Tłusta, szara, zmęczona, z rozszerzonymi porami. Prawda, że ten scenariusz brzmi bardzo znajomo? Kto choć raz nie okazał się ofiarą naturalnej pielęgnacji, wyrzucił kompletnie nietrafiony krem, zakończył zgubną znajomość z niedobranym do potrzeb olejem?
W dobie naturalnych, odżywczych kosmetyków, a także wzrostu świadomości konsumenckiej, zjawisko przeciążenia skóry jest czymś bardzo częstym. Często nieświadomie dobieramy pielęgnację, nie zwracamy większej uwagi na codzienny rytuał. Regularne stosowanie nierozcieńczonych olejów, może prowadzić nie tylko do nagłego wysypu zmian trądzikowych, ale ogólnego obciążenia skóry - zaskórników, rozpulchnionych, poszerzonych porów, czy nieświeżego wyglądu cery. Muszę z żalem stwierdzić, że mimo wielu plusów naturalnych kosmetyków, znacznie trudniej jest je dobrać do typu i rodzaju skóry, gdyż w zdecydowanej większości bardziej szkodzą, niż pomagają skórze wymagającej. I nie chodzi tu o moje osobiste niesnaski i nieprzyjemności podczas stosowania większości naturalnych, organicznych kosmetyków, ale raczej o tendencje i bardzo ograniczone formuły, które są bardzo oleiste i zwyczajnie za ciężkie dla skóry wymagającej, potrzebującej mniejszej dawki nawilżenia. Wiem także, że wielu z Was ma podobny problem i czasami bardzo ciężko jest od razu wskazać produkt, który wyrządził krzywdę skórze, a jeszcze gorzej - wyleczyć takie zmiany. Pół biedy, jeśli wysyp wystąpi szybko, wówczas sytuację można bardzo szybko ogarnąć i dzięki kilku produktom, bardzo łatwo można poskromić kontrolowane pogorszenie stanu cery. Najbardziej szkodliwe są kosmetyki, których niesprzyjające działanie przeciąga się w czasie, leczenie trwa tygodniami i bardzo trudno jest doprowadzić skórę do normalności, czego sama doświadczyłam po pielęgnacji Orientana.
Przede wszystkim należy definitywnie zakończyć bliską znajomość z olejami i tłustymi emolientami. Nie jest prawdą, iż krem na zimę musi być tłusty, a lekkie mleczka, delikatne emulsje, czy żelowe konsystencje tylko odwadniają naskórek. Coraz więcej osób skarży się na problemy z cerą i uwierz mi, bardzo trudno jest znaleźć naturalne kosmetyki, które są bezpieczne dla skóry podatnej na negatywne działanie emolientów tłustych. Nie zawsze analiza składu okazuje się pomocna, gdyż to, jak produkt zachowa się na skórze, zależy głównie od formuły produktu. Nie masz też powodu do załamywania rąk, jeśli naturalna pielęgnacja kompletnie nie współpracuje z Twoją cerą - naturalne składniki mają większy potencjał alergologiczny, częściej uczulają, zapychają pory i obciążają skórę nie tylko emlientami tłustymi, ale także olejami, masłami, które mają wysoki potencjał komedogenny.
Niezwykle ważne jest wyczucie odpowiedniego momentu i szybka reakcja, naprawdę, nie ma sensu zmuszać się do używania drogiego mazidła, jeśli powoduje bolące zmiany ropne. Nie ma czegoś takiego jak oczyszczanie, jeśli Twoja cera, niezależnie od cyklu miesiączkowego z dnia na dzień się pogarsza - należy odłożyć produkt i przetestować go tylko na pewnych partiach ciała i twarzy. Nie stawiaj czegoś na znaku zapytania, leczenie skóry po takich nieudanych przygodach trwa bardzo długo i jest kosztowne.
Odpowiednio zbalansuj pielęgnację i wyczuj odpowiednią ilość składników nawilżających, gdyż całkowita rezygnacja z substancji nawilżających nie polepszy Twojej sytuacji. Zamiast ciężkich, niedopasowanych do potrzeb Twojej skóry kosmetyków (nawet organiczne i naturalne kosmetyki pielęgnacyjne mogą wpływać negatywnie na stan Twojej skóry), włącz do pielęgnacji lekkie emulsje, mleczka, żel-krem. Oferta kosmetyczna jest coraz bardziej bogata i szeroka, kilka lat temu bardzo ciężko było dostać kosmetyki odpowiednie dla skóry wymagającej, wiele osób poszukiwało rozwiązania w sklepach z półproduktami. Aktualnie, pielęgnacja specjalistyczna i apteczna, jest na bardzo wysokim poziomie - podczas ostatniej wizyty w mojej ulubionej aptece, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ofertą dermokosmetyczną i nie ukrywam, że mam ochotę powrócić do początków mojej kosmetycznej przygody :)
Pamiętaj jednak, że równoległe stosowanie ciężkich, odżywczych kremów, wymaga starannej, codziennej pielęgnacji i głębokiego oczyszczania. Niezależnie, czy wydasz na krem 20 zł, czy też dziesięciokrotnie więcej, musisz wiedzieć, że niedokładny demakijaż i codzienne, poranne oczyszczanie skóry ma ogromny wpływ na to, jak Twoja cera przyjmuje kosmetyki. Zanim obarczysz winą i powiesisz wszystkie psy na pewnym produkcie, przeanalizuj swoją pielęgnację, gdyż na ogół prozaiczne, codzienne czynności mają największy wpływ na stan Twojej skóry.
Wzbogać swoją pielęgnację o skuteczny peeling i maseczkę oczyszczającą. Nie zawsze winowajcą jest krem, czasami przez niedopracowane elementy pielęgnacji, skóra staje się tłusta i obciążona. Dokładne i głębokie oczyszczanie skóry oraz regularne złuszczanie naskórka zapobiega takim sytuacjom jak rozpulchnienie porów, czy nagły wysyp niedoskonałości. Jeśli mimo ogromnej uwagi i trzymania się zaleceń, wypryski pojawiają się nadal,a skóra jest nieświeża - prawdopodobnie nie dopasowałeś kremu do potrzeb swojej skóry.
Minimalizm nie sprawdza się u każdego, tak jak naturalna pielęgnacja. Znam wiele osób, które nie tolerują naturalnych olejów i maseł, taka pielęgnacja jest zbyt obciążająca dla skóry. Znam także osoby, u których modny minimalizm nie ma racji bytu. Sama jestem fanką schematycznej i dopasowanej pielęgnacji, dlatego nie masz powodu do frustracji, jeśli Twoja cera nie toleruje naturalnego kremu, lub potrzebujesz większej ilości kosmetyków. Syntetyczne zamienniki nie są wcale gorsze od tych ekologicznych, mogą być równie skuteczne i pomocne. Cera wymagająca, na ogół wymaga większej ilości produktów, czego jestem potwierdzeniem - nie wyobrażam sobie podążać ślepo za modą i ograniczać się do żelu , toniku i kremu nawilżającego. Minimalistyczna pielęgnacja może mieć tak samo negatywny wpływ na skórę, jak i ta bardzo rozłożona i odżywcza i jak najbardziej, może być przyczyną wyprysków i zaskórników.
Poznaj swoją skórę, wiele osób ma nadal problem z określeniem rodzaju i typu swojej skóry. Co jest jednym z głównych powodów złego stanu cery,a tym samym, niedopasowanej pielęgnacji. Nie zliczę już ile razy słyszałam, jak mylone są pojęcia rodzaju i typu skóry. Zazwyczaj, odpowiadasz na pytanie jaką masz cerę, podkreślając pierwszorzędnie swój problem - trądzikowa, naczynkowa, łojotokowa, co jest podstawowym błędem. Wręcz nagminnie mylona jest cera sucha,z cerą odwodnioną,a tym samym kosmetyki dostosowane do skóry suchej nie mają racji bytu na skórze odwodnionej i odwrotnie. Nie zawsze jednak zapewnienia producenta i przeznaczenie produktu spełniają swoją pierwotną rolę, mogą być jedynie drogowskazem, najważniejszy jest namacalny stosunek z produktem, dlatego nie wstydź się próbek i pytań - dla mnie, oprócz składu kosmetyku, niezwykle ważne jest uchwycenie konsystencji i formuły produktu.
Nie ulegaj głosom beauty guru, jeśli chcesz dbać o siebie i swoją skórę świadomie, słuchaj potrzeb swojej skóry. Nie wiem ile razy uległam już głosom blogsfery i ile razy rozczarowałam się po wypróbowaniu polecanych produktów. Musisz zrozumieć, ze każdy ma inną skórę, jeśli dany olej lub krem nie służy Ci tak, jak powinien, nie miej do nikogo pretensji i roszczeń. Nie warto ulegać nagłym, pozytywnym opiniom, zwłaszcza jeśli masz cerę problematyczną. Niezwykle ważna jest rozwaga w dobieraniu pielęgnacji, którą można spokojnie dopasować do zasobności portfela. Dobra pielęgnacja nie musi być droga, jednak specjalistyczne preparaty muszą kosztować więcej, ze względu na przeznaczenie, wysokie stężenie substancji aktywnych, atesty i niezbędne badania.
Pamiętaj jednak, że równoległe stosowanie ciężkich, odżywczych kremów, wymaga starannej, codziennej pielęgnacji i głębokiego oczyszczania. Niezależnie, czy wydasz na krem 20 zł, czy też dziesięciokrotnie więcej, musisz wiedzieć, że niedokładny demakijaż i codzienne, poranne oczyszczanie skóry ma ogromny wpływ na to, jak Twoja cera przyjmuje kosmetyki. Zanim obarczysz winą i powiesisz wszystkie psy na pewnym produkcie, przeanalizuj swoją pielęgnację, gdyż na ogół prozaiczne, codzienne czynności mają największy wpływ na stan Twojej skóry.
Wzbogać swoją pielęgnację o skuteczny peeling i maseczkę oczyszczającą. Nie zawsze winowajcą jest krem, czasami przez niedopracowane elementy pielęgnacji, skóra staje się tłusta i obciążona. Dokładne i głębokie oczyszczanie skóry oraz regularne złuszczanie naskórka zapobiega takim sytuacjom jak rozpulchnienie porów, czy nagły wysyp niedoskonałości. Jeśli mimo ogromnej uwagi i trzymania się zaleceń, wypryski pojawiają się nadal,a skóra jest nieświeża - prawdopodobnie nie dopasowałeś kremu do potrzeb swojej skóry.
Minimalizm nie sprawdza się u każdego, tak jak naturalna pielęgnacja. Znam wiele osób, które nie tolerują naturalnych olejów i maseł, taka pielęgnacja jest zbyt obciążająca dla skóry. Znam także osoby, u których modny minimalizm nie ma racji bytu. Sama jestem fanką schematycznej i dopasowanej pielęgnacji, dlatego nie masz powodu do frustracji, jeśli Twoja cera nie toleruje naturalnego kremu, lub potrzebujesz większej ilości kosmetyków. Syntetyczne zamienniki nie są wcale gorsze od tych ekologicznych, mogą być równie skuteczne i pomocne. Cera wymagająca, na ogół wymaga większej ilości produktów, czego jestem potwierdzeniem - nie wyobrażam sobie podążać ślepo za modą i ograniczać się do żelu , toniku i kremu nawilżającego. Minimalistyczna pielęgnacja może mieć tak samo negatywny wpływ na skórę, jak i ta bardzo rozłożona i odżywcza i jak najbardziej, może być przyczyną wyprysków i zaskórników.
Poznaj swoją skórę, wiele osób ma nadal problem z określeniem rodzaju i typu swojej skóry. Co jest jednym z głównych powodów złego stanu cery,a tym samym, niedopasowanej pielęgnacji. Nie zliczę już ile razy słyszałam, jak mylone są pojęcia rodzaju i typu skóry. Zazwyczaj, odpowiadasz na pytanie jaką masz cerę, podkreślając pierwszorzędnie swój problem - trądzikowa, naczynkowa, łojotokowa, co jest podstawowym błędem. Wręcz nagminnie mylona jest cera sucha,z cerą odwodnioną,a tym samym kosmetyki dostosowane do skóry suchej nie mają racji bytu na skórze odwodnionej i odwrotnie. Nie zawsze jednak zapewnienia producenta i przeznaczenie produktu spełniają swoją pierwotną rolę, mogą być jedynie drogowskazem, najważniejszy jest namacalny stosunek z produktem, dlatego nie wstydź się próbek i pytań - dla mnie, oprócz składu kosmetyku, niezwykle ważne jest uchwycenie konsystencji i formuły produktu.
Nie ulegaj głosom beauty guru, jeśli chcesz dbać o siebie i swoją skórę świadomie, słuchaj potrzeb swojej skóry. Nie wiem ile razy uległam już głosom blogsfery i ile razy rozczarowałam się po wypróbowaniu polecanych produktów. Musisz zrozumieć, ze każdy ma inną skórę, jeśli dany olej lub krem nie służy Ci tak, jak powinien, nie miej do nikogo pretensji i roszczeń. Nie warto ulegać nagłym, pozytywnym opiniom, zwłaszcza jeśli masz cerę problematyczną. Niezwykle ważna jest rozwaga w dobieraniu pielęgnacji, którą można spokojnie dopasować do zasobności portfela. Dobra pielęgnacja nie musi być droga, jednak specjalistyczne preparaty muszą kosztować więcej, ze względu na przeznaczenie, wysokie stężenie substancji aktywnych, atesty i niezbędne badania.
Zmień technikę nakładania produktów pielęgnacyjnych i kolejność stosowanych produktów. Często zdarza się , że nakładamy zbyt duże ilości produktów, gdy wystarczy minimalna ilość - zawsze dziwię się, jakim cudem dziewczyny dobijają w takim tempie denek :) Kosmetyki naturalne, z dużą ilością maseł i olejów, należy aplikować zupełnie w inny sposób niż produkty specjalistyczne - wymagają dłuższego masażu, oklepywania, a w celu zmniejszenia ilości - wilgotnej i najlepiej, rozgrzanej skory. Krem nie zawsze musi być następstwem toniku, można taką kolejność dowolnie zmieniać. Świetnym pomysłem jest także aplikacja kosmetyków o cięższej konsystencji na kwasy, gdyż pory są obkurczone.
Skład nie jest wyznacznikiem jakości, ale jak najbardziej, jest pomocny przy wyborze pielęgnacji. Przekonuję się dosadnie, że skład, jest jedynie pomocny przy wykluczaniu pewnych składników, które mają naprawdę zły wpływ na stan mojej skoty - niezależnie od użytej formuły, w większości przypadków bywa zgubny i nie warto przekreślać produktu ze względu na zawartość pewnych składników.
Włącz czynnik regulujący do pielęgnacji. Skóra problematyczna wymaga regulacji, nie ważne, czy problem jest mocno, czy słabo nasilony. Nawet niskie stężenia kwasów, czy preparatów z retinoidami, w połączeniu z przemyślaną pielęgnacją, mogą poradzić sobie z większością Twoich problemów. Nie zawsze sam krem jest winowajcą, zdarza się, że skóra wymaga większej ilości emolientów, ale przez zaniedbanie pielęgnacyjne - reaguje wysypem na kosmetyk o cięższej konsystencji. Cera problematyczna zanieczyszcza się bardzo szybko, czasami, nawet przemyślana pielęgnacja nie gwarantuje dobrego stanu cery. Warto zastanowić się nad specjalistycznym preparatem, nie muszą to być silne kwasy i zasady, ale lekko kwaśne roztwory kwasowe, np. z kwasem salicylowym, czy kwaśne serum z lewoskrętną witaminą C. Czytam z uwagą wiadomości moich czytelników i dostrzegam pewne niezdrowe podejście - same kwasy i retinoidy nie wyleczą Twojej skóry, ale jako dodatek do starannej pielęgnacji - mogą pozwolić cieszyć się ładną cerą, jeśli problem nie jest wynikiem jakiegoś ogólnego schorzenia.
Nie każda skóra wymaga codziennej dawki nawilżenia i kremu, nawilżenie mogą dawać delikatne produkty oczyszczające, toniki nawilżające czy lekkie serum. Produkt nawilżający należy dopasować do potrzeb skóry, nie każdy toleruje bazy kremowe. Tak samo, jak nie każdy będzie w stanie tolerować formy żelowe.
Oleje i emolienty tłuste nie mają bezpośredniego działania nawilżającego, ale są niezbędne w utrzymaniu dobrego nawilżenia skóry. Działanie okluzyjne emolientów, jest efektem pożądanym w przypadku skóry suchej - im skóra jest lepiej nawilżona, tym emolientów powinno być mniej,a więc kosmetyk powinien być lżejszy i lepiej wchłaniający się. Jednak całkowita rezygnacja z emolientów jest bardzo niekorzystna dla skóry - skóra traci na elastyczności, staje się poszarzała i ziemista. Rolę kremu, w przypadku cery bardzo tłustej i wymagającej, może zastąpić mgiełka nawilżająca, czy leciutkie serum żelowe. Zamiast oleju - emulsja, zamiast mocnego żelu i mydła - delikatne mleczko. Przy delikatnej pielęgnacji, można spokojnie zrezygnować z użycia kremów, gdyż produkty pielęgnacyjne, tj. mleczka, żele, serum, również nawilżają delikatnie naskórek, ale nie w tak mocnym stopniu jak kremy, najczęściej bazujące na emolientach tłustych i emulgatorach.
Najważniejsza jest obserwacja cery, jeśli widzisz, że coś złego dzieje się z Twoją cerą, kosmetyk nie wchłania się, zostawia tłusty, śliski film, skóra dusi się (widoczne kropelki potu, krótsza trwałość makijażu) , a także obserwujesz zapchane pory i nieświeży wygląd skóry, masz powód, by zastanowić się nad kosmetykiem, którego używasz. W skrócie:
- zmień możliwie sposób aplikacji, nie każdy kosmetyk sprawdza się dobrze nakładany na suchą skórę. Zbyt lekki krem możesz aplikować na odżywcze serum, lub mieszać z kropelką oleju, zbyt ciężki - nakładaj zawsze na wilgotną cerę. Kosmetyki naturalne wymagają innego sposobu apliakcji - zawsze należy je rozcieńczyć i nakładać ruchem oklepującym.
- jeśli niezależnie od sposobu aplikacji, krem nadal sprawia Ci problemy i pogarsza stan Twojej cery, jedynym sensownym wyjściem jest jego odłożenie
- zanim jednak to zrobisz, zastanów się nad swoją pielęgnacją, pielęgnacja obfitująca w składniki odżywcze i dużą ilość emolientów, silikonów i składników okluzyjnych, wymaga głębokiego i dokładnego oczyszczania
- nie obwiniaj tylko kosmetyku, zanim włączysz jakikolwiek, nowy produkt, dopracuj pozostałe elementy swojej pielęgnacji, niezależnie od ceny kosmetyków, schematyczna i przemyślana pielęgnacja może być tania i ekonomiczna
- wybieraj pewne produkty o krótkim składzie, zamiast toników - wody kwiatowe, termalne, zamiast odżywczych kremów - lekkie żele i emulsje o prostym składzie
- bardzo pomocne w pielęgnacji skóry obciążonej olejami i emoleintami, są naturalne składniki o działaniu detoksykującym, obkurczającym pory, silnie tonizującym, tj. olejek lawendowy, cedrowy, rozmarynowy, szałwia, węgiel aktywny, błota termalne, błoto z morza martwego
- nie unikaj składników o działaniu regulującym, czasami skóra wymaga użycia kwasów lub retinoidów, gdyż cera tłusta, zanieczyszcza się w większości przypadków sama. Warto pomyśleć nad innym sposobem aplikacji, stosowaniu odżywczych kremów na kwasy, zastąpieniu toniku, kwasowym, lekkim roztworem, który domknie pory i da uczucie świeżości
- lekka i apteczna pielęgnacja może w wielu przypadkach być bardziej korzystna niż naturalna, obfitująca w naturalne składniki
Naturalna pielęgnacja ma swoje plusy, ale nie stawiałabym jej na piedestale, czasami apteczna, bezpieczna i czysta pielęgnacja góruje nad naturalnymi produktami. Uważam, ze najważniejszy jest umiar i ciągła obserwacja skóry. Nie zawsze naturalne produkty są lepsze i tym samym bezpieczniejsze dla skóry, staraj się odkrywać nowe formuły i testować je na skórze - jestem bardzo otwarta na nowe formulacje i przyznam, ze zawsze nowe, ciekawe rozwiązania intrygują mnie najbardziej, aniżeli skład.
Dobrze dobrana pielęgnacja, powinna być lekka, dopasowana do typu cery oraz nastawiona specjalistycznie do jej rodzaju, nigdy na odwrót.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewa
