17:00

WITAMINA B3 W LECZENIU ZEWNĘTRZNYM TRĄDZIKU


Niacyna, nikotynamid, niacynamid, to powszechne synonimy wyjątkowej i niezwykle cennej witaminy B3 (zwanej również witaminą PP). Wyjątkowej, gdyż jest niezbędna przede wszystkim do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, ma również niemały wpływ na gospodarkę lipidową, bowiem reguluje metabolizm tłuszczów, węglowodanów i białek. Zanim establishment lekarski pierwszy rzuci kamieniem, niech skonfunduje nad swymi niepohamowanymi emocjami, gdyż uznawanie większości terapii za szarlatańskie jest po prostu niepoważne, bowiem chociażby tuż przed wprowadzeniem lansowanych i jednocześnie, jak się okazuje, wyjątkowo toksycznych statyn, to właśnie witaminą B3, naturalnie (z dużymi, porządnie ugruntowanymi badaniami i sukcesami na ogromnych grupach klinicznych) regulowano nieprawidłowy lipidogram i zwiększano insulinowrażliwość ze znacznie mniejszymi skutkami ubocznymi, które, tak zupełnie na marginesie, powodowały substancje dodatkowe leków. Skuteczność kliniczna witaminy B3 jest nieporównywalnie wyższa od statyn, które nie są nawet gruntownie przebadane, a ich stosowanie może obniżać dość dotkliwie sprawność intelektualną. 

Niacynamid jest także niezbędny w syntezie wielu hormonów, w tym już wyżej wymienionej insuliny, której niedobór lub niewrażliwość/oporność, prowadzi do wielu schorzeń metabolicznych, endokrynologicznych oraz neurodegeneracyjnych. 

Wszystkie powyższe właściwości nikotynamidu, wraz z jego silnym działaniem przeciwzapalnym, detoksykującym oraz umożliwiającym syntezę tryptofanu, zainspirowały cenionego lekarza psychiatrę Abrama Hoffera, do leczenia depresji oraz ciężkich zaburzeń psychotycznych - z pozytywnymi, i zaskakująco trwałymi rezultatami, co nie zdarza się zbyt często w zaburzeniach psychicznych. 

Terapie niacyną mogą także wykazywać wysoką skuteczność w leczeniu wewnętrznym trądziku w mono-, jak i politerapiach - nierzadko problemy skórne powodują znaczne obniżenie nastroju (lub też stają jego następstwem), są wynikiem zaburzeń wewnętrznych o skomplikowanych, sprzężonych mechanizmach działania, co wcale nie jest takie proste do wyłapania, ani tym bardziej do leczenia. 

Dzisiaj jednak, chciałabym skupić się na zewnętrznym stosowaniu witaminy B3, bowiem jej wielokierunkowe działanie może doskonale normalizować skórę trądzikową, bez wywoływania reakcji toksycznych i bez syndromu odstawiennego - niacynamid nie uzależnia, nie uwrażliwia oraz nie niszczy bariery naskórkowej. Jest to jedna z najlepiej przebadanych witamin, której bezpieczeństwo stosowania potwierdzono w wielu publikacjach naukowych. Niacyna nie zaburza mikrobiomu skórnego, zatem może być bezpiecznie stosowana nawet bez przerw, niezależnie od pory dnia i roku. Jest to również idealna forma terapii dla kobiet spodziewających się dziecka i karmiących. 

WITAMINA B3 I JEJ WPŁYW NA SKÓRĘ 

Jest to jedna z niewielu substancji czynnych o tak wielokierunkowym, normalizującym, a jednocześnie łagodnym, nieuzależniającym działaniu - dzięki swoim właściwościom, doskonale sprawdzi się zarówno do regulacji, jak i codziennej pielęgnacji skóry, szczególnie problematycznej, dotkniętej nie tylko trądzikiem pospolitym, ale i trudniejszymi formami, świadczącymi o rozregulowaniu naskórka: może przynieść bardzo dobre efekty w leczeniu łojotokowego zapalenia skóry, czy trądziku różowatego. Niacyna niezwykle często jest składnikiem wiodącym w kosmetykach azjatyckich, głównie ze względu na swoje właściwości wybielające. Stosowanie niacynamidu w kosmetykach europejskich nie jest aż tak powszechne. 

Warto zwrócić uwagę, iż niacyna nie zaburza mikrobiomu skórnego oraz ma pozytywny wpływ na gospodarkę wodno-lipidową skóry, co jest kwestią kluczową w leczeniu dermatoz, dla których charakterystyczny jest przewlekły stan zapalny, ulegający nasileniu przy odwodnieniu naskórka. Stosując witaminę B3 regularnie, można zatem osiągnąć trwałe, bardzo dobre rezultaty, z małym ryzykiem nawrotu lub nasilenia zmian skórnych.

Skuteczna substancja przeciwtrądzikowa nierzadko jest jednocześnie doskonałą substancją odmładzającą i przeciwstarzeniową. Bardzo często terapie leczące trądzik są zbieżne z działaniami mającymi na celu cofanie wieku komórek, wynika to z mechanizmów działania i pojawiania się stanu zapalnego. 

  • Przeciwzapalne. Jedno z  najważniejszych działań witaminy B3 - niacynamid silnie hamuje reakcję zapalną oraz obkurcza naczynia krwionośne, stad może być stosowany nie tylko w leczeniu trudnych schorzeń dermatologicznych o charakterze zapalnym, ale i przy pobudliwej, reaktywnej, ale niezmienionej zapalnie skórze (cera naczynkowa, rumieniowa), 
  • Normalizujące gospodarkę lipidową (redukcja łojotoku, wraz z jednoczesną poprawą elastyczności i gładkości skóry). Ogromny wpływ na funkcjonowanie skóry ma jakość bariery naskórkowej, która codziennie jest potencjalnie uszkadzana i narażana na uszkodzenie, zaś zawarte w niej kwasy tłuszczowe i ceramidy, mają kluczowe znaczenie dla strukturalnej i funkcjonalnej integralności warstwy rogowej. Funkcję bariery skórnej można ocenić przez pomiary transepidermalnej utraty wody (TEWL). Gdy tak ważna dla zdrowia skóry struktura zostaje naruszona - zaczynają pojawiać się cyklicznie, a następnie już permanentnie, problemy z odwodnieniem, wysuszeniem, nadwrażliwością, rumieniem, bardzo często skóra pozostaje objęta chronicznymi stanami zapalnymi. Badanie przeprowadzone w 2000 roku wykazało, że 2% niacynamidu obniżyło TEWL o 24% w ciągu 4 tygodni. W tym samym czasie, kwasy tłuszczowe i ceramidy wzrosły odpowiednio o 67% i 34%. Witamina b3 również doskonale reguluje gospodarkę tłuszczową i zapobiega peroksydacji lipidów, a tym samym zmniejsza tendencję do powstania zaskórników (zwłaszcza otwartych) oraz pojawiania się stanów zapalnych i łojotoku. 
  • Immunostymulujące, w leczeniu zewnętrznym dzięki immunomodelującym właściwościom, niacyna zmniejsza stan zapalny oraz pomniejsza jego skutki niepożądane (spada tendencja pojawienia się blizn potrądzikowych oraz uporczywych przebarwień pozapalnych).
  • Wybielające. Niacynamid nie hamuje produkcji melaniny, ale wykazano w 2002 r., iż hamuje przenoszenie melanosomów do otaczających keratynocytów nawet o 68%. Naukowcy zastosowali model wspólnej hodowli keratynocytów / melanocytów. Badanie kliniczne z udziałem ochotników potwierdziło działanie rozjaśniające skórę. Zastosowali krem ​​do skóry z 5% niacynamidem przez 8 tygodni, w rezultacie plamy starcze wokół oczu i policzków zostały znacznie zmniejszone. Niacynamid również ze względu na swoje działanie przeciwzapalne i obkurczające naczynia krwionośne, doskonale redukuje przebarwienia świeże, pozapalne, jeszcze nieutrwalone. 
  • Odmładzające. Ważnym, ale oczywiście nie jedynym, czynnikiem w starzeniu się skóry, jest stopniowa utrata włókien kolagenu i elastyny ​​zsyntetyzowanych w fibroblastach. Zalecaną strategią w zapobieganiu starzeniu się skóry jest zmniejszenie rozpadu kolagenu, przy jednoczesnym zwiększeniu liczby fibroblastów. Badania na ludzkich fibroblastach wykazały, że nikotynamid stymuluje nowe fibroblasty o 20%, a wydzielanie kolagenu o 54%.
  • Antyoksydacyjne. Witamina B3 to potężny antyoksydant oraz substancja detoksykująca - zapobiega zanieczyszczaniu się skóry i zmniejsza tendencję do pojawiania się zaskórników otwartych oraz przebarwień skórnych. W leczeniu wewnętrznym zmniejsza toksyczność zażywanych leków oraz ułatwia ich usuwanie się z organizmu. 

Niacyna nie uwrażliwia na promieniowanie słoneczne oraz nie wchodzi w interakcje z innymi lekami i substancjami aktywnymi. Łatwo rozkłada się i wydala. 

Kuracja niacyną może zastąpić intensywnie działające kwasy i pochodne witaminy A, zwłaszcza, gdy skóra jest silnie uwrażliwiona, pobudzona oraz odwodniona. 

STĘŻENIE MA ZNACZENIE

Powszechne, rekomendowane procentowe zastosowanie niacyny waha się od 0.5% do maksymalnie 5%. Bardzo niskie stężenia nikotynamidu przynoszą bardzo dobre efekty nawadniające oraz mają niski współczynnik drażniący, zatem stosowane są głównie w formułach kremowych i emulsyjnych, rzadziej żelowych do pielęgnacji skóry niezwykle wrażliwej i skrajnie odwodnionej. Od 3-4% witamina B3 wykazuje już silniejsze działanie przeciwtrądzikowe, normalizujące nadmierną aktywność gruczołów łojowych, wymaga zastosowania już większej ilości wody, co automatycznie przekłada się na lżejszą formułę produktu. Wraz z zastosowanym stężeniem niacyny, wzrastają jednocześnie jej właściwości regulujące oraz przeciwłojotokowe (do około 10-12%, przy wyższych stężeniach może pojawić się spory problem z dokładnym rozpuszczeniem niacyny). Przy zastosowaniu wysokich dawek, witamina B3 może wykazywać działanie drażniące, wynika to zarówno z wysokiej koncentracji związku, mniej powlekającej formulacji, jak i dość wysokiego pH witaminy, warto mieć to na uwadze, szczególnie gdy Twoja terapia nie będzie monotematyczna.

Przy formulacjach z witaminą B3, należy zwrócić szczególną uwagę na finalne pH produktu, bowiem niacyna w kwasowym pH rozkłada się do niezwykle drażniącego i toksycznego oksydatora - kwasu nikotynowego (w zależności od formuły, niestety, pH może spadać, dlatego też w przypadku produktów z witaminą B3, należy zwracać szczególną uwagę na datę przydatności oraz sposób przechowywania kosmetyku, a także regularnie kontrolować pH za pomocą papierków lakmusowych). W tworzeniu własnych receptur z niacyną, najbezpieczniej, aby Twoje kosmetyki nie posiadały niższego pH niż 5.

Właściwości witaminy B3 można łączyć bezpiecznie z większością substancji aktywnych, w zależności od Twojego przewodniego problemu, może wzmacniać działanie wybielające, normalizujące, przeciwłojotokowe lub nawilżające. 

WITAMINA B3 W PIELĘGNACJI - DLA KOGO?

Witaminę B3 stosunkowo łatwo jest wpleść w pielęgnację - jest to składnik całkowicie rozpuszczalny w wodzie, niesprawiający zbyt wielu komplikacji. Z pewnością najprostszą formą stosowania jest serum, jednak, tak jak już wyżej napisałam, witamina B3 to świetna substancja do politerapeutycznego sposobu okiełznania problemów z własną cerą.

W zależności od nasilenia problemu i efektu jaki chcesz uzyskać, kieruj się:

  • formułą preparatu (wodna, emulsyjna, kremowa, w zależności od zapotrzebowania na emolienty i skłonności do wysuszania się naskórka oraz pielęgnacji - wodniste formuły lepiej sprawdzają się w pielęgnacji warstwowej lub do łączenia z innymi produktami, zaś kremowe - uboższej i mniej skomplikowanej, mogą być stosowane bezpiecznie samodzielnie, bez ryzyka odwodnienia i podrażnienia skóry), 
  • stężeniem wody w produkcie lub innego rozpuszczalnika dla niacyny (im bardziej lekka formuła - tym większe ryzyko podrażnienia, wysuszenia i rozognienia problemu, szczególnie, gdy borykasz się z jednoczesnym, szybkim wysuszaniem się cery, zwróć uwagę, czy kosmetyk zawiera dodatkowe rozpuszczalniki: glikole, alkohol, glicerynę), 
  • stężeniem witaminy B3  (im niższe - tym łagodniejsze działanie, ukierunkowane na poprawę bariery naskórkowej, normalizację mikroflory skórnej oraz działanie nawadniające, im wyższe - tym mocniejsze działanie przeciwłojotokowe, normalizujące oraz wybielające), 
  • dodatkiem lub też brakiem substancji dodatkowych (które wzmocnią działanie witaminy B3 lub też zwiększą/osłabią jej właściwości potencjalnie drażniące), 
  • przeznaczeniem produktu (spłukiwany/niespłukiwany,), 
  • oraz jego pH (im wyższe pH, tym wyższa skuteczność niacyny, lepsza przenikalność przez barierę naskórkową, ale i wyższe właściwości drażniące i odwadniające),

Niacyna może być zatem z powodzeniem stosowana przez walczących z różnymi odmianami trądziku, ale i bezproblemowe cery tłuste, łojotokowe, mieszane, rumieniowe, nadwrażliwe oraz odwodnione i suche.

ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

179 komentarzy:

  1. Ja suplementuję B12, D3 i witaminkę C, na pewno super przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam, ze w tym miejscu, ale co się stało z postem o mediqskin? „Strona nie istnieje” taki mam komunikat jak chce go kliknąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zauważyłam ten sam problem

      Usuń
    2. Niebawem pojawi się pełen artykuł, nie dałam rady go opracować jeszcze w lutym.

      Usuń
  3. Ja suplementację witaminą B3 staram się przeprowadzać co kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio jeden z moich najulubieńszych składników <3 Długo go unikalam bo jako nastolatka gdzieś wyczytałam że zapycha (lol)

    OdpowiedzUsuń
  5. W idealna pore :) kilka dni temu wprowadzilam do pielegnacji serum azelo oliwkowe z bu ktore ma 5% wit b3 oraz azeoglicyne. Licze ma zmniejszenie pozapalnych sladow po pryszczach.
    Podziwiam twojego bloga za ogrom wiedzy i naprawde rzetelne opracowanie tematu.
    Bardzo dziekuje ze chcesz sie dzielic z nami swoja wiedza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jest mi niezwykle miło :)

      Usuń
  6. Dlaczego piszesz o statynach, że nie są gruntownie przebadane? Robi się mnóstwo badań randomizowanych, powstają metaanalizy tych badań, które jednoznacznie wskazują na korzyści w stosowaniu statyn (oczywiście nie są to leki absolutnie dla wszystkich i nie jest to magiczne remedium na całe zło). Jakie dane posiadasz, by stwierdzić, dość jednoznacznie, że stosowanie statyn "obniża dość dotkliwie sprawność intelektualną"? Proszę, podaj źródła tych informacji. Na pewno zdajesz sobie sprawę, że wiele nieobeznanych z medycyną osób traktuje Cię jak swego rodzaju wyrocznię i pisanie o sprawdzonych lekach w stylu ruchu antyszczepionkowego może zrobić wiele złego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrzuć mi zatem linki do tych badań - bo ja nie znam ani jednego, które obejmuje co najmniej 1000 badanych i śledzi stan zdrowia pacjentów przez co najmniej 10 lat. Co więcej, nie ma nawet badań niemanipulowanych na dużych grupach, które wskazywałyby jasno, iż to właśnie CHOLESTEROL jest bezpośrednią przyczyną chorób serca . Powiedz mi też proszę jak statyny mogą LECZYĆ, jeśli sam producent statyn wskazuje, że hipercholesterolemia nawróci po odstawieniu leku?! To jest ZALECZANIE i skazywanie ludzi na dożywotnie leczenie. Nie przekonują mnie badania sponsorowane przez producentów leków, które w żaden jasny, klarowny sposób nie wskazują na ich skuteczność np. w leczeniu chorób serca, wszak hipercholesterolemia jest jedynie objawem choroby, a nie chorobą samą w sobie (co najwyżej może być patologiczną przypadłością genetyczną). Nie wiem jak statyny miałyby pozytywnie wpływać na prawidłowość lipidogramu, jeśli ich mechanizm działania wręcz zaburza gospodarkę lipidową i dodatkowo niekorzystnie obciąża wątrobę, co w niedalekiej przyszłości prowadzi do nasilenia problemu i dalszych niewydolności narządowych. Jeśli natrafiłam na niezależne badania dotyczące statyn, w żaden sposób nie wskazywały na skuteczność tych leków w leczeniu chociażby chorób serca, a na pewno nie miały na to bezpośredniego wpływu. Były skuteczne w leczeniu ciężkich genetycznie uwarunkowanych hipercholesterolemii, które nie są powiązane z zaburzeniami lipidowymi, które wynikają z niewłaściwego stylu życia i naturalnego procesu starzenia.

      Witamina B3 w odróżnieniu od statyn nie leczy objawów, tylko przyczyny większości zaburzeń lipidowych. Dodatkowo jest nietoksyczna i łatwo wydalana z organizmu.

      Cholesterol jest najbardziej odżywczą substancją w organizmie, jest niezbędny do prawidłowego transportu składników lipidowych i nie tylko - nie wierzę, że zadajesz mi pytanie, jak statyny mogą obniżać sprawność intelektualną.

      To składnik absolutnie niezbędny do prawidłowego transportu, wytwarzania oraz wchłaniania takich substancji jak hormony płciowe, witamina D i innych witamin tłuszczowych, koenzymu Q10, glikozydów nasercowe, czy alkaoidów, to także podstawowy składnik budulcowy, zwłaszcza tkanki mózgowej, w tym zapewniający prawidłowe przekaźnictwo nerwowe - zatem zadam kontr pytanie - jak sztuczne zaniżanie cholesterolu może nie obniżać sprawności intelektualnej, nie zaburzać gospodarki hormonalnej oraz nie wpływać negatywnie na funkcję wątroby, nerek, pęcherzyka żółciowego i wielu innych? Tutaj nie są potrzebne żadne badania, tylko logiczne myślenie. Bardziej mądrym posunięciem jest znalezienie przyczyny hipercholestrolemii i jej leczenie, a nie sztuczne zbijanie cholesterolu, obciążanie narządów wewnętrznych, maskwoanie toczących się stanów zapalnych, co tylko kaleczy pacjenta.

      Ok - hipercholesterolemia uwarunkowana genetycznie - jak najbardziej - ale nie pacjenci, których zaburzenia lipidowe mają inną przyczynę, której się przeważnie nie leczy. Zauważ, że zaburzeniom lipidowym towarzyszą inne zaburzenia, jaki jest sens zaniżania cholesterolu, który jest również naturalnym związkiem antyoksydacyjnym i działa odżywczo na komórki?

      Poza tym osoby, które cierpią na choroby neurodegeneracyjne, towarzyszy bardzo niski poziom cholesterolu lub odwrócony lipidogram wraz nieprawidłowościami w wytwarzaniu insuliny - a właśnie to robią statyny. Wnioski są oczywiste :)

      Usuń
    2. I pytanie na sto punktów - co się dzieje, gdy dochodzi do ubytku mieliny? Co jest głównym składnikiem materiału izolującego? Co się dzieje, gdy brakuje kluczowego składnika niezbędnego do wytwarzania neutrotransmiterów oraz sprawności receptorowej?

      Oraz nie zapominajmy o insulinie - która nie jest tylko odpowiedzialna za zbijanie glukozy, jest również neuroprzekaźnikiem w korze przedczołowej, która odpowiada za funkcje poznawcze :) Statyny również mogą prowadzić do oporności insulinowej i upośledzenia jej uwalniania.

      Usuń
    3. "może zrobić wiele złego" czyli czego? Ludzie zaczną myśleć? Dla niektórych to faktycznie problem bo spadną zyski. Medycyna (oprócz chirurgii) w tych czasach to śmiech na sali. Jeśli potrzebujesz źródła to zajrzyj do książki Uffe Ravnskova "Cholesterol, naukowe kłamstwo"

      Usuń
    4. https://podyplomie.pl/diabetologia/18294,statyny-kiedy-spodziewane-korzysci-nie-uzasadniaja-ich-podawania?page=2
      Pierwszy z brzegu po wrzuceniu hasła w wyszukiwarkę. Jak pisałam wcześniej, nie są to leki idealne, nie są dla wszystkich, mogą wywoływać, albo przyspieszać pojawienie się cukrzycy typu II. Jednak wyraźnie zmniejszają ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, które (obok nowotworów) są najczęstszą przyczyną zgonów ludzi w średnim wieku.
      Statyny hamują wytwarzanie cholesterolu w wątrobie, jednak jest on dostarczany z pożywieniem, także nie ma możliwości, by spadł "do zera".
      Poza tym najczęstszą przyczyną spadku funkcji poznawczych (w tym inteligencji) u osób w starszym wieku jest miażdżyca naczyń mózgowych, czyli stan zapalny ścian tętnic z odkładaniem się lipidów.

      Niby oczywiste, ale tego dostatecznie mocno się nie podkreśla - NIE MA LECZENIA BEZ WŁAŚCIWEGO ŻYWIENIA. Nawet establishment lekarski o tym wie :) Niestety, nakłonienie pacjenta do zmiany trybu życia, sposobu odżywiania jest niezwykle trudne; nie ma dietetyków w Podstawowej Opiece Zdrowotnej (a nie każdego stać na regularne konsultacje dietetyczne), stąd dawki leków są czasem wyższe niż być powinny.
      To jest faktyczny problem, moim zdaniem konieczne jest rozwiązanie systemowe, które powinno wyjść z góry - od polityków, ministerstwa zdrowia.

      A co do komentarza anonimowego - wcale nie twierdzę, że myślenie jest złe :) Ale myślenie bez wiedzy, kwestionowanie autorytetów może zwieść na manowce.

      Miłej niedzieli, pozdrawiam!

      Usuń
    5. Nie mogę odtworzyć Twojego linku. Akurat w przypadku zaawansowanej hipercholesterolemii, gdy dochodzi już do realnych uszkodzeń układu krążeniowego lub lipelizacji osocza, brak jakiegokolwiek działania jest często gorszy niż "jakieś działanie", więc raczej nie trudno przewidzieć, że stosowanie statyn przyniesie rezultaty, i na tym też owe badania próbują wygloryfikować ich działanie, gdy jednocześnie mają bardzo wysoką toksyczność, zwłaszcza, gdy są przyjmowane regularnie, i w wysokich dawkach - tylko porównaj ich skuteczność chociażby z naturalną i bardzo tanią witaminą B3, która również ogranicza hipercholesterolemię, jest mniej toksyczna, łatwiej wydalana z organizmu, nie obciąża i nie uszkadza w takim stopniu wątroby i nerek (nawet w mega dawkach) oraz ma realny wpływ na ograniczenie miażdżycy o której piszesz, bowiem w blaszce miażdżycowej znajdują się głównie utlenione estry cholesterolowe oraz kwasy tłuszczowe, a nie sam czysty, odżywczy cholesterol - a jedynym rozsądnym działaniem farmakologicznym w kierunku leczenia schorzenia, tak z czysto patofizjologicznego punktu widzenia, jest silne działanie antyutleniające oraz regulujące nie tylko metabolizm tłuszczów, ale również białek i cukrów (ani jednego, ani drugiego nie robią statyny), które to właśnie mają główny wpływ na prawidłowy lipidogram. Ja nie widzę sensu w leczeniu hipercholesterolemii tylko poprzez sztuczne zaniżanie cholesterolu oraz lipoprotein - przecież to jest logiczne, że ograniczając ilość tak ważnego skłądnika, na które musi być realne zapotrzebowanie, będzie skutkować osłabieniem sił mięśniowej, zaburzeniami układu nerwowego, hormonalnego i niewydolnością narządową. Ok, zaniżmy cholesterol, ale jakim kosztem? Przecież to nie normalizuje zdrowia pacjenta, tylko działa zupełnie odwrotnie i skazuje go na dalsze leczenie.

      Cancer Research Center w Seattle i nie tylko, kilkukrotnie zwracał uwagę na wielokrotnie częstszą zapadalnosć na nowotwory przy regularnym zażywaniu statyn.

      Samo hamowanie cholesterolu jest bez sensu, ponadto cholesterol dostarczany w pożywieniu nie jest w stanie pokryć realnego zapotrzebowania, które rośnie wraz z wiekiem i ma działanie ochronne na komórki, jest to głównie substancja endogenna, hamowanie jej syntezy jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Na pewno tego cholesterolu nie dostarczysz pacjentom, proponując im dietę śródziemnomorską albo inną opartą na węglach, rekomendowaną jako piramidę zdrowia - to co mu najwyżej wzrośnie po tych zbożach i cukrach z owoców, to trójglicerydy i lipoproteiny. Fajnie, jeśli pisząc o diecie, masz na diecie LCHF, która rzeczywiście ma bardzo pozytywny wpływ na gospodarkę tłuszczową.

      Jest to głównie mechaniczna, ale nie stricte chemiczna przyczyna spadku funkcji poznawczych. U ludzi borykających się z chorobami neurodegeneracyjnymi obserwuje się niebezpieczny deficyt insulinowy oraz bardzo niski poziom zdrowych frakcji cholesterolowych. Miażdżyca tętnic mózgowych to głównie (ale nie zawsze, często przyczyny są złożone) skutek protoksycznego peroksydacyjnego działania lipidów.

      Masz rację co do zdrowego żywienia, tylko co rozumiesz za tym terminem? Bo na pewno nie są to aktualne standardy zdrowej piramidy żywieniowej. Jakoś zaskakuje mnie nagły wzrost ceny jaj i masła - chyba najzdrowszego i najbardziej odżywczego pożywienia, jakie można aktualnie zakupić w sklepach.

      Jakoś ciężko jest mi uwierzyć w dobre intencje dietetyczne, bacznie obserwuję to, co dzieje się w zakresie dietetyki i jest to rynek bardzo podatny na działanie wpływów - świetny rynek zbytu i popytu na dane surowce spożywcze.

      Usuń
    6. Z ciekawością przyglądam się tej dyskusji, bo bardzo chciałabym udzielić jakichś sensownych rad mojemu ojcu, który ma wysoki poziom trójglicerydów (380). Jest fanem mięsa, a jeszcze większym masła. Dodam, że u mnie w domu dużą wagę przywiązuje się do jakości jedzenia,w tej kwestii nie mam żadnych zastrzeżeń ;)
      To, co mnie jednak razi w oczy, to widok, jak solidna porcja masła ląduje na pszennym pieczywie. Oczywiście na jednej kromce się nie kończy...ani na dwóch. Albo jak obok kiełbasy, dla towarzystwa, pojawia się porcja jakieś dziwnej sałatki makaronowej z majonezem, która - nie wiedzieć czemu - smakuje mojemu ojcu i tylko jemu. Warzywa oczywiście codziennie pojawiają się na obiad, bo moja mama o to dba, ale jednak ojciec potrafi nadrobić wieczornym jedzeniem, kiedy już każdy sobie rzepkę skrobie. Pierwszy posiłek je ok. 15,po powrocie z pracy, a w pracy tylko kawę wypija.Praca siedząca, po pracy też raczej na siedząco spędza czas. Delegacje wiążą się z całym dniem za kółkiem, a wiadomo, jak to bywa na kolacjach z klientami. Oczywiście bierze leki na cholesterol od dawna, ale co z tego skoro wyniki nie są dobre? Do tego spora nadwaga, nogi szczupłe+duży brzuch.

      Ewo, co byś proponowała? Nie jest łatwym przypadkiem, bo ciężko mu zrezygnować z wielu produktów. Mnie tak naprawdę najbardziej przeraża to zamiłowanie do łączenia tłuszczu z węglami. Zaproponowałam mu wcinanie świeżo mielonego ostropestu, żeby podreperować wątrobę no i ograniczenie do minimum cukrów. na co jeszcze zwrócić szczególną uwagę?

      Ja obserwuję, że staliśmy się mocno przewrażliwieni na punkcie cholesterolu, a jednym z segmentów, który najbardziej na tym ucierpiał jest przemysł jajcarski. Masło już dawno, wielcy „znawcy” zdrowego odżywiania, wymieszali z błotem. Zupełnie niesłusznie.

      OK. wysoki poziom złego cholesterolu może zwiększać ryzyko chorób układu krążenia, ale chyba nie jest wystarczająco dobrym wskaźnikiem umożliwiającym przewidzenie ich wystąpienia. Innymi słowy, lepiej sobie zbadać CRP niż cholesterol. Przecież istnieje wielu ludzi, którzy pomimo wysokiego poziomu cholesterolu funkcjonuje świetnie. To nie cholesterol jest winowajcą, ale stres i ogniska zapalne, które sieją spustoszenie w organizmie, uszkadzając naczynia krwionośne. Są ciekawe badania Kaplana, pokazujące jak stres, a właściwie nadaktywność układu współczulnego w reakcji stresowej, wpływa na tworzenie się blaszek miażdżycowych. Ja coraz mocniej przekonuje się o tym, że to stres jest największym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Nie tylko oksydacyjny, prowadzący do stanów zapalnych w organizmie, którego tak naprawdę nie czujemy, bo się wydarza wewnątrz, niepostrzeżenie i z tzw. podpierduszki wyniszcza organizm, ale też ten psychologiczny, społeczny, któremu stawiamy czoło na co dzień, odczuwamy na własnej skórze, jesteśmy świadomi jego istnienia. Dlatego tak ważna jest umiejętność radzenia sobie z nim.

      I jeszcze odnośnie cholesterolu – moja siostra-wegetarianka, w kierunku weganki, nie mająca nigdy w ustach ani smalcu, ani mięsa innego niż piers z kurczaka, ani żółtka jaja, miała dużo za wysoki cholesterol. Je roślinnie, pestki, orzechy, masło od wielkiego dzwonu. No i stresuje się sporo, bo praca odpowiedzialna i w ogóle. Także zalecenia lekarzy i dietetyków, aby zastąpić masło-margaryną, uważam za przejaw totalnej ignorancji :)

      Usuń
    7. Do Anonimowy 5 marca 2018 00:19,

      Ogólnie tłuszcze roślinne nie są takie zdrowe na jakie je się promuje. Roślinne przeważnie zawierają zbyt dużo kwasów omega 6, które mogą w takim wypadku działać pro zapalnie. Trzeba również dbać o odpowiedni balans pomiędzy omega 3 a omega 6. Nie wiem co tam Twoja siostra przeważnie je, ale większość foodbooków (szczególnie raw vegan) jest kompletnie nieprzemyślana np. boją się tłuszczu jak ognia (a skąd mają się przyswoić witaminy rozpuszczalne w tłuszczach?). Najlepszą opcją dla niej jest: olej kokosowy, oliwa z oliwek extra virgin, no i olej lniany jako suplement(standaryzowany dużą zawartość omega 3, bo zależnie od odmiany może tam być tego kwasu tyle co nic).

      Margaryna to najgorszy syf ever, ze względu na szkodliwość utwardzonych tłuszczy roślinnych. " Tłuszcze utwardzone (uwodornione) są szkodliwe dla twojego zdrowia z dwu zasadniczych powodów: po pierwsze podwyższają poziom "złego" cholesterolu LDL i trójglicerydów we krwi oraz wpływają niekorzystnie na poziom "dobrego" cholesterolu HDL. Spożywanie takich tłuszczy może prowadzić do poważnych chorób układu krwionośnego, w tym miażdżycy, chorób serca a także otyłości, cukrzycy i obniżenia odporności." <- cytat z fitnesi.pl

      Usuń
    8. Tak,tak, ja wiem, że margaryny to syf ;) Co do diety mojej siostry, to nie jest tak, że wyeliminowała tłuszcz całkowicie. Je po prostu orzechy, pestki, olej sezamowy. Nie jest weganką, bo sięga też po masło/masło ghee. I absolutnie nie jest raw, a jej potrawy są dosmaczone, nie ma miejsca na jałowe smaki ;) Nie mniej, miała podwyższony poziom cholesterolu i to całkiem sporo i o to mi chodziło, że to nie tłuszcze zwierzęce są winowajcą wyniku ;)

      Usuń
    9. Nie odniosę się niestety do wszystkiego, co napisałaś, ale chciałabym skomentować kilka rzeczy:
      „Co więcej, nie ma nawet badań niemanipulowanych na dużych grupach, które wskazywałyby jasno, iż to właśnie CHOLESTEROL jest bezpośrednią przyczyną chorób serca.”

      https://www.medscape.com/viewarticle/489738#vp_2

      To jest link do ogromnego badania INTERHEART, przeprowadzonego na około 15tys. grupie badawczej i 14 tys. grupie kontrolnej w 52 krajach. W tabelce wyraźnie widać, że największym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych jest stosunek apoB/apoA1. Jako że nie każdy może wiedzieć co to oznacza, wklejam tłumaczący link:

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3597070/

      „Apolipoprotein B (apoB) presents as a single molecule in all potentially atherogenic lipoprotein particles, i.e. very low-density lipoprotein (VLDL), intermediate-density lipoprotein (IDL), and LDL[5]. Thus, a plasma value of total apoB reflects the number of cholesterol and, to some degree, triglyceride-containing particles[6],[7]. Apolipoprotein A1 (apoA1) is the major apolipoprotein associated with high-density lipoprotein (HDL), and a main initiator and “driver of the reverse cholesterol transport”[8],[9]. ApoA1 can also manifest anti-oxidant and anti-inflammatory effects, and it can stimulate both endothelial production of nitric oxide as well as release of prostacyclin from the endothelium[10]. Thus, apoA1 manifests several anti-atherogenic effects[11]”
      Chociażby na tym przykładzie widać, że wysokie stężenie apoB, czyli wysokie stężenie cholesterolu, jest największym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

      Usuń
    10. „to właśnie witaminą B3, naturalnie (z dużymi, porządnie ugruntowanymi badaniami i sukcesami na ogromnych grupach klinicznych) regulowano nieprawidłowy lipidogram i zwiększano insulinowrażliwość ze znacznie mniejszymi skutkami ubocznymi, które, tak zupełnie na marginesie, powodowały substancje dodatkowe leków.”

      Nie jestem w stanie się odnieść do tego, że skutki uboczne powodowały substancje dodatkowe leków (?), ale nie zgodzę się, że były one mniejsze niż w przypadku statyn – to właśnie z powodu skutków ubocznych nie jest to popularnie stosowany lek. Bardzo często występuje zaczerwienienie twarzy, świąd, wymioty (nawet jedna z dziewczyn poniżej o tym pisała), również insulinooporność (niacyna powoduje zmniejszenie tolerancji glukozy!), zaburzenia wątroby, zaburzenia widzenia.

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3770072/

      I nie, „establishment lekarski” nie traktuje tego jak szarlatanerię, ponieważ dalej na studiach jest to normalna substancja, o której uczymy się na farmakologii.

      Szkoda mi, że na fajnym blogu, o którym dużo dowiaduję się na temat pielęgnacji cery znajduję takie kwiatki. Autorko – masz prawo być rozżalona na ten twój „establishment”, ale jeśli już krytykujesz i piszesz takie rzeczy, to z głową i źródłami. Ciężar dowodu spoczywa też na Tobie, szczególnie, jeśli to ty „pierwsza rzucasz kamieniem”.

      Usuń
    11. Akurat ten typ lipoprotein, które według tego badania są przyczyną (a raczej skutkiem peroksydacji lipidów oraz procesów glikacji, które powoduje nadmiar glukozy) powstają głównie na drodze metabolizmu tłuszczów nienasyconych, które są podatne na oksydację, a ich metabolizm zahacza jeszcze o jelito cienkie, gdzie dochodzi do wchłaniania przez chylomikrony - nie trzeba mieć wcale wysokiego cholesterolu, aby mieć wystrzelone w kosmos ten typ lipoprotein, ale na pewno taki osobnik będzie miał wywalone do góry trójglicerydy :) Także to badanie tylko potwierdza to, co już napisałam wyżej. Jeszcze dodam, że właśnie te lipoproteiny nie są bezpośrednią przyczyną chorób - są one normalnymi nośnikami substancji odżywczych, m.in takich jako cholesterol, ALE są toksyczne, gdy dochodzi do procesów glikacyjnych i między innymi w ten sposób powstaje miażdżyca. Podrzucone badanie niczego nie udowadnia :) No może potwierdza moje powyższe tyrady ;)

      W jakich dawkach ta witamina B3 powoduje takie skutki uboczne? Chyba ten świąd twarzy i zaczerwienie to pikuś przy wydanym oświadczeniu w 2012 roku przez amerykańską agencję żywności i leków o uznaniu wpływu statyn na zdolności poznawcze i wywoływanie takich skutków ubocznych jak zaniki pamięci i zaburzenia świadomości :) American Medical Assosiation wykazał wzrost ryzyka cukrzycy aż o 48% (badaniem podjęto 160 tys osób!) podczas zażywania nawet niewielkich dawek statyn, jest też ogromne badanie na 260 tys, badanych przyjmujących statyny, gdzie jasno wykazano, że ich przyjmowanie w żaden sposób nie poprawia i nie zmniejsza ryzyka wystąpienia choroby Alzhaimera, wręcz je zwiększa. I odniosę jeszcze do tych badań, które jakoby zmniejszają zachorowalność na choroby układu krążenia - czy dokładnie je analizowałaś? Bo tak się składa, że od prawie 5 lat śledzę na bieżąco większość badań naukowych i jeśli mam na myśli TO SAMO badanie, to działanie statyn w żaden sposób nie oddziałuje na minimalizację chorób krążenia ze względu na zaniżanie cholesterolu, ale ze względu na ich działanie przeciwzapalne. Ponadto w styczniu 2010 w Medical Journal od Cardiology pojawiły się badania, również na bardzo szerokiej grupie badanych, które jasno wskazywały na zwiększenie śmiertelności przez regularne zażywanie statyn. Badania trwały prawie 9 lat.

      Usuń
    12. Poza tym najlepszą metodą diagnostyczną wcale nie są jakieś śmieszne cholesterole - i hdl, i ldl pełnią niezbędne funkcje, np. zajeżdżany od stóp do głów ldl jest niezwykle ważnym nośnikiem substancji odżywczych do komórek, zwłaszcza mózgowych, jego obniżanie statynami to jest jakieś nieporozumienie. Owszem JEST NIEBEZPIECZNY, ale w formie zoksydowanej (bo wtedy nic dobrego nie robi a aby zasyfia tętnice - i znowu wracamy do tego o czym napisałaś - miażdżyca tętnic mózgowych), dlatego należy obniżać ilość frakcji utlenionych (oxyLDL), zapobiegać jakiejkolwiek peroksydacji, zaniżać poziom hemoglobiny glikowanej, trójglicerydów oraz markerów zapalnych, cyzli wszystkiego, co jest związane z GLUKOZĄ. Jak zrobić to najprościej? No na pewno nie redukując poziomu cholesterolu, który działa antyoksydacyjnie, odżywwczo oraz jest niezbędny do wzmagania naturalnych mechanizmów obronnych, m.in zwiększenia poziomu glutationu. Należy zredukować maksymalnie czynnik prozapalny, który uruchamia procesy glikacyjne, prowadzi do insulinooporności, peroksydacji lipidów, oksydacji, zwiększa poziom trójglicerydów oraz powoduje stany zapalne - i nie jest to żadne zaniżanie cholesterolu, tylko maksymalne ograniczanie węglowodanów, szczególnie w formie zbóż, które są tak rekomendowane pacjentom z chorobami serca, chorobami neurodegeneracyjnymi, jelit, czy o zgrozo - cukrzycą - PROBLEM TKWI W GLUKOZIE, A NIE CHOLESTEROLU.

      Niestety potwierdzasz tę nieszczęsną regułę - jest pełen dym symptomów, ale nie dostrzegasz ognia, który rozpala te wszystkie problemy.

      Usuń
    13. + oczywiście zanieczyszczenia środowiskowe, środki konserwacji, oleje roślinne, stres (to jest dopiero cała ferajna wolnych rodników, i podpuszczę - na jakieś zasadzie ma tak szkodliwe działanie? - podpowiadam: czego antagonistą jest kortyzol?). Najmniejszym winowajcą jest na pewno odżywczy cholesterol, na którego panuje nieuzasadniona żadnym, konkretnym badaniem nagonka :) Mam w nosie badania, które podlizują temat w tak pobieżny sposób i wcale go nie rozwijają, bo wiadomo ze wcale nie pójdzie na ich korzyść :)

      Usuń
  7. Konkretne pytanie:
    jeśli niacyna w niskim pH staje się drażniąca, to co z preparatami z kwasami i niacyną, jak np. korygujące serum z Bielendy (albo inne, to mi przyszło pierwsze do głowy)? Nie wytykam tylko pytam, bo jako laik mniemam, że serum z kwasem ma raczej niskie pH, a widziałam wiele z wit. B3 w składzie.

    Pytanie dodatkowe ;)
    Widziałam tu i ówdzie stwierdzenie, że nie powinno się stosować wit. B3 i wit. C łącznie, ew. jedną w jakimś kosmetyku rano, drugą w innym wieczorem. Wujek google nie chciał mi jednak zdradzić, dlaczego. Jest to jeno miejska legenda, czy istnieje jakiś konkretny powód?

    Pozdrawiam, Agata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie serum ma lekko podwyższone pH i nie jest ono kwasowe, problem jest jedynie taki, że po otwarciu pH preparatu może spadać, zwłaszcza, gdy serum będzie niewłaściwie przechowywane lub minie termin użytkowania kosmetyku (często preparaty z kwasami krystalizują/ ulegają wyodrębnieniu i ich trwałość jest krótsza niż rekomendowana przez producenta). Serum z kwasami wcale nie musi mieć kwasowego pH :)

      Powód jest napisany w dzisiejszym artykule - kwasowe pH :) Problem też nie występuje przy innych formach witaminy C prócz kwasu askorbinowego :)

      Usuń
    2. Aaa... czyli jak w kosmetyku jest wit. B3 i C w formie innej niż Ascorbic Acid to wszystko jest w porządku? To nieco wyjaśnia, dzięki :)

      Usuń
    3. O ile sam kosmetyk nie posiada kwaśnego, niskiego pH, bo np. zawiera kwasy hydroksylowe :)

      Usuń
    4. Serum Bielendy Zielona Herbata ma w składzie Niacynamid ale też Ascorbic Acid... Czy to działa na jego niekorzyść?

      Usuń
    5. Bielenda chyba do wszystkiego dodaje Niacynamid, jest prawie w każdym toniku i serum. Ciekawe czy zwracają uwagę na ph produktów, czy dodają go bo to modny składnik? Duże stężenie niacynamidu ma też apteczny Glamid (ok. 25 zł). Mi akurat średnio przypasował bo ma formę żelu i zawiera kwas salicylowy, który mnie za bardzo wysusza i podrażnia.

      Usuń
    6. ... w takim razie czepiając się dalej serum z Bielendy można zauważyć, że zawiera kwas laktobionowy (PHA), ale i migdałowy (AHA). Czyli może mieć za kwaśne pH?

      Usuń
    7. Bielenda stosuje na ogół ph ok 6. Sprawdzałam paskami lakmusowymi.

      Usuń
    8. Wszystko zależy od pH, jeśli producent odpowiednio je reguluje lub dodatkowo powleka witaminę C (np. w silikonowe otoczki), to nic złego się nie dzieje. Takie informacje powinien udzielić każdy dział obsługi klienta :)

      Usuń
  8. Przez jakiś czas zastanawiałam się nad kupnem B3 jako półproduktu do masek/peelingów, ale ostatecznie zamówiłam esencję Manyo, którą opisywałaś na blogu :)
    Masz może jakieś zdanie na temat tak zwanych "czynników wzrostu skóry" (np. EGF = rh-Oligopeptide-1), które są popularne w azjatyckich kosmetykach? Czy rzeczywiście działają w jakikolwiek sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą poprawiać nawilżenie skóry, ale nie będą robić poza tym nic konkretnego aplikowane w postaci produktów kosmetycznych. Ich efektywność raczej przypisywałabym przy podaniu podskórnym, np. mezoterapii. Stosowane powierzchownie nie przenikną przez barierę skórną i ich działanie nie będzie efektywne, no może w połączeniu z silniejszymi kwasami lub pochodnymi witaminy A, które nieznacznie zwiększyłyby penetrację tego składnika :)

      Usuń
  9. Od dwóch tygodni przemywam twarz raz dziennie hydrolatem lipowym z 3% zawartością niacyny. Zauważyłam mniejsze wydzielanie sebum i zdecydowanie gładszą skórę. Ewo, blog jest wspaniały i bardzo inspirujący. Pzdr Ala

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry. Ewo, w jednym z Twoich komentarzy przeczytałam, że kwas azelainowy jest silnym antyoksydantem. W takim razie czy mogę stosować w pielęgnacji dziennej np. Skinoren pod krem z filtrem plus makijaż? Czy może pojawić się ryzyko przebarwień z uwagi na to, że jest to jednak kwas? Myślę głównie o okresie wiosenno-letnim. Dodam, że mam cerę dojrzałą, naczynkową z tendencją do wyprysków, szczególnie na linii żuchwy i brodzie. Będę wdzięczna za podpowiedź. Pozdrawiam serdecznie Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie wysusza, nie drażni i nie uwrażliwiaj Twojej cery, to jak najbardziej może być stosowany nawet i w porannej pielęgnacji :) Kwas będzie uwrażliwiał skórę, jeśli zauważysz, że powoduje ściągnięcie, wysuszenie, pieczenie lub nasila intensywnie rumień.

      Usuń
    2. Dziękuję

      Usuń
  11. Cześc Ewo! Twój blog to ogromna skarbnica wiedzy, pozwolił mi zrozumieć wiele błędów, które do tej pory popełniałam w pielęgnacji. Mam jednak pewien dylemat. Mówisz,że okluzja, choćby lekka jest konieczna aby utrzymać nawilżoną skórę. Moja skóra jest przesuszona ale również bardzo przetłuszczająca się całe życie, również gdy nie była przesuszona, dodatkowo łatwo powstają u mnie zaskórniki i zmiany ropne. Do oczyszczania cery z makijażu (podkład lumene blur) stosuję cetaphil, potem uriage a następnei avene. I tu mam problem, bo co tu dać na avene żeby była okluzja? I czy jest ona rzeczywiście koneiczna jeśli moje sebum chwile później produkuje wartwę tłuszczu? Bardzo chciałąbym aby moja skóra była bardziej nawilżona, może wtedy znikną zaskórniki i zmiany ropne, ale boję się,że dodatkowo zapcham sobei pory i będzie jeszcze gorzej. Z informacji na stronie myślę, że może jakieś produkty okluzyjne hydrofilowe ale nie udało mi się u Ciebie znaleźć przykładu dobrych kosmetyków tego rodzaju, tu na stronie. + chciałąm zapytać czy czysty olejek Manuka można stosować bezpośrednio na zmiany? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź, życzę miłego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim miejscu użyłabym po prostu czegoś bardziej okluzyjnego do mycia, wtedy zapewnisz sobie od razu nawilżenie i nie będziesz musiała niczego nakładać po umyciu. Dodatkowo sama prowokujesz nadmierne wysuszenie skóry przez stosowanie (domyślam się, ze chodzi o wodę termalną) potencjalnie wysuszającego produktu opartego na wodzie, i to wysoko zmineralizowanej. Nie wiem też, czy Cetaphil zmyje kremowy makijaż, warto rozważyć opcję innego sposobu oczyszczania skóry i w ten sposób dostarczyć sobie okluzji, jeśli Twoja cera szybko się zanieczyszcza.

      Usuń
    2. tak, chodziło mi o wodę termalną... ale w takim razie nie rozumiem czemu ta woda ma wysuszać, kierowałam się Twoim wcześniejszym postem, w którym pisałaś,że nawilża :( może ktoś mógłby mi to wytłumaczycć :( po użyciu wody uriage, na wilgotną skórę, nakładam avene cicafalte. Myślałam,że gdybym zostawiła skórę z samą wodą uriage, wtedy by mogła dojść do dodatkowego wysuszenia ale nie w taki sposób :<

      Usuń
  12. Hej, przede mna troche ciezki wybor, zastanawiam sie czy zaczac druga kuracje retionoidami doustnymi. Wczesniejsza kuracja nie byla skonczona ze wzgledu na troche wysokie wyniki, mysle ze dawka byla za duzo i tez ta kuracja uwrazliwila mi mocno skore , rumien i cienka skora, chyba dlatego ze wogole nienawilzalam cery, co bylo najwiekszym bbłędem. I zastanawiam sie czy druga kuracja wplynie inaczej jesli bede wlasnie mocno nawilzac skore ? Nie chcialabym aby moja cera znowu sie zmienila.na gorsze szczegolnie rumien i wrazliwosc. Czy jest mozliwe ze nowa kuracja w mniejszycj dawkach i bardziej kontrolowana nie pogorszy cery jak poprzednia ?
    Pozdrawiam ����

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę Ci pomóc, nie wiem czy kuracja przyniesie u Ciebie skutek, bo nie znam Twojej historii i takie porady z mojej strony bez zapoznania się dokładnie z Twoim przypadkiem, mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

      Usuń
  13. Droga Ewo, mam takie pytanie, jeżeli podałaś przepis w mililitrach a ja bym chciała odmierzyć składniki na wadze to wystarczy, że sobie przeliczę ze wzoru na gęstość? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy sugeruj się stężeniem procentowym - 1% to 1g na 100g formułę, jeśli chcesz mniejszą ilość produktu, to wystarczy ją podzielić przez daną liczbę, np. 1% będzie 0.5g jeśli wystarczy Ci 50 g roztwór.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za wyjaśnienie :)

      Usuń
  14. Co myślisz o tradziku jako choroba psychosomatyczna ? Czy nasza psychika jest w stanie wywolac tego rodzaju problemy ? Czy da sie w jakims stopniu wplynac tradzik za pomoca psychiki? Planujesz jakis post o tym moze ? =)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy można skorzystać jeszcze z mini-porady? Jaka byłaby jej cena i co by obejmowała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ze można, zachęcam do kontaktu na mademoiselleeve@wp.pl, udzielę wówczas wszystkich informacji :)

      Usuń
  16. Ewo, a jakis prosty przepis na serum z wit b3 w stezeniu dla uregulowania przetluszczania i rozjasnienia cery? Caly czas czaje sie na serum the ordinary z wit b3 i cynkiem, ale na cosibella ciagle niedostepne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No generalnie DECIEM (producent) The Ordinary, ma tragiczne zarządzanie i słyną z tego, że praktycznie zawsze mają problemy z zaopatrzeniem, zarówno w sklepach jak i online. Sytuacja się nie zmienia prawie od półtora roku, więc żenada jak dla mnie. To nie wina mniejszych sklepów np. ww. Cosibella.

      Usuń
    2. To serum The ordinary z b3 i cynkiem jest koszmarne - miałam po nim jesień stulecia już po pierwszym zastosowaniu i po każdej kolejnej probie użycia go, więc może nie warto się na niego czaić i czekać na dostępność a wykonać sobie "coś" własnoręcznie w zaciszu domowym z dostępnych półproduktów . pozdrawiam, Kaśka

      Usuń
    3. Pojawi się moja opracowana receptura na początku kwietnia :)

      Usuń
    4. Dziekuje dziewczyny za informacje!
      Ewo, a takim razie czekam z niecierpliwoscia! Niacynamid bardzo dobrze dziala na moja twarz w maseczkach, a takze toniku kwasowym i cicho licze, ze ta witamina moglaby byc ciekawym zamiennikiem dla kwasow w moim przypadku :)
      Pizdrawiam!

      Usuń
  17. Hej Ewo pytałam pod poprzednim postem ale może nie będziesz już tam zaglądać to pozwolę sobie napisać tutaj :)

    Co myślisz o parówkach na twarz?

    Jakie wg Ciebie najlepsze są zioła do tego zabiegu, jaka częstotliwość, no i oczywiście czy polecasz go. Może sama stosujesz?

    Z góry dziękuję, pozdrawiam :)

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj, znalazłam Twojego bloga wczoraj i jestem pod wrażeniem :)
    Jestem w ciąży i niestety cera znacznie mi się pogorszyła...włączyłam do pielęgnacji mezoserum z Bielendy i planuje zakup toniku Pixi głów, będę stosować zamiennie. Ale zainteresowalas mnie Wit B3, rano przemywamy twarz woda różana, pomyślałam żeby dodać do niej Wit b, jak myślisz jakie proporcje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa napisała o tym w artykule, ja osobiście polecam 3% na początek :)

      Usuń
  19. Kiedy pojawiły się pierwsze szmery w komentarzach zaczęłam szukać dermokosmetyków (bo mam zbyt niestabilne warunki na mieszanie czegoś samemu - w internacie nie zawsze jest możliwość dostępu do lodówki, poza tym bałabym się to tam zostawić) z witaminą B3 i postawiłam na SVR z 5% niacynamidem. W ciągu weekendu pozbył się stanu zapalnego, który był w trakcie pojawiania się na nosie. Powiedzmy, że byłam w dużym szoku ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz podrzucić jego pełny skład? Na pewno skorzystają na tym i czytelnicy :)

      Usuń
  20. Ewo która formuła od pixie : love botanicals , czy amazon gold jest lepsza według Ciebie do cery, która się aktualnie średnio łuszczy ( differin ) ? pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz problem z łojotokiem? Twoja skóra mocno się przesusza i odwadnia? Łojotok jest raczej stopniowy, czy napadowy?

      Usuń
    2. Ewo skóra mi się nie przetłuszcza i mam tendencję do odwodnienia . Dziękuję za Twoją odpowiedź

      Usuń
    3. Polecam zatem Amazon Gold ;)

      Usuń
  21. Cześć, Chciałam zapytać czy Twoj puder myjący powinnam stosować zamiast plpły micelarnego biodermy sebium czy po pudrze mogę zastosować biodermę i effaclar duo plus ? Kiedy ewentualnie użyć toniku z kwasami?(migdałowy glukonolakton i laktobionowy) (czy skóra może przyzwyczaić się do kwasow uczy wtedy trzeba sięgać po mocniejsze? Mam skórę z zaskórniki zamkniętymi i rozszerzonymi porami. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie chcesz wprowadzić ten puder? Do porannego, czy wieczornego oczyszczania? Stosujesz makijaż? Jeśli tak, to jaki?

      Tak, po pudrze możesz zastosować kolejne kosmetyki pielęgnacyjne oraz regulujące :)

      Zachęcam do zapoznania się z moimi artykułami na temat kwasów, lepiej zachować umiar w ich stosowaniu :)

      Usuń
    2. Myślałam o porannym i wieczornym :-) stosuje lekki makijaż mineralny, czasem na większe wyjścia zwykły podkład..

      Usuń
  22. Hej Ewo,

    Szukam fajnego, treściwego kremu, który powlecze moją skórę. Aktualnie nie mam żadnych aktywnych wyprysków, ale mam sporo przebarwień. Skłonność do zanieczyszczania oceniłabym na średnią – przykładam się do demakijażu (aktualnie stosuję emulsję emolientową z Bielendy na zmianę z fitożelem Hand Made z planeta Organica + gąbeczka konjac). Pierwszy raz od dawna nie czuję ściągnięcia skóry po demakijażu, z czego bardzo się cieszę :)

    Znalazłam krem Cztery Pory Roku. Czy byłabyś uprzejma zerknąć na skład i ocenić jego walory? Skład: aqua, cetearyl alcohol, butyrospermum parkii butter, glycerin, C12-15 alkalyl benzoate, glyceryl stearate SE, parsea gratissima oil, thermal aqua, propylene glycol, camellia sinensin leaf extract, tocopheryl acetate, ubiquinone, carnityne, ceteareth-20, parfum, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, carbomer, sodium hydroxide, lecithin, tocopherol, ascorbyl palmitate, hydrogenated palm glycerides citrate, glycine soja oil, potassium sorbate, trisodium EDTA.


    Jest w nim sporo emolientów, jest wyciąg z zielonej herbaty, woda termalna, witamina E i koenzym q10. Wydaje mi się, że jego powlekające właściwości są dość duże, ale myślę, że tłustość produktu mogłabym modyfikować samodzielnie, np. mieszając porcję kremu z hydrolatem (aktualnie używam z rumianu rzymskiego, w którym rozpuściłam bohatera dzisiejszego wpisu :)). Właśnie ten sposób zaczęłam ostatnio praktykować i jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego – skóra nie poci się pod warstwą treściwszego kremu.

    Czy mogłabyś wyrazić swoje zdanie na temat tego produktu, patrząc na załączone inci? Czy sprawdziłby się aplikowany nP.na serum anty-aging marki AVA albo np. na żel z siemienia lnianego/żel sulphur, aby nawilżenie nie uciekało?

    Pozdrawiam ciepło,
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elizo, niestety nie potrafię wyczytać walorów użytkowych ze składu produktu, zwłaszcza, gdy nie ma % stężenia poszczególnych składników. Skład wydaje się w porządku, ale nie wiem jak będzie współpracował z Twoją cerą - najlepszym rozwiązaniem jest zakup kremu i przetestowanie go na własnej skórze ;)

      Usuń
    2. Dziękuję Ewo :) Kupiłam go, bo kosztował grosze. Może akurat będzie się fajnie spisywał. Jeśli nie, to trudno. Nie będę żałować kasy ;)

      Mam też pytanie - czy serum z witaminą C (w proszku), które bazuje na hydrolacie neroli i żelu hialuronowym, mogę łączyć w zgłębieniu dłoni z kwasem alfa-liponowym rozpuszczonym w oleju? Samo serum jest skromne pod względem składników, co mi nie przeszkadza, ale w związku z brakiem emolientów, aplikowane samodzielnie może powodować ucieczkę wody, zgadza się?

      Chciałabym zwiększyć jego walory nawilżające i poprawiające kondycję skóry (mam sporo przebarwień potrądzikowych), stąd pomysł na aplikowanie na nie kwas alfa-liponowego z olejkiem :)

      Z góry dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  23. Ewo, czy planujesz wpis o podkładach Amilie? Wspominałaś, że producent namieszał z kolorami - czy będzie jakiś wpis ułatwiający dobór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, ale czekam na wzornik kolorystyczny, póki co sama mam związane ręce :( Planuję zrecenzować wszystkie formuły, powinnam ze wszystkim wyrobić się do lipca :)

      Usuń
  24. Witaj Ewo raz jeszcze. Już wyżej ktoś pomógł mi z kwestią stężenia wit B3 w toniku, teraz po przeczytaniu kilkunastu Twoich wpisów (cały czas czytam ;)) chciałabym poprosić Cię o zerknięcie na plan pielęgnacji który sobie rozpisałam.
    Jestem w ciąży, znacznie pogorszyła mi się cera, mam dużo zaskórników zamkniętych (część z nich np. po myciu twarzy się otwiera i "oddaje" zgromadzone sebum) no i kilka zmian ropny/czerwonych trudno gających się gul. Poza tym pozostają mi przebarwienia.
    mój plan pielęgnacji:
    RANO:
    - przemyć twarz (czy tu będzie lepsze użycie tylko toniku czy żelu i wody?)
    - tonik
    - serum rozjaśnijące extra z BU
    - krem nwilżający z Fitomedu
    - filtr 50+
    WIECZOREM:
    - emulsja myjąca z BU z ekstraktem z zielonej herbaty
    - zmycie pozostałości żelem tymiankowym z Sylveco/enzymatycznym z Vianka
    - tonik
    - serum korygujące z Bielendy
    - emulsja Avene Cicalfate post acte (nie wiem ile czasu po serum nałożyć tą emulsje?)
    Co sądzisz o takim planie pielęgnacji? Mi się wydaje zbilansowany, jest i nawilżanie, ochrona przeciwsłoneczna, oczyszczanie, rozjaśnianie, antyoksydacja i kwasy. Ale czytam Twojego bloga i czuję się na początku lekko zagubiona...Będę wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli mozna sie wtracic to ja w ciazy polecam effaclar duo plus wieczorem i effaclar k pod makijaz. Sama mam cere bardzo problematyczna a wlasniw te preparaty calkowicoe oczyscily mi twarz zarowno z pryszczy jak i z zaskornikow. Zostaly tylko przebarwienia z ktorymi teraz walcze kwasami. To tylko taka moja mala sugestia. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Malwino, porad w zakresie pielęgnacji udzielam tylko na zasadzie współpracy, musiałabym mieć wgląd w Twoją historię, aby ocenić, czy dopasowane przez Ciebie kroki są dopasowane do potrzeb cery. Na ten moment mam jedynie zastrzeżenia dotyczące oczyszczania, zwłaszcza wieczornego, ponieważ nie wiem czy zmyje efektywnie kremy z filtrem i czy nie okaże się jednocześnie zbyt agresywne i wysuszające. Zastanowiłabym się również, czy stosowanie codziennie filtrów również jest dobrym posunięciem, jest to jednak ciężka okluzja, która obciąża skórę przez cały dzień i dodatkowo wymaga bardzo dokładnego demakijażu :)

      Usuń
    3. Cholercia, dziękuję Ci bardzo za odpowiedź ale teraz wiem mniej niż wiedziałam ;) wszyscy trąbią o tych filtrach, ja mam bardzo duża skłonność do przebarwień, nawet z filtrami pojawiają się nowe a tu słyszę że może jednak jest z nich więcej szkody niż pożytku...o mamo. Druga sprawa mycia twarzy, to czym myć zeby domyc a nie wysuszać? Zainspirowałas mnie wpisem o emulsjach myjących, pomyślałam że to super rozwiązanie dla mnie...no i na stronie BU piszą że super zmywają filtry...super że przekazujesz swoją wiedzę na blogu, ale jest to tak rozległy temat że dla laika jest to trudne do ogarnięcia ;)

      Usuń
    4. Malwino, ja ze swojej strony mogę polecić emolientową emulsję z Bielendy, a także fito mleczko oczyszczające Hand Made z Planeta Organica. Ma ono sporo olejów, ekstrakty, witaminę C, A i E. U mnie oba produkty spisują się super. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wzbogacała je o dodatkową porcję oleju :)

      Usuń
  25. Ewo która gąbeczka według Ciebie jest najlepsza - Real Techniques , Blend it! , czy może postawić na Beauty Blender ? choć przyznam, że cena ostatniego jest porażająca i czuję, że nie warto przepłacać :O A może masz jakąś ulubioną , inną markę ? pozdrawiam serdecznie - Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Real Technics w zupełności wystarcza,a dostępny stacjonarnie i czasem w promce .

      Usuń
    2. Z miękkich gąbeczek Blend It, ale jeśli wolisz nieco twardsze, to również polecam Real Techniques.

      Usuń
  26. Hej Ewo :)

    a masz może (albo któraś z Was dziewczyny) jakieś zdanie na temat masek w płachcie firmy Orgaid? (https://sobio.com.pl/tag-produktu/orgaid/)

    Czytałam, że podobno dosyć fajne, ale jestem ciekawa Twojej opinii :) Zastanawiam się nad wersją nawilżającą oraz wersją odżywczą, ponieważ często walczę z dużym przesuszeniem skóry. Poniżej składy :)

    Wersja odżywcza:

    + Organiczny jogurt grecki uzupełnia niezbędne składniki odżywcze skórze
    + Organiczne wyciągi roślinne łagodzą skórę i czynią ją gładszą
    + Pro-witamina B5 i Alantoina napinają skórę
    + Bata Glukan i proteiny roślinne poprawiają kondycję skóry

    Water, Organic Aloe vera leaf juice*, Kosher vegetable Glycerin, Lactobacillus ferment, Organic Greek yogurt powder*, Organic Lavender distillate*, Vanilla fruit distillate, Hyaluronic acid, Maltodextrin, Beta glucan, Panthenol (Pro-vitamin B5), Hydrolyzed vegetable protein, Allantoin, Arginine, Carbomer, Organic Chamomile extract*, Organic Thyme extract*, Organic Willow bark extract*, Organic Rosehip extract*, Organic Green tea extract* *USDA Certified

    Wersja nawilżająca:

    + Witamina B3 zapobiega starzeniu się skóry
    + Aloe Vera nawilża i koi skórę
    + Oczar Wirginijski redukuje obrzęki i przebarwienia
    + KWas Hialuronowy nawadnia skórę

    Water, Organic Aloe vera juice*, Witch hazel distillate, Niacinamide (Vitamin B3), Kosher vegetable glycerin, Lactobacillus ferment, Hyaluronic acid, Maltodextrin, Arginine, Carbomer, Organic Willow bark extract*, Organic Lavender extract*, Organic Rosemary extract*, Organic Horsetail extract*, Organic Green tea extract* *USDA Certified

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają ciekawy skład, ale jak masz duży problem z przesuszeniem skóry, to stosowałabym pod te maski krem albo witaminy tłuszczowe/serum olejowe, samodzielnie mogą nasilać ucieczkę wody, ponieważ bazują głównie na związkach hydrofilowych. Brakuje mi porządnego nawodnienia, więc pewnie zakupię sobie jakąś wersję po wstępnej analizie składu :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! Zakupię obie wersje (zaszaleję) i zastosuję Twoje wskazówki :) Skład wydaje się dosyć przyjemny, zobaczymy czy będą działać, w razie czego, będę polecać :D

      Buziaki,
      Sylwia

      Usuń
    3. Sylwio, daj koniecznie znać jak jest z jakością tych masek. W tej cenie mogę dostać maseczki Whamisa, które mają bogatszy i wartościowszy skład, ale jeśli surowce są wysokiej jakości, to może faktycznie te maski mimo prostego składu będą przynosić lepsze efekty pielęgnacyjne :)

      Usuń
    4. Ewo, a jakie maseczki Whamisa polecasz? :)

      Usuń
  27. Hej Ewo :)

    Mam do Ciebie 2 pytania -
    1. Chciałabym od przyszłego tygodnia przeprowadzić kurację CHLORELLĄ - żeby wymieść trochę metale ciężkie z organizmu, i ogólnie dla zdrowia :)
    NIE PALĘ PAPIEROSÓW.

    Ile powinna trwać kuracja wg Ciebie? 3 MIESIĄCE?

    2. Po kuracji Chlorellą zamierzam suplementować witaminę C 1000 mg (taką samą jak Ty - z firmy My Vita z ekstraktem z dzikiej róży i bioflawonoidami).
    I tu moje znowu 2 zagwostki - witamina C podobno wiąże metale ciężkie a więc w czasie kuracji chlorellą powinnam unikać spożywania produktów z witaminą C np. owoców cytrusowych etc??
    Całkowicie wystrzegać się witaminy C naturalnie dostępnej np. w owocach. ?

    I ile po kuracji z chlorellą powinnam odczekać aby bezpiecznie zacząć suplementację witaminą C 1000 mg?

    Będę Ci bardzo wdzięczna Ewo za podpowiedź, pozdrawiam serdecznie :)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, na Twoje pytania nie ma jasnej odpowiedzi :) Najlepiej jest po prostu obserwować swój organizm, kuracja chlorellą nie wymaga przerw, więc możesz suplementować ten składnik w sposób ciągły, zwłaszcza, gdy przebywasz/pracujesz w zanieczyszczonym środowisku.

      Nie, a dlaczego? Witamina C będzie wzmacniała właściwości chelatujące chlorelli, a dodatkowo będzie kolejną ochroną antyoksydacyjną.

      Witamina C i chlorella mogą być spożywane łącznie, nie trzeba stosować żadnych przerw przy ich spożywaniu.

      Usuń
  28. Uwielbiam czytać Twoje artykuły chociaż oprócz rozszerzonych porów nic mi nie dolega :) Świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Hey Ewo :-)

    Pewnie głupie pytanie, ale jakoś tak zastanowiłam się nad tym.
    Ile czasu od nałożenia kremu czekasz żeby nałożyć podkład (np. mineralny).
    Ja czasem gdy mam dużo czasu od umycia buzi i położenia kremu mija nawet 1 godzina zanim nałożę podkład, i nie wiem czy to ma jakieś znaczenie - dłużej czyli lepiej?
    I czy ma też znaczenie czy jest to podkład w proszku czyli podkład mineralny czy podkład jako fluid?

    Pozdrawiam, mam nadzieję że nie odbierzesz tego jako głupie pytanie :-)))

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, czasami sebum lub tłuszcze w kremach wchodzą w reakcję z pigmentami, nie przyczepiają się równo, przez co podkład nie trzyma się dobrze cery i ma krótszą trwałość, czasami jednak ta lekko mokra warstwa tłuszczu jest bardzo dobrą bazą pod minerały, ponieważ zwiększa ich przyczepność. Wszystko zależy zatem od tego jak Twoja cera współpracuje z danymi produktami i jaki to jest typ produktu :) Obserwuj skórę. U mnie znowu sprawdza się aplikowanie minerałów na suchą skórę, bez mycia, choć są dni, gdy wymagam bardziej rozbudowanych kroków i właśnie mokrych baz, aby wszystko trzymało się mojej cery tak jak trzeba :)

      Usuń
  30. Ewo, czego oznaką mogą być pryszcze we brwiach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadmierne rogowacenie w tej okolicy, albo podrażnienie mieszków włosowych. Spróbuj wcierać w brwi np. korund np. ten z Sylveco. Nie polecam kwasów w wysokim stężeniu ani nadtlenku benzoilu, bo włosy się wybielają. >:c

      Usuń
    2. Tez mialam taki problem. Dermatolog zdiagnozowal u mnie lzs i malo co mi pomaga...

      Usuń
    3. A jakiej są wielkości? Ropieją? Swędzą? Kolonizują? Ze względu na ten obszar, to tak jak wyżej już napisał Anonimowy, przyczyną może być rogowacenie i podrażnienie mieszków włosowych, ale obszar brwi to również częsty rejon infekcji grzybiczych lub rozwoju łojotokowego zapalenia skóry.

      Usuń
    4. Ropieją, raczej nie swędzą, zdarzają się spore gule, ale też małe ropne krostki

      Usuń
    5. A masz jednoczesny łojotok w tym rejonie?

      Usuń
    6. Tak, mam łojotok na czole i nosie

      Usuń
  31. Mam już przerobione kilka buteleczek zarówno 10% niacynamidu 1% cynku z The Ordinary, serum AZELO/BHA z Biochemii Urody, jak i boostera z niacynamidem z Paula's Choice. Jednym słowem, efektów zero. Przebarwienia - nietknięte. Łojotok - nietknięty. Generalnie, żenada. Chyba jedynym pozytywem było to serum booster z Paula's Choice, bo radził sobie z rumieniem lepiej niż te dwa pozostałe, chyba ze względu na ciekawszy skład. I można powiedzieć, że od jego stosowania, nie ściąga mi się tak twarz (stymuluje produkcję ceramidów), ale dupy ogólnie nie urywa. Eh tak to jest u mnie ze wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia formuły? Może ten składnik działałby lepiej właśnie w terapii skojarzonej, aniżeli monoterapii? A może po prostu witamina B3 nie jest dla Ciebie ? :)

      Ogromne znaczenie ma tutaj stężenie oraz ogólna formuła preparatu, a że zazwyczaj serum bazują na wodzie, wzmagają tylko działanie wysuszające i drażniące niacynamidu w wyższych stężeniach. Takie produkty sprawdzają się w warstwowej pielęgnacji, ja również nie przepadam za kosmetykami the ordinary, bo wymagają bardziej skomplikowanych i rozbudowanych działań.

      Niebawem w kwietniu opublikuję moją wersję serum z niacynamidem, może Cię zainteresuje :)

      Usuń
  32. Witaj Ewo😊 przypadkiem trafiłam na Twojego bloga i uważam ze wpisy sa po prostu genialne i wyczerpująco podchodzisz do tematu.
    Od lat borykam się z trądzikiem stosowalam kilka środków na receptę ale nie było żadnych poprawy wiec zaprzestałam. Moją zmorą sa poszerzone pory i mnóstwo zaskornikow otwartych (głównie nos)i zamknietych czesto pojawiaja sie również inne ktore czesto wyciskałam przez co mam dużo przebarwien i blizn zwłaszcza na policzkach. Przez dłuższy czas stosowałam rano i wieczorem żel effaclar i smarowalam masło shea+kakaowe+olej kokosowy+ migdalowy. Od miesiąca stosuje dodatkowo tonik zwèżający pory effaclar i co drugi dzien wieczorem masło marokańskie jako peeling enzymatyczny i punktowo Scinoren oraz 2x w tyg. maseczkę algowa-chlorella
    Chciałabym wprowadzic rano Twój tonik z gluco i Wit b3, wieczorem sypki cleanser z BROMELAINA i papiaina zastanawiałam się również nas peelingiem aza lub salicylowym (tylko nie wiem czy juz nie jest za pozno) ew. maseczke azaleinowo-askorbinowa. Doradz mi czy nie będzie tego wszystkiego za dużo i czy wszystko będzie ze sobą współgrało i czy nawilżenie masłem shea wystarczy czy zastosować jakiś specjalny krem?
    Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujące wpisy jesteś poprostu genialna i motywujesz do dzialania,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Twoja pielęgnacja jest przekombinowana i jest tego wszystkiego za dużo - z jednej strony skórę przeciążasz masłami i olejami, z drugiej intensywnie wysuszasz, niestety takie działania tylko rozregulują cerę i sprzyjają rozwojowi trądziku, a także poszerzają pory i sprawiają, że skóra wygląda nieświeżo. Spróbowałabym postępować z cerą delikatniej - nie będziesz potrzebować częstego natłuszczania skóry masłami, jeśli nie będziesz jej intensywnie wysuszać w codziennym oczyszczaniu i peelingami bazującymi na mydle :)

      Usuń
  33. Hej Kochana :) ja trochę w innym temacie, bo nie mogę zdecydować się na podkład mineralny. Czy lepiej zacząć od pixie MLB czy Clare Blanc? Który lepiej sprawdzi się na atopowej skórze, szybko wysuszajacej, czasem tłuste czoło ale to nie jest reguła. Proszę o pomoc :)
    Buziaki Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, spróbowałabym z formułą Amazon Gold od Pixie Cosmetics :) Warto również zerknąć na dwie formuły Amilie: Coverage, która jest pozbawiona tlenku cynku oraz nową formułę z jojobą, która jest łagodniejsza i bardziej kremowa od Clare Blanc :)

      Jeśli jednak problem z przetłuszczaniem określasz jako znaczny - polecam najbardziej regulującą wersję Clare Blanc :)

      Usuń
  34. Hej Ewo, mam pytanie techniczne.

    Czytam Twojego bloga i komentarze pod tekstami i pomyślałam, że byłoby super gdyby, wpisując jakieś hasło w wyszukiwarkę na blogu, pojawiały się nie tylko Twoje wpisy, ale również poruszane wątki zawierające to hasło. Czy z technicznego punktu widzenia, takie wyszukiwanie i sortowanie w wynikach, jest do zrobienia? :)

    Ja osobiście wolałabym nie zawracać Ci gitary kwestiami, o które już pytano sto razy, dlatego byłoby super, gdyby wyszukiwarka była bardziej "czuła" i reagowała na hasła np. "krem BB" i wypluwała wyniki je zawierające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POPIERAM :))

      Usuń
    2. Na razie pomóc częściowo może wpisywanie w google: site:www.ewaszalkowska.com i po spacji hasło, którego szukasz. Wyświetlają się wtedy tylko wyniki z danej strony, tutaj strony Ewy, w tym też właśnie te posty, pod którymi były komentarze z danym hasłem. Wtedy wchodzisz w wybraną stronę i za pomocą opcji 'znajdź na stronie' przechodzisz do tekstu zawierającego hasło :)

      Usuń
    3. Dzięki Anonimie :) Dotychczas właśnie korzystałam z opcji "znajdź na tej stronie" i jest spoko, ale fajnie byłoby myszkować sobie już bezpośrednio z poziomu bloga ;)

      Usuń
    4. Niestety nie mogę na poziomie blogera wprowadzić takich ustawień, niebawem będę kontaktować się ze specjalistą w tym zakresie, może on coś na to poradzi :)

      Usuń
  35. Ewo a co sądzisz na temat kwasu pantotenowego i jego suplementacji przy problemach z cerą ? pozdrawiam, Ewka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każda witamina z grupy B może poprawiać kondycję cery, dodatkowo działa ona korzystnie na większość procesów na etapie podziałów komórek, ale jak każda witamina w nadmiarze może okazać się toksyczna, zwłaszcza, gdy nie ma na nią realnego, wysokiego zapotrzebowania :)

      Usuń
  36. Ewo,puder Kapok Pixie się nie sprawdził. Chciałabym spróbować Earthnicity Velvet HD, ale jest tam azotek boru. Czy może uczulic? Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz dlaczego Ci się pixie kapok nie sprawdził bo zastanawiam się nad jego zakupem ;) jaką masz cerę?

      Usuń
    2. Tłusta z rumieniem.

      Usuń
    3. Wszystko może uczulić, dopóki nie spróbujesz... nie ma takiej substancji która zawsze na 100% podrażnia. No może jak sobie domestos na twarz nałoży to tak.

      Usuń
    4. Azotek boru może drażnić i odwadniać skórę, w połączeniu z krzemionką jego działanie będzie zwielokrotnione. Jeśli masz duży problem z alergiami i posiadasz uszkodzoną barierę hydrolipidową, poprosiłabym producenta o ewentualny zakup próbek :)

      Usuń
  37. EWO LUB DZIEWCZYNY :)

    Jaką polecacie CHLORELLĘ (może jakaś ulubiona marka???)

    *** I z jakiego kraju? ***

    Chodzi mi żeby była jak najmniej skażona... :(

    POZDRAWIAM, S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. This Is Bio lub Rainforest Foods :)

      Usuń
    2. Również polecam te dwie firmy, ich algi są pewnej jakości - nie tylko pod względem hodowli, ale również przetworzenia, co wpływa bezpośrednio na jakość odżywczą surowca.

      Usuń
    3. DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY :*

      S.

      Usuń
    4. A co myślicie o chlorelli z Rossmanna - Purella Food ??
      Na plus jego pochodzenie - Korea Południowa.
      Co myślisz Ewo? :-)

      Katarzyna

      Usuń
    5. No nie wiem czy są bezpieczne skoro z całej oferty mają tylko zarejestrowanych 5 produktów ( https://rejestrzp.gis.gov.pl/index.php/szukaj/This%20Is%20BIo )

      Usuń
    6. A to ciekawe...

      Usuń
  38. Witaj Ewo,
    Pod którymś z postów dotyczących stosowania przez Ciebie retinoidu napisałaś, że po aplikacji retinoidu dwa dni pod rząd... "gdy naskórek jest już praktycznie złuszczony, wykonuję delikatny masaż olejem". Powiedz mi proszę po czym poznać, że to jest ten moment, że naskórek już się złuszczył i trzeba się go pozbyć, jeśli nie widać łuszczenia gołym okiem?

    Pozdrawiam Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj będzie je widać, gdy skóra będzie lekko przesuszona, np. po mocniejszym myciu, albo maseczce oczyszczającej. Widać to również w reakcji skóry, kiedy naskórek już się łuszczy lub całkowicie złuszczył się, cera jest bardziej wrażliwa, szczególnie łatwiej się czerwieni i drażni po kosmetykach, które wcześniej nie powodowały takiej reakcji :)

      Usuń
    2. Aha, dziękuję za odpowiedź. Będę baczniej obserwować skórę:)
      Monika

      Usuń
  39. Ewo,kiedyś wspominałaś o witaminie b3 na receptę. Czy mogłabyś podać jej nazwę? Bardzo dziękuję i pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vitaminum PP Omega Pharma

      Usuń
    2. Dokładnie :) Tylko są dwie dawki: 50mg oraz 200mg.

      Usuń
  40. Witaj Ewo,

    zauważyłam wyżej, że polecasz aplikować witaminy tłuszczowe, krem lub serum olejowe pod maskę w płachcie, aby zapobiec odwodnieniu. Zawsze myślałam, że okluzja powinna stanowić ostatni krok, wobec czego aplikowałabym najpierw maseczkę, a potem domykała składniki olejkiem. Domyślam się, że to wynika z faktu, że maseczki w płachcie to zupełnie inny rodzaj produktu, ale czy nie jest tak, że związki hydrofobowe zaaplikowane pod maskę ograniczą w jakimś stopniu dotarcie jej składników w głąb skóry?

    Przeczytałam też Twój wpis na temat maseczek żelowych. Planuję zrobić gluta z siemienia lnianego i albo rozrzedzać nim kremy, albo mieszać z olejkiem, albo aplikować pod bardziej bogate maseczki. Jak to się dzieje, że zapewnia on lepszą penetrację tych składników maski w skórę? Chodzi o jego hydrofilowość i tworzenie tej przepuszczalnej powłoki na skórze, dzięki czemu składniki mają „drzwi otwarte”? ;)

    Jeśli aplikujemy serum, które ma same humektanty, ekstrakty roślinne itp. to wtedy domykamy je np. olejkiem. Zaciekawiło mnie jednak to aplikowanie olejowych formuł pod lekkie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podasz linka do wpisu a maskach zelowych? Chętnie bym przeczytała ;)
      Swoją drogą ja też się zawsze zastanawiałam czemu powinno się dawać serum olejowe pod maskę, a a nie po zmyciu..

      Usuń
    2. Jasne: http://www.ewaszalkowska.com/2017/03/2-podstawy-pielegnacji-zelowe-maski.html

      Mnie zaciekawiła metoda aplikowania serum olejowego pod maski. Nakładanie go po zmyciu maseczki jest akurat uzależnione od zapotrzebowania skóry na związki hydrofobowe. U mnie jest ono raczej niskie, dlatego nigdy nie nakładam oleju solo, ewentualnie dodaję kroplę do jakiegoś lekkiego kremu. Natomiast aplikowanie go w takiej ilości, jak czasem widzę, że dziewczyny aplikują, u mnie totalnie by się nie sprawdziło ;) Za to w formie spłukiwanej, jako dodatek do kremowej emulsji do mycia twarzy i domywanie gąbeczka, bardzo sobie chwalę. Myślę, że dzięki temu moja skóra powoli odzyskuje równowagę. Bez uczucia ściągnięcia po demakijażu, mogę pominąć kolejne kroki w pielęgnacji i bez obaw zostawić skórę "gołą".

      Z chęcią przemyciłabym właśnie do pielęgnacji lekkie serum bez emolientów lub właśnie żel z siemienia lnianego. Wiem jednak, że niezbędne będzie modyfikowanie ich zgodnie z aktualnym zapotrzebowaniem na okluzję, ale tak żeby nie narobić sobie krzywdy i nie odwodnić skóry. Dzisiaj będę rozrabiać peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych z e-naturalne właśnie w żelu lnianym, bo rozrzedzanie go w wodzie mocno wysusza mi skórę :(

      Usuń
    3. Niekoniecznie :) Związki hydrofobowe w połączeniu ze składnikami wiążącymi wodę (w które są obficie bogate maski w płachcie i hydrożelu) dają w efekcie zmiękczenie oraz nawodnienie, znacznie efektywniej nawodnisz skórę aplikując serum olejowe pod taką maskę niż stosując kosmetyki o takiej konsystencji samodzielnie - wyobraź sobie, że masz skórę odwodnioną - maska hydrożelowa tylko odwodni i prawdopodobnie spowoduje podrażnienie powierzchownych warstw naskórka, nie będzie miała działania nawilżającego (i ze względu na zawartość samych humektantów i biorąc pod uwagę fakt, że większość osób jednak te maski spłukuje wodą) , a zaaplikowany olej zrobi to samo, po części zrekompensuje to wysuszenie, które spowodowałaś sobie wyżej, ale nałożysz go automatycznie więcej, ponad realne zapotrzebowanie skóry - finał jest prosty do przewidzenia. A można przecież zadziałać sprytniej :) Sytuacja ulega zmianie, gdy emolienty zaaplikowane zostają pod maski hydrożelowe, stają się wówczas doskonałymi nośnikami substancji aktywnych, łatwiej jest także kontrolować ilość tłuszczów w pielęgnacji i tym samym trudniej jest "przesadzić", a same tłuszcze łagodzą potencjalne działanie drażniące i wysuszające humektantów. Nie tylko po usunięciu maski, ale i w trakcie jej noszenia :)

      Są jednak typy cery, na których sprawdzi się mocne powlekanie po aplikacji płach/hydrożeli, ale jest ich niewiele, zazwyczaj takie osoby wymagają również powlekania w trakcie całego zabiegu, a nie tylko tuż po nim. Oczywiście istnieją również i tacy, którym wystarczają i same maski, bo np. nie ma zapotrzebowania na substancje okluzyjne lub też jest bardzo niskie, a skóra ma znikomą tendencję do odwadniania się.

      Poza tym kosmetyki stosowane zewnętrznie nie mają takiej mocy, aby przenikać do głębszych warstw naskórka, jeśli to robią, mają toksyczny wpływ na barierę hydrolipidową (kwasy, pochodne witaminy A, zasady), a i tak działają raczej powierzchownie. Lepszą przenikalność mają zdecydowanie składniki lipofilowe, czyli rozpuszczalne w tłuszczach.

      Usuń
  41. Cześć Ewo,
    Mam w planach zakup serum z witaminą C z firmy Dermomedica. Zawiera ono 10% witaminy C, 2 % floretyny i 0,5% kwasu ferulowego.
    Oto skład:
    Water/Aqua/Eau, Ethoxydiglycol, L-Ascorbic Acid (Topical Vitamin C), SD Alcohol 40, Propylene Glycol, Glycerin, Phloretin, Triethanolamine, Ferulic Acid, D-Panthenol, Phenoxyethanol,Tetrasodium Edetate, Hyaluronic Acid.
    Czy sądzisz, że jest w stanie zadziałać? Zależy mi głównie na działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzmarszczkowym ,a gdzieś czytałam, że floretyna z wit. C mają lepsze działanie niż wit. C w formulacji z wit. E.
    I jeszcze jedno pytanie odnośnie tego produktu. Kosztuje on 320 zł i zastanawiam się czy warto tyle na niego wydać, czy lepiej postawić np. na serum z Liqpharm?
    Chciałam poznać także Twoją opinię na temat marek ,,profesjonalnych" ogólnie, czy sadzisz, że warto zainwestować w produkty takich marek jak np. Dermaquest, Dermalogica, czy Environ? Muszę przyznać, że bardzo mnie do nich ,,ciągnie", ale jak widzę te ceny to czasami mam wrażenie, że to przesada. Bardzo chciałabym spróbować czegoś z tych marek, ale nie jestem zbyt bogata i musiałabym trochę pozbierać na ich produkty. Czy jest w tym w ogóle jakiś sens?

    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... 320 zł to trochę zbyt wygórowana cena jak za zwykłe serum z witaminą C. Chociaż mogę zrozumieć czemu np. serum z Skin Ceuticals C E Ferulic jest tak drogi, ale tylko dlatego, że po prostu opatentowali tą formulację. ( https://goo.gl/yzyga ) <-- tutaj możesz o nim poczytać jak chcesz.

      Ewa kiedyś chyba podawała jakiś przepis na serum z witaminą C, takie do zużycia do 2 tygodnie maks. Chodzi o to, że witamina C szybko się utlenia, i nie mamy pewności ile tej nieutlenionej witaminy C zostało w takiej buteleczce. Dlatego myślę, że lepiej robić sobie małe porcje, i mieć pewność, że mamy "świeży" produkt. Blogerka Ervish też ma kilka przepisów na sera z wit. C. Ale myślę, że te z Liqpharmu serum też jest całkiem sensowne, i mi się kolor nie zmienił nic a nic w trakcie 3 miesięcy (i na tyle ogólnie starczy ta buteleczka).

      Usuń
    2. Nie warto inwestować tyle pieniędzy w tak niestabilną formę witaminy C jaką jest kwas askorbinowy, nawet specjalne silikonowe, stabilne otoczki w testach stabilności wychodzą znaczniej słabiej niż lipofilne formy tej witaminy.

      Olu, niestety, nie mam zbyt dobrych doświadczeń z markami profesjonalnymi, szybko zakończyłam z nimi swoją kosmetyczną przygodę i nie wiem czy szybko do nich powrócę - nie mam zdania na temat marek, które wymieniłaś.

      Usuń
  42. Witaj Ewo! Czy mogę łączyć witaminę b3 z kremem o następującym składzie: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Oenothera Biennis Seed Oil, Oryza Sativa Starch, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Coco-Caprylate, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Trifolium Pratense (Red Clover) Extract, Cetearyl Alcohol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Glycosphingolipids, Phospholipids, Cholesterol, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Oil, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
    Ola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od względem stricte teoretycznym - tak ;) Ale nie wiem czy dobrze dopuścisz witaminę B3 w tej kompozycji, prawdopodobnie będziesz musiała ten krem ogrzać delikatnie w kąpieli wodnej przed dodatkiem niacyny :)

      Usuń
  43. Hej, od 5 tygodni stosuje peelingi azelainowe na glikolu roślinnym oraz tonik z glukonolaktonem z Twojego przepisu i widzę poprawę stanu cery.

    Mam jeszcze pytanie odnośnie pielęgnacji, czy taki schemat jest w miarę ok?
    Codziennie rano - tonik z glukonolaktonem + krem fito na dzień dla cery tłustej i mieszanej + ew. podkład mineralny
    Wieczór 1 - kwas azelainowy
    Wieczór 2 - Zineryt (naprawdę mi pomaga) + krem jak rano
    Wieczór 3 - krem / adapalen
    Wieczór 4 - krem jak rano

    Mam cerę przetłuszczającą się, trądzikową - obecnie usianą czerwonymi przebarwieniami pozapalnymi i zaskórnikami zamkniętymi. Wydaje mi się, że nie jest odwodniona, choć czuję lekkie ściągnięcie po myciu (myję rano glinką, wieczorem olejek z SLP lub facelle, gdy nie było makijażu).

    Mam też pytanie odnośnie składu tych kremów:
    1) Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate, Peat Extract, Sodium Polyacrylate, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Eryngium Maritimum Cal-lus Culture Filtrate, Propylene Glycol, Sodium Polyacrylate Starch, Titanium Dioxide, Disodium EDTA, Parfum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol.

    2)Aqua with infusions of: Citrus Aurantium Flower Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Hellianthus Annuus Seed Oil, Ceteareth - 20, Olea Europaea Fruit Oil, Parfum, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Tocopherol, Neolone

    Bardzo proszę o odpowiedź, Twój blog jest chyba najbardziej rzetelnym miejsce, jakie od tej pory znalazłam w sieci :)

    Pozdrawiam,
    K. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, na pewno schemat który stosujesz jest dość agresywny, obawiałabym się, że przy tak rozłożonych działaniach będziesz stopniowo wysuszać i drażnić skórę, co zaskutkuje w niedalekiej przyszłości pogorszeniem stanu cery. Może spróbuj łagodniejszych metod mycia rano? Podobnie jak wieczorem, gdy nie nosisz makijażu?

      Niestety nie znam tych produktów, pod względem składu i potencjalnych właściwości nawadniająco-zmiękczających lepiej przedstawia się ta druga propozycja.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) a co proponujesz jako łagodniejsza metodę mycia?
      Wydawało mi się, że mycie glinkami jest bardzo łagodną metodą, ale chętnie zmienię na coś innego.
      Przyznam, że w obecnym momencie, czuje poprawę nawilżenia (ale to dlatego, że wgl dopiero od niedługiego czasu używam kremu - właśnie tego drugiego, z opisanych składów)

      Usuń
    3. Tez jestem bardzo zainteresowana. Sadzilam ze glinka jest lagodna i sprzyja cerze lohotokowej.nie zawiera detergentow.. czy wieczorem gdy nie bylo makijazu pianka z ecolabu rozowa bedzie okej? Badz zamaist tej glinki rano?

      Usuń
  44. Ewo, jakich perfum używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany a może jeszcze markę tamponów ma podać ? po co Ci wiedzieć jak pachnie Ewa, to jej intymność i jej prywatna sprawa

      Usuń
    2. Dokładnie, śmieszą mnie takie pytania - to pewnie jakaś nastolatka ;)

      Usuń
    3. gorzej jeśli jakiś zboczeniec :O Ludzie! pytania na tym blogu powinny dotyczyć tylko bloga a nie życia prywatnego i osobistych preferencji Ewy!

      Usuń
    4. Po prostu ktos zapytal. Nic zlego w tym nie widze.

      Usuń
    5. A ja widzę coś złego ponieważ pytanie jest nie na miejscu, więc nie broń się głupio Anonimie ! Blog nie daje czytelnikom przyzwolenia na wchodzenie w czyjąś prywatność z buciarami , Ty masz w nawyku obwieszczać obcym ludziom swoje intymne szczegóły ?! po za tym po co ci taka wiedza ? co ci ona da ? pobiegniesz do sklepu i kupisz sobie wszystko co używa Ewa ?!!!!!!!!!

      Usuń
    6. Boże chyba przesadzasz ostatni Anonimie, przecież pierwszy Anonim nie pyta jakiego koloru majtki nosi, jakich podpasek używa...
      Wchodzenie w czyjąś prywatność z butami...??? :0 ale z Ciebie "dziwak" (nie obraź się ;]), Anonimek tylko spytał jakich perfum używa Ewa, to nie jest nic złego :)
      Z ciekawości jakie nuty zapachowe, jakie marki... Spokojnie, to nic megaaa prywatnego :)))

      Jagoda

      Usuń
    7. Jagodo - sęk w tym, że to nie jest blog o nutach zapachowych i perfumach Ewy, tylko o pielęgnacji cery problemowej, zatem pytanie o to czym pachnie jest wiedzą zarezerwowaną wyłącznie dla bliskich Ewie osób, z którymi chce mieć i ma bezpośredni kontakt. Ewa nie dostaje paczek z Diora czy Armani , aby reklamować tutaj ich produkty. Popieram powyższe pytania o to po co tej osobie taka wiedza ? no bo po co ?! nie rozumiem takiego wścibstwa , poza tym , osoba, która ceni sobie swoją prywatność nie roztrząsając swoimi sprawami na prawo i lewo nieznajomym osobom nie musi i nie jest dziwadłem , jeśli "cenisz" sobie takie treści to proponuje śledzić celebrytko- szafiarki, ktorą chwalą się nawet swoją gumą do żucia !

      Usuń
    8. Ewa kiedys na Facebooku pokazywaka Enchanted Forest. W sumie jest to wpis ze stycznia wiec możesz sobie zerknąć. Pozdrawiam

      Usuń
    9. Ja to rozumiem naprawdę, DLATEGO JA AKURAT NIGDY NIE ZADAŁAM ANI NIE ZADAŁABYM Ewie takich pytań bo mnie to po prostu nie interesuje :)
      To że Ewa używa np. Diora a ja np. Dolce & Gabbana to nie znaczy że od teraz zacznę używać Diora ;)
      Dlatego też mnie nie ciekawi czego używa Ewa, chyba że chodzi o pielęgnację twarzy :)
      Ale po prostu przykro mi się zrobiło jak zobaczyłam ten "odstrzał" na Anoninka a zwłaszcza komentarz z 9 marca 9:42.. bardzo agresywny :(
      Widocznie pierwszy Anonim jest ciekawy preferencji Ewy, to nic złego, ale oczywiście są też takie wyjątki które kupują tylko te same rzeczy co ich "idol" ale może nie jest tak w tym wypadku, nie wiem :)

      Pozdrawiam czytelniczki, Jagoda

      Usuń
    10. Ja pitole... dziewczyny, ale problem robicie z niczego. Serio. Lepsze takie zapytanie niżeli kolejny bezsensowny komentarz "jak ułożyć pielęgnację bo coś tam bo coś tam", i już 5 stron A4 a i tak mógłby sobie taki ktoś spokojnie ułożyć schemat z informacji na blogu. Oburzacie się i stękacie jakby poszło o jakieś molestowanie. Ogarnijta się.

      Usuń
    11. Czytam, śmieję się i nie wierzę��Jak bardzo musicie być sfrustrowane Anonimki, że małe pytanie może tak Was wtrącić z równowagi. Nie przyszło Wam do głowy, że być może pyta osoba z problematyczną alergiczną skórą i dlatego jest ciekawa czego używa Ewa? No i rzeczywiście niesłychanie intymne pytanie; niemalże brutalne wtargnięcie w najgłębsze sacrum��������

      Usuń
  45. Ewo mam do Ciebie takie pytanie.
    Co do jakości niektórych firm produkujących "zdrowe jedzenie".
    Np. firma TARGROCH i INTENSON... Cena jest duuużo niższa nich innych firm ale martwi mnie ich jakość... Co myślisz o tych firmach?
    Bo skoro np. jakiś produkt o wadze 200 gram kosztuje 8 zł a z firmy TARGROCH za 500 gram kosztuje to samo co z innej za 200 g... Nie wiem czy mogę ufać tym firmom?

    Może jakaś z dziewczyn podzieli się swoją opinią? :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Marta,

      ja akurat mogę wypowiedzieć się o firmie Targoch, bo często sięgam po ich produkty. Czy to ostropest, mąkę migdałową, czy daktyle i jestem zadowolona z jakości, nie mogę powiedzieć nic złego. To, co jednak zauważyłam to np. spora różnica w ilości węglowodanów jakie zawiera ich mąka kokosowa, a mąka kokosowa innych firm, gdzie cena za 1kg wynosi 20 zł. a nie 7-8 zł. Są produkty, do których faktycznie warto dopłacić, ale są też takie, które jakością nie odbiegają od tych z wyższej półki cenowej. Zawsze zwracałam uwagę na kraj pochodzenia i składniki,czy nie ma żadnych zbędnych dodatków. Od jakiegoś czasu porównuję również wartości odżywcze i tutaj faktycznie mogą pojawiać się rozbieżności, które w niektórych sytuacjach będą determinować moją decyzję zakupową :)

      Usuń
    2. Nie znam tych produktów zbyt dobrze, nie zawsze niska cena oznacza niską jakość, ale akurat w/w firmy nie posiadają swoich własnych, kontrolowanych plantacji oraz hodowli. Być może nie inwestują zbyt wiele w marketing, który jest główną składową ceny oferowanych surowców. Są surowce, które nie wymagają aż takich restrykcji, ale jeśli chciałabyś zakupić produkty o przeznaczeniu spożywczym, wymagających wysokiej czystości i świeżości (np. algi, orzechy, pestki), to jednak postawiłabym na firmy, które gwarantują pewną i udokumentowaną wysoką jakość oferowanej żywności.

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo Anonimku i Ewo.
      Ja z Targrocha kupuję np. ostropest nie mielony (myślę, że jest dobrej jakości), czarnuszkę ale np. nasiona chia nie wiem czy brać od nich... :/
      Takie rzeczy bardziej 'egzotyczne'.
      A skąd Ewo wiadomo czy dana firma ma swoje plantacje/hodowle?
      Jak można sprawdzić poszczególne firmy?
      Bo mam na myśli też jeszcze 2 tanie firmy - Vivio i My Vita.


      Marta

      Usuń
  46. Ewo Droga, chciałabym brać witaminę C 1000 mg. Z Twojego bloga wyczytałam o witaminie C z firmy My Vita - z bioflawonoidami i ekstraktem z dzikiej róży.
    Są 2 formy - w proszku lub w kapsułkach.
    Chciałam kupić tą w kapsułkach ale martwi mnie dodatek - substancja przeciwzbrylająca: sole magnezowe kwasów tłuszczowych (STEARYNIAN MAGNEZU).

    Co sądzisz o tym dodatku? :/

    Ty którą formę tej witaminy zażywasz Ewo?
    W proszku więcej zachodu i przede wszystkim konieczności używania nie metalowej łyżki i picie przez słomkę.

    Dlatego skłaniałam się co do kapsułek ale....stearynian magnezu... CO UWAŻASZ?

    Pozdrawiam ciepło, Nadia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przyjmujesz dużej ilości suplementów, które zawierają ten składnik oraz nie masz nadwrażliwości na stearynian magnezu, to nie jest on żadnym zagrożeniem dla Twojego zdrowia :)

      Usuń
  47. EWO I CZYTELNICZKI DROGIE, które według Was są najlepsze (dostępne u nas) MASKI W PŁACIE?
    Dużo ich jest, duży wybór...
    Jeszcze nie używałam żadnej a jestem bardzo ciekawa efektów :)

    Skóra tłusta, zależny mi przede wszystkim na oczyszczeniu i nawilżeniu :)

    Z góry dziękuję, pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, biorąc pod uwagę właściwości większości masek i ich cenę, to najlepszych właściwości pielęgnacyjnych spodziewałabym się nie po płachtach (można ten sam efekt osiągnąć dobrej jakości esencją lub tonikiem), a maskami w hydrożelu, które jednocześnie mają większe zdolności penetracyjne oraz w zależności od nawodnienia naskórka mogą być doskonałą formą nawilżającą samodzielnie lub w połączeniu z emolientami, które ową wilgoć zatrzymają :)

      Usuń
    2. Polecam tutaj Whamisę, póki co jeszcze nic jej nie przebiło w moim osobistym rankingu :) A jak chcesz dobrej jakości płachty, to bardziej polecam zakup bawełnianych, jednorazowych płacht + dobrej jakości toner (np. świetnie w tym celu sprawdza się toner whamisa wersja rich), który możesz wykonać nawet samodzielnie, np. na bazie hydrolatu/soku aloesową z dodatkiem witamin tłuszczowych, witaminy B3, beta-glukanu itp ;)

      Usuń
  48. Witaj Ewo! Czy jeśli stosuję żywokost w formie toniku to mogę go używać i jednocześnie nie stosować ochrony przeciwsłonecznej w postaci filtrów chemicznych? Z góry dziękuję za odpowiedź i mocno pozdrawiam, Ola:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, tak, żywokost nie uwrażliwia na działanie promieniowania słonecznego ;)

      Usuń
    2. To cudownie, dziękuję raz jeszcze ;)

      Usuń
  49. Dermatolog i endokrynolog przepisywali mi witaminę B3 ale stosowanie jej kończyło się szybko, bo zorientowałam się że po niej codziennie wymiotuje ;-/ co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metabolity niacyny bezpośrednio aktywują strefę chemoreceptorową w pniu mózgu, chodzi tutaj głównie o wzrost serotoniny i tym samym prolaktostatyny (dopaminy), obywa te neuroprzekaźniki mogą aktywować odruch wymiotny.

      Usuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  51. Ewo, W jakich dniach cyklu zbadać testosteron i prolaktyne? Co jeszcze można badać przy stanach zapalnych zlokalizowanych na policzkach? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzień dobry,
    być może coś przeoczyłam ale chciałam dopytać, jak używać olejków myjących z emulgatorami (zarówno tych kupnych jak i diy).

    Czy twarz przed nałożeniem ww. kosmetyku powinna być wilgotna?

    I czy możliwe, że stosowanie kupnego olejku z emulgatorami (gotowiec - tak na początek przygody z olejkami myjącymi) na suchą twarz może generować rumień?
    Właśnie się go nabawiłam, tudzież suchych skórek na policzkach po włączeniu olejku myjącego z drogeryjnej marki Evree (różany).
    Jeśli chodzi o widoczność zaskórników to olejek jest genialny...tylko te podrażnienia na policzkach.
    W ogóle ten blog jest genialny i chciałam serdecznie podziękować za wszystkie szczegółowo omawiane tutaj tematy.

    pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły jak się zmywa makijaż lub filtr, to się nakłada olejek myjący na "suchą" skórę. Jeżeli olejek myjący ma fajny skład (bez perfum, bez uczulających dla ciebie substancji) to sam z siebie nie wywoła rumienia, natomiast zbytnie przygniatanie czy naciąganie skóry już tak. Widocznie masz nadwrażliwą skórę i tyle, spróbuj jeszcze zmienić olejek na bezzapachowy np. z Biochemii Urody.

      Usuń
  53. Ewo, czy nagłe zmiany jakie w ostatnim czasie funduje nam pogoda mogą w ciągu kilku wręcz dni spowodować znaczne pogorszenie cery? Jakieś 5 lat temu miałam ogromny problem z cerą, który zlikwidowały leki przepisane przez dermatologa (tetrelysal), niestety właśnie obserwuję nawrót. Czy ponowna kuracja antybiotykami ma sens? Dodam że starałam się wykluczyć kwestię diety itp. Ponad to jakoś od roku zmagam się z systematycznym wysypem na brodzie (swędzące kroski które łatwo zdrapać kiedy stają się jakby zaschniętym żółtawym płynem). Problem nasilił się właśnie po dużych mrozach

    OdpowiedzUsuń
  54. Ewo, mam pewna zagwozdke. Na co dzien z mineralow oczyszczam twarz zelem do higieny intymnej z Sylveco. Cera mi sie bardzo przetluszcza, jednak regularne stosowanie toniku z kwasem mlekowym sprawia, ze cera zaczela przetluszczac sie w normie, jest tlusta, ale nie ma tragedii. Czy sylveco moze za slabo oczyszczac twarz? Co kilka dni robie peeling i maseczke ze spiruliny - cera jest po tym oczyszczona, rozjasniona. Jednak, gdy przesune robienie maseczki chocby o dwa dni, to po niej na drugi dzien mam wysyp ropnych pryszczy. Peeling i maseczke robie srednio co 2/3 dni, kiedy na cerze pojawiaja sie suche skorki. Wtedy jest efekt wow po maseczce, przesune o kilka dni i po maeczce wysyp. Czy to moze oznaczac, ze na co dzien za slabo oczyszczam twarz? Dodaje czasami do zelu oleju, doczyszczam twarz sciereczka, ale to nie dziala, nadal to samo z maseczka.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ewo co polecasz na rozjaśnienie/usunięcie przebarwienia po ranie na nodze? W połowie grudnia miałam mały wypadek i spadłam ze schodow, w efekcie czego zdarłam sobie skore na piszczelu. Rana już się wygoiła kompletnie ale pozostały przebarwienia. Zastanawiam się czym najlepiej je potraktować żeby ładnie zeszły.

    OdpowiedzUsuń
  56. Czy niacyna uwrażliwia na słońce? Musze stosować filtry, jeśli używam serum the ordinary niacinamide 10% zinc 1%?

    OdpowiedzUsuń
  57. Ewo czy mogę dodać niacynamid to toniku? Np z serii naturals douglass?

    OdpowiedzUsuń
  58. Ewo! bardzo proszę o poradę, bo już nie daje rady sama uporać się z moją kapryśną cerą:( otoz stosuje differin,jakos od 3 tygodni codziennie(wczesniej co druga noc) czy zaskorniki na brodzie "szorstka broda" I zmiany na policzkach ktore widoczne sa tylko pod swiatlo mogl wywolac differin? wczesniej tez je mialam ale nie w takim nasileniu(broda byla w maire gladka). Czy to moze byc efekt wysypu po differinie jako faza przejsciowa? a druga sprawa,mam wrazliwa skore,latwo sie czerwieni,widac kilka naczynek,a na policzkach i czole mam taki czerwone (chyba) zapalne wypryski I teraz nie wiem czy np. do tego differinu dolozyc cos jeszcze,moze skinoren na zmiane na noc,nie wiem tylko czy mnie nie podrazni, albo moze serum 5% z kw.azelainowym bielendy albo cos z niacynamidem? Ewo,bladze jak dziecko we mgle,bardzo boje sie o podraznienie,ale jednoczesnie chcialabym w koncu pozbyc sie tego czegos z twarzy...czy to jest tradzik nie wiem,dermatolog tez wymięka :))ahh no tak dodam ze mam mega latwo przesuszajaca sie skore,widac suche skorki(uzywam kremu nawilazajacego cera plus, maseczki algowe,peeling enzymatyczny), a po trzech godzinach swiece sie przepieknie w strefie T(czy taki lojotok moze byc odpowiedzia na przesuszenie? czy moga byc to dwie osobe sprawy?. Na koniec dodam ze do mycia uzywam zel-kremu lipidowego ziaji plus gabka konjac(jak jej nie uzyje raz dziennie to czuje szorstosc na skorze). To chyba tyle. Pozdrawiam ciepło!Asia:)

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - możesz udzielać się w komentarzach, z chęcią wysłucham Twoich przemyśleń, postaram się pomóc na miarę moich doświadczeń i zasobów wiedzy.

Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji. Nie udzielam rozbudowanych informacji w sposób bezpłatny, komentarze wyczerpujące, długie, kwalifikują się już do starania się od prywatne rozpatrzenie poprzez drogę e-mailową: mademoiselleeve@wp.pl!

Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna oraz stosownie oznaczana, a każdy przejaw pseudo autoreklamy będzie skrupulatnie moderowany. Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, produkty, testy kosmetyków, zdjęcia oraz opracowanie tekstu pochłonęło jedynie moje własne środki finansowe.

Proszę o jednocześnie zachowanie kultury osobistej, wszelkie przejawy agresji, braku ogłady i szacunku będą beznamiętnie przeze mnie usuwane.

Dziękuję za uwagę :)

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger