków, które zawierają niewielką ilość detergentów, ale sporą ilość emulgatorów, jest szansa, że będziesz w stanie uniknąć stosowania mocno pieniących się czyścików. Emulgatory zemulgują tłuszcz i usuną go łagodniej niż mocne detergenty. Jeżeli jednak zastosowane mieszanki emulgatorowe są zbyt silne lub jest ich za dużo w proporcji do tłuszczu, również będą powodować silne ściągniecie i wysuszenie. Za mała ilość tychże substancji nie będzie po prostu domywać skóry. 

Jeżeli jednak zdecydujesz się na środki mocno pieniące się lub zasadowe środki myjące (mydła) w dość mocny, ale mało efektywny sposób odtłuścisz skórę. Z jednej strony warstwa tłuszczu ochroni skórę przed mocnym wysuszeniem, ale większość detergentów przechodzi przez barierę hydrolipidową i tym samym tłuszcze, powodując jej uszkodzenia.

Należy pamiętać, że metoda OCM sprawdza się wówczas, gdy jest adekwatna do bieżących potrzeb skóry oraz znajdującej się na jej powierzchni ilości tłuszczu. Należy zdać sobie sprawę, że znajdujące się zabrudzenia działają amortyzująco, a OCM usuwa głównie zabrudzenia tego samego lub częściowo podobnego typu. Duże znaczenie ma szczególnie drugi etap, którym modyfikujemy to, ile tego tłuszczu ma na skórze pozostać. I najważniejsze - OCM to nie tylko sposób oczyszczania cery z ciężkich, wodoodpornych zabrudzeń, to również doskonale rozwiązanie dla typów skóry, które wymagają bardzo łagodnego traktowania i nie tolerują mocnych detergentów, a jest to problem, który dotyczy coraz szerszej grupy osób. 

OLEJKI WIELOFUNKCYJNE ANNABELLE MINERALS

Nowością na rynku są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals, które doskonale sprawdzają się właśnie w tytułowej metodzie olejowej. Nie zawierają one bowiem żadnych, dodatkowych substancji, a są jedynie mieszanką naturalnych olejów, olejków eterycznych i witamin. Świetnie sprawdzą się nie tylko w tradycyjnym OCM, ale będą równie doskonałym dodatkiem do:

  • za mocno domywających się środków myjących, począwszy od olejków myjących, skończywszy na żelach, piankach, kremach, które powodują ściągnięcie i dyskomfort,
  • za słabo powlekających kosmetyków pielęgnacyjnych - serum, esencji, kremów, 
  • masek oczyszczających, które powodują ściągnięcie skóry,
  • masek nawilżających, które na szybko wysychają i ściągają skórę
  • makijażu kremowego i mineralnego, który za szybko wysycha, powodując niekomfortowe uczucie ściągnięcia, wysuszenia,
  • serum olejowych, gdy kosmetyki pielęgnacyjne okazują się za delikatne i skóra wymaga okluzji,

W ofercie Annabelle Minerals znajdują się trzy rodzaje olejków: wersja PURE, ESSENTIAL oraz CALM. Wspólnym mianownikiem jest ich olejowa baza pozbawiona jakichkolwiek substancji spłukujących się i emulgujących, mimo zaleceń producenta, polecam kierować się przede wszystkim indywidualnymi potrzebami i preferencjami zapachowymi, bowiem olejki Annabelle zawierają sporą ilość olejków eterycznych, kompozycja zapachowa jest bardzo dobrze wyczuwalna oraz posiada tendencję do pozostawania na skórze przez jakiś czas, dlatego radzę zapoznać się z nutami zapachowymi oferowanych olejków tuż przed zakupem.

Olejki mają bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest ona za rzadka, dlatego bardzo łatwo rozprowadza się w dłoniach i sunie po twarzy, nie wchłania się całkowicie, a pozwala na wykonanie masażu. Olejek świetnie łapie zabrudzenia i jest wyjątkowo podatny na dotyk. Nie jest lepki. Podoba mi się to, że nie przelewa się między palcami i nie jest za gęsty, dzięki temu jest wyjątkowo wydajny i wystarczy już niewielka ilość, aby wykonać pełny, olejowy demakijaż. Ogólnie walory użytkowe bardzo na plus.

