14:28

OCZYSZCZANIE TWARZY OLEJAMI | TRADYCYJNE OCM Z WYKORZYSTANIEM OLEJKÓW ANNABELLE MINERALS

Tradycyjna metoda OCM budzi wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Są osoby, które uwielbiają olejowy, niespłukiwany sposób oczyszczania skóry, są i stanowczy przeciwnicy, szczerze nienawidzący popularnej metody przez pogrom, jaki spowodowała na ich biednych cerach.

Ze względu na wciąż rosnące zainteresowanie wśród czytelników i wewnętrzną potrzebę podzielenia się zdobytą wiedzą, postanowiłam opracować kompendium, jakiego do tej pory brakowało w sieci na temat tytułowej metody OCM - w czym tkwi istota zabiegu, jak powinien on przebiegać, czego należy używać oraz oczywiście dla kogo ta metoda jest odpowiednia, a kto powinien sobie odpuścić jej stosowanie. 

METODA OCM  - W CZYM TKWI JEJ FENOMEN ORAZ DLACZEGO NIE SPRAWDZIŁA SIĘ U TAK DUŻEJ GRUPY OSÓB?

Podkład kremowy, kremy z filtrami przeciwsłonecznymi, nadmiar sebum, kremy nawilżające, korektor pod oczy, czy tusz do rzęs - wszystko to jest mieszaniną ciężko zmywalnych tłuszczów, gdy dla większości osób, są to codzienne, typowe i normalne zanieczyszczenia, które ze względu na swoją specyfikę wymagają, niestety, bardzo dokładnie przeprowadzonego demakijażu. Tak dużą ilość tłuszczów, są w stanie usunąć preparaty bogate w emulgatory oraz mocne detergenty, co skutkuje, nawet po jednorazowym zastosowaniu, silnym ściągnięciem, narastającym odwodnieniem oraz w dłuższej perspektywie rozregulowaniem naskórka, zaś za delikatne środki, które skóry nie domywają, mają równie negatywny wpływ na kondycję naskórka. Naskórek również się odwadnia w głębszych warstwach oraz jednocześnie silnie zanieczyszcza.

Są jednak środki, które w łagodniejszy sposób łączą się z zabrudzeniami i pozwalają je "rozpuścić". Logiczne jest, że nic lepiej nie rozpuści tłuszczu, jak on sam, dlatego też olejowe oczyszczanie skóry o wiele lepiej, skuteczniej i łagodniej od produktów bazujących na wodzie i silnych substancjach pieniących się, usuwa zabrudzenia z reguły ciężkie, wodoodporne zabrudzenia. Tłuszcz ze względu na swoją budowę chemiczną, nie podrażnia i nie narusza bariery hydrolipidowej, a także zapobiega odwodnieniu poprzez intensywne powlekanie naskórka podczas czynności demakijażu, która sama w sobie zawsze naraża skórę na odwodnienie.

Co jednak sprawia, że mimo wielu zalet OCM, tak wiele osób narzeka na pogorszenie stanu skóry lub nie jest zadowolonych z wybranej metody i obserwuje wręcz ściągnięcie i postępujące wysuszenie skóry? Szkopuł tkwi w tym, czy wybrany produkt olejowy się spłukuje, jak się spłukuje oraz jakie uczucie pozostawia tuż po demakijażu. Oleje przeznaczone do tradycyjnej metody OCM nie zawierają żadnych detergentów i związków emulgujących, dlatego też wymagają innego, specyficznego schematu działania. Powlekają skórę odczuwalnie, nie spłukują się, dlatego mogą obciążać skórę i nadmiernie ją powlekać, co nie jest korzystne dla typów skóry, które nie wymagają takiej ilości natłuszczenia.

Bardzo często początkowy zachwyt olejami przeinacza się w toczący się dramat. Zapewne wiele osób zastanawia się dlaczego tak się dzieje. Otóż każdy typ cery wymaga nawilżenia i natłuszczenia (co fizjologicznie zapewnia sebum), możliwe, że przed włączeniem metody OCM, pewne osoby stosowały niezwykle agresywne, za lekkie, wysuszające metody myjące lub mają sporą tendencję do wysuszania się naskórka pod wpływem wody, a zastosowanie mycia olejem w pewnym stopniu zrównoważyło wywołane przez użytkownika zapotrzebowanie na substancje natłuszczające. Gdy zostało ono wyrównane, a pomimo tego nadal konsekwentnie stosowałeś metodę niedomywającą się, doszło do przeciążenia naskórka - co skutkowało jego pogorszeniem, które zazwyczaj nie pojawia się od razu, ale tydzień-dwa tygodnie po, chyba, że skóra jest sama w sobie dobrze natłuszczona, wówczas wysypy pojawiają się od razu i już po pierwszym zastosowaniu takiej ilości tłuszczów, można obserwować coraz to gorszą kondycję skóry.

NA CZYM POLEGA TRADYCYJNA METODA OCM 

Oczyszczanie czystym olejem polega na łączeniu się tłuszczu wraz z zabrudzeniami typu tłuszczowego (substancje wodoodporne i wodooporne), ale nie na ich usuwaniu z powierzchni naskórka. To jedna z głównych przyczyn niezadowolenia z tradycyjnej metody olejowej. Sam tłuszcz doskonale łączy się z zabrudzeniami tego samego typu, ale nie zawiera niczego dodatkowego, co umożliwiłoby jego spłukanie się. Należy zatem oprócz samego kosmetyku olejowego, rozważyć dodatkowo kolejne metody mycia, które usuną tłuszcz z powierzchni skóry - mechanicznie (na przykład w postaci szmatki, gąbki) lub chemicznie, za pomocą detergentów. Tradycyjne OCM nie uwzględnia zatem tylko stosowanego oleju, ale również i kolejne zabiegi, które dadzą efekt oczyszczający.

JAK NALEŻY PRZEPROWADZIĆ TRADYCYJNE OCM

Należy zdać sobie sprawę, że sam preparat olejowy nie jest jedynym produktem, którego wymagasz do pełnego przeprowadzania zabiegu. Tak naprawdę jest on niezbędny do połączenia się z zabrudzeniami wodoodpornymi oraz wykonania łagodnego masażu. Sam olej nie zapewnia zatem działania oczyszczającego, gdyż bez dodatkowych działań, powleka on jedynie intensywnie skórę wraz z zanieczyszczeniami.

Zabieg OCM składa się:
  • z czystego tłuszczu bez dodatków pieniących się i emulgujących,
  • dodatkowej metody oczyszczającej, która usunie tłuszcz mechanicznie lub chemicznie,
  • jest to zatem metoda dwuetapowa lub jednoetapowa, jeżeli nie stosujesz detergentów,

Masaż skóry i dokładne rozpuszczenie zabrudzeń jest pierwszym etapem olejowego oczyszczania cery. Wylej odpowiednią ilość oleju, aby pokrywał on dokładnie Twoją skórę i umożliwił Ci wykonanie masażu. Zamiast mazania wszystkiego na skórze (a jest to ważne przy niespłukiwanej metodzie olejowej), co ograniczy możliwość zanieczyszczenia skóry produktami wyjątkowo wodoodpornymi, polecam zawsze na samym początku usunąć makijażu oczu i ust (nałożyć na powieki/usta czysty olej, pomasować, przyłożyć płatek kosmetyczny nasączony bardzo ciepłą wodą, przyłożyć na chwilę i zdjąć zanieczyszczenia, ewentualnie czynność należy powtórzyć), a dopiero później przejść do oczyszczania reszty twarzy. Gdy wszystkie zabrudzenia połączą się z olejem, możesz przejść do kolejnego, niezbędnego etapu. 

Zanim przejdę do drugiej fazy OCM, chcę zwrócić uwagę na jedną, bardzo ważną rzecz - temperaturę. Aby usunąć efektywnie tłuszcz ze skóry, zwłaszcza, gdy nie zawiera on substancji dodatkowych, wymagane jest ciepło. Ciepło rozbija tłuszcz, sprawia, że łatwiej usuwa się ze skóry oraz oczywiście lepiej się wchłania. Metoda tradycyjnego oczyszczania olejem, wymaga zatem zastosowania wyższych temperatur, inaczej tłuszcz zostawi tłusty film na skórze oraz nie zapewni efektu oczyszczającego, będzie również wymagał zastosowania mocniejszych technik myjących.

Metoda mechaniczna, jak sama nazwa wskazuje, polega na mechanicznym ściąganiu zabrudzeń. Dzięki zastosowaniu akcesoriów, które posiadają mikrowłókna (ściereczki) lub pory (gąbki), tłuszcz chwyta się wgłębień i powierzchni pochłaniających, a następnie jest usuwany ze skóry. Mechaniczne oczyszczanie nigdy nie zapewni maksymalnego oczyszczenia i 100% usunięcia tłuszczu, ale dzięki odejściu od standardowych środków pieniących się, jest najdelikatniejszą metodą oczyszczania skóry z głębokich zabrudzeń bez dużego ryzyka podrażnień (o ile zastosowane akcesoria nie są ostre i moc nacisku nie jest zbyt duża). Nie każdemu służy całkowite domywanie środków myjących, dlatego też tradycyjne OCM w połączeniu z metodami mechanicznymi, może oczyszczać skórę z wodoodpornych zabrudzeń, ale jednocześnie nie powodować mocnego wysuszenia. Zapewni również niezbędne natłuszczenie, dlatego po takiej metodzie oczyszczania bez problemu można stosować lekkie konsystencje typu serum, esencje. Dzięki metodzie mechanicznej, można bardzo łatwo schwytać pigmenty mineralne - sam tłuszcz ich nie usunie, ponieważ mają inną strukturę, ale już forma akcesoriów - jak najbardziej.

Aby wykonać prawidłowo drugi, mechaniczny etap, nasącz w bardzo ciepłej wodzie swoje akcesorium i zdejmuj nim tłuszczowe zabrudzenia z powierzchni skóry. Możesz jednocześnie również wykonać relaksujący i oczyszczający masaż. 

Metoda chemiczna wymaga już zastosowania chemicznych metod myjących. Ze względu na specyfikę tłuszczów, środki muszą mocno odtłuszczać naskórek, więc są typowo agresywnymi, wysuszającymi środkami. Co więcej, zastosowanie metod chemicznych, nawet o mocnej sile myjącej, nie zawsze zapewnia efekt oczyszczenia, jeżeli pierwsza faza nie ulega samoistnemu spłukiwaniu. 

Można tutaj osiągnąć dwa, zupełnie różne efekty. Jeżeli po tradycyjnym OCM użyjesz kosmetyków, które zawierają niewielką ilość detergentów, ale sporą ilość emulgatorów, jest szansa, że będziesz w stanie uniknąć stosowania mocno pieniących się czyścików. Emulgatory zemulgują tłuszcz i usuną go łagodniej niż mocne detergenty. Jeżeli jednak zastosowane mieszanki emulgatorowe są zbyt silne lub jest ich za dużo w proporcji do tłuszczu, również będą powodować silne ściągniecie i wysuszenie. Za mała ilość tychże substancji nie będzie po prostu domywać skóry. 

Jeżeli jednak zdecydujesz się na środki mocno pieniące się lub zasadowe środki myjące (mydła) w dość mocny, ale mało efektywny sposób odtłuścisz skórę. Z jednej strony warstwa tłuszczu ochroni skórę przed mocnym wysuszeniem, ale większość detergentów przechodzi przez barierę hydrolipidową i tym samym tłuszcze, powodując jej uszkodzenia.

Należy pamiętać, że metoda OCM sprawdza się wówczas, gdy jest adekwatna do bieżących potrzeb skóry oraz znajdującej się na jej powierzchni ilości tłuszczu. Należy zdać sobie sprawę, że znajdujące się zabrudzenia działają amortyzująco, a OCM usuwa głównie zabrudzenia tego samego lub częściowo podobnego typu. Duże znaczenie ma szczególnie drugi etap, którym modyfikujemy to, ile tego tłuszczu ma na skórze pozostać. I najważniejsze - OCM to nie tylko sposób oczyszczania cery z ciężkich, wodoodpornych zabrudzeń, to również doskonale rozwiązanie dla typów skóry, które wymagają bardzo łagodnego traktowania i nie tolerują mocnych detergentów, a jest to problem, który dotyczy coraz szerszej grupy osób. 

OLEJKI WIELOFUNKCYJNE ANNABELLE MINERALS

Nowością na rynku są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals, które doskonale sprawdzają się właśnie w tytułowej metodzie olejowej. Nie zawierają one bowiem żadnych, dodatkowych substancji, a są jedynie mieszanką naturalnych olejów, olejków eterycznych i witamin. Świetnie sprawdzą się nie tylko w tradycyjnym OCM, ale będą równie doskonałym dodatkiem do:

  • za mocno domywających się środków myjących, począwszy od olejków myjących, skończywszy na żelach, piankach, kremach, które powodują ściągnięcie i dyskomfort,
  • za słabo powlekających kosmetyków pielęgnacyjnych - serum, esencji, kremów, 
  • masek oczyszczających, które powodują ściągnięcie skóry,
  • masek nawilżających, które na szybko wysychają i ściągają skórę
  • makijażu kremowego i mineralnego, który za szybko wysycha, powodując niekomfortowe uczucie ściągnięcia, wysuszenia,
  • serum olejowych, gdy kosmetyki pielęgnacyjne okazują się za delikatne i skóra wymaga okluzji,

W ofercie Annabelle Minerals znajdują się trzy rodzaje olejków: wersja PURE, ESSENTIAL oraz CALM. Wspólnym mianownikiem jest ich olejowa baza pozbawiona jakichkolwiek substancji spłukujących się i emulgujących, mimo zaleceń producenta, polecam kierować się przede wszystkim indywidualnymi potrzebami i preferencjami zapachowymi, bowiem olejki Annabelle zawierają sporą ilość olejków eterycznych, kompozycja zapachowa jest bardzo dobrze wyczuwalna oraz posiada tendencję do pozostawania na skórze przez jakiś czas, dlatego radzę zapoznać się z nutami zapachowymi oferowanych olejków tuż przed zakupem.

Olejki mają bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest ona za rzadka, dlatego bardzo łatwo rozprowadza się w dłoniach i sunie po twarzy, nie wchłania się całkowicie, a pozwala na wykonanie masażu. Olejek świetnie łapie zabrudzenia i jest wyjątkowo podatny na dotyk. Nie jest lepki. Podoba mi się to, że nie przelewa się między palcami i nie jest za gęsty, dzięki temu jest wyjątkowo wydajny i wystarczy już niewielka ilość, aby wykonać pełny, olejowy demakijaż. Ogólnie walory użytkowe bardzo na plus.

Cena 49.90 zł/50 ml. Oleje nie są tanie, zwłaszcza, gdy są dobrej jakości, dlatego też cena wielofunkcyjnych olejków jest adekwatna do oferowanej pojemności, nie są to proste kompozycje, w których zastosowano maksymalnie trzy, różne składniki - producent zastosował mieszanki olejowe i naturalne, bogate olejki eteryczne.

Opakowanie jest poręczne, minimalistyczne, bardzo proste, zgrabne i estetyczne, nic się nie zacina, działa sprawnie. Obawiam się nieco szkła w łazience, ale jest to najlepszy i najbardziej ekonomiczny sposób przechowywania olejów (oleje mogą pochłaniać zanieczyszczenia znajdują się między innymi w plastiku). Do działania również nie mogę się przyczepić - oleje jak oleje, u jednych się sprawdzają, u drugich nie, albo wymagają innego sposobu użytkowania. Bez najmniejszych wątpliwości, Annabelle Minerals stworzyło bardzo dobre i przyjazne cenowo mieszanki olejowe, które można wykorzystać w formie niezmienionej lub zmodyfikowanej, jeżeli nie sprawdza się tradycyjne OCM.

PURE. Przeznaczony jest do pielęgnacji cery tłustej, zanieczyszczonej, mieszanej, trądzikowej. Posiada mocny, tymolowy, ziołowy zapach, który może kojarzyć się większości z syropami na kaszel. Radzę uważać na okolice oczu, ponieważ może je podrażniać. Olejek ma genialną konsystencję - świetnie się rozprowadza w dłoniach oraz chwyta wszystkie zabrudzenia. Muszę przyznać, że to moja ulubiona wersja olejku wielofunkcyjnego - zastosowane w nim tłuszcze, w tym głównie olej kokosowy, doskonale sprawdza się w olejowym oczyszczaniu, ponieważ doskonale łączy się z zabrudzeniami i pod wpływem ciepła - bardzo łatwo usuwa się ze skóry. Olejek łagodzi zmiany zapalne, bardzo dobrze sprawdza się stosowany punktowo na zmiany zapalne.

INCI: Argania spinosa kernel Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ricinus communis (Castor) Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Thymus Vulgaris Oil, Gaulteria Gaultheria procumbens,Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej kokosowy, olej rycynowy, olej abisyński, olej z nasion czarnej porzeczki, olejek tymiankowy, olejek golteriowy, witamina E, olej z nasion słonecznika

ESSENTIAL. Pachnie świeżo rozkrojoną pomarańczą, ze względu na obecność olejków cytrusowych, raczej unikałabym jego stosowania w porannej pielęgnacji. Nieco gorzej łączy się z zabrudzeniami, ale za to świetnie koi i uspokaja skórę, a także łagodnie ją powleka. Bardzo dobry produkt do stosowania jako oddzielne serum olejowe, ładnie zmiękcza i odżywia skórę. Konsystencja niezwykle miła i przyjemna w dotyku, polecam ją aplikować na zwilżoną, ciepłą skórę. Olejek Essential sprawdzi się szczególnie w pielęgnacji cery dojrzałej, suchej, wrażliwej. To również doskonały dodatek do podkładu kremowego lub kremu pielęgnacyjnego, który dostatecznie nie natłuszcza skóry.

INCI: Argania Spinosa Kernel Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil Jojoba, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Citrus Sinensis Peel Oil, Expressed, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

Lista składników: Olej arganowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej makadamia, olej abisyński, olej z pestek malin, olejek ze skórki cytryny, witamina E, olej z nasion słonecznika.

CALM. Wersja skierowana do pielęgnacji cery wrażliwej, mieszanej, suchej. Zapach olejku jest również cytrusowy, ale nieco stłumiony przez łagodną nutę kwiatową. Bardzo łagodny, odprężający i przyjemny, przypadnie do gustu osobom, które obawiają się mocnych zapachów w kosmetykach pielęgnacyjnych. Wersja Calm świetnie sprawdza się w tradycyjnej metodzie OCM, ale przyznam, że chętniej sięgam po wersję Pure, która bardziej trafia w aktualne potrzeby mojej skóry.

INCI: Vitis Vinifera Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil Ricinus communis (Castor) Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus medica limonum (Lemon) Peel Oil

Lista składników: Olej z pestek winogron, olej kokosowy, olej rycynowy, olej z nasion konopi siewnych, olej z awokado, witamina E, olejek geraniowy, olejek ze skórki cytryny.

JAKICH EFEKTÓW MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ?

Nierozcieńczone tłuszcze doskonale łączą się z zabrudzeniami. Mogą zapewnić doskonałe i niezwykle skuteczne scalenie konsystencji wodoodpornych. Choć tak naprawdę efekty końcowe są uzależnione od drugiej fazy myjącej, która odpowiada za usunięcie oleju z powierzchni skóry, a więc wpływa bezpośrednio za stopień oczyszczenia oraz nawilżenia, to jednak tradycyjne OCM nie tylko doskonale zbiera tłuszcz, ale i zabezpiecza skórę przed działaniem mocniejszych metod myjących.

Jeżeli dopasujesz drugi, niezbędny etap, dzięki OCM, Twoja skóra może stać się doskonale oczyszczona, dotleniona, odżywiona i zmiękczona, będziesz w stanie również stosować łagodniejsze metody myjące. OCM to metoda, która nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej i pod pewnymi względami, jest fizjologicznie zgodna z ludzką skórą. Jest w niej bardzo dużo logiki, dzięki temu w wyjątkowo łagodny i bardzo szybki sposób, możesz pozbyć się nawet trudno usuwalnych zanieczyszczeń, które nie są rozpuszczalne w wodzie. 

KTO BĘDZIE ZADOWOLONY Z NIESPŁUKIWANYCH OLEJKÓW W OCZYSZCZANIU?

Tradycyjne OCM przede wszystkim doskonale sprawdzi się u osób, które wymagają codziennego natłuszczania i nie przepadają za środkami, które całkowicie się spłukują, bowiem powodują ściągnięcie, dyskomfort lub wzmożony łojotok. Do kogo skierowane są olejki wielofunkcyjne Annabelle Minerals?

  • osoby z cerą odwodnioną, wysuszoną, ze sporym zapotrzebowaniem na okluzję (+ łagodny, najlepiej mechaniczny, bezdetergentowy sposób oczyszczania skóry),
  • posiadacze cery nadwrażliwej, 
  • posiadacze skóry typowo suchej, 
  • wymagający usunięcia wodoodpornego makijażu (w zależności od stopnia nawilżenia skóry metoda mechaniczna lub chemiczna lub też mieszana)
  • osoby z uszkodzoną barierą hydrolipidową,
  • nietolerujący detergentów i środków pieniących się w pielęgnacji,
  • stosujący ciężki makijaż wodoodporny lub kremy ochronne, 
  • stosujący kosmetyki wodoodporne i trudno zmywalne do makijażu oczu i ust, 
  • okazjonalnie skóra trądzikowa, mieszana i tłusta, gdy wymaga okluzji, zwłaszcza podczas terapii złuszczających i zimową, suchą porą, 

OSOBY, KTÓRYM NIE POLECAM TEJ METODY OCZYSZCZANIA

Przede wszystkim wszyscy Ci, którzy nie tolerują żadnej lub wyczuwalnej warstwy na skórze, źle tolerują oleje i kremy oraz unikają przeładowanej, bogatej pielęgnacji. Za OCM nie będą przepadać osoby, które wymagają bardzo dokładnego demakijażu, a jednocześnie mają problem z zanieczyszczaniem się naskórka, chociaż możliwe, że ta metoda sprawdzi się stosowana okazjonalnie, co do trybu ciągłego nie mam wątpliwości, że przysporzy więcej szkód niż pożytku. Niewłaściwie stosowane oleje, mogą rozszerzać pory, dawać szarawy, brzydki kolor skóry, powodować nacieki oraz wywoływać typowy trądzik zaskórnikowo-grudkowy i ropowiczy. Co zatem zrobić, aby również cieszyć się działaniem olejków Annabelle?

  • dobrze je domywać w dwuetapowym oczyszczaniu skóry,
  • do olejku dodać emulgatora, aby stworzyć olejek myjący,
  • łączyć z innymi środkami myjącymi, które się spłukują,
  • stosować metody mieszane - ściągać olej mechanicznie, a następnie doczyszczać skórę detergentami, 

ARTYKUŁ JEST SPONSOROWANY PRZEZ PRODUCENTA KOSMETYKÓW ANNABELLE MINERALS. 

Pozdrawiam,
Ewa

49 komentarzy:

  1. Metoda OCM fascynuje mnie już od dawna, ale chyba nie będę w stanie się przekonać do jej stosowania:( Zdecydowanie większy odsetek olejków ma wysoki potencjał komedogenny, a przy moich tendencjach do zapychania, skończyłoby się to potężnym armagedonem:( Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z dobrodziejstw takiego sposobu, moja siostra, która wykonuje demakijaż olejem kokosowym zauważyła dużą poprawę w jakości cery:) Niestety przy moim trądziku i ultrawrażliwych naczynkach, codzienne traktowanie twarzy gorąca wodą pewnie źle by się skończyło:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,

    Czy przy skórze skłonnej do przebarwień z nadmiernym rogowaceniem odpowiednią będzie pielęgnacja na bazie toników z kwasami (glukonolakton 15%), czymś nawadniającym (czarna esencja z Bentona + liposomy z naturalissy+ czarny krem Benton) oraz wieczorem skinoren? Raz na tydzień peeling mocznikowy i jakas maseczka zmiękczająca? Czy powinnam dodać coś typowo okluzyjnego?

    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy z czego wynika to rogowacenie i jak nawodniona jest Twoja cera. Jeżeli regularne stosowanie glukonolkaotnu będzie powodowało odwodnienie skóry i jej drażnienie, niestety preparat będzie nasilał hiperkeratynizację.

      Nie należy unikać okluzji, zwłaszcza, gdy jest coraz chłodniej. Przy rogowaceniu najlepiej sprawdzają się parafiny, są kremy, które mają mimo zawartości parafiny, lekką formułę, np. Embroylisse.

      Usuń
    2. Rogowacenie okołomieszkowe genetyczne. Zawsze to miałam. Embroylisse mam, tylko jak to rozsądnie połączyć? Pomóż :)

      Usuń
    3. Stosować w ramach potrzeby, a nawilżenie równoważyć przede wszystkim w pielęgnacji spłukiwanej - nie wysuszać cery podczas mycia i złuszczania :)

      Usuń
  3. Droga Ewo,

    Za sprawą Twoich rekomendacji od kilku miesięcy (!) czaję się na Alpha H Balancing Cleanser...ciągle jednak walczę ze sobą, bo cena jest dla mnie zaporowa. Próbując więc zastąpić go tańszymi alternatywami.
    Aktualnie wieczorem używam Lipikar Surgras (nieco za mocno wysusza), a rano BeBeauty żel micelarny Hydrate 2 w 1 z Biedronki. Znasz może ten produkt? Masz o nim jakieś zdanie? Jakoś mu nie ufam, dlatego szukam dalej.

    I tak trafiłam na Emulsję micelarną od Cera+ Solutions dla skóry odwodnionej.
    Poniżej podaje skład. Konsystencję ma bardzo płynną, jak rozrzedzone mleczko do demakijażu, zmywa się bardzo łatwo, ale nie jestem w stanie ocenić czy pozostawia jakiś film. Nie czuję się ani dokładnie umyta, ani powleczona ;)

    Cera plus Solutions Emulsja micelarna do skóry odwodnionej:
    Aqua, Caprylic/capric triglycerides, cocamidopropyl betaine, glycerin, cetearyl alcohol, ceteareth-20, stearyl alcohol, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, xantan gum, triethanoalamine.

    Mam skórę mieszaną w kierunku tłustej, zmęczoną i sfatygowaną długoletnim trądzikiem, obecnie w trakcie kuracji Acnelec + Clindacne.
    Potrzebuje delikatnego myjadła na rano, ale jednak skuteczńie oczyszczającego, bo budzę się z wartwą sebum na twarzy, a moja skóra zanieczyszcza się sama z siebie :(

    Byłabym ogromnie wdzięczna za Twoją opinię
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam cały zestaw Alpha H, znajdował tam się między innymi ten produkt do mycia twarzy. Słyszałam o nim wiele dobrego, ale wcale mnie nie zachwycił. Nie odczuwałam jego właściwości ochronnych, ani kojących. Więc radzę Ci kupić mniejszą pojemność. Sylwia

      Usuń
    2. Wykończyłam całą butelkę Alpha-H, ten cleanser jest delikatny, lekki, super sprawdza się rano lub wieczorem gdy nie miałam makijażu ale ma on małe właściwości powlekające (nie zostawia żadnej warstewki) co moze być zarówno plusem jak i minusem w zależności jaką ktoś ma cerę.

      Usuń
    3. Alpha H ma lekką formułę, dlatego będzie wystarczający na typach cery, którego natłuszczenia potrzebują niewiele lub nie potrzebują go w ogóle. Produkt zachowuje się zupełnie inaczej an skórze odwodnionej, a na prawidłowo nawodnionej :)

      Znam ten żel z Biedronki, nie jest zły, ale przez swoją formułę będzie wysuszał skórę. Tanim zamiennikiem Alpha H po części może być emulsja micelarna Bielendy, ale jest bardziej wodnista i będzie posiadać większe skłonności do odwadniania naskórka.

      A może puder myjący? Łagodnie natłuszcza, ale nie powleka nadmiernie skóry i dobrze ją oczyszcza.

      Usuń
  4. Droga Ewo, proszę powiedz mi co myślisz i czy miałaś do czynienia z kremem Make me Bio -Garden Roses? Podrzucam skład: Rosa Damascena (Rose) Flower Water,
    Pelargonium Asperum (Geranium) Flower Water,
    Prunus Amygdalus Dulcis Oil,
    Simmondsia Chinensis Oil,
    Mangifera Indica ( Mango) Seed Butter,
    Macadamia Ternifolia Seed Oil,
    Cetearyl Glucoside,

    Glyceryl Monostearate,
    Glycerin,

    Cetylalcohol,

    Tocopherol,
    Benzylalcohol,

    Potassium Sorbate,
    Dehydroacetic Acid,
    Rosa Damascena (rose) Flower Oil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam wersję Orange Energy i zapchał mnie przeokrutnie, ale potem się zorientowałam że te kremy to czysta okluzja z naturalnych olejów, co mi wybitnie nie służy, podobnie jak "lekkie" kremy Sylveco.

      Usuń
    2. To same oleje, efekt będzie taki jak przy nierozsądnym stosowaniu tłuszczów. Polecam zapoznać się z moim artykułem o aplikacji kosmetyków oraz o nietolerancji olejów, wszystko znajdziesz w wyszukiwarce na blogu :)

      Usuń
  5. Ewuniu, po konsultacjach u Ciebie staram się stosować do wskazówek, moja skóra wygląda coraz lepiej, ale mam dość spory problem z oczyszczaniem... Otóż nieważne jakim kremowym produktem umyję twarz, to nawet bez domycia gąbką czuję ściągnięcie i dopiero nałożenie esencji z kilkoma kroplami kremu przynosi mi ukojenie (nie mogę pozwolić sobie na pozostawienie skóry solo).

    Stosuję Zorac raz na 10 dni, do tego maski kremowe, hydrożele, a glinki i peelingi wykonuję na jogurcie z dodatkiem kapsułek witaminowych, odstawiłam podkłady mineralne, zrezygnowałam z oczyszczania rano, nie odwadniam skóry w innych krokach więc nie mam pojęcia skąd to ściągnięcie. Na Zorac reaguję dobrze, nie odczuwam żadnego swędzenia, podrażnienia, zaczerwienienia po zastosowaniu leku.

    Jakiś czas temu w komentarzach poleciłaś mi inne sposoby oczyszczania które sprawdziły się następująco:

    Emulsja Bielendy bez gąbki - ściągnięcie;
    Emulsja Bielendy z dodatkiem czystego oleju domywany gabką - wysyp zaskórników na czole leczony 2 tygodnie;
    Balsam myjący z Clinique z gąbką i bez - ściągnięcie;
    Olejek z Whamisy z gąbką - ściągnięcie;
    Krem myjący Burts Bees z gąbką - tutaj jest lepiej, krem jest bardziej bogaty co mi chyba służy ale w zależności od dnia także potrafię czuć ściągnięcie nawet bez użycia gąbki

    Ciekawe jest to, że gdy nie domywam kremów myjących po spłukaniu pod światło obserwuję tą pozostawioną oleistą warstewkę a mimo to i tak czuję ściągnięcie! Nie mogę też zbyt często zostawiać tej warstewki bez domywania, bo czuję że moja skóra się pod tym dusi i zapycha, poza tym muszę regularnie wykonywać złuszczanie manualne a bez gąbki czy szmatki staje się to niemożliwe...

    Ostatnią alternatywą jaką polecałaś jest olejek Oskia, jeszcze go nie próbowałam ze względu na cenę, ale czy faktycznie to moja ostatnia możliwość żeby skóra nie była ściągnięta i bym mogła nie stosować kremów? A może zastosować tytułowe olejki od Annabelle, chociaż wiem jak źle może się dla mnie skończyć manewrowanie czystymi olejami... Bardzo proszę Cie o poradę, nie mam pojęcia jak w końcu mam obsługiwać moja skórę :(

    Magda O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam jeszcze dodać, że to ściągnięcie najmocniej odczuwane jest na czole - czyli w miejscu które przetłuszcza mi się najbardziej. Nie mogę tego pojąć, ale mam nadzieję że jakoś mnie nakierujesz na właściwe tory ;)

      Usuń
    2. hej,mogę spytać jak sprawuje się u Ciebie zorac stosowany z taką częstotliwością?I jaki masz typ cery,bo ja się na niego czaję od jakiegoś czasu,ale mam cerę trądzikową ale wrażliwą bardzo i niewiem czy warto z nim próbować,a jednocześnie differin,którego używam od pewnego czasu ,nie działa tak jakbym tego chciała.
      mm

      Usuń
    3. Przepraszam,już doczytałam,że tolerujesz go dobrze.Wcześniej musiałam to chyba przeoczyć;)
      mm

      Usuń
    4. We wpisie zabrakło informacji, że różne typy skóry tolerują inne olejki. To często jest przyczyna wysypu. Druga sprawa, to "wyciąganie" niedoskonałości na wierzch masażem. Masaż sprawia, że część problemów ukrytych głębiej wychodzi na wierzch, przede wszystkim tłuszczowe grudki. Ale pod wpływem kolejnych masaży powoli się to oczyszcza, a nie siedzi w skórze.

      Usuń
    5. Spróbuj emulsji Bielenda + olejek Whamisa bez domywania. Emulsja lepiej się domyje, ale będzie dobrze powlekać skórę podczas samego mycia. Ewentualnie spróbuj też combo emulsja bielenda + trochę glinki białej. Rozumiem, że oczyszczasz w ten sposób skórę wieczorem? A może dobrałaś złe metody myjące?? Jak nie nosisz żadnego makijażu, to będę już pasować inne środki myjące, jak nosisz - też inne, i to jeszcze zależy jeszcze od formuły ;) Skontaktuj się ze mną e-mailowo w tej sprawie :)

      Aaa i nie inwestowałabym w kolejne środki myjące, masz gamę fajnych produktów, tylko trzeba ich trochę inaczej używać.

      No i skóra od razu się nie nawodni, możliwe, że to uczucie ściągnięcia stopniowo będzie zanikać, czasami tak jest :) Napisz koniecznie, postaram się udzielić informacji zwrotnej i ewentualnie umówimy się na szybką rozmowę telefoniczną.

      Usuń
  6. Ewuniu, ja troszkę nie na temat, ale mam straszny problem ze skórą głowy. :( Otóż od jakiegoś czasu zauważyłam, że szybciej mi się przetłuszcza (może głupio brzmi tutaj określenie szybciej, bo już po 3-4 dniach muszę je myć podczas gdy zawsze mogłam spokojnie myć głowę raz na jakieś 5-6 dni i naprawdę mi się nie przetłuszczała) Poza tym ostatnio pojawiają się na niej takie czerwone plamy, które pieką/swędzą, szczególnie w okolicy karku, na linii włosów i w okolicy uszu... Nie wiem skąd ta nagła zmiana. Czy to może być jakieś łojotokowe zapalenie skóry czy raczej musiałabym myć włosy częściej? I czy możesz polecić mi jakiś szampon, który trochę ukoi mi tą skórę (jakby jeszcze zmniejszał przetłuszczanie to byłoby bosko) Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest sezon grzewczy - w jakich warunkach przebywasz, gdzie pracujesz? Nosisz okrycia głowy?

      3-4 dni to normalny okres, ale jak się pojawiają jakieś zmiany patologiczne, no to trzeba się już temu przyjrzeć bliżej. Czy obserwujesz nadmiar białej łuski? Coś oprócz tego swędzenia i zaczerwienienia się pojawiło? Może oczyszczałaś skórę głowy za rzadko i za delikatnie? W sezonie grzewczym skóra może wymagać częstszego mycia i mocniejszych metod złuszczająco-regulujących.

      Usuń
    2. Niestety tam gdzie zwykle przebywam (uczelnia :P) mocno grzeją, ale czapek jeszcze nie noszę. Nie wiem czy to łuska, ale na linii włosów przy czole mam coś takiego, zastanawiałam się czy to coś bardziej łuszczycowego czy właśnie ŁZS. Fakt, że zawsze rozcieńczam zawsze szampon w oddzielnej butelce, także może faktycznie trochę za słabo oczyszczałam głowę. Dużo szamponów niestety mnie uczula i cała głowa mnie pali po myciu...

      Usuń
  7. Ewo, Czy ten mocznik nada się do zrobienia Twojego peelingu mocznikowego?
    http://ecospa.pl/produkt/mocznik-kosmetyczny

    i drugie pyytanie czy mgiełki nawilżającej z Sylveco mogę stosować zamiast toniku?

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nada się :)

      Oczywiście, ale ten produkt zapewnia więcej natłuszczenia niż typowe toniki, to dobrze, jak istnieje zapotrzebowanie na okluzję - niekoniecznie, jak jej nie ma :)

      Usuń
  8. Witaj Ewo, wczoraj na blogu pojawił się tytuł postu o stosowaniu gąbeczek konjac jednak post nie miał treści. W końcu nie został on opublikowany. Tematyka bardzo mnie zainteresowała więc mam pytanie czy taki post się pojawi na blogu?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewo co sądzisz o olejku z Nacomi? https://makeup.pl/product/283451/?gclid=CjwKCAjwmqHPBRBQEiwAOvbR8z3zEqua0Xpcth9UdswVsHtr84DvGAMdtBUp1G7s38R5HP2GhehJ0RoCVysQAvD_BwE
    Będzie dobry dla cery tradzikowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że tak, ale to olej bez emulgatorów, więc trzeba postępować podobnie jak z olejkami Annabelle Minerals. Próbować :) Jak się samodzielnie nie sprawdzą, na końcu wpisu napisałam co zrobić, aby było inaczej, no chyba, że forma olejowa w ogóle nie odpowiada skórze, czasami i tak bywa :)

      Usuń
  10. O, nie miałam pojęcia, że AM ma oleje ;) Ja bardzo lubię oleje i olejki do demakijażu, również te bez emulgatora, choć tradycyjne OCM się u mnie nie sprawdziło. Po prostu rozpuszczam makijaż, a później domywam go płynem micelarnym i myję twarz czymś myjącym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość, bardzo udana. Świetna konsystencja - produkt świetnie się rozprowadza i łatwo chwyta akcesoriów :)

      Usuń
    2. Będę musiała spróbować, jak tylko zużyję mój obecny arsenał :)

      Usuń
  11. Czy ktoś wie o jakimś zamienniku wycofanego żelu Loreal Ideal Soft?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surgras Lipikar albo Syndet Lipikar, ten drugi mocniej się domywa, pierwszy ma więcej fazy tłuszczowej i lepiej zmywa tłuste zabrudzenia :)

      Usuń
  12. Droga Ewo, czytam Twojego bloga już dłuższy czas i mam straszny mętlik w głowie. Mam problem ze zrogowaciałym naskórkiem na twarzy i jeszcze nic na dłuższą metę nie dawało dobrych efektów. Sądziłam, ze muszę skórę delikatnie złuszczać tonikami kwasowymi, jednak przeczytałam u Ciebie, ze w moim przypadku nie jest to dobre rozwiązanie. Co w takim razie poleciłabyś do codziennego stosowania w ramach delikatnego złuszczenia, tak , zeby nie wywołać odwrotnego efektu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbezpieczniejsze są zabiegi mechaniczne typu kawitacja/oksydermabrazja - o peelingu kawitacyjnym poczytasz na moim blogu :)

      Usuń
  13. Dziewczyny,
    Czy pod kwas azealinowy w kremie mogę stosować jakieś lekkie wchłaniające się serum? Czy lepiej na gołą skórę nałożyć kwas i po odczekaniu nałożyć krem? Która opcja byłaby lepsza, żeby nie osłabić działania kwasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpinam się pod pytanie :)

      Tylko moje trochę inne - czy POD kwas glikolowy (12%) z Iwostinu mogę okolo pól godziny / godzinę przed nawilzyć skórę zelem aloesowym?

      Natalia.

      Usuń
    2. Jak chcesz mocno odwodnić skórę, to tak :) Sam lek wysusza skórę, jak zastosujesz coś lekkiego pod taką konsystencję, to tylko wzmocnisz jego działanie wysuszające i drażniące. Lepiej to zrobić przed albo po bardziej kremowych, łagodnych krokach pielęgnacyjnych.

      Działanie leku osłabisz aplikując krem pod kwas, aplikacja po 30 minutach od aplikacji kremu złagodzi jego ewentualne działanie drażniące.

      Usuń
  14. Witaj Ewo :)
    Chciałabym zapytać, co sądzić o emoliencie Shea Light ze sklepu e-naturalne? Moja cera jest bardzo podatna na zanieczyszczanie, dlatego stronię od wszelkich kremów. Pomyślałam, że może to będzie dobra alternatywa. Np. w połączeniu z liposomami. Czy idę dobrym tropem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samodzielnie nie za bardzo, ale sprawdzi się jako dodatek do innych mieszanek olejowych albo właśnie do tych liposomów. Dla tłustej cery bardziej polecam nie estryfikowane formy olejów, ale ich niezmydlone frakcje - np. oliwkowe, czy najpopularniejsze - sojowe. Są o wiele lżejsze od olejów i zawierają niewiele tłuszczu ;)

      Usuń
  15. Ja do demakijażu stosuję olejek myjący, który sama wykonuję, a następnie domywam to delikatnym żelem (często do higieny intymnej). Taka metoda najbardziej mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariposa, a podzielisz się przepisem na taki fajny, sprawdzający się domowy olejek? :)

      Usuń
  16. Droga Ewo i Serdeczne Czytelniczki, za miesiąc kończę kurację Izotekiem (z której jestem bardzo zadowolona) i pojawia się moje pytanie odnośnie maści podtrzymujących- wiem że niektórzy lekarze je zalecają, mój nie ma takiego zwyczaju ale bardzo martwię się że będzie nawrót. Co stosować po odstawieniu leku? Podobno przez 6 tygodni nie można nic z retinoidami nakładać? Będę wdzięczna za wszelkie informacje. Pozdrawiam, Natalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, jeżeli skóa jest w dobrej kondycji po Izoteku, w sensie prawidłowo nawodniona i nieuwrażliwiona, takie środki można stosować od razu po zakończeniu kuracji, ale ze względu na dobre efekty, moim zdaniem, lepiej w tym czasie pójść w medycynę estetyczną i wykonać zabiegi polegające na iniekcji - mezoterapia igłowa, czy dermapen, nie wykonasz tych zabiegów jak skóra zacznie zmieniać się zapalnie.

      Usuń
  17. Ewo pomożesz? Chciałbym kupić podkład Ecolore, w Neauty mam golden fair i jest odrobinę za ciemny a tutaj kupiłam próbki i Golden 2 jest w porządku, ale mam wrażnie że na twarzy jest za jasny, niestety nie wzięłam ciemniejszych próbek, porównywałam go z Neauty i Golden Fair jest od niego ciemniejszy, chciałabym taki kolor pomiędzy tymi dwoma. Więc zastanawiam się nad kupnem Golden 3 ale zastanawiam się czy nie będzie za ciemny?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewo, jak nawadniać skórę podczas kuracji Differinem?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewo, głównie na moim nosie po zmyciu makijażu metodą: olejek myjący a następnie mydło afrykańskie, po 5-10 min pojawiają mi się małe 'kropelki'. Cerę mam w naprawdę dobrej kondycji, odkąd stosuję tą metodę nie mam żadnego zaskórnika ale... Często pojawiają mi się pojedyncze czerwone, bolące niedoskonałości. Może ta metoda oczyszczania jest za mocna...? Mam skórę mieszaną, raz jest tłusta, a raz sucha (po demakijażu suchość jest bardzo odczuwalna, lekko zaczerwieniona buzia) Dodam, że bardzo szybko zapycha mi się cera +nie używam kremów, twarz nawilżam jedynie olejem z pestek malin z kwasem hialuronowym (w celu uniknięcia zapchania)
    Kiedyś poleciłaś mi, żebym do olejku myjącego dodała trochę emulsji z Bielendy i później tylko to spłukać+gąbeczka konjac. Bardzo się boję, że jeśli tego nie zmyje mydłem afr. to moja cera się zapcha. I mam jeszcze pytanie: Jak będę używać tego ol.myjącego z emulsją to moja cera z dnia na dzień nie będzie się zapychać, gromadzić tego oleju, który nie do końca się domył? Może np. co 3 dni używać mydła afrykańskiego...? Mam mętlik w głowie i bardzo Cię Ewo proszę o pomoc :(
    +poleciłabyś mi gdzie mogę kupić dobrą gąbeczkę konjac?

    Serdecznie dziękuję za poświęcony czas, jesteś wielka Ewo! :)
    Pozdrawiam,
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  20. Droga Ewo i dziewczyny, mam do Was pytanie, bo pojawiło mi się na policzku kilka bolących wyprysków (może nie do końca podskórnych gul, ale również nic co zamierza szybko dojrzeć), nie mam niestety nic, czym mogłabym je potraktować, a znalazłam tubkę Davercinu w żelu, która jakimś sposobem nigdy nie była otwierana i oczywiście ma ważną datę. Czy mogę nałożyć na nie cienką warstwę tego leku?
    Dziwnym trafem po zakończeniu kuracji antybiotykowej na zapalenie oskrzeli, cera znalazła się w tragicznym stanie - łojotok i właśnie sporo krost na twarzy :(
    Będę wdzięczna za odpowiedzieć. Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewo co sądzisz o kremie The Ordinary z kwasem azelainowym.
    Skład:
    Aqua (Water), Isodecyl Neopentanoate, Dimethicone, Azelaic Acid, Dimethicone/Bis-Isobutyl PPG-20 Crosspolymer, Dimethyl Isosorbide, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polysilicone-11, Isohexadecane, Tocopherol, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Isoceteth-20, Polysorbate 60, Triethanolamine, Ethoxydiglycol, Phenoxyethanol, Chlorphenesin.

    A także o ich serum z niacynamidem?

    I o serum Mincer:
    Skład : Aqua/Water, Saccharide Isomerate, Glycerin, Propylene Glycol, Aesculus Hippocastanum, Gingko Biloba, Hedera Helix (Ivy), Vaccinum Vitis Idaea, Centella Asiatica Extract, Hydroxypropylguar, Troxerutin, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum.

    Jako uzupełnienie pielęgnacji kobiety po 50 z trądzikiem różowatym, gdzie podstawowym kosmetykiem jest obecnie krem Bioderma ar oraz koncentrat avene na naczynka i maść Solantra. Oczyszczanie Lrp Surgras.
    Czy koncentrat avene miejscowo warto zastąpić isisPharma https://www.doz.pl/apteka/p129365-Isispharma_Ruboril_Expert_Intense_krem_do_skory_naczynkowej_tradzik_rozowaty_15_ml?

    Magdalena M

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny artykuł Ewo ! Czy uważasz,że przy oczyszczaniu twarzy z rogowaceniem okołomieszkowym i z mocnym makijażem sprawdzi się połączenie Banila Co. Cean it Zero + Surgras. Czy lepiej spróbować jako pierwszy etap Banilę zastąpić olejkiem myjącym z Resibo lub Nacomi lub właśnie AM ?

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

Proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

UWAGA! Jeżeli masz pewne wątpliwości, pytania, mój blog jest najlepszym miejscem, aby pozostawić swój komentarz. E-MAILE ORAZ PRYWATNY KONTAKT NA SOCIAL MEDIACH JEST ZAREZERWOWANY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH PŁATNĄ PORADĄ!

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger