15:00

ENZYM Z DYNI


Złuszczanie naskórka nie jest najłatwiejszym krokiem pielęgnacyjnym - powtarzam to wielokrotnie, że prawdziwą sztuką jest zoptymalizowanie pielęgnacji w taki sposób, aby tego naskórka nie wysuszać i tym samym nie zwiększać sztucznie zapotrzebowania na składniki nawadniające i typowo okluzyjne. Mimo lubianych przeze mnie peelingów enzymatycznych, uważam że, paradoksalnie, mimo swojej łagodności, na skórze odwodnionej zachowują się znacznie agresywniej niż nawet drobnoziarniste, kremowe peelingi, znacznie częściej uczulają i powodują przejściowe podrażnienia. Pewnym miłym wyjątkiem jest dla mnie enzym z dyni, który daje wiele możliwości jego wykorzystania - zarówno w formułach natłuszczających, jak i bardzo lekkich. Oprócz tytułowych właściwości złuszczających, doskonale odżywia, zmiękcza i nawadnia spierzchnięty naskórek. Myślę, że to jedna z najciekawszych nowości półproduktowych, która doskonale odnajdzie się w pielęgnacji skóry w okresie jesień-zima. 

ENZYM Z DYNI - CO TO JEST?

Jest filtratem powstałym ze fermentowanych owoców dyni, jak na probiotyczne wyciągi przystało, są one zdecydowanie bardziej aktywne biologicznie i lepiej przyswajalne od form niefermentowanych - rzadziej drażnią skórę, powodują uczulenia, są bogatszym źródłem witamin, mikro i makroelementów, zdrowych szczepów probiotycznych, aminokwasów, a przy tym są bardziej aktywne, co skutkuje wyższą skutecznością produktu.

Enzym z dyni zapewnia nie tylko efektywne złuszczenie komórek naskórka, ale ich jednocześnie zmiękczenie, nawodnienie i odżywienie, dlatego też może okazać się skuteczniejszy od typowych peelingów opartych na bromalainie i papainie, czy też bazujących na mikrozłuszczających drobinkach.

Filtrat ze sfermentowanej dyni odznacza się wysokimi właściwościami oczyszczającymi, które są oczywiście zależne od zastosowanego stężenia (choć enzym z dyni wykazuje już skuteczność przy zastosowaniu 0.5%), surowiec nadaje się wprawdzie do stosowania w każdych warunkach - począwszy od zacisza domowego, w którym można bezpiecznie wykonać 5-15% peelingi typowo enzymatyczne powierzchowne, a skończywszy na zabiegach silnie rewitalizujących i odnawiających przeprowadzanych przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia (na przykład słynny peeling dyniowy). Z tegoż powodu, enzym z dyni jest bardzo częstym składnikiem kosmetyków profesjonalnych (i nie tylko, między innymi bardzo dobra i mało popularna marka Manyo Factory również w swoich formułach wykorzystuje właściwości filtratu z dyni i produkty z owej serii należą do bestsellerów), bowiem idealnie trafia w potrzeby skóry trądzikowej, tłustej, mieszanej, ale i dojrzałej, suchej, odwodnionej, gdy na przykład inne metody złuszczające okazują się za agresywne, nie przynoszą pożądanych rezultatów, nasilają rogowacenie, a oprócz złuszczenia nie robią nic więcej.

Enzym z dyni jest również doskonałą substancją aktywną,  która sprawdza się nie tylko w minimalistycznych formułach, ale i bogatych, skomplikowanych formulacjach - nie zmienia ich konsystencji, świetnie rozpuszcza się w wodzie, ma wysoki zakres tolerancji pH oraz pełni jednoczesną rolę konserwującą. Świetnie zgrywa się z działaniem kwasów hydroksylowych (zwłaszcza tych o małej cząsteczce - glikolowym, pirogronowym, jabłkowym, czy salicylowym), witaminą C, substancjami wiążącymi wodę oraz łagodnie powlekającymi.

  • wysoka skuteczność działania z jednoczesnymi, wysokimi zdolnościami tolerancyjnymi i przeciwzapalnymi,
  • odpowiedni do pielęgnacji każdego typu i rodzaju cery, a szczególnie typów trudnych: trądzikowych, zmienionych zapalnie, dojrzałych oraz odwodnionych i rogowaciejących,
  • bezpieczny do stosowania przez osoby z cerą suchą i odwodnioną, gdy peelingi waloryzują nieprzyjemne uczucie ściągnięcia,  
  • jedna z najlepszych metod złuszczania dla osób z trądzikiem różowatym, z podrażnienia, z cerą nadwrażliwą i reagującą odczynem zapalnym na tradycyjne złuszczanie, 
  • doskonałe właściwości pielęgnujące skórę,
  • rozpuszczalny w wodzie,
  • kompatybilny z większością składników aktywnych o szerokim zakresie pH,
  • nie łączyć z bisabololem, 

NIE TYLKO ZŁUSZCZA, ALE I PIELĘGNUJE!

Enzym z dyni oprócz działania złuszczającego, które może być dobre (5-15%) oraz bardzo dobre (do 40%), intensywnie odżywia, napina, rozjaśnia i wygładza skórę. Jest bardzo bogatym źródłem witamin, minerałów, kwasów tłuszczowych, fitosteroli, szczepów probiotycznych i naturalnych antyoksydantów. Już po pierwszym zabiegu widać, że cera wygląda zwyczajnie ładniej i nie jest przy tym, w cudzysłowie, brzydsza przez jakiś czas (lub ładniejsza przez chwilę), jak to bywa po zabiegach polegających na złuszczaniu.

Enzym widocznie odżywia naskórek, właśnie poprzez działanie oczyszczające i jednoczesne zwiększenie elastyczności, odczuwalne zmiękczenie oraz rozpromienienie, które można odnotować już po pierwszym, przeprowadzonym zabiegu (oczywiście o ile peeling zostanie wykonany na odpowiedniej bazie, we właściwym stężeniu). Ponadto dynia wykazuje silne właściwości przeciwzapalne oraz nawadniające, rzadko kiedy powoduje silne podrażnienia i nieprzyjemne napięcie, dzięki temu staje się doskonałą alternatywą dla osób, które nie tolerują kwasów i innych enzymów roślinnych oraz walczą z trądzikiem ropowiczym.

Skóra po peelingu z dyni jest w zupełnie inaczej złuszczona, dlatego też enzym z dyni jest tak dobrze tolerowany, a efekty jego stosowania nie są krótkotrwałe. Nie powoduje silnego łuszczenia się naskórka, ale efektywnie usuwa to, co nie dało rady się od niego oderwać, a to i tak ogromny sukces u osób, które przykładowo walczą z uporczywym i wyjątkowo nasilonym rogowaceniem okołomieszkowym, a nierzadko posiadają naskórek silnie odwodniony i nadwrażliwy. Po zabiegu naskórek jest widocznie zrelaksowany, miękki i delikatny, jest bardzo małe ryzyko wystąpienia reakcji toksycznej w postaci nacieków, czy klasycznego zapalenia mieszków włosowych.  Mimo że skóra nie będzie skrzypiąca i tak odtłuszczona jak po glinkach, czy proszkowych peelingach enzymatycznych, efekt złuszczenia jest zauważalny, a jednocześnie nie napędza łojotoku, nie uwrażliwia, nie wysusza i nie podrażnia stanów zapalnych. 

Oczywiście niemałą rolę w tym wszystkim ogrywa zastosowana baza, bowiem peeling można wykonać zarówno na bazie żelowej oraz kremowej, która będzie już mocniej powlekać skórę i tym samym zmniejszać właściwości drażniące enzymu. 

JAK WYKORZYSTAĆ ENZYM Z DYNI W PIELĘGNACJI?

Muszę przyznać, że jest wyjątkowo uniwersalny i ma wiele możliwości zastosowania. Ze względu na swoje właściwości chemiczne, enzym sprawdza się i w  typowych formulacjach złuszczających, w których jest głównym składnikiem złuszczającym lub pozostaje elementem mieszanki złuszczającej (na przykład w połączeniu z kwasami). Sprawdza się również stosowany w mniejszych stężeniach jako związek aktywny w produktach pielęgnacyjnych, niespłukiwanych, które są stosowane znacznie częściej niż peelingi. 

  • Peelingi enzymatyczne (5-15%) > efektywne złuszczanie, odświeżenie, odżywienie i ujednolicenie kolorytu z nikim ryzykiem podrażnienie i zaognienia problemu, ograniczenie rogowacenia i wzrost nawodnienia naskórka. Peeling można wykonać na naturalnym żelu oraz masce kremowej - enzym doskonale zgrywa się z polecaną przeze mnie maseczką Antipodes Aura Manuka - połączenie enzymu z miodem manuka pięknie odżywia, rozjaśnia, zmiękcza, uspokaja i nawadnia naskórek, bardzo polecam spróbować takiego połączenia! 
  • Serum, esencje i kremy (0.5-5%) > nawilżenie, zmiękczenie i stopniowe rozjaśnienie naskórka, silne działanie przeciwzapalne i wyrównujące koloryt, poprawa mikrobiomu naskórka, poprawa bariery hydrolipidowej, wzrost odporności skóry,  
  • Maski hydrożelowe (3-10%) > nawilżenie, zmiękczenie, łagodne złuszczenie, stopniowe rozjaśnienie kolorytu, mocny efekt odżywienia. Aby wykonać maskę hydrożelową, najprościej jest wykonać żel naturalny, dodać niezbędnych emolientów (polecam witaminy tłuszczowe, odrobinę liposomów z naturalissa z kwasem alfa-liponowym lub kremu okluzyjnego),
  • Domowa maseczka w płachcie (0.5-10%) > nawodnienie, zmiękczenie, rozjaśnienie, odżywienie, działanie mikrozłuszczające i przeciwzapalne. Aby wykonać własną maseczkę w płachcie, należy wykonać esencję odżywczą oraz nasączyć nią jednorazowe, bawełniane płachty. Bazą esencji może być tonik, serum, esencja wodna. 

KOMU POLECAM

Enzym z dyni sprawdzi się w pielęgnacji trudnych typów cery, gdy inne metody złuszczające zawiodły i nie przyniosły pozytywnych, oczekiwanych efektów. Filtrat polecam każdemu bez względu na wiek, rodzaj i typ skóry, pojawiające się problemy, może jedynie nie sprawdzić się u alergików, choć dynia jest pokarmem o bardzo niskim współczynniku alergennym, bowiem alergia pokarmowa typu IgE jest praktycznie zerowa, a dynia jest zgodna z dietami nisko węglowodanowymi o niskim protokole autoimmunologicznym. Z działania enzymu mogą być niezadowolone osoby, które nie lubią tak łagodnych metod dbania o skórę i wymagają działania odtłuszczającego (na przykład endogenny łojotok, nadmiernie, naturalnie tłusta cera). W moim przypadku dynia lepiej sprawdza się stosowana regularnie w serum niż w postaci okazjonalnych peelingów. 

Aktualnie enzym z dyni jest dostępny tylko w jednym miejscu w sieci (ECOSPA) i znajduje się w 15% promocji :)

Standardowa cena około 15-16 zł /30ml. 

ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY.

Pozdrawiam,
Ewa