06:00

PIELĘGNACJA CERY, KTÓRA BARDZO SZYBKO SIĘ ZANIECZYSZCZA

Problem błyskawicznie zanieczyszczającej się skóry dotyczy wielu z Was - w okamgnieniu pojawiają się niedoskonałości i ropne wypryski, a chwila nieuwagi doprowadza do rozrastającej się kolonii uporczywych zaskórników. Pielęgnacja cery ulegającej bardzo szybkiemu zanieczyszczaniu wymaga nie tylko regularności (choć to jedna z podstaw utrzymania dobrej kondycji skóry), ale także ciągłej regulacji, dobrze wyważonych podstaw pielęgnacyjnych i specyficznego podejścia - to, co sprawdza się na skórze utrzymanej w ryzach, stosowane na cerze ulegającej błyskawicznemu zanieczyszczeniu się może spowodować wysyp.

KIEDY MOŻNA MÓWIĆ O BARDZO SZYBKIM ZANIECZYSZCZANIU SIĘ CERY? 
Cera zanieczyszczona, a szybko zanieczyszczająca to dwa, różne, choć mimo wszystko podobne zagadnienia. Do zanieczyszczenia można doprowadzić przez długie tygodnie, miesiące, a nawet lata niewłaściwego traktowania, ale włączenie nowych zasad oraz ich przestrzeganie może przynieść wspaniałe, trwalsze rezultaty, W przypadku skóry błyskawicznie zanieczyszczającej się, nie możemy mówić o żadnym trwałym efekcie, ponieważ duża skłonność do zatykania porów oraz pojawiania się niedoskonałości wymaga ciągłego, skrupulatnego i dokładnego dbania o kondycję naskórka. Problem ten dotyczy każdego, kto po zaprzestaniu pewnych działań lub ich ograniczeniu (np. zmniejszonej częstotliwości stosowania kwasów lub masek oczyszczających) obserwuje nagłe pogorszenie kondycji cery, gorszy, szary i zmęczony wygląd oraz zmiany zaskórnikopodobne

CO SPRZYJA ZANIECZYSZCZANIU SIĘ SKÓRY? 
Każde zaniedbanie, mimo że problemy z cerą nie zawsze można zrzucić na karb lenistwa (znam masę osób, które chuchają i dmuchają na swoją skórę, a efektów wciąż nie widać), choć to głównie w momentach oddechu, niepostrzeżenie dochodzi do nagłego zaognienia problemu. Musisz szczerze przyznać przed samym przed sobą, czy czasem nie dokładasz cegiełki do aktualnej, gorszej kondycji naskórka - stres, zła dieta, brak czasu dla siebie, a po peeling lub maseczkę oczyszczającą sięgasz jak sobie przypomnisz, o ile to nastąpi. Zazwyczaj bardzo szybkie zanieczyszczanie się świadczy o zaniedbaniu (i nie mam na myśli wyłącznie braku higieny, ale głównie nieregularność w działaniu), nie jestem jednak skłonna do generalizowania i przyznaję, że są pewne czynniki, które znacznie przyspieszają zanieczyszczanie się porów, a nie świadczą w żaden sposób o braku higieny i stosowaniu niewłaściwych kosmetyków do pielęgnacji. Oznacza to, że mimo ogromnych starań, cera nadal jest daleka od ideału i często nie zauważasz głębszego sensu w działaniach jakie wykonujesz.

Jest to głównie nadmierny łojotok, który często staje się jednostką chorobową - układanie pielęgnacji pod reaktywność łojotokową zawsze (powtarzam, zawsze) zwiastuje pielęgnacyjne zatrzęsienie ziemi (no, chyba, że borykasz się z łojotokiem wywołanym). Nigdy nie zrozumiem usilnego regulowania skóry, zwłaszcza łojotoku, jeśli problem wynika z wewnętrznych problemów. Ultra lekka pielęgnacja, mocne regulowanie skóry, w końcu wykluczenie wszystkiego, a Ciebie nadal zatyka wszystko i nic, cera wygląda nieświeżo, brzydko i zwyczajnie źle, a każdego kolejnego poranka aż trzęsie Cię ze strachu, czy dasz radę poznać siebie w lustrze. Jestem pełna zrozumienia, że na początku ciężko wskazać przyczynę problemu, leczenie często rozkłada się na długie lata w poszukiwaniu przyczyny, a później jej efektywne leczenie, ale jeśli nie wyciągasz logicznych wniosków i nie zauważasz przewodniego problemu mimo lejącego się sebum niezależnie od pory roku, dnia i nocy oraz oczywiście stosowanych kosmetyków, naprawdę warto zastanowić się, czy nie wymagasz innej, bardziej kompleksowej drogi leczenia. Niezależnie od jakości stosowanych kosmetyków, ich ceny, czy nawet lekkości, cera z łojotokiem będzie się zanieczyszczać sama z siebie, nie pomoże ani regulacja, ani regularność i ogromna wytrwałość w stosowanych zabiegach (cera będzie wyglądać lepiej, ale problem nigdy nie będzie w 100% opanowany i zawsze będzie budził pewne rozczarowanie) - mają sens, ale gdy przewodnia przyczyna jest odpowiednio leczona. Jak to mówią, i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu.
Zanieczyszczaniu skóry sprzyja także oczywiście rogowacenie. Nadmierna hiperkeratoza tak jak nadmiar sebum, zatyka mieszki włosowe oraz je drażni, przez co sprzyja nie tylko rozwojowi trądziku, ale także podrażnieniom, rozwojowi infekcji (martwy naskórek staje się wspaniałą pożywką dla bakterii) i ropieniu mieszków. W odróżnieniu od łojotoku, wewnętrzna przyczyna nadmiernego rogowacenia jest nadal tajemnicą i przypuszcza się, iż ma spore powiązanie z osłabioną, przepuszczalną barierą naskórkową oraz gospodarką tłuszczową (głównie kwasami tłuszczowymi i witaminami tłuszczowymi, których niedobór bardzo nasila przebieg dermatozy) i wodną (nawodnienie organizmu). Bardzo ważne jest rozpoznanie wiodącego problemu, ponieważ w szczególności w przypadku rogowacenia, standardowe leczenie dermatologiczne nasila objawy i prowadzi do rozwoju trądziku zapalnego i powstawania nadwrażliwości. Często nadmierne rogowacenie występuje jednocześnie z łojotokiem, ponieważ za duża ilość sebum nasila znacznie problem hiperkeratozy.
Nadmierna potliwość. Gdy skóra nadmiernie się poci, znacznie szybciej ulega zanieczyszczaniu. Problem może być także wywołany przez stosowanie kosmetyków o za tłustej, cieżkiej i nie współpracującej z Twoją cerą konsystencji.

PO PIERWSZE: BAZA (CZYSTA SKÓRA) - ZANIM ZACZNIESZ PRZEPROWADZAĆ JAKIEKOLWIEK ZABIEGI, MUSISZ USUNĄĆ MARTWY, ZROGOWACIAŁY NASKÓREK
To jeden z najczęstszych powodów nagłego wysypu, podrażnienia, ropnych, powierzchownych krostek lub nasilenia problemu. Jeśli wracasz z piękną opalenizną, pielęgnacja poszła spać, a skóra mimo ładnego koloru jest zanieczyszczona i obserwujesz znaczną ilość niedoskonałości, to pierwszy znak, aby skórę porządnie złuszczyć z martwych komórek naskórka.

Często zalecam ostrożność, delikatność, łagodność, ok, to bardzo ważne, ale w przypadku porządnie zanieczyszczonej cery, trzeba przede wszystkim ją odblokować - działanie na zanieczyszczonej skórze jest bardzo trudne, ponieważ za łagodne środki będą powodować stan zapalny (doskonałym przykładem jest powszechnie stosowany krem Effaclar na zmiany trądzikowe, otóż na skórze bardzo zanieczyszczonej niemal zawsze da taki sam efekt - dodatkowo nasili problemy z cerą i będzie sprzyjać powstawaniu kolejnych zanieczyszczeń. To dobry preparat, ale do podtrzymania efektów kuracji, gdy kondycja cery nagle legnie w gruzach a na co dzień nie masz z nią problemów (np. wysyp krostek spowodował źle dobrany krem / inny element pielęgnacji) lub przejściowych, słabo nasilonych kłopotów z cerą, ma pole do popisu na skórze, która przepada za łagodną regulacją i nie toleruje mocnego działania złuszczającego) i drażnić mieszki, a zbyt mocne spowoduje podrażnienia i w konsekwencji nasilenie trądziku. Aby efektywnie działać, a zabiegi oczyszczające oraz zmiana pielęgnacji na lżejszą (lub lepiej dopasowaną do aktualnych potrzeb) przyniosły oczekiwane efekty, baza, czyli Twoja cera, powinna być dobrze oczyszczona, a pory odblokowane. Nigdy nie postępuj na odwrót - nie zauważysz większych rezultatów i szybko zniechęcisz się do dalszych kroków pielęgnacyjnych.

Niejednokrotnie, zwłaszcza teraz, w zabieganym i wakacyjnym sezonie letnim pojawiają się pytania jak szybko oczyścić skórę po kilku dniach bardzo uproszczonej do minimum pielęgnacji. Odpowiadam: przede wszystkim mocno oczyścić, za pomocą eksfoliacji chemicznej (peeling kwasowy), manualnego złuszczania (jeśli nie występują stany zapalne) np. mikrodermabrazja lub domowym, mocniejszym peelingiem lub postawić na peeling kawitacyjny. To podstawowy i zdecydowanie pierwszy krok, którego nie należy pomijać - cera po takim zabiegu jest natychmiast wygładzona, dotleniona i gotowa na kolejne kroki.

PO DRUGIE: IM BARDZIEJ NAWILŻASZ I OBCIĄŻASZ NASKÓREK, TYM LEPIEJ MUSISZ GO OCZYŚCIĆ
Zasada równowagi, im Twoja cera jest bardziej obciążana na co dzień, tym lepiej powinna być oczyszczana i właściwie regulowana. Mimo że reguła jest banalnie prosta, bardzo trudno o odpowiednie wyważenie podstaw i często doprowadzasz do przeniesienia szali, odwadniając naskórek za agresywnym, wysuszającym oczyszczaniem (generując potrzebę nawilżania, które może w takim wypadku już zatykać pory) lub nie usuwając dokładnie zanieczyszczeń, prowadzisz w ten sposób do wysypu niedoskonałości. Zasada druga działa jak miecz obosieczny, ma potwierdzenie w rzeczywistości, gdy każdy krok pielęgnacyjny uzupełnia się i nie powoduje kolejnych kłopotów ze skórą (patrz punkt trzeci)

PO TRZECIE: NAWET NAJBARDZIEJ DOKŁADNY DEMAKIJAŻ NIE GWARANTUJE ZDROWEJ, CZYSTEJ SKÓRY, JEŚLI CODZIENNA PIELĘGNACJA ZATYKA PORY 
Co jedno nie zrobi, to drugie nadgoni, prawda? Otóż to podstawowy błąd w pielęgnacji wielu z Was. Przeanalizowałam i analizuję nadal plany pielęgnacyjne i problem, który najczęściej razi mnie w oczy, to właśnie nadganianie błędów pielęgnacyjnych innym krokiem - jak jest za tłusto, to jednocześnie mocno oczyszczasz, jak skóra się zatyka, to bez większego zastanowienia sięgasz po mocniejsze środki regulujące. Pielęgnację zawsze rozważam jako całość, jeśli masz za tłustą, ciężką pielęgnację - staraj się, aby była lżejsza i stopniowo eliminuj kosmetyki, które obciążają naskórek, a co często robisz? Sięgasz po mocniejszy, wysuszający środek myjący lub umawiasz wizytę na mocne peelingi kwasowe, bo cera wygląda jakoś tak nieświeżo. A w zupełności wystarczy ograniczyć emolienty tłuste w pielęgnacji.

Nawet najdokładniej wykonany demakijaż nie zagwarantuje Tobie gładkiej i zdrowej cery, jeśli pielęgnacja przez cały dzień wzmaga potliwość, zatyka pory i jest potwornie tłusta. Oczyszczanie jest tylko jednym krokiem (oczywiście bardzo ważnym!) w Twojej pielęgnacji, ale na kondycję Twojej skóry składowymi są wszystkie produkty, które lądują na skórze, a szczególności te, które na jej powierzchni pozostają przez dłuższy czas.   

PO CZWARTE: REGULACJA JEST KONIECZNOŚCIĄ
Nie da się jej uniknąć, jeśli skóra żyje własnym życiem i nawet optymalna pielęgnacja nie gwarantuje czystych porów i ograniczenia trądziku do zera. Każdy typ skóry potrzebuje innego typu regulacji - dla Ciebie wystarczająca może okazać się lekka, dopasowana pielęgnacja, dla kogoś kropką nad i będą delikatne kwasy, czy cyklicznie stosowane retinoidy, znajdą się też amatorzy manualnych metod - mikrodermabrazji, czy delikatnego, acz skutecznego działania zjawiskiem kawitacji. Wyważona pielęgnacja potrafi zdziałać cuda, ale często osoby z  cerą problematyczną, a zwłaszcza bardzo szybko zanieczyszczającą się, wymagają preparatu, który ureguluje pracę gruczołów łojowych oraz będzie wykazywał silne działanie przeciwzapalne. Regulacja dotyczy także problemów wewnętrznych, a w szczególności nadmiernego łojotoku, który często jest stymulowany przez zakłócenia hormonalne oraz niewłaściwą, ubogą w składniki odżywcze dietę.


PO PIĄTE: DOBRZE WYWAŻONA PIELĘGNACJA
Jest uzupełnieniem punktu trzeciego. Abyś był w pełni zadowolony z kondycji skóry, musisz patrzeć szerzej na swoją skórę i nie traktować poszczególnym elementów pielęgnacji oddzielnie - każdy produkt powinien uzupełniać się działaniem i tworzyć spójną, jednolitą całość. W tym tkwi klucz do sukcesu, zanim włączysz nowy produkt do pielęgnacji, zastanów się, czy aby na pewno będzie współgrał nie tylko z  Twoją cerą, ale z resztą pielęgnacji.

PO SZÓSTE: DAJ SOBIE CZAS I MYŚL POZYTYWNIE
Na efekty, zwłaszcza ugruntowane i widoczne gołym okiem musisz poczekać (chociaż liczy się bardzo szybka reakcja przy włączaniu nowych kosmetyków i ciągłym, stopniowym pogarszaniu się kondycji skóry, wówczas należy taki preparat niemal natychmiast odłożyć), nie przyjdą one szybko, ale zapewniam, że cierpliwość i wytrwałość zawsze popłaca. Moja walka z cerą trwa niemal pięć lat, a dopiero od niecałych dwóch mogę się cieszyć, nie idealną, ale dobrą kondycją naskórka - i nie jest to żaden Cud nad Wisłą, czy przemijające problemy z cerą (wystarczy chwila zaniedbania, aby problem natychmiast nawrócił, albo narobił takiego bałaganu, po którym muszę z zaciśniętymi zębami posprzątać), to długa, żmudna, ale opłacalna walka, do której namawiam każdego. Jak to z trądzikiem bywa, każdy z nas ma wzloty i upadki, ale już w tym Twoja rola, aby sukcesywnie ograniczać ilość zmian i wytrwale dążyć do wyznaczonego celu. Podobnie jest z cerą bardzo szybko zanieczyszczającą się - nie traktuję pielęgnacji jak męczeństwa, najlepiej, aby zdrowe i dobre nawyki pielęgnacyjne stały się rutyną, warto znaleźć w nich coś pozytywnego i traktować z przyjemnością, jako zasłużoną chwilę dla siebie. Dbałość o skórę przez ten czas stała się dla mnie wyrazem szacunku dla własnej siebie i swojego wolnego czasu, pozwala mi odpocząć i zapomnieć choć na chwilę o problemach. Pozytywne myślenie i czerpanie przyjemności nawet z tak błahych czynności ma bardzo pozytywny wpływ nie tylko na moją psychikę i samopoczucie, ale także na skórę - gdy jestem odprężona i nie żyję jej stanem, zauważam, że prezentuje się znacznie lepiej i sprawia o wiele mniej problemów. 

PO SIÓDME: PRZY ZANIECZYSZCZAJĄCEJ SIĘ SKÓRZE NIE MA URLOPOWEGO 
Żelazna zasada, której nigdy nie należy naciągać, dlatego warto w pielęgnacji znaleźć jakiś pozytywny aspekt i czerpać jak najwięcej korzyści z tej chwili dla siebie. Nigdy nie postrzegałam dbałości o własną skórę i ciało jako przejawu próżności, ładna cera to dla mnie lepsze samopoczucie, wyższa samoocena i pewność siebie, nie będę kłamać, jeśli stwierdzę, że ma wymiar terapeutyczny. Wiem doskonale czym skutkuje nawet krótkie, na pozór niewinne zaniedbanie, wiem także jak trudno jest przywrócić skórę do poprzedniej kondycji. Czasami potrzebny jest jeden krok do tyłu, aby zrobić dwa kroki do przodu, choć posiadając cerę trądzikową raczej sparafrazowałabym maksymę na dwa kroki do tyłu, jeden na przód - każde pogorszenie skóry pozostawia na niej piętno, z którymi przyjdzie walczyć przez długi czas, gdyż to nie sam wysyp, ale leczenie pozostałości w formie przebarwień i blizn znacznie rozciąga się w czasie. Mimo że na własnych błędach człowiek uczy się najlepiej, w przypadku obchodzenia się z własną skórą warto ograniczyć potknięcia do minimum. Skórę masz tylko jedną i nie da się na zawołanie wyzerować jej stanu - każdego dnia pracujesz na jej wygląd, a każde 'wolne' może prowadzić do kolejnych długich tygodni, a nawet miesięcy leczenia zaledwie kilku dni pielęgnacyjnego lenistwa. Nie lubię mieć wyrzutów sumienia i ograniczam stres do minimum, dlatego zapobiegam takim sytuacjom.

A co jeśli mam wyjazd? Albo będę mieć ograniczony dostęp do kosmetyków? Układam pielęgnację przedwyjazdową w taki sposób, aby dobrze oczyścić skórę, a do wakacyjnej torby pakuję tylko sprawdzone kosmetyki. Podczas urlopu nie obciążam nadmiernie skóry, jeśli wiem, że nie będę w stanie w tym czasie dobrze jej oczyścić. Tuż po powrocie natychmiast złuszczam martwe komórki naskórka i nie czekam aż pojawi się nagłe pogorszenie, tylko działam z  prędkością światła, aby zapobiegać negatywnym efektom bardzo okrojonej pielęgnacji. To bardzo ważne, aby zawsze zachować czujność i działać na tyle szybko, aby nie dopuścić do powstania stanu zapalnego - jak pojawia się ropna zmiana, od razu możesz liczyć się z powstaniem blizny i naczyniowego, pozapalnego przebarwienia.

PO ÓSME: UWAŻNIE Z KWASAMI 
Mimo że kwasy mogą bardzo pozytywnie wpłynąć na kondycję skóry, jest grupa osób, które w ogóle nie tolerują ich działania lub też niewłaściwy wybór formuły prowadzi jedynie do stopniowego pogarszania się kondycji naskórka. Warto zachować umiar i obserwować cały czas skórę. szczególnie gdy zauważasz ciągłą, negatywną odpowiedź po włączeniu środków regulujących. Tak niewłaściwym postępowaniem można zaostrzyć trądzik, a nawet go wywołać. 
POLECANE ZABIEGI DLA SKÓRY ZANIECZYSZCZAJĄCEJ SIĘ 
Jakie zabiegi polecam szczególnie skórze bardzo szybko zanieczyszczającej się? To zależy od Twojego przewodniego rodzaju skóry oraz jej typu - z takim problemem może borykać się zarówno typowa, tłusta cera z wysokim progiem tolerancji, ale też skóra wrażliwa, delikatna, odwodniona, naczynkowa. Środki należy wiec dobierać według własnych, aktualnych potrzeb, ale ich główną, łączącą cechą powinna być przede wszystkim skuteczność i efektywność w złuszczaniu martwego naskórka oraz zdolność regulacji dysfunkcji, jakie zachodzą w naskórku.
______________________________________________________________________________________________
Kwasy. Najpopularniejsze substancje w regulowaniu skóry, mogą być wykorzystane do eksfoliacji chemicznej (peeling), gdy mają bardzo kwaśne pH i osiągają najwyższą moc lub toniku kwasowego, który dzięki niższemu stężeniu kwasu i wyższemu pH (powyżej 3.5-4) nie przenika tak dobrze przez tkankę podskórną i ma słabsze działanie złuszczające i oczyszczające. Coraz bardziej popularną metodą jest złuszczanie kwasami w formie kremu - kwas osiąga wysoką skuteczność, ale drażniące działanie jest zminimalizowane, a pośród wszystkich dostępnych metod najsłabiej odwadnia naskórek. Kwasy odblokowują pory, likwidują nadmierne rogowacenie (zły wybór substancji i formuły może je nasilać), ograniczają łojotok poprzez zwężenie ujścia gruczołów łojowych oraz dobre usuniecie nadmiaru sebum oraz rozjaśniają przebarwienia i wygładzają blizny, mogą (ale nie muszą, np. gdy skóra jest mocno uszkodzona lub skrajnie odwodniona, słabo regenerująca się) także pobudzać pracę kolagenu, a więc wykazywać działanie przeciwzmarszczkowe.

Forma toniku. Formuła wodna toniku, wyższe pH oraz niższe stężenie substancji aktywnej pozwala na łatwe wdrożenie preparatu w pielęgnację oraz częstą, niemal codzienne stosowanie. Nie jestem fanką toników kwasowych, ponieważ w moim przypadku taka forma regulacji jest znacznie gorzej tolerowana i zdecydowanie lepiej sprawdzają się rzadziej przeprowadzone i porządnie neutralizowane peelingi kwasowe, ale nie oznacza to, że taki sposób regulacji okaże się także najlepszy dla Twojej skóry. Toniki kwasowe najlepiej sprawdzają się do podtrzymania efektów kuracji, przy słabo nasilonym rogowaceniu i łojotoku, gdy nie zależy Tobie najbardziej na działaniu złuszczającym i odblokowującym pory, toniki wspaniale wpisują się także w schemat regularnie przeprowadzanych peelingów. Bardzo dobrze podregulowują skórę, ale nie każdemu służy tak częsta aplikacja kwasów, które w niskim stężeniu i wyższym pH nie mają tak dobrych właściwości oczyszczających oraz mogą nasilać stan zapalny, przez drażnienie cząsteczkami kwasów mieszków włosowych. Sprawdzą się szczególnie na skórze słabiej zanieczyszczającej się lub jako dodatek do bardziej bogatej pielęgnacji. Toniki nie zadziałają tak jak trzeba na skórze wymagającej regularnego, mocnego oczyszczenia (m.in nadmierny łotok, a szczególnie hiperkeratoza, która wymaga dobrego złuszczenia zalegającego, martwego naskórka), ponieważ wykazują znacznie słabsze działanie, które nie każdemu opowiada.

To, że toniki zawierają niskie stężenie kwasów, nie oznacza, że są bezpieczne. Miej na uwadze, że taki preparat stosujesz częściej niż roztwór kwasowy, pozostaje on dłużej na skórze, zawiera składniki, które mogą jeszcze dodatkowo wzmacniać działanie wysuszające oraz najczęściej aplikujesz go za pomocą płatka kosmetycznego, którym pocierasz skórę. W moim przypadku toniki znacznie bardziej odwadniają skórę i ją podrażniają, a ich działanie mikrozłuszczające nie wpływa na mnie tak pozytywnie jak mocniejsze złuszczanie, ale znacznie rozłożone w czasie. Musisz ocenić co bardziej wpisuje się w potrzeby Twojej skóry - czy forma roztworu peelingującego stosowanego rzadziej o działaniu złuszczającym, czy tonik kwasowy aplikowany częściej o niższym stężeniu kwasu i podniesionym pH.

Forma peelingu kwasowego. Inaczej peeling chemiczny (enzymatyczny), dzięki tak niskiemu pH kwas osiąga najsilniejszą moc i wykazuje bardzo dobre właściwości złuszczające. Mimo że kwas ma określony, krótki kontakt ze skórą i jest w pełni neutralizowany i tak może wykazywać bardzo silne właściwości drażniące, szczególnie, gdy nie wybierzesz odpowiedniej substancji i dobierzesz za wysokie stężenie. Forma peelingów, podobnie jak toników, nie u każdego się sprawdza, dużo zależy od faktycznych potrzeb skóry oraz progu jej tolerancji. Tak kwasowe roztwory natychmiast zaostrzają rumień i nawet krótka sesja może poważnie uszkodzić skórę, doprowadzając do rozwoju nadwrażliwości. Peelingi są najodpowiedniejsze dla bardzo zanieczyszczonej skóry i dla wszystkich, którzy chcą natychmiast wygładzić naskórek oraz odblokować pory, zalecam jednak ostrożność, ponieważ tak niskie pH uszkadza barierę naskórkową i ma szereg skutków niepożądanych, szczególnie, gdy zabiegi przeprowadza ktoś, komu brakuje podstawowej wiedzy w tym temacie  i nie do końca rozumie na czym polega umiar.

Forma peelingu kremowego. Najlepszy wybór dla skóry, która nie toleruje toników z kwasami ze względu na ich wysuszające działanie i stopniowe nasilanie problemów z cerą oraz typowych, mocnych peelingów kwasowych, które owszem, wpływają na skórę pozytywnie, ale okazują się za bardzo drażniące, wywołują wędrujący, długo utrzymujący się rumień oraz wysypy krostek następnego dnia. Dzięki bazie kremowej negatywne działanie kwasu jest zminimalizowane, a emolienty tłuste chronią przed odwadnianiem się naskórka. Wysokie stężenie kwasu efektywnie usuwa zrogowaciały, martwy naskórek i w efekcie poprawia się kondycja skóry - bez podrażnień i wysuszenia.
______________________________________________________________________________________________
Retinoidy. Pochodne witaminy A o szerokim spektrum działania, znalazły głównie zastosowanie w leczeniu trądziku, ale są także dobrym przyjacielem skóry dojrzałej, przebarwionej i tytułowo - szybko zanieczyszczającej się. Retinoidy spośród wszystkich środków najlepiej hamują nadmierne rogowacenie, ograniczają stan zapalny (choć wywołują go w głębokich warstwach skóry, ale służy to jedynie pobudzeniu pracy kolagenu, a nie wywoływaniu wysypów!), regulują pracę gruczołów łojowych oraz przebudowują skórę - nie posiadają wyłącznie działania złuszczającego, tak jak kwasy, one bezpośrednio wpływają na wygląd Twojej skóry, tworząc zdrowy kolagen, w ten sposób efekty dobrze poprowadzonej kuracji nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tuż po odłożeniu retinoidów, a mogą zapewnić dobry stan cery nawet do 6-12 miesięcy. Co ważne, dobrze dobrane środki trwale zmieniają naskórek i tak uregulowany naskórek ma znacznie mniejszą skłonność do trądziku - nie gwarantują całkowitego zaniknięcia problemu, ale jeśli przyczyną trądziku jest patowa sytuacja w obrębie mieszków (np. nasilone rogowacenie, lub reaktywnosć gruczołów łojowych niepowiązana z hormonami i przyczynami wewnętrznymi), wówczas efektywnie, z każdą kolejną kuracją zmniejszają nasilenie trądziku.


Nie gloryfikuję retinoidów, bo jak każda substancja aktywna mają szereg skutków niepożądanych i mogą doprowadzić skórę do stanu przedpotopowej ruiny, ale strasznie wkurza mnie czcze gadanie o ich rażącej sile działania i celowym przesuwaniu kuracji - bo trzeba łagodniej, słabiej, a jak już zniszczę sobie skórę sięgnę po pochodne witaminy A. Nie żałuję żadnej przeprowadzonej kuracji retinoidami i z perspektywy czasu, najbardziej żałuję przelotnych historii z kwasami (wyłączając kwas azelainowy, który doskonale toleruję), które akurat w moim przypadku miały destruktywny wpływ na kondycję mojej skóry,  a według wielu znawców miały być moją tajną bronią w walce o gładką cerę. Dobrze tolerowane i rozsądnie stosowane retinoidy nie wywołują potwornych atopii, nieschodzącego rumienia i ciągłych wysypów, one jedynie regulują skórę, na czas kuracji moja cera jest zupełnie normalna i te sześć miesięcy w roku, podczas stosowania pochodnych witaminy A wspominam najmilej - w tym okresie cieszę się niemal nieskazitelną cerą i całkowicie rezygnuję z makijażu podczas ich obecności w mojej pielęgnacji. Owszem - przy nietolerancji i niewłaściwym wyborze substancji aktywnej na negatywne objawy nie trzeba długo czekać, ale jeśli coś wpływa na Ciebie tak pozytywnie, to po co podążać za tłumem i rezygnować z czegoś tylko dlatego, ze ktoś powiedział, że jest złe i za mocne? Retinoidy, podobnie jak kwasy mają całą długą listę skutkow niepożądanych, ale nie oznacza to, że mają wyłącznie negatywny wpływ na skórę i ich stosowanie należy ciągle odkładać 'na później'.
______________________________________________________________________________________________
Peelingi mocznikowe. Mocznik w wyższych stężeniach bardzo dobrze rozpuszcza w delikatny sposób zrogowaciałe komórki naskórka, posiada także dobre właściwości nawilżające, dzięki połączeniu tych dwóch atrybutów, znalazł powszechne zastosowanie w łagodzeniu i leczeniu rogowacenia okołomieszkowego. Peelingi mocznikowe mają naturalne pH, nie podrażniają skóry, nie wywołują rumienia i nie uszkadzają bariery naskórkowej, są bardzo łagodną alternatywą dla osób, które nie tolerują kwasów i silniejszej regulacji. Ze względu na bardzo mocne właściwości higroskopijne i nawadniające, mocznik przy dłuższym stosowaniu może rozpulchniać pory.
______________________________________________________________________________________________
Peeling kawitacyjny. Jeden z moich ulubionych zabiegów. Kawitacja jest bardzo delikatną, ale niezwykle skuteczną metodą złuszczania martwych komórek naskórka. Dzięki zjawisku kawitacji, jakie zachodzi podczas zabiegu, odbijająca się woda o ludzki naskórek efektywnie i łagodnie usuwa martwy naskórek, oczyszcza pory oraz wykazuje działanie antyseptyczne. Zabieg bardzo dobrze wygładza skórę, może być przeprowadzany na wielu typach i rodzajach skóry, nawet u osób z trądzikiem zapalnym, ropowiczym. W zależności od obranej mocy może powodować przejściowy rumień.

Tak na marginesie, nie sądziłam, ze zakup urządzenia do domowej kawitacji będzie najlepiej wydaną setką w zakresie pielęgnacji mojej skory. Urządzenie służy mi już od ponad dwóch lat, działa bez szwanku i za każdym razem jestem zachwycona efektami, jakie osiągam przy użyciu tego niepozornego gadżetu.
______________________________________________________________________________________________
Regularne maski oczyszczające. Wspominam o tym za każdym razem pisząc o skórze typowo trądzikowej, problematycznej i zanieczyszczonej, ale każdy, kto wykonuje maski regularnie, przyzna mi rację: skóra po zaprzestaniu tworzenia własnych okładów zaczyna się rozregulowywać i wygląda znacznie gorzej. Mimo że maski mają doraźne działanie... ono jest bardzo potrzebne! Regularne stosowane okłady rozpuszczają zaległe, szkodliwe treści, ograniczają stan zapalny, bardzo dobrze wygładzają naskórek i go odświeżają, glinki i błota posiadają także delikatne właściwości złuszczające. Ich celowe pomijanie w pielęgnacji może grozić znacznie gorszą kondycją naskórka i jego szybszym zanieczyszczaniem oraz większą tendencją do powstawania niedoskonałości, wyjątkiem jest jedynie bardzo wrażliwa, delikatna i skrajnie odwodniona skóra, która na maski oczyszczające na bazie suchych proszków może zareagować zaognieniem trądziku.

______________________________________________________________________________________________
Peelingi enzymatyczne na bazie roślinnych enzymów lub zasad. Enzymy w subtelny, ale namacalny sposób rozpuszczają martwe komórki, dają natychmiastowe, zauważalne efekty - cera się gładsza w dotyku i zauważalnie jaśniejsza. Peelingów enzymatycznych szczególnie nie należy pomijać podczas eksfoliacji chemicznej, ponieważ obumarłe komórki w natężony sposób zatykają pory i stają się pożywką dla bakterii.

Najpopularniejszymi enzymami złuszczającymi są enzymy z owoców tropikalnych: bromelaina i papaina, które dodatkowo mają silne działanie przeciwzapalne. Słabszą popularnością cieszy się enzym z dyni, który jednocześnie bardzo dobrze odżywia naskórek i wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe. Mniej znaną metodą jest oczyszczanie zasadą - silne zasady działają na podobnej zasadzie jak naturalne enzymy roślinne i także rozpuszczają efektywnie martwy naskórek, jednak ze względu na zasadowe, wysokie pH nie powinny znaleźć stałego miejsca w pielęgnacji, a ich stosowania bezwzględnie powinny unikać osoby z cerą wrażliwą, delikatną i uszkodzoną.
______________________________________________________________________________________________
Złuszczanie manualne. Mimo ze metoda jest drażniąca, a drobinki mogą uszkadzać naskórek, znajduje ona wielu zwolenników - złuszczanie manualne daje niemal natychmiastowe, powierzchowne, widoczne efekty, a skóra jest natychmiast oczyszczona i wygładzona. Metoda jest najlepsza dla skóry opornej, mało wrażliwej, zanieczyszczonej w najwyższych warstwach skóry (zrogowaciały naskórek) bez stanów zapalnych. Chlubnym wyjątkiem wśród zdzierających drobinek jest oksydermabrazja, która nie wykorzystuje ostrych ściernych drobin, a działa na zasadzie rozpraszania tlenu i kropelek fizjologicznej soli, mimo swej delikatności, nadal jest zaliczana do manualnych metod złuszczania naskórka. Złuszczanie manualne pomimo wielu wad, stwarza najmniejsze ryzyko wystąpienia blizn i przebarwień, ponieważ działa na wierzchniej warstwie naskórka.

Mikrodermabrazja. Jeden z najpopularniejszych zabiegów manualnych - ścierająca głowica usuwa zrogowaciały naskórek. Zabieg polega na kontrolowanym wytwarzaniu podciśnienia, malutkie kryształki odbijają się od warstwy rogowej i efektywnie usuwają nawet głębsze zanieczyszczenia w porach. Końcowe efekty zależą głównie od używanego sprzętu, ale przede wszystkim wiedzy i wyczucia wykonującego zabieg. Mikrodermabrazja ponadto pobudza krążenie oraz procesy regeneracyjne, ale ostre drobinki mogą podrażnić naskórek. Mikrodermabrazji nie należy wykonywać na skórze uszkodzonej i zmienionej zapalnie.

Oksydermabrazja (infuzja tlenowa). Wykonywana jest pod ciśnieniem przy pomocy hiperbarycznego tlenu oraz rozproszonych kropli soli fizjologicznej, którymi można złuszczać obumarły naskórek. Podobnie jak kawitacja, oczyszcza doskonale zabrudzenia tkwiące głęboko w porach oraz wykazuje działanie antyseptyczne. Jest jedną z najmniej drażniących metod i wpisuje się idealnie w pielęgnację skóry wymagającej.

Peelingi ziarniste. Masaż ostrymi drobinkami pobudza krążenie i efektywnie usuwa martwy naskórek, daje również poczucie czystej, bardzo odświeżonej skóry. Polecam szczególnie taki typ drobinek, których nacisk można dobrze kontrolować i naprawdę trudno doprowadzić do silnych podrażnień, choć efekty z pewnością będą zadowalające. Warto zwrócić uwagę na  skałę wulkaniczną oraz peeling z nasion czarnuszki, natomiast radzę trzymać się z daleka od korundu, który mimo świetnych efektów, jest ciężko wyczuwalny i bardzo mocno rysuje po delikatnym, ludzkim naskórku.

Masaż muślinem. Szorstki muślin ma bardzo dobre właściwości ścierające, może być z powodzeniem wykorzystywany do manualnego, mechanicznego złuszczania naskórka.


Skóra szybko zanieczyszczająca się wymaga ciągłej opieki i trzymania ręki na pulsie, ale jak najbardziej przy odpowiednim traktowaniu i regularności w zabiegach, możesz być bardzo mile zaskoczony pozytywnymi efektami :)

Pozdrawiam,
Ewa