Nie mam w swojej kosmetyczce innych podkładów, jakich używam na sobie, niż mineralnych. Miewałam różne chwile zwątpienia, momenty gorsze i lepsze, ale niezmiennym elementem mojej pielęgnacji, a zarazem kamuflażu, pozostały suche proszki. Bardzo długo pracowałam nad tym, o czym piszę w moich postach. Kosmetyki mineralne są bardzo specyficzne, ale im dłużej z nimi obcuję i obserwuję ich wpływ na stan mojej cery, nie mam wątpliwości, ze to miłość na całe życie.
Zanim przejdziesz do dzisiejszego wpisu, nie zapomnij, by uzupełnić niezbędną wiedzę w pigułce, którą masz podlinkowaną niżej. Aby makijaż mineralny wyglądał perfekcyjnie i naturalnie, przede wszystkim zadbaj o pielęgnację. Są kwestie, których nie można przeskoczyć, a jest nią zadbana cera.
Może brzmi to pompatycznie, żadna ze mnie Charlotte Cho, ale każda z nas może mieć zadbaną cerę. Może nie zlikwidujemy wszystkich problemów skórnych, czasami to nas przerasta i są czynniki, z którymi trzeba nauczyć się żyć, ale w zasięgu ręki, każdej z nas, bez wyjątku, jest ładna, w miarę możliwości gładka cera, na której makijaż pełni jednie rolę delikatnego kamuflażu, a nie maski. Pielęgnacja to długi, ciężki, systematyczny proces dbania o siebie, wystarczy wyrobić sobie dobre nawyki.
Perfekcyjny makijaż nie obejdzie się bez odpowiedniej bazy. Baza to nie tylko tłuste silikony, to także naturalne oleje, gliceryna, lekkie żele, pudrowe bazy mineralne, nawilżające kremy i mgiełki do twarzy. To produkty, które nie tylko przedłużają trwałość Twojego makijażu, ale dbają o odpowiedni poziom nawodnienia naskórka i pielęgnują go. Minerały wymagają odpowiedniego przygotowania i zadbania o skórę, aby cieszyć się trwałym i pięknym, naturalnym wyglądem.
Często dostaję od Was pytania jakiej bazy użyć pod makijaż, aby podkład mineralny idealnie stopił się z cerą. Przede wszystkim, minerały są bardziej wymagające i najlepiej, by faktura skóry była gładka, a poziom nawilżenia był zawsze w normie, wówczas łatwiej rozprowadzić minerały równomiernie. Należy pamiętać, że minerały to suche proszki, które muszą się dobrze przyczepić się do skóry - tłusta warstwa sprawi, że podkład przylepi się do niej i w konsekwencji rozwarstwi, natomiast zbyt sucha powierzchnia podkreśli dosłownie każdą suchą pajęczynę na skórze. Baza powinna współgrać z cerą - najlepiej delikatnie nawilżać, wchłaniać się i nie pozostawiać tłustej warstwy. Problem może pojawić się podczas regularnego stosowania kremów z filtrem, które trzeba nakładać w odpowiedniej ilości - w tym celu sprawdzą się filtry azjatyckie na lekkich silikonach, oraz filtry zastygające Pharmaceris czy też Lirene. Zostawiają suche wykończenie, które jest doskonałą bazą pod minerały. Równie dobrze sprawdzą się suche bazy (pudry matujące) zastosowane przed nałożeniem podkładu. Jeśli nie stosujesz kremów z filtrem, krem powinien idealnie współpracować z Twoją cerą, nie zostawiać okluzji i pozwolić minerałom połączyć się z Twoją cerą. Jeśli masz jednak suchą skórę, warto dodać odrobinki kompleksu silikonowego do ulubionego kremu - cera wygładzi się,a podkład lepiej będzie się rozprowadzał.
Często dostaję od Was pytania jakiej bazy użyć pod makijaż, aby podkład mineralny idealnie stopił się z cerą. Przede wszystkim, minerały są bardziej wymagające i najlepiej, by faktura skóry była gładka, a poziom nawilżenia był zawsze w normie, wówczas łatwiej rozprowadzić minerały równomiernie. Należy pamiętać, że minerały to suche proszki, które muszą się dobrze przyczepić się do skóry - tłusta warstwa sprawi, że podkład przylepi się do niej i w konsekwencji rozwarstwi, natomiast zbyt sucha powierzchnia podkreśli dosłownie każdą suchą pajęczynę na skórze. Baza powinna współgrać z cerą - najlepiej delikatnie nawilżać, wchłaniać się i nie pozostawiać tłustej warstwy. Problem może pojawić się podczas regularnego stosowania kremów z filtrem, które trzeba nakładać w odpowiedniej ilości - w tym celu sprawdzą się filtry azjatyckie na lekkich silikonach, oraz filtry zastygające Pharmaceris czy też Lirene. Zostawiają suche wykończenie, które jest doskonałą bazą pod minerały. Równie dobrze sprawdzą się suche bazy (pudry matujące) zastosowane przed nałożeniem podkładu. Jeśli nie stosujesz kremów z filtrem, krem powinien idealnie współpracować z Twoją cerą, nie zostawiać okluzji i pozwolić minerałom połączyć się z Twoją cerą. Jeśli masz jednak suchą skórę, warto dodać odrobinki kompleksu silikonowego do ulubionego kremu - cera wygładzi się,a podkład lepiej będzie się rozprowadzał.
Najważniejszy w tym wszystkim jest sam podkład mineralny, mineralny skład musi współpracować z Twoją cerą, a nie z danym kremem, czy pudrem. Pocieszające jest to, ze im mniej problematyczna i bardziej zadbana cera, tym łatwiej jest dobrać podkład mineralny. A nie oszukujmy się, minerały bywają kapryśne, to tylko i aż cztery składniki - bez polepszaczy, okluzji, składników mogących zapychać pory. To suchy proszek, który wymaga odpowiedniego obcowania i dostosowania do stanu Twojej cery.
Jeśli już dobrnąłeś i nie pominąłeś żadnych kwestii, możemy przejść do tego, jak aplikować podkład mineralny. To wcale nie jest takie proste, mamy do czynienia z proszkową formułą, trzeba choć trochę poczytać i popróbować, by nie wyglądać śmiesznie, zwłaszcza, gdy masz skomplikowany rodzaj skóry. Każdy, kto choć raz zaczął z minerałami wie, że rzadko kiedy pierwsza próba bywa owocna i przekonująca, chyba, że nie masz nic do ukrycia i traktujesz minerały jako puder. To także poprawne zastosowanie minerałów - jeśli nie masz dużo do zakrycia, to po co kamuflować ładną skórę?
Aplikacja podkładu mineralnego przebiega trochę inaczej, tradycyjne, płynne podkłady są mniej wymagające i nie potrzebują dużo czasu, ważne, aby były równo roztarte, co w większości przypadków można zrobić nawet palcami (stąd zaskoczenie wśród osób, które dotychczas stosowały jedynie podkłady płynne) - nie wymagają szczególnych umiejętności, a także pochłaniają mniej czasu. W przypadku stosowania kosmetyków mineralnych, jest znacznie większe prawdopodobieństwo wystąpienia plam, a także nierównomiernego rozprowadzenia pigmentu (zwłaszcza, gdy nakładasz podkład na mokro), a równomierne pokrycie skóry mineralnymi proszkiem, wymaga cienkich warstw i dokładnego rozcierania kolejno każdej warstwy. W zależności od cząsteczek pigmentu, niektóre kosmetyki mineralne będą lubić koliste, długie ruchy (np. zwarte ale słabo przyczepne AM), gdyż wymagają dobrego wtarcia w skórę, proszki dobrze przyczepne, bardziej suche, nakłada się łatwiej, trudno jest także przesadzić z aplikacją, gdyż suche minerały, nabierają się słabiej na pędzel, nie ma problemu z cienkimi warstwami, które można dokładać. Problem pojawia się, gdy podkład jest bardzo dobrze napigmentowany i zwarty.
Aby ułatwić sobie zadanie, wysyp odrobinę podkładu na wieczko lub oczyszczony podstawek i kolistymi ruchami zamocz w nim pędzel. Aby zapobiec marnowaniu i nadmiernemu pyleniu, wtrząchnij delikatnie pędzel nad wieczkiem, a następnie odwróć pędzel i uderz delikatnie trzonkiem o twardą powierzchnię. Im mniej produktu na pędzlu, tym lepiej, za dużo ilość podkładu będzie jedynie pylić i utrudni równomierną aplikację.
Kierunek nakładania kosmetyków mineralnych
Minerały można tak naprawdę nakładać na wiele sposobów, wszystko zależy od tego, gdzie twoje problemy skórne są zlokalizowane, osobiście, najlepiej sprawdzają się u mnie dwie techniki nakładania podkładów mineralnych. Aplikację minerałów warto zacząć od miejsca, gdzie najbardziej się warzą i pozostać przy jednej, cieniutkiej warstwie, a tym obszarem najczęściej są bruzdy nosowe i obszar koło nosa.
Kierunek nakładania kosmetyków mineralnych
Minerały można tak naprawdę nakładać na wiele sposobów, wszystko zależy od tego, gdzie twoje problemy skórne są zlokalizowane, osobiście, najlepiej sprawdzają się u mnie dwie techniki nakładania podkładów mineralnych. Aplikację minerałów warto zacząć od miejsca, gdzie najbardziej się warzą i pozostać przy jednej, cieniutkiej warstwie, a tym obszarem najczęściej są bruzdy nosowe i obszar koło nosa.
- Od bruzd nosowych w kierunku żuchwy i kości policzkowych (bruzdy nosowe, wzdłuż kości policzkowych, zaczepiając o żuchwę i brodę, czoło i na końcu nos). Jeśli Twoja strefa T najbardziej się przetłuszcza i najczęściej podkład warzy się właśnie w tym miejscu, podkład zaczynam rozprowadzać od bruzd nosowych w kierunku żuchwy, przesuwając się coraz wyżej i za każdym razem dokładnie rozcierając. Czoło - najpierw lewa strona, następnie prawa, lub na odwrót - nie zaczynaj od środka czoła, łatwo o placki w centralnej części twarzy
- Od brody, kolistymi ruchami przesuwając się na wyższe partie twarzy (broda, bruzdy nosowe, policzki, czoło i nos). Można także, wykonując rozcierające, okrężne ruchy, zaczynać od brody, przesuwając się coraz wyżej. Dzięki tej technice podkład rozprowadza się równo, bez smug. Czoło - środek czoła kolistymi ruchami, zmierzającymi do lewej i prawej strony.
Kluczowe ruchy podczas nakładania podkładów mineralnych o różnej mocy nacisku (im mocniejszy nacisk, tym większe krycie)
- Długie i krótkie koliste sprawdzają się zwłaszcza przy zwartych minerałach, które trzeba bardzo dobrze rozetrzeć, im podkład jest bardziej zwarty- tym dłuższe ruchy, aby dobrze go rozprowadzić, suchy - można pozwolić sobie na krótsze ruchy, które pozwolą na mocniejszą koncentrację koloru. Skóra powinna być odpowiednio przygotowana i posiadać odpowiedni poślizg. Ruchy mogą być delikatne lub dociskające,w celu zwiększenia krycia.
- Długie i krótkie pociągające sprawdzają się jeśli podkład jest tępy, gęsty lub bardzo suchy i nie rozprowadza się zbyt dobrze. Technika jest także pomocna, gdy mamy nałożoną bazę podatną na ścieranie (baza zastygająca). Nie wszystkie podkłady lubią także koliste ruchy, jeśli podkład jest słabo przyczepny do skóry (ściera się przy kolejnych warstwach, ruchach pędzla) - jest to jedna z najlepszych metod aplikacji, dodatkowo pozwala na mocniejsze krycie
- Stemplowanie sprawdza się gdy chcemy osiągnąć mocniejsze krycie, a także przy bardzo słabo przyczepnych minerałach. jest to jedna z najtrudniejszych technik do opanowania, bowiem łatwo o nierówną koncentrację koloru i zbyt dużą ilość podkładu mineralnego na skórze. Stemplowanie można zastosować w najbardziej problematycznych obszarach twarzy, aby zintensyfikować krycie.
Aplikacja na sucho
To najpopularniejsza metoda nakładania minerałów. Aby zaaplikować podkład mineralny prawidłowo, zgodnie ze wskazówkami, zamocz pędzel w podkładzie, zanurz go, wykonując koliste ruchy i otrzep. Zapobiegnie to nadmiernemu pyleniu i nabierze idealną ilość produktu na pędzel.
W metodzie na sucho, bardzo ważne są dokładne, rozcierające, koliste ruchy i cienkie warstwy (im bardziej zwarty proszek, tym lepiej trzeba go rozetrzeć, im bardziej suchy - tym ruchy mogą być krótsze i mniej intensywne), które za każdym razem trzeba dobrze rozetrzeć. Nakładając suchy proszek na sucho, jest zawsze dużo ryzyko osiadania podkładu w suchych skórkach, jak i podkreślania suchych niedoskonałości oraz nierówna koncentracja koloru (występuje to głównie w partiach o różnej wilgotności, dlatego należy zadbać o równomierne nawilżenie naskórka). Aby podkład mineralny wyglądał perfekcyjnie, skóra musi być odpowiednio przygotowana, aplikując podkład w ten sposób często zdarzają się nierównomierne placki i nieestetyczny suchy wygląd. Skóra nie powinna być ani zbyt mokra (nierówna koncentracja pigmentu, podkład przylepi się i stworzy nieestetyczne placki) ani zbyt sucha (proszek podkreśli suche niedoskonałości i będzie słabo przyczepny). Dlatego tak ważna jest użyta baza pod makijaż - często nagminnym błędem jest stosowanie złych produktów pielęgnacyjnych, które nie są dobrane do potrzeb skóry.
Proszek należy za każdym razem dokładnie rozcierać, w tym celu polecam zbite pędzle typu flat top z syntetycznym włosiem. Często problem wynika ze zbyt dużej ilości podkładu - nakładając tak dużą ilość suchego proszku, można przewidzieć, na chłopski rozum, że będzie to wyglądało fatalnie :) Widzę jak dużo tradycyjnej kolorówki są w stanie zużyć w trybie codziennym niektóre kobiety, dlatego często pojawia się pytanie przy stosowaniu minerałów - naprawdę tak mało ?:) Tajemnica świeżego, idealnie stopionego makijażu z cerą polega na minimalnej ilości użytych kosmetyków.
Nakładanie warstwami to słowo klucz, należy jednak pamiętać, by i w tej kwestii zachować umiar, nawet stopniowe nakładanie warstwa, po warstwie może stworzyć maskę. Wszystko tak naprawdę zależy od właściwości podkładu, suche, lekkie proszki są znacznie łatwiejsze w obsłudze, gdyż nie ma problemu z budowaniem krycia, przy czym wyglądają bardzo naturalnie, zwarte, lekko mokre minerały zapewniają lepsze krycie.. ale kosztem warzenia się podkładu, glinianej maski i nieestetycznego ścierania się, dlatego przy ich aplikacji należy być szczególnie ostrożnym. Ogromne znacznie ma przyczepność podkładu - im lepsza, tym produkt łatwiej się rozprowadzi.
Aplikacja na sucho pozwala wygładzić optycznie powierzchnię skóry, jest także łaskawsza dla osób z nierównościami,a także rozszerzonymi porami. Warto użyć także suchej bazy, jeśli masz problem z głębokimi bliznami.
W metodzie na sucho, bardzo ważne są dokładne, rozcierające, koliste ruchy i cienkie warstwy (im bardziej zwarty proszek, tym lepiej trzeba go rozetrzeć, im bardziej suchy - tym ruchy mogą być krótsze i mniej intensywne), które za każdym razem trzeba dobrze rozetrzeć. Nakładając suchy proszek na sucho, jest zawsze dużo ryzyko osiadania podkładu w suchych skórkach, jak i podkreślania suchych niedoskonałości oraz nierówna koncentracja koloru (występuje to głównie w partiach o różnej wilgotności, dlatego należy zadbać o równomierne nawilżenie naskórka). Aby podkład mineralny wyglądał perfekcyjnie, skóra musi być odpowiednio przygotowana, aplikując podkład w ten sposób często zdarzają się nierównomierne placki i nieestetyczny suchy wygląd. Skóra nie powinna być ani zbyt mokra (nierówna koncentracja pigmentu, podkład przylepi się i stworzy nieestetyczne placki) ani zbyt sucha (proszek podkreśli suche niedoskonałości i będzie słabo przyczepny). Dlatego tak ważna jest użyta baza pod makijaż - często nagminnym błędem jest stosowanie złych produktów pielęgnacyjnych, które nie są dobrane do potrzeb skóry.
Proszek należy za każdym razem dokładnie rozcierać, w tym celu polecam zbite pędzle typu flat top z syntetycznym włosiem. Często problem wynika ze zbyt dużej ilości podkładu - nakładając tak dużą ilość suchego proszku, można przewidzieć, na chłopski rozum, że będzie to wyglądało fatalnie :) Widzę jak dużo tradycyjnej kolorówki są w stanie zużyć w trybie codziennym niektóre kobiety, dlatego często pojawia się pytanie przy stosowaniu minerałów - naprawdę tak mało ?:) Tajemnica świeżego, idealnie stopionego makijażu z cerą polega na minimalnej ilości użytych kosmetyków.
Nakładanie warstwami to słowo klucz, należy jednak pamiętać, by i w tej kwestii zachować umiar, nawet stopniowe nakładanie warstwa, po warstwie może stworzyć maskę. Wszystko tak naprawdę zależy od właściwości podkładu, suche, lekkie proszki są znacznie łatwiejsze w obsłudze, gdyż nie ma problemu z budowaniem krycia, przy czym wyglądają bardzo naturalnie, zwarte, lekko mokre minerały zapewniają lepsze krycie.. ale kosztem warzenia się podkładu, glinianej maski i nieestetycznego ścierania się, dlatego przy ich aplikacji należy być szczególnie ostrożnym. Ogromne znacznie ma przyczepność podkładu - im lepsza, tym produkt łatwiej się rozprowadzi.
Aplikacja na sucho pozwala wygładzić optycznie powierzchnię skóry, jest także łaskawsza dla osób z nierównościami,a także rozszerzonymi porami. Warto użyć także suchej bazy, jeśli masz problem z głębokimi bliznami.
Aplikacja na mokro
Aplikacja na mokro, dzięki zastosowaniu wody, pozwala na redukcję suchości podkładu mineralnego podczas aplikacji (co ułatwia nakładanie minerałów jeśli są bardzo suche i pylą),a tym samym zwiększenia jego krycia, przyczepności i intensywności. Nakładając jednak minerały w ten sposób, zawsze istnieje duże ryzyko rozwarstwienia się podkładu, warzenia i spływania. Przez operowanie tak dużą koncentracją pigmentu często mówi się o odchodzącym tynku i suchej, mineralnej skorupie, ponieważ woda szybko odparowuje z naskórka i pozostawia zaschniętą warstwę minerałów. Należy także pogodzić się z tym, że aplikacja na mokro znacznie bardziej podkreśla rozszerzone pory i jest odpowiednia dla osób o równej fakturze skóry (minerały wchodzą w nierówności). Aby temu zapobiec, należy unikać nakładania zbyt dużej ilości proszku i zamiast zwykłej wody - mgiełek nawilżających, które zwiążą pigmenty i zapobiegną nadmiernej utracie wody z naskórka. Jak zrobić mgiełkę nawilżającą - napiszę niebawem, natomiast można zakupić gotowy produkt firmy Vianek i Tatcha, który oprócz wody, zawiera lekkie emolienty, proteiny i humektanty, czyli wszystko, co wiąże wodę w naskórku i utrzyma minerały na miejscu.
Metody na mokro, na mokrą bazę uwydatniają niedoskonałości - efekt jest oczywiście bardziej naturalny, faktura skóry jest lepiej widoczna, aczkolwiek moim zdaniem - zarezerwowana dla osób z równą powierzchnią naskórka (bez blizn, wystających niedoskonałości), minerały nakładane także w taki sposób, mają dużą tendencję do osiadania w porach i ich brzydkiego podkreślania.
Aplikacja na mokro, dzięki zastosowaniu wody, pozwala na redukcję suchości podkładu mineralnego podczas aplikacji (co ułatwia nakładanie minerałów jeśli są bardzo suche i pylą),a tym samym zwiększenia jego krycia, przyczepności i intensywności. Nakładając jednak minerały w ten sposób, zawsze istnieje duże ryzyko rozwarstwienia się podkładu, warzenia i spływania. Przez operowanie tak dużą koncentracją pigmentu często mówi się o odchodzącym tynku i suchej, mineralnej skorupie, ponieważ woda szybko odparowuje z naskórka i pozostawia zaschniętą warstwę minerałów. Należy także pogodzić się z tym, że aplikacja na mokro znacznie bardziej podkreśla rozszerzone pory i jest odpowiednia dla osób o równej fakturze skóry (minerały wchodzą w nierówności). Aby temu zapobiec, należy unikać nakładania zbyt dużej ilości proszku i zamiast zwykłej wody - mgiełek nawilżających, które zwiążą pigmenty i zapobiegną nadmiernej utracie wody z naskórka. Jak zrobić mgiełkę nawilżającą - napiszę niebawem, natomiast można zakupić gotowy produkt firmy Vianek i Tatcha, który oprócz wody, zawiera lekkie emolienty, proteiny i humektanty, czyli wszystko, co wiąże wodę w naskórku i utrzyma minerały na miejscu.
Metody na mokro, na mokrą bazę uwydatniają niedoskonałości - efekt jest oczywiście bardziej naturalny, faktura skóry jest lepiej widoczna, aczkolwiek moim zdaniem - zarezerwowana dla osób z równą powierzchnią naskórka (bez blizn, wystających niedoskonałości), minerały nakładane także w taki sposób, mają dużą tendencję do osiadania w porach i ich brzydkiego podkreślania.
- Technika tradycyjna (zwiększająca krycie i przyczepność podkładu) polega na zamoczeniu pędzla w odpowiedniej ilości proszku mineralnego (należy postępować analogicznie jak w przypadku aplikacji na sucho), a następnie łagodnym zwilżeniu pędzla (nie chodzi o to, aby zamoczyć pędzel!). Lekko wilgotne włosie i mokry podkład mineralny nabiera przyjemnej konsystencji i lepiej się rozprowadza, znacznie zwiększając swoje krycie. Należy uważać na ilość podkładu i przyłożyć się do porządnego rozcierania podkładu, aby uniknąć smug.
- Technika odwrócona (zmodyfikowana dla słabszego krycia, lepszej przyczepności i mniejszej widoczności suchych skórek). Zanim nałożysz podkład - zwilż skórę, a następnie suchym pędzlem, pokrytym minerałami nałóż podkład. Metoda ta ułatwia równomierną aplikację suchego proszku (dla ułatwienia można także lekko zwilżyć pędzel, technika tradycyjna może stawiać opór cięższym minerałom, łatwo o placki, podkreślenie suchych skórek), minerały nabierają delikatnej konsystencji i łatwiej się rozprowadzają. Suchy proszek nie osiada także w odstających skórkach. Należy jedynie bardzo dokładnie rozcierać podkład, aby nie powstały smugi.
- Technika nakładania podkładu mineralnego bezlateksową gąbeczką pozwala na idealny balans miedzy wodą, a podkładem mineralnym (gąbeczka oddaje idealną ilość wody, a podkład nabiera delikatnej, lekko mokrej konsystencji) , jest to jedna z najlepszych metod nakładania podkładu na mokro, zwłaszcza dla osób, które nie są wprawione w nakładaniu minerałów. Nakładając minerały metodą na mokro za pomocą pędzla, często zdarza się, że proszku jest za dużo na pędzlu, co utrudnia równomierne roztarcie produktu i naturalny wygląd - używając gąbeczki, problem znika. Aby wykonać makijaż, należy zwilżyć gąbeczkę w wodzie, odsączyć jej nadmiar i delikatnie zamoczyć w suchym proszku i delikatnie stemplującymi ruchami, nałożyć podkład.
Minerały jako puder wykańczający makijaż
Jeśli nie masz dużych problemów z cerą, albo nie jesteś przekonana do stosowania minerałów samodzielnie, można je stosować jako.. puder barwiący. Jest to świetne rozwiązanie dla osób o ładnej cerze, która nie ma zbyt wielu niedoskonałości i nie potrzebuje mocnego krycia oraz jako puder wykańczający makijaż - minerały również mają świetne właściwości matujące i mogą spełniać swoją rolę w ten sposób (a przemawia prostota składu i zawartość minerałów). Należy jedynie być ostrożnym w wykańczaniu makijażu, zetknięcie minerałów z tradycyjną kolorówką może powodować jej warzenie - warto wybierać lekkie, sypkie proszki o słabym kryciu kosmetyki np. Lily Lolo (wykończenie matowe), czy Ecolore (rozświetlające)
Aby Twój makijaż wyglądał pięknie, nie zapominaj, że kluczowy wpływ na końcowy wygląd makijażu ma zawsze stan Twojej cery. Staraj się dbać o nią jak najlepiej.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewa