14:30

NEAUTY MINERALS | KRYJĄCY PODKŁAD MINERALNY



ARTYKUŁ ZAWIERA PONAD 200 KOMENTARZY, JEŻELI CHCESZ SPRAWDZIĆ, CZY UDZIELIŁAM ODPOWIEDZI LUB PRZEŚLEDZIĆ POJAWIAJĄCE SIĘ KOMENTARZE, KLIKNIJ NA SAMYM KOŃCU STRONY "WCZYTAJ WIĘCEJ". ZAPRASZAM DO DYSKUSJI POD NAJNOWSZYM ARTYKUŁEM.

Stworzenie podkładu kryjącego, łączącego cechy lekkiego, naturalnego i trwałego nie należy do rzeczy prostych, łatwych i przyjemnych. Są to bowiem jedne z najtrudniejszych formulacji do wytworzenia, zwłaszcza mineralnych, gdy ilość składników jest mocno ograniczona, a użytkowniczki nierzadko są wyjątkowo wrażliwe na wykończenie oraz naturalność, jaką ma zapewniać dany produkt.

Już wcześniej zwracałam uwagę na trudności, jakie napotykają producentów kosmetyków mineralnych. Formulacje kryjące, nawet te, które nie są w pełni mineralne i zawierają szereg związków poprawiających ich konsystencję, trwałość i użytkowość, rzadko kiedy zapewniają idealnie gładkie, zdrowe wykończenie, tuszując przy tym większość mankamentów skórnych. Super mocne krycie nie jest równe super naturalnemu wykończeniu. Duża ilość pigmentu oraz związków zwiększających krycie zawsze będzie mniej lub bardziej widoczna na skórze, zwłaszcza z bliska, nigdy również nie prezentuje się dobrze na typach skóry, które tego krycia najbardziej wymagają. Jeżeli pojawiają się niedoskonałości, każdy podkład kryjący będzie podkreślał je bardziej niż kosmetyk o lżejszym kryciu, a w szczególności zawierający minimalną ilość składników, dlatego paradoksalnie osobom, które do ukrycia mają sporo, polecam lżejsze formuły, których satysfakcjonujące krycie można budować, a nie osiągać już przy pierwszej warstwie. 

Formuły kryjące zawierają sporo dwutlenku tytanu oraz barwiących tlenków, z tego powodu zawsze będą trudniejsze i mniej lubiane w obsłudze. Wymagają lepszego i dokładniejszego rozprowadzenia, utrwalenia i przede wszystkim doskonale przygotowanej skóry. Zawsze będą mieć szybszą tendencję do warzenia się, ścierania, rozchodzenia, spływania - w końcu nakładasz więcej produktu na skórę i nie wiesz jak suchy, miałki proszek zachowa się w zderzeniu z Twoją cerą, sebum jakie wytwarza, potem, czy napotkanymi warunkami atmosferycznymi.

MOCNE KRYCIE, LEKKOŚĆ I NATURALNOŚĆ! 

Muszę przyznać, że jak na formułę kryjącą, podkład Neauty Minerals jest wyjątkowo łatwy i przyjemny w użytkowaniu. Już jedno zamoczenie pędzla w produkcie, zapewnia całkiem niezłe krycie, i to już przy pierwszej warstwie, bez ponownego dokładania produktu. Podoba mi się, jak ładnie trzyma się skóry i równomiernie na niej osiada. Konsystencja pyłku jest bardzo delikatna, subtelna i przede wszystkim pozbawiona nadmiernej suchości (choć podkład ma pewną suchość, która pozwala mu zachować idealną miałkość i ułatwia jego rozprowadzanie) i pylistości. Podczas rozprowadzania proszku, można wyczuć jego kremowość i niespotykaną wręcz subtelność. Proszek absolutnie nie rysuje skóry podczas wtłaczania go pędzlem, nic nie świerszczy, nie ciągnie i nie drażni naskórka, nie robi suchej skorupy na twarzy i bardzo ładnie rozprowadza się nawet przy niedbałych posunięciach pędzlem, chociaż uważam, że wymaga jednak większej uwagi, zwłaszcza gdy pojawiają się nierówności lub gdy jest aplikowany na mokro.

Dzięki przylegającej konsystencji, proszek łatwo przyczepia się do skóry oraz jeszcze łatwiej się rozciera, nie ma tendencji do brzydkiego osiadania w nierównościach wypukłych (ładnie kamufluje kaszkę, nadmierne rogowacenie, prosaki, optycznie wygładza skórę), suchych skórkach i wyboistościach, dlatego mimo kryjącej formuły, daje dość ładne, gładkie wykończenie. Oczywiście każdy sypki minerał będzie podkreślał suche skórki, ale akurat formuła Neauty Minerals nie podkreśla ich aż tak wybitnie, w bezpiecznej, najczęściej zachowywanej odległości jakiej potrzebujemy do kontaktu, leży na skórze atrakcyjnie. Dobrze chwyta się nawet przesuszonej skóry,  dzięki temu nie tworzy suchych, przebarwionych plam. Jedyną, dość uporczywą wadą jest niemiłosierne wchodzenie w pory, co daje efekt zwarzonego podkładu, mimo że na pozostałych, mniej porowatych częściach twarzy pyłek wygląda nieskazitelnie i bezbłędnie.  

Podkład równie wzorcowo łapie się włosia pędzla, nawet syntetycznego, które jest dość śliskie i z reguły nie zbiera zbyt dobrze pudrowych produktów, ale dzięki zwartej i jednocześnie jedwabistej i bardzo miałkiej strukturze podkładu, kosmetyk nadmiernie nie pyli i można budować nim bez problemu mocniejsze, obiecujące krycie.

Doskonale przylega do skóry, łatwo i równomiernie się rozprowadza. Podobnie znika ze skóry - bez pozostawiania smug i plam. 

Podkład jest bardzo dokładnie zmielony, aksamitny, gładki, nie tworzy izolacji na skórze, choć daje uczucie otulenia, dzięki temu równo osiada na naskórku, nie smuży, nie tworzy plam oraz tak samo równo z niego znika. Są i minusy takiej konsystencji, ponieważ przy dziurkach, bliznach, rozszerzonych porach, podkład trzeba dość mocno wtłaczać i najlepiej wprasowywać stemplującymi ruchami, inaczej podkreśla drobne, ale głębokie wklęsłe niedoskonałości, nie zaobserwowałam tego efektu przy lekkich, spłaszczonych bliznach, powiedziałabym wręcz, że skóra jest o wiele gładsza po aplikacji proszku. Kosmetyk zapewnia lekki efekt wyblurowanej cery, mimo że nie zawiera substancji dodatkowych innych niż ekstrakt z owsa o działaniu łagodzącym.

Lekkość pyłku sprawia, że jest praktycznie niewyczuwalny i muszę przyznać, że bardzo dobrze się go nosi - nie swędzi mnie po nim skóra oraz nie zauważyłam nasilonego rogowacenia pod wpływem wysuszenia, a mam spory problem z utrzymaniem prawidłowej wilgoci przy stosowaniu pochodnych witaminy A. pod względem komfortu jaki zapewnia, bardzo przypomina mi formułę Velvet Soft Touch Ecolore, zdaję sobie sprawę, że są to zupełnie różne produkty jeżeli wezmę pod uwagę ich stopień krycia i sposób wykończenia, ale zarówno Neauty, jak i Ecolore, świetnie sprawdzają się do noszenia na dłużej (w moim przypadku co najmniej 12 godzin aktywnego spędzania czasu), cera się po nich nie drażni, nadmiernie nie poci i nie przetłuszcza.

Poziom krycia - średni do mocnego. Już przy pierwszej warstwie podkład zapewnia wyrównanie kolorytu, przy kolejnych poprawkach bez problemu można zakryć większość niedoskonałości, których obecność wiąże się z występowaniem trądziku. Podoba mi się to, że konsystencja produktu umożliwia budowanie krycia - kolejne warstwy nie tworzą maski, a ładnie i równomiernie łączą się ze sobą. Neauty z pewnością nie zapewnia tak mocnego kamuflażu jak podkład Annabelle Minerals w formule kryjącej (pełna recenzja tutaj>), ale dzięki możliwości jego swobodnego budowania, jest ono mocniejsze od najpopularniejszej formuły matującej marki Annabelle Minerals (pełna recenzja tutaj>) oraz w moim odczuciu zdecydowanie trwalsze.

Krycie średnie, do mocnego, jak na taki poziom, podkład daje bardzo ładne, naturalne wykończenie z lekkim efektem wygładzenia. Krycie bez problemu można budować. 

Mimo że na skórze tłustej nie ma wybitnej trwałości, jak na podkład o takim kryciu, całkiem przyzwoicie z niej schodzi. Nie daje efektu plasteliny i nie ściera się przy każdym, najmniejszym dotyku, ale niestety widocznie się rozchodzi, zostawiając wybroczyny gołej skóry. Z daleka nie wygląda to źle, ale jednak przybliżając się do lusterka, widać, że podkład nie radzi sobie do końca z absorpcją sebum i nie prezentuje się atrakcyjnie w strefach najbardziej aktywnych pod tym względem.

Kosmetyk ma typowo zdrowo matowe wykończenie. Nie jest to mocna satyna, nie zawiera również żadnych drobinek, dlatego skóra po kilku godzinach noszenia nie jest mokra i wygląda nadal  akceptowalnie.

Wykończenie matowe - bez drobinek, bez zbytniej satyny. Skóra po kilku godzinach noszenia podkładu, nadal wygląda na zdrową i wypoczęta, na pewno naskórek nie jest umęczony i nadmiernie mokry od zawartej w nim miki. 


SUKCESY I PORAŻKI KRYJĄCEJ FORMUŁY NEAUTY MINERALS

Na pewno podkład daje bardzo ładne, zdrowe, wygładzające wykończenie. Cera wygląda w nim naprawdę ładnie i świeżo. Nie ma dużej tendencji do podkreślania niedoskonałości - dobrze je kryje i wcale z nich nie spływa po jakimś czasie. Krycie jakie zapewnia, na pewno zadowoli większość użytkowników - jest naprawdę mocne. Podoba mi się również konsystencja produktu - jest bardzo miła i przyjemna w użyciu. Na plus również zaliczam doskonałą miałkość - kosmetyk bardzo dobrze przylega do skóry, dlatego pomimo dobrego krycia, ma przyzwoitą trwałość. Sprawdzi się jako puder wykańczający dający pewien stopień krycia, stosowany na tradycyjną kolorówkę.

Minusem jest jego słaba współpraca z cerą przetłuszczającą się. Na pewno nie ma tragedii i osoby mniej wymagające nie będą dostrzegać jego wad, ale nie podoba mi się jak osiada w drobnych dziurkach oraz jak mocno je podkreśla jeśli nie zastosuje się żadnej bazy ściągającej pod podkład. Specyficznie też schodzi ze skóry - na pewno nie spływa, łagodnie się świeci, nie lepi się, ale tworzy efekt spękanej od słońca ziemi, co bardzo mi przeszkadza.  

NAJLEPSZE SPOSOBY APLIKACJI ORAZ TRWAŁOŚĆ PODKŁADU KRYJĄCEGO NEAUTY MINERALS

Podobnie jak w przypadku większości kryjących, mineralnych formuł, bardziej przemawia za mną aplikacja na sucho. Daje najbardziej naturalne, gładkie wykończenie. Każdy dodatek wilgoci do produktu zwiększa dodatkowo jego krycie oraz mocniej wysusza cerę, co trzeba mieć na uwadze, gdy masz tendencję do odwadniania się naskórka.

Podkład aplikowany na sucho słabiej podkreśla suche niedoskonałości. Bardzo łatwo i szybko się rozprowadza, a budowanie krycia jest bajecznie proste. Preferuję stosowanie bardzo lekkich, zastygających baz, pod wpływem tłuszczu, podkład za bardzo się klei, przez co tworzy smugi i utlenia się do ciemniejszego o ton koloru, oksydacja dotyczy szczególnie użytkowanych goldenów oraz ciemniejszych kolorów neutrali, przy oliwkach Neauty ten problem nie istnieje. Nie ma mowy o smugach, nawet wtedy, gdy dokładasz pyłek w pewnych miejscach więcej niż trzeci raz. Efekt jest również bardziej satynowy, lżejszy, choć krycie jest nadal na bardzo dobrym poziomie. Zapewnia zdrowe, matowe wykończenie, a pod koniec dnia tylko delikatnie się błyszczy. Podkład aplikowany tradycyjną metodą na sucho bardzo brzydko prezentuje się na skórze z większymi, rozszerzonymi porami, przylega do wierzchniej warstwy skóry, a dziurki żyją dalej swoim życiem. Trzeba się trochę namachać, aby podkład ładnie je wypełnił. Ma też tendencję do rozchodzenia się, mimo że jest bardzo dobrze przyczepny, jakoś nie do końca radzi sobie z pochłanianiem sebum i daje efekt rozmiękczenia i pęcznienia pigmentów.

Z podkładem najlepiej współpracuje gęsty pędzel typu flat top, o lekko poluzowanym włosiu u samej góry. Bardzo zbite pędzle kabuki wtłaczały podkład znacznie gorzej niż te o nieco dłuższym i mniej skondensowanej ilości włosków. Polecam zakup Sigmy F80 / flat top Pixie Cosmetics, pracują bajecznie z podkładem marki Neauty Minerals. Nie są ani za gęste, ani zbyt rzadkie. Jak tylko uda mi się dojść do porozumienia z moim PP od Adrobe, wrzucę Wam jeszcze filmik, jak cudownie kremowo rozprowadza się tytułowy podkład Neauty właśnie za pomocą tego typu pędzla.

Podkład Neauty Minerals aplikowany na sucho za pomocą pędzla flat top

Nie każdy polubi efekt, jaki można osiągnąć aplikacją podkładu na mokro. Wyjątkowo nie polubiłam metody ze zwilżonym pędzlem, bo podkład za bardzo się maże, szybko zastyga, podkreśla włoski na twarzy, zdrapuje się ze skóry. Nie ma mowy o dołożeniu kolejnej powłoki, ani nawet poprawieniu tej pierwszej, bo wszystko się ściera. Jest też mało komfortowy w noszeniu, powoduje mocne uczucie ściągnięcia. Nie lada wyczynem jest również jego równomierne rozprowadzenie. Poza tym dość mocno oksyduje gdy dostanie wilgoci. Zanika również efekt wygładzenia cery, mam wrażenie, że większość niedoskonałości jest jakby bardziej widoczna.

Aplikowany gąbeczką nieznacznie ciemnieje, ale bardzo dobrze wypełnia pory. Daje zdecydowane, matowe i dość suchawe wykończenie. Na tłustej skórze aplikowany w ten sposób na pewno będzie bardziej trwały. Mimo że aplikowany na mokro zapewnia mocniejsze krycie (bo nakłada się go więcej), finalnie jego poprawki i brak możliwości ciągłego dokładania kolejnych warstw, sprawiają, że poziom krycia niestety maleje. Przy szybkich i sprawnych ruchach gąbeczką, można jednak uzyskać całkiem fajny efekt. Podkład ściśle trzyma się skóry i nie ma tendencji do rozchodzenia się pod wpływem sebum, ale trzeba uważać, aby nie przesadzić i nie nałożyć go za dużo - zacznie się utleniać i dawać mało estetyczne, popękane wykończenie. Aplikacja na mokro mocniej podkreśla suche skórki oraz odczuwalnie wysusza skórę.

Podkład aplikowany na sucho jest zdecydowanie łagodniejszy i przyjemniejszy w użyciu, chociaż i metoda na mokro znajdzie swoich amatorów. 

Podkład Neauty Minerals formuła kryjąca nakładany na mokro za pomocą gąbeczki

CERA TRĄDZIKOWA, TŁUSTA I MIESZANA W KIERUNKU TŁUSTEJ

Podkład zapewniał mi wyjątkowy komfort (i psychiczny, i fizyczny) podczas użytkowania. Zakrywał większość pojawiających się na mojej skórze niedoskonałości (stany zapalne, świeże przebarwienia potrądzikowe). Zdaję sobie sprawę, że tak kryjące formuły nie są odpowiednie dla tłustej skóry, choć miewam dni, gdy zastosowanie kryjącego podkładu jest po prostu konieczne. Osoby, które poszukują czegoś bardzo lekkiego, niemalże pudrowego, powinny swój wzrok skierować w kierunku formuły matującej marki Neauty, która mimo że ma mniejsze krycie, jest wyjątkowo leciutka i łagodnie wyrównuje koloryt, zapewniając zadowalająco trwały, choć lżejszy i komfortowy efekt.

Podczas regularnego stosowania podkładu Neauty, mimo jego kryjącej konsystencji, moje rogowacenie nie uległo nasileniu, a po demakijażu nie pojawiały się dodatkowe niedoskonałości. Nie wysusza aż tak skóry, jak czynią to inne podkłady mineralne. Nie jest to jednak moja ulubiona formuła mineralna do stosowania w dni, gdy moja cera nie jest regulowana. Nie podoba mi się to, jak brzydko rozchodzi się na skórze oraz jak nieestetycznie osiada w porach. Mimo że podkład nie staje się mocno mokry po jakimś czasie, nie jestem zadowolona z efektu, jaki widzę po niecałych 4 godzinach noszenia go na twarzy. Mam wrażenie, że skóra wygląda w nim gorzej niż bez makijażu, mimo że nie jest jakoś szczególnie umęczona. 



Trwałość podkładu jest bardzo dobra, w zasadzie zapewnia on bardzo dobre krycie aż do momentu wykonania demakijażu, ale jak wyżej - nie zadowala mnie sposób, w jaki prezentuje się po kilku godzinach, zwłaszcza, że nie aplikuję makijażu codziennie, a jeśli już to robię, wymagam przede wszystkim wysokiej trwałości i nienagannego wyglądu po kilku godzinach. Podkład znika miejscami, najpierw rozchodzi się, a potem łączy z sebum i tworzy pulpę na skórze, zwłaszcza w sferach, które dosyć mocno się przetłuszczają i jest tam sporo gruczołów łojowych :( Nie ściera się znacznie, ale w niektórych miejscach można dostrzec o wiele słabsze krycie produktu, mimo że owe miejsca na twarzy nie były podatne na ścieranie, dotyk, ocieranie, itp. 

Zdecydowanie lepiej przylega do skóry niż konkurent w ofercie Annabelle Minerals, ale mimo swojej przewagi, nadal przegrywa w starciu z bardziej problematyczną cerą. Muszę jednak przyznać, że na tłustej skórze fenomenalnie sprawdza się aplikowany na mokro, gąbeczką. W zasadzie nic go nie ruszało w ciągu dnia, ale trzeba mieć sporo wprawy, aby go w ten sposób równo rozprowadzić. Podoba mi się również efekt wygładzenia jaki zapewnia, skóra mimo matowego wykończenia, nie wygląda płasko, jest jakaś taka ładniejsza, gładsza, zdrowsza, ale niestety ten cudny efekt znika, gdy aplikuję go na mokro. 

Bez względu na to, czy primerowałam skórę, czy ją jeszcze dodatkowo utrwalałam pudrem sypkim za pomocą zbitego pędzla lub metodą baking'u, podkład zachowywał się cały czas tak samo. Nie mogłam go w żaden sposób okiełznać, dlatego nie lubię go stosować, gdy moja cera jest już typowo tłusta, mimo ładnego efektu po nałożeniu, po jakimś czasie coś zaczyna wymykać się spod kontroli. Jedyne co zauważyłam, że mocniej wysusza skórę, ale to normalne jak naładowałam dużą ilość produktów sypkich, aby jakoś go utrwalić.

Podkład trzeba porządnie wprasowywać w najbardziej problematyczne, nierówne miejsca, aby pyłek równo je pokrył i wyrównał koloryt cery. Czasami dawał u mnie efekt wyrównania kolorytu z jeszcze mocniejszym podkreśleniem blizn potrądzikowych, których całkowicie nie wypełnił, tylko osiadał na ich brzegach. 

CERA SUCHA, ODWODNIONA, MIESZANA W KIERUNKU SUCHEJ

Tak kryjące formuły najładniej osiadają i trzymają się na skórze, która nie ma większego problemu z łojotokiem. Podkład pięknie, optycznie wygładza skórę, doskonale kryje, pięknie się trzyma i doskonale scala się z cerą. To doskonały wybór dla większości mieszanych typów cery, zarówno w kierunku skóry tłustej, jak i suchej! Na mojej rogowaciejącej, unormowanej skórze prezentuje się bez zarzutu - pięknie łączy się z cerą i wygląda tak samo dobrze, a nawet lepiej, po jakimś czasie od nałożenia. Co ważne, to nie jest podkład, który tylko kryje - skóra wygląda w nim naprawdę ładnie, jest lekko wygładzona, łagodna.

Myślę, że bardzo dobrze sprawdzi się podczas kuracji przeciwtrądzikowych, jeżeli nawadniasz regularnie swój naskórek. Jak na podkład mineralny, jest dość neutralny dla skóry, podoba mi się w nim ta subtelność i to, jak ładnie otula niedoskonałości, bez ich jedncozesnego podkreślania.

Wątpię, aby tak pięknie prezentował się na skórze porządnie wysuszonej, ale jeżeli Twoja cera nie ma problemu z przetłuszczaniem, albo ten problem nie jest mocno nasilony, myślę, że może być to Twój ulubiony, kryjący podkład mineralny. Łatwo się rozprowadza, trzyma się niemalże cały dzień, nie daje mocnego, mokrego wykończenia.

WYDAJNOŚĆ, CENA, OPAKOWANIE

Podkład jest bardzo wydajny. Obawiałam się, że przy tak kryjącym wykończeniu, będzie kończył się dosyć szybko, a okazało się, że zużywam go mniej niż się spodziewałam - wystarczy malutka ilość wysypana na wieczko, aby osiągnąć pożądany efekt.

Pełnowymiarowe, 8-gramowe opakowanie to koszt rzędu niecałych 45 złotych, cena jest zatem wyjątkowo przystępna i osiągalna dla większości społeczności. Mimo niskiej ceny, podkłady Neauty Minerals cechuje naprawdę wysoka jakość, którą czuć już przy pierwszym spotkaniu z produktem. Podkład daje tak ładne wykończenie oraz jednocześnie jest tak przyjemny w użyciu, że zdecydowanie warto chociaż dać mu szansę w postaci zakupionej próbki. Moja skóra uwielbia formułę matującą, ale może i nastaną czasy, gdy formuła kryjąca będzie moim kosmetycznym ideałem.

   pale            ivory           fair           light      medium light   medium   medium dark     dark
Od góry: gama Neutral, Golden, Olive
Opakowanie standardowe - nie podoba mi się jedynie wieczko, które bardzo szybko się rysuje i wygląda mało estetycznie. Poza tym zasuwka sprawnie chroni produkt przed wysypaniem, nic się nie zacina i nie psuje. Na czas użytkowania podkładu nic się z nim nie działo, chociaż te wieczka jakoś ciężko się zakręcają i muszę poświęcić im chwilę, aby wszystko było szczelnie zamknięte.

Jeżeli chodzi o skład - jest bardzo prosty - oprócz standardowych składników, podkład wzbogacono o łagodzący ekstrakt z owsa, który nadaje konsystencji delikatności.

INCI: Mica, CI 77891, Zinc Oxide, Zinc Stearate, Avena Sativa Meal Extract, CI 77491, CI 77492, CI 77499

ARTYKUŁ JEST SPONSOROWANY PRZEZ PRODUCENTA KOSMETYKÓW MINERALNYCH NEAUTY MINERALS. 

Kosmetyki Neauty Minerals możesz zakupić między innymi na oficjalnej stronie producenta, dokładnie tutaj>

Pozdrawiam, 
Ewa

220 komentarzy:

  1. Mam wersję matującą i moje odczucia względem niej są takie, jak Twoje względem wersji kryjącej. Podkład jest lekki, miałki i przyjemny, ale z mieszanej cery ze skłonnością do przetłuszczania schodzi zdecydowanie za szybko. U mnie świeci się strasznie. Mam wrażenie, jakby skóra specjalnie produkowała dużo sebum, żeby jak najszybciej pozbyć się podkładu :P
    Pozostaję wierna Ecolore, ale chyba spróbuję ten trudny Neauty zużyć z pomocą gąbeczki. Nigdy nie używałam gąbeczki do podkładu mineralnego, w związku z czym proszę o informację, czy nada się jakakolwiek gąbeczka, czy lepiej kupić Anabelle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nada się jakakolwiek, nawet bardziej polecam Blend it, podkład jest tak kryjący, że jednak lepiej sprawdzą się bardziej miękkie gąbki :)

      Usuń
  2. Hej Ewo! :)

    Niedawno natrafiłam w internecie na bardzo ciekawą informację odnośnie emulgatorów zawartych w kosmetykach, które to ponoć przyczyniają się do niszczenia warstwy lipidowej skóry, a co za tym idzie- do jej suchości.

    Jak każdy z nas wie, zadaniem emulgatorów jest połączenie fazy wodnej z fazą tłuszczową w emulsję. I tutaj mamy "spięcie", ponieważ emulgatory nie są inteligentne i nie odróżniają emolientów (np oleje roślinne) od lipidów (naturalny tłuszcz występujący w skórze), przez co przyczepiają się do tych lipidów i później myjąc skórę zmywamy (oprócz brudu i sebum) emulgatory wraz z połączonymi z nimi lipidami!

    Jak sądzisz Ewo, jest to prawdą? Dotyczy to wszystkich emulgatorów? Kiedyś również przeczytałam taka informację, że używanie olejów w pielęgnacji cery przyczynia się do "wymywania" lipidów. Więc takie OCM nie jest dobrym pomysłem?

    Nie wiem co już myśleć... trochę mam mętlik w głowie. Gdybyś była tak dobra i wypowiedziała się na ten temat, byłam bym ogromnie wdzięczna.

    Pozdrawiam, Daria

    a tutaj jest linkt na temat emulgatorów: http://cerawformie.blogspot.com/2015/04/dlaczego-kremy-nawilzajace-nie-dziaaja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od mieszanki emulgatorowej, olejki myjące mogą i natłuszczać skórę i ją nadmiernie odtłuszczać i oczywiście niszczyć barierę hydrolipidową, jeżeli nadmiernie się spłukują i powodują uczucie ściągnięcia. Ten problem nie istnieje w formułach, które powlekają skórę, emulgatory wręcz są świetnymi związkami wiążącymi, świetnie nawadniają i zmiękczają naskórek. Każde agresywne oczyszczanie skóry niszczy jej naturalną barierę i zaburza naturalny mikrobiom, ten problem nie istnieje, gdy skóra czuje się komfortowo. Oleje mają tę przewagę, że posiadają fizjologiczne pH, ale jeśli dany olejek zawiera silne detergenty lub za wysoką lub niewłaściwą mieszankę emulgatorową, może robić na skórze taki sam armagedon jest zasadowe mydła, które również wypłukują naturalne lipidy. kwestia, jak preparaty olejowe zachowują się na skórze, jak się domywają oraz jaki pozostawiają komfort po oczyszczeniu :)

      Usuń
    2. Ogromne znaczenie ma również to, jak oczyszczasz skórę - najbardziej neutralna jest łagodna jednoetapówka, stosowanie detergentów po olejowym oczyszczaniu jest dość niebezpieczne, dlatego lepiej, żeby ten pierwszy krok był już sam w sobie wystarczający i ewentualnie doczyszczać skórę bezdetergentowo - szmatki, gąbki, ściereczki :)

      Usuń
    3. A czy emulsja Emolienty z Bielendy ma szansę sprawdzić się jako jednoetapówka dla cery szybko zanieczyszczającej się w przypadku makijażu mineralnego nakładanego na krem In the air?

      Usuń
    4. Odnośnie jednoetapówki. Od samego początku przygody z olejkami myjącymi używam.. tylko olejów myjących :D Dla mnie to jest wystarczajace i dogłębne oczyszczanie, złazi wszystko po dwukrotnym myciu. Pierwsze mycie jest tym podstawowym do rozpuszczenia brudów, drugie jest już zasadniczne. Leję nieco mniej olejku już, bo buzia po pierwszym już jest gładsza i większa ilość olejku powoduje, że ręce ślizgają się jak po lodzie. Zauważyłam pewną zależność. Jeśli w trakcie drugiego mycia pozostawię na buzi olejek na ok. 2 minuty (w tym czasie nie robię demakijażu), to takowy olejek niesamowicie zmiękcza skórę. Po owym czasie wznawiam demakijaż już na odczuwalnie miękkiej buzi i co najlepsze - efekty utrzymuje się również po myciu. Mam małe problemy z nawilżeniem. Emulsja Avene Post Acte jest zwyczajnie za słaba i chyba przestaje mi się podobać efekt jaki pozostawia. Pamiętam, że najlepsze nawilżenie miałam, kiedy używałam filtrów. Po prostu zmiękczały mi buzię w odczuwalny i długotrwały sposób. Chciałabym kupić sobie krem od Dr. G Green Mild Up Sun SPF50. Czy któraś z Czytelniczek może stosowała? :)

      Usuń
    5. Te problemy z nawilżeniem wychodzą, kiedy umyję buzię następnego dnia rano. Buzia nie jest już taka mięciutka. Jest sucha, na nosie po podranianiu pojawiają się skórki. Po umyciu, osuszeniu i spryskaniu wodą termalną, nakładam emulsję Avene i jest lepiej, ale to już nie to. Piję też zbyt mało wody, powinnam więcej, to fakt.

      Usuń
  3. Mam ten podklad i moje odczucia są podobne. Kolor Golden fair cudownie dopasowany, wręcz idealny. Ale niestety u mnie właśnie strasznie wchodzi w pory, nie wygląda zbyt naturalnie i po 2 godzinach waży się na twarzy mieszając z sebum, niestety z tych powodów poszedł w odstawke. Kupiłam teraz próbki tak wychwalanego przez Ciebie ecolore. Zobaczymy czy i u mnie będzie się tak dobrze sprawował ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewo,
    wiesz może, który odcień podkładu Ecolore jest najbardziej zbliżony do natural fair z Annabelle Minerals?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nude w granicach 3 :) Ewentualnie Cool, ale może być ciut za chłodny i za różowy.

      Usuń
  5. uwielbiam formułę matująca neauty, ale nie mogę go używać bo wszystkie gamy kolorystyczne są dla mnie za zółte :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie problem, wystarczy nieznacznie przygasić za żółty kolor dodatkiem fioletu ultramarynowanego, więcej przeczytasz tutaj: http://www.ewaszalkowska.com/2017/02/gdy-podkad-nie-do-konca-zgrywa-sie-z.html

      Usuń
  6. Ewo kiedy i czy w ogóle masz w planach post o swojej obecnej pielęgnacji? jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa nie pisze takich postów :)

      Usuń
  7. Nic dodać, nic ująć. Mam niemal identyczne odczucia.
    Naprawdę trzeba się nagimnastykować, żeby podkład nie wchodził tak w pory i ich nie podkreślał. Nie pomagał żaden primer glinkowy/mineralny, za to gdy zaszalałam z płynnym korektorem, który wypełnił pory to podkład na nim wyglądał ge-nial-nie. Tylko korektor płynny nie jest tak obojętny dla skóry.

    Dosyć szybko schodzi mi z okolic ust i brody, po kilku godzinach mam efekt "glowy skin", na szczęście u mnie bardzo estetyczny.

    Ale koniec końców dla mnie jest lepszy niż Lily Lolo, Annabelle Minerals, Amilie. Chcę wrócić jeszcze raz do Pixie, Everyday Minerals i spróbować Ecolore, bo potrzeby mojej skóry diametralnie się zmieniły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! A próbowałaś Meow? Mogą okazać się strzałem w dziesiątkę, podobnie jak Clare Blanc w wersji regulującej, sypkiej ;)

      Usuń
    2. Wielkie dzięki za podpowiedź, będę miała na uwadze!

      Usuń
  8. Czytam tak te Twoje recenzje mierałów i co jakiś czas kusi mnie, żeby zdradzić Ecolore z jakąś inną marką, ale po tym jak genialne (w porównaniu do AM) się okazały trochę się boję ;)

    Zastanawiam się też nad jedną rzeczą - używam rano do mycia emulsji z Bielendy i kremu In the air LB, na to właśnie Ecolore. I czasem w połowie dnia czuję lekkie szczypanie, wrażliwość czy jakby suchość skóry. Czy myślisz, że dobrą opcją byłoby stosowanie jeszcze czegoś nawilżającego pod ten In the air? Czy przy skórze z rogowaceniem i wrażliwością będzie to ok czy za dużo, jak można by to zniwelować? Po zmyciu makijażu mam taką drobną kaszkę wyczuwalną pod palcami, nie wiem czy ze zbyt dużej okluzji czy jednak z wysuszenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo zamiast pod - mgiełka nawilżająca na, polecam Whamisę, np. możesz spryskać skórę po jakimś czasie, aby zapobiec temu wysuszeniu. Może przebywasz w klimatyzowanym lub mocno ogrzewanym, suchym pomieszczeniu? Albo jesteś zastawiona intensywnie na warunki atmosferyczne, ta słaba wilgotność może powodować to szczypanie i pieczenie po jakimś czasie. Ewentualnie do kremu możesz dodać 1-2 kropelki witaminy E, tylko nie wiem czy to zagra z makijażem, może być za ciężko :)

      Usuń
  9. Ewo :) Mam pytanie-zmywam makijaż olejkiem myjącym następnie mydłem afrykańskim i później przecieram twarz naparem z babki lancetowatej i teraz pytanie- czy zwilżyć twarz wodą termalną i nałożyć nawilżacz (w moim przypadku zamiast kremu używam oleju z nasion malin, który mieszam z kw. hialuronowym i czasami z żelem aloesowym z GorVity) czy zostawić twarz w spokoju i dopiero wieczorem (zawsze przed snem przecieram twarz odwarem z skrzypu) zwilżyć twarz wodą term. i nałożyć olej...? Mogłabyś mi proszę doradzić? :)
    Pozdrawiam
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, co doradzi Ewa :) Ula, mam do Ciebie pytanie - jak oceniasz działanie tej mieszanki olej+kwas hialuronowy+żel aloesowy? Jaką masz skórę? :)

      Usuń
    2. Mam cerę mieszaną w stronę suchą. Najbardziej przetłuszcza mi się strefa T i nos... Na nosie co chwilę pojawiają mi się małe 'kropelki', które usuwam za pomocą chusteczki i zawsze na nim mam największe niedoskonałości. Ja nie używam kremów-boję się zapchania (od czasu kiedy nie używam żadnych kremów liczba zaskórników otwartych o wiele się zmniejszyła). Mieszanka olej+kwas hialuronowy+żel aloesowy u mnie daję radę. Nie jest to jakieś super nawilżenie ale jest dla mnie świetną alternatywą zamiast kremu :)

      Usuń
    3. A nie lepiej połączyć olejek myjący z odrobiną emulsji myjącej i spłukać wszystko, bez domywania? Wtedy nie będziesz tak wysuszała cery i nie będziesz musiała nakładać olejów na skórę, bo zostanie Ci go trochę nas skórze po umyciu :)

      Moim zdaniem oleje najlepiej nakładać na ciepłą, zwilżoną skórę, czyli zaraz po oczyszczeniu, chociaż wiem z autopsji i doświadczenia, ze lepiej robić to podczas mycia, niż po - wtedy emolienty powlekają skórę w takim stopniu, w jakim powinny ;)

      Usuń
    4. A polecisz mi jakąś emulsję? Mam manię na punkcie składów i boję się czasami takich emulsji :(
      +czyli jak będe robić demakijaż to na mokrą rękę wylewam trochę olejku myjącego z BU i troszkę emulsji, a następnie masuje twarz, wszystko zmywam ciepłą wodą... i co dalej?

      Usuń
    5. Spróbuj Esse Sensitive Cleanser - bardzo fajnie okluzyjny, ale jednocześnie dobrze spłukujący się :)

      Usuń
  10. Jestem uzależniona od Twojego bloga-gratuluję! Tylko Twoim opiniom ufam. Proszę o pomoc i opinię. Dermatolog przepisał mi atrederm na zmianę ze skinorenem. A dokładnie cykl 3 dni arte i 4 dni wolne skinoren. Trochę się obawiam co myślisz o tym połączeniu? Mam trądzik zaskórnikowy i suchą skórę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :)

      Nie polecam takiego połączenia, aby wysuszysz sobie skórę. Te środki będą znosić swoje działanie i waloryzować wysuszenie, polecam pozostać przy jednym środku np. Atrederm teraz, a Skinoren zostawić jako terapia podtrzymująca po odłożeniu retinoidu.

      Usuń
  11. Ewo błagam przestań z tymi postami o mineralach, strasznie kusisz. Mam już ochotę spróbować innej marki, a właśnie kupiłam 10 gram anabelle których używam od stu lat (I już trochę nuda)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero początek, do końca roku zamierzam zrecenzować większość mineralnych formuł dostępnych w Polsce :D

      Usuń
    2. O! Czekam na te recenzje jak Reksio na szynkę!

      Ewciu, mam do Ciebie pytanie. Ostatnio szykowałam się rano do wyjazdu. Umyłam buzię wycofaną emulsja od Alterry i standardowo spryskałam buzię wodą termalną Uriage. Po jakimś czasie (raczej niedługij) usiadłam do nałożenia podkładu Ecolore wilgotną gąbeczką. Jakież było moje zdziwienie, kiedy podkład zamiast wtapiać się w moją cerę, dosłownie jeździł po niej, ślizgał się. Myślisz, że to mógł być efekt niedomycia emulsji?

      Usuń
    3. Tak, możliwe :) Zwłaszcza przy aplikacji na mokro.

      Usuń
  12. Ewo, mam pytanie. Dermatolog zapisał mi Zincas Forte w tabletkach i rzeczywiście pomógł. Skóra mniej się przetluszcza i pojawia się mniej wyprysków. Tylkoże nie mogę brać tego cynku w nieskończoność. Czy mogę go brać przez kilka miesięcy i mi nie zaszkodzi? Chciałabym utrzymać ten efekt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej stosować przez 3 mies. i robić przerwę miesięczną, a w tym czasie przerwy suplementować miedź, niedobór miedzi również powoduje takie same objawy jak niedobór cynku - a są to wzajemni antagoniści :)

      Usuń
  13. Droga Ewo,
    Bardzo proszę o pomoc, zakończyłam niedawno kuracje aknenorminem, zostały mi przebarwienia pozapalne i wiele blizn (dziurek). Zanim będę mogła zrobić zabiegi dermapen musze odczekać pol roku, jednakże chciałabym zacząć już walkę z nimi. Co mogłabyś mi doradzić ? Epiduo, atrederm, mediqskin, czy może coś innego ? Z góry dziękuję. Mam jeszcze jedno pytanie, ile mniej więcej kosztuje konsultacja, a dokładnie dopasowanie pielęgnacji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest prawidłowe nawodnienie skóry, jak zaczniesz terapię lekami, i co gorsza źle będziesz je tolerować, Twoja cera nie będzie się nadawać do takiego zabiegu jak dermapen. Zadbaj teraz o to, aby cera była jędrna i miła w dotyku oraz optymalnie nawilżona. Wtedy zabiegi dermapenem możesz wykonać o wiele wcześniej, nawet po 10 tygodniach od zakończonej kuracji.

      Usuń
    2. Anonimku, ja wykonywałam zabieg dermapenem jakoś 4 miesiące od zakończenia kuracji Aknenorminem i było w porządku, tylko właśnie tak jak Ewunia napisała - pilnowałam, żeby skóra była w dobrym stanie tuż przed. I nie używałam żadnych przeciwtrądzikowych maści itp, tylko nawilżanie.

      Usuń
    3. Ooo bardzo dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedz, tak jak mówicie skupie się teraz na nawilżeniu :-) a pamiętasz może co używałas ?
      Mam jeszcze jedno pytanko do Ewy, czy mogę zacząć robić sobie peeling kawitacyjny, czy odczekać jeszcze ? Zakończyłam kuracje miesiąc temu. Pozdrawiam Was! :)

      Usuń
    4. Kawitację możesz zacząć już teraz, tylko obserwuj skórę. Jak będzie powodować mocny rumień, to możliwe, że skóra nie jest jeszcze dobrze przygotowana na tego typu zabiegi ;)

      Usuń
    5. Dziękuję Ci bardzo za pomoc :) Jesteś świetna !

      Usuń
  14. Hej Ewo,

    Pomimo iż nie znalazłam na Twoim blogu kategorii „włosy”, chciałabym Cię prosić o pomoc.

    Kilka lat temu mój chłopak zachorował na łysienie plackowate. Ogniska pojawiły się na brodzie, tworząc nieestetyczne łyse placki. Wszystko wydarzyło się w ciągu 2-óch dni. Najpierw dermatolog i różne smarowidła (m.in.Loxon), ale bez efektów. Ostatecznie mój chłopak zaakceptował chorobę i codziennie z pokorą golił brodę. Po około 1,5 roku na wakacjach stwierdził, że przestaje się golić i okazało się, że broda wygląda fajnie – ognisk prawie nie było. Ale niestety po jakimś czasie znów włosy zaczęły się przerzedzać i powtórka z rozrywki – codziennie golenie do chwili obecnej. Dodam, że mój chłopak zaakceptował chorobę, przestał się na niej skupiać, myśleć, przeglądać w lustrze kilka razy dziennie. Po prostu sobie jest i tyle.

    Niedawno zauważyliśmy, że na czubku głowy zaczęły mu się przerzedzać włosy. Badanie u trychologa wykazało, że ma zaczopowane tłuszczem ujścia mieszków włosowych. Myślę, że to wina nakładania na skalp olejów z Orientany (ajurwedyjska terapia do włosów) i niedokładne jego zmywanie. Trycholog zalecił szampon z sls do włosów przetłuszczających się oraz szampon emolium. Póki co żadnego nie kupiliśmy, ale zaopatrzyłam się w mydło cydrowe Agafii, zieloną glinkę i olej z korzenia łopianu z ziołami.

    Wczoraj w celu odtłuszczenia skóry głowy nałożyłam mu na skalp glinkę zieloną. Naczytałam się dużo dobrego o oleju z korzenia łopianu, dlatego chciałabym, żeby olejował skórę głowy 2-3 razy w tygodniu, ale emulgując go, a następnie myć głowę delikatnym szamponem.

    Mam do Ciebie pytanie – czy te 3 produkty to dobry strzał? Może warto byłoby dodawać do glinki jakichś olejków? Mam też olej musztardowy, ale póki co na tapet wzięliśmy ten z korzenia łopianu. Na grupie na fb widziałam, że dziewczyny zachwalają żel Dermeny skierowany do ludzi po chemiotrapii, wcierkę Joanny, kozieradkę (stosowaliśmy, ale bez efektów).

    Mam też pytanie o łysienie plackowate na brodzie - może warto byłoby wykonać badania hormonów? Jeśli tak, czy orientujesz się co powinno się znaleźć na liście? Jak to jest z tym łysieniem plackowatym – czy odpowiednią pielęgnacją – w tym przypadku skóry twarzy(brody) – można pobudzić cebulki do wzrostu? Wiem, że są fazy/cykl wzrostu włosów, ale zastanawiam się czy można się wspomóc zewnętrznie albo wewnętrznie suplementami.

    Będę wdzięczna za Twoją odpowiedź…a raczej będziemy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kompletu polecam dorzucić łagodniejsze myjadło (np. szampon nabłyszczający z Petal Fresh/ whamisa for oily scalp) lub coś profilaktycznego przeciwłupieżowego - mój hit ostatnich miesięcy - dermedic szampon przeciwłupieżowy. Zamiast Joanny polecam genialną wcierkę Dermedic z serii capilarte, byłam negatywnie nastawiona do tego produktu, a naprawde świetnie wpływa na skórę głowy. Nie wiem czy to nie najlepszy produkt tego typu na polskim rynku...

      A może on ma po prostu taką wymianę włosów? Pojawiają się placki, bo włosy są w takiej, a nie innej fazie wzrostu? Tutaj trzeba zbadać głównie tarczycę i androstendion oraz test. wolny, ale konieczna jest również podstawowa morfologia, b12, ferrytyna oraz tibc :)

      Na wzrost włosa największy wpływ ma siarka, krzemionka oraz białka :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ewo :) Zainteresowałaś mnie tą wcierkę Dermedic - widzę, że na wizażu dziewczyny ją również bardzo polecają. Na pewno ją kupię.

      A co do siarki, krzemionki i białka - czy maska z błotem termalnym z siarką na brodę i herbata krzemionkowa mogą zadziałać? :) I co z tym białkiem? Miałaś na myśli dietę wysokobiałkową czy coś do stosowania zewnętrznego? :)

      Usuń
    3. Tak, oczywiście :)

      Chodzi o odpowiednią podaż białka w diecie - jak nie ma białka, organizm zaczyna się wyniszczać, więc warto jadać szczególnie podroby, które mają go najwięcej, a dodatkowo mają mnóstwo cennych witamin tłuszczowych, które również wpływają pozytywnie na strukturę włosa i odżywienie cebulek włosowych :)

      Usuń
    4. Jesteś niezastąpiona, wiesz? :*

      On uwielbia podroby - zwłaszcza wątróbkę, więc jak tylko mu powiem, to będzie w siódmym niebie! Serio :)

      Ewo, czy białko ma równie duży wpływ na skórę? Rzadko jadam mięso, a podrobów nie lubię (oprócz żołądków). Moja dieta składa się w głównej mierze z warzyw i kasz. Z tłuszczy: awokado, siemię lniane, masło, masło klarowane, pestki (dynia, słonecznik). Z ryb od czasu do czasu makrela wędzona, śledzie. Ostatnio usiadłam i przeanalizowałam na spokojnie swoją dietę i niestety, zadniedbuję podaż tłuszczy. Zainteresowałam się tranem i z suplementów znalazłam tran z wątroby dorsza marki GAL - zastanawiam się nad nim. Wiem, że tłuszcze mają ogromny wpływ na skórę - moja ostatnio zaczęła być kapryśna. Pojawiają się pojedyncze, podskórne bomby, dodatkowo jest chyba odwodniona. Myślę, że mogłabym się o nią bardziej zatroszczyć wewnętrznie :)

      Pozdrawiam Cię ciepło :)



      Usuń
  15. Cześć Ewo. Chciałabym prosić o poradę tylko nie wiem jak to opisać. Moja skóra jest delikatna i wrażliwa. Raczej przez hormony jest ciągle jakby sucha, źle nawodniomlna bo staram się jak mogę by jej nie narażać na potencjalnie wysuszajace środki. Mam 26 lat. W moim odczuciu skóra na czole jest dziwna. Rozumiem i niektórych np rozszerzone pory nierówności czy zmarszczki, ale skóra na moim czole jest jakby pociachana drobnymi kreseczkami. Jak przejeżdża palcem wygląda jakby była jakaś cieniutka folia na nią nałożona. Jak. Ja lekko naciągane palcami W stronę włosów to wtedy wygląda normalnie. Czy tak może wyglądać odwodniona skóra? Przepraszam za takie pytanie. Nie wiem nawet jak dobrze to wyjaśnić. Może znajdę zdj to wkleje link. Za odpowiedź z góry dziękuję ☺️ Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Magdo, to może być objaw odwodnienia - a dokładnie brakuje Ci substancji nawadniających - polecam zainteresować się biofermentami i lekką dawką okluzji - może krem pod oczy benton? Ma lekką konsystencję, bardzo dobrze zmiękcza i nawadnia. Można go stosować nie tylko pod oczy, ale właśnie na tak problematyczne partie twarzy. Polecam również wykonać sobie zabieg oksydermabrazji, aby rozbić ten naskórek, ale musisz go najpierw nieco rozmiękczyć :)

      Usuń
    2. Dziekuje, jestes najlepsza:) MAm esensje bentona czy ona tez sie nada w celu zmiekczenia i nawodnienia pod krem? Magda

      Usuń
    3. Jasne, ale polecam ją łączyć z kremem albo np. z liposomami z kwasem alfa liponowym z naturalissa, samodzielnie może być za lekka i wzmocni ten efekt przebarwionej skóry.

      Usuń
  16. https://www.google.pl/search?q=zdj+skóry+twarzy+z+bliska&client=ms-android-sonymobile&tbm=isch&tbs=rimg:CW08JtFrvAEIIkA53IKC5aAW_1xz4mjHuZbbPBqIPpIxbI3kfzsET1Y5tYIMJ5x-SAIXCpre_1uqfY48bod4tH8c68sx5hGAK7AzhGKhIJOdyCguWgFv8RKHaGlzWRgQ4qEgkc-Jox7mW2zxFAfXg9TEYwoyoSCQaiD6SMWyN5EaoMUw7Z7_1tBKhIJH87BE9WObWARwM9lR0ty1fwqEgmDCecfkgCFwhFO9pw5h_1SYhyoSCaa3v7qn2OPGEZMoNrnszyitKhIJ6HeLR_1HOvLMRs5YE4VhOx8kqEgkeYRgCuwM4RhHbl8u-cwjvWw%3D%3D&tbo=u&ved=0ahUKEwjLmJjpyNfWAhVEDZoKHUGiB_UQuIIBCCM#imgrc=M1b3UFdvrWk_AM: .
    Na zdjęciu dolnym widać jakby posiatkowane czoło tylko że u mnie jest dwa razy bardziej

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Ewa.
    Chcę zapytać o tonizowaniu twarzy. Rano myje twarz emulsja vianek, choć szukam czegoś co bardziej otuli moja twarz ale nie pozostawi jej jakby oblepionej bo czasem mam takie odczucie po vianku... ( polecasz coś w miarę rozsądnej cenie?). Wracam do tematu.. otóż nurtuje mnie tonizowanie czy zawsze trzeba je wykonać? Skórę mam mieszana w kierunku suchej. Myślałam o naparze ziołowym nawilżającym i powiedz mi bardzo proszę czy po przetarciu wacikiem z naparem od razu mam osuszyć twarz chusteczka czy pozostawic do wyschnięcia bądź na jaki czas? Pozdrowienia Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - emolienty do cery dojrzałej z Bielendy, jak zakupy przez internet to żaden problem - sukin krem myjący + ew. gąbka konjac :)

      Zależy jaki to napar - jak zastosowałaś zioła, które powlekają skórę (lipa, żywokost, podbiał itp), to możesz pozostawić, jak zioła lekko odtłuszczają skórę, to polecam spryskać twarz atomizerem i od razu zdjąć chusteczką/wacikiem bez pocierania.

      Usuń
  18. Minerałów Neauty jeszcze nie próbowałam, ale chętnie w przyszłości się z nimi poznam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewo, w poście piszesz że masz problemy z nawilżeniem podczas stosowania pochodnych wit. A. Jak sobie z tym radzisz - zwiększasz częstotliwość stosowania masek kremowych czy może wprowadzasz krem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie robię nic z cerą, i sama się nawadnia :) Stosuję rzadziej pochodne witaminy A, ograniczam się tylko do jednego mycia w ciągu dnia, jak jest potzreba, stosuję coś lekkiego na skórę. Ograniczam emolienty do minimum, jak widzę spadek nawilżenia, to pierwsze co robię, to ograniczam stosowanie wszystkiego, co wysusza mi skórę. Poza tym przy retinoidach zawsze są problemy z nawilżeniem, skóra zawsze będzie lekko podsuszona i wszystko co wysusza skórę, będzie robiło to jeszcze mocniej :)

      Usuń
    2. Ewa, a czym myjesz skórę o pranku, a jeśli myjesz tylko wieczorem, to jak ją oczyszczasz? Napisz nam proszę chociaż skrótowo o swojej pielęgnacji :)

      Beata

      Usuń
    3. Moze glupie pytanie, ale tez myslę o myciu skóry tylko 1 raz dziennie (nie maluję się codziennie), lepiej umyć buzię rano czy wieczorem?

      PS. Skóra tlusta, trądzikowa.

      Julia.

      Usuń
    4. To zależy :) Jak nie maluję się, to nie robię kompletnie nic, jak czuję, że skóra wymaga oczyszczenia - opłukuję ją w ciepłej wodzie. Jak zamierzam nakładać makijaż - używam mgiełki Whamisa i ściągam zanieczyszczenia. Wieczorem jeżeli nie miałam nic na twarzy i nie myłam skóry, oczyszczam ją łagodnym cleanserem (aktualnie esse), jak czuję, że skóa nieco się drażni (np. po aplikacji Atrederm) myję ją emulsją z Bielendy z serii emolienty, jak mam makijaż mineralny zazwyczaj, to używam już końcówki olejku whamisa, łączę razem z emulsją, albo z czymś, czego aktualnie używam i zdejmuję zabrudzenia szmatką Emma Hardie. Jak wymagam oczyszczenia, bo widzę, że skóra się zapycha, a nie mam makijażu, nie myję twarzy, a nakładam od razu maskę z glinki i alg, jak mam makijaż, myję się mocniej za pomocą pianki whamisa i olejku whamisa, a następnie przechodzę do dalszych czynności :) Ale ja mam już unormowaną skórę, łojotoku nie mam, lekko mi się przetłuszcza cera, ale podoba mi się to, bo nie muszę z nią zbyt wiele robić :) Pielęgnację niespłukiwaną - esencje itp, nakładam po oczyszczaniu :)

      Usuń
    5. Julia - obserwuj skórę, ale raczej wieczorem, bo cera po nocy jest zabezpieczona sebum i lepiej znosi warunki atmosferyczne, a w ciągu dnia zdąży się bardziej zabrudzić i wtedy warto, właśnie wieczorem, ją dokładnie oczyścić :)

      Usuń
  20. Mam ten podkład i bardzo mi przypomina podkład z Lily Lolo, ale ma zdecydowanie więcej odcieni i też pięknie żółte. Ja się odrobinę zawiodłam na kryciu, bo spodziewałam się większego po pierwszej aplikacji, ale u mnie tylko niektóre minerały dają dobre krycie przy pierwszej warstwie.
    I zgadzam się, że im więcej do ukrycie tym lepiej sięgać po lżejsze formuły.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewo,polecałaś komuś jakiś preparat na receptę z rezorcyną(chyba) na nacieki. Czy mogłabyś podać jego nazwę? I czy jest on mocno drażniący? Mam cerę wrażliwą i naczynkową.
    A czy w domowych warunkach można stworzyć własny preparat z rezorcyną? Widziałam,że w sklepie z półproduktami jest dostępna,ale niestety nie widzę żadnych przepisów typu diy w necie(poza płynem Jessnera,a tego akurat nie chcę próbować).
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten preparat nie ma nazwy, jest on tworzony na polecenie lekarza przez farmaceutę :)

      Oczywiście, że jest mocno drażniący, dlatego nadaje się tylko do miejscowego, punktowego stosowania.

      Odradzam wykonywanie takich mieszanek samemu w domu - raz, że rezorcyna nie jest prosta w obsłudze, to dwa - nie jest łatwa do mierzenia i można sobie wyrządzić sporą krzywdę.

      Usuń
  22. Cześć Ewo mogłabyś odczytać moje wyniki anty Atg 0,69 zakres referencyjny do 4,11.anty Tpo 0,32 zakres do 5,61. Fsh 2,88 zakres od 3,03 do 8,08.A lh wynosi 3,39 zakres 1,80 do 11,78

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prolaktyna i progesteron? Możliwe, ze te wyniki wymagają z niedomagania przysadki, warto je sobie zbadać w 20-24 dc, najlepiej, jak piersi stają się obrzęknietę i zaczynają pobolewać.

      Usuń
    2. A jeżeli mam wydłużone cykle 35dniowe to 24 dnia zrobic czy nie ma znaczenia

      Usuń
    3. 24 będzie jak najbardziej ok ;)

      Usuń
  23. Cześć. Milo na swojej drodze napotykac takie blogi jak Twój. Pragne zapytac czym polecasz umyc twarz rano po przebudzeniu. Skora podatna na wysuszenia, czesto wystepuje uczucie scigniecia. Probowalam samych naparow ziolowych ale to dla mnie za slabe, mam wrazenie niedomytej skory.
    I druga kwestia. Do oczyszczania wieczornego twarzy (uzywam podkladu plynnego) lacze domywajacy sie olejek z kremowa emulsja bielendy. chcialabym zapytac czym moge zastapic ta kremowa emulsje bielendy , cos ci moge dostac w hebe albo rossmanie? dziekuje i pozdrawiam
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anito, bardzo mi miło ;)

      A może mój puder myjący? Możesz go mieszać zamiast z wodą - z jogurtem greckim. Jak będzie nadal za lekko - spróbujesz sobie kremowych cleanserów :)

      Bardzo ciężko :( A wchodzi w grę internet? Masz odpowiednik emulsji Alterra - Alverde z rumiankiem i oczarem krem myjący, jest też opcja burts bees krem myjący (dostępny na eccoverde), dostaniesz też fajny krem myjący Sukin. Z droższej półki, polecam cleansery esse ;)

      Albo... mieszasz żel o krótkim składzie (np. sylveco do intymnej, czy facelle) z olejem - masz kremowy cleanser - dodajesz oleju do pożądanej konsystencji, tylko jest jeden minus - będziesz musiała go co jakiś czas mieszać.

      Usuń
  24. Witaj Ewo:) Chciałbym poprosić o komentarz dla serum nawilżającego iossi marka ma weekend promocji. I czaiłam się na ten kosmetyk. Czy rzeczywiscie świetnie uzupełni pielęgnację skóry z rogowaceniem mieszkowym i odwadnijacą się i nie zapcha?
    Skład:
    olej awokado, olej jojoba , olej z pestek winogron i nagietek, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej),skwalan z trzciny cukrowej, olej z zarodków pszenicy, olej z dzikiej róży,olej z ogórecznika, olej rokitnikowy, kwas hialuronowy & olej rycynowy, naturalna witamina E, lawenda oil, palmaroza oil, bergamotka oil, drzewo sandałowe oil, kadzidłowiec oil, Geraniol, Limonene, Linalool

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak potrzebujesz okluzji to ok, ale tutaj jest pewna pułapka - oleje mogą super sprawdzić się w rogowaceniu, jako dodatek do pielegnacji, aby jednak skórę natłuszczać - stosowane czasami solo, jako dodatek do kremów, serum. Jeśli jednak zaczniesz przesadzac z okluzją (a z olejami bardzo łatwo to zrobić), pojawi się nie dość, że nasilony problem rogowacenia, cera stanie się brzydka, zmęczona, poszarzała. Skład jest bardzo taki sobie - na pewno to będzie lżejsza opcja niż same oleje, ale może lepiej zrobić sobie moje serum witaminowe na skwalanie z witaminą C i E? Będziesz mieć je świeże, pięknie zmiękczysz nim skórę i ją odżywisz, a przy tym serum jest bardzo proste w wykonaniu?

      Jak czujesz, że skóra za mocno się napina i pielęgnacja jest jednak za lekka - super jako rozsądny dodatek do pielęgnacji, ale moim zdaniem jest niewarte tych pieniędzy ;)

      Usuń
    2. Bardzo bardzo dziękuję :) jesteś wspaniała

      Usuń
  25. Dzień dobry Ewo, zdecydowałam się na zakup podkładu Ecolore, na stronie sklepu widzę,że wycofują się ze "starej" kolorystyki. Byłby to mój pierwszy styk z minerałami a teraz kolokwialnie mówiąc zgłupiałam. Czy kupić coś ze "starego sortu" bo jest genialny czy ten nowy mu wcale nie ustępuje? I jeszcze tylko gdybyś mogła polecić Twój ulubiony kompatybilny doń pędzel... Pamiętam wspominalas o zoevie 107, lecz może masz też inne typy? Bardzo Ewo z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na przykład nie widzę w sumie różnicy między starą i nową wesją Ecolore w sumie. Także wydaję mi się, że możesz spokojnie próbować.:)

      Usuń
    2. To jest ta sama formuła, zmianie uległa tylko gama kolorystyczna i nazwa :)

      To Ecolore najlepiej mi się sprawdzał T2 z Glam shopu, ale... już go nie ma :( Ale mogę z czystym sumieniem polecić FB 01 z Clare Blanc - cudnie rozprowadza podkład, jest bardzo mięciutki :) Jak chcesz jednak mocniejszego krycia, to bardziej polecam Zoevę. Clare Blanc da łagodniejsze krycie, ale ślicznie wygładza skórę i proszek nie osiada w nierównościach, tylko ładnie przylega do cery. Jedyny minus, że zużywa więcej produktu, ale coś za coś :(

      Usuń
    3. Ewuniu, czy możesz doradzić mi jaki pędzel lepiej zamówić do nakładania podkładów mineralnych ( używam neauty,pixie,ecolore w zależności od dnia ) ? Czy lepiej się zdecydować na flat top pixie cosmetics czy ten którym piszesz wyżej z Clare Blanc? A może cos z nowości z Neauty. Czekam na poradę i wstrzymuję się z zakupem. Dziękuje tez za każde zdanie jaki piszesz na blogu! Jest moim ulubionym! Ola

      Usuń
    4. Olu, bardzo mi miło :)

      Jak potrzebujesz krycia - zdecydowanie flat top Pixie, chociaż bardziej polecam Sigmę F80 - Pixie przez te 2 lata nieco mi się przerzedził, z sigmą nic się nie dzieje, nie wypadł mi żaden włosek i wychodzi taniej. Jeżeli lubisz efekt soft brush i nie oczekujesz mocnego krycia, to polecam Clare Blanc, ale ostrzegam, że tym pędzlem nie zbudujesz mocnego krycia, ale daje znowu bardzo ładne wykończenie - bardzo miękkie i delikatne.

      Usuń
  26. Ewo w jaki odcień Neauty powinnam celować używając minerałów z AM w odcieniu Sunny Fair (lub Golden Fair)?
    Czy mogę dodać olejowej formy wit. C do kremu-żelu Dermedic, czy to się jakoś będzie gryzło z taką formułą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Medium Light :)

      Nie, absolutnie, jak najbardziej możesz dodawać, polecam też dodatek witaminy E, colostrum, czy beta-glukanu ;)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)
      A powiedz mi proszę jeszcze, czy wiesz jak poradzić sobie z zapaleniem mieszków włosowych po depilacji? Mam pojedyncze krostki na nogach, które wyglądają paskudnie (są sine/czerwone). Może są jakieś domowe sposoby na ten problem? Dodam że używam codziennie szorstkiej gąbki w te miejsca.

      Usuń
    3. Niestety nie ma sposobu - najlepszym rozwiązaniem jest depilacja laserowa :( Mi bardzo pomaga szczotkowanie ciała + balsamy z parafiną, ale każda depilacja drażni mi moje delikatne mieszki i jak tylko masz ten problem, to najlepiej golić się zawsze sterylną i ostrą maszynką do golenia.

      Usuń
  27. Hej! Planujesz może w przyszłości recenzję korektora kremowego z pixie? Trochę się waham ale przydałoby mi się coś delikatnego pod oczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te korektory, są w fazie testów :)

      Usuń
    2. Super! Czekam w takim razie na recenzję na blogu :)

      Usuń
  28. Witaj Ewo, zastanawiam się co myślisz o tym produkcie http://www.embryolisse.pl/produkt/lait-creme-concentre-75ml. Mnóstwo osób wykonujących zawodowo makijaże używa tego kremu przed wykonaniem makijażu. Na stronie jest opis i skład. Będę wdzięczna za Twoją opinię.
    Chce również zapytać o krem in the air Lush botanicals. Stosuje pod nie serum nawilżające ale mimo to czuję po chwili lekkie ściągnięcie. Dodam. Ze nie chce. Też tluscic skóry za bardzo bo boję się o niedoskonałości. Mogę. Jakoś zmodyfikować ten krem czy może polecasz inny? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To typowy krem parafinowy, ale parafina jest ok dla skóry szybko odwadniającej się - jak jest dobrze oczyszczona, to jest o wiele lepszym wyborem niż naturalne oleje :) Jak tylko wymagasz tej okluzji, to krem jest naprawdę w porządku, tylko trzeba go najpierw ogrzewać w dłoniach, a dopiero później wklepywać w skórę.

      Jasne, ze możesz, może to ścignięcie wynika z tego, ze stosujesz jakieś lekkie serum pod ten krem? Jeśli powód jest inny, kup sobie liposomy z naturalissa z kwasem-alfa-liponowym - mają tam wszystkie składniki zmiękczające skórę :) Ew. dodaj kropelkę czystej witaminy E do kremu, jeśli problem leży w zbyt lekkiej formule :)

      Usuń
  29. Ewo, możesz polecić mi jakieś składniki lub gotowe produkty, które nawadniają cerę? Dużo produktów mnie uczula m.in cała seria Dermedic Hydrain3 Hialuro i już nie mam pomysłu, co mogę stosować, a naprawdę potrzebuję czegoś co nawodni skórę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może liposomy z naturalissa z kwasem alfa-liponowym? Kompleksy ceramidowe? Biofermenty np. w kremie Whamisa Water Cream/ew. Nourishing (nieco cięższa wersja), czy esencji fermentowanej benton, super jako krem na twarz sprawdza się też i krem pod oczy z tej serii czarnej Benton. Spróbuj też mojego eliksiru witaminowego z wit. C i E - może brakuje Ci nie tylko nawodnienia, ale tej okluzji i odżywczego działania, wtedy naskórek będzie dopiero zmiękczony?? Polecam również maski hydrożelowe z Whamisa, pięknie nawadniają cerę, ale polecam nałożyć pod maskę moje serum witaminowe.

      Usuń
  30. Ewo, czy emulsja Avene Post Acne zostawia sporą warstewkę okluzji? Potrzebuję czegoś, co jest lekkie i nie wiem czy kupić ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie nie zostawia żadnej okluzji, ale dużo zależy od sposobu aplikacji emulsji. A może Benton fermentowany esencja? Jest jeszcze lżejszy, ale lepiej zmiękcza i nawadnia skórę.

      Usuń
  31. hej:) Wspomnialas kiedys ze mozna podklad mineralny sypki polaczyc z olejkiem wodnym i stworzyc wlasny podklad. Jakiego olejku do tego polecasz uzyc? Jakiego efektu moge sie spodziewac po polaczeniu tego? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam olejki wodne ze skin79 ;)

      Stworzysz typowy, lekki podkład, efekt podobny do podkładów w kropelkach, jak będzie za lekko, polecam dodać do mieszanki kropelkę-dwie czystej witaminy E lub skwalanu :)

      Usuń
  32. Hej, chciałabym się udać na zabieg kwasami na przebarwienia, ostatni raz jak byłam (rok temu) niestety bardzo się zniechęciłam bo nie byłam wstanie niczym tej skóry natłuścić/nawilżyć aby skóra się mogła zregenerować.. Chciałabym podejść do tego jeszcze raz ale mądrzej czy poleciłabyś czym mogłabym tą skórę natłuścić skutecznie po takim zabiegu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej preparatami parafinowymi, bo najlepiej zabezpieczają skórę - polecam Avene Cicalfate oryginalną wersję, zawiera dodatkowo miedź i cynk, które przyspieszają gojenie skóry. Warto też stosować kwasy rzadziej, jak będziesz stosować je w z byt mocnym schemacie, skóra będzie się tylko drażnić, a tłuste maści zniweczą tylko efekty ich stosowania, pozapychają pory i mogą jeszcze wywołać trądzik naciekowy w połączeniu z kwasami, które uszkadzają naskórek.

      Usuń
  33. Czy krem benzacne uwrażliwia skórę na słońce tylko podczas stosowania czy również jakis czas po odstawieniu? Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również i jakiś czas po odstawieniu, zwłaszcza, gdy mocno odwadniał i podrażniał naskórek.

      Usuń
  34. Ewo, dziś kupiłam acnelec . Powiedz mi proszę czy po nałożeniu tego żelu skórę mogę posmarować jeszcze kremem czy zostawić bez niczego? Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz posmarować, ale i możesz pozostawić bez niczego. Gdyby lek jednak drażnił ci skórę, polecam nałożyć cieniutką warstewkę kremu zanim nałozysz lek :)

      Usuń
  35. Witaj
    Ewo co polecasz do mycia twarzy przy stosowaniu retenoidów(Acnelec)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od reakcji na lek - pielęgnację należy dopasować o rodzaju i typu cery, a nie do stosowanych środków :)

      Usuń
  36. Wybacz za powielanie posta, nie jestem pewna, czy wracasz do komentarzy pod starymi postami :)

    Zwolenniczki epiduo zainteresuje, że wypuszczono nowy epiduo forte z 3x wiekszą zawartością adapaleniu właśnie :)

    A ja mam pytanko, czy myślisz Ewo że połączenie tego włąśnie epiduo forte z kwasami ( Hascoderm albo Iwostin Lucidin peeling na przebarwienia z 12% zawartością kwasu glikolowego) to nie za dużo?

    Chciałam Ci też podziękować za recenzje serum antyoksydacyjnego od Antipodes. Ideał do mojej skóry trądzikowej. Niestety cena zabija, więc muszę chwilę poczekać zanim zamówię drugą buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację!

      To zależy od skóry, ale LHA najlepiej działa w połączeniu z retinoidami lub właśnie kwasami małocząsteczkowymi, bardziej polecam to połączenie z kwasem glikolowym.

      Super! Cieszę się, że tak dobrze się sprawdziło, cena zaporowa, ale działanie to wynagradza :)

      Usuń
  37. Hej Ewo,

    mam 29 lat, skórę trądzikową, przetłuszczającą się, jednakże przesuszoną. Co prawda udało mi się przejąć kontrolę nad trądzikiem, ale od czasu do czasu pojawiają się podskórne, bolące pryszcze, które długo nie znikają, ale też nie zawsze pojawia się w nich ropa. Teraz mam takiego jednego dużego (nie)przyjaciela na brodzie. Gdyby nie ilość przebarwień potrądzikowych, skóra prezentowałaby się całkiem nieźle (chociaż też nie wymagam od niej Bóg wie czego - cieszy mnie już samo to, jak nie odczuwam ściągnięcia, a zmiany zapalne znikają).

    Chciałabym jednak zadbać o jakość skóry ogólnie. Mam rozszerzone pory, ale nie są jakieś tragiczne. Czoło nie sprawia większych problemów - tylko się przetłuszcza. Ta broda i pozostałości po trądziku, są największą zmorą. W celu nawodnienia, pomyślałam o kremie CERA+ Solutions, krem do skóry odwodnionej, bo Post Acte - o ile bardzo go cenię - nie nawilża wystarczająco. Mogłabym go tuningować dodatkiem oleju albo kwasem Alfa Liponowy w liposomach, ale nie wiem tylko, czy po prostu CERA+nie będzie lepszym wyborem, z racji tego, że jest dedykowany właśnie skórze odwodnionej. Czy działanie wzbogaconego o olej/liposomy POST ACTE będzie miało dobre walory nawilżające?

    Aby poprawić jakość skóry i ją nawilżyć, pomyślałam również o super lekkim serum antyoksydacyjnym do skóry trądzikowej z Twojego przepisu. Myślisz, że to dobry pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z polecenia Ewy zakupiłam krem Cera+ i jestem bardzo zadowolona z jego działania a z opisu wynika że mam podobną cerę do Twojej. Najczęściej stosuję go mieszając z esencją fermentowaną Benton, gdyż sama esencja jest zbyt lekka a sam krem zbyt bogaty :) U mnie Post Acte się nie sprawdził - był zbyt lekki.

      Usuń
    2. Krem Cera + jest dosyć okluzyjny - polecam zakupić sobie bioferment z bambusa lub esencję Bemton fermentowaną i liposomy z naturalissa z kwasem alfa-liponowym + witaminę E. Jak krem będzie zbyt ciężki, dodasz biofermentów, jak zbyt lekki - liposomów lub witaminy E. Połączenie tych produktów, zarówno to lekkie, jak i cięższe, powinno zapewnić efekt nawodnienia :)

      Usuń
  38. Ewo kopiuje komentarze :)

    Ja:Ewo, na nosie regularnie pojawiają mi się czerwone, bardzo bolące podskórne niedoskonałości. Zamierzam iść na badania hormonalne, chociaż kompletnie się na tym nie znam. Co o tym sądzisz? Bo jak patrze na mój nos... To jestem załamana :(
    Ewa: Nina, dość dziwne miejsce występowania zmian. Jak te zmiany dokładnie wyglądają?
    To zwykłe nacieki, czy jest w nich coś specyficznego?

    Ja:Zazwyczaj to zauważam na nosie lekkie zaczerwienienie, następnie naciskam paznokciem, żeby sprawdzić czy 'to' robi się/jest aktywne. Niestety po naciśnięciu/dotknięciu boli i już wtedy wiem, że tworzy mi się 'tego typu' niedoskonałość. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieję. Pielęgnacje mam nienaganną, na nosie mam jedynie trochę czarnych kropek (jest to wynikiem, że kiedyś nie przykładałam większej uwagi do demakijażu/ pielęgnacji). Wracając do tych badań hormonalnych... Podejrzewam, że z tymi hormonami jest coś u mnie nie tak (mam baardzo nieregularne miesiączki, a jak już ją mam to jest bardzo skąpa). Jeśli się uda to badania wykonam w przeciągu dwóch tygodni, ale czy to może być tego przyczyną...? Nie wiem już co mam robić :(
    +zauważyłam, że w ciągu dnia (jak nie mam makijażu i jestem w domu) z tych wągrów wydzielają się małe kropelki (to chyba sebum) i ściągam jego nadmiar chusteczką, ale nie wiem czy to ma związek z tymi podskórnymi niedoskonałościami

    Ewa:Nina, te kropelki mogą wynikać z uboższej pielęgnacji - skóra nie jest mocno oczyszczana ani obciążana. Jeżeli żaden produkt kosmetyczny nie nasila tego problemu, a ten obszar zdecydowanie uchodzi u Ciebie za newralgiczny, to warto wykonać badania hormonalne, już nie ze względu na stan skóry na nosie, ale na nieregularne i skąpe miesiączki. Polecam dodatkowo wykonać podstawowe badania krwi - może są jakieś zaburzenia morfotyczne krwi? Albo borykasz się z jakąś nietolerancją /skazą pokarmową?

    Ja: Przedstawię moją pielegnację w skrócie: demakijaż robie olejkiem myjącym, mydłem afrykańskim, potem przecieram twarz naparem z babki lancetowatej, pod wieczór woda termalna i olej z nasion malin z żelem aloesowym. Do tego regularnie maseczki z glinki i peeling enzymatyczny. W sumie moim jedynym 'nawilżaczem' jest ten olej z nasion malin, nie używam kremów bo boję się zapchania, co u mnie jest bardzo możliwe.
    +tak co dwa/ trzy dni nos myję czarną sztuką
    Parę dni temu miałam wykonywane badania krwi, wszystko ok ale miałam tam 4,03 a norma była od 4,50- chodzi tutaj o WBC, i jeszcze coś chyba ze szpikiem...
    MCV miałam 97,80 a norma jest od 80,0.
    Z nietolerancją pokarmową to do końca nie wiem. Ograniczam nabiał i staram się też nie jeść dużo produktów, które zawierają gluten.

    Proszę Cię Ewuniu o pomoc. Jesteś dla mnie ostatnią deską ratunku :(
    Pozdrawiam serdecznie
    Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę się za bardzo wtrącać w wymianę zdań ale myślę że powinnaś skorzystać z płatnej porady u Ewy, gdyż Twój problem jest złożony a mimo wszystko chcesz zaoszczędzić i uzyskać darmową pomoc, podczas gdy inni w podobnych sytuacjach zgłaszają się po płatne porady. Myślę że jest to nie fair wobec Ewy oraz innych czytelników, gdyż zajmujesz Jej dużo cennego czasu i zaangażowania nie wynagradzając w żaden sposób.

      Usuń
  39. Co poleciłabyś na przebarwienia (czerwone ślady po trądziku), jeśli stosuję co 2 dzień differin na twarz? Widzę po nim poprawę, ale nadal mam trochę przebarwień. Mam cerę naczynkową i wrażliwą. Dobrze toleruję Differin, ale boje się, że gdy włączę do pielęgnacji coś na przebarwienia to oparzę skórę. Kwasu azelainowego ani azeloglicyny nie toleruję - poparzyła mnie kiedyś, witamina c także mnie podrażnia, a tej olejowej nie chcę próbować bo nie stosuję olejów na twarz (zapychają mnie niemiłosiernie wszystkie formuły gdzie są emolienty więc je odstawiłam bo nie chcę pogarszać sobie cery-używam tylko żelu nawilżającego z wit b5 i kwasem hialuronowym). Kremów używać nie mogę,zastanawiam się czy jest jakiś rozjaśniający łagodny składnik który mogłabym włączyć do pielęgnacji jako tonik po prostu. Co sądzisz o arbutynie - toniku z arbutyną np. 3%? Czy ona gryzie się z differinem? Może spowodować podrażnienia? Bo wydaje mi się, że skoro nie jest to kwas, to nie powinna... chociaż nie znam się aż tak bardzo na chemii kosmetycznej. Wiem, że peeling mechaniczny jeszcze może by pomógł, ale mam oabwy, bo skoro differin już złuszcza mi skórę (nie bardzo mocno, stosowałam Zorac i wtedy było mocniej, teraz to widać tylko wtedy gdy mam makijaż coś a la suche skórki), to może lepiej już jej nie złuszczać by nie podrażnić.. Robię taki łagodny manualny peeling gdy myję twarz tonikiem micelarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złuszczanie to nie jest rozwiązanie - przebarwienia pozapalne mają charakter nacyzniowy ;) Bardzo ci polecam biofermenty - ukoją skórę i zmniejszą pobudliwość naczyniową, a więc zmniejszą widoczność przebarwień i przyspieszą ich wchłanianie - bardzo polecam esencję fermentowaną Benton oraz Manyo Factory, które dodatkowo zawiera niacynamid. Możesz też popróbować z witaminą B3- tylko zbyt lekkie serum, też będą drażnić skórę, nasilać odwodnienie i również zapychać pory przez nakręcanie łojotoku, dlatego warto, aby wybrane serum miało pewne właściwości nawilżające i łagodnie okluzyjne.

      Usuń
    2. Ja z polecenia Ewy zakupiłam esencje fermentowaną Benton, jest świetna ;) stosuję co 5 dni zorac 0,1%. Jako nawilżacza używam tylko esencji i raz w tyg. maseczki nawilżającej (zależy jaką mam pod ręką). Na dzień stosuję samą esencję albo z kroplą olejowej wit. C, ale rożnie bo przy retinoidach mnie podrażnia czasami,a na noc do esencji dodaję 2 ktople wit. E, teraz spróbuję kupić jeszcze wit. D, zobaczę jak się sprawdzi :) jak robię maseczkę oczyszczającą to zostawiam buzie na noc solo.
      Bużki, Paulina :)

      Usuń
  40. Ewo, mam takie pytanie: wyskakują mi podskórne zmiany naciekowe. Bolące, niekoniecznie ropiejące oraz takie małe krostki z białymi główkami. Podczas mycia buzi zazwyczaj mimowolnie je ścieram, ale nie krwawią. To, co mnie niepokoi, to to, że mnie swędzi skóra w miejscach problematycznych, czyli broda, żuchwa :( Co może być przyczyną swędzącej skóry? Może jakiś wymaz z tych zmian powinnam zrobić?

    Mam też pytanie o krem z colostrum. Wyczytałam, że colostrum cudownie koi i regeneruje skórę. Znalazłam apteczny firmy genactive o następującym składzie:

    aqua, olive glycerides, colostrum bovinum, pentylene glycol, glycerin, glyceryl stearate, decyl oleate, prunus amygdalus, dulcis oil, palmitic/stearic triglyceride, mare milk, cetearyl alkohol, panthenol, ceteareth-20, ceteareth-12, cetyl palmitate, tocopheryl acetate, sodium hyaluronate, soluble collagen, lactic acid.

    Czy mogłabyś ocenić go na podstawie inci? Będzie regenerował/koił/nawilżał? Czy może zrobić krzywdę? A może znasz jakiś gotowy produkt godny uwagi?

    Nie wiem, jak ugasić ten świąd... Ewo, bo trądzik nie powinien swędzieć i piec, zgadza się? Nie stosuję żadnych preparatów przeciwtrądzikowych teraz. Myję twarz żelem Loreal, a nawilżam Postacte, pod podkład mineralny (mam AM), nakładam krem pharmaceris spf 50. Do ideal soft dodaję odrobinę oleju lnianego+olejku z drzewa herbacianego, dodatkowo przemywam twarz ziołowym tonikiem - naparem z podbiału, który pojawił się jako propozycja zioła śluzotwórczego w jednym z Twoich wpisów. Z racji tego, że nie muszę teraz wychodzić z domu, to rano, dla lepszego uczucia na skórze, mieszam sobie w słoiczku białą i zieloną glinkę (z przewagą białej) i tworzę z nich coś na wzór pasty. Skórę mam wtedy ładnie oczyszczoną, ale niestety czuję ściągnięcie. Przemywam naparem, ale po ok. 2 h na czole pojawiają się takie malutkie kropelki potu. Jak kryształki to wygląda. Już naprawdę nie wiem, co się zadziało ostatnio. Myślałam, że już udało mi się trochę opanować skórę, ale jednak w tak krótkim czasie wszystko może się zmienić :(
    Przepraszam za tak chaotyczny komentarz, ale będę ogromnie wdzięczna za Twój odzew.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, warto wykonać wymaz. Możliwe, że to odwodnienie, bo skóra swędzi, i to dosyć mocno podczas odwodnienia, dodatkowo pojawiają się zmiany do wydrapania, ale to może być również i nużeniec lub rozrost drożdżaków, który już trzeba leczyć farmakologicznie.

      Ten produkt z colostrum bardzo ok - lekka forma emolientów, bardzo dobra formuła, może się sprawdzić :)

      Możliwe, że to przez nadmierny łojotok i pot, jaki generuje za lekka pielegnacja, doszło do infekcji grzybiczej - warto wykonać wymaz i naświetlić skórę specjalną lampą, aby określić zawartość mikrobiomu na Twojej skórze ;)

      Usuń
  41. WItaj, mam ochotę zrobić Twoje serum witaminowe z wit C i E. Którą stronę internetową polecasz do zakupu surowców na to serum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam na stronie naturalissa ale mam problem ze znalezieniem naturalnych tokoferoli.Mogłabyś poratować linkiem?

      Usuń
    2. Jasne, wszystko kupisz na ecospa - miks tokoferoli również ;)

      Usuń
  42. Ewuniu,

    czy jesteś w stanie mi podpowiedzieć jakie serum będzie lepiej nawilżało skórę?

    Numer 1. Serum cafe de beaute.

    Inci: Aqua, Aloe Barbadensis (Aloe) Extract, Citrus Aurantium (Neroli) Extract, Ananas (Ananas) Extract, Rubus Idaeus (Rasberry) Extract, Persea Americana (Avocado) Oil, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate (and) Sodium Acryloyl Dimethyl Taurate Copolymer, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Retinyl Palmitate (Vitamin A), Riboflavin (Vitamin B), Ascorbic Acid (Vitamin C), Nelumbo (Lotus) Essential Oil, Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.


    Serum Agafii "zatrzymanie młodości"

    Inci: Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Helleborus Extract, Artemisia Arctica Extract, Organic Juniperus Communis Extract, Organic Salvia Officinalis Extract, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Oil, Althaea Rosea Oil, Rubus Chamaemorus Seed Oil, Centaurium Umbellatum Oil, Iris Pallida Root Oil, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum.

    Proszę Cię o radę, bo boje się, że zamiast nawilżać, będą odwadniać moją - już i tak odwodnioną - skórę. Mają ekstrakty, mają olej, glicerynę, a cafe de beaute dodatkowo porcję witamin.

    Nie mogę zapanować nad odwodnieniem skóry. Próbowałam dwuetapówki z użyciem Ideal Soft z dodatkiem oleju, a następnie mycie ponowne już bez oleju. Próbowałam jednoetapówki, wzbogacając ideal soft olejem lnianym i uczucie ściągnięcia jest bardzo duże :( Mam suche skórki, a w strefie T buzia się świeci pare h po umyciu, nawet jeśli nic na nią nie nakładam - podkładu,kremu z filtrem.

    Czy takie gotowe sera są ok? Wiem, że będziesz potrafiła spojrzeć na nie profesjonalnym okiem.

    Jeszcze pytanie odnośnie OCM - chyba go spróbuję - przekonuje mnie powoli ilość pozytywnych opinii u osób ze skórą trądzikową, którą ja również posiadam. Dziewczyny piszą o zwężeniu porów, uregulowaniu pracy gruczołów łojowych przez nienaruszanie płaszcza hydro-lipidowego, ograniczeniu powstawania zmian naciekowych. Jaka jest Twoja opinia na temat OCM?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... a może kup sobie te liposomy z naturalissa z kwasem alfa-liponowym? One zawierają wszystkie, niezbędne składniki nawadniające i zmiękczające, można stosować je solo, ale też i wzbogacać inne kosmetyki. Te serum bazują głównie na wodzie i ekstraktach, obawiam się, że będą zbyt szybko wysychać i ściągać cerę. Polecam również lotion Snail Bee z bentona :)

      POczekaj proszę - właśnie opracowuję artykuł p metodzie OCM tradycyjnej - faktycznie ten sposób może sprawdzić się u osób z bardzo dużą tendencją do odwadniania się skóry, w roli głównej pojawią się nowe olejki Annabelle Minerals, także do końca tego tygodnia będziesz już mogła zapoznać się z zaleceniami i grupą docelową :)

      Usuń
    2. To jest to ?

      http://naturalissa.pl/pl/p/Kwas-Alfa-Liponowy-w-Liposomach-efektywne-dzialanie-przeciwzmarszczkowe/221

      Usuń
  43. Czy kurację kwasem azealinowym mogę skojarzyć z tonikiem Norel ? Niestety zanim przeczytałam o Twoim toniku z glukonolaktonem już zdązyłam kupić 200 ml Norela i zastanawiam się czy mogę je biezpiecznie połączyć? I Przy ten kuracji do nawilżenia wystarczy mi Twoje serum C+E ? Uważasz, ze lepiej je stosowac rano po skinorenie czy wieczorem po toniku z kwasami? Wielkie dzięki :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że możesz łączyć, ale obserwuj skórę i jej tolerancję :)

      Nie wiem czy wystarczy - serum jest typowo okluzyjne, a nie są okluzję skórę się nawilża. Polecam dorzucić dodatkowo inne składniki - może jakieś lekkie serum nawadniające? :)

      Usuń
    2. Sprawdzi się Hydrain 3 serum nawadniające? Czy do Twojego serum zamiast skwalanu moge dodać to
      https://mazidla.com/kategorie-poproduktow/substancje-aktywne/niezmydlalna-frakcja-oleju-z-oliwek.html?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&category_id=40&product_id=1090 ?

      Usuń
    3. Może się sprawdzić. To nie będzie to samo, ta niezmydlana frakcja ma zupełnie inną konsystencję.

      Usuń
  44. Ewo, a można w jakiś sposób złagodzić działanie oczyszczające LRP Surgras? Zauważyłam, że ostatnio bardzo mnie podrażnia - twarz wysuszona, wrażliwa, czerwona. Stosuję go wieczorem mieszając z emulsją nawilżającą Vianek, ale to chyba nie jest zbyt dobre rozwiązanie :( a troszkę szkoda mi go wyrzucać bo do najtańszych nie należy :)

    Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki :)

    PS. no świetny pomysł z tymi filmikami! i tak szczerze mówiąc, jak dla mnie jest to najbardziej dopieszczony, wiarygodny i jakże estetyczny blog w internecie, a trochę blogów czytam :D mistrzostwo :) fajnie, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dodaj do niego zwykłego oleju spożywczego? Emulsja Vianek jest lekka i zawiera głównie wodę, zwiększyłaś właściwości wysuszające Surgrass w tym połączeniu :(

      Dziękuję, bardzo mi miło!

      Usuń
    2. O kurczę! wiedziałam, że jak sama zacznę kombinować to, to się dobrze nie skończy :D spróbuję z olejem, dziękuję za radę :) jeszcze tylko ostatnie pytanie, czy w takim połączeniu olej domyje się Surgrasem czy powinnam jeszcze domyć skórę np. gąbeczką/ściereczką? Moja skóra ma wybitną tendencję do zapychania :)

      Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  45. Cześć Ewuniu :)

    czy kompleks ceramidowy z mazideł jest tak samo fajny i skuteczny, jak kwas alfa liponowy w liposomach z naturalissa? Nie stosowałam dotychczas żadnego, ale widziałam, że polecasz go jako dodatek do kremów przy skórze odwodnionej (np. do POST ACTE AVENE). Oferta dostepna na stronie naturalissa jest dość skromna, zamawianie samego kwasu średnio mi się uśmiecha, ale zależy mi też na czymś, co faktycznie odbuduje moją zniszczoną warstwę hydro-lipidową. Chyba że możesz polecić coś jeszcze z naturalissy przy okazji zakupów? Coś dla skóry z pojedynczymi gulami podskórnymi, odwodnioną, ale przetłuszczająca się, z licznymi przebarwieniami, rozszerzonymi porami, czyli lekko zmasakrowaną  Robię podejście do minerałów niebawem, więc może coś, co fajnie się sprawdzi pod nie? 

    Przeczytałam Twój wpis nt nawilżania od dechy do dechy i tak: podstawowa rzecz: o nawilżenia skóry niezbędne są humektanty, emolienty oraz związki modyfikujące warstwę rogową 

    Patrząc na skład POST ACTE, w którym są emolienty, jest też gliceryna i cynk, pomimo tego, że krem nie robi mi w żadnym razie krzywdy (nie zapycha), to jednak za mało nawilża  Czy jest to to możliwe, że wklepany samodzielnie pogłębi odwodnienie? Czy powodem może być za mała ilość humektantów i brak związków modyfikujących warstwę rogową, czyli tego kompleksu ceramidowego? Wcześniej dodawałam czasem kilka kropel oleju, ale teraz widzę, że dostarczałam jej tylko dodatkowej okluzji. A przecież chyba nie to powinnam robić…

    Czy dobrze kombinuję? Wzbogacać krem o to, czego brakuje naszej skórze i czego nie ma w kremie. W tym przypadku - dodawać kompleksu ceramidowego/kwasu liponowego w liposomach do porcji kremu?  Myślisz, że samotna gliceryna nie potrzebuje wsparcia innego humektanta głęboko wnikającego? ? Napisałaś, że działanie humektantów się uzupełnia, więc może powinnam dodawać odrobinę żelu hialuronowego, ale on z kolei też pozostawia film i działa na zasadzie okluzji. Skomplikowane to albo ja sama sobie utrudniam życie – sama nie wiem 

    Zostało mi też trochę Hydrain3 Hialuro Dermedic (krem-żel ultranawilżający). I on np. po wodzie ma emolient tłusty już na drugim miejscu, potem dwa humektanty głęboko wnikające: glicerynę oraz mocznik, znów emolient, skwalan-tworzy filtr hydrofobowy, konserwant, zagęstnik, regulator PH. Jemu też chyba brakuje związków modyfikujących warstwę rogową, prawda?

    Co ciekawe, moja skóra pozostanie dłużej matowa, jeśli pod podkład użyję POST-ACTE a nie Hydrain3. Ten błysk, który pojawia się po Dermedic nie jest zdrowym glow, lecz po prostu nieestetyczną warstwą sebum. Jak powinnam to odczytać? Czy to oznacza, że powinnam go wzbogacać emolientami, np. odrobiną oleju z pachnotki? Bo przecież skóra coś mi tym sygnalizuje, a jakoś ciężko mi się z nią porozumieć 

    Ufff, ale się rozpisałam! Z niecierpliwością czekam na odpowiedź 
    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie jeszcze pomyślałam - może POST ACTE powinnam używać jako dodatek do jakiegoś konkretniejszego serum nawilżającego albo bazę pod jakiś bardziej treściwy krem? Np. Biolaven?

      Usuń
    2. Odpowiem na Twój komentarz dzisiaj wieczorem ;)

      Usuń
  46. Ależ ja się cieszę, że wreszcie trafiłam na fachowego bloga o tej tematyce;D Nie mogłam zdzierżyc już tych pseudonaukowych wypocin nastoletnich blogerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej Ewo,

    co myślisz o składzie kremu Sebionex - wygładzający i złuszczający krem do cery trądzikowej?

    skład: Aqua (Water), Glycerin, Nylon-12, Niacinamide, C12-13 Alkyl Lactate, Steareth-21, Butylene Glycol, Isononyl Isohexadecane, Glycolic Acid, Cyclohexasiloxane, Caprylolyl Glycine, Lactic Acid, Zinc Gluconate, Salicylic Acid, Bisabolol, Biotin, Sodium Hydroxide, Stearic Acid, Polyacrylamide, Xanthan Gum, Propylene Glycol, PEG-150/Decyl Alcohol/SMDI Copolymer, C13-14 Isoparaffin, Plmitic Acid, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Ammonium Hydroxide, Laureth-7, Chloroacetic Acid, Parfum (Fragrance)

    Zależy mi na nawilżeniu, ale mam cerę trądzikową. Jesteś w stanie ocenić jego potencjał komedogenny oraz właśnie nawilżający?

    Pozdrawiam =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam tego produktu, formuła może być nieco klejąca i dość specyficzna, obawiałabym się również, że ten produkt będzie za bardzo drażnił skórę przez swoją kompozycję.

      Usuń
  48. Cześć Ewo, gdzie przepadlas? Brakuje mi Twoich wpisów! ^^
    Mam do Ciebie pytanie a dokładniej prośbę czy mogłabyś polecić jakies narzędzie do doczyszczenia skóry twarzy, kiedy glov okazał się za mocny a konjac za słaby? O co dokładnie chodzi, zauważyłam że często, mimo nawet dwuetapowego oczyszczania, i choć pory wyglądają lepiej, są jakby jaśniejsze I mniej widoczne, to widać że wciąż w nich cos zalega. Najlepiej widać to po tym że gdy podrapie się po skórze na nosie albo przy ustach, to z nich od tego drapania coś po prostu wychodzi. Przepraszam za może Niesmaczny opis ale faktycznie wygląda to tak jakby zawartość tych porów się rozmiękczyla, ale dalej siedzi w środku. Wycisnąć się tego nie da, tak jakby było to tylko na powierzchni więc skóra chyba potrzebuje po prostu doszorowania. Dodam I pochwalę się że zrobiłam ostatnio twój cleanser (który za każdym razem muszę z czymś mieszać bo inteligentnie dosypalam do niego węgla, i kiedy użyje go solo to wyglądam jak górnik) i on tego nie jest w stanie wyczyścić, silikonowa myjka też nie, tak jakbym potrzebowała to zrobić jakoś mechanicznie. Nie wiem, jestem w kropce, wiem że polecałas te ściereczki Emma Hardie ale chciałabym najpierw spróbować coś tańszego I dostępnego stacjonarnie. Ach, dodam też że próbowałam peelingu ze skały wulkanicznej i też jest trochę za mocny.
    Może jak nie Ewa to ktoś inny moze coś polecić?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może szmatka z mikrofibry z Biochemii Urody? :)

      Usuń
    2. Anonimku próbowałaś? Polecasz? :) poszukam jeszcze recenzji w necie, po wpisie alinyrose zastanawiam się też nad zamówieniem z allegro :
      http://www.alinarose.pl/2014/10/sciereczka-muslinowa.html?m=1

      Usuń
    3. Nie próbowałam, ale mam zamiar kupić, gdyż pamiętam że Ewa je kiedyś polecała. Przed zakupem Emmy Hardie podobnie jak Ty chciałabym wypróbować coś tańszego ;) Co do ścierek muślinowych to posiadam egzemplarze z The Body Shopu i też uważam że są ok ale w tym momencie są dla mnie za mocne, gdyż borykam się z potężnymi skłonnościami do odwodnienia podczas stosowania retinoidu i musiałam je odstawić (teraz nawet Konjac stosowany zbyt często powoduje u mnie podrażnienie). Muślin jest okej do mocniejszego doczyszczania ale musisz uważać żeby nie stosować go zbyt często, gdyż jest dość szorstki :)

      Usuń
    4. Ja polecam szmatkę emma hardie, ma dwie strony - jedna mocniej ściera, a druga delikatniejsza ;) ja używam jej 1-2 razy w tyg. podczas używania retinoidu - zorac , masuję nią buzie po nałożeniu olejku z BU w połączeniu z emulsją bielenda, i tak ok 30 sek- 1 min i jest ok :)

      Usuń
    5. Praktyki, praktyki ;) W środę w końcu odsapnę, mam takie zaległości, że aż mnie głowa boli, ale muszę się oszczędzać, bo wykończę się szybciej niż myślałam.

      Spróbuj najpierw bez narzędzi - do kremowego etapu dodaj glinki białej, żeby utworzyć pastę myjącą. Jak to będzie nadal nie to - spróbuj ze ściereczkami z mikrofibry, gładkimi, np. z Biochemii Urody. Bardzo też polecam EH - mają dwie powierzchnie, świetnie się sprawdzają do różnego stopnia doczyszczania cery.

      Usuń
  49. Kochana Ewo w czwartek zrobiłam sobie peeling z 30% kwasem salicylowym był to mój trzeci peeling, wcześniejsze były na poziomie 15, 20 procent. Chciałam bardziej się złuszczyć, dzisiaj jest sobota i skóra nadal jest zaczerwieniona, w niektórych miejscach i bardzo bardzo napięta, staje się już chropowata, co mam zrobić żeby trochę przyśpieszyć to złuszczanie. W pielęgnacji nic nie zmieniam, oprócz tego że rano przecieram twarz jedynie wodą termalną, na wieczór esencja z bentona i dokraplam olejową wit. C, raz w ciągu dnia nałożyłam avene post acte. Nie wiem czy teraz mam skórę bardziej nawilżać, czy dać jej spokój. Peeling salicylowy już po trzech razach wytępił moje zaskórniki zamknięte (wcześniej przez 3 i pół miesiąca stosowałam peeling azelainowy), skóra po łuszczeniu jest naprawdę gładka , a przebarwienia pozapalne bledną. Tylko skóra bardzo topornie schodzi, co jest bardzo upierdliwe, proszę poradź coś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj ją porządnie zmiękczyć 1-2 dni po zabiegu, np. maską kremową lub hydrożelową. Masz lekką pielęgnację i może się okazać, że utrudnia złuszczenie się naskórka.

      Usuń
  50. Ewo, czy gorąca kąpiel jest korzystna dla cery? Czy może przyczynia się do powstawania wyprysków? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od skóry ;) Innym służy intensywne pocenie się, innym nie :) Ja widzę poprawę, bo skóra jets bardziej napięta, czystsza, ładniejsza, ale znam osoby, które w reakcji na ciepło, reagują stanem zapalnym.

      Usuń
  51. Ewuniu, pisałam do Ciebie, że robię demakijaż olejkiem myjącym a później mydłem afrykańskim i na mojej skórze po około 10-15min- głównie na nosie pojawiają się małe 'kropelki' (jakby wychodziły z wągrów...nie wiem jak to opisać) i moja skóra jest lekko sucha. Zaproponowałaś dodanie do olejku emulsji. I teraz moje pytanie- czy mogłabyś mi polecić jakąś emulsje? Zaznaczę, że moja skóra się baaaardzo zapycha i mam liczne niedoskonałości podskórne, zwłaszcza na tym nosie... cały czas :( +staram się wybierać produkty z w miarę naturalnym składem
    +Jak wtedy postępować? Na wilgotne ręce nalać troszkę oleju i emulsji i masować po suchej twarzy z makijażem? Co potem?

    Będę bardzo Ci wdzięczna za pomoc.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Julia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtaniej kupisz Bielendę z serii Emolienty ;) Jak obawiasz się zatykania porów, to dokup sobie gąbeczkę konjac i domywaj nią skórę. Cera będzie czysta, ale i rozprężona, dzięki temu sama nie będziesz nakręcała problemu łojotoku i zanieczyszczenia przez zbyt agresywną pielęgnację.

      Usuń
    2. A jaki rodzaj emulsji wybrać? Z tego co widziałam są 3 ;)
      Poleciłabyś mi sklep/ stronę na której mogę kupić tą gąbeczkę?

      I dla pewności: na wilgotną dłoń nalewam olejek myjący i trochę emulsji i masuje tym twarz na której jest makijaż, następnie wszystko spłukuje ciepłą wodą i myje gąbeczką,tak? Długo trzeba myć twarz tą gąbeczką?

      +Ewo, tak sobie myślę, czy później nie musze myć twarzy np. mydłem afrykańskim? Boję się, że z dnia na dzień resztki olejku będą gromadzić się na mojej twarzy w wyniku czego dojdzie do zapchania mojej cery :(

      Przepraszam za setki pytań, ale chcę mieć pewność :)
      Pozdrawiam
      Julia

      Usuń
  52. Cześć Ewo :)

    Mam kilka pytań niezwiązanych z pielęgnacją:
    1.Czy można/ korzystne jest jedzenie owoców/ warzyw na pusty żołądek?
    2.Kiedy jeść np. ser żółty? Jest jakaś zasada?
    3.Czy picie herbaty (zwłaszcza zielonej) może powodować powstawanie niedoskonałości?
    4.Tak samo ryż. Jem bardzo dużo ryżu, najczęściej w połączeniu z piersią z kurczaka. Czy to może nasilać trądzik?
    5.Kolejne są orzechy- jem je codziennie, w dużych ilościach. Czy one też mogą nasilać te problemy?

    Mam masę takich pytań i jestem ciekawa co uważasz, bo wiem, że masz rozległą wiedzę na ten temat :)
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu na zdrowie, wszystko zależy od indywidualnych skłonności. Jedni moga jeść wszystko, a innym szkodzą nawet surowe owoce. Jednym na trądzik pomaga dieta paleo, innym wegańska, a jeszcze innym dieta wcale nie pomaga gdyż przyczyna leży gdzieś indziej. Zawsze trzeba obserwować reakcje swojego organizmu na poszczególne produkty. Nie da się stwierdzić czy w twoim przypadku jedzenie ryżu czy orzechów powoduje trądzik, zawsze nadmiar węglowodanów (szczególnie o wysokim indeksie glikemicznym) nie wpływa pozytywnie za organizm. W moim przypadku pozytywnie (nie tylko na skórę ale także na zdrowie) zadziałało wykluczenie nabiału, cukru, ograniczenie mięsa i wprowadzenie pełnoziarnistych ziaren i kasz oraz dużej ilości świeżych warzyw. Jednak tak jak pisałam wyżej, nie u każdego się to sprawdzi i trzeba wypracować swój własny system odzywiania który będzie wpływał pozytywnie na zdrowie. Magda

      Usuń
    2. Dziękuję Magdo za Twój komentarz:)
      Ja na początku wykluczyłamto wszystko co napisałaś...nabiał, mięso itp.
      Niestety, ostatnio robiłam badania krwi i mam kłopoty z WBC (zaniżone) i teraz nie mam innego wyjścia i jem normalnie mięso i nabiał... Myślę, że jak na razie nie jest tak źle z moją cerą...
      Ania

      Usuń
    3. Dziewczyny, dzięki za odzew :)

      Przede wszystkim należy obserwować swoje własne ciało, to, co szkodzi jednemu, drugiego może uzdrawiać. Nasze organizmy to skomplikowane maszyny.

      1) Mogą powodować odbijanie, uczucie pieczenia i nasilać refluks żołądka. Dotyczy to głównie owoców. Zawierają głównie cukry, a jak jesteś głodna, potrzebujesz głównie białka, aby przygotowany, zakwaszony żołądek mógł je strawić. Przy warzywach nie ma tego problemu, bo trawią się inaczej, no może poza korzeniowymi i skrobiowymi, bo też są źródłem prostej glukozy i historia może się powtarzać.

      2) Zależy od tolerancji, na pewno ser jest produktem bogatotłuszczowym, dlatego NIE POWINNO się go spożywać z węglowodanami. Jeżeli dobrze się czujesz po serze żółtym, to należy jeść go samodzielnie lub z warzywami / lub z białkiem i tłuszczem.

      3) Może, jest to powiązane z tym, że herbaty nasilają odwodnienie organizmu oraz bardzo często powodują wzmożoną potliwość. Zielona herbata w dużych ilościach może nieco namieszać w androgenach, przez bardzo dużą ilość katechin, chodzi głównie o testosteron.

      4) Tutaj zależy od reakcji osobniczej. Zależy jakiej to jest jakości oraz jak urozmaicasz i jak tolerujesz zjadane posiłki ;)

      5) Orzechy słabo się trawią, mogą powodować bóle w podbrzuszu i nasilać refluks żołądka, trzeba je namaczać. Za dużo orzechów też nie jest ok, chyba, że masz je z pewnego źródła i są świeże, inaczej wszystkie kwasy tłuszczowe zdążyły się już utlenić i są toksyczne dla Twojego organizmu, a dodatkowo nienamoczone orzechy posiadają nietrawiące się osłonki.

      Usuń
    4. Jeju... Ewo, masz niesamowicie obszerną wiedzę. Bardzo chętnie przeczytałabym właśnie jakiś postw przyszłości o takich rzeczach związanych z dietą itp. o których nie mam pojęcia.
      Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, trzymaj się! :)
      Ania

      Usuń
  53. Dziewczyny, czy mogę mieszać esencję Benton z liposomami z kwasem z naturalissa? Jeśli tak, to ile powinnam tego dodać i czy mogę stosować na dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, poporcje dobierasz pod siebie - im ma być lżej, tym więcej bentona, im bardziej "lekko" -liposomów ;)

      Usuń
  54. Ewo, co sądzisz o peelingach kwasowych i peelingach na bazie wit. C, wykonywanych u kosmetyczki? Zastanawiam się nad tym, ale mam obawy, że sobie zaszkodzę, po wysłuchaniu wielu historii o tym, jak kosmetyczka zniszczyła komuś cerę źle wykonanym zabiegiem. Myślałam też o mezoterapii i nie wiem co byłoby lepsze i bezpieczniejsze. Jaki zabieg Twoim zdaniem lepiej poradzi sobie z problemem wielu przebarwień (z którymi nie radzi sobie regularna, dopasowana pielęgnacja), zaskórników i z odwodnieniem? Prawdopodobnie mam też płytko unaczynioną skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz problemy z odwodnieniem, odradzam regularne peelingi kwasowe, bo nasilisz en problem - będziesz zmagać się z większą ilością przebarwień i zmian świadczących o zanieczyszczeniu. Kwas askorbinowy przy takiej cerze może bardzo zaszkodzić - zamiast efektu rozjaśnienia i rewitalizacji, cera będzie wyglądać znacznie gorzej. Akurat na takim typie cery jaki posidasz, lepiej sprawdzą się zabiegi iniekcyjne, bo nie będą męczyć i narażać na odwodnienie skóry, a w celu rewitalizacji, odświeżenia i oczyszczenia, polecam zastosować koktajle z witaminami. Bardzo dobrze może się również u ciebie sprawdzić niacynamid.

      Usuń
  55. Ewo, czy mogłabyś polecić jakieś kosmetyki do skóry głowy z ŁZS? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bardzo dobrze się sprawdza szampon dermedic capilarte do skóry dotkniętej łupieżem, dodatkowo whamisa szampon for oily scalp, petal fresh szampon nabłyszczający, mydło cedrowe Babuszki Agafii do mocniejszego oczyszczania i dzięgieć brzozowy jako dodatek do kosmetyków myjących. Poza tym minimalna ilość odżywek na skórę głowy i aplikacja glinek/alg wraz z olejkami eterycznymi na skórę głowy. Bardzo również polecam odwary z tataraku, szałwii, piołunu stosowane raz na jakiś czas :)

      Usuń
  56. Ewo co sądzisz o składzie produktów z sephory dr jart? Dla kogo mogą być dobre? Zarówno krem jak i serum- tonik poleca Caroline Hirons

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tych produktów, ciężko się o nich wypowiedzieć, ale jak dostanę próbki, to jak się przypomnisz, coś o nich napiszę w komentarzu :)

      Usuń
  57. http://m.sephora.pl/index.html#!catalog/product/view/P2665012

    OdpowiedzUsuń
  58. Ewo mam jeszcze pytanie, co sądzisz o dodaniu do twojego cleansera l-cysteiny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dodać, ale to produkt spłukiwany, ma zasadniczo krótki kontakt z cerą.. ;)

      Usuń
  59. Stosując się do komentowania pod najnowszym artykułem: czy nie boisz się stosowania kwasu askorbinowego w skład którego na 1 kg produktu wchodzi 0,001 % metali ciężkich (j.Pb)? Oraz: czy stosować od dziś przez pól roku Zorac, jeśli za 2 lata będę chciała być w ciąży? (Ja rownież piję kwas askorbinowy firmy S.) Pozdrawiam, życzę powodzenia i proszę o odpowiedź)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metale ciężkie nie mogą wchodzić w skład produktu czystego, zdatnego do analiz, jest to niezgodne z prawem. To prawda, że czda. nie jest równe czystości farmaceutycznej (osiągającej 100%). Jeżeli jednak się obawiasz, polecam m.in witaminę C allnutrition, czy myvita, są tam duże dawki witaminy C (1g) dodatkowo wzmocnione działaniem przez bioflawnoidy i ekstrakt z dzikiej róży w przypadku myvita ;)

      Niestety nie wiem, retinoidy zewnętrznie mają znikomy wpływ na komórki wewnętrzne, działają raczej powierzchownie, zwłaszcza te z III generacji. Natomiast muszę wspomnieć, że jednak wszystkie substancje, które działają teratogennie, mogą podczas metabolizmu rozkładać się do związków karcynogennych i mutagennych,

      Usuń
    2. Ewa, możesz rozwinąć wypowiedź z tego ostatniego akapitu? Nie rozumiem tej odpowiedzi? - co masz na myśli pisząc, że "jednak wszystkie substancje, które działają teratogennie, mogą podczas metabolizmu rozkładać się do związków karcynogennych i mutagennych"?

      No i druga rzecz - Dziewczyna chce za dwa lata zajść w ciążę - czy to nie wystarczający odstęp od retinoidów zewnętrznych? Niedawno pisałaś, że niektóre z nich są bezpieczne nawet w ciąży (adapalen)... Możesz to wyjaśnić, bo mam poczucie niedoinformowania i sprzecznych informacji :)

      Usuń
    3. Takie dawki witaminy A zawsze będą modulować kod genetyczny, rozkładają się w taki sposób, że zawsze dojdzie do zmian, dlatego dwa lata nie są żadnym zabezpieczeniem, zwłaszcza, gdy ktoś przyjmował retinoidy doustne. Związki tego typu rozkładają się w specyficzny sposób, dlatego każda ciąża po zażywaniu doustnej izotretinoiny powinna być szczególnie bacznie obserwowana.

      Nie ma żadnych sprzecznych informacji - sęk w tym, jak dana substancja się wchłania do krwiobiegu. Adapalen praktycznie nie przenika przez komórki, dlatego jest bezpieczny nawet i w trakcie ciąży. Przenikalność wzrasta przy innych formach witaminy A oraz oczywiście przy doustnym stosowaniu leków.

      Usuń
    4. Miło, że odpisałaś. Chyba zamienie ten ze wschodu na czysty farmaceutycznie, bo 1 g metali ciężkich na kg produktu wprawia mnie w niepokój. Tym bardziej, że takie substancje podawane są w mg, a tu g!...Skoro producent pisze, że czda, a dodaje do produktu kartę ze składem: 99,5-gł. skł.; pozostalosc do prazeniu (j.SO4)-0,03; chlorki-0,03; METALE CIĘŻKIE- 0,001; siarczany-0,002; żelazo-0,0002 to coś jest nie tak. Ale chyba rozumiem, że ,,czysty" nie oznacza zawsze 100%. Napisałam, bo widziałam w komentarzach, że też stosujesz ten na S. ze wschodu, byłam ciekawa Twojej opinii. Muszę tam zadzwonić i zapytać o co chodzi, i czy tak może być.

      Usuń
    5. Wracajac do mojego planowania ciąży za dwa lata..jestem przezorna i wolę użyć czegoś co w ogóle nie jest teratogenne. Tym bardziej,ze takie dawki wit.A rozkladaja sie w specyficzny sposob. Moim problemem sa jeszcze nieutrwalone blizenki czerwono-sine, lekko wklęsłe. Nie sa juz bolące, ale proces wchłaniania wciąż trwa..Wypryski były w tych miejscach ok.2-3 miesiace temu. Jest jakaś maść na mój problem? Pozdrawiam K

      Usuń
    6. No ja właśnie nadal nie rozumiem. Co innego retinoidy stosowane wewnętrznie - tu ok, to mocne środki i duża ostrożność jest wskazana. Ale Zorac jest preparatem zewnętrznym, więc w jaki sposób po dwóch latach (czy 1,5 roku) ma mieć działanie teratogenne i jak się to ma do zaleceń lekarzy, żeby przed planowaną ciążą na 3-6 mc wcześniej odstawić takie zewnętrzne środki? I w jaki sposób ten adapalen tak się różni, że można go stosować bez obaw? No i jesteś jedyną osobą, która go nie odradza w ciąży i podczas karmienia. Wywołało to nawet zdziwienie i przerażenie blogujących lekarzy ;) Nie traktuj tego jakoś negatywnie, po prostu nie każda Twoja wypowiedź o teratogenności i retinoidach jest dla mnie jasna, a tutaj mam mętlik w głowie - skoro lekarze twierdzą inaczej.

      Usuń
    7. Ale ja o tym cały czas piszę, że najważniejsza jest przenikalność preparatu, nie ma czegoś takiego jak bezpieczny okres, jak coś ma takie działanie, wchłonęło się do komórek, to w nich pozostaje i je zmienia i nie ma to nic do rzeczy. Nawet przy mocnych retinoidach ta przenikalność do krwiobiegu jest bardzo niska, ale warto wspomnieć o działaniu tych substancji ;)

      Jeżeli proces wchłaniania wciąż trwa, to nalepiej przy skórze nie robić nic, oprócz jej dodatkowego nawadniania i łagodnego pobudzania. Nie polecam intensywnych środków złuszczających przy takich zmianach, lepiej sprawdzą się dermapeny i mezoterapie z osoczem :)

      Usuń
    8. W takim razie polecam czytać ulotki i badania zagranicznych, rzetelnych czasopism. Jak coś ma praktycznie zerową wchłanialność, to jak ma być niebezpieczne dla kobiet w ciąży? Tutaj bardziej zwróciłabym uwagę na spożywaną żywność, zanieczyszczone powietrze i wodę, które jest bardziej niebezpieczne od adapalenu, który działa na powierzchownych komórkach naskórka :)

      Usuń
  60. Ewo,

    może to zabrzmi dziwnie, ale...śniłaś mi się :D to pewnie dlatego, że pół wieczoru wczoraj spędziłam na lekturze Twojego bloga..i proszę jaki efekt :)

    Mam do Ciebie pytanie - będę robić zakupy na e-naturalne. Póki co mam w koszyku glinę białą,algi, olej z pachnotki i tamanu, peeling enzymatyczny ananas i papaja, kwas hialuronowy w formie żelu 1%, Z chęcią dorzuciłabym coś jeszcze za jednym razem, ale nie bardzo wiem co...może mogłabyś mi coś podsunąć? Może jakiś hydrolat jest szczególnie godny wzięcia pod uwagę? Mam skórę odwodnioną, z rozregulowaną pracą gruczołów łojowych, dużo czerwonych przebarwień po trądziku i kilka zmian podskórnych.

    To serum dedykowane osobom z trądzikiem wpadło mi w oko: https://e-naturalne.pl/pl/p/Serum-odzywczo-liftingujace-z-karagenianem-dla-cery-tradzikowej/752 Myślisz, że udane? :)

    Bardzo bym chciała wkrótce ukręcić to Twoje antyoksydacyjne, ale świadomość samodzielnego przygotowania go i ryzyko, że to scharznię, skutecznie mnie zniechęca :(

    Aha - czy bioferment z bambusa sprawdzi się jako baza pod podkład matujący AM? :)

    Z góry dziękuję za poświęcony czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam witaminę E (koniecznie!) i ich serum nawilżające, tylko teraz nie widzę, albo mam klapki na oczach. Zerknij też na mleczka - jedwabne/bawełniane. Jak masz odwodnioną skórę, to fajnie sprawdzą się stosowane solo - natłuszczają, ale jednocześnie dobrze zmiękczają i wygładzają naskórek.

      Bioferment trzeba czymś rozcieńczać, stosowany samodzielnie może odwadniać skórę, zwłaszcza, że masz co do tego skłonności :)

      Usuń
  61. Hej!

    Ja to chyba jestem z innego świata! Niektóre Twoje posty sprzed paru lat są dla mnie objawieniem. NO ale lepiej późno niż wcale. Super blog, Ewo! :)

    Jednym z takich "odkryć" był wpis o bazach pod makijaż mineralny. I mam zagwozdkę, bo z jednej strony moja skóra się przetłuszcza, ale z drugiej jest sucha (chyba większość dziewczyn ma z tym problem z tego, co zauważyłam). Po nałożeniu kremu Avene ppd podkład mineralny jest w miarę ok - z spf50 z pharmaceris też, ale na świecenie się i ciasteczkowego potworka nie muszę długo czekać.

    Nie wiem jak przygotować skórę odpowiednio. Z jednej strony brakuje mi chyba czegoś, czego będę mogła użyć już na zaaplikowany podkład mineralny, żeby go ładnie utrwalić, zmatowić. Czy coś DIY się nada, np. drobno zmielone ziarna ryżu, tworząc coś na wzór pudru ryżowego? Mam teraz mnóstwo wydatków i kombinuję, jak mogę.

    Czy zamiast pudru ryżowego pójść w stronę bazy pod makijaż i kupić Bioderma, Sebium, Pore Refiner i w ten sposób przedłużyć trwałość i mat?

    Znalazłam też inną bazę zmniejszającą widoczność porów:

    Ale czy skład jest w porządku? Cyclopentasiloxane,
    Dimethicone Crosspolymer, Silica,Phenoxyethanol,Tocopheryl Acetate,
    CI 77891,CI 77492,CI 77491, CI77499/Iron Oxides.


    Obawiam się krzemionki, że mi jeszcze bardziej odwodni skórę i zatoczę błędne koło - będzie jeszcze gorzej z wydzielaniem sebum. Widziałam, że polecasz velvet spheres z kolorówki, bo przesusza mniej, ale wolałabym coś łatwiej dostępnego. W sensie stacjonarnie...

    Czym zatem najlepiej utrwalić już nałożony podkład mineralny? wspomnianym pudrem ryżowym?

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  62. Hej Ewo,
    Mam pytanie dotyczące oczyszczania twarzy. Lubię makijaż, może nie jakaś full wersja na co dzień, ale korektor + puder, mascara i makijaż brwi mam prawie codziennie. Dopiero zaczynam moją świadomą pielęgnację, więc szukam różnych opcji na pozbycie się makijażu i jednoczesne nie przesuszenie twarzy. Ostatnio zaczęłam używać mydła czarnego z nacomi jako jedynego "agenta" do oczyszczania twarzy wieczorem i zastanawiam się czy to nie jest jednak zbyt agresywna opcja. Moja cera nie wydaje się odwodniona ani przetłuszczona, wręcz przeciwnie jest super miękka, ale zauważyłam więcej stanów zapalnych (takich mikro, wielkości mniej-więcej jednego pora). Mimo, że te stany zapalne szybko znikają (myślę, że to dzięki hasco-dermowi używanemu na noc prawie codziennie) to zastanawiam się, czy to nie przypadkiem przez tak agresywne oczyszczanie mydłem. Zastanawiałam się nad zmianą na płyn Facelle z olejem lub emulsję emolienty z Bielendy, jednak nie wiem czy moje pomysły idą w dobrą stronę i czy są w stanie zmyć makijaż + filtr(jednak jego nie nakładam codziennie, ale dosyć często)? Masz może jakieś sprawdzone pomysły, albo któraś z czytelniczek ma jakiś sprawdzony sposób na porządne usunięcie makijażu? Będę wdzięczna za odpowiedź! Dziękuję! :) Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam emulsję Emolienty stosowaną solo w przypadku małych zanieczyszczeń lub też z dodatkiem olejku myjącego w połączeniu z akcesoriami do doczyszczania. Przetestowane w przypadku filtrów i kremowych podkładów :)

      Usuń
    2. Właśnie mam zamiar się przerzucić z oczyszczania olejkiem myjącym i później mydłem afrykańskim na olejek myjący z emulsją z Bielendy. Polecacie jakiś konkretny rodzaj emulsji? Z tego co widziałam są 3 :)
      +jak oczyszczać tym twarz?
      Na zwilżone ręce wylać olejek myjący i pomieszać z odrobiną emulsji i zaaplikować na twarz z makijażem, masować i później spłukać ciepłą wodą i co dalej...? Dodam, że moja cera jest bardzoo skłonna do zapychania :(
      Julia

      Usuń
    3. Emulsja Bielenda DrMedica Emolienty dla cery suchej i wrażliwej (z różowymi elementami na opakowaniu). Mieszasz pół na pół emulsji i olejku, oczyszczasz twarz i domywasz oleistą warstewkę gąbką Konjac lub szmatką z muślinową/z mikrofibry :)

      Usuń
    4. Dziękuje dziewczyny! Na pewno spróbuję z emulsją Bielendy! A jak zapatrujecie się na olejek myjący z Evree do łączenia z emulsją i gąbeczkę konjac z Rossmanna? Chciałabym na początku spróbować czegoś łatwo dostępnego :) Ewelina

      Usuń
  63. Witaj Ewo. Pisze do Ciebie poniewaz jestem juz bez sil na lekarzy. Ide jeszcze ostatni raz w listopadzie do endokryynologa, pokladam w nim ostatnie nadzieje ale pomyslalam ze moze cos mi i tak doradzisz. Chodzioam juz do ginekologow i endokrynologow . Kazdy twierdzi ze moje wyniki badan sa ok a zdarzaja sie czesto ponad norme! Do tego Mam problemy z cera, przez dlugi czas z wlosami a takze z miesiaczkowaniem. Zaczne od poczatku. Jakies 8 lat temu zaczelam brac antykoncepcyjne tabletki ze wzgledu na niechciana ciaze oraz przy okazji na cere. Pojawialy mi sie wtedy co jakis czas ale nie regularnie kaszki na twarzy, plecach itd. Pomyslalam czemu nie? Niestety moj organizm nie tolerowal zadnych tabletek. Doszlo do tego ze dostalam duzych problemow z cera. Wlosy wypadaly jak szalone , twarz tlusta z podskornymi guzkami, pelno zaskornikow....ach.... Odstawilam tabletki. Dalej byla tragedia ale przetrzymalam ten stan. Po okolo roku moze troche wiecej moja cera zaczela niby dochodzic do siebie. Juz wtedy wiedzialam ze moje hormony same sie nie wyreguluja. Jednego miesiaca moja cera wygladala nieskazitelnie jak z okladni magazynu:) a w nastepnym miesiacu mialam na niej wszystko co mozliwe. Najdziwniejsze ze takie zmiany dzialy sie doslownie z dnia na dzien. Zarowno z dobrego stanu na zly jak i ze zlego na dobry. Wykonalam wtedy badanie tarczycy. Tsh okolo 2,5 ale przeciwciala anty TPO mialam podwyzszone bo 349 przy normie do 9. .diagnoza Hashimoto. Ale pyanie czy trzeba brac lek? Ja dostalam euthyrox. Pewnego razu sprawdzilam sobie na wlasna reke poziom estrogenow bo z dnia na dzien na calej twarzy glownie w czesci srodkowej dostalam wypryskow jakby tradzik rozowaty. Utrzymywal sie jakies poltora miesiaca. Okazalo sie ze w tamtym momencie mialam estrogenow mniej niz kkobieta w menopauzie a dodam ze mialam wtedy jakies 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
  64. Postanowilam zrobic sobie szereg roznych badan i isc z nimi do ginekologa ale on stwierdzil ze sa super. Tak? To dlaczego nie miesiaczkuje normalnie? Moja miesiaczka trwa moze kilka godzin....
    Badania robilam w tym roku nastepujace:
    14 dzien cyklu; badania z maja
    estradiol 645 norma : 41-398
    Lh 23,89 norma: 14,0-95,6
    FSH 3,45 norma 4,7-21,5
    testosteron wolny 0,71 norma:0,04-4,18
    androstendion 1,5 norma: 0,3-3,5
    dihydrotestosteron 197 norma:24-368
    To badania z jednogo miesiaca.

    Badania z maja ale 3 dzien cyklu:
    fsh 7,50 norma: 3,85-8,78
    LH 8,14 norma: 2,12-10,89
    Estradiol 60,48 norma: 27-122
    Tu jedynie estradiol miesci sie w normie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba koniecznie przebadać jajniki - najlepiej zgłosić się do porządnego ultrasonografisty, najlepiej ze specjalizacją radiologiczną :)

      Usuń
  65. Badania z czerwca:
    14 dzien cyklu
    Estradiol 603,21 norma: 95-433

    Dzien cyklu 21
    Tsh 6,4 norma: 0,27-4,2

    Kortyzol 383,5 norma: 171-536 badany rano
    Progesteron 30,85 norma: 1,83-23,9 Tu jest to za duzo
    Prolaktyna 392,1 norma: 102-496 b(zastanawiam sie na badanie z obciazeniem..??)
    ACTH 9 norma 7,9-66,1


    To chyba wszystkie badania. Jedno jest pewno estrogenow jest za duzo. TSH tez jest za wysokie dodam ze ostatnio badalam poziom ft3 i ft4 to ft3 jest bardzo wysokie na pograniczu normy a ft4 lekko ponad norme. Euthyrox przyjmuje w dawce 100. Obnizajac dawke leku mysle ze ft4 powinno sie obnizyc ale co wtedy z tsh , jeszcze bardziej wzrosnie?? Moje problemy z cera nadal sie utrzymuja glownie w postaci zaskornikow bialych na brodzie i czole oraz zuchwie. Walcze tez z suchymi wlosami , miesiaczkami. Mam problem z przytyciem ogromny. Z diety wyelminowalam zywnosc przetworzona na ile moglam, unikam glutenu , cukru, nabialu, laktozy. Nie wiem juz co robic. Co jeszcze zbadac... CZyto wina tarczycy czy nie. Mialam robione usg dopochwowe
    Endometrium szerokosci 6,2 mmjajnik lewy o wymiarach 30 na 18 mm o prawidlowej echostrukturze z pecherzykiem dominujacym.
    Jesli jestes w stanie wywnioskowac np czy ten podwyzszony estradiol ma cos wspolnego z wypadaniem wlosow sucha skora czy zaskornikami, jakies powiazania z cyklem miesiaczkowym (miesiaczka jest regularna ale krotka) czy tez cokolwiek z moja tarczyca nie wyobrazasz sobie jak bardzo bede wdzieczna. Nie mam do kogo sie po prostu zwrocic. Lekarze maja mnie gdzies. Chca wepchnac duphaston albo kolejne tabletki antykoncepcyjne a ja nie chce brac w ciemno jakis swinstw. Bardzo prosze o pomoc. Pozdrawiam Ciebie serdecznie
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, bądź dzielna i nie ustawaj w szukaniu dobrego lekarza. Twoja tarczyca bardzo niepokoi - miałaś kiedyś robione usg tarczycy? Szukaj dobrego enodkrynologa, albo endokrynologa-ginekologa zanim będzie za późno. Bierzesz dużą dawkę eurythroxu a wyniki są nieładne - koniecznie skonsultuj się z kimś :) Z jakiego miasta jeteś, może ktoś Ci podpowie dobrego specjalistę?
      Pozdrawiam
      :)

      Usuń
    2. Magdo! Obawiam się, że też mam podobny problem... Zamierzam iść niedługo na badania hormonalne. Miesiączki już nie mam od ho ho (w zasadzie tydzień temu miałam o ile można nazwać to miesiączką, trwała kilka godzin). Moja cera jest naprawdę ładna ale niestety pojawiają mi się ciągle czerwone, bolące, podskórne niedoskonałości. Już nie wiem co mam robić :(
      +jak będę robić te badania to jak mam określić, który to jest dzień cyklu skoro nie mam miesiączki od dawna? Kompletnie się na tym nie znam :(

      Usuń
    3. Jak w ogóle nie miesiączki jesz to jest to chyba bez znaczenia. Jeśli Twoja miesiączka trwała choćby kilka godzin to warto myślę przyjąć że jest to pierwszy dzień. Ja bynajmniej tak bym zrobiła. Tylko to wydaje mi się mieć sens. Jestem z Bydgoszczy. Zapisana jestem do pani Anny Nowickiej. MA DUZO POZYTYWNYCH OPINII. AKE OEWNIE WUZYTA U GINEKOLOGA TEZ BEDZIE POTRZEBNA , MOZE KTOS ZNA DOBREGO? MAGDA

      Usuń
    4. TSH niestety u Ciebie to jakiś kosmos, wszystko czym piszesz świadczy o poważnej i daleko posuniętej niedoczynności tarczycy. Możliwe, że ten estradiol podwyższony to wynik świrującej tarczycy. Jakie leki przyjmowałaś przewlekle, jeżeli w Twojej rodzinie nikt nie ma podobnych problemów, to prawdopodobnie Twoje problemy mają charakter polekowy. A jak tolerujesz Euthyrox? Może go nie tolerujesz i stąd te objawy?

      Usuń
  66. Czy do codzienniego nawodnienia buzi z nadmierną keratynizacją polecasz bardziej linię czarną fermentation z Bentona czy linię brązową snail bee? I Co byś wybrała czy lotion czy esencję? Chce zminimalizować pielęgnację i wybrać same konkrety.Dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ewo, wreszcie nabyłam maskę Aura Manuka i nie za bardzo wiem ile jej nakładać... Za pierwszym razem nałożyłam porcję wielkości groszku na każdą część twarzy (ogólnie na całej twarzy nie była to cienka warstwa) i po upływie 30 minut powierzchnia twarzy była praktycznie sucha. Dołożyłam więc drugą porcję maski i trzymałam kolejne 30 minut - sytuacja powtórzyła się. Czy oznacza to że mam bardzo odwodnioną skórę i powinnam nakładać jej jeszcze więcej? Ogólnie z maski jestem bardzo zadowolona, teraz mam zamiar wypróbować ją pod hydrożele :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Hej Ewuniu,

    Taka sytuacja mnie dziś spotkała.

    Poszłam dziś na kosmetyczne zakupy m.in. w celu doboru podkładu mineralnego z Annabelle Minerals oraz korektora tejże firmy. Okazało się, że trafiłam w nie to miejsce, ale też z kosmetykami naturalnymi. Akurat tam nie mieli w ofercie AM, bo są „tragiczne, szkodzą skórze” i w ogóle wszystkie klientki strasznie hejtują ten produkt ((włącznie z córkami Pani ekspedientki i nią samą) ). No i przede wszystkim nie są naturalne, nie mają certyfikatu, zapychają itp. Akurat w sklepie była konsultantka marki Avril, wychwalając te produkty w niebiosa. Skusiłam się na makijaż. Po demakijażu, Pani przystąpiła do nakładania – najpierw korektora punktowo, potem podkładu płynnego, przypudrowała całość prasowanym, trochę różu, oko i usta. Oczywiście reklamowała te produkty jako mineralne. Po przyjściu do domu spojrzałam na skład i oto on:

    Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Carbonate, Simmondsia Chinansis Seed Oil*, Glycerin, Glyceryl Stearate, Alcohol, Lauryl Laurate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Microcrystalline Cellulose, Benzyl Alcohol, Sodium Stearoyl Glutamate, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Parfum, Medicago Sativa Extract*, Silica, Tocopherol, Cellulose Gum, Dehydroacetic Acid, Sodium Phytate, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Dendrobium Phalaenopsis Flower Extract, Citric Acid, Soduim Hydroxide, +/- CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891.

    Podziękowałam ładnie za makijaż i wyszłam, kierując się do oddalonego kilka budynków dalej sklepu, gdzie mają produkty AM. Pani wyciągnęła próbki i przystąpiłyśmy do testów. Jakie było moje zdziwienie, kiedy spojrzałam w lusterko…moja skóra świeciła się przeokrutnie, wszystko się zwarzyło (zwłaszcza w problematycznych miejscach – broda). Skóra wyglądała na sfatygowaną, ciężką, nieświeżą, a minęło dosłownie 10 minut od nałożenia makijażu przez konsultatkę marki Avril. Czy to możliwe, że moja skóra zareagowała aż taką wzmożoną produkcją sebum? :/

    Dodam, że Pani, która wykonała makijaż, zapytała czy stosuję kwasy. Odpowiedziałam, że nie, bo się obawiam, że zrujnują moją skórę, która jest sucha, ale się świeci szybko, która ma dużo przebarwień po trądziku i kilka pryszczy zapalnych. Usłyszałam, że absolutnie nie mam racji – kwasy przywróciłyby moją skórę do łask.

    Teraz moje pytanie do Ciebie – wiem, że bardzo świadomie i rozsądnie podchodzisz do tego tematu – czy faktycznie kwasy mogłyby się sprawdzić na skórze, na której jest zdecydowanie więcej przebarwień niż zmian zapalnych, ale takowe również są i pojawiają się regularnie. Ponadto rozszerzone pory, sebum.

    Ostatecznie kupiłam podkład matujący AM i korektor – oba golden fairest. Myślę, że się sprawdzą  Miałam próbkę matującego i co prawda może nie było idealnie, ale na pewno lepszy dla skóry niż drogeryjne napchane silikonami.

    Pani z tego drugiego sklepu z kolei bardzo zachwalała ten oto mix, który pięknie leczy trądzik: mydło Aleppo+olej tamanu+ krem DLA zniszcz pryszcz. Mydło Aleppo znam z blogosfery i wiem, że są jego zwolenniczki, jak i przeciwniczki mydeł w ogóle. Co o nim myślisz? Nie kupiłam go, bo obawiam się, że odwodni mi skórę, ale czy przecierając później twarz tonikiem – czystym naparem z ziół śluzotwórczych, czyli przywracając prawidłowe PH skóry, nie niweluje się tego przesuszenia?

    Wiem, że polecasz olej tamanu, ale nie wiem, jak się zachowuje na skórze aplikowany samodzielnie, po takim dogłębnym oczyszczeniu skóry mydłem Aleppo.

    Co do kremu Zniszcz pryszcz – trafiłam ostatnio na artykuł o tej marce w WO i zaintrygowały mnie ich produkty ze względu na skład: te oleje i napary. To, że jest naturalny nie ulega wątpliwości, natomiast to, że mnie nie zapcha nie jest już dla mnie takie pewne. Jednak przeważają w nim emolienty…

    Czy myślisz, że warto zainwestować w któryś z tych produktów? :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Cześć Ewa :)

    Nareszcie ułożyłam sobie plan, który chcę wdrożyć w codzienny rytuał demakijażu. Moim celem jest zmniejszenie ryzyka odwadniania skóry przez oczyszczanie, nienaruszanie bariery hydro-lipidowej, nawilżanie przez oczyszczanie i łagodzenie występujących zmian. Czyli totalne przeciwieństwo tego, co nieświadomie robiłam dotychczas. Efekt: uczucie ściągnięcia, dużo sebum, brzydkie duże pory na polikach obok nosa, trądzik. Słowem: zanieczyszczona, zmęczona skóra.

    Chciałabym Cię zapytać, czy zechcesz spojrzeć na mój plan i ocenić, jak sobie poradziłam i czy faktycznie jest dobrze ułożony? Na twarz aplikuję krem z filtrem 50 (mam dużo przebarwień), a potem podkład mineralny i korektor. Całość opruszam pudrem sypkim Inglota matującym. Wiem, że to nie jest najlepszy wybór, ale nie mam nic innego aktualnie, a chcę przedłużyć trwałość minerałów. Jak tylko go skończę pomyślę nad czymś naturalnym: polecasz bardziej krzemionkę czy puder ryżowy jako wykończenie?

    Teraz najważniejsza rzecz, czyli zmywanie buzi i mój plan:

    Krok 1: demakijaż: płyn micelarny Biolaven
    Krok 2: pasta z glinki białej lub Ideal Soft z porcją oleju z pachnotki albo pianka z arcydzięgla Organic Therapy (inci: Organic Angelica Archangelica Extract (organic angelica extract), Organic Oenothera Bieniss Oil (organic evening primrose oil), Magnolia Acuminata Bark Eztract (magnolia extract), Lilium Candidum Flower extract (extract of lilies); Cocamidopropyl Betain, Glycerin, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside , Glyceryl Oleate, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid)
    Krok 3: tonizacja: ziołowy DIY z Twojego wpisu o ziołach nawilżających lub woda termalna URIAGE

    Jak myślisz? Czy wykorzystanie takich produktów w każdym z etapów jest fajnym połączeniem? Domyślam się, że napiszesz, że powinnam obserwować swoją skórę ;) I tak, na pewno będę :) Natomiast czy takie połączenie dobrze oczyści twarz z wszelkich zanieczyszczeń? Oczywiście zakładając, że demakijaż płynem micelarnym kończę dopiero w momencie czystego wacika, a dopiero wtedy sięgam po glinkę/żel/piankę.

    Czy jeśli po takim oczyszczaniu nie będę czuła ściągnięcia skóry, czy muszę aplikować krem na noc, czy mogę pominąć ten krok? :)

    I czy rano wystarczy, że delikatnie oczyszczę twarz pianką, a następnie sięgnę po tonik?

    Bardzo liczę na Twoją opinię :)
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  70. A mnie zastanawia pewna sprawa. Otóż gdzie nie spojrzę, widzę wszędzie zachwyt mieszanką kwasu hialuronowego z porcją oleju, aplikowanego zamiast kremu. Wszędzie ochy i achy...a przecież to połączenie okluzji z okluzją. Jak to się dzieje Ewo, że ta mieszanka cieszy się takim powodzeniem i tak cudownie nawilża skórę? Ja takiego połączenia nie stosowałam, ale chyba zacznę, żeby sprawdzić o co tyle hałasu. Jaki jest potencjał komedogenny takiej miksturki?

    OdpowiedzUsuń
  71. Ewo masz tyle komentarzy i pytań, że jestem pełna podziwu, że dajesz radę odpowiadać:) mam pytanie Potrzebuje pudru matujacego bo amilie dust nie działa może przez krzemionkę? Nos się bardzo świeci używam podkladu plynnego healthy mix. Myślałam o pudrze Laura Mercier albo ecocolor glinkowy.Zależy mi na optycznym wygladzeniu cery. I jaką bazę wybrać na strefę T, żeby nie sprzyjać zapychaniu? przy minerłach używam Couleur Caramel ale na podkladzie wodnym ślizga się, potrafi też uwidocznić skórki.
    Pozdrawiam Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ewo masz jakieś zdanie na temat laktoferyny pomocniczo w przypadku cery trądzikowej? Niedawno podczas wizyty internistycznej lekarz zalecił mi stosowanie preparatu zawierającego laktoferynę na odporność, ale w ulotce pisze też o jej wpływie na trądzik :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ewuniu, ja szybko z jednym pytaniem o ekstrakt antyhistaminowy z ZSK. Jak go stosować? Samodzielnie aplikować na skórę np. po spryskaniu jej wodą termalną uriage czy może jako dodatek do kremu?

    Testowałaś go kiedyś? Możesz coś więcej o nim powiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Witaj Ewo,

    przymierzam się do rozpoczęcia przygody z kwasem azelainowym. Znalazłam następujące propozycje:
    1. http://ecospa.pl/produkt/zestaw-serum-z-kwasem-azelainowym-5
    2. http://ecospa.pl/receptury/serum-z-kwasem-azelainowym-20-i-kwasami-pha-20
    3. Bielenda Professional, 10% serum do twarzy z kwasem azelainowym
    Inci: Aqua (Water), Propylene Glycol, Azelaic Acid, Caprylic / Capric Triglyceride, Stearyl Alcohol, Betaine, Glycerin, Ceteareth-20, Allantoin, Polyacrylate Crosspolymer-6, Disodium EDTA, Methylparaben.

    Kusi mnie też Twój peeling azelainowy z propanediolem. A może powinnam zacząć od toniku? To będzie moje pierwsze podejście, nigdy wcześniej nie stosowałam kwasów - tylko effaclar duo. Doradzisz coś? :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

Proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

UWAGA! Jeżeli masz pewne wątpliwości, pytania, mój blog jest najlepszym miejscem, aby pozostawić swój komentarz. E-MAILE ORAZ PRYWATNY KONTAKT NA SOCIAL MEDIACH JEST ZAREZERWOWANY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH PŁATNĄ PORADĄ!

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger