13:00

ECOLORE MINERAL COSMETICS VELVET SOFT TOUCH FOUNDATION SPF 10


Prosty, minimalistyczny skład, a niebywałe jak formuły kosmetyków mineralnych różnią się od siebie - jedne zapewniają skuteczny, niewzruszony mat utrzymujący się przez kilka godzin, inne z kolei pięknie kryją niedoskonałości i optycznie wygładzają skórę, niektóre zaś, tak, jak dzisiejszy bohater recenzji - Ecolore Velvet Soft Touch Foundation - otulają cerę welwetowym, miękkim, rozświetlającym, subtelnie kryjącym wykończeniem.

ECOLORE VELVET SOFT TOUCH 

Podkład Velvet Soft Touch posiada dość suchą, aczkolwiek doskonale rozdrobioną i jedwabistą w dotyku konsystencję. Podkład pokrywa skórę zdrowo rozświetlającym, świetlistym wykończeniem, pozbawionym jakichkolwiek wybijających się i drażniących oko drobinek. Subtelnie, z klasą, mieni się w ostrym słońcu.

Dzięki doskonałemu rozdrobnieniu składowych mineralnych, podkład równomiernie osiada na skórze, nie sprawia problemów podczas budowania krycia, choć przy każdej kolejnej warstwie może już dawać coraz bardziej suche i pyliste wykończenie, zatem w imię zdroworozsądkowej zasady: mniej znaczy więcej. Drobniutkie pigmenty przepięknie okalają skórę, łagodnie się jej chwytając i optycznie wygładzając, minimalizują wizualnie pory, nie podkreślają aż tak bardzo niedoskonałości, zmarszczek, załamań, jak bezpardonowo czynią to niektóre formuły mineralne. Generalnie skóra po nałożeniu podkładu Ecolore posiada nie tylko wyrównany koloryt, ale jednocześnie jest pięknie wygładzona, co przekłada się od razu na o wiele lepszy wizualnie, zdrowszy wygląd.

Mimo że podkład zapewnia zdrowo rozświetlające wykończenie, z czego mogą na samą myśl celowo kierować swój wzrok w przeciwną stronę posiadaczki cer tłustych, to jeden z niewielu podkładów mineralnych o woalce rozświetlającej, który poleciłabym właśnie tej grupie docelowej. To zdecydowanie ten typ produktu, który lubi wilgoć i najlepiej współpracuje ze skórą, której nie brakuje tłuszczu lub też skutecznie go wyprodukuje, by podkład ładnie na niej osiadł. Nie jestem już tak zachwycona formułą Velvet Soft Touch, gdy moja cera jest porządnie odwodniona albo pojawia się problem z przejściowym, powierzchownym przesuszeniem, ale nie oszukujmy się, takie są uroki kosmetyków mineralnych. Łatwo wówczas o efekt pudru na twarzy, co nie jest estetyczne i puszcza w wątpliwość moje psalmy pochwalne na temat produktu Ecolore.

Konsystencja podkładu jest niesamowicie delikatna i lekka, już podczas przemieszczania pyłku między palcami, czuć jego narkotycznie uzależniającą gładkość - tak też prezentuje się na skórze - gładko, jak łagodna, niewymuszona satyna, dokładnie taka, jaką hojnie dostarczają wysoko półkowe podkłady płynne o półtransparentnym kryciu (Burberry Fresh Glow, Hourglass Illusion, czy Lingerie de Paeu od Guerlain). Podkład optycznie odświeża, odmładza i zdejmuje zmęczenie z przemęczonej, niewyspanej twarzy oraz nie obciąża nawet nad wyraz rozchwianej cery.

Podczas aplikacji podkładu, nie pojawiają się trudne do przeskoczenia przeszkody, a sam pigment nie rysuje i nie drapie nieprzyjemnie skóry - woalka Ecolore jest subtelna, delikatna i przede wszystkim: równomierna, choć kluczowe znaczenie odgrywa tutaj kondycja skóry, co powtarzam niestrudzenie już po raz kolejny.

Podkład Ecolore Soft Touch po 8 godzinach noszenia bez poprawek

Doskonała miałkość pyłku cudownie wyrównuje koloryt skóry, nawet pomimo w istocie łagodnego, raczej słabego krycia, podkład robi znacznie więcej: i to właśnie dzięki tej gładkości, miękkości, subtelności i delikatnemu rozświetleniu, skóra wygląda i czuje się zdecydowanie lepiej niż po kryjących, ciężkich podkładach. Mimo że skóra wciąż nie jest doskonała i wszystkie niedoskonałości nie zostały skrzętnie ukryte pod warstwą pudrowej pelerynki, to jednak cera prezentuje się zdecydowanie atrakcyjniej. 

ZDROWE ROZŚWIETLENIE 

W Velvet Soft Touch ujmuje mnie przepiękne i nietypowe wykończenie podkładu, choć przy zbyt obfitej aplikacji można łatwo stłumić w zarodku jego najlepsze walory i cudowną, świetlistą woalkę jaką zapewnia. Sucha, delikatna konsystencja nie jest gwarantem brzydkiego, pudrowego efektu finalnego, o ile podkład zostanie rozprowadzony z umiarem, a skóra będzie właściwie przygotowana na przyjęcie produktu (napiszę o tym nieco dalej). Zdecydowanie nie jest to pyłek mineralny, który lubi zbite włosie, przeciągające się scenerie maniakalnego wprasowywania i niewzruszonych prób budowania efektu pełnego krycia - pyłek jest tak lekki i łagodny, że stworzone są dla niego pędzle o bardziej luźnym, półkolistym kształcie,  niewymuszone, lekkie pociągnięcia oraz gustowny umiar w stosowanej ilości.

Mimo że podkład, tak jak już napisałam, na suchej skórze zachowuje się niespecjalnie dobrze i na pewno nie jest to mój ulubiony kosmetyk w sezonie grzewczym - muszę lojalnie przyznać, że jest to jeden z niewielu podkładów mineralnych, który nosi się wyjątkowo komfortowo nawet na skórze błagającej o chociażby krztynę nawilżenia: mimo suchej konsystencji, aż tak skóry nie wysusza, nie drażni, nie pobudza i nie zaognia. Nie ma również przeokrutnej tendencji do uwidaczniania nikczemnie skrywających się suchych skórek, taktownie okala skórę pigmentem i mimo że wykończenie pozostawia dużo do życzenia, to nie jest aż tak źle, by otwierać samotnie kolejną butelkę wina wieczorem.

Chłodne światło dzienne. Od lewej: skóra bez makijażu / dwie cienkie warstwy podkładu mineralnego Ecolore Velvet Soft Touch

W suchych podkładach uwielbiam ich sposób schodzenia i scalania się z cerą. Nie potrafię dojść do konsensusu z podkładami, które po 30 minutach od aplikacji nakręcają fabułę przygodową pełną niespodziewanych przypadków, wzburzonych mórz, nadchodzącą gangrenę i masę nieszczęść spadających niczym deszcz z nieba, dlatego też doceniam Ecolore Velvet Soft Touch za doskonałą przyczepność niezależną od warunków pogodowych oraz wyjściowej kondycji skóry - może głoszę truizmy kosmetyczne, może to jakaś makijażowa inercja wywołana podświadomie kiepskimi produktami, ale z perspektywy osoby posiadającej naprawdę tłustą, problematyczną cerę, trwałość makijażu stawiam na równi z jego finalnym wykończeniem.

Podkład Velvet Soft Touch rzeczywiście ma tendencję do mokrego wykończenia, ale wraz z kolejną, ukończoną wiosną, ten zdrowy, mokry blask podoba mi się coraz bardziej, choć nie zamierzam głosić donośnych tyrad: komuś ów glow może zwyczajnie przeszkadzać, bo stwierdzi, że skóra wygląda na nieświeżą i spoconą wylęgarnię problemów skórnych, poza tym nie każdy typ cery i nie każda budowa twarzy prezentuje się atrakcyjnie w naprawdę maksymalnie rozświetlonej wersji. Pyłek nie migruje, nie warzy się, nie spływa i nie tworzy jakichś niespodziewanych zawrotów akcji, jest oporny nawet wobec moich pobudliwych i nieposkromionych bruzd nosowo-wargowych, w których rozchodzi się niemal wszystko, tak podkład Ecolore niewzruszenie trzyma się i do nawet 14 godzin bez poprawek.

Nie mam również żadnych uwag co do aplikacji kolejnych produktów kolorowych na podkład. Owszem, jeśli kosmetyk kiepsko zachowuje się na skórze i jest zbyt pudrowy, to każdy kolejny kosmetyk będzie prezentował się równie słabo i tego efektu nie zniweluje, ale doceniam bardzo wysoką i bezproblemową współpracę Ecolore z innymi markami mineralnymi oraz kosmetykami, którym daleko do miana "czystych".

Velvet Soft Touch od Ecolore wspaniale współpracuje z mokrymi bazami, uwielbiam aplikować pyłek na lekkie kremy barwiące, wówczas woalka mineralna wzmacnia  krycie uprzednio zastosowanych kosmetyków, dodatkowo je utrwala oraz daje niesamowicie miękkie, delikatne, satynowe wykończenie. Sam podkład mineralny nie zbiera się w porach, zmarszczkach, bruzdach, nie tworzy smug i placków, można go potraktować jak puder utrwalający, stosując bezceremonialnie w pozbawiony zachowawczości sposób nawet na kremowy, jeszcze mokry podkład. Przemawia do mnie również aplikacja Ecolore na mokry, niewchłonięty całkowicie krem, bazę, lotion - emolienty świetnie chwytają pigment, dzięki temu kosmetyk zapewnia mocniejsze krycie, a przy tym wygląda nadal naturalnie.

Chłodne światło dzienne. Od lewej: dwie cienkie warstwy podkładu Ecolore Velvet Soft Touch / Pełny makijaż z użyciem brązera Diani Ecolore, Immediate Beauty Powder Sun Kissed Beauty Pixie Cosmetics, rozświetlacza Starlit Whispers Pixie Cosmetics i różu Toile od The Balm

Kosmetyki zaaplikowane bezpośrednio na podkład Ecolore prezentują się po prostu pięknie. Mimo że kosmetyk ma pudrową konsystencję, to niezależnie od zastosowanego typu produktu (prasowany / sypki), pięknie stapia się z cerą i nie tworzy zawiłych powieści, których nie powstydziłby się nawet i sam Lewis Carroll. Produkty aplikowane nawet i w obfitej ilości (tak wiem, wyrzeźbiłam się dość konkretnie), co nie zdarza mi się często, nie podkreślają struktury twarzy, wszystko tworzy jedną, gładką, miękką, spójną całość, co bardzo mi się podoba.

Naprawdę nie potrzeba wiele, aby podkład Ecolore wyglądał dobrze. W zasadzie w tym ascetyzmie kosmetycznym tkwi metoda, bowiem prezentuje się najlepiej w momentach najlepszego nawodnienia. Podkład aplikowany na sucho zapewnia gładkie, satynowo-rozświetlające wykończenie, aplikowany zaś na mokro (na przykład przy zastosowaniu gąbeczki), zatraca znacząco swe znamienne promienne wykończenie, aczkolwiek mocniej przylega do skóry, wykazuje słabszą podatność na błyszczenie się oraz ładniej wypełnia pory - myślę, że ten sposób aplikacji może przypaść do gustu szczególnie osobom z cerą tłustą - kosmetyk trzyma zdecydowany mat oraz wzmacnia swe krycie.

Nie do końca lubię utrwalać tak suchy podkład kolejnymi pudrami, wówczas wzmagają one pudrowość i suchość, a także w moim przypadku - generują nadmierny łojotok - suche podkłady mineralne pełnią doskonałą funkcję pudrów wykańczających i bardzo często zdarza mi się utrwalać inne podkłady mineralne właśnie cienką woalką z Ecolore Velvet Soft Touch. Zdecydowanie kosmetyk przepada za wilgocią, najładniej współpracuje z cerą z tendencją do przetłuszczania, w wilgotnych warunkach, po utrwaleniu na mokro (bardzo polecam mgiełki nawilżające organicznej, koreańskiej marki Whamisa oraz Invex Remedies antybakteryjny tonik ze srebrem). 

SŁABE STRONY

Nie jest to idealny podkład dla skóry mocno odwodnionej oraz typowo suchej, nie daje wówczas już tak ładnego efektu ani krycia (nie trzyma się skóry), łatwo o nieestetyczny, budzący grymas na twarzy pudrowy efekt. Kosmetyk podkreśla wówczas niedoskonałości, nierówności, bruzdy, zmarszczki i nie leży tak, jak powinien. Może nie rozprowadzać się równomiernie, osiadać intensywniej na nieco lepiej nawilżonych partiach, a nie przylegać i ścierać się z tych typowo suchych.

Dla niektórych osób przeszkodą może być również mokre wykończenie podkładu po kilku godzinach noszenia - mimo że kosmetyk nie ściera się, nie warzy i nie migruje, rozumiem, że nie każdemu może przypaść efekt finalny do gustu - po części problem rozwiązuje aplikacja Velvet Soft Touch na mokro, ale wówczas podkład jest bardziej suchy i ma większą tendencję do tworzenia plam, zacieków oraz podkreślania struktury twarzy.

GAMA KOLORYSTYCZNA

Ecolore może pochwalić się jedną z najlepszych gam kolorystycznych kosmetyków mineralnych: kolory są odpowiednio wyważone i dostosowane do urody Polek, a zdjęcia i opisy produktów nie są oderwane od rzeczywistości, ukazują niezmieniony, faktyczny stan rzeczy. Nie brakuje jasnych odcieni w neutralnych, zdrowych podtonach, jest mnóstwo zrównoważonych kolorów o łagodnie chłodnej (Olive) kolorystyce, przygaszonej ciepłej (Nude), odcieni słonecznych (Golden), ciepłych (Warm) oraz subtelnie, ale bez zbędnego przesadyzmu: chłodnych (Cool). Kolory są ułożone w jasny, przejrzysty sposób, ocena jasności i podtonu również nie nastręczają problemów. pomimo pięciu różnym gam i różnych poziomów jasności, bez większych trudności można dobrać sobie właściwy odcień podkładu. Pełną gamę uzupełnię w przeciągu najbliższych dwóch tygodni, aby być całkowicie na bieżąco i nie wprowadzać nikogo w niewielkie, różnicowe błędy kolorystyczne.

Velvet Soft Touch odznacza się wysoką wydajnością, cena 69.90 zł/ 10g jest zatem odpowiednio wyważona i adekwatna do oferowanej jakości. Opakowanie klasyczne, ze sprawnie działającą zasuwką.

Mój kolor: Golden 1 Velvet Soft Touch No.581
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, CI 77492, CI 77491

ARTYKUŁ JEST SPONSOROWANY PRZEZ PRODUCENTA KOSMETYKÓW MINERALNYCH ECOLORE. 

Pozdrawiam, 
Ewa

98 komentarzy:

  1. Ewo, uzywam tego samego podkladu ecolore golden 1 i przez zime to byla udreka. Dzieki Twojemu wpisowi juz teraz wiem, ze nie trzymal sie skóry ze wzgledu na odwodnienie. Za to teraz na wiosne wyglada swietnie. Osobiscie bardzo podoba mi sie rozswietlenie jakie pozostawia, mimo ze posiadam tlusta, a czasem nawet lojotokowa cere. A czy moglabys mi polecic jakis podklad na zimę kiedy ecolore nie bedzie dawal rady? Odpowiednik golden 1? Bede wdzięczna za odpowiedź. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłagodniejszy z kosmetyków mineralnych będzie Amilie Coverage oraz Annabelle Minerals wersja matująca, może też się sprawdzić połączenie kremów CC/ BB z minerałami - wtedy będą zabezpieczać skórę przed wysuszeniem, a minerały nałożone na krem utrwalą je i zwiększą ich krycie :)

      Usuń
  2. Ewo, który kolor bronzera z ecolore polecasz do jasnej cery, ale z żółtymi tonami ? początkowo myślałam o Paraiso i właśnie Diani, ale zdecydować nie mogę . Dodam, że produktów nie widziałam na żywo i stąd moje wątpliwości. A może polecasz jakąś inną markę produktów mineralnych w przypadku bronzera ? pozdrawiam i dziękuję z góry za Twoją odpowiedź ;) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak jasną masz cerę - Diani na mojej bladej skórze daje już dość mocne brązowienie, na co dzień wybieram Cocomo, który świetnie ociepla twarz i doskonale sprawdza się do przygaszonej, żółtawej karnacji. Paraiso jest już bardziej ciepły, bardziej bym go polecała 2-3 poziomowi jasności z podkładów Ecolore. Polecam również Gotham z Nabla - świetny kolor do brązowienia oraz konturowania - to zdrowy, zgaszony beż - nie daje brązowego podbicia i idealnie sprawdza się do codziennego, wyjściowego makijażu :)

      Usuń
  3. Czytam sobie Twoje stare posty na temat retinoidów, pod którymi pisałaś, że niedługo zaczynasz kurację izotekiem. Czy leczenie doszło do skutku? Nie znalazłam na blogu żadnych informacji na ten temat... Jeżeli przeszłaś kurację to mogłabyś coś o niej napisać? Twoja opinia na pewno będzie rzeczowa i wyważona, a trudno o takie w sieci. Sama mocno zastanawiam się nad spróbowaniem izotretinoiny, bo jestem już mocno zmęczona leczeniem zewnętrznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie poddałam się leczeniu, w moim przypadku kuracja izotretinoiną byłaby bez sensu, a jej skutki niepożądane mogłyby wręcz mój problem nasilić.

      Usuń
    2. Ewo, a czemu uznałaś że taka kuracja byłąby bez sensu (pomijam fakt, że masz obecnie piękną cerę i żaden Izotek nie jest potrzebny, ale chodzi mi o to, na podstawie czego podjęłaś taką decyzję? sama jestem po kuracji i cały czas martwię się czy nie będzie nawrotu i czy leczenie nie było bez sensu, zważywszy na rodzinne występowanie trądziku)

      Usuń
  4. Witam, Ewo od jakiegoś czasu mam podrażnione oczy a mniej więcej w tym czasie zaczęłam stosować wodę termalną. Czy jest możliwe aby woda termalna powodowała podrażnienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozliwe, wody termalne są wysoko zmineralizowane, zawarte w nich minerały (np. wapń/magnez) mogą drażnić spojówki i powodować ich łzawienie.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź Ewo. W takim razie muszę jakoś chronić przed nią oczy. Za nic nie chciałabym rezygnować z używania wody termalnej :)

      Usuń
  5. Witam,
    Czym najlepiej zmatowić ten podkład nałożony na filtr Sesderma Repaskin?:) pudrem matujący Ecolore? Firma proponuje nawet przed tym podkładem nałożyć cienką warstwę pudru. A może lepiej Earthnicity velvet HD puder matująco-utrwalający?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nakładasz minerały na mokry krem z filtrem, cz jak? Poszukujesz kosmetyku do utrwalania podkładu mineralnego, czy zmatowienia kremu z filtrem? Bo tutaj sprawdzą się dwa różne produkty ;)

      Usuń
    2. Szukam pudru, który zmatowilby podkład Ecolore, aby pochłaniał sebum w ciągu dnia, aby buzia nie świeciła sie po 2 h:( na codzień stosuje krem z filtrem Sesderma Repaskin, albo lekki krem nawilżający, a na to krem Ecolore:) chciałabym, aby buzia była delikatnie matowa, Mam cere mieszaną z rozszerzonymi porami i skłonna do ropnych zmian :( Z góry dziękuję za odpowiedz:)

      Usuń
  6. Co polecila bys osobie z wyleczonym tradzikiem a chcacej walczyc z przebarwieniami na dzien pod mineraly ? Mialam serum rozjasniajace z wit c z bielendy ale efektow zupelnie brak. Zapotrzebowanie na okluzke mam bardzo niewielkie a cere jest dobrze nawilzona i bez podraznien. Na noc stosuje zamiennie : differin, effaclar duo+, avene post acte. Potrzebuje czegos na rozjasnienie przebarwien. Jesli ci cos przyjdzie do glowy to bede bardzo wdzieczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że się wtrącę.
      A nie należałoby na dzień się filtrować przy tym zestawie kosmetyków i leków (Differin i Effaclar Duo+)?
      Bardzo proszę o wyjaśnienie.
      Z góry dziękuję.

      Usuń
    2. Może autorka posta się nie wystawia na słońce w ogóle ,więc ochrona w formie minerałów wystarcza ?

      Usuń
    3. Może witaminy tłuszczowe D, E, C? Dodawane do lekkiej emulsji? Ewentualnie lekki tonik z witaminą B3, te związki nie tylko posiadają właściwości wybielające, ale wzmacniające skórę i gwarantujące ochronę antyoksydacyjną. Ewentualnie biofermenty - np. GFF, bioferment z bambusa lub kwiatowe biofermenty marki Whamisa w postaci tonera :)

      Usuń
  7. Ewo, a jaki polecasz pedzel do tego podkladu?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z aktualnie dostępnych w sprzedaży detalicznej zdecydowanie półkolisty Foundation Brush od Clare Blanc :)

      Usuń
  8. Witam,
    chciałam się upewnić, czy jakąś tanią alternatywą dla górnopółkowych kremów wspomagających mikrobiom skóry twarzy mogą być maseczki z inuliną, jogurtem czy kefirem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale możesz też dodawać kropelek czystego biofementu w postaci kropelek probiotycznych (Biogaia, Dicoflor) do kosmetyku pielegnacyjnego, napiszę o tym niebawem na blogu.

      Usuń
    2. O, świetny pomysł!
      Dziękuję. No i czekam na artykuł.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Chciałam dopytać Ewo, czy takie wspomaganie mikroflory skóry może opóźnić wystąpienie trądziku różowatego? I warto, aby to właśnie osoby z rozszerzonymi naczynkami już dziś zadbały o swój mikrobiom? Że może to je przed czymś uchroni?
      Bardzo jestem ciekawa tej kwestii, Ewo.

      P.S. Czekamy na posta.

      Usuń
  9. Kochana Ewo,
    Cz peeling kwasem azealinowym na spirytusie to dobry pomysł? Kiedyś rozpuszczalam go w glikolu ale nie służyła mi taka baza. Ze względu ma nadchodzące lato odstawiam kwas lha, który naprawdę mi pomógł:) spirytus jako rozpusczalnik nigdy nie wyrządził mi krzywdy. Skóra po nim nie jest przesuszona.
    Pozdrawiam
    Twoja wierna fanka Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, możesz spróbować, ale nie jestem pewna, czy rozpuścisz w nim całkowicie kwas azelainowy - daj proszę znać :)

      Usuń
  10. Heja dziewczyny. Mam pytanie do tych którzy kręcą czasem swoje własne kosmetyki - jakie są wasze ulubione składniki? Możecie coś polecić ,jakieś ekstrakty po których zauważyliście efekty itp? jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Ewo,

    wczoraj wykonałam peeling kwasem azelainowym na glikolu roślinnym. Miałam jednak ogromny problem z rozpuszczeniem kwasu. Za nic nie chciał zamienić się w mleczną emulsję tylko zostały grudki. Mieszałam jak dzika w szklanym naczyniu, szklaną bagietką, żeby nie było żadnej reakcji. Nawet podgrzałam roztwór. Podgrzewałam krótko bo nie wiedziałam czy w ogóle mogę. Jak myślisz, z czego to wynika? Kwas mam z ZSK a glikol z Ecospa
    Pozdrawiam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ja nie miałam takich trudności w rozpuszczeniu kwasu azelainowego, może dodaj kilka kropel alkoholu, albo spróbuj go wzbogacić o żel hialuronowy, który powinien zapobiegać kryształkowaniu się kwasu i ułatwiać jego rozproszenie?

      Usuń
  12. Hej Ewo,

    mam pytanie, które może wyda się głupie, ale wolę się upewnić :) Stosuję witaminę d3 (devikap)z k2 (formeds). Wiem, że należy je przyjmować w trakcie posiłku zawierającego tłuszcz. Staram się unikać picia w trakcie jedzenia, bo powoduje to u mnie duże wzdęcia. Czy mogę rozpuścić w kąpieli wodnej po prostu 1 łyżeczkę masła (o pojemności 2ml, taka, jak dołączają do formeds) i przestygnięte dodać do roztworu k2+d3? Na chłopski rozum wydaje mi się, że tak, ale zastanawiam się czy jest jakaś minimalna ilość tłuszczu niezbędna do odpowiedniego przyswojenia witamin?

    Z góry dziękuję za poświęcony czas,
    Karola

    PS Dziękuję za wpis poświęcony witaminie d3 stosowanej zewnętrznie. Dzięki Tobie zaczęłam stosować devikap na zmiany trądzikowe i jestem pod ogromnym wrażeniem efektów. Nie ma sobie równych w hamowaniu rozwoju podskórnych bulw :)

    PS1 skopiowałam pytanie z artykułu o oliwie magnezowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że wypijesz witaminę przed albo bezpośrednio po posiłku, możesz też rozpuszczać tę witaminę np. w zupie lub sosach ;)

      Usuń
    2. Staram się unikać picia 30min. przed i co najmniej 30 minut po posiłku - trzymanie się tej zasady zdecydowanie zniwelowało dyskomfort po posiłku i usprawniło trawienie. Po zupy sięgam tylko max 3 razy w tygodniu. Najwygodniej byłoby dla mnie po prostu rozpuścić odrobinę masła i przestygnięte dodać do mieszanki d3+k2. Myślisz, że przejdzie? :)

      Ściskam Cię:)

      Usuń
    3. Dziewczyny, czy Devikap faktycznie jest najlepszy jeśli chodzi o suplemetnację wit.D3 (tak wielokrotnie słyszałam) czy są jakieś suplementy bez recepty, które są warte stosowania (mój lekarz rodzinny nie jest skłonny do wypisywania recept jeśli nie widzi potrzeby ;) )

      Usuń
    4. Powiem tak: nie wiem, czy najlepszy, bo nie mam porównania z innymi, ale moje jelita są bardzo wrażliwe i nie wiem, jak u nich ze zdolnością do przyswajania składników, więc postawiłam na devikap. Inna sprawa, że nie jestem fanką tabletek i jeśli mam wybór, to wybieram krople/płyn, a nie tabsy :)

      Natomiast to, co mogę stwierdzić z całą pewnością, to to że od czasu kiedy zaczęłam się suplementować wit.d3+k2 mój trądzik zmniejszył się o 80%, jeśli nie więcej. Oczywiście, od czasu do czasu coś mi wyskoczy, ale w porównaniu do tego, co było, to niebo,a ziemia. Dodam, że miałam naprawdę OGROMNE problemy z trądzikiem. Dermatologicznie leczenie nie przynosiło większych rezultatów. Po jakimś czasie od rozpoczęcia suplementacji ograniczyłam mocno węgle i zaczęłam jeść więcej tłuszczów + tran firmy GAL i selen. Największe zasługi przypisuję jednak witaminie D3. Również stosowana zewnętrznie zdaje egzamin na 5+ :)

      Z tego, co wyczytałam na ncbi na niedobory witaminy D3 cierpi ogromna część populacji (ok.50%), a w naszej szerokości geograficznej dostęp do jej naturalnego źródła jest mocno ograniczony, także myślę, że zapobieganie niedoborom w okresie jesienno-zimowym powinno być obowiązkowe :)

      Usuń
  13. Cześć Ewuniu:)

    podzielisz się przepisem na chleb czystoziarnisty i hummus? :) Albo śmiało odeślij mnie do konkretnego przepisu, jeśli z takowego korzystałaś :)

    Pogodnego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Hummus: http://www.jadlonomia.com/przepisy/hummus-idealny/ tylko daję troche mniej wody, wolę jak jest bardziej gęsty + dodaję czosnek niedźwiedzi,
      Czystoziarnisty: http://www.jadlonomia.com/przepisy/chleb-zmieniajacy-zycie/ zamiast płatków owsianych dodaję nasiona babki jajowatej oraz babki płesznik i pestek dyni, zamiast oleju kokosowego klarowane masło, zamiast syropu z agawy miód gryczany :)

      Usuń
  14. Hej Ewo,
    Po pierwsze piękna cera! marze o takiej i do takiej powolnymi kroczkami dążę. Niestety moje zapalenie jelit i duża ilość nietolerancji pokarmowych troche mi to uniemożliwiają. Tak czy siak, kończę za parę dni atrederm na noc + clindacne na dzień. Nadal mam dużo przebarwień, dziurek i wyskakują mi drobne ropne krostki. Zastanawiam się jaką mogłabym obrać pielęgnację na lato. Myślałam o hascodermie na noc lub peelingi azelainowe na PEG ,a na dzień używać pod filtr Tonik bha 2% lub pha 6%, co myślisz?
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewą nie jestem, ale polecam spróbować Skinoren (przy obecnej aurze raczej na noc). Mnie pomógł niezmiernie po rocznej, średnio udanej kuracji leczenia zapalenia okołoustnego i trądziku różowatego retinoidami i spółką. Po 6 tyg. codziennego stosowania kwasu azelainowego ropne wypryski pojawiają się coraz rzadziej a przebarwienia znacznie pobladły. Dodam, że w aptekach internetowych można Skinoren dorwać całkiem tanio ;)

      Usuń
    2. Wybaczcie, że się wtrącę.
      A czy Hascoderm nie sprawdzi się również w roli Skinorenu?
      Zapytuję, bo ten pierwszy jest sporo tańszy i to stacjonarnie.

      Usuń
    3. Może ja też pomogę :) Stosowałam zarówno Skinoren krem jak i Hascoderm lipożel żel. Mam skórę wrażliwą, odwodnioną. Hascoderm tylko pogarszał sprawę, ma bardzo wysuszającą formułę, po kilku użyciach spowodował u mnie podrażnienie mieszków. Wsysp małych, drobnych krostek, głównie na policzkach. Mi zdecydowanie bardziej odpowiadał Skinoren krem, ma nieco łagodniejszą bazę od Hascodermu :) Wszystko zależy od tego jaką masz skórę. Jeśli łatwo się odwadnia, celowałabym w Skinoren, a najlepiej w peelingi azelaionwe, a maści bym odpuściłą :)

      Usuń
    4. Ja mogę polecić to, co sprawdziło się u mnie :)
      Hascoderm ma niższe stężenie kw. azelainowego i różni się składem substancji pomocniczych, np.glikol propylenowy jest tam drugi w składzie. Można znaleźć mnóstwo skrajnych opinii, jednych hascoderm zapycha, drugim pomoże w walce z trądzikiem i przebarwieniami-także trzeba testować na własnej skórze, i to co najmniej 4 tyg. Cena aż tak się nie różni - lipożel kosztuje ok.27zł, Skinoren krem można dostać za 35zł.

      Usuń
    5. Dziękuję, kochane.
      Pozdrawiam Was :-)

      Usuń
    6. Okej czyli już wiem że na noc skinorem lub peelingi, myśle że zdecyduje sie na peelingi. Ale co rano pod filtr? żeby jeszcze bardziej podkecic wybielenie czerwonych przebarwień :(

      Usuń
    7. z kw. azelainowym trzeba powoli i cierpliwie, żeby sobie nie zaszkodzić - wiesz Anonimie, co nagle to po diable. Najpierw spróbuj peelingi przez jakiś miesiąc, a potem jeśli zobaczysz, że efekt za słaby możesz dodać pod (b.wysoki!) filtr kwas na dzień w postaci kremu, ale przy nadchodzącej porze roku i coraz bardziej grzejącym słoneczku ja bym się chyba wstrzymała i zaczęła intensywniejszą kurację dopiero w okolicy września...

      Usuń
    8. A może rano coś z niacynamidem? Też ma działanie rozjaśniające :)
      Manyo Factory Galactomyces Niacin Special Treatment Essence, serum The Ordinary, tonik z niacynamidem :)

      Usuń
    9. Myślę że warto spróbować :) Ja akurat na dzień używam filtru połączonego z niacynamidem SVR Sebiaclear SPF50, więc odhaczam dwa w jednym.

      Usuń
  15. Droga Ewo,
    1) co sądzisz o serum liqpharm liq CR? Czy jest on silniejszy od adapalenu? Obecnie stosuję Acnelec, ale szukam czegoś mocniejszego na jesień.
    2) czy znasz jakieś naturalne metody na obniżenie przekroczonego poziomu DHEA-S? (testosteron wolny i całkowity są w normie).
    Serdecznie pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie znowu DHEA przekracza norme, a reszta jest w porzadku. Kasia

      Usuń
  16. Witaj Ewo,
    od jakiegoś czasu stosuję przeciwzmarszczkowo,
    i na trądzik też, tzw. retinoidy, w postaci kremów.
    W małych stężeniach i raczej nie codziennie.
    Zastanawiam się teraz, czy może warto byłoby przerzucić się na częstszą aplikację retinoidów albo w ogóle na mocniejsze...żeby jeszcze szybciej otrzymać bardziej trwały i widoczny efekt przecizmarszczkowy.
    Ogólnie to chciałam zapytać, czy jak się tak strasznie nie łuszczę, to znaczy, że te mazidła nie działają? Właściwie teraz, po 4 miesiącach używania, to jeno leciutki przesusz się pojawia. Znika jednak szybko.
    Może, żeby zmaksymalizować działanie przeciwzmarszczkowe, trzeba doprowadzić do mega przesuszu, że aż skóra płatami odchodzi?
    Myślę, że Ty, nasz głos rozsądku, nie będziesz za taką opcją i mi ją odradzisz, ale chodzi o fakty.
    Bardzo prosiłabym o jakąś obiektywną opinię, Ewo.

    Aha:
    pod ostatnim, wyczerpującym postem o oliwie magnezowej zapytałam Cię o sens stosowania form retard suplementów. Konkretnie chodziło mi o Cewitan, wit. C o stopniowym uwalnianiu. ...hmm, może jednak lepiej suplementować naturalne suplementy, sama nie wiem.
    Dziękuję za poświęcony czas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewo, chciałabym zapewnić sobie odpowiednią pielęgnacje antyoksydacyjną, jednak nie wiem jak to ogarnąć. Np. stosuje rano serum z wit C, a wieczorem daje krople wit E do kremu. Jednak, jak można ocenić, czy taka ochrona jest odpowiednia, i czy powinnam oprócz tego moze stosować np większe stężenie wit C w serum, czy dodawać wiecej kropel wit E, albo czy moze powinnam wlączyc dodatkowy antyoksydant w formie koenzymu Q10 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w tym momencie zapytam, czy stosowanie serum z jakąkolwiek witaminą C obliguje nas do używania ochrony przeciwsłonecznej?

      Usuń
  18. Ewo gdzieś ostatnio czytałam (nie chcę namieszać - nie pamiętam jak to było dokładnie napisane a nie mogę znaleźć tego artykułu) czy to prawda, że nir powinno się łączyć anty androgenów z produktami działającymi estrogennie????

    Od około tygodnia zażywam codziennie 4 kapsułki oleju z wiesiołka i 2 tabletki wierzbownicy drobnokwiatowej.
    To połączenie jest w porządku?

    Jeszcze jedno - dzisiaj właśnie zaczął mi się okres, czy od razu po okresie kiedy jest wzrost estrogenów (i skóra wygląda ładniej - przynajmniej moja) powinnam przestać używać przez kikka dni wierzbownicy działającej estrogennie?

    Pozdrawiam Ewo :*

    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam, że się wtrącę ale w tym momencie przyszło mi do głowy pytanie:
      czy jeśli mamy problemy hormonalne, brak miesiączek i przy tym trądzik, to czy wspomagająco zewnętrznie możemy stosować na miejsca dotknięte trądzikiem zioła/substancje działające estrogennie?
      Z góry dzięki za odpowiedź.
      Pozdrawiam wszystkich :-)

      Usuń
    2. Tak, Ewa kiedyś pisała o przemywaniu buzi naparem z wierzbownicy lekarskiej :)
      Jestem ciekawa co jeszcze, może napar z koniczyny czerwonej?

      Usuń
    3. A czy odwar z rozgniecionych owoców niepokalanka mnisiego by się sprawdziły proestrogennie?
      Z góry dzięki za informację.

      Usuń
    4. Chodziło mi, żeby tego niepokalanka zewnętrznie stosować. Nie doprecyzowałam.

      Usuń
  19. Ewo, czy dodanie krzemionki do filtra uv chemicznego jest dobrym rozwiązaniem dla zmniejszenia się świecenia skóry po aplikacji kosmetyku?
    Dziękuję za poświęcony czas.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, chciałabym dowiedzieć się, co można polecić starszej osobie na przebarwienia na twarzy.
    Nie ma mowy o przekonaniu osoby do stosowania filtrów jakiegokolwiek rodzaju.
    Czy jest jakiś składnik, który choć trochę może wybielić przebarwienia i nie być zbyt agresywnym?
    Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewciu, czy planujesz może za jakiś czas post o terapii światłem?
    Chodzi mi o działanie lamp na skórę (odmładzające i przeciwtrądzikowe).
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo to ciekawi, a niewiele znalazłam w sieci. Zastanawiam się, czy naświetlanie solluxem może zaszkodzić czy wspomóc leczenie trądziku różowatego. Jeśli ktoś coś wie/ma doświadczenie w tej kwestii to chętnie przeczytam :)

      Usuń
    2. Chyba raczej nie, Kasiu.
      Wklęję tutaj, co znalazłam:
      Lampa sollux wykorzystywana jest w gabinetach fizykoterapii. To urządzenie elektryczne, emitujące promieniowanie krótkie - wnikające głębiej w tkanki – widzialne białe i podczerwone. Promieniowanie dociera do 3 cm w głąb tkanek: rozszerza naczynia krwionośne, poprawiając ukrwienie i zmniejszając napięcie mięśni i ból.

      http://regeneracja.poradnikzdrowie.pl/rehabilitacja/lampa-sollux_35539.html

      Jeśli rozszerza naczynia, to raczej nie jest to dobry pomysł dla naczynkowców.
      To tak, jakby wystawić takiego pacjenta na rozgrzewające działanie słońca (pomijam tutaj uv).
      Kiedyś przesiadywałam przed taką lampą, to pamiętam jak ciepło daje po twarzy. :-)
      Dziś unikam, głównie ze względu na naczynka właśnie.

      Mnie chodziło bardziej o lampy LED, które teraz mają swój renesans.

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    3. Dzięki Anonimie! Szczerze mówiąc to myślałam o niebieskim świetle, nie podczerwieni :) nie doprecyzowałam pytania.
      Ja posiadam Sollux akurat z czerwoną żarówą (przez niegdysiejsze częste infekcje zatok) i pomyślałam, że może inwestycja w niebieską żarówkę odpłaciłaby się zmniejszeniem objawów trądziku ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. No faktycznie Kasiu, teraz się doczytałam, że filtr niebieski na lampę sollux może pomóc na rozszerzone naczynka. Nie wiedziałam nawet.
      Nie wiem jednak jak z pełnoobjawowym trądzikiem różowatym.

      Moje źródło informacji:
      https://wylecz.to/pl/choroby/uklad-kostno-stawowy/lampa-sollux-wskazania-i-przciwwskazania-w-fizjoterapii.html#popupClose

      Myślę, że światło, czy to LED, czy inne, niesie ze sobą jakiś tam potencjał i chętnie byśmy o tym poczytali, Ewo.
      :-)

      Usuń
    5. :)
      Ciekawa jestem jak jest naprawdę, bo wskazania to jedno, a skuteczność to drugie, a nie mogę znaleźć sensownych materiałów na ten temat.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Ewo,
    przeszukując jakiś czas temu sieć, natrafiłam na YouTube
    na kanał m.in. Dr Sandry Lee i Mr. Poppera. Zamieszczane są tam drastycznie wyglądające zabiegi na skórze nie tylko twarzy ale całego ciała, pleców, pośladków. Jak się je ogląda (a trzeba mieć mocne nerwy), to odnosi się wrażenie, że zmiany, z jakimi ludzie zgłaszają, są mocno zaniedbane. Mają takie rozmiary, że tylko wprawiony lekarz może pomóc w asyście równie wprawionych, dzielnych asystentów i pielęgniarek.
    Sporą część filmików stanowią te, gdzie pokazane jest, jak usuwane są zaskórniki z miejsc mało dostępnych oczom posiadacza tj. plecy, okolice intymne itd., itp.
    Teraz pytanie, czy można takim zmianom jakoś zapobiegać? Jak dbać o ciało, czym przemywać, by nie dopuścić u siebie do czegoś takiego, jak tam prezentują?
    Stosuję od czasu do czasu masaż szczotką z Rossmanna (niezbyt przyjemny to zabieg), czasem czarne mydło z Nacomi ale mam wrażenie, że to może być za mało.
    Co radziłabyś, Ewo? Może warto czymś jeszcze ciało przemywać?
    Kiedyś sprawdzał mi się Atrederm ale nie mam do niego dostępu teraz. Był fenomenalny, to fakt.
    Z góry dziękuję za wskazówki.
    I przepraszam, jeśli obrzydziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa! Nie chciałam uwierzyć, w pierwszej chwili myślałam, że to jakiś fejk, sztuczki z charakteryzacją, ale... Nie. Koszmar. Nie do "odzobaczenia", za to można podnieść sobie samoocenę - gdzie tam "zwykłe" zanieczyszczające się pory do TEGO... ;)
      Ale kurczę, przecież takie podskórne gule wyczuwa się ręką, a musiały tworzyć się miesiącami/latami! Rozumiem, że może nie widać (choć akurat oglądałam pana z gulami-guzami na czole), ale chyba każdy, kto czuje pod skórą spory guzek, zwraca uwagę - i bierze się za leczenie.
      Wybaczcie, że się uniosłam, ale to co zobaczyłam wzbudziło we mnie spore emocje. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. No tak, wspominałam, że trzeba mieć stalowe nerwy, by to oglądać. :-)

      Usuń
  23. Dzień dobry,
    znalazłam podkład Pharmaceris F, fluid korygująco-ochronny SPF 50+
    o następującym składzie:
    Aqua (Water), Titanium Dioxide (nano), Pentylene Glycol,
    Butylene Glycol, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclohexasiloxane, Triethylhexanoin, Di-C12-13 Alkyl Tartrate, Dicaprylyl Carbonate, Isododecane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Talc, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Polyglyceryl-4 Isostearate, Butyl Methoxydibenzoylmethane,
    Aluminum Hydroxide, Magnesium Sulfate, Polysilicone-11, Sodium Chloride, Hydrogen Dimethicone, Disteardimonium Hectorite, Triethoxycaprylylsilane, Cera Alba (Beeswax),
    Caprylic/Capric Triglyceride, Propylene Carbonate,
    Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract,
    Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract,
    Laminaria Ochroleuca Extract, Hydrolyzed Linseed Extract, Phenoxyethanol, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77492 (Iron Oxides),
    CI 77491 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides)
    Mam jednak z nim problem, bo nie umiem określić, czy jest to filtr chemiczny, czy fizyczny.
    Kobiety, w tym makijażystki traktują go raczej jako podkład na cały dzień.
    Lecz nie są one, z całym szacunkiem, w tym momencie dla mnie wyrocznią i wolę podpytać Pani, Ewo. :)
    Jak się z nim prawidłowo obchodzić; trzeba go reaplikować co dwie - trzy godziny? Czy tylko jak się wytrze?

    Bardzo dziękuję za poświęcony czas,
    pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewo, a czy do skóry dojrzałej bez większych problemów poleciłabyś ten podkład czy Clare Blanc?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewuś, poratuj!
    Właśnie zaczynam swoją przygodę z filtrami i chcę upewnić się, ile tegoż trzeba na oblicze nakładać.
    Tyle, co tu:
    https://www.youtube.com/watch?v=8AqyN26nm5Q
    Pan nakłada filtr w czasie: 1:50.

    Czy wystarczy tyle, co tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=dm-4wQsC7O4 ?

    Pozdrawiam,
    dziękuję z góry za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podkład Ecolore Soft Touch rewelacyjnie wygląda na Twojej cerze ; )
    Czy na rynku są dostępne minerały z 50 spf?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo.
      Tu masz link do strony z takim:
      https://www.topestetic.pl/colorescience/sunforgetable-mineral-sunscreen-brush-mineralny-puder-ochronny-spf-50-w-pedzlu-kolor-fair-6-g?gclid=EAIaIQobChMIpofSu-HG2gIVD2cZCh3GiQfWEAQYAiABEgJrCfD_BwE

      Cenę produktu pozostawmy bez komentarza.

      Usuń
  27. Ewo, który z podkładów mineralnych byłby najlepszy do skóry tradzikowej, lekko przesuszonej kuracja Acneleckiem? Zależy mi na przynajmniej średnim kryciu, względnej trwałości i niepodkreślaniu suchych skórek. Mój obecny AM matujacy Golden Fair nie zdaje egzaminu przy Adapalenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, a nie stosujesz żadnych filtrów przy tym Adapalenie?

      Pytam nie po to, by zaczepiać kogokolwiek. Tylko dlatego, bo chcę się upewnić: może nie trzeba tak szaleć z tymi filtrami.
      Bo jednym z bardzo szybko widocznych działań filtrów jest ten, że zapychają. Niestety.

      Może chociaż zimą przy kuracji retinoidami wystarczą minerały sypkie o niskim spf?

      Usuń
  28. Hej Ewo,
    wybieram się niebawem na wesele i muszę zaopatrzyć się w jakiś dobrze kryjący podkład. Stosuję AM (golden fairset) formułę matującą, ale niestety, nakręca łojotok i jeszcze bardziej odwadnia moją skórę. Mam też sporo przebarwień i rozszerzone pory, także zdecydowanie mam co zakrywać.

    Czy mogłabyś polecić jakiś podkład drogeryjny, w miarę przystępnej cenie, który dobrze kryje? Zależy mi na tym, aby jednak już podkład sam w sobie nawilżał lekko skórę,powlekał ją - nie musi zostawiać matu, to akurat nie stanowi problemu,bo i tak bez pudru się nie obejdzie.

    Dziewczyny, jeśli na waszych problematycznych skórach sprawdzają się jakieś drogeryjne podkłady (nie muszą to być kremy BB) to dawajcie znać! Z chęcią poznam Wasze typy - będę miała w czym wybierać, a a nuż przyda się również innym czytelniczkom :)

    Pozdrówki :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cere tlusta i stosuje podkład ecolore na przemian z podkladem loreal true match. Podobno podklad lumene matt control tez jest fajny ale nie stosowalam wiec nie wypowiem sie o nim. Pozdrawiam, również kasia

      Usuń
    2. Może nie drogeryjny, ale apteczny Iwostin Correctin Purritin by się sprawdził.
      Specjalnie stworzony dla cery z trądzikiem.

      Usuń
    3. Ja mam skórę odwodnioną. U mnie fajnie sprawdza się Lumene CC jako baza, a na to minerałki :)

      Usuń
    4. Ja z kolei stosowałam krem BB ze Skin79 i nie powalił mnie, wciąż szukam fajnego produktu. Ostatnio dowiedziałam się o istnieniu marki DR.G. Tutaj link do kremuBB: https://www.doz.pl/apteka/p129919-Dr.G_Perfect_Pore_Cover_krem_BB_SPF_30_PA_45_ml - Ewo,czy znasz tę markę? Nie wiem, jak ze składem tego kremu (bez silikonów chyba się nie obejdzie), ale dla mnie na plus jest też to, że zawiera filtr. Nie jest najtańszy i zastanawiam się, czy wart swojej ceny.

      Bourjois wypuścił teraz krem BB. Niestety, miałam duży problem z doborem koloru - najjaśniejszy wydawał mi się zbyt różowy, z kolei medium niby OK, ale obawiam się przeistoczenia w soczystą pomarańcz, więc chwilowo odpuściłam temat, ale może Tobie podpasuje :)

      Marka Ingrid ma w swojej ofercie produkt o nazwie IdealMatt, jest tani, jak barszcz i ponoć całkiem spoko. Też warto zerknąć.

      Mam też pytanie do Ewy, pozostające w temacie podkładów. W przypadku skóry odwodnionej, ale problematycznej, nie jest tak, że kluczowe dla niezapychania się skóry pod warstwą podkładu, pozostaje oczyszczanie? Podkład nie będzie odwadniać, tak jak minerały, spełni rolę okluzji, a porządny demakijaż, który nie zedrze warstwy hydrolipidowej, ale dokładnie zmyje kolorówkę i powlecze skórę (w zależności od zapotrzebowania na okluzję), zniweluje ryzyko zapchania przez podkłady, którym umówmy się - daleko do naturalności minerałów?

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  29. Ewo, czy macerat olejowy z mielonej kawy może pomóc na przyspieszenie spalania tłuszczu w rejonie, który jest nim smarowany?
    Czy lepszy byłby wyciąg alkoholowy w tym przypadku?

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć Ewo, czy mogłabyś polecić jakiś krem z ceramidami, który ukoi odwodnioną skórę i przywróci jej komfort? Potrzebuję zmiękczyć naskórek i dogłębnie nawodnić skórę. Czy są Ci znane kremy z ceramidami marki Iwostin?

    Pozwolę sobie wkleić skład kremu, który przykuł moją uwagę: Aqua Iwonicz Aqua, Glycerin, Propylheptyl Caprylate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclomethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dicaprylyl Carbonate, Urea, Cetearyl Alcohol, Octyocrylene, Pentaerythrityl Distearate, Glyceryl Stearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Persea Gratissima Oil, Myristyl Myristate, Butylene Glycol, Glycosphingolipids, Sodium Hyaluronate, Hydrolized Wheat, Protein, Sorbitol, Lysine, Diglycerin, Lactic Acid, Sodium PCA, Caprylic/ Capric Triglyceride, Salicornia Herbacea Extract, Polymethylsilsesquioxane Dimethicone, Isohexadecane Cetearyl Methicone, PEG-40 Stearate, Steareth-2, Stearateh-21, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Polyacrylate, Pullulan, Allantoin, Xanthan Gum, Disodium EDTA, PEG-8, Tocopherol, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum.

    Przyznam szczerze, że nigdy nie stosowałam kosmetyków marki Iwostin, ale szukając jakieś gotowca z ceramidami, napatoczył się jako pierwszy i zebrał sporo pochlebnych opinii. Jestem bardzo ciekawa Twojej :) I oczywiście będę wdzięczna za polecenie jakiegokolwiek produktu, który poradziłby sobie z moimi bolączkami: odwodnieniem, nadmiernym łojotokiem i zaczerwienioną skórą (to chyba przed odwodnienie, bo nigdy nie miałam problemu z rumieniem).

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odzew,
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trafiłam na krem z ziai dedykowany skórze 50+ ;) Zamiast wklejać inci, tym razem wkleję link do produktu: https://www.doz.pl/apteka/p55101-Ziaja_50_krem_nawilzajacy_naprawczy_z_ceramidami_50_ml

      Usuń
    2. A ja się w tym momencie zastanawiam, czy nie sprawdziłby się na twarz Pilarix, balsam ceramidowy ale przeznaczony do ciała.
      Jego skład to: Mocznik, ceramidy Typu 1,3,6II, cholesterol i fitosfingoza, olej z orzeszków makadamia, kompleks nawilżający (mocznik, pyrolidonowy kwas karboksylowy PCA i jego sól sodowa, lizyna, sorbitol, alantoina, hydrolizowane proteiny jedwabiu oraz kwas mlekowy.
      Co o tym myślisz, Ewciu?

      Usuń
  31. Ewo mam pytanie czy masz jakies doswiadczenie w stosowaniu kremów zawierających MSM-organiczna siarke...jezeli tak to co sadzisz?pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  32. Ewo i wy dziewczyny, w jaki sposób można złagodzić działanie olejku myjącego? Od jakiegoś czasu wprowadziłam olejki myjące do pielęgnacji, aczkolwiek wydaje mi się, że olejki mają zbyt mocno doczyszczającą się bazę. Mam skórę trądzikową, wrażliwą z tendencją do przesuszeń. Szkoda mi rezygnować z olejków, bo i tak wypadają nieco lepiej w porównaniu do żeli :)

    Macie jakieś sposoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dodatek porcji kremu jakiegoś mocno powlekającego? Znam ten ból, bo też pomimo tego, że stosuję do demakijażu fitomleczko z Planeta Organica, gdzie olejów jest naprawdę dużo i nie mogę nic złego na nie powiedzieć, bo ostatnio króluje u mnie, to i tak mam wrażenie, że moja skóra i tak prędko się odwadnia, pomimo, że demakijażem na pewno jej nie odwadniam, także tego... ;)

      Usuń
    2. Ja mam taki problem z olejkiem myjącym, że po stosowaniu skóra piecze, przesusza się i pogłebia się rumień.
      Więc nie stosuję codziennie, tylko raz na jakiś czas.
      O, tyle mogę doradzić.

      Usuń
    3. Dziękuję za pomoc dziewczyny! :) Olejku nie stosuję codziennie, staram się ograniczać, ale nie chcę całkiem z niego rezygnować, tym bardziej, że pomaga mi w usuwaniu moich zrogowaciałych skórek :) Może spróbuję dodać do niego jakiegoś kremu. Macie jakiś faworytów? Jak powinnam stosować wtedy olejek? Wymieszać olejek z kremem, nałożyć na suchą twarz, wymasować, a później zmyć ciepłą wodą? :D nieco zielona jestem w temacie olejków :D

      Dziękuję za pomoc! :*

      Usuń
    4. Jak dołożysz za dużo kremu do olejku myjącego, to możesz mieć problem ze zmyciem tego z twarzy.
      Generalnie nakłada się na suchą twarz ale są i takie, gdzie trzeba mieć zwilżoną twarz.
      I przy zwilżonej twarzy - mogę potwierdzić - nie ma takich ,,działań niepożądanych'', jak zaczerwienienie itp.
      Ale piszę, co jest u mnie. Nie wiem, jak u innych.
      Pozdrawiam Was

      Usuń
    5. A próbowałaś/próbowałyście balsamu myjącego Czarszki? U mnie to chyba jedyna forma olejku która nie powoduje wysypu lub nadmiernego przesuszenia. Używam na suchą buzię, masuję i domywam żelem z Sylveco lub Vianka (w zależności co obecnie stoi na umywalce), potem spłukuję twarz lekko ciepłą wodą, bez pocierania jakimiś szmatkami/ręcznikami. Dwa razy w tygodniu spokojnie wystarcza jako głębszy demakijaż. Chociaż odkąd grzeje słońce i nakładam SPF50 to zaczęłam go stosować codziennie ;p

      Usuń
    6. Kasiu, czyli jakiś taki woal, znaczy się otoczka na skórze po tym czarszkowym balsamie zostaje?

      A podzieliłabyś się informacją, co to za filtr może?
      Z góry dzięki.
      Pozdrawiam :-*

      Usuń
    7. Hej Anonimie, ani przesuszenia ani wielkiego woalu nie czuje, bo raczej całość domywam żelem...prawdą jest też, że nie dalej jak po 5 min. przemywam twarz tonikiem - albo własnoręcznie ukręconym (na bazie naparu z kwiatów lawendy z kw.hialuronowym i ekstraktami z ruszczyku i bluszczu plus alantoina), albo np. hibiskusowym z sylveco. Po takim przygotowaniu moja buzia jest w stanie odczekać to 15-20 min zanim nałożę epiduo/soolantrę na noc. dodam że mam cerę mocno pomieszaną : obecnie naprawdę tłuste czoło, do tego pozostała część strefy T również do odhaczenia, plus alergiczno-naczynkowa mieszanka z suchymi policzkami, aż dermatolog się zdziwiła ;)
      Tak więc stan buzi po balsamie Czarszki uznałabym za komfortowy.

      A jeśli chodzi o filtr to obecnie mam polecony przez lekarza SVR Sebiaclear SPF50, ale myślę o przerzuceniu się na LRP Anthelios XL 50+, żel-krem do twarzy, bo trochę się mocno świecę przy obecnych lekach i tym filtrze z SVR. Ale generalnie jest to dobry produkt, stabilne filtry plus niacynamid i glukonolakton, dedykowany dla cery trądzikowej, analizę składu zrobiłam tutaj: http://www.cosdna.com/eng/cosmetic_fef2357584.html

      Dziewczyny, ważna sprawa-po umyciu buzi musicie dać jej chwilę na wyschnięcie (5-20 min, cecha osobnicza) zanim nałożycie krem, inaczej przy cerze naczynkowej/wrażliwej murowany rumień i pieczenie. Wiem, przerobiłam na własnej skórze-dosłownie ;)

      Usuń
    8. No właśnie. Ja często zapominam o odczekaniu tych kilku minut po umyciu twarzy.
      Dziękuję za przypomnienie.
      :-)

      Usuń
  33. Kasiu, czyli jakiś taki woal, znaczy się otoczka na skórze po tym czarszkowym balsamie zostaje?

    OdpowiedzUsuń
  34. Ewo, mam pytanie.
    Czemu tak właściwie się tyje w Hashimoto? Czytałam w necie wypowiedzi, że pacjenci przybierają na wadze nawet po unormowaniu poziomu hormonów.
    Ja cierpię na tę chorobę i powoli zaczyna się ona odbijać na mojej sylwetce.
    Czy pomogą tu zioła na metabolizm i na wydzielanie żółci? Kawa?
    Z góry dziękuję za odzew.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ewo, chciałabym się poradzić Ciebie w kwestii kremu ochronnego z filtrem o takim składzie:

    Aqua, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicoprate, Ethylhexyl Mehoxycinnamate, Cetearyl Ethylhexanoate, Octocrylene, Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Dilinoleate, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Silica, Dimethicone, butyl Methoxydibenzoylmethane, Glycerin, Magensium Sulfate, hydrogenated Rapeseed Oil, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Cera Microcristallina, Hydrogenated Castor Oil, methylParaben, Ethylparaben, parfum, benzyl Salicylate, butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Limonene, Linalool, Benzyl Benzoate, Geraniol, Benzyl Alcohol.

    Czy są tutaj w miarę stabilne filtry? Możemy się czuć bezpieczni, kiedy tego używamy?

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej, polecam wrzucić sobie skład na tej stronie:
    http://www.cosdna.com/eng/ingredients.php
    b.dobra analiza wszystkich składników z ryzykiem komedogenności i podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super, dzięki!
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  37. Ewo, mam problem i pytanie.

    Czy na zmiany trądzikowe można stosować filtr chemiczny?
    Pytam, bo nakładam filtr na pryszcza, który zrobił mi się ze dwa dni temu a okolica tegoż po prostu jest spuchnięta, jakbym miała chory ząb.

    Czy filtr chemiczny z substancjami perfumującymi może wysuszyć skórę i spowodować czerwone placki na twarzy?
    Pojawiło mi się coś takiego po klku dniach stosowania filtra właśnie. Podregulowuję twarz generalnie. Ale w miejscu, gdzie czerwone placki pojawiły się nakładam kremów regulujących bardzo mało.

    Stosuję też hydrolat oczarowy (nie za bardzo przykładam się do jego rozcieńczenia), możliwe, że to po nim te zaczerwienienia i ten efekt ,,spuchniętego zęba''?

    Bardzo proszę o radę,
    z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym, a jednocześnie łączy wszystkich w tym miejscu. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą !

Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna, a każdy przejaw autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, jego opracowanie odbyło się bez nakładów pieniężnych.

PROSZĘ JEDNOCZEŚNIE O UMIESZCZANIE KOMENTARZY POD NAJNOWSZYMI ARTYKUŁAMI. Dziennie otrzymuję dziesiątki, jeśli nie setki komentarzy, nie jestem w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć, jeżeli są rozbite na wiele postów - zawsze coś umknie mojej uwadze, nawet pomimo dokładności i skrupulatności w działaniu.

UWAGA! Jeżeli masz pewne wątpliwości, pytania, mój blog jest najlepszym miejscem, aby pozostawić swój komentarz. E-MAILE ORAZ PRYWATNY KONTAKT NA SOCIAL MEDIACH JEST ZAREZERWOWANY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH PŁATNĄ PORADĄ!

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger