06:00

CZY MOŻNA ZŁUSZCZAĆ SKÓRĘ SILNIEJSZYMI ZASADAMI?


Któż nie słyszał o złuszczaniu kwasami? A co z mniej konwencjonalnymi metodami chemicznego złuszczania... zasadą? Zasady także posiadają zdolności usuwania martwych komórek naskórka, rozluźniają barierę ochronną , głęboko oczyszczają i zwężają pory, mimo wielu wad, mogą zapewnić czystą skórę bez większych niedoskonałości, ale czy warto?

NA CZYM POLEGA DZIAŁANIE ZASADY?
Roztwory alkaliczne są silnie żrące, rozmiękczają, rozpuszczają naskórek i zanieczyszczenia, wykazują także właściwości dezynfekujące, antyseptyczne i oczyszczające, dlatego znalazły powszechne zastosowanie w środkach czyszczących. Zasady nie cieszą się dobrą sławą w pielęgnacji skóry. No cóż, nie dziwię się.

Bardzo silne zasady mają destruktywny wpływ na skórę, otóż nawet kwasy, których pH jest odwrotnie - bardzo niskie, nie są aż takim szokiem dla skóry jak zasady, których najsilniejsze roztwory sięgają nawet 12-14 wskaźnika skali pH. To bardzo wysoko, policzmy - niemal o 7 stopni wzwyż od naturalnego pH skóry. Zasady w odróżnieniu od kwasów nie złuszczają martwego naskórka - ale rozpuszczają go, nie tylko martwe komórki, ale też i żywą tkankę, dlatego większość specjalistów odradza stosowanie nawet słabo zasadowych środków myjących, gdyż w dłuższej perspektywie mają fatalny wpływ na kondycję naskórka. 

Skóra poddawana częstym, tak wysokim skokom pH jest zaburzona i uszkodzona, przetrzymywane zasady powodują nadżerki zdrowego naskórka - gdybym miała przyrównać ich działanie do czegokolwiek - to bardzo silne enzymy złuszczające, rozkładające keratynę, dlatego zapewniają bardzo czystą skórę, zwężone pory i niesamowite wygładzenie, ale kosztem uwrażliwienia skóry - a wraz z czasem jej rozregulowania. Naskórek poddawany regularnemu działaniu zasad staje się szorstki, suchy, odwodniony i reaktywny. 

Działanie zasad różni się więc od działania kwasów, które mogą wpływać regulująco - zasady po prostu głęboko 'oczyszczają', rozpuszczają i rozmiękczają sebum oraz treść, która siedzi w  porach, dlatego tak wiele z nas wpada w niemal natychmiastową euforię po zastosowaniu mydła - cera jest głęboko oczyszczona i wygładzona, ale narażanie skóry na skoki pH jest bardzo złe, zwłaszcza, gdy pH jest mocno zasadowe. Otóż alkalie nie prowadzą do przejściowego podniesienia pH - owszem - tak jest na początku, ale przywrócenie naturalnego pH nie trwa 5, 10, czy nawet 30 minut. Nic tego procesu nie przyspiesza, nawet tonizacja. Zdrowa tkanka potrzebuje aż 120 minut, aby odbudować swoją barierę naskórkową. Czas ten wydłuża się na tkance uszkodzonej, wolniej regenerującej się, a zasady wypłukują z naskórka nie tylko zanieczyszczenia, ale też lipidy, niezbędne do nawilżenia. Nie jest więc za ciekawie, ale nie jestem zupełnie sceptycznie nastawiona do tej metody - otóż trzeba wiedzieć w jakich sytuacjach faktycznie można ją zastosować i z powodzeniem wcielić w życie.


Niewątpliwą zaletą zasad jest nie powodowanie zgrubień oraz nie pobudzanie do odnowy głębszych warstw skóry - to takie enzymy oczyszczające, które rozpuszczają łój, sebum, warstwę martwą, ale ze względu na żrące działanie, ich kontakt ze skórą powinien być krótki i sporadyczny. Nie mają one regulującego wpływu na funkcje skóry, działają tylko oczyszczająco, dlatego nie powinny znajdować się w żadnej, codziennej pielęgnacji. Nie zlikwidują więc problemu trądziku, zapewniają jednak głębokie oczyszczenie, które z jednej strony ok, ma pozytywny wpływ na skórę, ale z drugiej, jeśli jest na tyle inwazyjne i pociąga za sobą aż tyle skutków ubocznych, czy nie lepiej etapowo, w powolnym, naturalnym tempie wyprowadzić skórę na prostą drogę? 

W internecie brakuje informacji na temat alkalicznych peelingów - moim zdaniem szybki peeling zasadą może być zabiegiem niezwykle skutecznym i znacznie bezpieczniejszym od powszechnie stosowanych naturalnych mydeł, których pH jest często znacznie wyższe od powszechnych roztworów sody oczyszczonej, czy mleczanu sodu, a są stosowane codziennie. Czy mogą więc zastąpić peelingi enzymatyczne i kwasowe roztwory?

COŚ KOSZTEM CZEGOŚ...
Nie jest to pielęgnacja bezpieczna, stateczna i sprawdzająca się. Machanie zarówno mocno kwaśnym, jak i zasadowym pH jest szkodliwe. Prowadzi do uszkodzenia naskórka, zwiększenia jego przepuszczalności i głównie odwodnienia. A skóra, która nie trzyma wilgoci jest jednocześnie wrażliwa, reaktywna, często objawia się na niej czerwony, niezdrowy rumieniec. Mocne skrajności w skali pH zawsze niosą ze sobą spore ryzyko, choć ich działania nie można ze sobą porównać - kwasy głównie w tak niskim środowisku złuszczają naskórek, w wyższych stężeniach mogą denaturować białko (dotyczy do głównie roztworów TCA, a także wysokich stężeń mocznika), zaś zasady go rozpuszczają - tak jak mleczko do czyszczenia rozpuszcza zabrudzenia - świetnie usuwa tłuste plamy po oleju, prawda? Podobnie zachowują się na skórze - w kontakcie z tłuszczem doskonale go rozmiękczają i usuwają, tak jak martwe komórki, które sprzyjają zanieczyszczaniu i blokują pory lub siedzące pod skórą zaskórniki. A co się następuje, gdy trzymasz taki środek za długo? Albo za bardzo szorujesz gąbką po gładkiej, emaliowej powierzchni? Właśnie to samo dzieje się ze skórą - pojawiają się rysy, przez które ucieka wilgoć, a cera staje się zniszczona, podobnie jak garnek, który szorowałeś za długo i w niewłaściwy sposób :) Wiadomo też, że przy częstym użytkowaniu sprzętu kuchennego i częstym działaniu zasadami, nasz garnek też się niszczy - myślę, że to najlepiej obrazuje działanie alkaliów na skórę. 

NIE! DLA WRAŻLIWEJ SKÓRY 
Zasadowa eksfoliacja jest bardzo drażniąca, nawet mimo krótkiego kontaktu ze skórą może spowodować pieczenie, podrażnienie, rumień i mocne ściągnięcie. Ma ona sens. Zasady mają bardzo dobre właściwości oczyszczające, ale ich stosowanie w pielęgnacji w pewnym momencie przestanie być tolerowane, albo doprowadzi do odczuwalnych problemów z nawilżeniem, reaktywnością i rumieniem. Nawet przy zachowanych środkach ostrożności, niektóre typy skórne mogą zupełnie nie tolerować ich mocnego działania.

Z całą pewnością peelingowania się zasadami powinny szerokim łukiem unikać osoby z uszkodzoną, delikatną, słabo regenerującą się tkanką. Ich specyficzne działanie spowoduje tylko rozległe poparzenia, podrażnienia i rumień. Zasady wżerają się w naskórek, nawet najmniejsza ranka dyskwalifikuje do ich zastosowania - kto choć raz czyścił sprzęt kuchenny sodą oczyszczoną, a na dłoni posiadał choć niewielkie zadrapanie, wie jak zasady wżerają się w naskórek i jak bardzo zaostrzają stan zapalny, powodując pieczenie nie z tej ziemi.

Nie dla zasad, jeśli Twoja cera jest też cieniutka jak papier a do tego delikatna, odradzam go też każdej osobie po silnych kuracjach dermatologicznych. Jest to na tyle inwazyjna, mocno oczyszczająca i głęboka metoda, że grupa docelowa jest naprawdę bardzo zawężona i niewiele osób jest w stanie znieść tak mocne działanie, a zwłaszcza wykonywać takie zabiegi regularnie. 

A WIĘC DLA KOGO SĄ PEELINGI ALKALICZNE? 
Dla tych, którzy mają oporną, grubą, tłustą, mało wrażliwą skórę. Cerę zdrową, mocną i wytrzymałą. Zasady działają w taki, a nie inny sposób, pociągają za sobą wiele skutków ubocznych, jedynie wyjątkowo oporna skóra będzie zadowolona z działania złuszczania zasadą i nie będzie narzekać na skutki uboczne.


ENZYMATYCZNE USUWANIE NASKÓRKA INACZEJ
Jak już wcześniej wspomniałam, działanie zasadą, to działanie enzymami, enzymami rozpuszczającymi. Tak, jak działają powszechnie stosowane enzymy roślinne np. bromelaina, w podobny, ale bardziej drażliwy i inwazyjny sposób czynią zasady. Są więc peelingiem enzymatycznym, rozpuszczają sebum, pot, martwe komórki, ale przez bardzo intensywne działanie ich kontakt ze skórą powinien być znacznie krótszy niż w tradycyjnych peelingach enzymatycznych, bowiem zasady zaczną wżerać się w zdrowy naskórek i spowodują rozległe podrażnienia. Z tego też powodu absolutnie nie powinny być stosowane na skórę uszkodzoną, z ranami otwartymi, delikatną i ogólnie mówiąc - wrażliwą. Z pozytywnych aspektów jest z całą pewnością w rezultacie bardzo głęboko oczyszczony naskórek, rozpuszczenie treści zaległych w porach oraz ich obkurczenie. 

Jak zatem wykonać peeling zasadowy? Czy w domowych warunkach jest on bezpieczny? I tak, i nie. Proponowane zasady, nawet wodorowęglan sodu, choć ciężko w  to uwierzyć, nie jest mocno zasadowy, zarówno soda oczyszczona, mleczan sodu, czy nawet mydła po rozcieńczeniu wodą są zasadami lekkimi, ich pH wynosi około 8-8.5. Jedynie niektóre mydła mają pH powyżej 10-11, mają więc bardziej destruktywny wpływ na skórę niż działanie taką tradycyjną zasadą, która na co dzień znajduje zastosowanie w regulacji pH, pochłanianiu brzydkich zapachów, a nawet można na niej upiec ciasto. 

Peeling zasadowy, podobnie jak kwasowy, polega na wymieszaniu odpowiedniej ilości zasady z wodą. Im mocniejsze, zasadowe pH, tym działanie jest efektywniejsze, ale także wzrasta ewentualność wystąpienia efektów niepożądanych. Jedyną różnicą jest bardzo krótki czas trzymania roztworu, bowiem zasady, zwłaszcza te mocne, zaczną wżerać się w naskórek - przy zdrowej skórze, czas trzymania zasady wynosi od 3 do 5 minut. I to w zupełności wystarczy, później trzeba oczywiście zasadę porządnie wypłukać pod bieżącą wodą. Zabieg należy przeprowadzać raz w tygodniu. 

WODOROWĘGLAN SODU
Powszechna soda oczyszczona. O peelingu sodowym pisała między innymi Kasia, na którą enzymy czyszczące zadziałały bardzo pozytywnie, zapewniając gładką, czystą i bardzo wygładzoną skórę... ale jak słusznie stwierdziła, iż nie jest to zabieg dla skóry wrażliwej, albo w jakiś sposób uszkodzonej.  soda silnie rozmiękcza sebum oraz reaguje z tłuszczem,dlatego bardzo dobrze usuwa zabrudzenia, martwe komórki naskórka oraz wykazuje działania dezynfekujące. 

Aby wykonać peeling sodowy potrzebujesz jedynie sody oczyszczonej i wody. Należy je wymieszać w podobnej proporcji 1:1, aby uzyskać odpowiednią, lekko zagęszczoną pastę. Wystarczy nałożyć ją na oczyszczoną skórę i trzymać przez maksymalnie 5-7 minut. Następnie obficie spłukać pod bieżącą wodą. Należy ją spłukać niemal natychmiastowo, jeśli powoduje mocne szczypanie i pieczenie. Soda bardzo dobrze oczyszcza, a dodatkowo delikatne, wyczuwalne drobinki, podczas spłukiwania pozwalają wykonać peeling manualny, co dodatkowo potęguje efekt czystej skóry.

Środowisko peelingu mierzy 8.5 pH.


ZASADOWA PIANA Z MYDŁA NATURALNEGO
Niemal każdy, kto przeżył fascynację (lub też nadal ją przeżywa) naturalnymi kosmetykami, natrafił na informacje o enzymatycznym działaniu mydła, wiadomość ta przewija się zwłaszcza w zastosowaniu naturalnego mydła czarnego, które ma bardzo wysokie pH i świetnie sprawdza się w tej roli. Czy to faktycznie działa?

Oczywiście, że tak. Zasady mają inny mechanizm działania, ale fantastycznie oczyszczają naskórek, cera po takim zabiegu jest mocno wygładzona i odczuwalnie bardziej czysta, ale nierzadko i również mocno ściągnięta (taki urok stosowania zasad). Aby wykonać taki peeling, wystarczy przetrzymać na skórze zasadową, zmydloną pianę przez około 3-5 minut, następnie spłukać, absolutnie nie należy wcierać mydła nierozcieńczonego!

Środowisko peelingu mierzy około 8.5 - 10 pH. 

MLECZAN SODU DLA WCIĄŻ NIEZDECYDOWANYCH
Również powszechny czynnik regulujący. Mleczan jest solą kwasu mlekowego, ma zasadowe pH i również wpisuje w schemat zasadowego złuszczania, choć w towarzystwie wodorowęglanu sodu i zasadowych mydeł, jest ich znacznie lżejszą, bardziej strawną wersją. Mleczan sodu w proponowanym stężeniu wykazuje także silne właściwości antybakteryjne oraz reguluje procesy rogowacenia, wystarczy zaniżyć jego pH za pomocą kwasu mlekowego, aby stworzyć peeling lepiej tolerowany o naturalnym pH (5.5 - 6 pH) - jest to świetna alternatywa peelingów mocznikowych, gdyż mleczan dodatkowo niszczy patologiczne szczepy bakteryjne i sprzyja odbudowaniu naturalnej flory bakteryjnej, nie ma także właściwości rozpulchniających.

Pozostając jednak w temacie zasad - peeling wykonasz tworząc 8% lub maksymalnie 10% roztwór mleczanu sody z wodą oczyszczoną. pH już tradycyjnie nie regulujemy. Roztwór należy trzymać przez około 3-6 minut, ale należy być szczególnie ostrożnym, gdyż nawet lekko zasadowe pH może spowodować silne podrażnienia i nieustępujący, oporny rumień. Peeling, podobnie jak inne, należy spłukać po bieżącą, czystą wodą.

Środowisko peelingu mierzy około 7.5 - 8.0 - 8.1 pH.

Proporcje na 8 % roztwór / 10 ml : 92 % woda (9.4 ml) / 8% mleczan sodu (0.6ml)*
Proporcje na 10 % roztwór / 10 ml : 90% woda (9.2ml) / 10% mleczan sodu (0.8ml)*
Przeliczenia dotyczą  l-mleczanu sodu 60% o gęstości 1.33g / ml

REASUMUJĄC... 
Złuszczanie zasadami jak najbardziej ma sens i może przynieść zaskakująco dobre efekty, ale jest to na tyle drażniąca metoda, iż odradzam jej częste stosowanie, a z całą pewnością radzę unikać wszystkim z wrażliwą, delikatną cerą ;)  Działanie zasadą doskonale oczyszcza skórę, zwęża pory i działa dezynfekująco.. ale przed wykonaniem zabiegu radzę zastanowić się, czy skutki uboczne, jakie pociąga za sobą stosowania alkaicznych roztworów są warte błyskawicznych, pozytywnych i szybkich efektów.

Pozdrawiam,
Ewa