11:17

Jak przygotować skórę pod podkład mineralny?


Makijaż mineralny nie ma ograniczeń, mimo że obchodzenie się z proszkową formułą może wydawać się trudniejsze i bardziej problematyczne. Dobrze dobrane kosmetyki mineralne wyglądają naturalnie, świeżo, zdrowo, nie podkreślając niedoskonałości. Oczywiście, nie są dla wszystkich, gdyż formuła sypka wymaga jednak podstawowych umiejętności i pochłania znacznie więcej czasu. Nie przekreśla to jednak korzyści płynących ze stosowania mineralnej kolorówki -  począwszy od krótkiego, prostego składu bez toksycznych i szkodliwych składników, skończywszy na bogatej ofercie formuł, kolorystyki i wykończeń, gdzie każda kobieta znajdzie coś dla siebie. 

Zanim przejdziesz do wyboru formuły ( o tym czym się kierować i jak bliżej poznać produkty mineralne pisałam w tym miejscu >) , musisz wiedzieć, że kosmetyki mineralne są znacznie bardziej wymagające i uzależnione od stanu Twojej skóry. Żaden kosmetyk nie będzie wyglądał dobrze na zaniedbanej cerze, podkład mineralny, przez krótki skład, może jedynie jeszcze bardziej uwydatnić Twoje niedoskonałości. Trudniej jest także dopasować formułę, gdyż minerały potrzebują nawilżonej, najlepiej gładkiej pod względem faktury skóry. Oczywiście, można odpowiednim sposobem pewne mankamenty skórne zakryć, aczkolwiek fatalny stan cery nigdy się nie wybroni, gdyż kosmetyki mineralne są gorzej przyczepne do skóry, tym samym mogą osiadać w porach, podkreślać wypryski, powodować warzenie i smugi podczas kontaktu z potem. Nie ma więc mowy o naturalnym efekcie, jeśli Twoja cera bez podkładu już sprawia Ci bardzo dużo problemów.

Mam nadzieję, że nie zniechęciłam Cię do stosowania mineralnej kolorówki, gdyż ma ogrom zalet, które przyćmiewa jedynie potrzeba uregulowania skóry, co może być trudne, jeśli masz cerę problematyczną. 

Przede wszystkim, muszę odesłać Cię do absolutnych podstaw pielęgnacyjnych. Niezależnie od Twojego typu cery, skórę należy delikatnie, acz skutecznie oczyszczać, odświeżać, subtelnie nawilżać, złuszczać i w razie potrzeby regulować. Czynności na ogół proste, pewnie słyszałeś o nich już wiele razy w blokach reklamowych i na innych platformach, zanim jednak przewiniesz dalej, przeczytaj koniecznie obszerny wpis, który może odmienić Twoje dotychczasowe spojrzenie na pielęgnacje i stosowane kosmetyki > Reasumując, pielęgnacja powinna przede wszystkim nie podrażniać nadmiernie Twojego naskórka, utrzymywać odpowiedni poziom nawilżenia, a najważniejsze - regulować stan Twojej cery, aby nie dopuszczać do nadprogramowych nierówności, wyprysków i nadmiernego łojotoku. 

Poszukując dawki nawilżenia, pamiętaj, by skóry nadmiernie nie obciążać. Nie każdy typ skóry potrzebuje kołderki, która otuli go i zapobiegnie nadmiernej ucieczce wody, choć jest to pożądane podczas regularnego stosowania kosmetyków mineralnych, gdyż mogą odwadniać naskórek. Nie jest to jednak zasadą, zbyt ciężkich kosmetyków nie lubi ani twoja skóra, ani podkłady mineralne, gdyż będą powodować smugi, plamy i warzenie się podkładu. Minerały to bardzo intymne kosmetyki, które muszą współpracować z Twoją cerą, dlatego wybieraj minerały do typu i preferencji Twojej cery, nie kieruj się jedynie wykończeniem minerałów, ich stopniem krycia, nie dobieraj także do kremu do minerałów, dobieraj je do skóry! O odpowiedniej dawce nawilżenia i delikatnej pielęgnacji dla skóry szczególnie podatnej na powstawanie zmian trądzikowych i nadmierny łojotok, zdążyłam już poświęcić oddzielny wpis >

Nie zawsze jednak fatalny stan cery wynika z zaniedbań. Każdy ma te gorsze dni, podczas leczenia dermatologicznego prawie zawsze makijaż mineralny wygląda tragicznie :) Aby choć minimalnie poprawić tę niezbyt przyjemną sytuację, możesz zastosować kilka trików, które mogą pomóc w rozwiązaniu Twoich problemów z kosmetykami mineralnymi. 

Przede wszystkim odpowiednia baza. Najlepszą bazą pod makijaż mineralny jest ładna, zadbana cera, ale nie każdy jest takim szczęśliwcem i cóż, trzeba nagimnastykować się, by jakoś ujarzmić cerę i przetrwać kilka godzin w  estetycznie prezentującym się makijażu, nikt nie chce wyglądać jak porowate ciasto drożdżowe. Przede wszystkim należy unikać dużej ilości nakładanego kosmetyku pielęgnacyjnego, minerały nie są dostosowane do takiego tłustego podłoża i zwyczajnie ześlizgują się, od razu odczujesz problemy z rozprowadzaniem podkładu, taki kosmetyk także momentalnie się zwarzy. Produkt nie powinien obciążać skóry i dobrze z nią współpracować, to tak ogólnie rzecz biorąc. Warto wszelki nadmiar sebum i kosmetyków odcisnąć w chusteczkę higieniczną.

Problem pojawia się jeśli musisz stosować produkty, których zwyczajnie trzeba używać w dużej ilości (kremy z filtrem) , a to wróży tylko katastrofę makijażową. Można wyjść z  tej opresji, dobierając dobry preparat, pod minerały polecam zdecydowanie bardziej filtry chemiczno-mineralne, gdyż chemiczne bazują głównie na glicerynie (a gliceryna niestety, powoduje okropne warzenie podkładu mineralnego), a mineralne są z zasady tłuste. Najlepiej, by formuła była lejąca, lub sucho-kremowa, można spotkać produkty zastygające, które bardzo dobrze współpracują z minerałami, gdyż ograniczają nadmierny łojotok i mimo dużej ilości - trzymają je na miejscu. Są dobrym wyborem także dla osób, które mają nierówną fakturę skóry, gdyż minerały nie osiadają aż tak bardzo w nierównościach, a prezentują się gładko. Bardziej tłuste kremy z filtrem, należy porządnie przypudrować przed nałożeniem podkładu, co i tak nie daje gwarancji ciągłego matu.

Jeśli jednak nie stosujesz kremów z filtrem, nie odczuwasz takiej potrzeby i stawiasz na komfort i wysoką jakość makijażu, masz szersze pole do popisu. 

Jeśli borykasz się z przetłuszczaniem skóry, które uznajesz w granicach normy i ma ono głównie charakter estetyczny, pomyślałabym nad zastosowaniem prostej metody, polegającej na zmatowieniu skóry pudrem przed nałożeniem podkładu. Bardzo ważne jest, aby puder był bardzo drobno zmielony, np. popularny puder bambusowy ma duże cząsteczki i bardzo ciężko jest utrzymać przez długi czas efekt matu, jeśli ktoś ma ogromny problem z  przetłuszczaniem cery. Sprawdzi się krzemionka spherica, drobniusieńkie pudry z talkiem (np. Laura Miercer Transulent Silk) lub wysokiej jakości pudry prasowane. Pamiętaj także o zmatowieniu skóry po nałożeniu podkładu mineralnego, gdyż pominięcie tej czynności znacznie skraca trwałość makijażu i nie daje gwarancji dłuższego efektu matującego, jeśli zastosujesz ten sposób jedynie przed nałożeniem podkładu. Ważne jest, aby puder był drobno zmielony, gdyż duże drobinki nie tylko skrócą świeżość Twojego makijażu, ale także sprawią, iż makijaż będzie wyglądał sucho.

Jeśli masz duży problem z  łojotokiem, warto pomyśleć nad bazą, która ściąga i obkurcza delikatnie pory, przez co makijaż ich nie podkreśli,a  także odznaczy się lepszą trwałością. W tym celu, najlepiej sprawdzają się produkty żelowe, gdyż zawierają glikol propylenowy, sprawdzą się także delikatne preparaty z  kwasami, które równie dobrze spełniają swoje zadanie : żel z kwasem azelainowym, lekko kwaśne toniki, Bioderma Pore Refiner, czy żelowa baza matująca Ever Matt BECCA z roślinnymi ekstraktami, które obkurczają rozszerzone pory. Warto takie wzmocnić efekt stosując metodę z pudrem na skórę, aczkolwiek należy ją stosować tylko w ekstremalnych przypadkach, gdyż makijaż może wyglądać zbyt pyliście i pudrowo. Jest możliwość nakładania dodatkowo na warstwę podkładu suchego proszku (np. suche minerały Lily Lolo) , aczkolwiek należy mieć na uwadze, ze łączenie formuł i dodatkowa ilość pudru mogą powodować warzenie się podkładu.

Powyższe rady są również odpowiednie dla osób z rozszerzonymi porami - należy dodatkowo unikać aplikacji na mokro, gdyż ten sposób bardzo podkreśla pory, tak jak zbyt ciężka formuła i nakładanie minerałów na dużą ilość kosmetyku pielęgnacyjnego. Dla dużych porów, najodpowiedniejsze są formuły lekkie, pudrowe, matujące, o dużych cząsteczkach - im podkład bardziej delikatny, kremowy i przylegający, tym większe prawdopodobieństwo, że uwydatni to, co starasz się ukrywać.

Problem z podkładami mineralnymi nie dotyczy tylko tłustej cery, ale także suchej. Nie ukrywam, że najtrudniejsze jest wybranie odpowiedniej formuły, gdyż suche proszki są słabo przyczepne do skóry i to głównie nieodpowiednio dobrany produkt powoduje efekt suchości, ściągnięcia i podkreśla w brzydki sposób suche skorki, Zbyt suchy podkład ma także tendencję podkreślania nierówności, tak jak zbyt ciężki - gdyż będzie się na nich osadzał. Można jednak trochę zdziałać, porządnie zmiękczając naskórek. Nie ma zbyt wielu złotych rad na suche skórki - należy je usunąć (a wiemy, ze to nie zawsze możliwe, zwłaszcza, gdy stosujesz retinoid lub kwas) lub zmiękczyć powierzchnię skóry, gdyż ściągnięty do granic możliwości naskórek, będzie z pewnością podkreślony przez suchy proszek i oprócz suchych skórek, minerały ukażą brzydką, suchą fakturę skóry. W kwestii suchej cery, należy pokombinować z pielęgnacją, delikatniej oczyszczać cerę, nawilżać i regularnie tonizować. Aby podkład łatwiej się rozprowadzał,bardziej gładko, nie podkreślając brzydkich nierówności i mankamentów suchej cery, warto minerały aplikować metodą na mokro, nie polecam jednak w tym celu wodnych toników, czy wód termalnych, a nawilżające mgiełki, gdyż efekt nawilżenia będzie odczuwalny, a podkład po odparowaniu wody nie będzie prezentował się pudrowo i sucho. Warto spróbować aplikacji za pomocą gąbeczki, gdyż podkład przyjmie delikatniejszą dla skóry suchej lekko mokrą konsystencję, a także gąbka nie odda zbyt dużo produktu, co mogłoby zaowocować warzeniem się podkładu.

Problem, gdy suchy proszek po krótkim czasie zaczyna wyglądać sucho na twarzy, wówczas warto zdjąć pudrowość za pomocą nasączonego wodą lub mgiełką nawilżająca płatka kosmetycznego. Nie warto przypudrowywać skóry od razu po nałożeniu podkładu, a wówczas, gdy podkład zdąży połączyć się z cerą, puder natomiast należy zaaplikować w oszczędnej ilości wyłącznie w miejscach, gdzie makijaż jest najmniej trwały. Zwróć uwagę, by proszek był drobny, im bardziej gruby proszek, tym łatwiej o suchy efekt. 

Nierównomierne rozprowadzanie podkładu i towarzyszące smugi, powoduje głównie za ciężka i tępa formuła (nakładasz dużo podkładu na pędzel i ciężko go rozetrzeć, w konsekwencji tworzą się plamy), ale także tłusta cera i nadmiar sebum oraz tłuste kosmetyki. Kosmetyk powinien rozcierać się bezproblemowo, dlatego skora musi być delikatnie nawilżona, ale nie tłusta.  Suchy proszek w innym przypadku przylepi się do produktu,a  po jakimś czasie spłynie.

Warzenie podkładu to notorycznie pojawiający się problem, nawet tym najbardziej wprawionym zdarza się osiągnąć efekt pachnącej bułeczki z ulubionej piekarni. Nie ma nic gorszego od zwarzonego podkładu, pomijam już niedobrany kolor podkładu i jego oksydację w ciągu dnia,  maska na twarzy to coś zupełnie przeciwnego od tego, co ma zapewniać podkład mineralny i przyczyn jest naprawdę dużo. Zawsze będzie to wyglądać fatalnie,dlatego podkład należy nakładać tam, gdzie trzeba, co złego jest w pozostawieniu ładnej, zdrowej cery bez podkładu? Czasami problem jest w nas :)
  • Za ciężka i tępa formuła, przez słabe rozprowadzenie podkładu jest za dużo za skórze (lub zbyt gruba warstwa w pewnych miejscach). Jest także obciążający i powoduje pocenie się skóry, co w konsekwencji prowadzi do warzenia się podkładu
  • Niedobrany kolorystycznie podkład, niedopasowane pigmenty nie współpracują z cerą, łatwiej o nierównomierne rozprowadzenie, podkład musi być idealnie dobrany do koloru skóry, aby mógł z nią współpracować
  • Różne formuły kosmetyków, łączenie rożnych formuł kosmetyków mineralnych, czy też zupełnie odmiennych - tradycyjnej płynnej, z suchą, mineralną, zawsze zwiększa ryzyko nieestetycznie wyglądającego podkładu
  • Za duża ilość podkładu, to podstawowa przyczyna złego wyglądu makijażu. Podkład zawsze nakładaj cienkimi warstwami, delikatnie rozcierając, aby dobrze rozetrzeć podkład mineralny musisz poświecić mu kilka minut, wykonuj koliste ruchy
  • Podkład to nie kamuflaż, jeśli masz dużo do ukrycia - sięgnij po korektor. Aby korektor stopił się z cerą, rozcieraj go pędzlem z włosia naturalnego, do rozcierania cieni. włosie syntetyczne nabiera zbyt dużo produktu i nie cieniuje go z taką łatwością. Podkład dokładaj tylko w  tych miejscach, w których potrzebujesz najbardziej krycia.
  • Nieodpowiednia technika nakładania podkładu mineralnego, zdarza się, ze zła aplikacja ma główny wpływ na warzenie się podkładu - głównie aplikacja na mokro
  • Zawartość gliceryny w kosmetykach, gliceryna w dużej ilości wyciąga wodę z naskórka, podkłady zamiast przykleić się do skóry, rozchodzą się i warzą. bazy glicerynowe faktycznie się sprawdzają, ale podczas stosowania kolorówki płynnej, gdyż wiążą wodę. Przy kosmetykach mineralnych nie mają racji bytu, niestety.
  • Za duża ilość kosmetyków pielęgnacyjnych i źle dobrana pielęgnacja
  • Utrwalanie makijażu za pomocą mgiełek, za duża ilość rozpylanego produktu 
  • Cera powinna być dotleniona, im bardziej się zanieczyszcza, tym większe prawdopodobieństwo zwarzenia się podkładu, bez względu na pielęgnację i stosowane kosmetyki, choć mogą to skutecznie ograniczyć do minimum (np. podkład warzy się tylko w jednym miejscu, np. nosie)
Jeśli jednak masz ładną cerę, ale jesteś zainteresowany produktami mineralnymi, nic nie stoi na przeszkodzie, super, że tutaj jesteś  ;) Najodpowiedniejszym produktem pod podkład mineralny, jest jedynie lekki kosmetyk, który zapobiegnie nadmiernej utracie wody z naskórka. Ważne, aby współpracował z Twoją cerą i wchłaniał się do matu, bez uczucia lepkości. 

Podkłady mineralne, mimo kilku przeszkód i specyficznej formy, nadal są jednymi z najbezpieczniejszych, pod względem składu, produktów kolorowych. Mimo braku substancji nawilżających i łatwej, płynnej treści, w większości nie powodują alergii i zmian trądzikowych. Przy zastosowaniu odpowiedniej techniki, ale przede wszystkim odpowiedniej pielęgnacji i doboru formuły, prezentują się bardzo naturalnie, zdrowo, dając satysfakcjonujące krycie bez ryzyka warzenia się podkładu i podkreślania niedoskonałości.


Pozdrawiam serdecznie,
Ewa