17:00

SERUM ULTRANAWILŻAJĄCE & ROZŚWIETLAJĄCY KREM POD OCZY Z WITAMINĄ C | NATURALNA I EFEKTYWNA PIELĘGNACJA W DOBREJ CENIE


Moja pielęgnacja w ostatnim czasie była dziwnym zlepkiem działań minimalnych, które w jakiś niesamowicie zadziwiający sposób współgrały ze sobą niczym jeden instrument - serum ultranawilżające oraz rozświetlający krem pod oczy marki Melo towarzyszyły mi przez ponad miesiąc codziennych działań i ponownie przekonały mnie do stosowania kosmetyków z uproszczonej liście składników.

Markę Melo wyróżnia prostota składu oraz niski stopień przetworzenia - co bywa zarówno awersem, jak i rewersem w przypadku formuł kosmetycznych i wymaga obiektywnej fazy klinicznej w końcowej ocenie. Całą linię kosmetyków Melo kupisz on-line, jak i stacjonarnie, w NUTRIDOME - miejscu, które selektywnie dobiera kosmetyki dostępne w ofercie - przeważająca część produktów to połączenie nowoczesnej bioinżynierii kosmetycznej i naturalnych, wyselekcjonowanych składników, co zapewnia skuteczność działania i wysoki próg tolerancyjny preparatów pielęgnacyjnych. 

MELO. ULTRANAWILŻAJĄCE SERUM DO TWARZY Z KWASEM MLEKOWYM I HIALURONOWYM.
Serum wodne, przezroczyste, lejące, ale nieprzeciekające przez palce. Na skórze zatraca swoją płynną formę i staje się bardziej żelowo-silikonowe, zapewniając delikatny, przejściowy i wyważony w swej wyczuwalności film hydrofilowy. Roztwór w kontakcie z wodą delikatnie się lepi, stanowiąc doskonałą bazę pod pigmenty kolorowe (baza pod makijaż, bezpośrednia składowa podkładu kremowego). Nie jest to jednak uczucie niekomfortowe, przytłaczające i utrzymujące się - lepkość zanika po około 2 minutach, a samo serum jest produktem całkowicie, lecz kurtuazyjnie, schnącym. Kosmetyk cechuje aksamitna i delikatna w dotyku konsystencja, tak wysokiego poziomu komfortowej używalności nie udawało mi się osiągnąć przy tworzeniu własnych, nawet tak minimalistycznych, formuł, szczególnie, gdy zawierały one kwas hialuronowy. Produkt po zastosowaniu pozostawia jedwabistą w dotyku skórę.

Produkt bazuje na promotorach przenikania i substancjach o silnych właściwościach higoskopijnych - w składzie serum znajdziesz mocznik, hialuronian sodu, kwas hialuronowy, kwas mlekowy i witaminę B5. 

https://nutridome.pl/ultranawilzajace-serum-do-twarzy-z-kwasem-hialuronowym-melo

Serum Melo wyróżnia się znakomitymi właściwościami nawadniającymi - wyczuwalnie hydratyzuje zmęczony i głęboko odwodniony naskórek, pozytywnie wpływając szczególnie na rogowaciejące typy skóry. Jest to jedno z niewielu wodnych i tak lekkich serum, które sprawdzają się na mojej naskórkowej, tracącej z prędkością światła wilgoć, chimerze. 

Podczas regularnego stosowania serum zauważyłam widoczną poprawę w kondycji mojej cery na wielu płaszczyznach, wynika to jednak z patogenezy moich problemów skórnych, które są ściśle powiązane ze stanem nawodnienia, zatem nie chcę przypisywać produktowi zbyt wielu zalet, które wynikają bezpośrednio z ograniczenia głębokiej dehydratacji. Nadmienię, że do tego typu zaburzeń w gospodarce wodnej dochodzi zazwyczaj na skutek stopniowej deprywacji wody (na przykład przeciążająca pielęgnacja, aktywny łojotok, przerastająca warstwa rogowa) i charakteryzuje się ona osłabionymi zdolnościami naprawczymi skóry, nierzadko wzmożonym zanieczyszczaniem się naskórka na różnych poziomach mieszka włosowego i gruczołu łojowego, przewlekłym stanem zapalnym, nadpobudliwością naczynioworuchową oraz nieadekwatnymi reakcjami obronnymi, które jedynie potęgują zastany problem wysuszenia. Serum wyczuwalnie zmiękcza skórę, ale nie rozpulchnia nadmiernie struktur skóry (struktura gąbki) oraz nie przeciąża, co jest prawdziwą zmorą w preparatach mocznikowych. Efekty jakie zauważyłam, to przede wszystkim rozmiękczenie przerastającej napadowo warstwy rogowej oraz zauważalne już po zaledwie trzech aplikacjach uspokojenie skóry - serum Melo mimo tak lekkiej postaci nie potęguje u mnie odwodnienia skóry i tym samym nie napędza reakcji toksycznych, które również pośrednio indukują trądzik. Po niecałym miesiącu stosowania serum, moja skóra praktycznie przestała zmieniać się zapalnie oraz wygładziła się do takiego poziomu, który jest dla mnie całkowicie satysfakcjonujący. Widzę również dużą różnicę w jakości skóry oraz jej kolorycie. Mimo codziennego stosowania, kosmetyk pokrył niemal w idealny sposób bieżące potrzeby mojego naskórka i nie zadziałał w żadnym stopniu komedogennie - ani bezpośrednio (przez swoje walory użytkowe) ani pośrednio (poprzez wzmaganie mechanizmów kompensacyjnych). 

Serum ultranawilżające może okazać się nietrafionym zakupem dla osób, które walczą głównie z dehydratacją powierzchowną - struktura płynu może potęgować zastany problem i wywoływać objawy typowe dla zapalenia (podrażnienie, poirytowanie, swędzenie, uszkodzenie ciągłości naskórka, stan zapalny, nasilone mechanizmy obronne) oraz nie mają żadnych problemów z nawilżeniem (serum może rozluźniać cement międzykomórkowy i nasilać ucieczkę wody). 

Kosmetyki Melo mają prosty, minimalistyczny charakter i cieszę się, że serum broni się działaniem. Zapach produktu jest neutralny, laboratoryjny, ledwo wyczuwalny. Kosmetyk umieszczono w butelce z ciemnego szkła z dozującą fizycznie płyn pipetą. Po otwarciu serum warto trzymać w lodówce, szczególnie z uwagi na mocznik, który w niewłaściwych warunkach może podlegać redukcji do silnie drażniącego amoniaku.

Grupa docelowa: łojotokowe i tłuste typy cery, kwasica naskórkowa (stan przeciążenia tłuszczami - organicznymi, jak i zewnętrznymi w postaci olejów), zrogowacenia powierzchowne, dehydratacja głęboka, cery odwodnione, delikatne, wrażliwe, z zaburzonym TEWL (Transepidermal water loss - przeznaskórkowa utrata wody).
Serum ultranawilżające kupisz w NUTRIDOME. 

INCI: AQUA, UREA, SODIUM HYALURONATE, HYALURONIC ACID, LACTIC ACID, PANTHENOL, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL ALCOHOL.
Gramatura / cena: 30g / 69.00 zł


MELO. ROZŚWIETLAJĄCY KREM POD OCZY Z WITAMINĄ C. 
Konsystencja i zabarwienie budyniu waniliowego. Formuła lekka, puszysta, zatracająca swą początkową postać w kontakcie ze skórą. Kosmetyk pozbawiony jest nieprzyjemnej tłustości, nie smuży, a aplikacja kremu zajmuje kilka sekund. Melo gwarantuje przyjemne uczucie chłodu i ukojenia. Atutem jest brak kompozycji zapachowej oraz mimo rozlicznych związków roślinnych, duża łagodność względem okolic oczu i narządu wzroku. Krem bazuje na naturalnych składnikach, między innymi: oleju marula, wodzie z kwiatu i owocu pomarańczy gorzkiej, maśle shea, ekstrakcie z aloesu i granatu, kwasie askorbinowym (witamina C) oraz kwasie kojowym.

Kosmetyk wsiąka w stopniu znacznym, lecz niecałkowitym, pozostawiając przyjemne, gładkie wykończenie. Nosi się świetnie i bez zarzutu współpracuje z aplikowanymi na ten newralgiczny rejon produktami kolorowymi. Nie nasila problemu prosaków, nie powoduje wzmożonego pocenia się i rzeczywiście poprawia jakość skóry w stosowanym miejscu, chociaż krem wykazuje delikatne właściwości pielęgnujące. Odnotowałam sporą poprawę w niwelowaniu oznak zmęczenia, kilkukrotne zastosowanie kremu może nie poprawiło kolorytu okolic oczu, ale nadało im świeżego, promiennego wyglądu.

Rozświetlający krem pod oczy z witaminą C marki Melo to znakomita propozycja dla osób pragnących poszerzyć pielęgnację okolic oczu, ale bez wiedzy od czego zacząć, a aktualne potrzeby nie znajdują się na wysokim, wysublimowanym szczeblu. Lekka formuła kremu może okazać się niewystarczająca dla osób z bardziej zaawansowanymi problemami i deprywacjami nawodnienia.

Kosmetyk znajduje się w odkręcanym, plastikowym słoiczku bez wewnętrznego zabezpieczenia i załączonej szpatułki. Myślę, że opakowanie zamknięte, a na pewno szkło, byłoby nieco lepszym wyborem.

Grupa docelowa: niewymagająca skóra pod oczami, pierwsze objawy utraty elastyczności skóry, powieki z zastojami naczyniowymi i limfatycznymi.
Rozświetlający krem pod oczy z witaminą C kupisz w NUTRIDOME.

INCI: SCLEROCARYA BIRREA SEED OIL, CITRUS AURANTIUM FLOWER WATER, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CITRUS AURANTIUM SINENSIS FIBER, CETEARYL ALKOHOL, PUNICA GRANATUM RIND EXTRACT, ASCORBIC ACID, GLYCERIN, KOJIC ACID DIPALMITATE, LECITHIN, XANTHAN GUM, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER, TOCOPHERYL ACETATE, LACTIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL ALCOHOL, MICA, TITANIUM DIOXIDE, TIN OXIDE.
Gramatura / cena: 25 ml / 69.00 zł

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z NUTRIDOME.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

143 komentarze:

  1. Przeglądałam ostatnio tą stronę z kosmetykami i zatrzymałem się przy tym kremie pod oczy. Chyba go wypróbuję. Na stronie znajduje się również odżywka do rzęs orphica. Jestem ciekawa czy masz jakieś zdanie na temat odżywek do rzęs, czy może próbowałaś tej konkretnej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, niestety, ale nie znam właściwości odżywek Orphica. Poza tym nie stosuję tego typu produktów - mam ładne, naturalne rzęsy i mam sporo obaw w stosowaniu produktów mających tak bliski i jednocześnie częsty kontakt ze spojówkami.

      Usuń
  2. Ewo jak rozróżnić skórę odwodniona powierzchownie od odwodnionej głęboko? Bo zastanawiam się nad zakupem serum i nie wiem czy powinnam... Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwodnienie głębokie jest bardziej wysublimowane i czesto maskowane, cechuje się osłabionymi zdolnościami naprawczymi i nasilonymi mechanizmami obronnymi, które mogą dawać obraz skóry zmęczonej i jednocześnie trądzikowej (zmienionej zapalnie lub nie), dehydratacja powierzchowna to najcześciej objaw "uciekającej wody" - czyli dyskomfort, ściągnięcie, swędzenie, irytacja, rumień. Najczęściej występują dehydratacje mieszane, głębokie dotyczą często osób z długim epizodem dermatologicznym i bardzo czesto skrzywdzonych przez oleje / nadmiar łojotoku.

      Usuń
  3. Ewo, stosowałas serum solo? Nie wymagało dodatkowej porcji emolientów, w celu domkniecia?wiem że kwas hialuronowy też w pewnym stopniu zabezpiecza naskórek przed ucieczka wody, ale się zastanawiam czy przy skórze odwadniajacej sie/odwodnionej, która jak wspomnialas-moze się zmieniać zapalnie na skutek odwodnienia, może potegowac problemy, czy jest szansa, że w zupełności wystarczy? Tak, jak czytelniczka powyżej, mam problem z diagnoza skóry odwodnionej głęboko i powierzchniowo. Dałaś mi do myślenia tym artykułem, a parę zdań charakterystyki, która zawarła, idealnie oddaje aktualny obraz mojej skóry. Pozdrowienia, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy Kasiu, najczęściej solo, ale momentami było dla mnie zbyt lekkie i świetnie się sprawdzało pod okluzyjny makijaż, maski kremowe, maski algowe peel off. Myślę, że ten produkt można zastosować na każdym typie odwodnienia, tylko kwestią kluczową będzie połączenie go z okluzyjnymi preparatami lub stosowanie samodzielnie. Ja jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź i podpowiedź :) Trzymaj się ciepło :*

      Usuń
  4. Cześć:)) Który z tych dwóch produktów ma mniejszy potencjał odwadniający: fitożel Planeta Organica czy lemongrass Garniera? Chciałabym rano delikatnie, acz skutecznie usunąć sebum. Czy ta emulsja do skóry naczynkowej z Bielendy(widziałam na Twoim stories jako propozycja zamiennika dla Cetahilu) może wyeliminować konieczność stosowania kremu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Garnier.
      Może, ale nie musi, spłukuje się niemal całkowicie, też ma pewien potencjał odwadniający.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa jestem jak oba produkty sprawdziłyby się u mnie. Mam suchą skórę na policzkach, ale czy i w jaki sposób jest odwodniona, trudno mi określić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat serum z Ziajki (Aqua (Water), Glycerin, Isononyl Isononanoate, Methylsilanol Mannuronate, Dimethicone, Olive Oil PEG-7 Esters, Sodium Polyacrylate, Saccharomyces/Zinc Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Saccharomyces/lron Ferment, Saccharomyces/Silicon Ferment, Soluble Collagen, Helichrysum Stoechas Flower Extract, Propylene Glycol, Marrubium Vulgare Extract, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Hydroxycitronellal, Alpha-lsomethyl lonone, Coumarin, Limonene, Linalool.) - No może nie jest nieskazitelne, ale w tej półce cenowej (czyli ok. 10 zł) trudno znaleźć lepszy produkt, imo XD Jakich efektów, Twoim zdaniem, można by się po nim spodziewać? Jest silikon, więc pewna dawka okluzji będzie - czy na skórze odwodnionej, która źle reaguje na dużą dawkę okluzji, warto po niego sięgnąć?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy ile tego silikonu jest, bo serum zamiast dawać przyjemną okluzję, może za bardzo powlekać naskórek i wzmagać potliwość, a tym samym napędzać mechanizmy obronne i zanieczyszczać cerę pośrednio. Powiem szczerze, że nie podoba mi się połączenie gliceryny z tymi konkretnymi emolientami, ale nie poznałam tego produktu organoleptycznie, więc muszę się wstrzymać od zbyt pochopnych osądów. Z Ziaja polecam maskę miód Tapioka - jeden z najlepszych produktów, na moją cerę działa lepiej niż Aura Manuka, która aktualnie jest dla mnie zbyt drażniąca i za tłusta :)

      Usuń
  7. Ewo,
    swego czasu pokazywalas dwa wpisy na bloga dot. lekkich produktów nawilżających oraz produktów oczyszczających. Czy pojawią się one na blogu? Mam spory problem z dobraniem produktów na dzien do stosowania zimą, które by nie powodowały odwodnienia. mam kilka produktów m.in. benton deep green tea lotion, serum antyoksydacyjne biofficina toscana, IUNIK propolis serum i wszystkie okazują się odrobine za lekkie, jednocześnie zwykłe kremy są za ciężkie - rozszerzają i rozpulchniają pory.
    Faktycznie nieźle sprawdzają mi się produkty z mocznikiem, czy mozesz polecic jakis produkt z ww. ale zeby zawieral rowniez delikatne emolienty? To serum melo wydaje sie byc ciekawe, ale faktycznie bardziej by mi pasowalo cos w formie lotionu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie pytam o te wpisy nie roszczeniowo, tylko po prostu bardzo na nie liczę, bo Twoje polecenia są zawsze na wagę złota :) Jestem ciekawa czy faktycznie pojawią się jeszcze na blogu.

      Usuń
    2. Wiele dobrego czytałam o kosmetykach Bandi. Linia anti dry wydaje się być ciekawa :)

      Usuń
    3. Dla mnie taką idealną porcję emolientów zawiera serum PURE Orphica oraz serum Eminence, które w kontakcie ze skórą delikatnie emulgują. Szukam podobnych produktów w tańszych sektorach, pewnie dam znać co jest warte uwagi w najbliższym czasie.

      Postaram się, by się pojawiły, ale przyznaję, że mam coraz mniej czasu i aktualnie stawiam nacisk na swój rozwój, marzy mi się własny dorobek naukowy, co wymaga poświęcenia ogromnej ilości czasu. Biorąc pod uwagę prowadzoną działalność przyznaję, że czas na bloga jest bardzo ograniczony, dlatego też treści nie pojawiają się zbyt często, a ja wpędzam się w poczucie winy :(

      Usuń
    4. Ewo Kochana, w żadne poczucie winy się nie wpędzaj!
      Pewnie, że byłoby super czytać Twoje nowe wpisy nawet codziennie, ale myśl o swoim rozwoju - jeśli tylko masz szansę to rwij do przodu a od coraz mądrzejszej Ewuni to nie będą przeszkadzały wpisy nawet bardzo rzadkie - po prostu będą coraz bardziej kompetentne :*

      Usuń
    5. Ewo byłoby cudownie jakbyś poleciła takie produkty z niższych półek cenowych! Faktycznie te produkty są na chwile obecna poza moim zasięgiem finansowym. Co do czasu i bloga - rozumiem, straszna szkoda, no ale nie rozdwoisz się, nie miej wyrzutów sumienia!

      Usuń
    6. Masz rację, Clouse, ale obawiam się, że na forum pod postami Ewa nie znajdzie już dla nas czasu...
      A ono również jest skarbnicą wiedzy i wyjaśnia wiele wątpliwości.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    7. Postaram się udzielać, ale na pewno nie będzie to codzienny kontakt, zachęcam do śledzenia mojego instagrama, tam polecam dużo rzeczy z niższych półek i dzielę się na szybko swoimi spostrzeżeniami :)

      Usuń
  8. Może serum hydroboost z Ava? ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znalam tego produktu, wygląda ciekawie! Polecasz? :)

      Usuń
  9. Robię kopiuj-wklej z poprzedniego wpisu
    Hejka! Ewulek, czy przyglądalas się może linii nanorevit od paese? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale dzięki za wskazówkę, może jeszcze przed świętami coś ciekawego czmychnę :)

      Usuń
  10. Ewo, czy spotkalas sie moze z peelingiem z mocznikiem (do twarzy) z Bandi? 10-procentowym. Pisalas kiedys o peelingach mocznikiem przy skorze rogowaciejacej, czy myslisz, ze ten gotowiec może się sprawdzić zamiast tworzenia własnego diy?
    https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,171906,bandi-anti-dry-peeling-kwasowy-silnie-nawilzajacy.html

    skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, Urea, Lactic Acid, Polyquaternium-37, Ectoin, Sodium Hydroxide

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam go, ale dla mnie jest za tłusty i jednocześnie drażniący - zamiast działać leczniczo, pobudza rogowacenie przez swoją niewyważoną formułę. Wymaga bardzo dobrej strategii, ale ciężko będzie go neutralnie wprowadzić w ramy pielęgnacyjne.

      Usuń
  11. Ewo, ja piszę z problemem trochę z innej beczki. Wiem że opcji, przyczyn na poniżej opisany przeze mnie problem może być wiele.... Ale stoję w martwym punkcie i nie wiem co dalej. Jeśli przyjdzie Ci coś do głowy to będę bardzo wdzięczna. Otóż horuje na hashimoto, stwierdzono niedoczynność od około 7 lat temu, obecnie mam 28 lat, przyjmuje letrox w dawce 100, podejrzenie braku cykli owulacyjnych ale do ginekologa niedługo się wybieram ponownie w tym celu. Otóż moja zmora są nogi. A dokładniej cellulit który jest spowodowany obrzękiem. Prace mam stojąca niestety i to też nie pomaga. Uczucie ciężkości i ból odczuwam nawet rano, po przespanej nocy. Ten proces się pogarsza w znacznym stopniu. Obrzek. Ie równości widać gołym okiem w każdej pozycji. Dodam że zdrowo się odzywam od zawsze i uprawiam sport. Miałam jakieś pół roku temu sytuację, że wróciłam z pracy i miałam cala jedna lydke spuchnieta, nie było widać kostki, do tego była zaczerwieniona i gorąca. Byłam na pogotowiu, miałam usg i nic nie zauważono. Stwierdzono jedynie zapalenie tkanek miękkich. Prywatnie zrobiłam także badanie dopllerowskie i też nic, wszystko ok. Zastanawiałam się czy zaburzenia gospodarki hormonalnej, mam na myśli hormony płciowe mogą być przyczyną? Zdarzyło się kilka razy w moim życiu że cały obrzek zszedł mi w przeciągu dwóch dni i potrafił potem tak samo szybko wrócić. Z obserwacji swojego organizmu wynika że winne są hormony.. Tylko nie wiem jakie, i jakie zbadać, jak ugryźć ten temat. Dosłownie błagam o poradę. Pozdrawiam Anonimek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej mogą. Poczytaj sobie o Gigi Hadid i o wielu innych celebrytkach z tą odmianą AZT.

      Uważaj też na tzw. ukryte źródła soli lub sodu.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Chodziło mi o hormony tarczycy.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Jak najbardziej mogą, hormony wpływają bezpośrednio na obrzęki lipidowe i nie tylko. Warto również zrobić badanie elektrolitów oraz przebadać hormony nadnerczowe. Polecam również zainteresować się rehabilitacją wodną póki jeszcze jest szansa na osiągnięcie poprawy - hydromasaże i "bicze" wodne mogą przynieść fantastyczne efekty, ponieważ zwiększy się pasaż i mikroukrwienie, przez to będzie mniejsza szansa powstawania mikrozapaleń, które wynikają zazwyczaj z zastojów :) Warto korzystać z usług dobrego fizjoterapeuty, a takich akurat nie brakuje na polskim rynku :)

      Usuń
  12. Witaj Ewo,
    Chciałabym zapytać, gdzie poleciłabyś kupić ekonomicznie paski lakmusowe do mierzenia pH?
    Czy stacjonarnie gdzieś w stolicy lub okolicach dostanę takie papierki?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, najlepiej byłoby kupisz phmierz, pojedyncze paski zawsze przy większej ilości mierzeń nie będą ekonomiczne.

      Usuń
  13. Ewuniu, czytałam dziś o Dento Sepcie A na Twoim blogu.
    Przyznam że dopiero teraz postanowiłam go nabyć. Wytworzyło mi się kilka podskórnych gul na twarzy. Więc mam motywację do używania tego leku.

    Ale zastanawiam się, czy jeśli używając preparatów mikrozłuszczajacych z apteki i czasem Aknemycinu na alkoholu, pojawiają się one w sporych ilościach, to czy nie jest to możliwy objaw ,,oczyszczania się'' skóry?? I czy przypadkiem nie należy pozwolić tym gulom wyjść na zewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że doszło do zapalenia skóry, wtedy takie preparaty będą jedynie indukować i wydłużać czas gojenia skóry, ciężko mi jednoznacznie powiedzieć, bo nie wiem jaka jest istota Twojego problemu :( Warto obserwować cerę, bo możliwe, że to właśnie takie wysuszanie naskórka wprowadza go w stan zapalny.

      Usuń
  14. Cześć. Co takiego ma w sobie mydło aleppo że polecasz go w metodzie ocm? I czy można go stosować codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poczytać o mydłach na moim blogu, np. tutaj: http://www.ewaszalkowska.com/2018/07/zasadowe-mydo-metoda-regulacji-skory.html

      Nie każdemu będzie sprzyjało tak zasadowe pH, nie do końca jest to środek do codziennego stosowania, ale w pewnych okolicznościach i formułach stosowanie codziennie mydla wcale nie musi generować problemów skórnych, a je ograniczać.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo

      Usuń
  15. Droga Ewo
    Piszę w nadziei że jednak pomożesz mi rozwiązać problem.
    Chodzi o Lirene z SPF, który polecałaś dawno temu. Zresztą słusznie, bo nosi się wizualnie doskonale.
    Jeśli nic pod niego nie nałożę (krem lub wit. E z apteki) przepotwornie przesusza mi skórę. Przepotwornie.
    Zrobiłam jego spory zapas tego lata.

    Ty i Ziemolina nie polecacie niczego pod filtr nakładać, bo zdestabilizuje ochronę. Ale po pierwsze co w przypadku, gdy pierwszy kosmetyk już się wchłonął i po drugie, czy jeśli youtuberzy tak robią (Dr Dray, Lab Muffin - kobiety raczej jakby nie w ciemię bite), to nie należy ich naśladować? Tym bardziej że tylko w ten sposób jestem w stanie używać tego Lirene, by mi nie szkodził?
    Przepraszam za ton ale chciałabym po prostu usłyszeć że pod krem z filtrem UV jednak, przy zachowaniu odstępu czasowego lub przy unikaniu konkretnych substancji można używać wcześniej jakichś warstw okluzji lub olejku.
    Pozdrawiam i czekam na odzew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stabilność filtrów jest badana na gołej, odtłuszczonej skórze bez warstw dodatkowych, żeby powiedzieć coś sensownego tym temacie, trzeba by było zrobić kolejne próby in vivo z preparatami dodatkowymi, samo ludzkie sebum też może zaburzać działanie ochrony anty UV, nie mam w tej kwestii zdania, dlatego podtrzymuję brak warstw dodatkowych, bo są to preparaty specjalistyczne, no chyba, że ktoś stosuje filtry stricte pielęgnacyjnie, a ochrona anty uv odgrywa już mniejsze znaczenie, ale dla mnie to też już kwestia dyskusyjna, gdyż metabolity tych środków mogą działać zupełnie odwrotnie od pożądanych rezultatów.

      Usuń
  16. Hej, jakaś Czytelniczka ostatnio dała pomysł, by Cerkogel używać na twarz. Podobno sama taki peeling sobie robi.
    Nie odpowiedziała jednak, jak długo trzymać go na twarzy.
    Możesz się jakoś odnieść do takiego pomysłu, Ewo?

    *Życzę Ci Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię małe uaktualnienie.
      Nałożyłam więc dziś ten Cerkogel (30!) na japę, na jakieś pięć minut. W międzyczasie wykonałam masaż twarzy, aby się zmarszczki przed świętami powygładzały nieco przy okazji...
      Co prawda, powyższe góry i doliny, jak były, tak są :) ale buzia bardzo nawodniona jakby pozostała po tej procedurze.
      Spróbuję, Ewo, koniecznie Twoich peelingów mocznikowych.
      Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
    2. Efekt będzie podobny jak po peelingach mocznikowych, z tym, że te maści mają emolienty, więc łatwiej będzie tam uzyskać efekt zmiękczenia, a dalsza pielęgnacja nie musi być aż tak rozbudowana i nastawiona na zamknięcie dróg ucieczki wody jak przy peelingach opartych na wodzie :)

      Usuń
    3. Dziękuję ogromnie za odzew.
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Droga Ewciu, czy mogłabyś wskazać, który kosmetyk ze stajni The Ordinary najefektywniej unormowałby cerę naczyniową, z licznymi zaskórnikami (zarówno zamkniętymi jak i otwartymi), rozszerzonymi porami i nierówną teksturą oraz przebarwieniami naczyniowymi, ze skłonnością do płytkich, drobnych ropnych stanów zapalnych i chwilowego odwodnienia?
    Zaznaczam, że miałaby to być kuracja główna, nie poboczny komponent.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i żeby jeszcze prał i gotował, i obiad zrobił. :)

      Wątpię by cokolwiek z The Ordinary pomogło, bo mają takie badziewne formuły, że szkoda gadać (wszystkie te sera wiórkują się w takie gumki to jedno; żeby uzyskać fajny mix substancji trochę potrzeba tych buteleczek i to jest upierdliwe z tym odkręcaniem i zakręcaniem gdy używasz kilku ich na raz). Ale fajny sposób jak ktoś chce sprawdzić czy mu się dana s. aktywna sprawdzi czy nie (ale nigdy nie jest tak, że jedna substancja to remedium na wszystko - trzeba podejść bardziej całokształtowo). Jest na blogu taki dość obszerny wpis o zaskórnikach, polecam.

      Ale jak już bardzo chcesz to całkiem przyzwoite są:

      Niacinamide 10% + 1% zinc - niacynamid jest dobry na sebum, na zaskórniki, na zaczerwienienia, antyaging, wzmacnia barierę naskórkową.

      Azelaic acid suspencion - ale z drugiej strony masz stacjonarnie Skinoren, Hascoderm ect. jedno i to samo.

      Salicylic acid 2% - z Paula's Choice masz fajniejszy eksfoliant z lepszym składem za 140 zł ok ale 118ml wychodzi bardziej korzystnie niż The Ordinary, lub BHA Power Liquid z CosRx - 4% salicylanu betainy (niby porównywalna "siła" do 2% kwasu salicylowego) może być łagodniejszy dla cery naczyniowej. I nie mają oczaru wirginijskiego, który ściąga skórę.

      Retinole mają badziewne bo w dropperach a wiadomo, że retinol jest wrażliwy na światło, na utlenianie się. Mało tego, The Ordinary troche oszukuje bo reklamuje się jakby oferowali 2% retinolu, ok tylko wychodzi na to, że ta nazwa (2% Advanced Retinoid) oferuje 2% mikstury, która zawiera retinoid, sam retinoid nie ma 2%, objaśniała to już chemiczka labmuffin.

      Jeżeli tyle jest problemów to gwarantuję, że nic z The Ordinary nie pomoże. Sama to już przerabiałam. Firma się robi na nie wiadomo kogo a tylko wygląda intiligiętnie. Ten cały ich chwyt marketingowy poleca na science washing/ scientism. A formuły mają jak Isana z Rossmanna, nawet gorsze ;). Konkretniejsze są formuły z NIOD.

      Usuń
    2. Stajnia, gotowanie, sprzątanie... widać, że się Wam udziela klimat przedświątecznej krzątaniny. :)
      Wesołych Świąt, kochani. Wesołych Świąt.

      Usuń
    3. Myślę, że tutaj jest wymagana cała zmiana pielęgnacji, przy tak licznych "defektach" doszło prawdopodobnie do napędzenia mechanizmów kompensacyjnych skóry, pojedyncze substancje aktywne mogą wprowadzić skórę w głębszy stan zapalny. Nie znam istoty problemu, bo złuszczacze, jak i typowe natłuszczacze lub też nawadniacze mogłyby pomóc, deprywacje naskórkowe mają swoje różne przyczyny, dlatego polecenia konkretnych produktów z mojej strony byłoby bardzo nieodpowiedzialne i prawdopodobnie - szkodliwe.

      Usuń
  18. Witam,
    Ewo ja trochę z innym tematem ale Ty masz ogromną wiedzę, a ja nie radzę sobie z jedną kwestią - mam okropnie suche oko. Dużo piję wody biorę witaminy na oczy, Wit D3 w czym jest problem, że niczym nie mogę nawilżyć po kroplach odczuwam ulgę przez chwilę. Dodam, że mam mocno łojotokową skórę twarzy i głowy może to ma jakiś związek? Bardzo proszę o odpowiedź, pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te krople to nie przypadkiem czysta sól fizjologiczna?
      Ja też kiedyś używałam, poprawa była chwilowa a okazało się, że trzeba używać kropel nawilżających.

      Druga sprawa, jeśli używasz już tych przeznaczonych dla suchego oka, to może spróbuj zmienić na inne. Może używasz tej jednej marki, która np. Cię podrażnia (najlepiej wybrać takie bez konserwantów).

      Usuń
    2. Nie znam się na tym (ale i tak wypowiem :DDD), też mam problem z suchymi paczałkami i mi się wydaje, że sprawa jest podobna tak jak z kwasem hialuronowym w produktach nawilżających. W sensie, że ok jest ten kwas hialuronowy, nawilży trochę, ale jak przez te grzejniki powietrze jest suche to będzie wyciągał wilgoć z oczu/skóry. Coś w tym rodzaju. Dlatego na serum z kwasem hialuronowym nałożyć coś emolientowego. Spróbuj może kupić sobie nawilżacz powietrza i zmień krople. Wiem, że jak nic nie pomaga to też są takie specjalne maści na oko ni to żel, ni to wygląda jak wazelina, może jak silikon trochę wygląda i faktycznie kropkę wyciska się na oko, trzeba je przymknąć, trochę nie widać podobno przez kilka minut ale podobno dobrze zabezpiecza oko przed wysuszeniem.

      Usuń
    3. Tak, są takie maści. W żółtym opakowaniu, w aptece.
      Poprawiają film łzowy.

      Usuń
    4. Agnieszka, wizyta u okulisty - przewlekła suchość oka to częsty objaw początkującego SM, jeśli (mam nadzieję) nic nie wyjdzie, to nawilżacze z hialuronem sodu. Zamiast zwalczać negatywne objawy, zawsze należy w pierwszej kolejności się diagnozować ;)

      Usuń
    5. No i wykluczyć wszystko, co może powodować wzmożoną suchość, może jest jakiś etap. czynność, który naraża Twoje oczy na nadmierne wysychanie?

      Usuń
  19. Droga, Ewo, mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś polecić odcień podkładu kryjącego z Annabelle Minerals, skoro w Amilie kryjącym mam odcień Cardamom?
    Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Czy korektor Neauty dobrze kryje i zakryje sine cienie pod oczami (odcień golden)? Pozdrawiam i życzę Tobie i wszystkim Czytelnikom wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie prawdopodobnie Golden Fair, ale warto napisać bezpośrednio do producenta, zazwyczaj mają bardzo dobre gamy porównawcze ;)

      Myślę, że tak, jeśli będzie miał pigment neutralizujący, Neauty i Annabelle to aktualnie najlepiej kryjące korektory mineralne na polskim rynku.

      Usuń
  20. Kochana Ewo,
    chciałabym zapytać o rzecz, która od dawna mnie nurtuje, a o której i Ty wypowiedziałaś się w jednym ze swoich postów.
    Tu link: http://www.ewaszalkowska.com/2015/12/zmiany-naciekowe-podskorne-bolace.html
    Cytat:
    ,,Jak walczyć z problemem podskórnych, bolących zmian? Przede wszystkim należy wyeliminować ewentualne problemy hormonalne i ogólne infekcje organizmu (gdzie niezbędne będzie leczenie wewnętrzne),a także nietolerancje pokarmowe, najczęściej białek mleka - nabiał sam w sobie zaostrza zmiany trądzikowe, dlatego warto go ograniczyć, nawet ze względu na pojawiające się wykwity ropne''.

    Zastanawia mnie, jak odkryć/zbadać, że ma się tę nietolerancję białek mleka.
    Jakie objawy, oprócz tych podskórnych gul na twarzy, występują, gdy cierpi się na nietolerancję białek mleka? Jakieś bóle brzucha, czy coś jeszcze?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi nic innego występować, początkowy proces zapalny i nietolerancje są praktycznie niemożliwe do wykrycia, przy białkach mleka często występuje też sprzęzona nadwrażliwość na laktozę, tutaj mógłby być pomocny wodorowy test oddechowy, ale nie musi wyjść nic konkretnego. Najważniejsza jest własna obserwacja ciała.

      Usuń
  21. Cześć Ewo. Mam pytanie nie związane zupełnie z tematem postu ale nie wiem już gdzie zapytać. Otóż postanowiłam zrobić serię mezoterapii mikroigłowej ze względu na zmarszczki oraz cienką skórę. Jestem już po 3 zabiegach i zauważyłam pewna zależność. Około tygodnia po zabiegu, kiedy skóra się zagoi i zluszczy, zaczyna się wysyp podskornych gul. Standardowe wypryski również, ale z nimi mam problem cały czas mimo 36 lat. Natomiast podskórne gule to temat który w zasadzie się wyciszyl. Jestem pewna że jest on związany z zabiegiem ponieważ mam wyspany cały dekolt i szyję a są to miejsca z którymi miałam względny spokój. Liczyłam, że zabieg wpłynie również pozytywnie i na trądzik a tu efekt odwrotny. Moja kosmetyczka uważa, że skóra się intensywnie odbudowuje i może zajść taka reakcja. Ewo co myślisz na ten temat? Wspomnę jeszcze, że miałam za każdym razem inny koktajl: z witaminami, retinolem i kwasami. Za każdym razem reakcja taka sama. Nie chcę zrezygnować ale jest to nie ukrywam dość uciążliwe. Pozdrawiam Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że zabiegi mam z częstotliwością raz na miesiąc, wysyp kończy się ok tygodnia przed kolejnym zabiegiem.

      Usuń
    2. Być może zabieg za bardzo drażni skórę (cienką jak mówisz)? Ewa często wspominała, że wysypy/ogólnie stany zapalne nie są dobre dla cery, wzmagają jej starzenie, pogarszają jej kondycję, zdolności regeneracyjne itp, więc jeśli się to powtarza po raz trzeci - z różnymi składnikami - na Twoim miejscu wstrzymałabym się i zastanowiła nad sensownością dalszych zabiegów. Bo masz w ciągu 3 miesięcy 3 duże wysypy. Ale to moje zdanie, lepiej skonsultować z różnymi osobami :)
      Pozdrawiam serdecznie, Kinga

      Usuń
    3. To spróbujcie zrobić bez koktajlu to mikronakłuwanie.
      Moim zdaniem to może być jakaś opóźniona reakcja alergiczna.
      Ale oczywiście ekspertem nie jestem.

      Usuń
    4. Dziękuję Ci za odpowiedź. Wszędzie piszą, że zabieg ten jest rewelacyjny nawet dla skór cienkich i delikatnych ponieważ je pogrubia i poprawia ich strukturę. Tym bardziej jestem zaskoczona. Pokladalam duże nadzieje w tym temacie ponieważ mam już dość widoczne zmarszczki no ale jest jak jest. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    5. Rok temu kupiłam sobie domową kawitację licząc na delikatne ale skuteczne oczyszczenie cery bez jej draznienia. Efekt jest taki, że na drugi dzień po kawitacji wyskakuje mi kilka bądź kilkanaście malutkich ropnych pryszczyków. Nie wiem który zabieg będzie dla mnie odpowiedni i skąd takie reakcje.

      Usuń
    6. Faktycznie, ciężka sprawa.
      Może Nasza Ewunia coś podpowie.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wesołych świąt.

      Usuń
    7. 1. Sprawdź czy używa jednorazowych kartridżów. Czy dezynfekuje skórę przed zabiegiem.
      2. Zrób sobie badania np. na gronkowca złocistego. Uważam, że to jest wielkie przeciwwskazanie do mezoterapii, bo wystarczy małe zadrapanie ranka, a ten syf już się mnoży, szczególnie MRSA jest dość ciężki do wytępienia.
      3. Nie podoba mi się większość tych preparatów, których się używa przy mezoterapii (no gdzie za przeproszeniem %^#%@!^$!&^ wsadzać perfumy czy jakieś związki zapachowe do tych ampułek? Po co?! Skóra jest osłabiona z tymi kanalikami, perfumy również wzmogą działanie drażniące innych substancji). Bardzo ciężko znaleźć skład danego preparatu nawet na stronie producenta, a jak widzę Made in china to wgl szkoda gadać. Lepiej trzymać się sprawdzonych i sterylnych preparatów. Wgl jak się widzi po opakowaniach to jakby wieje takim aliexpress czy alibabą, no taka chińszczyzna. Nie ma co ryzykować.
      4. Nie rozumiem też tych substancji w tych ampułkach w sensie, po co na taką wrażliwą skórę nakładać i kwas glikolowy, i retinoidy, i jakieś witaminy, jakieś durne jady węża i pszczół). Strasznie można rozwrażliwić skórę. Czy np. ultra niskocząsteczkowy kwas hialuronowy (ok myślimy, że super wejdzie głęboko w skórę lepiej nawilży - a wyszły nie tak dawno badania, że ma działanie prozapalne i wzmaga produkcję mediatorów zapalnych. Dlatego wolę używać kwasu hialurunowego o większej cząsteczce.

      Spróbuj dermapena z osoczem bogatopłytkowym. Jest to substancja z własnego organizmu i nie będzie bardziej drażnić skóry a wręcz wspomagać przy regeneracji.

      Jakby ktoś znał jakieś fajne ampułki, jakieś certyfikowane, atestowane to chętnie się dowiem. Strasznie ciężko znaleźć coś na poziomie.

      Usuń
    8. Jejku dziękuję Ci bardzo za tak szczegółowa odpowiedź. Jeśli chodzi o kadridze to otwiera je przy mnie. Jestem pewna że są sterylne, rowniez dezynfekuje mi twarz,opowiada po kolei co robi. Ampułki mam bodajże z fr haut. Jeśli się orientuję to nie jest żadna hinszczyzna ale.... O tym nie pomyślałam. Robiłam badania na gronkowca zlocistego laaata temu jak byłam nastolatka. I wyszedł pozytywnie. W ogóle tego nie powiazalam. Uważasz że to jest powód moich problemów? Pytanie czy już go sobie roznioslam ma dobre czy roznosze tylko podczas zabiegu, ponieważ po ok 2,5 tyg cera się wygaja. To by oznaczało, że wszystkie zabiegi z użyciem igieł u mnie odpadają.

      Usuń
    9. A ja dodam, że jak się cierpi np. na choroby autoimmunologiczne to i z osoczem bogatopłytkowym trzeba uważać.

      Usuń
    10. Czy w takim razie mogę wykonywać jakiekolwiek zabiegi anty aging np fale radiowe?

      Usuń
    11. Jeżeli chodzi o gronkowca, to mają go wszyscy. Tylko u niektórych podatnych na niego może występować postać MRSA. To się cieszę, że odkażała i skórę i nowe kartridże to podstawa. Ja znam nie jedną stomatolog, która nie zmienia rękawiczek po pacjentach. ;((

      Żeby mocniej namieszać, znalazłam badanie świadczące, że PRP może POMÓC przeciwko infekcjom gronkowca złocistego:

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23609458
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29700554

      Może nie mieszajmy, bo nie jestem żadną lekarką. Ale jak już kogoś obwiniać to możliwe, że albo to te felerne ampułki, albo nadwrażliwa reakcja na przerwanie naskórka. Jak patrze na tą firmę Freihaut, to podobno hiszpańska marka, ale nie wiem gdzie się to sprawdza, czy są przebadane do wstzykiwań czy coś. No mniejsza, podróbki są również sprzedawane, tak samo jak same ampułki (niektóre) powinny być specjalnie przechowywane, mogą się przeterminować. Szczerze nie mam pojęcia co może być przyczyną takiej reakcji. Pewnie preparat w ampułkach.

      Gronkowca ma niby 10-50% populacji, ale nie wszyscy mają MRSA - ja bym nadal zrobiła posiew z nosa (bo jest go tam najwięcej) i skonsultowała się z dermatologiem czy też lekarzem rodzinnym, by przeprowadzić dekolonizację MRSA z maścią do nosa i antybiotykami. Może nie potrzebnie zrobiłam panikę, bo sama mam problemy z tymi podskórnymi gulami i po podrażnieniach, po spadku odporności, po zadrapaniach również mam problem z czyrakami, wypryskami - wszystko to podobnie wygląda i tak mi się fakty połączyły. Nie ma co panikować, badania zawsze warto zrobić.

      Ale też bym podeszła do tych ampułek jak pies do jeża, bo wiele skór reaguje źle na np. kwas glikolowy, właśnie podskórnymi gulami. Gdy sama się badałam bo myślałam, że mam czyraki na twarzy - a to wyszło, że to ziarniniaki (nie ziarniaki) z ang. granuloma, czyli pozapalne grudki/gulki po podrażnieniach, infekcjach, może też po kwasach czy tretinoinie bo też z tym szalałam by doprowadzić skórę do porządku. One znikają ale potrzeba dużo czasu. Mi na te większe lekarz podał zastrzyk z kortykosteroidem i znika w trymiga. :) Ale sie rozpisałam. Mam nadzieję, że nie zasiałam paniki bo sama jak coś szukam w google to wyskakuje, że został mi tydzień życia i cały świat się zawali.

      Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni.

      Usuń
    12. Słuchajcie, są też lekarze od przeprowadzania zabiegów dermapen.
      Nie wiem, ale może tam mają bardziej sterylne warunki. I potrafią ocenić, co komu można zapodać.

      Usuń
    13. No faktycznie, jak się czyta to, co wyżej napisano, to strach chodzić na takie zabiegi.

      Usuń
    14. Myślę, że ten zabieg wprowadza Twoją skórę w stan zapalny i działa zupełnie odwrotnie, nie ma bardziej niszczycielskiego dla skóry stanu niż stan zapalny. Przyczyną mogą być działania pozabiegowe, jak i sam zabieg, który powoduje mikrouszkodzenia warstw głębszych, to by wyjaśniało czemu stany zapalne nie są powierzchowne, a dotyczą głębokich przydatków skóry.

      Usuń
    15. Kochane dziękuję Wam ślicznie za tyle komentarzy. Najlepsze jest to, że 3 tygodnie po 3 zabiegu znienawidzona przeze mnie zmarszczka pozioma na czole jakby się splycila. Ale to, jak wygląda moja szyja i dekolt powoduje, że muszę szukać innych delikatniejszych alternatyw dla poprawy jędrności skóry. Pozdrawiam i życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!

      Usuń
    16. Apropo ujędrnienia skóry jeszcze, co myślicie o falach radiowych? Czytałam skrajnie różne komentarze. To chyba jedyna opcja poza mezoterapią bezigłową i kwasami która zostaje w alternatywie.

      Usuń
  22. Ewa, bardzo dziękuję za ten wpis - idealnie wpisuje się w to, czego aktualnie potrzebuję (pierwszy raz trudności z nieco bardziej suchą skórą), a i cera dokładnie z opisu skóry docelowej. Jak wiadomo przy tym typie łatwo nie jest, troszkę pomagały niewielkie ilości mocznika, ale myślę że to serum sprawdzi się znacznie lepiej.
    Dziękuję jeszcze raz i życzę wesołych świąt! :) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  23. Ewo, czy jak chcę robić peeling z kwasem mlekowym 5% (do ust) to znaczy, że mam po prostu odmierzyć 95 g wody i 5 g kwasu mlekowego? Bo nie bardzo rozumiem obliczanie stężeń kiedy nie jest to czysta substancja tylko jakieś stężenie, np. właśnie ten kwas mlekowy 80%. jakie to ma znaczenie, ze to jest 80% a nie 100%? Jeśli ktoś zna jakąś stronę gdzie to jest wytłumaczone to byłabym bardzo wdzięczna.
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt. :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ja nie wiem czy przypadkiem to nie w ml jest liczone. Czyli objętość.
      Poza tym w sklepach z półproduktami sprzedają tylko 80% kwas mlekowy. Myślę że to że względu na bezpieczeństwo.

      Usuń
    2. Co..? Wszystko można sobie w gramach odmierzyć i to jest bardziej precyzyjne. Tak, wiem że to jedyna wersja kwasu mlekowego. Ale dzięki za odp.:)
      Magda

      Usuń
    3. Przykładowa strona z peelingiem mlekowym
      https://ecospa.pl/receptura/peeling-kwasem-mlekowym-40

      Usuń
    4. Rozkminiłaś ten peeling?

      Usuń
    5. Wydawało mi się że tak, bo obliczyłam to z proporcji, które ktoś podlinkował z ecospa (dzięki anonimku). Ale wyszło mi ph chyba 1-2 i dosypywałam sody , tak że dobiłam chyba do 4-5 i mam wrażenie że takiej słabej mocy mi wyszedł ten peeling. Kiedyś jak zrobiłam (i nie regulowałam ph) to szczupak i skóra zaraz schodziła, a teraz ledwo czuć ten peeling (jedynie po zapachu) i skórowa "skorupa" nie schodzi tak do końca. Ale przyznaję, że usta są w lepszym stanie - wciąż trochę martwego naskórka ale wyraźnie mniej. Magda :)

      Usuń
    6. *miało być: "szczypało", a nie szczupak :D

      Usuń
  24. Ewo,
    Zapytuję Ciebie jako pielęgniarkę i osobę, która jako jedna z niewielu w polskim internecie w rzeczowy i skrupulatny sposób wypowiedziała się na temat higieny intymnej oraz silikonowych kubeczków służących do zbierania krwi macicznej.
    Zatem zapytam wprost - czy częste podcieranie się po oddaniu moczu może powodować przewlekły dyskomfort lub infekcje bakteryjne? A przede wszystkim, czy wycieranie wszystkiego maksymalnie ,,do sucha" też koreluje z intymnymi infekcjami?
    Zastanawiam się po prostu, czemu miewam przewlekłe infekcje, nieco podwyższone pH. Może to właśnie przesada w podcieraniu się.
    Bardzo przepraszam za takie wynurzenia ale już od roku co jakiś czas przyjmuję potężne i drogie antybiotyki na te dolegliwości. Głęboko wierzę, że mi coś podpowiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale zawilgocenie ciała może powodować dokładnie te same objawy. Podcieranie to nie do konca dobre słowo, bardziej tutaj pasuje osuszanie - podcieranie powoduje mechaniczne uszkodzenia, po mikcji należy przyłożyć jedynie suchy papier, a nie trzeć naskórek w tym miejscu :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  25. Cześć Ewus. Edukuje się w kwestii złuszczania.w jednym z wpisów dałaś propozycje peelingow chemicznych, że mają szansę sprawdzić się leouej niż codzienne mikrozluszczanie. Jako przykład, oprócz atrede4mu, pojawił się również acnatac. Powiedz prosze, jak go stosować? Zaaplikowac po porostu warstwę i trzymać 20min, po czym zmyć czy nalezy jakoś podkręcić jego działanie? Czy dodawanie do go peelingu z enzymem z dyni (żel hialuromowy+enzym), to dobry pomysł? Ściskam świątecznie! Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. Myślę że jeśli Acnatac jest na alkoholu, to po prostu trzeba go nałożyć, jak Aknemycin lub Atrederm, na całą noc. Bez robienia miksów.
      Ale oczywiście też czekam na odpowiedź Ewy.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Nie mogę udzielić jendoznacznej odpowiedzi, lek można zmywać, jak i pozostawiać na dłużej, nie łączyłabym go z innymi substancjami, formuła tego leku jest dość drażniąca i takie postępowanie stwarza spore ryzyko wprowadzenia skóry w przewlekły stan zapalny spowodowany jej uszkodzeniem chemicznym.

      Usuń
  26. Ewuniu,
    Wszystkiego najlepszego w te święta.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej! Ewo, podejrzewam u siebie nietolerancje histaminy. Mam problemy trawienne, od czasu do czasu pojawi się jakaś wysypka. Zwłaszcza, jeśli w danym dniu zjadłam sporo produktów, bogatych w histamine, np.kiszonki. W każdym razie, kieruje do Ciebie pytanie i proszę o porade: jak zdiagnozować? Obserwacja organizmu to trochę za mało, aczkolwiek wiem, że dieta ma największe znaczenie. Znalazłam badanie aktywności enzymu dao, ale trafiłam również na badanie kalprotektyny, które wykonuje się, aby odróżnić zjd (które mam) od nieswoistego zapalenia jelit. Bardzo Cię prosze podpowiedz mi, w jaki sposób zdiagnozować nietolerancje, jakie badania wykonac? Z góry serdecznie Ci dziękuję za pomoc. Pozdrawiam i życzę Ci magicznych świat i wytchnienia od codziennego zgiełku �� Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, niestety, ale nie ma dobrej metody diagnostycznej, tutaj niezbędne będą podskórne testy alergiczne, ale nie muszą przynieść żadnych efektów.

      Usuń
  28. Cześć Ewo. Ostatnio wybrałam się do dermatologa z problemem łzs skóry głowy i przetluszczajacą, zanieczyszczoną cerą. Do mycia głowy dostałam stieprox i Vichy dercos micropeel. Wydaje mi się że się sprawdzają... ale mam wątpliwość co do produktu na twarz. Dotychczas nie kładłam na noc niczego po umyciu żelem alpha h, a pani dermatolog poleciła mi teraz pharmaceris sebo almond peel 5%. Pamiętam z twojego artykułu o kwasach że długofalowe stosowanie kwasu w niskich stężeniach może narobić więcej szkody niż pożytku. Zastanawiam się czy zastosować się do jej zaleceń... Jednocześnie chciałabym podziałać czymś na noc co oczyści i zwęzi pory.
    Pozdrawiam! Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, jeśli nie chcesz używać tego mikrozłuszczającego kremu a zwęzić pory, to wypróbuj rekomendowane przez Ewę masaże twarzy olejkiem z SLP. Jest taki post na blogu.

      Usuń
    2. Weroniko, zalecałabym kontakt prywatny, cała pielęgnacja wymaga regulacji, a nie tylko jej poszczególne etapy, nie mogę pomóc ograniczając się do pojedynczych poleceń, to może być bardziej szkodliwe niż pomocne.

      Usuń
  29. " Nadmienię, że do tego typu zaburzeń w gospodarce wodnej dochodzi zazwyczaj na skutek stopniowej deprywacji wody (na przykład przeciążająca pielęgnacja, aktywny łojotok, przerastająca warstwa rogowa) i charakteryzuje się ona osłabionymi zdolnościami naprawczymi skóry, nierzadko wzmożonym zanieczyszczaniem się naskórka na różnych poziomach mieszka włosowego i gruczołu łojowego, przewlekłym stanem zapalnym, nadpobudliwością naczynioworuchową oraz nieadekwatnymi reakcjami obronnymi, które jedynie potęgują zastany problem wysuszenia"

    Dziękuję za ten wpis i powyższy fragment :) Nasunęło mi się pytanie - czy serum będzie działać na każdą z wymienionych przyczyn deprywacji wody? Wydaje mi się, że u mnie największym problemem jest aktywny łojotok. Dotychczas wydawało mi się, że w takiej sytuacji powinnam bardziej skierować uwagę na składniki regulujące łojotok - np. niacynamid, kwasy, ekstrakty roślinne, a niekoniecznie już np. mocznik :) Czy wobec tego zmiękczenie naskórka również mogę wrzucić do worka zwanego "regulacja łojotoku"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze tylko, że moja skóra często reaguje wzmożoną potliwością i najbardziej obawiam się właśnie większego zanieczyszczania skóry.

      Usuń
    2. Nie będzie, ponieważ serum to jest też produktem deficytowym, jest oparty bowiem na wodzie. Jak najbardziej, możliwe, że nadmierny łojotok jest spowodowany nawarstwianiem się warstwy rogowej, a ta swoista, mechaniczna blokada wyzwala łojotok reaktywny. Łojotok ma różne przyczyny, zazwyczaj są one mieszane i wielopoziomowe, dlatego rezultaty zazwyczaj przynoszą dopiero terapie uwzględniające różne mechanizmy działania :) Możliwe też, że to wcale nie łojotok, tylko nadmierna potliwość skóry, która daje klinicznie bardzo podobny obraz skóry.

      Usuń
  30. Ewo, mogłabyś rozwinąć w jaki sposób aktywny lojotok i przeciazajaca pielęgnacja prowadzi do deprywacji wody? Byłam przekonana, że jest wręcz odwrotnie i zbyt wysuszajaca pielęgnacja odpowiada za odwodnienie, a kosmetyki bazujące na olejach czy masłach będą to odwodnienie ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli posmarujemy skórę samym masłem czy olejem to nie dostarczymy jej żadnych nawilżaczy w tym momencie.
      Moim zdaniem oleje sprawdzą się na bardzo zadbanej i nawilżonej skórze.
      Ale i tak raczej nie odpowiedziałam na pytanie o mechanizmy deprywacji wody.

      Usuń
    2. Tak, jasne. Rozumiem, że oleje nie nawilżają. Bardziej chodziło mi o to, że używajac serum w którym nie ma żadnych substancji okluzyjnych, warto byłoby te skórę zabezpieczyć, aby nawilżenie nie wyparowalo �� i nie mam bynajmniej na myśli zalewania twarzy olejem, ale bardziej mechanizm dzialania. Zakładając, że dostarczamy skórze humektantow, ktore należy domknac ;))

      Usuń
    3. Składniki emolientowe bez przeciwwagi doprowadzają do zaburzeń w wędrówce wody, skóra ma zaburzoną termoregulację, a przydatki skóry zostają głęboko zaczopowane. Nadmiar, bo o nim mówimy, zawsze będzie wprowadzał skórę w stan choroby. W rozsądnej dawce składniki natłuszczające jak najbardziej blokują nadmierną ucieczkę wody i służą homeostazie naskórkowej, szczególnie, gdy skóra jest narażona na powierzchowną dehydratację. Poza tym ciężko jest pielęgnacją doprowadzić do zachowania takiej równowagi, najważniejsze jest nieodwadnianie skóry, już samo to zazwyczaj rozwiązuje większość problemów.

      Usuń
  31. Hejka! Ewo, czy żel salicylowy z fitokosmetik to Twoim zdaniem dobry produkt do stosowania w formie myjacego peelingu zluszvzajacego, regulującego? Skład przedstawia się nastepujaco:
    Aqua, Eucalyptus Globulus Leaf Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Simmondsia Chinensis Wax, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Citrus Limon Peel Oil, ACNE CONTROL COMPLEX (Glycerin, Salicylic Acid), Glycolic Acid, Lactic Acid, Papain, Citric Acid, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Retinol, Allantoin, Niacinamide, Panthenol, Bisabolol), Salicylic Acid, Garcinia Mangostana Peel Extract, Xanthan Gum, Glycerin, Diamond Powder, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, CI 19140. Będę wdzięczna za Twa opinie (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko fajnie, tylko forum Ewy już dawno przestało służyć do analizy składu - cytuję Ewę- ,,Proszę nie umieszczać analiz składu - w sieci istnieją specjalne narzędzia, które wykonają to zarówno za Ciebie, jak i za mnie''.

      Usuń
    2. Spróbuj po prostu zwykłego żelu do mycia twarzy z dodatkiem choćby prostej aspiryny, jak nie chcesz kupować w sklepach internetowych kwasu salicylowego.
      :)
      Ja robiłam kiedyś mieszankę żel do mycia twarzy z kwaskiem cytrynowym.
      Ale to raczej w ogóle nie dla mnie, bo mi przesusza policzki taka ,,impreza" (cera mieszana).

      Usuń
  32. Ewa, jak regulujesz skórę teraz, kiedy nie ma atredermu? Ja go potrzebowałam jako pilingu raz na 10 dni, jest coś podobnego? Proszę o wskazówkę.
    Pozdrawiam, Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, nie ma niestety podobnego preparatu, aktualnie stosuję czasami Epiduo Forte, ale potrzeby mojej skóry uległy zmianie i sprawdza się u mnie doskonale kwas ferulowy w połączeniu z kwasem glikolowym.

      Usuń
    2. Ewo, kiedyś wspomniałaś o jakimś fajnym peelingu z kwasem glikolowym - pamiętam, że bazą była bodajże parafina(?), choć nie dam sobie ręki uciąć. W każdym razie na 1000% nie bazowało na wodzie. Niestety, nie mogę odszukać tego polecenia :( Czy pamiętasz może, który to był produkt? Nie wiem nawet, czy nadal byś go poleciła, bo to dość dawno było :)

      Usuń
    3. Ewa, możesz napisać coś więcej o tych klasach, które stosujesz?

      Usuń
    4. Właśnie. Aż mi się te peelingi kwasowe Ewulci przyśniły.
      Myślę, że to są jakieś peelingi właśnie (ferulowy plus glikolowy). ...nie wiadomo, czy samorobione, czy u kosmetyczki.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  33. Ewo jaki polecasz zakupić dyfuzor do aromaterapii, lub na co zwrócić uwagę przy zakupie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym zrobiła rozeznanie, czy w otoczeniu nie ma alergików a przede wszystkim astmatyków.
      Wiem, co piszę. Wszelkie dyfuzory i spraye to na nas młot (posługując się językiem prawicowych fanatyków ;P).
      Pozdrawiam

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cześć Ewo. Przede wszystkim muszę podziękować, moja cera nigdy nie wyglądała lepiej i to dzięki Twojej wiedzy i temu, że w sposób drobiazgowy dzielisz się nią z nami.

    Okluzja? Co myślisz o Cetyl Ethylhexanoate i acrylates/ c10-30 alkyl acrylate? Czy powinnam się ich obawiać, czy usunę je ze skóry podczas wieczornego dwuetapowego oczyszczania. Dodam tylko, że nie używam czystego olejku, dopasował mi i jest wystarczający poziom II. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też chciałam podziękować, choć z tym, że cera moja jest nieskazitelna, to bym nie powiedziała. Po prostu - ciągle się uczę słuchać swojej cery.
    Ewa dała mi do zrozumienia, że trzeba spojrzeć na świeżo na pewne sprawy.
    Brakuje mi jednak, choć może mi to umknęło, wpisów i wzmianek o różnym traktowaniu stref przy cerze mieszanej. Nie jest łatwo, przyznam.

    Jeszcze raz dziękuję, Ewo Droga.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Ewo. Chciałam prosić o radę.
    Od jakiegoś czasu do mycia twarzy używam SVR TOPIALYSE BAUME LAVANT.
    Po umyciu twarzy mam mnóstwo suchych skórek, twarz jest lekko ściągnięta. Skórki widać także po nałożeniu podkładu.
    Próbowałam nawilżać skore min. Avene post acte czy kremem dermedic z mocznikiem jednak bez efektu.
    Czy to może być odwodnienie?
    Dodam że skóra w dzień wydziela dużą ilość sebum , około 6 lat temu byłam leczona Izotekiem jednak bez długotrwałych skutków.
    Jeśli możesz proszę o polecenie konkretnych produktów, lub chociaż lekkie nakierowanie.
    Bardzo cenię Twoją wiedzę.
    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, może jakaś porządna, odżywcza maska? W ostatnich poleceniach Ewy przewinęła się Ziaja miód tapioka �� Ja mogę polecić lipidro z Tołpy. Bardzo fajnie się u mnie sprawdza. Produktu Avene nie znam, ale jeśli domywa się za bardzo, może warto dodać do niego porcje oleju np.?:)

      Usuń
    2. No i to tak właśnie jest.
      Nie wszystko dla wszystkich. Choć Ewunia bardzo, bardzo rzetelnie opisuje swoje spostrzeżenia dotyczące opiniowanych kosmetyków, i tak nie uchroni to co niektórych przed tzw. wtopą - a to suche skórki czy policzki lub podskórne gule. Eh.
      Pozdrawiam z nowym rokiem

      Usuń
    3. Dziękuję za zainteresowanie. Może faktycznie spróbuje z maseczkami nawilżającymi. Czekam jeszcze na odpowiedź Ewy.
      Już nie wiem co robić. SVR ewidentnie przesusza mi skórę, natomiast próba mycia viankem- emulsją nawilżającą skończyła się wysypem niedoskonałości. Taki sam efekt jest po olejku myjącym. SVR lubiłam za efekt domywania, jednak nie nadaje się on do mojej cery. Za bardzo wysusza. Jak to ktoś wyżej napisał- nie wszystko dla wszystkich. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Jak napisałeś Anonimku, że używasz olejków myjących (dopowiedziałam sobie, że pewnie czasem idzie na twarz SVR a czasem olejek myjący; mogę się mylić), to prócz wysypów można się też spodziewać właśnie przesuszenia. Mi na przykład bardzo przesuszają skórę olejki myjące; tak kupne (np. Evree różowy), jak i Ewulci z SLP.
      Więc to tylko taka sugestia też.

      Ja ostatnio odkryłam - dzięki jednej z Forumowiczek (pozdrawiam, jeśli to czyta <3) - Cerkogel 10 - 30 na twarz jako krótki peeling (5-10 minut; potem spłukać). Naprawdę jest to rewelacyjny sposób, nigdy bym się nie spodziewała, że Cerkogel, ten sam, co nakłada się na skórę głowy, tak wspaniale może zadziałać na suchą skórę twarzy. Nawet Ewulcia podpowiedziała, że jest to lepszy sposób niż Jej mocznikowe peelingi (przepis na blogu), tak przynajmniej zrozumiałam.
      * * * Pozdrawiam z nowym rokiem. * * *

      Usuń
    5. Czytam ten komentarz i rownież pozdrawiam :)) Cieszę się, że Cerkogel świetnie się u Ciebie spisuje! Ja ostatnio robię taki myk, że nakładam peeling enzymatyczny z dyni (z ecospa, na żelu hialuronowym), pod koniec moczę twarz i nakładam jeszcze na 5 minut cerkogel właśnie. Potem wykonuję delikatny masaż i wszystko spłukuję. Buzia,jak marzenie i zdecydowanie mniej niedoskonałosci się pojawia - wlaściwie, to żadne (odpukać). Pozdrawaim ciepło :)

      Usuń
  38. Ewo, na serum Melo, jaki krem mogę nałożyć jeśli obecnie nakłada z the ordinary i jest to dla mnie za mała okluzja? Odczuwalne nadal lekkie ściągnięcie? Dodam że cera szybko się zanieczyszcza. Jest jakiś godny polecenia? Czy może łączyć z tym the ordinary jakiś olejek? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja mam pytabie innej natury zupełnie. Byłoby mi miło gdybym poznała odpowiedź. Każdy krem dosłownie powoduje swędzenie i pieczenie cery, niektóre od razu zaostrzają niedoskonałości.Mam cere w gruncie rzeczy ładnaą ale suchą, nadrekatywna na czynniki a także mialiam kiedys azs ale na szczęście ten problem minął. Podobna sytacja jest z serami np. Buffet The Ordinary oraz Bandi. Mam wrażenie, że moja skora nie lubi wodnistych cieczy... Jedyne po czym mnie nie piecze to masła do ciała ale rano nie da się tego stosować... nie wiem jaki krem kupić. Mam i za 200 i za 30... Proszę wytłumacz mi drogą Ewo czy krem który piecze jest dobry do takiej skóry. I jak dobrac odpowiedni czego szukac w skladzie zeby nie pieklo. Kremy których używam są dedykowane dla moich problemów....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, przypatruję się Twej wypowiedzi. AZS chyba nigdy nie przechodzi, można się jedynie podleczyć tylko.
      Ja proponowałabym poszukać kosmetyków dedykowanych do skóry atopowej. Choć piszesz że używasz dedykowanych dla Ciebie, to nie wiemy, co miałaś na myśli. W drogeriach aptecznych głównie są takie serie dla atopowców.
      Skóra piękna, to skóra zdrowa. Choć brzmi to co najmniej wnerwiająco w czasach, gdy półki sklepowe uginają się od nowości kosmetycznych a nie można wszystkiego spróbować. No niestety.
      Spróbuj wrzucić składy Twoich kosmetyków do wyszukiwarki cosdna. Wyświetlają się tam ryzyka podrażnienia skóry dla każdego składnika danego kosmetyku. Okaże się najpewniej, że nie takie one delikatne dla skóry, jak producent zapewnia.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Witajcie,
      i przepraszam Cię Ewo, bo zapomniałam się przedstawić w poście wcześniejszym.
      Co do AZS nie mam plam już, nie drapię się... wszystko przeszło po kilku latach, tak jak się zaczęło... za mało się o tym pisze ale ja jestem przekonana, że w największej mierze działał stres. Dalej mam bardzo suchą skórę ale nie muszę niczym kamuflować szyi i łokci. Ze stresem sobie poradziłam :) Nie mam też AZS od dziecka tylko od wieku dorosłego, maści od dermatologa zasadniczo nie pomagały mi wcale. Za mało się o tym pisze, ale naprawdę wystarczy ograniczyć stres i na tym polu działać - ja jestem tego przykładem. Co więcej zdaję sobie sprawę, że może wrócić ale podchodzę do tego na luzie. Co do kosmetyków jestem pewna, że są dobrze dobrane nie stosuje nic mocnego, mnie naprawdę szczypie po wszystkim, a są takie dni gdzie tego nie odczuwam oczywiście ..a najpiękniejszą cerę mam latem, jest wtedy idealna i właściwie często wtedy używam nic na twarz do makijażu. Gdy tylko zmieni się pogoda skóra od razu reaguje...
      DZIĘKUJĘ za polecenie wyszukiwarki, na pewno skorzystam, co do kosmetyków do azs ... powiem tak mam i te dla dzieci dedykowane również ..ale w moim odczuciu one nic nie dają, ale awaryjnie raz na jakiś czas używam. Moim sekretem jest dodanie czasem mleka do kąpieli i wtedy czuję różnicę.
      Emi, pozdrawiam

      Usuń
    3. Kleopatra podobno kąpała się w mleku :) Mądra kobieta to była.

      Dzięki za podzielenie się.
      Pozdrawiam

      Usuń
  40. Witaj Ewo.
    Zgodnie z tym, co kiedyś napisałaś, że chciałabyś, by Twój blog był, jak książka, czytam stare posty dot. nawilżania skóry.
    Konkretnie ten:
    http://www.ewaszalkowska.com/2016/04/jak-nawilzac-skore-odwodniona-podstawy.html

    Piszesz tam m.in. o glicerynie:
    ,,Humektanty głęboko wnikające ( gliceryna, glikole,aminokwasy, pantenol, kwasy AHA, mleczan sodu, mocznik, kwas moczowy i jego sól sodowa) Dzięki małej cząsteczce głęboko penetrują naskórek, doskonale wiążą wodę i transportują ją, należy pamiętać, że częste stosowanie kosmetyków z wysokim stężeniem humektantów (zwłaszcza tych o małej cząsteczce) powoduje odciąganie wody z głębszych warstw skóry, prowadząc do odwrotnego efektu od zamierzonego - wysuszania. Humektanty głęboko wnikające nie tworzą filmu na skórze i nie zapychają porów, co sprawia, że są idealnymi nawilżaczami dla cer problematycznych.''

    Nie to żebym czepiała się słówek, czy cokolwiek z tych rzeczy ale gliceryna zostawia po sobie okropnie lepki film. I w dodatku nierzadko pogarsza mi cerę (efekt pogorszenia widoczny nawet w przeciągu kilku godzin!).
    No więc jak to z tą gliceryną jest?

    Z góry dziękuję za odzew,
    wszystkiego najlepszego w nowym roku,
    pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  41. Ewo a czy to serum można w jakiś sposób porównać z serum The ordinary z niancynamidem? Po serum the ordinary miałam właśnie opisane przez Ciebie objawy - wysuszenie, swędzenie, pieczenie ( mam skórę tłustą odwodnioną). Zachęcił mnie opis serum melo i zastanawiam się czy może zadziałać na mnie podobnie jak The ordinary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      Koleżanka dosłownie dwa komentarze wyżej też pisze, że skóra swędzi i piecze Ją po serum z The Ordinary.
      Ja tej marki nie znam i nie wiem, czy to to samo serum ale sprawa wygląda dość podejrzanie... albo macie podobne skóry.
      Pozdrawiam

      Usuń
  42. Witaj Ewo. W obecnej chwili najbardziej służy mi oczyszczanie jednoetapowe i używam produktu z Svr. Natomiast cokolwiek nie naloze na twarz mam uczucie ściągnięcia. Jedyne co mi pomaga to na zwilzona twarz nałożenie cieniutkiej warstwy maski z miodem tapioka ziaja. Tyle że na dłuższą metę boję się że skóra będzie mi się szybciej zanieczyszczala. Emulsja post acne, czy krem the ordinary nie daje mi wystarczającej okluzji. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam Cię serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już kolejny komentarz tutaj, w którym wspominacie o SVR i suchych skórkach.
      Ja polecam peelingi mocznikowe Ewuni lub Cerkogel 30, też jako kilkuminutowy peeling.

      Usuń
    2. Tak, dokładnie pisałam wyżej o SVR i suchych skórkach- mam ten sam problem. Może coś jest nie tak z tym produktem. Myślałam, że to tylko u mnie to zjawisko występuje.
      Dziewczyny polecicie coś łagodnego do mycia a jednocześnie domywającego się?
      Cerkogel wypróbuje przy najbliższej wizycie w aptece. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Nie wiem, co Wam doradzić. Ja np. używam szamponu dla dzieci z Seyo (najtańszy jaki był w Naturze). Czasem dodaję kilka kropelek oleju spożywczego ciekłego.
      Ale oczywiście problem wysuszenia może dotyczyć: używania retinoidów, kwasów oraz filtrów UV. Więc może to nie SVR Wam wysusza skórę twarzy ale inny element pielęgnacji czy regulacji. Ja np. jak nałożę choćby minerały (jako element makijażu) od wielkiego dzwonu, to już czuję, że ze skórą jest coś nie tak. Już ta wilgoć jest wyciągana ze skóry; zmiana w odczuwaniu skóry następuje nawet w przeciągu jednej niecałej doby.
      Chodzi mi o to, że ta okluzja po myciu twarzy może jednak jest u Was wskazana.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    4. A czy jesteście pewne że ten SVR rozcieńczacie w zagłębieniu dłoni a nie na twarzy?

      Proponuję Wam spróbować różowej Nivea w butelce z piankotwórczą pompką. Nie jest zła, choć niedroga.

      Usuń
  43. Ewo, a czy próbowałaś maseczek z żelatyny? Lub z jej dodatkiem?
    Mam na myśli jej działanie spowodowane obecnością kolagenu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Pani Ewo szukam pomocy i dobrej rady odnośnie kosmetyku do demakijażu i kosmetyku pod oczy pod korektor,i korektor...mam 34 lata i odkąd pamiętam okropne sińce pod oczami. Zawsze stosowałam tylko korektor (loreal, maybeline,being) i mleczko AA do demakijażu. Od pół roku zaczęły mi się robić rany w zmarszczkach pod okiem a ostatnio skóra jest okropnie sucha pod okiem,nie mogę się malować bo po wyschnięciu wyglądam jeszcze gorzej. Szukam kremu który przynajmniej na pół dnia utrzyma nawilżenie i korektoru który nie wysusza...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nawilżać porządnie nocą, najlepiej kremem, który i na twarzy Ci się sprawdza. A na pewno niech nie będzie perfumowany.
      Dziewczyny to i masła shea tam nakładają, bo ono rzadko podrażnia.
      Niejaka Nissiax82 z YT nagrała kiedyś film, jak nakładać krem pod oczy. A to jest ważne, żeby sobie nie wsadzić kremu do oka, bo wtedy szczypie i człowiek nie wie, czy go krem uczula, czy jeszcze ki diabeł.
      Tak więc, powodzenia! :)

      Zabrałam głos, choć nie jestem Ewą.

      Usuń
    2. Dziękuję, też słyszałam o tym maśle shea. Myślę że metoda wklepywania jest ważna bo ewentualne łezki potem mogą przyczyniać się do podrażnień. Ja już w dwie godziny po wklepaniu kremu mam powrót do punktu wyjścia :(

      Usuń
    3. Taka suchość skóry to rzadkość, zbadałabym tarczycę.
      Pozdrawiam

      Usuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli komentujesz - podpisz się. Zwracam się tak jak Ty, do konkretnej osoby. Postaram się odpowiedzieć na Twój komentarz w przeciągu kilku, najbliższych dni.

Jeśli tracisz wiarę i wymagasz kompleksowej pomocy i opieki - napisz do mnie (mademoiselleeve@wp.pl), oferuję najwyższą i najbardziej profesjonalną jakość usługi w zakresie prawidłowej pielęgnacji. Nie udzielam rozbudowanych porad ani nie polecam konkretnych produktów w sekcji komentarzy - obejmuje go zakres moich odpłatnych usług.

Proszę nie umieszczać analiz składu - w sieci istnieją specjalne narzędzia, które wykonają to zarówno za Ciebie, jak i za mnie.

Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna oraz stosownie oznaczana, a każdy jej nieopłacony i nieskonsultowany przejaw będzie skrupulatnie moderowany.

Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, produkty, testy kosmetyków, zdjęcia oraz opracowanie tekstu pochłonęły jedynie moje własne zasoby finansowe i czas.

Pamiętaj, że umieszczenie komentarza to świadoma akceptacja regulaminu - jeśli zostaje on naruszony - podlega moderacji administratora. Nie tłumaczę się dlaczego - bądźmy tutaj dla siebie ludzcy.

Cześć!