Cena 49.90 zł/50 ml. Oleje nie są tanie, zwłaszcza, gdy są dobrej jakości, dlatego też cena wielofunkcyjnych olejków jest adekwatna do oferowanej pojemności, nie są to proste kompozycje, w których zastosowano maksymalnie trzy, różne składniki - producent zastosował mieszanki olejowe i naturalne, bogate olejki eteryczne.

Opakowanie jest poręczne, minimalistyczne, bardzo proste, zgrabne i estetyczne, nic się nie zacina, działa sprawnie. Obawiam się nieco szkła w łazience, ale jest to najlepszy i najbardziej ekonomiczny sposób przechowywania olejów (oleje mogą pochłaniać zanieczyszczenia znajdują się między innymi w plastiku). Do działania również nie mogę się przyczepić - oleje jak oleje, u jednych się sprawdzają, u drugich nie, albo wymagają innego sposobu użytkowania. Bez najmniejszych wątpliwości, Annabelle Minerals stworzyło bardzo dobre i przyjazne cenowo mieszanki olejowe, które można wykorzystać w formie niezmienionej lub zmodyfikowanej, jeżeli nie sprawdza się tradycyjne OCM.

PURE. Przeznaczony jest do pielęgnacji cery tłustej, zanieczyszczonej, mieszanej, trądzikowej. Posiada mocny, tymolowy, ziołowy zapach, który może kojarzyć się większości z syropami na kaszel. Radzę uważać na okolice oczu, ponieważ może je podrażniać. Olejek ma genialną konsystencję - świetnie się rozprowadza w dłoniach oraz chwyta wszystkie zabrudzenia. Muszę przyznać, że to moja ulubiona wersja olejku wielofunkcyjnego - zastosowane w nim tłuszcze, w tym głównie olej kokosowy, doskonale sprawdza się w olejowym oczyszczaniu, ponieważ doskonale łączy się z zabrudzeniami i pod wpływem ciepła - bardzo łatwo usuwa się ze skóry. Olejek łagodzi zmiany zapalne, bardzo dobrze sprawdza się stosowany punktowo na zmiany zapalne.

INCI: Argania spinosa kernel Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ricinus communis (Castor) Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Thymus Vulgaris Oil, Gaulteria Gaultheria procumbens,Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej kokosowy, olej rycynowy, olej abisyński, olej z nasion czarnej porzeczki, olejek tymiankowy, olejek golteriowy, witamina E, olej z nasion słonecznika

ESSENTIAL. Pachnie świeżo rozkrojoną pomarańczą, ze względu na obecność olejków cytrusowych, raczej unikałabym jego stosowania w porannej pielęgnacji. Nieco gorzej łączy się z zabrudzeniami, ale za to świetnie koi i uspokaja skórę, a także łagodnie ją powleka. Bardzo dobry produkt do stosowania jako oddzielne serum olejowe, ładnie zmiękcza i odżywia skórę. Konsystencja niezwykle miła i przyjemna w dotyku, polecam ją aplikować na zwilżoną, ciepłą skórę. Olejek Essential sprawdzi się szczególnie w pielęgnacji cery dojrzałej, suchej, wrażliwej. To również doskonały dodatek do podkładu kremowego lub kremu pielęgnacyjnego, który dostatecznie nie natłuszcza skóry.

INCI: Argania Spinosa Kernel Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil Jojoba, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Citrus Sinensis Peel Oil, Expressed, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej makadamia, olej abisyński, olej z pestek malin, olejek ze skórki cytryny, witamina E, olej z nasion słonecznika.

CALM. Wersja skierowana do pielęgnacji cery wrażliwej, mieszanej, suchej. Zapach olejku jest również cytrusowy, ale nieco stłumiony przez łagodną nutę kwiatową. Bardzo łagodny, odprężający i przyjemny, przypadnie do gustu osobom, które obawiają się mocnych zapachów w kosmetykach pielęgnacyjnych. Wersja Calm świetnie sprawdza się w tradycyjnej metodzie OCM, ale przyznam, że chętniej sięgam po wersję Pure, która bardziej trafia w aktualne potrzeby mojej skóry.

INCI: Vitis Vinifera Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil Ricinus communis (Castor) Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus medica limonum (Lemon) Peel Oil

Lista składników: Olej z pestek winogron, olej kokosowy, olej rycynowy, olej z nasion konopi siewnych, olej z awokado, witamina E, olejek geraniowy, olejek ze skórki cytryny.

JAKICH EFEKTÓW MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ?

Nierozcieńczone tłuszcze doskonale łączą się z zabrudzeniami. Mogą zapewnić doskonałe i niezwykle skuteczne scalenie konsystencji wodoodpornych. Choć tak naprawdę efekty końcowe są uzależnione od drugiej fazy myjącej, która odpowiada za usunięcie oleju z powierzchni skóry, a więc wpływa bezpośrednio za stopień oczyszczenia oraz nawilżenia, to jednak tradycyjne OCM nie tylko doskonale zbiera tłuszcz, ale i zabezpiecza skórę przed działaniem mocniejszych metod myjących.

Jeżeli dopasujesz drugi, niezbędny etap, dzięki OCM, Twoja skóra może stać się doskonale oczyszczona, dotleniona, odżywiona i zmiękczona, będziesz w stanie również stosować łagodniejsze metody myjące. OCM to metoda, która nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej i pod pewnymi względami, jest fizjologicznie zgodna z ludzką skórą. Jest w niej bardzo dużo logiki, dzięki temu w wyjątkowo łagodny i bardzo szybki sposób, możesz pozbyć się nawet trudno usuwalnych zanieczyszczeń, które nie są rozpuszczalne w wodzie. 

KTO BĘDZIE ZADOWOLONY Z NIESPŁUKIWANYCH OLEJKÓW W OCZYSZCZANIU?

Tradycyjne OCM przede wszystkim doskonale sprawdzi się u osób, które wymagają codziennego natłuszczania i nie przepadają za środkami, które całkowicie się spłukują, bowiem powodują ściągnięcie, dyskomfort lub wzmożony łojotok. Do kogo skierowane są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals?

  • osoby z cerą odwodnioną, wysuszoną, ze sporym zapotrzebowaniem na okluzję (+ łagodny, najlepiej mechaniczny, bezdetergentowy sposób oczyszczania skóry),
  • posiadacze cery nadwrażliwej, 
  • posiadacze skóry typowo suchej, 
  • wymagający usunięcia wodoodpornego makijażu (w zależności od stopnia nawilżenia skóry metoda mechaniczna lub chemiczna lub też mieszana)
  • osoby z uszkodzoną barierą hydrolipidową,
  • nietolerujący detergentów i środków pieniących się w pielęgnacji,
  • stosujący ciężki makijaż wodoodporny lub kremy ochronne, 
  • stosujący kosmetyki wodoodporne i trudno zmywalne do makijażu oczu i ust, 
  • okazjonalnie skóra trądzikowa, mieszana i tłusta, gdy wymaga okluzji, zwłaszcza podczas terapii złuszczających i zimową, suchą porą, 

OSOBY, KTÓRYM NIE POLECAM TEJ METODY OCZYSZCZANIA

Przede wszystkim wszyscy Ci, którzy nie tolerują żadnej lub wyczuwalnej warstwy na skórze, źle tolerują oleje i kremy oraz unikają przeładowanej, bogatej pielęgnacji. Za OCM nie będą przepadać osoby, które wymagają bardzo dokładnego demakijażu, a jednocześnie mają problem z zanieczyszczaniem się naskórka, chociaż możliwe, że ta metoda sprawdzi się stosowana okazjonalnie, co do trybu ciągłego nie mam wątpliwości, że przysporzy więcej szkód niż pożytku. Niewłaściwie stosowane oleje, mogą rozszerzać pory, dawać szarawy, brzydki kolor skóry, powodować nacieki oraz wywoływać typowy trądzik zaskórnikowo-grudkowy i ropowiczy. Co zatem zrobić, aby również cieszyć się działaniem olejków Annabelle?

  • dobrze je domywać w dwuetapowym oczyszczaniu skóry,
  • do olejku dodać emulgatora, aby stworzyć olejek myjący,
  • łączyć z innymi środkami myjącymi, które się spłukują,
  • stosować metody mieszane - ściągać olej mechanicznie, a następnie doczyszczać skórę detergentami, 

ARTYKUŁ JEST SPONSOROWANY PRZEZ PRODUCENTA KOSMETYKÓW ANNABELLE MINERALS. 

Pozdrawiam,
Ewa

06:30

OCM DLA PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY

OCM DLA PROBLEMATYCZNEJ SKÓRY


Na początku miesiąca pojawił się ogólny wpis o OCM (przeczytacie go TUTAJ! ), dlatego też zdecydowałam się, że tym razem poświęcę wpis cerom problematycznym. Pielęgnacja cery problematycznej jest o wiele bardziej skomplikowana i tradycyjna metoda OCM może się nie sprawdzić.

Co rozumiem jako cera problematyczna?
Jest to cera, która jest dość kapryśna. Pojawiają się na niej często niedoskonałości, jest wrażliwa i każda zmiana pielęgnacji (a nawet jednego produktu) niesie ryzyko podrażnienia. Cerą problematyczną jest : cera naczyniowa, trądzikowa, wrażliwa i odwodniona.

OCM, a niedoskonałości
Niestety tradycyjna metoda OCM może okazać się zbyt inwazyjna, dlatego też musimy ją zmodyfikować na swój sposób. Przykładowo cery naczyniowe nie zniosą użycia ciepła i wahań temperatury, wrażliwcy - tarcia ściereczką, trądzikowcy - tarcia, ciepła  i masażu skóry (stany zapalne będą nabrzmiałe i treść ropna może ulec uwolnieniu).

Zasady dla cer problematycznych
Cera trądzikowa

Osoby z aktywnym trądzikiem (bądź tendencją do zaskórników i stanów zapalnych), powinny szczególnie wystrzegać się tradycyjnej metody OCM. Tarcie, ciepło, wahania temperatury, a nawet długi czas wykonywania OCM nie służy takiej skórze. Cera jest rozpulchniona, stany zapalne stają się nabrzmiałe, (możliwe jest nawet uwolnienie treści ropnej), a wszystko to przyczynia się do pogorszenia stanu cery. Co robić?
Po pierwsze rezygnujemy ze ściereczek, gąbeczek i innych akcesoriów, mechaniczne tarcie służy roznoszeniu bakterii. Mycie powinno być bardzo delikatnie, nieinwazyjne, bez żadnego tarcia.
Po drugie ciepło - tutaj nie jest do końca jasne, czy rezygnować , czy nie. Mojej skórze użycie ciepła bardzo szkodziło - stany zapalne były nabrzmiałe, bywało, że wypryski pod wpływem ciepła uwalniały treść ropną. Myjemy twarz w wodzie letniej, jest to opcja najbezpieczniejsza :)
Po trzecie - czas wykonywania OCM. Cera trądzikowa nie lubi 'macania', dotykania, głaskania. Skracamy optymalnie czas OCM, by nie drażnić skóry.
I po czwarte - odpowiedni olej. O ile cery suche mają tutaj pełną dowolność, to my, trądzikowcy, musimy mieć na uwadze to, że nie każdy olej będzie nam służył. Dobór odpowiedniego może zacznie poprawić stan naszej skóry ,o tym jak dobrać olej do cery pisałam TUTAJ!

Reasumując - na cerach trądzikowych (szczególnie z aktywnym trądzikiem) najlepiej sprawdzą się albo oleje myjące, albo króciutkie OCM bez tarcia i użycia ciepła. Ze swojego doświadczenia mogę polecić Wam trzy kombinacje:
-zamiast ściereczki, używamy środka myjącego. Może być to mydło, może być to żel, chodzi o to, by olej nie zostawił specyficznego filmu na naszej skórze. Taka metoda daje efekt 'doczyszczenia' i zapobiega powstawaniu zaskórników. Na swoim przykładzie zaobserwowałam, że nie służy mi codzienne stosowanie olei, skóra się buntuje, a film, który postawia olej, zmniejsza działanie środków przeciwtrądzikowych.
-zamiast zwykłego oleju, warto użyć maceratu ziołowego, lub wzbogacamy naszą mieszankę olejkami eterycznymi o działaniu antybakteryjnym. Mimo krótkiego kontaktu ze skórą wyciągi ziołowe/olejki eteryczne mają szansę zadziałać (szanse są większe, jeśli nie używamy detergentów do OCM ).Odpowiedni dobór może znacznie przyspieszyć regenerację skóry, wpłynąć pozytywnie na gojenie i przygasić stany zapalne
-wzbogacamy naszą mieszankę kwasem salicylowym. Jest to moje odkrycie i gorąco Wam ten sposób polecam! Kwasu salicylowego dodaję do oleju myjącego (możecie także do mieszanki olejowej) w stężeniu około 1, max 2%. Kwas świetnie wpływa na gojenie skóry i zapobiega zapchaniu porów. Skóra jest świetnie oczyszczona i wygląda znacznie lepiej. 

Cera naczyniowa

Znam Wasz ból - pielęgnacja cery naczyniowej jest piekielnie trudna. Z wielu środków musiałam zrezygnować, ponieważ tylko pogarszały stan mojej cery. Do pewnego momentu wydawało mi się, że OCM nie jest dla takiej cery, ale myliłam się. Należy zapamiętać, że cera ta (podobnie jak trądzikowa) nie lubi tarcia i ciepła. Jak z czasem wykonywania OCM? Trudno powiedzieć - innym długi masaż olejem będzie służył, innym nie. Generalnie długi masaż rozgrzewa skórę i cery naczyniowe powinny się tego wystrzegać.

Najważniejszą kwestią jest wykluczenie ciepła i mechanicznego tarcia. Cera naczyniowa jest bardzo kapryśna, trzeba być bardzo delikatnym. Mi najlepiej służyły oleje myjące, ponieważ to chyba najdelikatniejsza forma OCM jaką znam.

-zamiast wody warto używać naparu z ziół o działaniu łagodzącym, mających pozytywny wpływ na naczynka.
-mieszankę olejową warto wzbogacić 1-3% olejową formą witaminy C. Ostatnio pisałam o cudownych właściwościach witaminy C, ma ona bardzo pozytywny wpływ na naczynka (choć należy podejść do niej z rezerwą) i może znacznie poprawić stan naszej skóry, zwłaszcza jeśli wykonujemy długi masaż skóry (ułatwiamy penetrację witaminy w głąb skóry)
-dodatek glinki czerwonej do mieszanki olejowej. Glinka czerwona bardzo pozytywnie wpływa na stan naczyń krwionośnych, jeśli dodamy jej do oleju nie musimy obawiać się przesuszenia.
! Należy zwrócić uwagę na oleje. Niektóre z nich (np. sezamowy) mają właściwości rozgrzewające, takim olejom mówimy nie, ponieważ mogą przyczynić się do nadmiernego rozszerzania naczyń krwionośnych.

Cera wrażliwa i odwodniona

Osoby z  cerą wrażliwą, odwodnioną, alergiczną powinny postawić przede wszystkim na prostotę. Nie warto kombinować i postawić na proste rozwiązania. Również rezygnujemy z  tarcia i użycia ciepła.

- zamiast oleju rycynowego, warto użyć oleju jojoba. Olej jojoba wykazuje identyczne właściwości jak rycyna, z tym, że nie wysusza i nie zrobi krzywdy cerze nawet najbardziej wrażliwej. 
- zamiast środka myjącego/ściereczki, warto przemywać twarz pianką z pantenolem. Pantenol łagodzi podrażnienia i delikatnie nawilża cerę
-do mieszanki olejowej możemy dodać 5-10% oleju przeznaczonego do cery suchej (np. avocado, makadamia, z kiełków pszenicy), pozwoli to odbudować naturalną barierę ochronną i zminimalizuje ryzyko powstania zaskórników i stanów zapalnych 


Stosujecie OCM? Macie swoją sprawdzoną metodę ?:)

Pozdrawiam Was cieplutko ;) 

06:00

OCM PODSTAWY

OCM PODSTAWY
Zgodnie z obietnicą, przychodzę do Was z wpisem dotyczącym metody OCM. Nawet nie wiecie jak ubolewam nad tym, że oczyszczanie olejami nie jest tak samo popularne, jak np. oczyszczanie skóry mydłem. OCM ma swoje plusy i minusy, dlatego też, metoda ta doczekała się wielu modyfikacji i alternatyw. Postaram się ująć wszystko w jednym wpisie, w razie jakichkolwiek wątpliwości, niedociągnięć - pytajcie :)


Na samym początku rozgryźmy skrót OCM. OCM (Oil Cleasing Method) to metoda oczyszczania olejem. Niestety u nas nie jest to zbyt popularna metoda, natomiast w Azji prawie każdy pierwszy produkt, którego Azjatki używają do oczyszczania skóry, oparty jest na oleju. I to świetne posunięcie! Nic tak dobrze nie zmyje sebum, zanieczyszczeń czy brudu, jak olej.

Wiele osób, słysząc 'OCM', ma na myśli jedynie sam rytuał, który trwa dość długo. Oczywiście, macie po części rację, ale OCM to także modyfikacje i alternatywy, czyli najprościej rzecz ujmując - mycie olejem, natomiast 'jak' to będziemy robić zależy tylko od nas :)

Dla kogo jest OCM?
Dla każdego, nawet dla takiej marudy jak ja :) Oleje nie naruszają naturalnej bariery ochronnej skóry (ba! nawet ją wzmacniają). Natomiast przy stosowaniu mydeł, środków z silnymi detergentami myjącymi, czy z zawyżonym, zasadowym pH - bariera ta i środowisko kwasowo-zasadowe skóry zostaje naruszone. Oleje dzięki swojej budowie świetnie zmywają brud, sebum - łączą się one z zanieczyszczeniami na naszej skórze i jak żaden inny środek, usuwają go. Łączą one w sobie dwie, najważniejsze cechy - dogłębnie oczyszczają, ale przy tym działają bardzo delikatnie i nie robią krzywdy naszej skórze. Dzięki temu nadają się dla każdego typu cery - od normalnej, aż po problematyczną, wrażliwą i trądzikową.

Rytuał OCM - co potrzebujemy, jak taki zabieg wykonać i jak często go stosować.
Aby wykonać tradycyjne OCM beż żadnych modyfikacji, potrzebujemy trzech rzeczy - mieszanki olejowej, ściereczki muślinowej/ z mikrofibry i miseczki z  ciepłą, ale nie gorącą wodą. 

Mieszanka olejowa - wersja standardowa i zmodyfikowana
Aby wykonać mieszankę olejową potrzebujemy minimum dwóch olei - oleju bazowego i oleju rycynowego. Olejem bazowym powinien być olej, który jest dopasowany do naszej skóry (pisałam o tym TUTAJ! ). Oczywiście olejem bazowym może być gotowy produkt, np. oliwka dla dzieci, mieszanki olejowe np. Alterra. Decydując się na gotowy produkt, musimy zwrócić uwagę na to, by nie zawierał m.in parafiny. Ze swojej strony polecam Wam szczególnie ogólnodostępne i stosunkowo tanie oleje spożywcze, np. oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, olej lniany, czy olej z pestek winogron. Oleje sprawdzą się przy każdym typie cery i nie nadszarpną zbytnio naszego budżetu :)
Drugim, potrzebnym nam olejem, jest olej rycynowy. Olej ten, dzięki swojej unikalnej budowie pochłania nadmiar sebum, reguluje ich wydzielanie i dogłębnie oczyszcza, ale niestety stosowany bez oleju bazowego jest zbyt gęsty, wysusza i ściąga skórę. Im wyższe stężenie rycyny w naszej mieszance, tym bardziej będzie oczyszczać pory i potencjalnie wysuszać. Teoretycznie mamy trzy podziały:
..ale już mnie znacie i wiecie, że nie lubię trzymać się sztywno regułek.Uważam, że musimy dojść do tego sami metodą prób i błędów. U innych będzie to 5% rycyny, u innych 40%, najlepiej zaczynajmy od 5% stężeń, sukcesywnie je zwiększając. 

! Olejem bazowym może być także macerat (olej ziołowy), dzięki temu działanie oleju będzie wzmocnione - nawilżenie (nagietek, rumianek, lipa, żywokost), czy oczyszczenie (szałwia, rozmaryn, lawenda, brzoza, tymianek, melisa)

Metoda zmodyfikowana - a może by tak bez rycyny?:)
Przyznam , że nie ciepię rycyny, nawet w 5% stężeniu, podczas kuracji retinoidami, przesuszała mi skórę. Szukając zamiennika, trafiłam na olej jojoba. Jojoba posiada identyczne właściwości jak olej rycynowy, z tą różnicą, że nie wysusza, co więcej - nie potrzebuje nawet oleju bazowego. Jest to mój ulubiony olej i pozostanę mu wierna.

Tuning tradycyjnej mieszanki olejowej do OCM
Jest to moje odkrycie - do mojej mieszanki olejowej dodaję olejków eterycznych - oczywiście nie chodzi tu o dodanie kompozycji zapachowej, ale o wzmocnienie działania olei. Bardzo ważne jest, aby olejki były naturalnego pochodzenia (a nie syntetyczne). Dzięki swoim właściwościom mogą ujędrnić, nawilżyć i dogłębnie oczyścić pory.

Akcesoria do OCM



Rytuał OCM krok po kroku

Krok pierwszy 
Na samym początku możemy delikatnie zwilżyć skórę ciepłą wodą, ale nie musimy (nałożymy olej na brudną twarz)
 
Krok drugi
Rozcieramy olej w dłoniach i delikatnie wklepujemy, rozmywamy go na skórze. 
 
Krok trzeci
Wykonujemy dokładny masaż skóry olejem, by usunąć wszystkie zanieczyszczenia.

Krok czwarty
Moczymy ściereczkę w ciepłej wodzie, delikatnie ją odsączamy i kładziemy na twarz. Przytrzymujemy ja na skórze i następnie zdejmujemy. Czynność tą powtarzamy 2-3 razy, możemy dołożyć za każdym razem oleju.

Krok piąty
Opłukujemy twarz w chłodnej wodzie, by domknąć pory. 

Krok szósty
Możemy przetrzeć twarz tonikiem, hydrolatem, wodą termalną. Oczywiście krok ten możemy pominąć.


Krok siódmy
Wycieramy twarz papierowym ręcznikiem.

I teraz mogę tłumaczyć, dlaczego jestem przeciwniczką OCM :) Mam cerę z tendencją do rumienia, a takie wahania temperatury na pewno nie pomogą mi w jego opanowaniu i tylko przyczynią się do teleangiektazji (rozszerzonych naczyń krwionośnych). Dwa, strumień chłodnej wody nie domknie całkowicie porów, efekt jest krótkotrwały (podobnie jest przy glinkach). Na szczęście metoda OCM jest bardzo elastyczna i mamy mnóstwo modyfikacji i alternatyw. Kilka(naście) z nich, to mój wymysł, aczkolwiek sprawdzony :)

Modyfikacje OCM
OCM bez użycia ciepła
Czyli coś dla naczynkowców :) Postępujemy identycznie jak w powyższym schemacie, ale stosujemy wyłącznie wodę letnią. Omijamy także chlustanie skóry chłodną wodą.

OCM+ peeling
Jest to wersja dla osób, które oczekują dogłębnego oczyszczenia. Stosujemy tradycyjną metodę OCM, ale podczas drugiego nakładania oleju, wykonujemy peeling - sprawdzą się tutaj naturalne drobinki, np.zmielone płatki owsiane, nasiona i pestki roślin, zmielone łupiny, kryształki korundu, skała wulkaniczna itp. :)

OCM + środek myjący (żel/mydło)
Sprawdzi się to u osób, które lubią 'efekt doczyszczenia'. Przy ostatnim nakładaniu oleju - pomijamy ten krok i myjemy twarz żelem/mydłem/czy innym syndetem. Możemy także zamiast szmatki, zmywać olej mydłem Aleppo.

OCM wersja z miodem
Olej mieszamy z miodem i myjemy taką mieszanką twarz lub używamy miodu do ostatniego mycia. Cera będzie bardzo dobrze nawilżona, sposób ten sprawdzi się szczególnie u osób z suchą skórą.

OCM wersja ze spiruliną
Mieszankę olejową mieszamy ze spiruliną. Sposób ten sprawdzi się na każdym typie cery - cera będzie odżywiona, gładka, miękka i dogłębnie nawilżona. Ponadto spirulina działa przeciwzapalnie, rozjaśnia przebarwienia, goi stany zapalne i zapobiega zmianom trądzikowym.


OCM z glinką/glinkami
Do naszej mieszanki dodajemy glinki, dzięki temu mieszanka będzie działać bardziej oczyszczająco, przeciwzapalnie i gojąco. Czerwona (cera naczyniowa), biała (cera wrażliwa, lub w  celu złagodzenia działania innej glinki), marokańska, zielona i żółta( cera tłusta, mieszana)

OCM z naparem z ziół zamiast wody
Zamiast wody, możemy myć twarz w naparze z ziół. Mieszanka nawilżająca (lipa, nagietek, rumianek, bławatek, żywokost, prawoślaz, lukrecja gładka), mieszanka oczyszczająca (lawenda, szałwia, rozmaryn, tymianek, brzoza, melisa, mięta, oczar wirginijski i nagietek)

OCM + szczotka do oczyszczania twarzy (ewentualnie rękawica peelingująca) zamiast ściereczki 
Dzięki użyciu szczotki/rękawicy peelingującej efekt oczyszczenia zostanie pogłębiony. Metody tej nie powinny stosować osoby z  trądzikiem, naczynkami i cerą wrażliwą. 

Alternatywy OCM
Oleje myjące
Jestem w nich zakochana. Oleje myjące, to połączenie oleju z emulgatorami - mój najulubieńszy z Biochemii Urody posiada tylko trzy składniki - olej, emulgator i konserwant (witaminę E). Wystarczy, że umyjemy twarz samym olejem, następnie przy spłukiwaniu wodą - olej pięknie emulguje się i tworzy delikatną emulsję. 

Olej + żel (proporcja 1:1)
Aby złagodzić działanie żelu, możemy do niego dodać oleju. Taka mieszanina nie zostawi tłustej warstwy na skórze. 


Mycie twarzy samym olejem
Metoda ta sprawdzi się na cerach suchych, pozostawia ona film na skórze. Nie sprawdzi się raczej na cerach tłustych/mieszanych z  tendencją do zaskórników.

Olejowa pasta do mycia
Na polskim rynku nie widziałam jeszcze takich produktów, ale na zagranicznych (zwłaszcza azjatyckich) już tak. To nic innego jak olej w formie wosku/pasty/musu - częstym składnikiem takiej pasty jest masło shea, olej kokosowy czy inne masła. Takie pasty do mycia twarzy sprawdzą się szczególnie na cerach suchych potrzebujących nawilżenia i natłuszczenia.

Emulsja z wysoką zawartością olei
To mieszanina olei, wody, witamin i innych substancji. Gotowe emulsje możemy już kupić, np. emulsja dla matek Babydream. 
 

OCM nie tylko na twarz :) 
Oleje nie tylko sprawdzą się na skórze twarzy, ale także i na ciele. Sama nie wiem czemu nie używałam ich w pielęgnacji całego ciała, ale już się nawróciłam :) Nie wyobrażam sobie teraz mycia bez oleju myjącego!

Dostępne produkty


Używacie olei? Stosujecie OCM? Zamierzacie?:)

Pozdrawiam!