11:11

Olejki myjące z kwasami | Olejowe oczyszczanie dla skóry trądzikowej i zanieczyszczonej

Często dostaję od Was pytania o obsługę olejków myjących, gdyż oleje stosowane w takiej ilości i częstotliwości mogą faktycznie pogorszyć stan skóry podatnej na trądzik i zanieczyszczenia. Aby rozwiać Wasze obawy,a  także nieco rozjaśnić sytuację, postanowiłam poświęcić oddzielny wpis w jak bezpieczny sposób można oczyszczać cerę trądzikową bez ryzyka zapychania porów oraz jak w prosty sposób zmodyfikować olejek myjący, aby nie rozpulchniał porów, a działał przy tym antybakteryjnie i obkurczająco na pory. 

Przede wszystkim mając cerę trądzikową, olej należy traktować głównie jako rozpuszczalnik. O zaletach olejowego oczyszczania słyszeliście już pewnie nie raz, jedynie olej (tłuszcz) jest w stanie połączyć się z zanieczyszczeniami i nadmiarem sebum, rozpuszczając je w delikatny sposób, a przy tym nie naruszając bariery skórnej. To bardzo ważne, gdyż uszkadzanie bariery naskórkowej, zwłaszcza w przypadku cery trądzikowej i podatnej na działanie bakterii, nie wróży niczego dobrego. Olej nie ma także drażniącego wpływu na naskórek, zmniejsza negatywny wpływ detergentów na skórę, jeśli zastosujesz środki myjące po oczyszczaniu olejem.

Obok ogromnych zalet olejów w pielęgnacji, są i pewne minusy, mianowicie oleje w nadmiarze nie mają pozytywnego wpływu na kondycję skóry - oprócz nadmiernego wysuszenia naskórka, rozpulchniają pory, zanieczyszczają je i mogą być przyczyną bolesnych zmian nie tylko ropnych, ale także nieestetycznych grudek. Nie oszukujmy się, właśnie tego chcemy uniknąć, jak wiec stosować oleje, by nie dopuszczać do takich sytuacji?

Najważniejsze jest zmycie oleju z powierzchni skóry, aby zrobić to w delikatny sposób, nie podrażniając delikatnej skóry, polecam kupić lub stworzyć w banalny sposób swój własny olejek myjący (jak to zrobić, przeczytasz tutaj>). Olejki myjące mają  wyższość nad zwykłymi olejami, gdyż zawierają środek emulgujący, który emulguje tłuszcz i ułatwia jego spłukanie z powierzchni skóry. To bardzo pomocne, gdyż usuwanie czystego oleju jest czynnością bardzo trudną, należy użyć mocnych detergentów i w ten sposób zamiast łagodnego oczyszczania, nadmiernie podrażniasz swoją skórę. 

Krokiem drugim, jest zmycie warstwy oleju łagodnym detergentem. Oczywiście, jeśli masz delikatną, suchą cerę nie musisz tego robić, ale środek emulgujący nie usuwa w 100% powierzchni olejowej, która nadal pozostaje na skórze i może pogorszyć stan twojej cery - możesz to zrobić zarówno środkami wymagającymi wody, jak i płynem micelarnym, polecam jednak kontakt z wodą. Możesz zastanawiać się czemu, używałam, że prawidłowe zmycie oleju wymaga wody, przecierając skórę nasączonym płynem micelarnym płatkiem nigdy nie masz pewności,że usunąłeś dokładnie olej z powierzchni skóry. Może wydawać się to zbyt skomplikowane, aczkolwiek zaręczam, że zmywanie oleju łagodnym detergentem nie pogorszy stanu Twojej cery, wręcz przeciwnie, oczyścisz bardzo dokładnie i głęboko skórę bez jej nadmiernego podrażniania. Użycie detergentów na skórę pokrytą delikatnym filmem, sprawia że są znacznie łagodniejsze i mają mniejszy potencjał drażniący. To także świetny sposób na zbyt mocny żel, czy też mydło, gdyż olej buforuje negatywny wpływ detergentów na twój naskórek, gdy jest pokryty ochronnym filmem. Polecam jednak używać łagodnych środków.

Warto ten krok pominąć, dwuetapowe oczyszczanie za pomocą oleju jest metodą głęboką i agresywną, mimo prostoty - nie każdemu służy dwuetapowe oczyszczanie, zwłaszcza, gdy wykorzystywany jest nierozcieńczony olej. Jest to metoda głęboko penetrująca pory, jeśli jest za agresywna na co dzień, warto raz lub kilka razy, w zależności od potrzeb, w ten sposób oczyścić cerę, zwłaszcza, gdy szybko się zanieczyszcza. Metoda pozwala na usuniecie zabrudzeń w porach, które oksydują i dają wrażenie zaskórników otwartych, choć wcale nimi nie są.

Aby zwiększyć walory oczyszczające, możesz olej usunąć za pomocą ściereczki, szmatki wykonanej z mikrofibry, a następnie umyć skórę łagodnym detergentem (lub jeśli nie służy Ci dwuetapowe oczyszczanie - użyć szmatki i w ten sposób dokładnie usunąć olej z powierzchni skory). Sposób ten dodatkowo lepiej poradzi sobie z usunięciem suchych skórek. Pamiętaj jednak, by Twoja ściereczka była zawsze czysta.

Wiele z Was nie dowierza jak skora może być czysta po takim zabiegu - w tym właśnie tkwi sekret - delikatność, ale bardzo głębokie działanie. Sam żel, czy też mydło nie da takiego efektu, a skóra będzie znacznie bardziej podrażniona.

Niezwykle ważna jest długość całego zabiegu, jeśli używasz oleju do rozpuszczenia makijażu, zanieczyszczeń, nigdy nie masuj swojej skóry zbyt długo. Olejowe oczyszczanie polega jedynie na rozpuszczeniu tłuszczowych zabrudzeń, dlatego jedynie połącz olej ze swoją skórą, unikaj zbyt mocnych, drażniących ruchów. Za długie masowanie skóry powoduje wnikanie zanieczyszczeń w pory, ale przede wszystkim przegrzewa skórę, czego należy unikać, mając cerę trądzikową, naczynkową i wrażliwą. Masaż skóry wykonuj zawsze na czystej skórze, nigdy na zanieczyszczonej.

Ci, którzy stosują olejki dłużej,  albo mają ogromny problem z  porami i szybko zanieczyszczającą się cerą - warto stworzyć banalnie prostą oliwkę myjącą z kwasami. Mamy to szczęście w nieszczęściu, iż kwasy BHA i LHA, które doskonale obkurczają pory i oczyszczają cerę są kwasami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Dzięki tłustej bazie nie ma problemu z ich rozpuszczeniem, a także, co ważne - nie mają drażniącego wpływu na skórę, a działają leczniczo. To świetna opcja dla osób, które nie tolerują kwasów ze względu na kwaśne pH a chciałyby jednak je przemycić w codziennej pielęgnacji. Mogę już z góry powiedzieć, że oliwka z LHA jest fenomenalna i jej codzienne stosowanie znacznie poprawiło stan mojej cery i wpłynęło na stan oczyszczenia moich porów.

Aby wykonać oliwkę myjącą dla cery tłustej i zanieczyszczonej, musisz posiadać trzy składniki : Bazę (olej), emulgator oraz kwas (BHA lub LHA). Muszę jedynie wspomnieć, że do takiego olejku myjącego, warto dodawać także olejków eterycznych, które nie tylko umilają cały zabieg rześkim, świeżym, głębokim zapachem, ale także mają unikalne właściwości. Jeśli borykasz się z tłustą cerą, polecam użyć olejku lawendowego, szałwiowego, rozmarynowego, z rumianku rzymskiego, manuka oraz z drzewka herbacianego. Wybór należy do Ciebie - warto jednak łączyć olejki z ziół prowansalskich (lawenda, rozmaryn, oregano) z tymi o silnym działaniu przeciwgrzybicznym i antybakteryjnym (manuka, z drzewa herbacianego) - efekt to czysta cera, odświeżone pory, mniej wyprysków. Olejków eterycznych należy używać w małej ilości, na 100ml olejku myjącego, wystarczy od 5 do 20 kropli, w  zależności jaką koncentrację olejków jest w stanie znieść Twoja skóra, pamiętaj, że to silnie skoncentrowane substancje.


Bazą powinien być olej, który po pierwsze ma dobry poślizg, postać ciekłą (nie może mieć formy stałej w temperaturze pokojowej, jak stworzyć masło do demakijażu napiszę niebawem) i można go podgrzewać, ponieważ kwasy nie rozpuszczają się wcale tak łatwo i nie obejdzie się bez potraktowania oleju wyższą temperaturą. W tym celu sprawdzą się oleje powszechnie używane do smażenia - słonecznikowy, rzepakowy, z pestek winogron, oliwa z oliwek, możesz dodać także oleju lnianego (lub innego czułego na temperaturę), ale wówczas, gdy z powyższych olejów rozpuścisz kwas. Twoja oliwka hydrofilowa może być wykonana spokojnie na każdym z powyższych olejów, gdyż jej zadaniem jest głównie rozpuszczanie zanieczyszczeń i ma dosyć krótki kontakt z twoją cerą. Nie ma natomiast aż takiej dowolności w wyborze emulgatora, możesz użyć lecytyny sojowej, aczkolwiek najbardziej sprawdzonym jest PEG-7 (Glyceryl Cocoate), który doskonale emulguje taką ilość tłuszczu, nie sprawia, iż olejek jest tępy, a także dobrze spłukuje się ze skóry.

Wybór kwasu zależy od Twoich wymagań i problemów z cerą, zarówno kwas salicylowy jak i lipohydroksylowy działają na podobne problemy. Kwasu LHA użyjesz w mniejszej ilości, ma on mniejszą cząsteczkę, sprawia więcej trudności w rozpuszczeniu, aczkolwiek wynagradza to lepszą skutecznością pod względem oczyszczenia i domknięcia porów. Kwas salicylowy ma większą cząsteczkę, działa lepiej przeciwzapalnie, również oczyszcza pory, ale nie tak intensywnie jak kwas LHA. Osobom z typową cerą tłustą, bez większych zmian, polecam zdecydowanie kwas lipohydroksylowy, natomiast tym z cerą wrażliwszą, z wypryskami - kwas salicylowy. Zamiast kwasu salicylowego możesz użyć również salicylolu, ale pamiętaj, że jest on wykonywany na oleju rycynowym, który jest gęsty i może spowodować trudniejsze rozprowadzanie oliwki myjącej na skórze.

Rzecz najważniejsza, czyli proporcje. Pierwszą czynnością jest rozpuszczenie kwasu w oleju, nie rozpuszczaj kwasu od razu w całej ilości oleju, w około 1/4 oleju umieść kwas, a następnie mieszankę ogrzewaj w kąpieli wodnej, ciągle mieszając. Kwas salicylowy powinien bezproblemowo się rozpuścić, następnie dodaj większą ilość oleju, mieszaj przez chwilę i odstaw. Kiedy olejek ostygnie, dodaj emulgator w proporcji 10 (lub 9) :1 (gdzie jeden oznacza emulgator). Aby ułatwić sobie zadanie, możesz narysować kreski w równej odległości na szklanym naczyniu - do 10 kreski nalej oleju z kwasem, natomiast 11 wypełnij emulgatorem. Kwas LHA jest odrobinę bardziej problematyczny, dlatego polecam małą ilość oleju podgrzać po kilka sekund w mikrofalówce (mi wystarczyły  4 sesje) , resztę oleju ogrzać w kąpieli wodnej, następnie po rozpuszczeniu kwasu LHA w małej ilości oleju, dodawać stopniowo jeszcze ciepłą, pozostałą ilość oleju. Również po ostygnięciu dodaj emulgator, w tej samej ilości.

Przeliczenia dotyczą oleju słonecznikowego (0.920g/ml) oraz kwasu salicylowego ze stronyzróbsobiekrem (ciężar nasypowy 0.54 g/ml)

Oliwka z kwasem LHA 1.5% : 88.5ml oleju słonecznikowego i 2ml kwasu LHA + emulgator Glyceryl Cocoate (8.6ml ~9:1)
Oliwka z kwasem salicylowym 1% : 89.7ml oleju słonecznikowego i  1.7ml kwasu salicylowego (kwasu nie ściskamy) + emulgator Glyceryl Cocoate (8.5ml)
Oliwka z kwasem salicylowym 3%: 86 ml oleju słonecznikowego i 5ml kwasu salicylowego (kwasu nie ściskamy) + emulgator Glyceryl Cocoate (8.4ml)
Oliwka z kwasem salicylowym 5%:  83.3 ml oleju słonecznikowego i 8.3 ml kwasu salicylowego (kwasu nie ściskamy) +  emulgator Glyceryl Cocoate (8.3ml)

Olejku z kwasami nie należy używać w okolicach oczu, Twoja mieszanka ma ważność około 6 miesięcy (jeśli użyjesz rafinowanego oleju), nie ma potrzeby jej konserwacji, dodatek olejków eterycznych, dodatkowo przedłuży trwałość Twojego kosmetyku.

Gotowe olejki myjące możesz zakupić m.in na stronie biochemiaurody, e-naturalne, naturalissa.

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa