Każdy ma te gorsze dni. I nikt ich nie lubi. Może ciężko w to uwierzyć, od pewnego czasu zbieram same komplementy i miłe słowa na temat mojej cery, ale tak, miewam porządne wysypy, co najmniej raz w miesiącu. Będąc w podbramkowej sytuacji, ciąg dalszych zdarzeń nakreśla się beznadziejnie, pocieszające jest to, że szybka reakcja i odpowiedni schemat postępowania, może bardzo ograniczyć ilośc zmian i błyskawicznie przyspieszyć gojenie. Zawsze, działam zapobiegawczo - metodycznie unikam wysypów, a kiedy nastąpią, działam szybko, aby przygasić stan zapalny, zapobiec brzydkiemu bliznowaceniu i jak najszybciej pozbyć się niedoskonałości.
Przede wszystkim, nigdy nie wyciskam, nie wyduszam i staram się ograniczać wędrówkę rąk po twarzy. W zasadzie, nie ma u mnie problemu niespokojnych dłoni, oduczyłam się tego złego nawyku zmagając się z silnym trądzikiem, brzydzi mnie treść ropna, wszelkie śluzy i płyny ustrojowe. Zdaję sobie sprawę, ze czasami naprawdę ciężko jest powstrzymać się, zwłaszcza, gdy kwestią nadrzędną jest dobry wygląd (albo po prostu nie jesteś w stanie znieść widoku ropnych krostek), ale z doświadczenia wiem, że takie naruszone zmiany znacznie dłużej goją się i wyglądają znacznie gorzej od stanu ropnego, tworząc bolesny obrzęk. Szybko potraktowana zmiana, potrafi przygasić się w przeciągu kilku godzin, tworząc strupek. Nie ma też czegoś takiego jak umiejętne wyciskanie, zmian ropnych nie należy w żaden mechaniczny sposób podrażniać i zakłócać procesu gojenia.
Zawsze obserwuję skórę i w zasadzie, często unikam wysypów, reagując wystarczająco szybko. Są siły, na które nie mam żadnego wpływu (kochane hormony) i pozostaje mi tylko szybkie działanie, natomiast w połowie przypadków, wysyp mogę kontrolować i ograniczyć skutki uboczne do minimum. Najważniejsza jest dla mnie ilość kosmetyków. Patrząc na moją kosmetyczkę, ciężko jest nazwać mnie minimalistką, ale wchodząc głębiej, wszystkie produkty uzupełniają się i wybieram je schematycznie, nie zaburzając podstaw mojej pielęgnacji. Każdy, nowy produkt testuję zawsze na plecach, kiedy wstępne testy przejdzie pozytywnie, zaczynam stosować go nieśmiało na wybranych partiach twarzy. Zdarza się, że kosmetyk mimo neutralności dla mojej problematycznej skóry na plecach, szkodzi mojej cerze - wówczas mam wyklarowaną sytuację i odstawiam produkt na kilka dni. Jeśli sytuacja ponawia się - kosmetyk odkładam bezpowrotnie. Bardzo ważne jest utrzymywanie porządków w swojej pielęgnacji, tam, gdzie jest chaos, bardzo ciężko wskazać palcem kosmetyk, który ewidentnie nie służy Twojej cerze. Wyeliminowanie czynnika drażniącego i pogarszającego stan skóry to jedna z najważniejszych rzeczy.
Niezwykle ważny jest także dokładny demakijaż każdego dnia. Jeśli nie przykładasz się do tej czynności, naprawdę, bardzo ciężko jest dbać o dobry stan skóry i stoisz w martwym punkcie. Solidne oczyszczanie skóry, wyeliminowało większość moich problemów z cerą i pozwoliło odkryć na nowo działanie niektórych kosmetyków.
I coś bardzo błahego - dbam o swój komfort psychiczny. Nie pozwalam, aby pojedyncze wypryski, zagracały mój czas. W zasadzie, już dawno przestałam się tym przejmować, to generuje tylko niepotrzebny stres i podchodzę do tego humorystycznie :)
Kiedy jednak, stan mojej cery nagle pogarsza się, wdrażam w życie mój plan awaryjny, który jest szybki, skuteczny i banalnie prosty.
Szczególnie dbam o higienę i dezynfekcję dłoni
Niezwykle ważne jest utrzymywanie higieny. Nie mam na myśli jedynie mycia rąk antybakteryjnym mydłem (do czego ograniczam się, ciesząc się ładnym stanem cery bez wyprysków) ale regularnej dezynfekcji, zwłaszcza podczas bezpośredniego kontaktu dłoni ze stanem zapalnym i skórą, zmienioną w jakiś sposób chorobowo. Bardzo łatwo o nadkażenie zdrowej tkanki, a także otwartej rany (jeśli dojdzie do naruszenia stanu zapalnego), co może zaowocować jedynie ponownym ropieniem,a także ogólną infekcją skóry niebezpiecznymi szczepami. Kiedy moja skóra jest w fatalnym stanie, obchodzę się z nią bardzo delikatnie i dezynfekcja dłoni Skinseptem, lub podręcznym żelem antybakteryjnym, jest na porządku dziennym.
Działam silnie antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo
Bardzo ważne jest hamowanie powstałego, bądź dopiero raczkującego stanu zapalnego. W tym celu, stosuję środki o naturalnym działaniu o szerokim działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Są moim dodatkiem nie tylko do pielęgnacji, toniku, serum, ale przede wszystkim do środka myjącego, mam wrażenie, że wówczas działają najskuteczniej.
- Trikenol jest gotowym, standaryzowanym kompleksem substancji aktywnych, niezbędnych do do pielęgnacji problematycznej cery tłustej ze skłonnością do trądziku. Kompleks bazuje na dwóch naturalnych ekstraktach roślinnych : ekstraktu koncentratu manuka oraz ekstrakcie z wierzby, formuła jest dodatkowo wzbogacona o kwas salicylowy. Czytaj dalej >
- Olejek manuka to niezwykle cenny środek, o unikatowych właściwościach antybakteryjnych przeciwgrzybicznych, najlepiej działa w połączeniu z olejkiem z drzewa herbacianego, gdyż ich połączenie, gwarantuje bardzo szeroki zakres działania antybiotycznego. Porównanie aktywności przeciwmikrobiologicznej olejku manuka i olejku z drzewa herbacianego >
- Olejek z drzewa herbacianego jest równie skutecznym środkiem, jak i olejek manuka. To doskonały środek przeciwgrzybiczy i antybakteryjny, którego spektrum działania, różni się od działania niezwykle cennego i drogiego olejku manuka. Jest skuteczny nawet wobec szczepów MRSA, które są oporne na działanie antybiotyków.
- Klindamycyna to antybiotyk z grupy linkozamidów, półsyntetyczna fluoropochodna linkomycyny o działaniu przede wszystkim bakteriostatycznym oraz bakteriobójczym w stopniu zależnym od stężenia w miejscu zakażenia i od wrażliwości drobnoustrojów. Wykazuje częściową krzyżową oporność z makrolidami i całkowitą oporność krzyżową z linkomycyną. Hamuje syntezę białek bakteryjnych poprzez wiązanie się z podjednostką 50S rybosomu bakteryjnego. Informacje o stosowaniu antybiotyków zewnętrznie >
Głęboko oczyszczam skórę za pomocą mydła z węglem aktywnym
Węgiel aktywny, to niezwykle cenna i nieoceniona substancja aktywna w leczeniu ropnych zmian i skóry tłustej, zanieczyszczonej. Wykazuje on szerokie działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, natomiast słynie przede wszystkim z niezwykłych właściwości oczyszczających i detoksykujących. Kosmetyki z węglem aktywnym nie nadają się do codziennego stosowania, zwłaszcza kostki myjące, które są agresywne i mocne dla skóry, zastosowane jednak raz na jakiś czas, mają wspaniałe działanie lecznicze. Doskonale goją zmiany, podsuszają niedoskonałości, wspaniale oczyszczają cerę z zanieczyszczeń i sprawiają, że przetłuszcza się znacznie wolniej. Doskonale hamuje także rozwój stanów zapalnych. Czytaj więcej >
Punktowo podsuszam zmiany
Aby przyspieszyć zasuszenie stanu zapalnego, miejscowo, za pomocą patyczka kosmetycznego, nakładam roztwór alkoholowy lub olejek z drzewa herbacianego. Zastosowanie płynów alkoholowych działa odkażająco i wysusza zmianę,może także zapobiec powstaniu stanu zapalnego. Najlepiej sprawdzają się stosowane miejscowo :
Zwracam także uwagę na to, by oczyszczać skórę w delikatny sposób, nie trzeć jej, nie traktować agresywnie. Oczywiście, czasami nie unikniesz zerwania strupków, czy pęknięcia stanu zapalnego, ale zwróć szczególną uwagę, aby dotykać skóry w delikatny sposób i nie podrażniać jej mechanicznie. Podczas występowania zmian ropnych, nie należy stosować mechanicznych peelingów, szmatek i akcesoriów, które mogą usunąć lub spowodować uwolnienie treści ropnej.
Intensywnie nawilżam i koję skórę, przy użyciu lekkich, aptecznych dermokosmetyków
Niezwykle ważna jest odpowiednia pielęgnacja. Postępuję inaczej, jeśli przewiduję wysyp, natomiast jeśli pojawia się nagle, nie unikam lekkich emolientów i składników o działaniu nawilżającym, łagodzącym i kojącym. Mimo mojej ogromnej sympatii do własnych, domowych receptur, na bardzo podrażnioną, zainfekowaną skórę, staram się używać jedynie kosmetyków o bardzo wysokiej czystości mikrobiologicznej, a z pewnością najwyższą charakteryzują się dermokosmetyki apteczne, w higienicznymi aplikatorami, minimalnym składem, poparte konkretnymi badaniami klinicznymi.
W przypadku naruszenia zmiany (np. podczas mycia) odkażam miejsce za pomocą środka, przeznaczonego do dezynfekcji ran otwartych Octenisept
Zdarza się, że nawet obchodzenie się ze skórą, jak z przysłowiowym jajkiem nie wystarcza i dochodzi do uwolnienia treści ropnej. W takiej sytuacji, zawsze odkażam ranę Octeinseptem, nie używam silnych roztworów alkoholowych i daję szansę zabliznowacić się skórze bez mojej szczególnej ingerencji, zalezy mi jedynie na zdezynfekowaniu tej powierzchni.
Węgiel aktywny, to niezwykle cenna i nieoceniona substancja aktywna w leczeniu ropnych zmian i skóry tłustej, zanieczyszczonej. Wykazuje on szerokie działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, natomiast słynie przede wszystkim z niezwykłych właściwości oczyszczających i detoksykujących. Kosmetyki z węglem aktywnym nie nadają się do codziennego stosowania, zwłaszcza kostki myjące, które są agresywne i mocne dla skóry, zastosowane jednak raz na jakiś czas, mają wspaniałe działanie lecznicze. Doskonale goją zmiany, podsuszają niedoskonałości, wspaniale oczyszczają cerę z zanieczyszczeń i sprawiają, że przetłuszcza się znacznie wolniej. Doskonale hamuje także rozwój stanów zapalnych. Czytaj więcej >
Punktowo podsuszam zmiany
Aby przyspieszyć zasuszenie stanu zapalnego, miejscowo, za pomocą patyczka kosmetycznego, nakładam roztwór alkoholowy lub olejek z drzewa herbacianego. Zastosowanie płynów alkoholowych działa odkażająco i wysusza zmianę,może także zapobiec powstaniu stanu zapalnego. Najlepiej sprawdzają się stosowane miejscowo :
- związki fenolowe (roztwory rezorcyny, fenolu np. płyn Afronis)
- roztwory kwasu salicylowego
- trikenol
- tretinoina
Zwracam także uwagę na to, by oczyszczać skórę w delikatny sposób, nie trzeć jej, nie traktować agresywnie. Oczywiście, czasami nie unikniesz zerwania strupków, czy pęknięcia stanu zapalnego, ale zwróć szczególną uwagę, aby dotykać skóry w delikatny sposób i nie podrażniać jej mechanicznie. Podczas występowania zmian ropnych, nie należy stosować mechanicznych peelingów, szmatek i akcesoriów, które mogą usunąć lub spowodować uwolnienie treści ropnej.
Intensywnie nawilżam i koję skórę, przy użyciu lekkich, aptecznych dermokosmetyków
Niezwykle ważna jest odpowiednia pielęgnacja. Postępuję inaczej, jeśli przewiduję wysyp, natomiast jeśli pojawia się nagle, nie unikam lekkich emolientów i składników o działaniu nawilżającym, łagodzącym i kojącym. Mimo mojej ogromnej sympatii do własnych, domowych receptur, na bardzo podrażnioną, zainfekowaną skórę, staram się używać jedynie kosmetyków o bardzo wysokiej czystości mikrobiologicznej, a z pewnością najwyższą charakteryzują się dermokosmetyki apteczne, w higienicznymi aplikatorami, minimalnym składem, poparte konkretnymi badaniami klinicznymi.
- Moim wyborem i aktualnie, jednym z hitów aptecznych, jest emulsja Post Acte Avene Cicalfate. Niezwykle lekka, kojąca, delikatnie nawilżająca. Widocznie przyspiesza kojenie i nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Emulsja została opracowana, aby łagodzić podrażnienie, zaczerwienienie i przegrzanie skóry. Jest hypoalergiczna i nie powoduje zaskórników. Bazą preparatu jest łagodna woda termalne Avene, a substancjami aktywnymi zmikronizowany sukralfat (ułatwia regenerację naskórka) oraz kombinacja siarczanu miedzi i siarczanu cynku, która zmniejsza ryzyko namnażania i rozwoju bakterii. Skład jest bardzo krótki, nie zawiera parafiny.
- Niezastąpionym środkiem tonizującym i łagodzącym, hitem od kilku lat, jest woda termalna Uriage. Wspaniale kojąca, delikatnie nawilżająca i dająca niesamowite uczucie chłodu. Niezastąpiona przy przegrzaniu skóry i ogólnych podrażnieniach.
W przypadku naruszenia zmiany (np. podczas mycia) odkażam miejsce za pomocą środka, przeznaczonego do dezynfekcji ran otwartych Octenisept
Zdarza się, że nawet obchodzenie się ze skórą, jak z przysłowiowym jajkiem nie wystarcza i dochodzi do uwolnienia treści ropnej. W takiej sytuacji, zawsze odkażam ranę Octeinseptem, nie używam silnych roztworów alkoholowych i daję szansę zabliznowacić się skórze bez mojej szczególnej ingerencji, zalezy mi jedynie na zdezynfekowaniu tej powierzchni.
Po wygojeniu zmian, wykonuję peeling enzymatyczny i maseczkę z błota termalnego z siarką
Niezwykle ważnym krokiem, jest solidne oczyszczenie skóry i zmuszenie jej do regeneracji. Zabiegi te, wykonuję po wygojeniu zmian i odpadnięciu strupków, nie podrażniam mechanicznie skóry, jeśli jeszcze nie zdążyła się wygoić. W moim przypadku, trwa to około 2-4 dni. Moim pierwszym krokiem, jest wykonanie peelingu enzymatycznego. Enzymy, rozpuszczą martwy naskórek, wyrównają fakturę skóry i pozostałości, po stanach zapalnych, a także oczyszczą ją i dadzą efekt odświeżenia. Okład z błota, działa regenerująco, oczyszcza solidnie pory i zapobiega nagłemu nawrotowi zmian.
Są jednak sytuacje, gdy wysyp można przewidzieć - jeśli zauważasz pewną tendencję, opierając się na cyklu miesiączkowym, możesz działać profilaktycznie.
Pierwszym krokiem jest zawsze głęboki demakijaż. Jeśli czuję zgrubienia pod skórą, małe krostki i nierówną, fakturę skóry, a także cera staje się bardziej tłusta - używam mocniejszych środków oczyszczających, zazwyczaj jest to mydło węglowe. Wykonuję także peeling enzymatyczny i nakładam błoto termalne z siarką, wzbogacone trikenolem. Skórę po takim zabiegu tonizuję wodą termalną i nie nakładam żadnych emolientów na noc (bardzo dobrze , w roli nocnego nawilżacza sprawdza się u mnie Orientana, tonik z imbirem i trawą cytrynową). Moja pielęgnacja także ulega małej zmianie - zmniejszam ilość emolientów, na rzecz lekkich serum i delikatnych emulsji. Zapobiegawczo, stosuję także olejek z drzewa herbacianego i nowość- olejek manuka. Zwiększam także częstotliwość stosowania retinoidu i nakładam go większą ilością w strategicznych miejscach, natomiast jeśli nie stosujesz takich środków - możesz zastosować tonik z kwasem salicylowym, czy też żel Effaclar, zastosowany miejscowo.
W przypadku wysypu, czy też domniemanego pogorszenia stanu skóry, niezwykle ważna jest obserwacja cery. Powiedziałabym, że w co najmniej 50% można uniknąć i zminimalizować wysyp ropnych krostek, przyspieszając ich gojenie. To tak, jak z przeziębieniem - jeśli zadziałasz szybko, możesz uniknąć smarkania po kątach i stanu podgorączkowego, opuszczając dzień w pracy, czy w szkole.
Wyciskanie zmian jest strzałem w stopę, zapewniam, że odpowiednio potraktowana skóra, poradzi sobie z takim wkurzającym wypryskiem w okamgnieniu. Nadal nie wiem i nie rozumiem, jakim cudem dozwolone jest przeprowadzanie ewidentnie szkodliwych nie tylko dla skóry, ale także zdrowia zabiegów kosmetycznych, zwanych oczyszczaniem manualnym. Najgorsze jest zawsze wyczekiwanie zmiany i dopuszczanie do rozwoju stanu zapalnego, wówczas faktycznie, stan zapalny, w zależności od zdolności regeneracyjnych skóry, może przyozdabiać i upierdliwie towarzyszyć nawet przez kilka dni. Sprawa ma się podobnie ze zmianami naciekowymi - kwestią nadrzędną jest hamowanie stanu zapalnego i duszenie w zarodku, zbyt późna reakcja zawsze wydłuża czas leczenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewa