07:00

CZY OLEJE NATURALNE MOGĄ POGARSZAĆ KONDYCJĘ SKÓRY?


Naturalne oleje, gotowe olejki do pielęgnacji, odżywcze eliksiry z kwasami omega 3-6-9, robią prawdziwą furorę, kto z nas nie słyszał o drogocennych, odżywczych olejach do twarzy, mających zakończyć problemy z cerą? Producenci zapewniają o naturalnym pochodzeniu surowców, wspaniałych właściwościach pielęgnacyjnych: przywróceniu gładkości, nawilżenia, a nawet! redukowaniu trądziku i dermatoz skórnych. Naturalne surowce i powrót do natury jest na czasie, ale czy tak bliski kontakt z naturą, według wielu, lekiem na całe zło, nie okaże się toksyczny i szkodliwy dla skóry?

Oleje mają wiele właściwości, ale należy pamiętać, że to nic innego jak tłuszcz. Tłuszcz taki sam jak parafina, ciężkie silikony i ludzkie sebum, zalecam więc wzmożoną ostrożność w ich stosowaniu. Owszem, oleje dzięki naturalnemu pochodzeniu i zawartości kwasów tłuszczowych w różnych proporcjach są lżejsze (schnące) lub też ciężkie (nieschnące), posiadają także wiele drogocennych, dobrze przyswajalnych i absorbowanych przez skórę witamin tłuszczowych i substancji aktywnych, mogących wpływać na lepszą kondycję skóry, ale nadal są substancjami o działaniu filmotwórczym, czyli zapewniają okluzję, która jest mniej potrzebna, im bardziej wilgotna i tłusta naturalnie jest Twoja cera. Posiadając naturalnie tłustą cerę, lub w kierunku tłustej (nie mam na myśli nasilonego łojotoku np. przez nieodpowiednią pielęgnację lub agresywne czynniki drażniące) potrzebujesz mniejszej ilości substancji oleistych, które w nadmiarze, mogą doprowadzić do zdestabilizowania skóry, nadmiernie blokując ucieczkę wody, a tym samym odwadniając głębsze warstwy naskórka oraz powodować zmiany trądzikowe - bolące zmiany naciekowe i grudki, które często są postrzegane jako naoczny efekt detoksykacji i naturalnego oczyszczania. Pogarszający się stan cery zamiast niepokoić - jest akceptowalny, co często w dalszej perspektywie prowadzi do konkretnych problemów z cerą.

Nie uważam, że oleje są złe - mogą być świetnymi zamiennikami substancji syntetycznych, które pełnią jedynie rolę okluzji, składniki naturalnego pochodzenia charakteryzują się bogatym składem, zawierają szereg witamin i związków aktywnych o działaniu przeciwzapalnym, antyoksydacyjnym i regenerującym. Należy jednak nie zapominać o tym, czym w istocie są oleje - nie posiadają one właściwości nawilżających, zmiękczających, a pełnią głównie funkcje ochronne, które nie są potrzebne każdemu rodzajowi skóry, zwłaszcza, gdy są stosowane w formie nierozcieńczonej - tzw. beauty oil. Składniki zbędne, niepotrzebne i nie wpisujące się w zapotrzebowanie Twojej skóry, są traktowane jak okluzja, i tyle. 

SPECYFIKA OLEJÓW I ICH MIEJSCE W PIELĘGNACJI ORAZ SPOSÓB WYKORZYSTANIA OLEJÓW NATURALNYCH W CODZIENNYM DBANIU O SKÓRĘ
Oleje są substancjami tłuszczowymi, pozyskiwanymi z roślin olejodajnych - najczęściej naturalnych pestek i nasion. Zasłużone miejsce w kosmetyce polega głównie na zastąpieniu związków okluzyjnych, dzięki obecności aktywnych związków, lipidów i kwasów tłuszczowych, są one bardziej wartościową wersją wytworzonych syntetycznie z piasku silikonów, czy pochodnych ropy naftowej, ale niekoniecznie ich lżejszą wersją. Posiadają znacznie więcej właściwości, dlatego są bogatym i odżywczym składnikiem kosmetyków, jednak poprzez swoją specyficzną budowę i gęstość, może okazać się, że nie są dobrze tolerowane - mogą powodować poszerzenie porów, wzmagać łojotok, przetłuszczać skórę, powodować ropne zmiany oraz podskórne, bolące guzki. Jak to naturalne produkty, mogą także uczulać, dlatego nie są stosowane powszechnie w lekach i maściach, ponieważ procent tolerancji olejów naturalnych, jest znacznie niższy niż np. parafiny lub silikonów.

Jako substancje tłuszczowe, oleje moje mogą być wykorzystywane w różny sposób: jako pojedynczy, wartościowy składnik do kremów, mleczek, emulsji (lub np. jako dodatek do gotowych kosmetyków, które okazują się zbyt lekkie i zbyt szybko wysychają i odparowują z naskórka), jako beauty oil w warstwowej bardzo lekkiej pielęgnacji (gdy potrzebujesz mocnej okluzji,a stosowane przez Ciebie produkty natychmiast wysychają, uwidaczniając suche skórki) lub jako element demakijażu - oleje doskonale łączą się z zabrudzeniami i dzięki emulgowaniu tłuszczu, lub usuwaniu go w mechaniczny sposób ciepłą szmatką z mikrowłóknami, zapewniają czyste, dogłębnie oczyszczone pory, są więc przydatne w pielęgnacji ciężkiej, lub przy regularnym stosowaniu mocno kryjących podkładów lub filtrów przeciwsłonecznych.

WYBÓR OLEJU MA ZNACZENIE
Oleje bardzo różnią się miedzy sobą, olej, olejowi nie jest równy - mają różne konsystencje, gęstości, specyfikacje, jest wiele grup: oleje schnące, nieschnące, oleje ciekłe, stałe o  konsystencji masła lub też woski (np.olej jojoba), większość olejów jest także niestabilna, pod wpływem temperatury stają się bezwartościowe i pełnią jedynie funkcje ochronne, dlatego najczęściej bazą produktów kremowych, które wymagają użycia ciepła, są oleje nasycone, ciężkie, nieodpowiednie dla typu skóry, który łatwo się zanieczyszcza, bardzo często zdarza się, że znacznie lżejszym składnikiem są lekkie silikony lub nawet olej parafinowy.

Oleje z wysoką zawartością kwasów omega-3 oraz omega-6 są olejami schnącymi, mają najlżejszą konsystencję, charakteryzują się silikonowym poślizgiem, dlatego łatwiej jest je rozprowadzić, co daje efekt szybkiego wtopienia się w skórę. Ze względu na kwasy nienasycone, bardzo szybko się utleniają, tracą właściwości i są nieodporne na temperaturę. Oleje z wysoką zawartością kwasów omega-9 są bardziej treściwe, odżywcze i gęste, są lżejsze od tłuszczy nasyconych, ale nie wchłaniają się tak szybko, a ich rozprowadzenie nie należy do najłatwiejszych - mogą być lekko tępe i lepkie w dotyku, dlatego są polecane do skóry typowo suchej. Oleje składające się głównie z kwasów nasyconych mają zazwyczaj postać stałą (stają się cieczą w temperaturze pokojowej lub wyższej), są olejami nieschnącymi, odpornymi na wysokie temperatury, nie utleniają się i pełnią głównie funkcje ochronne, są bardzo trudne do zmycia, a także przyjemnie się rozprowadzają pod wpływem  wyższej temperatury.

JAKIE SĄ RÓŻNICE MIĘDZY ZNIENAWIDZONĄ PARAFINĄ I SILIKONAMI, A OLEJAMI NATURALNYMI? DLACZEGO OLEJE NIE MAJĄ ŻADNYCH WŁAŚCIWOŚCI NAWILŻAJĄCYCH I ZMIĘKCZAJĄCYCH NASKÓREK?
Otóż wszystkie substancje najczęściej pełnią rolę okluzji, są także składnikami tworzącymi film hydrofobowy (czyli nieprzepuszczalny) na powierzchni skóry, blokują więc ucieczkę wody, co w odpowiedniej proporcji działa synergistycznie ze substancjami nawilżającymi w kosmetyku, dając efekt nawodnienia. Problem pojawia się gdy stosujemy substancje w stanie nierozcieńczonym (pojawia się deficyt na substancje nawilżające) - smarowanie się olejem kokosowym, jest niemal tym samym, co zachwycanie się i natłuszczanie wazeliną (i jedno, i drugie ma świetne właściwości ochronne, nie poruszam kwestii zdrowotnych, ale na skórze zarówno wazelina, jak i olej kokosowy zachowują się podobnie). Różnica między olejami, parafiną i silikonami nie jest duża, ale zależna od ciężkości oleju - wszystkie substancje działają okluzyjnie, zapobiegając nadmiernemu parowaniu. Parafina jest odpowiednia dla skóry atopowej, wyjątkowo podrażnionej i problemowej, jest substancją bezpieczną, jest zdecydowanie lepszym wyborem, przy ultra delikatnej skórze, niż naturalne oleje, które dodatkową mogą nasilać stan zapalny. Silikony znacznie różnią się między sobą lekkością - wszystkie posiadają właściwości wygładzające i ochronne, ale niektóre z nich są bardzo lekkie i bez problemu zmywają się pod bieżącą wodą lub łagodnym detergentem, są więc znacznie lżejsze i bardziej przyjazne skórze podatnej na trądzik niż większość naturalnych olejów. Tytułowe oleje organiczne, pochodzenia naturalnego z reguły są ciężkie, niezmywalne wodą i łagodnymi detergentami, mimo wielu wartości odżywczych, często są po prostu obciążające dla skóry tłustej. Trudne zmycie olejów dodatkowo rozregulowuje skórę, ponieważ wymagają użycia mocniejszych detergentów (lub oleju, nic nie zmyje tłuszczu, tak dobrze jak tłuszcz), nadmiar często osiada w porach i je rozpulchnia, zwłaszcza, gdy pielęgnacja jest delikatna, a więc używanie olejów jest jednoznaczne ze stosowaniem mocniejszej pielęgnacji przy skłonności do zanieczyszczania. Dodatkowo są mało stabilne i pod wpływem wyższych temperatur lub złego przechowywania, tracą swoje cenne wartości.

Mając wybór między parafiną, a olejami naturalnymi w specjalistycznych preparatach, biorąc pod uwagę plastyczność, stabilność i bezpieczeństwo, tak, wybieram parafinę. Nie każdy preparat z parafiną zatyka pory, tak jak każdy produkt naturalny bazujący jedynie na olejach może pogarszać stan cery. Stosując nierozcieńczone substancje oleiste, narażamy się w dłuższej perspektywie nie tylko na pogorszenie stanu cery i być może nasilenie, a nawet wywołanie trądziku, ale także głębokie odwodnienie. Zapotrzebowanie skóry na emolienty tłuste jest różne, ale każdy rodzaj i typ skóry, aby uzyskać satysfakcjonujący stopień nawilżenia, potrzebuje trzech, kluczowych substancji: humektantów (wiążących wodę), związków zmiękczających warstwę rogową naskórka oraz oczywiście tytułowej okluzji. Proporcje te bywają zmienne, czasami stosowanie olejów staje się dopełnieniem pielęgnacji, zwłaszcza, gdy okazuje się zbyt lekka, lub gdy stosujesz produkty w nieodpowiedniej kolejności i zamiast nawadniać, wysuszają skórę, wówczas może się okazać, że idealnym dopełnieniem są oleje naturalne, zauważasz uelastycznienie naskórka, gładkość, jędrność, zmiękczenie. Nie należy jednak wszystkich przysług przypisywać olejom- mogą mieć takie działanie jedynie w pielęgnacji złożonej, samo opieranie się na nierozcieńczonych olejach, prowadzi do skrajnego odwodnienia i na niektórych rodzajach skóry - nagłego pogorszenia, cera się jedynie odwodniona i trądzikowa. Rezygnacja z innych składników nawilżających i bazowanie na jednej substancji, zawsze doprowadza cerę do ruiny.

Tłuszcze nie nawilżają, są to substancje oleiste, które nie przenikają wgłąb naskórka, a działają tylko na jego powierzchni, pozostawiając film ochronny, dzięki któremu zablokowana jest ucieczka wody, a więc jest to zabieg korzystny przy bardzo lekkiej pielęgnacji i jednocześnie odwodnionej powierzchownie cerze, lub też przy skórze typowo suchej, która odznacza się ogromnym zapotrzebowaniem na lipidy oraz cierpi na nadmierną dyfuzję naskórkową (TEWL). Zaczyna dziać się źle, gdy stosujesz tłuszcze w zbyt dużej ilości w stosunku do substancji nawilżających (np.bardzo bogate, odżywcze kremy o konsystencji masełka), nie ma w nich wody lub jest jej bardzo mało, stają się więc jednocześnie obciążające dla skóry.  Dużej ilości olejów nie potrzebuje także skóra typowo tłusta, łojotokowa, głęboko odwodniona (oleje przez ciężką konsystencję i nadmierną okluzję dodatkowo odwadniają skórę) lub normalna, oleje dzięki swoim właściwościom są świetnym dodatkiem w pielęgnacji, ale nigdy w stanie nierozcieńczonym - w takiej formie sprawdzają się tylko w pielęgnacji złożonej i przemyślanej, np. lekkiej, warstwowej pielęgnacji, przy jednoczesnym stosowaniu kwasów, lub przy wyjątkowo szybko przesuszającej się skórze (raczej bezproblemowa skóra, na której od czasu do czasu, pod wpływem pewnych czynników pojawiają się suche skórki). Nie są także odpowiednie dla osób z szybko zanieczyszczającą się cerą, ponieważ działają w obrębie wierzchniej naskórka, a więc mogą zatykać pory, niezależnie od tego, jak lekki olej stosujesz. 

OLEJE NIE SŁUŻĄ KAŻDEMU I MOGĄ POGARSZAĆ STAN SKÓRY
Oleje nie służą każdemu, zwłaszcza w formie nierozcieńczonej - pamiętaj, że odżywczy krem z olejami, to nie to samo co olej, forma tłuszczu jest zdecydowanie bardziej obciążająca dla skóry i pełni głównie rolę ochronną, która nie jest wymagana przy każdym typie i rodzaju skóry. Dodatkowo sama forma oleju jest gorzej absorbowana przez naskórek, pozbawiasz skórę stosowania innych substancji nawilżających, niezbędnych do uzyskania dobrego nawodnienia. Naturalność olejów nie oznacza, że są bezpieczne dla skóry, tak jak każda substancja oleista mogą zatykać pory, powodować bolące grudki, a także wzmagać przetłuszczanie skóry oraz nasilać problemy z nadmiernym rogowaceniem. 

Zdarza się, że nie to oleje szkodzą, ale ich nieodpowiednia forma stosowania - nie każdej osobie będą służyć oleje w stanie nierozcieńczonym, zarówno w pielęgnacji, jak i oczyszczaniu, oleje są agresywną ścieżką dbania o skórę, poprzez poruszaną już wielokrotnie ciężkość - są tłuste, wchodzą w pory, zakłócają naturalną pracę skóry, gdy są stosowane w nadmiarze, są też czymś nienaturalnym, ponieważ dobrze funkcjonująca skora, wytwarza naturalne sebum, które jest znacznie lżejsze od olejów naturalnych i pełni funkcje ochronne. Nawet krótki kontakt z olejem u niektórych osób może powodować ostre reakcje skórne, nawet, jeśli olej został dobrze zmyty - dodatkowo samo rozprowadzanie oleju i pobudzanie krążenia nie sprawdza się na skórze bardzo atopowej lub naczyniowej, ponieważ rozprowadzenie oleju będzie sprawiać ból i naciągać wydelikaconą skórę, oraz powodować zaczerwienienia.

Czy oleje mogą znormalizować pracę gruczołów łojowych? Tak, jeśli Twojej skórze brakuje okluzji, jest permanentnie powierzchownie odwodniona, ciągle zmagasz się z suchymi, sterczącymi skórkami, stosujesz za lekką pielęgnację lub masz bardzo suchą skórę, wówczas oleje mogą okazać się wspaniałym dodatkiem do pielęgnacji. Radzę jednak uważać z ilością wprowadzanych tłuszczy - ich nadmiar rozpulchnia pory, wzmaga potliwość oraz blokuje cyrkulację powietrza - o ile jest to pożądany  efekt okluzji  przy bardzo szybkiej utracie wody, o tyle u osób z typową tłustą cerą i nadmiernym łojotokiem, może jedynie spowodować duże problemy z cerą - skora zacznie zatykać się własnym sebum i stosowanym olejem.
JAK STWIERDZIĆ, CZY DANY OLEJ MI SŁUŻY?
Tak naprawdę pierwsze efekty stosowania nie dobranego oleju lub też złej metody, albo też i całkowitej nietolerancji olejów pojawią się szybko - mimo udanej pielęgnacji, cera wygląda staro, brzydko i nieświeżo, zazwyczaj pory stają się poszerzone, a skóra wygląda jak typowa cera tłusta, olej nie musi powodować stanów ropnych i podskórnych zaskórników, może jedynie pozbawiać cerę naturalnego blasku, nadawać jej zmęczenie oraz przyspieszać przetłuszczanie się skóry.

Częstym objawem jest także nasilanie potliwości z jednoczesnym odwadnianiem - cera poci się pod olejem (kropelki wody po krótkim czasie od nałożenia oleju), masz wrażenie ciężkości, tłustego filmu, a po dłuższym czasie zauważasz odwodnienie skóry - nie powierzchownie, ale głębokie. Skóra nabiera niezdrowego kolorytu, ciężko jest ją nawilżyć, mimo że jej wierzchnia warstwa wydaje się być wygładzona, staje się szorstka, źle reaguje na pielęgnację, staje się zrogowaciała, twarda, a jednocześnie tłusta - pory są nienaturalnie poszerzone.

W późniejszym okresie lub niemal natychmiast (posiadając cerę podatną na trądzik) może pojawić się wysyp niepokojących zmian - zazwyczaj są to zmiany naciekowe, bolesne, podskórne, ponieważ olej poprzez blokowanie ucieczki wody, zatyka mieszki i wywołuje podskórny stan zapalny u jego podstawy. Przy stosowaniu lżejszych olejów, zmiany te zazwyczaj występują na powierzchni naskórka, imitując trądzik - nieregularne o różnej głębokości stany ropne i wszędobylskie zaskórniki. Nadmiar tłuszczy nasila także rogowacenie okołomieszkowe oraz podrażnia nadreaktywne mieszki, mogą więc pojawić się typowe grudki, przypominające zaskórniki zamknięte lub pod wpływem braku cyrkulacji powietrza, rogowacenie może obrać formę ropną (beztlenowce mogą atakować obumarły naskórek, wywołując stan zapalny)

Podczas stosowania olejów, stan Twojej skóry powinien jedynie się poprawiać - wpływając na nawilżenie, gładkość cery i obkurczenie porów, dobrze dobrany olej nigdy nie powinien wywoływać trądziku. Jeśli obserwujesz nagłe pogorszenie, lub Twoja cera wygląda nieświeżo, a stosowane kosmetyki przestają współpracować z cerą, warto zastanowić się, czy wprowadzony do pielęgnacji olejek pielęgnacyjny i jego forma aplikacji na pewno Ci służy.
OLEJE W OCZYSZCZANIU SKÓRY
Dzięki swojej oleistej formie, doskonale wnikają w pory i łączą się z naturalnym sebum i tłustymi zanieczyszczeniami - emolientami tłustymi, emulgatorami, silikonami, czyli produktami, które pozostawiają film na skórze. O ile ta specyfikacja olejów może okazać się szkodliwa w pielęgnacji codziennej, przy niezmywaniu oleju, o tyle oczyszczanie olejem może okazać się niezwykle korzystne dla osób, stosujących na co dzień kosmetyki o ciężkiej konsystencji, z cerą typowo tłustą lub też bardzo szybko zanieczyszczającą się, gdy pory rozpulchniają się nawet własnym sebum. Użycie oleju pozwala na dokładne usunięcie zanieczyszczeń tłustych ze skóry, co więcej, oleje robią to z nieprawdopodobną szybkością i skutecznością - dzięki fizjologicznemu pH nie uszkadzają naturalnej bariery ochronnej, a pozwalają na idealnie oczyszczenie bez użycia drażniących mydeł lub silnych detergentów.

Jest jednak jedno ale, które sprawia, że oczyszczanie olejem nie jest dla każdego, mianowicie - usunięcie oleju z powierzchni skóry nie jest tak bajecznie proste i przyjemne, a dwukrotne oczyszczanie jest metodą bardzo głęboką i agresywną, nie sprawdzi się więc u każdego, tak jak bazowanie jedynie na olejkach myjących, które emulgują, ale niestety, pozostawiają specyficzny, delikatny film, który u niektórych będzie działał łagodząco i kojąco, dając satysfakcjonujące nawilżenie, a u innych powodował trądzik, zaś podwójne oczyszczanie podrażnienia i ściągniecie.

Gdy zmywanie makijażu jedynie olejkiem myjącym posiadającym emulgator (do oczyszczania twarzy nie polecam czystych olejów, ponieważ wchodzą w pory razem z zanieczyszczeniami, a ich usunięcie wymaga dużej ilości ciepła i zastosowania mocnych detergentów) nie sprawdza się (mycie jedynie olejkami myjącymi, mimo emulgowania tłuszczu w kontakcie z wodą, tworzy jedwabistą emulsję, która pozostawia delikatny, specyficzny film), warto spróbować usuwać warstewkę w mechaniczny sposób (np. mikrofibrą, gąbeczką konjac, szczoteczką silikonową) lub detergentowy - spieniając pozostałości np. lekkim żelem, emulsją, ewentualnie mydłem, w celu głębokiego demakijażu. Dobrym pomysłem jest także dodawanie odrobiny oleju do żelu myjącego lub emulsji, stworzysz w ten sposób delikatny, kremowy żel, który dobrze połączy się z zanieczyszczeniami, a nadmiar tłuszczu zostanie spieniony przez środek myjący i trafi do odpływu, a Ty nie musisz narażać skóry na dwuetapowe oczyszczanie. Nie zawsze jednak się to sprawdza, dwuetapowe oczyszczanie może ściągać i przesuszać skórę, a dodawanie oleju do żelu, przy zbyt częstym stosowaniu, zatykać pory i wzmagać przetłuszczanie. Mimo wszystko, przy skórze bardzo zanieczyszczającej się, warto spróbować wykonać głębokie oczyszczanie raz na jakiś czas - np. raz w tygodniu, aby odblokować pory i usunąć zaległe treści, które mogą stać się pożywką dla bakterii i wywołać stan zapalny. Nie każdemu służy codzienne, tak dogłębne oczyszczanie, może okazać się, że dobrze reagujesz na oczyszczanie z obecnością olejów, ale musisz określić częstotliwość stosowania zabiegu oraz wybrać odpowiednią formę.

Jeśli stosowanie nierozcieńczonych olejów jedynie nasila problemy z cerą, a używasz tłustych i ciężkich kosmetyków w codziennej pielęgnacji, pomyśl nad innowacyjnym wyjściem - stosując łagodniejsze formy, z mniejszym stężeniem procentowym emolientów tłustych - np. mleczka, kremy oczyszczające, balsamy myjące (zawierają mniej fazy tłuszczowej, ale wystarczająco, by pozbyć się zanieczyszczeń). Nie musisz naciągać skóry, pobudzać krążenia,  mniejsza ilość olejów jest łatwiejsza do spłukania, zwłaszcza, gdy kosmetyk posiada jednocześnie dwie fazy - wodną i tłuszczową.
Przykładowe kremy, mleczka i balsamy oczyszczające: Antipodes Hallelujah Cream Cleanser, Esse krem oczyszczający, Alpha-h balancing cleanser, Babydream Fur mama balsam myjący, emulsja myjąca Vianek, Ziaja Ulga Dla Skóry Wrażliwej, Kremowy olejek myjący do twarzy i ciała, kremowy żel myjący Lipikar Surgrass La Roche Posay, L'oreal Ideal Soft żel kremowy, Alterra, Reinigungs - Emulsion Bio - Granatapfel (Emulsja oczyszczająca z granatem), Avene Clean-AC Cleansing Cream
Przykładowe olejki myjące: BiochemiaUrody, e-naturalne, mazidła, naturalissa, DHC olejek myjący, Tatcha Camellia Cleansing Oil

PROBLEM: NIE WIEM W JAKI SPOSÓB UŻYWAĆ OLEJÓW, MIMO ŻE MOJA CERA PO ICH UŻYCIU NABIERA GŁADKOŚCI, POJAWIAJĄ SIĘ STANY ZAPALNE I JEST NIEPOKOJĄCO TŁUSTA
Zdarza się, i to bardzo często, że oleje nie są tolerowane ze względu na wysokie stężenie procentowe (nie każdemu służy stosowanie olejów w formie nierozcieńczonej), stosując samodzielnie olejki do twarzy, musisz mieć świadomość, że nakładasz na powierzchnię skóry czysty tłuszcz. Przyczyną problemów jest zazwyczaj nieodpowiednie stosowanie olejów lub stosowanie nieodpowiednich tłuszczy do typu skóry, co skutkuje niemal natychmiastowym pogorszeniem stanu cery.  Może okazać się, że nie potrzebujesz wcale olejów w swojej pielęgnacji, zanim jednak pozbędziesz się ich na dobre z rytuału pielęgnacyjnego, zapoznaj się z  krokami, mogącymi wpływać na bezpośredni odbiór i absorpcję oleju - może okazać się, że to nie olej powoduje wypryski, ale brak pomysłu,w  jaki sposób możesz go wykorzystać.

Wybrałeś zły olej do Twojego rodzaju i typu cery. Oleje mają różne gęstości i stopień wchłanialności, im olej gorzej się rozprowadza, tym większą ilość nałożysz, a także prawdopodobnie będzie bardziej obciążający dla skóry. Oleje z lekkim, silikonowym poślizgiem, są zazwyczaj lekkie, posiadają wysoką zawartość kwasów omega-3 i omega-6 (rośliny jagodowe, olej z nasion pomidora, arbuza, herbaty, konopny, lniany) tłuszcze tępe, sprawiające problemy z aplikacją, gęste i bardzo odżywcze, treściwe, i z zasady długo schnące charakteryzują się przewagą omega-9 (będą odpowiednie dla skóry z zachwianą równowagą lipidową, np. podczas mrozu, silnego wiatru, np. olej z pestek śliwki, makadamia, avocado), oleje w konsystencji masełka, z dobrym poślizgiem i dobrymi właściwościami ochronnymi, posiadają sporo kwasów nasyconych (olej kokosowy, masło shea). Im lepsze właściwości ochronne, i wyczuwalna warstewka na skórze, tym olej jest lepszy dla skóry wyjątkowo podatnej na odwodnienie, ale także ma wyższy potencjał komedogenny i jest dużym zagrożeniem dla skóry szybko zanieczyszczającej się.
Nie tolerujesz olejów nierozcieńczonych. Nie każdemu służy nakładanie czystego tłuszczu na skórę, nawet, jeśli jest lekki i dobrze dobrany, może zatykać pory i obciążać cerę. Taka jest specyfika tłuszczy, pełnią one rolę okluzji, im tłuszczu jest więcej i im bardziej jest ciężki, tym większe prawdopodobieństwo, ze wywoła kłopoty z cerą.
Wybrałeś nieodpowiednią metodę aplikacji. Na lepszą penetrację i absorpcję oleju ma wpływ wiele czynników - oleje są mniej obciążające, gdy używasz ich w połączeniu z lekką bazą kremową lub wodnym serum (wówczas używasz ich mniej), zachowują się lepiej na skórze wilgotnej i rozgrzanej. Gdy stosowanie oleju samodzielnie tylko pogarsza stan Twojej cery, warto spróbować wzbogacać nimi kosmetyki sprawdzone, które są za lekkie, lub nie dają samodzielnie satysfakcjonującego nawilżenia.
Prawdopodobnie wybrałeś za ciężką formę stosowania olejów. Oleje nie są substytutem kremów, i nie zawsze są jego dobrym zamiennikiem - czasami stosowanie kosmetyków emulsyjnych, posiadających dwie fazy, jest korzystniejsze niż stosowanie wyłącznie fazy pojedynczej - w tym przykładzie tłuszczowej, zwłaszcza, gdy podczas stosowania olejków cera staję się szarawa, obciążona i słabo nawilżona, skóra potrzebuje kluczowych składników nawilżających, których żaden, nawet najdroższy olej nie zastąpi!
Nie służy Ci obfita, samodzielna aplikacja oleju. Może nakładasz za dużo oleju? Oleje stosowane pojedynczo bardzo ciężko się rozprowadzają, a taka metoda aplikacji jest bardzo ciężka, nawet dla skóry, która nie jest szczególnie podatna na trądzik, ponieważ olej stosowany jako jedyny element pielęgnacji, blokuje jedynie ucieczkę wody, a skóra nie czerpie żadnych cennych właściwości.
Za często używasz olejów w swojej pielęgnacji. Nadmiar tłuszczy w pielęgnacji jest bardzo szkodliwy, zastanów się, czy czasem nie jesteś nadgorliwy w stosowaniu, a ole \j nie wędruje na skórę za często, z przyzwyczajenia. W świadomej pielęgnacji, należy być elastycznym i nie można przesadzać w żadną stronę.
Może nie tolerujesz olejów w pielęgnacji pozostającej dłużej na skórze. Tak, tak po prostu. Oleje tworzą nieprzepuszczalny film, są silną okluzją i mogą włazić w pory, dodatkowo są trudne do zmycia, nie każdemu służy taka pielęgnacja. Czasami warto odpuścić, a wykorzystać oleje w pielęgnacji oczyszczającej - oleje świetnie usuwają tłuste zanieczyszczenia i zapewniają odblokowane, czyste pory.

PROBLEM: SKÓRA NIE TOLERUJE ŻADNYCH OLEJÓW, A KAŻDE PODEJŚCIE DO OLEJU POWODUJE WYSYP
Coraz częściej pojawia się problem całkowitej nietolerancji olejów - czy jest to anomalia społeczna, wiążąca się wykluczeniem z ogromnego kręgu zadowolonych ze stosowania olejów? Nie! Każda skóra jest inna, ma inne zapotrzebowanie na składniki aktywne, widocznie Twoja cera nie potrzebuje okluzji, sama w sobie jest dobrze nawodniona i dobrze radzi sobie z trzymaniem wilgoci. Nic, tylko się cieszyć :)

Unikaj typowych olejowych, ciężkich formuł, a postaw na kosmetyki posiadające dwie fazy - fazę wodną i tłuszczową. Zawierają mniejsze stężenie olejów, a dodatkowo składniki nawilżające, które wpłyną pozytywnie na nawilżenie naskórka, to najlepszy wybór, gdy masz skórę permanentnie odwodnioną, ale nie tolerujesz stosowania olejów samodzielnie.
Nie potrzebujesz okluzji, a więc oleje zamiast poprawiać stan skóry - pogarszają go. Ot, cała filozofia, jeśli masz dobrze nawilżoną skórę, dopracowaną, nawadniającą pielęgnację, albo z natury tłustą, zadbaną cerę, która nie ulega odwodnieniom, oleje są zbędne w pielęgnacji. Po co stosować oleje na siłę i sobie szkodzić? Jeśli reagujesz wysypem na większość formuł intensywnie nawilżających, nie tolerujesz cięższych formuł kremowych, stan cery ciągle się pogarsza, albo obserwujesz nieświeży, spocony wygląd, poszukuj kosmetyków beztłuszczowych, o konsystencji kremu żelu, lekkiego żelu nawilżającego, lub wybieraj formuły z lekkimi emolientami, z przepuszczalnym filmem, np. mgiełka nawilżająca, albo leciutkie serum wodne z proteinami i kwasem hialuronowym.
Oleje mogą powodować alergie. Wszak to składniki pochodzenia naturalnego, to, co jest zgodne z naturą, nie musi być zgodne z Twoim organizmem i skórą. Naturalnie nie zawsze równa się bezpieczne.
Oleje nasilają problemy z rogowaceniem okołomieszkowym oraz podrażniają mieszki włosowe. Poprzez silną okluzję, wzmagają potliwość skóry, nasilają rogowacenie i doprowadzają do rozwoju beztlenowców, zaległy naskórek, sebum, ale także i olej! stają się pożywką dla bakterii, co może powodować lub nasilać trądzik typowo ropny.
CO MOŻE ZASTĄPIĆ OLEJE ? CZY SĄ NIEZBĘDNE W PIELĘGNACJI?
Zamiennikami olejów są wszystkie emolienty tłuste, które pozostawiają film hydrofobowy m.in olej parafinowy, wazelina, silikony, emulgatory tłuste i woski. Blokują ucieczkę wody oraz zakłócają cyrkulację powietrza, różnią się znacznie między sobą ciężkością, najlżejszą formą odznaczają się silikony zmywalne wodą (mają także najlepsze zdolności rozprowadzające i wygładzające, przysłowiowo wystarczy kropelka produktu), zaś najcięższą, tępą, gęstą i często lepką  (i zarazem o najlepszych walorach ochronnych) naturalne woski i łój zwierzęcy - np. lanolina. Mają one różne zdolności ochronne - im tłuszcz jest bardziej gęsty, lepki, sprawia trudności w  rozprowadzeniu, tym lepiej blokuje ucieczkę wody,a  tym samym, ma większe zdolności komedogenne.

Lekkimi substancjami okluzyjnymi, zstępującymi m.in oleje i emolienty tłuste, które zatykają pory osób szczególnie podatnych na powstawanie zaskórników i zanieczyszczanie porów, mogą być związki, które pozostawiają delikatny film hydrofilowy, jest on przepuszczalny, pozwala oddychać skórze i nie blokuje silnie ucieczki wody, ale będzie nie wystarczający przy dużej skłonności do odwodnienia. Substancjami wytwarzającymi na powierzchni naskórka lekki film hydrofilowy są miedzy innymi humektanty powierzchowne (kwas hialuronowy, żelowy roztwór panthenolu, hydromanil), kolagen i elastyna oraz proteiny (jedwabne, owsiane, pszeniczne).

Zapotrzebowanie na tłuszcze zmienia się wraz z wiekiem, skóra staje się cieńsza, delikatniejsza, szybciej traci wodę, oleje naturalne przy dobrze nawilżającej pielęgnacji stają się ratunkiem dla cery skrajnie szybko odwadniającej się, ściągniętej, szorstkiej, dojrzałej. Przywracają jej naturalny blask, elastyczność jędrność, w większości przypadków cera po 30tce wytwarza mniej sebum, szybciej się przesusza, pojawiają się pierwsze zmarszczki, które zazwyczaj wynikają z szybkiego odwadniania się cery, oleje naturalne wpisują się jak ulał w schemat takiej skóry. Muszę zwrócić uwagę, że nie zawsze, jest bowiem coraz większa grupa, gdzie praca gruczołów łojowych zostaje wzmożona po magicznym przekroczeniu liczby 30, pojawiają się problemy z cerą, albo jest po prostu tłusta - przez co powierzchnia skóry staje się bardziej porowata, gruba, nierówna i podatna na trądzik, oleje nie są wiec najlepszym wyborem w pielęgnacji, zwłaszcza stosowane w stanie nierozcieńczonym.

Potrzeba większej ilości tłuszczu pojawia się także w okresach suchych i mroźnych - oleje pełnią głównie funkcje ochronne, które są niezbędne, gdy wystawiamy skórę na działanie skrajnie niskich temperatur, podmuchów ziemnego powietrza lub siarczystego mrozu. Zimą wybieramy zazwyczaj kosmetyki o bardziej odżywczym składzie, dobrym pomysłem na okres jesienno-zimowy, gdy zauważasz pojawiające się suche skórki lub ściągniecie, jest wzbogacanie ulubionego, sprawdzającego się kremu, serum, emulsji kropelką oleju, ponieważ problemy z przesuszeniem w tym okresie zazwyczaj wynikają ze zbyt małej ilości okluzji w pielęgnacji. 

Czy zatem oleje są niezbędne w pielęgnacji? I tak, i nie. Nie każdy typ skóry będzie tolerował obecność olejów i emolientów tłustych w kosmetykach, ale w pewnych problemach z cerą i dużej utracie elastyczności i gładkości, przy dobrze dobranej pielęgnacji, oleje mogą zdziałać dużo dobrego. Każdy z nas, indywidualnie, musi chłodno ocenić, czy brakuje tłuszczu w jego pielęgnacji, zarówno niedobór okluzji, jak i jej nadmiar jest szkodliwy dla cery. Nietolerancja olejów nie powinna być zatem Twoim źródłem frustracji, wszak oleje, to nic innego jak emolienty tłuste i czysta okluzja.

Pozdrawiam,
Ewa