Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracje przeciwtrądzikowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracje przeciwtrądzikowe. Pokaż wszystkie posty

12:00

Retinal Ovium Q&A: pytania i odpowiedzi

Retinal Ovium Q&A: pytania i odpowiedzi

stabilny retinal mikrokapsułkowany ovium



     Witamina A jest pierwszą witaminą zatwierdzoną przez Food and Drug Administration jako środek przeciwzmarszczkowy Oprócz kwasu retinowego, grupa ta obejmuje substancje strukturalnie spokrewnione właściwościami biologicznymi, w tym retinal (retinaldehyd). Ponieważ aktywność biologiczna substancji różni się, w celu standaryzacji podaje się ją w ekwiwalentach (niestety, nie w produktach kosmetycznych). Według licznych danych witamina A i jej pochodne należą do najskuteczniejszych substancji spowalniających proces starzenia: regulują apoptozę, różnicowanie i proliferację komórek, promują proliferację keratynocytów, fibroblastów, wzmacniają funkcję ochronną naskórka, hamują transepidermalną utratę wody, chronią kolagen przed degradacją i hamują aktywność metaloproteinaz. Aktywność retinoidów jest związana z wysokim powinowactwem do receptorów jądrowych. Bez zaskoczenia zainteresowanie pochodnymi witaminy A rośnie, dlatego też warto wiedzieć jak bezpiecznie ich używać i jakie stoją za nimi ograniczenia. Poniżej uwzględniłam najczęściej pojawiające się wątpliwości i odpowiedzi na nie. 

Pełną recenzję stabilnego retinolu o udokumentowanym klinicznie działaniu znajdziesz tutaj. 

§  Retinal w ciąży: czy można go stosować bezpiecznie? 

Zacznijmy od faktów: badania na zwierzętach nie wykazały, by stosowanie zewnętrznie pochodnych witaminy A było związane z wyższym ryzykiem występowania wad wrodzonych płodu [1], badania na ludziach nie potwierdziły korelacji między wzrostem poziomu witaminy A w surowicy, a regularnym stosowaniem pochodnych witaminy A [2], nie wykazano również by wyższy poziom witaminy A w surowicy u matek był skorelowany z wadami wrodzonymi płodu [3], ponadto, mamy jedno, bardzo dobrze zaprojektowane 20 letnie badanie Washington State, które nie potwierdziło ryzyka wad wrodzonych płodu u kobiet stosujących pochodne witaminy A w pierwszym trymestrze [4]. Ale: badań jest zbyt mało i co istotne, dostarczają niespójnych wniosków, dlatego nie zaleca się stosowania, również w użyciu zewnętrznym, pochodnych witaminy A. 

Retinol przekracza bezpośrednio barierę łożyskową i wykazuje silne właściwości teratogenne. Problem niedoboru witaminy A to mniej niż 3.9%, w Polsce problemu z witaminą A obiektywnie nie ma – jej każde, dodatkowe źródło może stanowić potencjalne niebezpieczeństwo dla rozwijającego się płodu. Najwięcej wątpliwości dostarczają badania stężenia retinolu – okazuje się, że stężenia krążącego retinolu mogą się dynamicznie zmieniać, i jednym z takich stanów jest właśnie ciąża, co pokazuje jak niska jest wartość obecnych danych. Liczne badania jasno wskazują na to, że stężenia retinolu nie mogą stanowić czułego biomarkera do przewidywania narażenia płodu na atRA (aktywny metabolit kwasu retinowego) u matki lub oceny korelacji stężeń z przebiegiem ciąży. W czasie ciąży m.in. zwiększa się ilość krwi krążącej, a stężenie albumin ulega obniżeniu, co oznacza, że może występować wzrost wolnej frakcji atRA. Jest to krytyczne na wczesnych etapach ciąży, gdzie zbyt wysokie lub zbyt niskie stężenia kwasu retinowego mogą być szkodliwe, potencjalnie skutkując poronieniem, a nawet wadami płodu. Istnieją ograniczone dane dotyczące zależności dawka-odpowiedź u kobiet w ciąży, które pozwalają zrozumieć, w jaki sposób endogenne stężenia kwasu retinowego, a w szczególności frakcja wolna, zmieniają się w trakcie ciąży, wpływają na zdrowie matki i oczywiście dziecka. Niedawno zgłoszono kinetyczny model zmian retinolu oparty na badaniach – obserwowane zmiany w stosunku retinolu do RBP4 w czasie ciąży mogą odzwierciedlać spadek produkcji RBP4 i uwalniania go z wątroby lub wzrost klirensu retinolu związanego z RBP4 w czasie ciąży [5]. Ponadto, pojawiają się doniesienia, iż nawet zewnętrznie stosowane środki z pochodnymi witaminy A mogą wpływać na podwyższenie frakcji cholesterolu LDL (a jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, ponadto, wykazano, że doustna suplementacja witaminy A podwyższa tę frakcję nawet do 30-40%, co pośrednio przeczy wyżej przytoczonym badaniom) [6].  Odpowiadając: pochodnych witaminy A w ciąży nie powinno się stosować, zaleca się ponadto podczas ich regularnego stosowania przed koncepcją oznaczyć poziom witaminy A w surowicy (w czasie ciąży marker ten jest mało czuły) – jeśli jej poziom mieści się w granicach normy, wystarczy środki odłożyć bezpośrednio przed planowaną ciążą. 

 

§  Retinal a karmienie piersią

Karmienie piersią nie jest twardym przeciwskazaniem, jednak większość badaczy i dermatologów nie zaleca stosowania pochodnych witaminy A również w tym czasie. Ponieważ pochodne witaminy A są słabo wchłaniane podczas zastosowania miejscowego, uważa się, że stanowią niewielkie ryzyko dla karmionego piersią niemowlęcia. Nie należy stosować pochodnych witaminy A bezpośrednio na brodawki (najlepiej unikać aplikacji na klatkę piersiową) oraz należy upewnić się, że skóra niemowlęcia nie ma bezpośredniego kontaktu z obszarami skóry, które zostały poddane działaniu tych substancji. Nie wykazano toksyczności retnoidów drugiej, trzeciej i czwartej generacji, tretinoina nie została zbadana. Powszechnie uznaje się stosowane zewnętrznie nieaktywne formy witaminy A za bezpieczne podczas karmienia [7]. 

 

§  Dlaczego to samo stężenie retinaldehydu w różnych produktach nie oznacza, że produkt innej marki będzie zapewniał podobne efekty?

Ten problem może mieć kilka przyczyn, natomiast najważniejszym powodem braku jednolitości tych preparatów jest niepodleganie pod restrykcyjne prawo farmaceutyczne. Jak już pisałam w poprzednim artykule, ma to swoje plusy, jak i minusy, stąd też dobra praktyka wytwarzania, zaplecze kliniczne i dbałość producenta o pełny łańcuch dostawczy, bardziej niż wymaga tego od niego prawo, jest kluczowe przy wyjściowej jakości i skuteczności oferowanego produktu kosmetycznego. Innym, również częstym problemem są półprodukty, których jakość i skuteczność nie została potwierdzona lub jest zmienna, na przykład w zależności od partii. Znaczenie mają również domieszki innych składników aktywnych w preparatach oraz brak określonych, zewnętrznych norm określających m.in. skuteczność i bioewiwalentość surowca, co się nie zdarza w usankcjonowanym prawie farmaceutycznym, które gwarantuje to zarówno na etapie pozyskiwania, wytwarzania, jak i końcowego obrotu. Tak więc: tak, jak najbradziej, w preparatach kosmetycznych nierzadko się zdarza, że niższe, ale ustabilizowane stężenie 0.02% zapewnia lepsze i mierzalne efekty niż 0.1%. 

 

§  Czy musisz zwiększać stężenie substancji przy regularnym stosowaniu?

W przypadku stosowania pochodnych witaminy A najistotniejszym wykładnikiem jest tak zwana reakcja oporowa, zwana też fazą tolerancyjną. Są to specyficzne środki, których końcowy efekt jest zależny od wielu czynników, ale przede wszystkim prawidłowych funkcji homeostatycznych naskórka oraz oczywiście czasu stosowania. Mówiąc prostym językiem, jeśli Twoja skóra toleruje środki w sposób prawidłowy, bez cech retinizacji, to jest nie zdradza cech podrażnienia, nadwrażliwości, tkliwości, zaczerwienienia i odwodnienia, regularne stosowanie pochodnych witaminy A mieści się w granicach przewidywalnej normy i nie wymaga zmian w ich stosowaniu, w tym stężenia. Alarmujące natomiast powinny być objawy uciążliwej retinizacji przy próbach wprowadzania, a szczególnie już w stosowaniu wyższych stężeń – utrzymujące się objawy zapalne według badań przynoszą niewielką poprawę lub brak poprawy, pogarszając przebieg (jeśli są stosowane terapeutycznie), a nawet doprowadzając do rozwoju dermatoz. Uzyskanie i podtrzymanie zatem efektów terapeutycznych w przypadku tych środków nie wymaga stopniowania i zwiększania stężenia. Co prawda pojawiają się głosy, iż mechanizm działania pochodnych witaminy A może zaburzać aktywność receptorów retinoidowych, co wskazywałoby na potrzebę stosowania przerw terapeutycznych, jednak do tej pory, mimo wieloletnich badań, tej tezy nie potwierdzono i nie wykazano ich toksyczności nawet podczas regularnego, miejscowego stosowania w trybie przewlekłym [8].

 

stabilny retinal mikrokapsułkowany ovium

§  Czy musisz odkładać pochodne witaminy A w sezonie letnim?

Nie wykazano fototoksyczności preparatów pochodnych witaminy A, jeśli ich poziom tolerancji jest prawidłowy i obserwujesz następujące z tym kliniczne zmiany, tj. subiektywny wzrost jakości naskórka i brak cech retinizacji, zasadniczo regularne użytkowanie ogranicza i odracza w czasie skutki fotoekspozycji. Problem stanowić może zawartość/domieszki dodatkowych substancji w preparatach kosmetycznych, które mogą wykazywać działanie fototoksyczne i fotouwrażliwiające, dlatego należy przeanalizować skład stosowanego produktu. Z teoretycznego, jak i praktycznego punktu widzenia, narażanie skóry na retinizację i zaburzenia wymiany naskórkowej w okresie letnim spowodowane wyłączeniem i ponownym włączeniem kosmetyku z pochodnymi witaminy A, może potencjalnie zwiększyć ryzyko hiperpigmentacji, jak i ogólnych zmian związanych z fotostarzeniem i zapaleniem ogólnym bardziej niż regularne stosowanie preparatu bez przerw [9]. 

 

§  Retinal a bariera hydrolipidowa

Temat bariery hydrolipidowej wciąż budzi wiele kontrowersji, zasadniczo na tym etapie nie posiadamy klasyfikacji, metod pomiarowych i określonych skal, obserwacje opierają się jedynie na objawach klinicznych, stąd mimo wagi tematu, brakuje rzetelnych danych na ten temat. Na tym etapie barierowość skóry określa się na podstawie funkcjonalności czterech, głównych mechanizmów adaptacyjnych: fizycznych (spoistość naskórkowa, wiskoelastyczność, odporność mechaniczna, retencyjność), biochemicznych (odczyn, wilgotność, temperatura), mikrobiotycznych (mikrobiom), odpornościowych (iSALT, responsywność i komunikacja międzytkankowa), o prawidłowej barierowości tego narządu można mówić, gdy każdy z tych współzależnych układów jest utrzymany w pełnej homeostazie, czyli klinicznie na skórze nie obserwujemy dynamicznych zmian (a ich linearność oraz przewidywalność) i cech zapalenia. Jeśli stosowanie pochodnych witaminy A działa redukcyjnie na problemy skórne, skutkuje poprawą jakości naskórka oraz równoważy pracę jednostki włosowo-łojowej, ostatecznie ich stosowanie sprzyja poprawie integralności bariery naskórkowej. Jest zupełnie odwrotnie w przypadku uporczywej i utrzymującej się retinizacji oraz destabilizacji aparatu włosowo-łojowego, które doprowadza do aktywnego zapalenia.   

 

§  Retinal a suplementacja witaminy A

Zaskakujące jest niskie wchłanianie retinoidów: ich stężenie w lekach zewnętrznych jest duże, a wchłaniają się na poziomie maksymalnie 3-5%, w przypadku form wymagających dodatkowej konwersji wchłanianie jest jeszcze niższe. [10] W przytoczonych wyżej badaniach nie wykazano by przezskórne stosowanie pochodnych witaminy A wpływało w sposób znaczący na poziom surowiczy witaminy A, choć wskazuje się na potrzebę dalszych badań. Wobec czego suplementacja witaminy A (o ile istnieje jej niedobór) nie jest bezwzględnym przeciwskazaniem do jednoczesnego stosowania pochodnych witaminy A w sposób miejscowy. Istnieją badania, w których wykazano, iż wysokie spożycie prowitaminy A może zaburzać szlak konwersacyjny i sprzyjać oksyredukcji retinolu i retinaldehydu do form niższych, nasilając jednocześnie jego działanie drażniące. Nie wykazano podobnej zależności w przypadku aktywnych form kwasu retinowego, który nie podlega aktywności reduktazy, natomiast zauważono, że wyższe spożycie prowitaminy A wpływa na procesy keratynizacji i może wydłużać okres retinizacji. Na tym etapie nie odnotowano by podobny efekt zapewniała suplementacja witaminy A, najczęściej stosowanej w formie palmitynianu retinylu oraz wyższe spożywanie witaminy A występującej naturalnie w produktach pochodzenia zwierzęcego [11]. 

 

§  Retinal w trądziku

Biologiczne efekty miejscowych retinoidów są regulowane przez jądrowe receptory retinoidowe i cytozolowe białka wiążące. To cząsteczka, która wiąże się z receptorami kwasu retinowego i aktywuje go bezpośrednio lub poprzez konwersję metaboliczną, a tym samym wywołuje transkrypcję genów reagujących na kwas retinowy., w przypadku retinalu efektywna konwersja wymaga jednostopniowej działalności dehydrogenaz (mamy ich łącznie 3: ALDH1A1 (RALDH1), ALDH1A2 (RALDH2) i ALDH1A3 (RALDH3)). Poprzez wiązanie z receptorem retinoidowym wpływają na ekspresję zestawów genów zaangażowanych w ścieżki fizjologiczne krytyczne ważne dla patogenezy trądziku, takie jak normalizacja obrotu nabłonkowego i aktywacja lub tłumienie ścieżek zapalnych. Ostatnie badania sugerują, że wiele typów komórek zawiera retinoidowe oksydoreduktazy, które preferencyjnie katalizują redukcję all-trans-retinaldehydu do all-trans-retinolu i konkurują o retinaldehyd z dehydrogenazą retinaldehydu, która utlenia all-trans-retinaldehyd do kwasu retinowego. Biorąc pod uwagę, że wysokie poziomy retinaldehydu mogą być toksyczne dla komórek, należy jeszcze raz podkreślić, jak ważne jest stosowanie stabilnych preparatów z retinalem oraz co istotne – w przypadku chorób zapalnych skóry, w tym trądziku, nie zawsze wyższe stężenie stanowi o wyższej skuteczności, zasadniczo literatura w tym przypadku sugeruje i zaleca stosowanie niższych stężeń. Pochodne witaminy A wpływają na proliferację i różnicowanie komórek naskórka oraz normalizują nieprawidłowy proces mikrozłuszczania poprzez zwiększenie obrotu nabłonka mieszkowego i przyspieszone złuszczanie korneocytów, co działa komedolitycznie na aparat włosowo-łojowy oraz regulacyjnie na wierzchnią warstwę rogową naskórka. Udowodniono także bezpośredni, normalizujący wpływ na pracę gruczołu łojowego oraz lepszy profil lipidowy wydzielanej przez nie substancji oleistej. Wykazano również, że retinaldehyd wykazuje specyficzne bezpośrednie działanie przeciwbakteryjne przeciwko gatunkom beztlenowym, w tym Cutibacterium. Różne badania in vitro i in vivo potwierdzają bezpośrednie działanie immunomodulacyjne miejscowych retinoidów, co ogranicza wielopoziomowo mediację zapalną. Pochodne witaminy A są najbardziej zalecane w stosowaniu miejscowym trądziku o charakterze pospolitym i zaskórnikowym, a ich działanie lecznicze w trądziku poparto dekadami prowadzonych badań [12, 13, 14]. 

 

§  Retinal w łuszczycy

Łuszczyca jest chorobą zapalną, leczy się ją przede wszystkim preparatami doustnymi (retinoidy doustne, jak i nowoczesne leki biologiczne) – znaczna część pacjentów z diagnozą łuszczycy to pacjenci ze współistniejącym zespołem metabolicznym, hipertrójglicerydemią oraz niealkoholową chorobą stłuszczeniową wątroby. Duże znaczenie w leczeniu zewnętrznym ma również odmiana łuszczycy, jej efektywne leczenie obwodowe zmniejsza o ponad 80% ryzyko łuszczycy zcentralizowanej, w tym zapalenie stawów. Natomiast miejscowo pochodnymi witaminy A leczy się przede wszystkim trądzik zaskórnikowy i trądzik zwykły. Literatura wskazuje na model terapii podtrzymującej, którą należy zastosować po przeleczeniu zmian skórnych, w tym łuszczycy. Terapia podtrzymująca jest zawsze miejscowa. Prowadzi się ją przez mniej więcej 2 lata po zakończeniu leczenia doustnego. Działanie pochodnych witaminy A związane jest z restrukturyzacją naskórka, regulacją procesów mikrozłuszczania oraz regulacyjnym wpływem na działanie receptorów retinoidowych, które są kluczowe w obwodowej prezentacji antygenu, mogą na wielu poziomach być pomocne w leczeniu podtrzymującym tej choroby. Najlepiej do tej pory przebadaną pochodną witaminy A w leczeniu łuszczycy jest tazaroten [15].

 

§  Retinal na skórach z aktywnym rumieniem

I tak, i nie. Regularne stosowanie pochodnych witaminy A może powodować łagodny rumień, nie jest jasne, czy zaczerwienienie wywołane jest przez retinizację, czy też ma znamiona reakcji alergicznej, chociaż uważa się, co jest tematem sporów, że retinoidy nie mają potencjału alergicznego. Skóra reaktywna naczyniowo potencjalnie zareaguje lepiej na formy wymagające stopniowanej konwersji, w tym związki retinaldehydu, gdyż wykazują one łagodniejsze działanie. Duże znaczenie odgrywa sposób wprowadzania substancji aktywnej do pielęgnacji oraz formuła stosowanego preparatu, enkapsulacja, czyli stabilizacja retinalu w specjalnych cząsteczkach może wpłynąć na mniejsze działania drażniące, w tym rumień ograniczać. 

Dlaczego napisałam „i tak, i nie’? Ponieważ kluczowe jest pochodzenie problemu naczyniowego oraz stopień jego nasilenia. Pochodne witaminy A regulują szereg ważnych funkcji komórkowych za pośrednictwem receptora kwasu retinowego, potwierdzono iż substancje te znacząco indukują angiogenezę (oraz bezpośrednio stymulują ekspresję czynnika VEGF) czyli stymulują ekspresję i formację nowych naczyń krwionośnych, głównie poprzez nasilenie proliferacji HUVEC, wzmocnienie endogennego sygnału VEGF oraz produkcji angiopoetyny-2, co może problem potencjalnie nasilić, dlatego też przy ich stosowaniu oprócz ostrożności, zalecane są preparaty neutralizujące aktywność czynnika wzrostu śródbłonka naczyniowego, na przykład kwas traneksamowy. Natomiast tak, jeśli problem naczyniowy jest skorelowany z istniejącym procesem chorobowym wymagającym leczenia, niską spoistością naskórkową lub zachodzącymi procesami starzenia. Metaloproteinaza macierzy-1 (MMP-1) jest jedną z trzech kolagenaz, które mogą degradować śródmiąższowe typy kolagenu I, II i III przy neutralnym pH. Ponieważ kolageny te są najliczniej występującymi białkami w organizmie, kolagenazy odgrywają kluczową rolę w modelowaniu i przebudowie macierzy zewnątrzkomórkowej – zarówno na poziomie skóry, jak i naczyń. Pochodne witaminy A są w stanie na te procesy wpłynąć pozytywnie – cofać skutki upośledzonej proliferacji fibroblastów, stymulować aktywność keratynocytową, poprawiać procesy bezpośrednio i pośrednio związane z syntezą kolagenu oraz jednocześnie zmniejszać ekspresję metaloproteinaz macierzy (MMP), głównie MMP-1 i MMP-9, które są najsilniej związane z degradacją kolagenu typu I, powodując pozytywnąe zmiany związane z jakością naskórka i jego możliwościami obronnymi, co może ostatecznie objawy naczyniowe zmniejszyć [16,17].

 

§  Retinal a przebarwienia

Najważniejsze pytanie: rodzaj przebarwień. Czy są to pigmentacje o charakterze naczyniowym, barwnikowym, czy też podtyp będący hybrydą każdego typu: hiperpigmentacja melasma. 

W przypadku hiperpigmentacji typu naczyniowego, czyli PIE oraz mieszanego: melasma, sugerowałabym się głównie zaleceniami dotyczącymi stosowania tych środków na skórach z aktywnym rumieniem, gdy mówimy o charakterze czysto barwnikowym (PIH) lub mieszanym, literatura dostarcza pozytywnych i dość spójnych wniosków. Pochodne witaminy A tłumią receptory typu Toll oraz zmniejszają uwalnianie cytokin i tlenku azotu, a to podłoże zapalne jest najsilniejszym tłem dla zmian barwnikowych, szczególnie na skórach o ciemniejszym fototypie lub w przypadku zmian o zaburzonym i wydłużonym procesie gojenia. Ponadto mogą korygować problemy pigmentacyjne poprzez hamowanie transferu melanosomów do keratynocytów i jednoczesne zwiększać szybkość obrotu naskórka, co wpływa potocznie na „rozproszenie pigmentu” [18]. Regulacja warstwy rogowej naskórka i przyspieszony proces odnowy naskórkowej oddziałuje na lepszą penetrację innych składników aktywnych o zróżnicowanym działaniu depigmentacyjnym, stąd w przypadku klasycznych zmian barwnikowych pochodne witaminy A są najczęściej jednym z elementów politerapii i są cenionym składnikiem zmniejszającym skutki fotostarzenia [9]. 

 

§  Retinal a okolice oka

Pochodne witaminy A są wysoce skuteczne w prewencji przeciwstarzeniowej, jednak mogą wykazywać działanie drażniące, dlatego przy wyborze preparatu warto zaczynać od stabilnych i możliwie jak najniższych stężeń retinaldehydu, nie stosować go na powieki oraz przede wszystkim nie wprowadzać do oka. Odnotowano szereg skutków ubocznych leczenia pochodnymi witaminy A w okolicach oczu. Zespół suchego oka, zapalenie brzegów powiek i spojówek to najczęstsze skutki uboczne, występujące u 20-50% pacjentów leczonych retinoidami, dane te jednak dotyczą głównie leczenia doustnymi preparatami. Preparaty stosowane zewnętrznie najczęściej przyczyniają się do występowania innych skutków ubocznych, takich jak dyskomfort oczu, swędzenie i nietolerancja soczewek kontaktowych. Pochodne witaminy A stosowane miejscowo nie powodują zapalenia gruczołów Meiboma oraz nie uszkadzają wzroku. W celu złagodzenia efektów retinizacji, optycznego wygładzenia i zmniejszenia zmęczenia powierzchni obszaru ocznego zaleca się wybór stabilnych, enkapsulowanych form retinalu oraz włączenie argireliny, leuphasylu oraz Matrixylu 3000, są to peptydy biomimetyczne, które działają rozluźniająco na tkanki oraz znacząco przyspieszają proces regeneracji, a także zmniejszają skutki retinizacji okołoocznej, która może utrzymywać się dłużej niż na innych partiach twarzy i ciała. 

 

§  Łączenie retinalu z innymi, aktywnymi preparatami

Pochodne witaminy A mogą prowadzić plan pielęgnacyjny, jak i być elementem politerapii. Ich regularne stosowanie zwiększa penetrację innych stosowanych substancji aktywnych, co pozwala na nadanie określonego kierunku działań pielęgnacyjnych oraz zwiększenie ich skuteczności terapeutycznej. Łączenie substancji aktywnych zwiększa również ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. Na tym etapie nie wykazano bezpośrednich, niekorzystnych interakcji między retinaldehydem a innymi substancjami aktywnymi oprócz kwasu 5- aminolewulinowego i nasilenia działania drażniącego przez połączenie z nadtlenkiem benzoilu. Niemniej, jakiekolwiek politerapie powinny odbywać się pod okiem doświadczonego specjalisty. 

 

§  Łączenie retinalu z lampami LED

Zależy od parametrów stosowanego urządzenia, maski emitujące światło (głównie czerwone) do użytku domowego cechują się łagodniejszym działaniem niż lampy profesjonalne, kluczowa w końcowej ocenie jest ich moc, natężenie, sposób ładowania (może sprzyjać niższej wydajności urządzenia i sprzyjać nagrzewaniu się, istotne czy maska wymaga ładowania podczas użytkowania, może być to dodatkowe źródło ciepła), konstrukcja oraz precyzyjnie określona długość wykorzystanych fal. Na tym etapie brakuje wyczerpującej literatury, jednak zdaje się być to relacja win-win, pozytywne działanie stymulujące podczerwieni przy jednoczesnym stosowaniu retinalu zwiększa się, zaś światło czerwone łagodzi skutki retinizacji oraz przyspiesza proces regeneracji naskórka. Jednym z największych problemów masek domowego użytku jest konstrukcja masek, która sprzyja nasilonej termogenezie oraz jednocześnie rozprasza emisję światła, co zwiększa ryzyko działań niepożądanych i obniża terapeutyczne działanie fototerapii. Fotostymulacja cechuje się wysokim profilem bezpieczeństwa oraz nie wymaga okresu regeneracji, ale nie jest to wystarczająco dobrze zbadany obszar. Niezalecane jest zastosowanie fal o długości 450-495nm, w tym interakcje z kwasem retinoidowym a kwasem 5-aminolewulinowym często stosowanym w terapii światłem niebieskim [19, 20]. 

 

§  Czy sprawdzi się u każdego i stanowi must have pielęgnacji?

Mimo wielu pozytywnych aspektów regularnego stosowania pochodnych witaminy A nie są to środki dla każdego. Pochodne witaminy A mogą wykazywać silne działanie drażniące, które nie zawsze ma charakter przemijający (retinizacja) i nie zawsze jest związane z popełnianymi błędnymi pielęgnacyjnymi oraz mikroklimatem (wilgotność, temperatura, twardość wody, czystość powietrza, ekspozycja na pleśń, zanieczyszczenia i substancje smoliste, dym tytoniowy), chociaż są to przyczyny najczęstsze i brak ostrożności oraz umiaru może doprowadzić do zapalenia skóry, a następnie przewlekających się skutków tegoż incydentu. Retinaldehyd i pochodne m.in. aktywują natywny receptor TRPV1, jest to receptor dla kapsaicyny, składnika papryczek chili, czy pieprzu. In vivo retinoidy powodowały zachowania związane z uporczywym bólem, które zostały wyeliminowane lub znacznie zredukowane przez genetyczne lub farmakologiczne hamowanie funkcji TRPV1, objawów tych nie redukowały środki o działaniu immunosupresyjnym i przeciwzapalnym. Istnieją również doniesienia, iż w przypadku schorzeń o podłożu autoimmunologicznym, chorób układu pokarmowego, układu dopełniacza oraz tkanki łącznej (choroby reumatologiczne) może dochodzić do zaburzenia prawidłowej aktywności ligand oraz receptorów retinoidowych, które są kluczowe m.in. dla obwodowej, prawidłowej prezentacji antygenu. Podobnych wniosków dostarczają nieliczne obserwacje dotyczące genetycznych lub nabytych zaburzeń metabolizmu tłuszczu, niedoboru dehydrogenazy pirogronianowej oraz obniżonej aktywności cyp26a1 i cyp26b1 (często występująca u pacjentów z marskością wątroby, wysokim ryzykiem rozwoju raka jelita grubego, polipolitowatości jelita grubego oraz w zespole deficytu oksydetuktaz cytochromu P450 – PORD). Pobieranie i metabolizm witaminy A przez komórki nabłonka jelitowego, magazynowanie witaminy A w wątrobie i metabolizm witaminy A w komórkach docelowych do bardziej aktywnych biologicznie metabolitów, takich jak kwas retinowy muszą być precyzyjnie regulowane, potencjalnie nieprawidłowy sposób odżywienia zarówno ilościowego, jak i jakościowego, mogą także przyczyniać się zarówno do zaburzonego metabolizmu pochodnych witaminy A, jak i gorszymi możliwościami regeneracyjnymi, co może przełożyć się na wydłużony i bardziej złożony zespół poretinoidowego zapalenia skóry.

 

Artykuł powstał przy współpracy z marką Ovium, oferującą stabilną formę mikrokapsułkowanego retinalu w dwóch stężeniach: 0.02% oraz 0.05% o udokumentowanym klinicznie działaniu.


Bibliografia:

1. Williams A. L., Pace N. D., DeSesso: Teratogen update: Topical use and third-generation retinoids. Birth Defects Res., 2020.

2. Czuba L. C., Fay E. E., LaFrance J. i wsp.: Plasma Retinoid Concentrations Are Altered in Pregnant Women.

3. Bouvy, M. L., Sturkenboom, M. C. J. M., Cornel, M. C., De Jong-Van den Berg, L. T. W., Stricker, B. H. C., & Wesseling, H. (1992). Acitretin (Neotigason). A review of pharmacokinetics and teratogenicity and hypothesis on metabolic pathways. Pharmaceutisch Weekblad Scientific, 14, 33-37.

4. Hershel J., Lexington M.: Retinoids and teratogenicity. Journal of the American Academy of Dermatology. 

5. Hyunyoung J., Armstrong A. T., Isoherranen. i wsp.: Temporal changes in the systemic concentrations of retinoids in pregnant and postpartum women. PLoS One, 2023.

6. Steinhoff J. S., Lass A., Schupp M.: Retinoid Homeostasis and Beyond: How Retinol Binding Protein 4 Contributes to Health and Disease. Nutrients, 2022. 

7. Motamedi M, Chehade A., Sanghera R. i wsp.: Clinician’s Guide to Topical Retinoids. J Cutan Med Surg., 2021.

8. Kim J., Lee Y. I., Suk J. i wsp.: A pilot study evaluating the efficacy and safety of retinaldehyde-loaded niosomes against mild-to-moderate acne. J Cosmet Dermatol., 2021.

9. Riahi R., Bush A. E., Cohen P. R.: Topical Retinoids: Therapeutic Mechanisms in the Treatment of Photodamaged Skin. Am J Clin Dermatol., 2016.

10. Sorg O., Saurat J. H.: Topical retinoids in skin ageing: a focused update with reference to sun-induced epidermal vitamin A deficiency. Dermatology, 2014.

11. Zasada M., Budzisz E.: Retinoids: active molecules influencing skin structure formation in cosmetic and dermatological treatments. Postępy Dermatol Alergologa, 2019.

12. Kolli S. S., Pecone D., Pona A. i wsp.: Topical Retinoids in Acne Vulgaris: A Systematic Review. Am J Clin Dermatol., 2019.

13. Leyden J. J., Shalita A., Thiboutot D. i wsp.: Topical retinoids in inflammatory acne: a retrospective, investigator-blinded, vehicle-controlled, photographic assessment. Clin Ther., 2005.

14. Mayraneozuli I., Daly C. H., Welton. i wsp.: A systematic review and network meta-analysis of topical pharmacological, oral pharmacological, physical and combined treatments for acne vulgaris. Br J Dermatol., 2022.

15. Weinstein G. D., Kreuger G. G., Lowe N. J. i wsp.: Tazarotene gel, a new retinoid, for topical therapy of psoriasis: vehicle-controlled study of safety, efficacy, and duration of therapeutic effect. J Am Acad Dermatol., 1997.

16. Callender V. D., Balwin H., Cook-Bolden F. E. i wsp.: Effects of Topical Retinoids on Acne and Post-inflammatory Hyperpigmentation in Patients with Skin of Color: A Clinical Review and Implications for Practice. Am J Clin Dermatol., 2022.

17. Kim M. S., Kim Y. K., Eun H. C. i wsp.: All-trans retinoic acid antagonizes UV-induced VEGF production and angiogenesis via the inhibition of ERK activation in human skin keratinocytes. J Invest Dermatol., 2006.

18. Springs N.: Evidence for the Efficacy of Over-the-counter Vitamin A Cosmetic Products in the Improvement of Facial Skin Aging: A Systematic Review. J Chin Aesthete Dermatol., 2021.

19. Jagged J., Austin E., Mammals A. I wsp.: Light‐emitting diodes in dermatology: A systematic review of randomized controlled trials. Lasers Sure Med., 2018.

20. Couturaud V., Fur M., Pelletier M. i wsp.: Reverse skin aging signs by red light photobiomodulation. Skin Res Technol., 2023.



12:00

ANNABELLE MINERALS CLARITY JUICE SERUM (SERUM Z NIACYNAMIDEM)

ANNABELLE MINERALS CLARITY JUICE SERUM (SERUM Z NIACYNAMIDEM)


NIACYNAMID W PIELĘGNACJI SKÓRY PROBLEMATYCZNEJ I BEZ WIĘKSZYCH PROBLEMÓW

        Witaminy z grupy B wykazują szeroki, pozytywny wpływ na funkcjonowanie największego narządu jakim jest skóra - zarówno w użytku wewnętrznym, jak i zewnętrznym [1]. Miejscowe stosowanie nikotynamidu znajduje zastosowanie nie tylko w terapiach wspomagających, zmniejszając w sposób silnie dodatni związane z nimi powikłania [2], lecz stanowi samodzielną, odrębną i znacznie mniej inwazyjną formę terapeutyczną w wielu, choć co prawda o łagodniejszym przebiegu, chorobach skóry [3]. Dość zaskakującym może być fakt, iż 5% stężenie niacynamidu wykazuje zbliżoną efektywność przeciwzapalną do zewnętrznie stosowanej klindamycyny w stężeniu 1%, ze znikomym ryzykiem rozwoju oporności i obniżonej barierowości naskórka, co napawa optymizmem, zwłaszcza gdy patofizjologia zapalenia wymaga jednoczesnej optymalizacji pracy narządu, a biorąc pod uwagę silne skłonności skóry do dekompensacji - stanowi to wręcz podstawę jej efektywnego leczenia [4]. Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż nikotynamid według najnowszych badań, okazuje się wyjątkowo stabilną substancją aktywną, gdzie dla przykładu zastosowanie dekspantenolu, pirydoksyny, czy cyjanokobalaminy zależało ściśle od składu i temperatury przechowywania produktu kosmetycznego [5]. Chociaż stabilność jest fundamentalnym aspektem formułowania wysokiej jakości produktów kosmetycznych, mimo wszystko nadal kluczową rolę odgrywa tolerancja produktu, która jest ściśle powiązana… ze stabilnym środowiskiem skóry [6]. A zatem, co może pójść nie tak, i dlatego część osób tak źle reaguje na ten składnik, mimo że hipotetycznie odpowiedź powinna należeć do raczej tych pozytywnych?

  • fluktuacyjne środowisko skóry zmienionej zapalnie; 
  •  nasilony stres oksydacyjny; 
  •  składnik przyspiesza potencjalnie różnicowanie keratynocytów co na skórach niestabilnych -   może stworzyć warunki prozapalne;  
  • potencjalnie drażniące działanie witaminy B3, zwłaszcza w stężeniach wyższych niż 5%; 
  • inne składowe formuły;
  • najbardziej prawdopodobną przyczyną jest zaburzony mikrobiom skóry zmienionej zapalnie, który w drodze fermentacji zaburza metabolizm niacynamidu oraz nasila syntezę białek, co może wywołać potencjalnie reakcje zapalne i autozapalne. 

        W suchej teorii niacyna zapewnia silne właściwości przeciwzapalne bez ryzyka oporności bakterii i ogólnoustrojowych skutków ubocznych i stanowi potencjalną metodę leczenia trądziku pospolitego. Wydaje się, że nikotynamid odgrywa szereg potencjalnych ról w leczeniu trądziku pospolitego. Badacze wykazali, że już 2% miejscowo stosowany nikotynamid spowodował znaczne zmniejszenie szybkości wydzielania łoju oraz co ważne, wpływał regulacyjnie na jego wydzielanie [7], a jak doskonale wiemy, w patogenezie trądziku znaczenie odgrywa nie tylko ilość wydzieliny, ale także jej skład, a przede wszystkim - praca jednostki włosowo-łojowej. Im bardziej jest to jednostajne tempo, tym dla skóry zdecydowanie lepiej. Ponadto miejscowo niacyna wpływa na poprawę barierowości naskórka, jest czynnikiem potencjalnie wspomagającym retencję wody, stymulatorem syntezy ceramidów, przyspiesza różnicowanie keratynocytów, bezpośrednio wpływa na zmniejszoną sekrecję interleukiny-8, cytokiny wydzielanej przez keratynocyty w odpowiedzi na patogeny, wywierając w ten sposób działanie przeciwzapalne. Dodatkowe działanie przeciwzapalne może wystąpić poprzez hamowanie uwalniania enzymów lizosomalnych i degranulacji komórek tucznych, co też jak już doskonale wiemy stanowi dość istotny patomechanizm, zwłaszcza w trądziku przewlekłym [8].

        Z całą pewnością istotne znaczenie w przypadku produktów z niacynamidem, mających znaleźć zastosowanie nie tylko w poprawie nawilżenia skóry, lecz także w wspomaganiu leczeniu chorób skóry, odgrywa:

  • potencjalnie niski potencjał komedogenny formuły; 
  • jak najmniejsza inwazyjność formuły (m.in. brak substancji zapachowych, innych substancji drażniących, optymalne stężenie witaminy B3); 
  • optymalne pH formuły; 
  • składniki dodatkowe o działaniu łagodzącym, stabilizującym barierowość naskórka i charakterze przeciwutleniającym. 

    Analizując nawet pobieżnie formułę Clarity Juice Serum od Annabelle Minerals, można dojść do wniosku, że faktycznie ktoś nad tą formułą głębiej myślał i oferowany produkt nie jest kolejnym, przypadkowym kosmetykiem z niacynamidem na rynku kosmetycznym. 


ANNABELLE MINERALS, CLARITY JUICE SERUM

       Jest to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszych w tym segmencie cenowym, dostępnych produktów typu serum z witaminą B3. Producent zatroszczył się dokładnie o to, co zazwyczaj nie działa lub budzi natrętne wątpliwości - kosmetyk schnie w stopniowy sposób, nie generując odwodnienia. Początkowo lepka formuła, pozostawia miękki, niewyczuwalny finisz, i to jest plus wobec kosmetyków zawierających niacynę, gdyż nie drażnią i nie odwadniają tak skóry jak standardowe, przelewające się, wodniste formuły. Posiada składniki, które to nawilżenie podnoszą, optymalizując działanie tego składnika (n-acetyloglukozamina, hydromanil), warto również wziąć pod uwagę obecność substancji łagodzących (lukrecja, wąkrotka azjatycka), antyoksydacyjnych (kompleks dermasooth) i biofermantacyjnych, ogromny plus to także brak zapachu. Zero fanaberii, no może poza tą fikuśną buteleczką, ale kto nam tego szaleństwa po 30tce zabroni. Plusem jest optymalne, 5% stężenie. Na poziomie biotechnologicznym, nie mam do czego się przyczepić. Natomiast umówmy się, w świecie konsumenta największe znaczenie grają osiągane efekty, i moim zdaniem ten produkt może je zapewnić. Serum ma plastyczną konsystencję, która w umiarkowany sposób przylega do skóry, lecz nie stawia oporu, ogranicza to mechaniczne drażnienie skóry. Kosmetyk wymaga cierpliwości, należy unikać zbyt pospiesznych działań, gdyż formuła może ulegać “zwijaniu się”, czy też rolowaniu, choć nieładnie to brzmi. Jeśli uzbroimy się w cierpliwość, w zasadzie współpracuje z większością formuł kosmetycznych, choć akurat w przypadku Clarity Juice polecam nie zważać na konwenanse i hierarchiczność pielęgnacji odwrócić - i serum - stosować w schemacie jako produkt zwieńczający działania pielęgnacyjne lub dać mu szansę w pojedynczym schemacie, jeśli skóra wykazuje obiektywnie niskie zapotrzebowanie na nawilżenie i okluzję. Wówczas daje gładsze i bardziej komfortowe wykończenie oraz lepiej podnosi wilgotność wierzchniej warstwy rogowej naskórka, bez odczuwalnego i zazwyczaj generującego problemy przeciążenia.

Przy niektórych produktach kremowych początkowa lepkość serum może zwiększać przyczepność makijażu, natomiast jeśli mam być zupełnie szczera, przy stosowanych przeze mnie kosmetykach kolorowych, serum się nie sprawdziło. Najlepiej współgrało ze znanym, chyba każdej damie, podkładem Estee Lauder Double Wear. Za każdym razem miałam poczucie przeciążonej skóry i również nie do końca trafiało do mnie finalne wykończenie makijażu, dlatego też wykonałam bardzo dobry unik, przerzucając bezpardonowo serum do pielęgnacji wieczornej.
Kosmetyk w moim odczuciu w zauważalny sposób łagodzi objawy zapalenia skóry - zmiany skórne, przebarwienia pozapalne i hiperpigmentacyjne, obrzęki. Nie zdarzyło mi się, by wywołało podrażnienia, a stosowałam je w różnych konfiguracjach. Potencjał komedogenny jest zależny od kondycji wierzchniej warstwy rogowej, jednak mimo konsystencji serum, kosmetyk daje dość treściwy efekt (uwaga na aplikowaną ilosć, kosmetyk jest wyjątkowo wydajny i staje się uciążliwy w stosowaniu, gdy nakłada się go za dużo) i warto rozważyć zubożenie działań pielęgnacyjnych przy jego stosowaniu. Nie nakładałabym jednak mimo mojej pozytywnej opinii, zbyt wysokiej presji, zwłaszcza w samodzielnym działaniu, a zwłaszcza, gdy problemy skórne wymagają już farmakologicznego leczenia. Fakty są takie, że w przemyślanych terapiach skojarzonych, Clarity Juice Serum jest w stanie zboostować ich działanie, wielowymiarowo wspomóc terapię skór trądzikowych, łojotokowych, różowatych, atopowych i łuszczycowych, zatroszczyć się o tę delikatną, nierzadko zaburzoną równowagę, która często destabilizuje pracę jednostki włosowo-łojowej na tyle, by być potężnym, dodatkowym generatorem problemów skórnych. I to wszystko przy niskim potencjale drażniącym, które zawdzięcza stabilnej i nieźle zmiękczającej naskórek formule. Ale! też wiemy, albo nie wiemy, jak skomplikowane w leczeniu bywają dermatozy i warto oszczędzić sobie złudzeń, że kosmetyk z 5% niacynamidem w pojedynkę rozwiąże problem, zwłaszcza gdy są zaawansowane lub oporne w leczeniu. Badania jasno wskazują na efektywność tego składnika, ale jest i powinien być to element głębszej i lepiej przemyślanej układanki pielęgnacyjnej. Natomiast dla skór mało problematycznych, chcących nieco załagodzić sytuację, podnieść poziom nawilżenia, dopieścić pielęgnację - myślę, że to jedno z niewielu serum z witaminą B3, które mogłabym szczerze polecić szerszej grupie docelowej i szczerze wątpię, by wyszły z tego jakieś kwasy, gorzkie rozczarowania i połykane łapczywie łzy.
Serum jest umieszczone w szklanym, 30 ml estetycznym opakowaniu z pipetą, którą można podawać wedle uznania określoną ilość serum. Pisałam już o tym, ale napiszę jeszcze raz - akurat ta formuła lepiej współpracuje ze skórą, gdy nakładamy jej rozsądne ilości. Produkt został przebadany dermatologicznie na osobach o skórze wrażliwej. Przydatność do użycia: do 6 miesięcy od otwarcia.


Składniki: Aqua, Niacidamide, Propanediol, Glycerin, Lactobacillus/Rice Ferment Filtrate, Acetyl Glucosamine, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Enteromorpha Compressa Extract, Centella Asiatica Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Humulus Lupulus Extract, Caesalpinia Spinosa Gum, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid


Bibliografia

1. Dermatology Reports 2023; volume 15:9511. Vitamin B group levels and supplementations in dermatology. Noura Elgharably,1 Miriam Al Abadie, Mohammed Al Abadie, Patrick A. Ball, Hana Morrissey 

2. American Journal of Clinical Dermatology. 23(2):125-136, 2022. New Developments in Topical Acne Therapy. Drake Lara 

3. Nouvelles Dermatologiques. (Nouvelles Dermatologiques, September 2003, 22(7):500).  Anti-inflammatory activity of topical vitamin B3(nicotinamide) in inflammatory acne vulgaris. Samsoën, M. 

4. The role of nicotinamide in acne treatment. Frances M. Walocko, Keyvan Nouri, Ariel E. Eber, Jonette E. Keri, Mana A. AL-Harbi.   

5. Journal of Cosmetic Dermatology. Feb2023, Vol. 22 Issue 2, p628-636. 9p..Content and stability of B complex vitamins in commercial cosmetic products. Temova Rakuša, Žane 

6. Trends in Pharmaceutical Sciences. 2022, Vol. 8 Issue 2, p107-118. 11p. The Role of Different Factors in Pathophysiology of Acneand Potential Therapeutic Options : A Brief Review. Ghasemiyeh, Parisa Journal Biomedical and Biopharmaceutical Research (BBR), Vol 15, Iss 2, Pp 214-223 (2018). 

7. Benefits of a dermocosmetic formulation with vitamins B3and a B6 derivative combined with zinc-PCA for mild inflammatory acne and acne-prone skin. J. P. Andrade Dermatologic Therapy. Jul/Aug2020, Vol. 33 Issue 4, p1-4. 4p., 2022. 

8. A retrospective assessment and comparison of the effectiveness of benzoyl peroxide; the combination of topical niacinamide, gallic acid, and lauric acid; and the combination of benzoyl peroxide and erythromycin in acnevulgaris. Kozan, Ahmet

07:00

KURKUMA NA PRZEBARWIENIA I NA TRĄDZIK

KURKUMA NA PRZEBARWIENIA I NA TRĄDZIK
kurkuma na pryszcze i przebarwienia maseczka z kurkumy na trądzik jak zrobić czy działa jak domyć maseczkę z kurkumy

Zawarta w kurkumie kurkumina wykazuje szereg właściwości mogących przyczynić się bezpośrednio do redukcji trądziku, jak i skutecznej walki z jego pozostałościami. W czym tkwi sekret działania żółtego pyłu i jak do zanotowanych obserwacji ustosunkowuje się nauka? 

KURKUMA A NAUKA. 
To niebywałe, jak fascynujący i wartościowy okazał się kontent poświęcony jednej z najbardziej cennych substancji aktywnych zawartych w kurkumie - barwnikowi żółtemu, kurkuminie. W przeciągu zaledwie kilku lat dokonano niesamowitych odkryć i dopracowano niemal do perfekcji techniki rozwiązujące problem wszak trudnej bio-dostępności powyższej substancji, tak pomocnej również i w leczeniu przewlekłych schorzeń dermatologicznych. 

Szeroko zakrojone badania przedkliniczne i kliniczne określiły molekularne podstawy farmaceutycznych zastosowań polifenolu jakim jest kurkumina przeciwko wielu chorobom przewlekłym, w tym również chorobom skóry. Kurkumina może być ukierunkowana na nowo zidentyfikowane szlaki sygnałowe, w tym te związane bezpośrednio z mikroRNA, rakowymi komórkami macierzystymi i autofagią - złożoność jej działania może okazać się szczególnie pomocna w leczeniu trądziku przewlekłego, gdy dochodzi już do poważnych zmian w obrębie skóry i jej funkcjonalności, a sama specyfika problemu staje się bardziej skomplikowana i tym samym trudna w efektywnym leczeniu. Rozliczne badania potwierdziły również wysokie bezpieczeństwo i skuteczność stosowania kurkuminy u wielu zwierząt, stanowiąc solidną podstawę do oceny jej bezpieczeństwa i skuteczności u ludzi. Budujące jest to, że do chwili obecnej ukończono ponad 71 badań klinicznych dotyczących stosowania kurkuminy na ludziach, w których wzięło udział ponad 1500 ochotników. Obecnie trwa aż 38 zarejestrowanych badań klinicznych, a ich ilość wciąż wzrasta.

Kurkumina uchodzi za substancję plejotropową, mogącą modulować aktywność biologiczną wielu cząsteczek sygnałowych - hamuje reakcje zapalne na wielu poziomach (w tym aktywność mediatora stanu zapalnego - interleukiny-6), co przekłada się na jej bardzo wysoką efektywność. Wykazano, że nawet przejściowy kontakt kurkumy z ludzką skórą hamuje nadaktywność bakterii beztlenowych gram-dodatnich (w tym gronkowca skórnego i złocistego), które bardzo łatwo i szybko nabywają lekooporność. Kurkumina w wielu próbach modyfikowała funkcjonalność płaszcza ochronnego, stwarzając warunki niesprzyjające autoklimatyzacji patogennych szczepów - znalazłam nawet dwa przekrojowe badania, w których dowiedziono działania hamującego powstawanie bakteryjnego bio-filmu.

Interesujące jest również silne działanie neuro-hormonalne kurkuminy na poziomie mieszka włosowego - substancja aktywna stopuje nadaktywność enzymu 5-alfa-reduktazy, przechwytuje i moduluje markery skórnego stanu zapalanego, zmniejszając odpowiedź immunologiczną oraz pobudzając miejscową angiogenezę (tworzenie naczyń krwionośnych) i neurogenezę, co skutkuje lepszym odżywieniem tkanek i ochroną przed druzgocącym stanem zapalnym, a tym samym mniejszą tendencją do tworzenia się zmian skórnych i przetrwałych śladów potrądzikowych. Mechanizm działania kurkuminy może sprzyjać bezpiecznemu i korzystnemu wchłanianiu się obrzęków naczyniowych (zmniejszenie poziomu pobudliwości naczyniowej, przebarwień świeżych potrądzikowych) oraz niwelować niekorzystne skutki nadmiernej ekspozycji słonecznej - nie ruszy trwałych odbarwień, które mają już inną patogenezę, ale jak najbardziej kurkumina może zapobiegać dalszej ekspansji hiperpigmentacji i wpływać pozytywnie na ogólny wygląd skóry.

Kurkumina w postaci sypkiego ekstraktu odznacza się niską bio-dostępnością, najefektywniej działa w połączeniu z kapsaicyną i innymi składnikami zwiększającymi mikrokrążeenie skórne (na przykład olejkami eterycznymi). Najwyższą efektywnością kliniczną odznaczają się związki koloidalne, liposomalne oraz forma olejku eterycznego.

W telegraficznym skrócie, kurkuma:
  • ogranicza reakcję zapalną na wielu poziomach; 
  • pobudza angio- i neurogenezę; 
  • wykazuje silne właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwpasożytnicze, uniemożliwiając rozwój niezbędnego do przetrwania i nabycia oporności bio-filmu;
  • zwiększa naturalnie odporność skóry, poprawiając szczelność bariery hydro-lipidowej; 
  • wspomaga prawidłową proliferację naskórka;
  • wykazuje silne działanie immunostymulujące;
  • jest silnym antyoksydantem; 
  • hamuje nadaktywność enzymu 5-alfa-reduktaza oraz dba o prawidłowy profil lipidowy w gruczołach łojowych. 
Kurkuma może zatem przysłużyć się każdemu typowi i rodzajowi trądziku, chociaż najbardziej zalecam jej stosowanie przy formach ropowiczych, silnie przekrwionych, powikłanych, trudno gojących się oraz uporczywych przebarwieniach i ogólnie zaburzonym kolorycie skóry.

OLEJEK ETERYCZNY KURKUMOWY A KURKUMA - PODOBIEŃSTWA I RÓŻNICE.  JAK STOSOWAĆ KURKUMĘ?
Zaledwie kilka tygodni temu, jak to bywa w życiu pierdoły - dziełem zbiegu okoliczności, dane mi było poznać właściwości olejku eterycznego kurkumowego, mogącego okazać się wspaniałą, równie efektywną i zdecydowanie wygodniejszą alternatywą wobec tradycyjnych okładów na bazie żółtego, silnie barwiącego proszku. Na Insta Stories nie kryłam swego zaskoczenia i otwarcie przyznałam, że do pewnego momentu tkwiłam w mylnym przekonaniu, że korzeń ostryżu nie jest najlepszym surowcem do ekstrakcji parą wodną i co najwyżej forma zdefiniowanej byliny zezwala na wydobycie jego właściwości zdrowotnych olejową, nadkrytyczną bądź też alkoholową maceracją.

Olejek eteryczny kurkumowy zawiera do nawet 7% czystej kurkuminy, cechuje go woń świeża, ziołowa, podbita ostrością. Jest przyjemny i dość zaskakujący w odbiorze, bo choć olejek eteryczny z kurkumy kupiłam głównie w celach leczniczych, bardzo szybko i mimowolnie zaczęłam tworzyć z nim piękne obrazy w swojej głowie w towarzystwie innych aromatów. Olejek posiada intensywnie żółty kolor, ale poprzez oleistą postać nie przylega do skóry i tym samym jej nie odbarwia. Regularne stosowanie olejku eterycznego z kurkumy na mojej skórze stosunkowo szybko ograniczyło ilość pojawiających się zmian trądzikowych, poprawiło spoistość skóry oraz zauważalnie ujednoliciło jej koloryt przy dłuższym stosowaniu. By rozwiać wszelkie wątpliwości, w porównaniu do tradycyjnych masek na bazie kurkumy, olejek wykazuje lepsze właściwości przeciwzapalne oraz na moim przykładzie korzystniej wpłynął na ogólne wyciszenie skóry i zakotwiczone w niej oporne przebarwienia pozapalne - z dnia na dzień widziałam postępującą poprawę i osiągnięte rezultaty mogę przyrównać do działania efektywnej formy witaminy C. Forma olejku była również prostsza w obsłudze oraz mniej problematyczna w szarej codzienności, stąd mogłam sobie pozwolić na rutynowe użytkowanie kurkumy bez obaw o nieestetyczne zażółcenie skóry. Olejek dodawałam w ilości jednej kropli do spłukiwanych środków myjących, pozostawiając przez chwilę na skórze.

Okłady ze sproszkowanej kurkumy w moim odczuciu działają lepiej ściągająco oraz korzystniej wygładzają strukturę skóry, nie wiem też, czy czasem nie podziałały lepiej na zmiany głębsze naciekowe i drobne zrogowacenia, które przy regularnym stosowaniu żółtych kompresów wycofywały się z większym prawdopodobieństwem bez nabrzmiewania treścią ropowiczą. Nie ulega jednak wątpliwości, że przywołana forma stosowania kurkuminy bywała momentami odstręczająca, maski wymagały dopracowania efektywnej techniki zmywającej oraz jednocześnie zachowania dużej uwagi i roztropności - kurkuma trwale odbarwia materiały oraz zdefiniowane powierzchnie o chłonnej strukturze. W tym miejscu chciałabym się podzielić moim efektywnym sposobem na usunięcie żółtego nalotu z powierzchni skóry - kurkuma znakomicie przylega do substancji tłustych, tworząc z nimi trwałe połączenia: masaż olejkiem myjącym bądź też inną strukturą tłustą, a następnie usunięcie oleistej powłoki mechanicznie (płatkiem kosmetycznym, ściereczką z mikrofibry, bądź gąbeczką konjac) całkowicie i niezwykle delikatnie pozbywa się pozostałości żółtego pyłu. Detergenty oraz łagodne emulsje działają albo zbyt gruntownie lub też zbyt delikatnie - bowiem przyczyną silnego barwienia kurkumy nie jest tylko jej silny, żółty kolor (choć owszem, tak jest), lecz również zawiesinowa, chropowata, nierównomierna struktura, która łatwo osadza się na równie nierównych powierzchniach - odwadnianie i wysuszanie skóry jedynie utrudnia efektywne wypłukiwanie się kurkuminy i niweczy jej pozytywne działanie, generując całą kaskadę reakcji prozapalnych. 

Tak jak już wyżej napisałam, sypka postać korzenia ostryżu daje rozliczne możliwości mniej bądź też bardziej konwencjonalnego wykorzystania, lecz ze względu na silnie barwiące właściwości, okazje do realnego zastosowania maleją niemal do zera - okład kurkumowy tworzyłam na bazie tłustego jogurtu oraz glinki białej, która wykazuje dobre właściwości emulgujące i ułatwiała efektywne wypłukiwanie się kompresu, chociaż i tak mimo dopracowanych proporcji, nie byłam w stanie wymigać się od olejowego masażu, który pozwalał mi wyjść w przyzwoitym stanie do ludzi. Sensownym rozwiązaniem może okazać się masaż maceratem kurkumowym, który może pełnić zarówno funkcję oczyszczającą, jak i regulacyjno-normalizującą. Oczywiście kurkumę można stosować w niższym stężeniu procentowym i traktować jak składnik aktywny, a nie główną bazę leczniczych okładów. Więcej możliwości z pewnością generuje olejek kurkumowy, który może pełnić funkcję pielęgnacyjną również w formie składnika aktywnego serum, kremów i innych produktów przywierających, jednak jego ilość w preparatach kosmetycznych, które nie są spłukiwane nie powinna finalnie przekraczać 5%. Na ten moment nie mogę napisać nic więcej i powiązać większej ilości faktów, ale potwierdzam, że wprowadzenie kurkuminy do moich codziennych działań widocznie poprawiło kondycję mojej skóry.

Wspólnym mianownikiem sypkiej kurkumy i olejku eterycznego jest z pewnością widoczne gołym okiem działanie przeciwzapalne, z tym że okład oddziałuje lepiej na problemy bardziej tłuste i powierzchowne, zaś olejek - suche i głębokie. Wydaje mi się, że razem mogą tworzyć bardzo zgrany duet i warto każdą z tych form uwzględnić w przeprowadzanych strategiach przeciwtrądzikowych i przeciwodbarwiennych. 

SKUTKI NIEPOŻĄDANE 
Kurkuma jest jedną z najlepiej przebadanych substancji aktywnych, może być stosowana na różnych etapach życia (w tym podczas ciąży oraz karmienia) i na każdym z nich może przynieść satysfakcjonujące rezultaty. Podczas stosowania olejku eterycznego należy uważać na dozowaną ilość i unikać nadmiernego kontaktu  z oczami.

ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY.

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

00:00

JAK SKUTECZNIE POZBYĆ SIĘ WĄGRÓW (ZASKÓRNIKÓW OTWARTYCH)? | CZĘŚĆ PRAKTYCZNA

JAK SKUTECZNIE POZBYĆ SIĘ WĄGRÓW (ZASKÓRNIKÓW OTWARTYCH)? | CZĘŚĆ PRAKTYCZNA

W kimże nie zawrzało, gdy wielokrotne próby walki z zaskórnikami kończyły się sromotną klęską? Ciężko utrzymać nerwy na wodzy, gdy na skórze obecny jest tak uporczywy i niebywale trudny w leczeniu problem rozbestwionych zaskórników.

Tak jak pisałam już w poprzednim artykule [tutaj], walka z zaskórnikami, w zależności od stopnia nasilenia oraz przede wszystkim, przyczyny, może posiadać zupełnie odmienny przebieg i przynosić rozbieżne rezultaty. Ciężko akurat w tej, konkretnej przypadłości, mówić o jakiejkolwiek skuteczności, dlatego też nie warto przyjmować personalnie doświadczonych porażek - często problem zaskórników będzie towarzyszył nam przez całe życie i mimo wielu, podjętych trudów - nie da się zrobić z nim zbyt wiele.

NAJLEPSZE ŚRODKI W WALCE Z ZASKÓRNIKAMI OTWARTYMI "WĄGRAMI"

Nie oznacza to wcale, że walka z zaskórnikami musi zawsze zakończyć się haniebnym wyciągnięciem białej flagi - ograniczenie ekspansji zaskórników i gładsza, bardziej równomierna faktura skóry to naprawdę spory sukces. By uporać się z problemem zaskórników należy podjąć kilka, właściwie opracowanych strategii z jednoczesną, pokorną akceptacją zasad pielęgnacji zrównoważonej, będącej trzonem dla jakichkolwiek przeprowadzanych działań.

METODA PIERWSZA: Rozpuszczenie martwych złogów naskórka i nagromadzonych treści zaskórniczych. Efektywność zarówno w treściach zaskórniczych powierzchownych, plastycznych i miękkich, jak i głębokich, utwardzonych.

Olejki myjące z kwasami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Tłuszcze z kwasami lipofilnymi doskonale rozbijają twarde złogi o podobnej strukturze - wytworzone ciepło i energia wspomagają mechaniczną i chemiczną ewakuację zalegających treści.

Olejki eteryczne i absoluty. Olejki eteryczne są jedną z najbardziej wartościowych, najlepiej przyswajalnych oraz aromatycznych części surowców zielarskich, to w ich wnętrzu drzemie niezwykła siła natury. Atrybuty olejków są dodatkowo skondensowane, intensywne i aktywne biologicznie, dlatego wymagają określonego stężenia stosowania, mniejszego lub większego, w zależności od surowca. Są szczególnie pomocne w pielęgnacji skóry z trądzikiem zaskórnikowym, bowiem bogata mieszania aktywnych związków aktywnych doskonale udrażnia ujścia gruczołów łojowych, rozpuszcza zalegające w nich treści

Suche masaże krzemionką / talkiem. Krzemionki i talk posiadają odpowiedni poślizg, doskonale absorbują nadmiar sebum i choć brzmi to nieprawdopodobnie - mimo sypkiej, pozornie tępej struktury, można nimi wykonać pełny, efektywny i przede wszystkim przyjemny masaż twarzy. Jest to jedna z najbezpieczniejszych form masażu dla cer zanieczyszczających się i negatywnie reagujących na nadmiar okluzji w pielęgnacji - krzemionkę łatwo spłukać ze skóry i jeśli nie jest chemicznie modyfikowana - nie posiada właściwości filmotwórczych. Masaż skóry zwiększa metabolizm komórkowy oraz mechanicznie uwalnia treści zaskórnicze - w zależności od intensywności ruchów, może okazać się świetną metodą walki i profilaktyki przeciw krętym włóknom łojowym.

Oksydermabrazja. Wykonywana jest pod ciśnieniem przy pomocy hiperbarycznego tlenu oraz rozproszonych kropli soli fizjologicznej, którymi można złuszczać obumarły naskórek. Podobnie jak kawitacja, oczyszcza doskonale zabrudzenia tkwiące głęboko w porach oraz wykazuje działanie antyseptyczne. Jest jedną z najmniej drażniących metod i wpisuje się idealnie w pielęgnację skóry wymagającej i zanieczyszczonej. Jest to zabieg działający bardziej na powierzchowne zabrudzenia zaskórnicze.

Peeling kawitacyjny. Wykorzystuje ultradźwięki, dzięki temu w kontakcie z wodą dochodzi do tak zwanego zjawiska kawitacji. Ultradźwięki rozpraszają wodę i bardzo delikatnie usuwają martwy naskórek poprzez odbijanie się cząsteczek wody od skóry, a wszystko to, dzięki wysokim drganiom - bez konkretnych, i nierzadko agresywnych działań chemicznych i mechanicznych po zabiegu masz bardzo dokładnie oczyszczoną cerę. Podobnie jak oksydermabrazja, peeling kawitacyjny doskonale usuwa powierzchowne treści zaskórnicze i może okazać się świetną metodą regulacyjną dla cery błyskawicznie zanieczyszczającej się.

Peeling enzymatyczny. Enzymy roślinne (podobnie jak niektóre pierwiastki, na przykład wodór, bor, krzem, siarka) wchodzą w reakcję z białkami, co pozwala skutecznie rozpuścić zaległe warstwy martwego naskórka oraz stwardniałe treści czopujące ujścia mieszków włosowych. Ogromne znaczenie odgrywa baza peelingu. Formułę kosmetyku należy dopasować zarówno do potrzeb skóry, jak i efektu jaki pragniemy osiągnąć. Sypkie odtłuszczające, ziarniste bazy będą doskonale niwelować zaskórniki bardziej plastyczne, lepkie oraz powierzchowne, zaś kremowe, nawilżające - suche, stwardniałe i zrogowaciałe.

Borowina (torf kosmetyczny). Jest szczególnie aktywną, nieodwodnioną postacią leczniczego błota torfowego. To prawdziwe bogactwo unikalnych związków aktywnych o silnych właściwościach regenerujących, oczyszczających i antyoksydacyjnych. Torf jest z pewnością preparatem o wysokiej bioaktywności chemicznej. Stosowany na skórę działa ściągająco, hamuje silnie stan zapalny oraz pobudza właściwe procesy regenerujące (głównie dzięki przekrwieniu skóry), co jest kluczowe w pielęgnacji skóry z trądzikiem zaskórnikowym.

METODA DRUGA: Zwężenie ujść gruczołów łojowych i zapobieganie nagromadzaniu się zanieczyszczeń (najkorzystniej poprzez rozrzedzenie wydzieliny, tudzież mieszaniny zaskórniczej).

Zdarza się, że problem zaskórników nie wynika bezpośrednio ze skłonności skóry, a koreluje z porowatą, gąbczastą fakturą skóry. Należy uzmysłowić sobie, że na takim typie cery z pewnością wszelkie zabrudzenia będą osadzać się widoczniej i szybciej, a najlepszym działaniem jest fizyczne obkurczenie ujść gruczołów łojowych.

Nadtlenek benzoilu. Substancja, która potencjalnie może nasilać powstawanie zaskórników otwartych, ale również może fantastycznie zwalczać tenże problem - nadtlenek wykazuje właściwości keratolityczne, ściągające, antybakteryjne oraz przeciwzapalne. Poprawia przepływ wydzieliny łojowej oraz silnie odtłuszcza naskórek, intensywnie zwężając ujścia gruczołów łojowych. Właściwości nadtlenku benzoilu warto wykorzystać szczególnie w preparatach myjących, ubolewam mocno, że w Polsce w przeciągu kilku lat wyparowało ponad 70% preparatów leczniczych na trądzik, w tym również porządne preparaty z powyższą substancją czynną.

Wysokie stężenia witaminy B3. Jest to jedna z niewielu substancji czynnych o tak wielokierunkowym, normalizującym, a jednocześnie łagodnym, nieuzależniającym działaniu - dzięki swoim właściwościom, doskonale sprawdzi się zarówno w regulacji, jak i codziennej pielęgnacji skóry, szczególnie problematycznej, dotkniętej nie tylko trądzikiem pospolitym, ale i trudniejszymi formami, świadczącymi o rozregulowaniu naskórka. Może przynieść dobre efekty w leczeniu łojotokowego zapalenia skóry, czy trądziku różowatego. Jest to kwestia istotna, bowiem trądzik zaskórnikowy może towarzyszyć każdemu rodzajowi i typowi cery, nie zawsze łatwym w pielęgnacji, gdy dobór właściwych środków zostaje znacząco ograniczony. Niacynamid w stężeniach powyżej 4-6% wykazuje działanie przeciwłojotokowe, powierzchownie ściągające oraz rozrzedzające wydzielinę zaskórniczą w gruczołach łojowych.

Dziegieć brzozowy. Produkt suchej destylacji z gałęzi, drewna i kory brzozowej. Aktualnie powraca do łask, bowiem po zakończeniu II wojny światowej uważano go za substancje niebezpieczną dla zdrowia (potencjalne działanie kancerogenne). Intensywny zapach gwarantuje silnie właściwości antybakteryjnie, przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, przeciwzapalnie i antyseptycznie. Hamuje nadmierny łojotok i intensywnie oczyszcza skórę oraz zwęża pory. Wymaga aptekarskiego dozowania. Warto również w tym miejscu przy okazji napisać choć pobieżnie o ziołach bogatych w alkaloidy, na przykład glistniku jaskółcze ziele [tutaj], saponiny oraz naturalne garbniki - one również będą świetnie regulować nadreaktywność łojową i wykazywać podobne, choć mniej intensywne właściwości.

Dermapen. Urządzenie działa na zasadzie automatycznego nakłuwania skóry przy pomocy pulsujących igieł, jest to bardziej komfortowe niż inne, manualne metody nakłuwania, które w zależności od ręki wykonującego - mogą sprawiać spory, fizyczny ból. Igiełki są krótsze, zabieg jest mniej intensywny i bolesny, a więc zabieg wymaga co najmniej kilku sesji stosowania, ale za to okres rekonwalescencji jest znacznie krótszy i bardziej sprzyjający skórze z tendencją do odwodnienia, podrażnień, rumienia. Kluczowa jest również długość igieł i ich gęstość - dermapen to aktualnie jedno z najlepszych urządzeń w walce z drobnymi bliznami, w tym z rozszerzonymi porami, zwiększa bowiem w dość powierzchownych warstwach naskórka jego gęstość oraz poprzez mikrouszkodzenia, służy prawidłowemu i korzystnemu zabliźnianiu się tkanki skórnej.

Laser frakcyjny. Metoda polega na wybiórczych uszkodzeniach naskórka mikrowiązkami światła (nagrzewanie) i wywoływaniu stanu zapalnego skóry (w wyniku fototermolizy frakcyjnej). Mimo że laseroterapia obarczona jest wieloma skutkami ubocznymi i sprawdzi się jedynie na niewielkiej grupie osób, może przynieść świetne efekty pod względem zagęszczenia skóry, zwiększenia jej spoistości i tym samym - obkurczenia porów oraz drobnych, powierzchownych blizn.

Kwasy małocząsteczkowe. Atmosfera gęstnieje. Kwasy to toporny i jednocześnie imponująco rozbudowany temat. Wokół kwasów, nie ukrywam, nierzadko słusznie, narosło sporo mitów podszytych ludzkim lękiem. Łatwo zatonąć w oceanie sprzecznych informacji, jednak warto podkreślić, że kwasy mogą realnie poprawiać kondycję cery i wcale nie zapętlać problemów skórnych, choć należy mieć pełną świadomość, że decyzja włączenia ich do pielęgnacji jest zawsze ryzykowna i wymaga sporo uwagi, roztropności, mądrości i głównie umiaru w stosowaniu. To trudne. Sprawa na każdym etapie staje się coraz bardziej skomplikowana, gdyż tak naprawdę o działaniu preparatu nie przesądza jedynie zastosowana substancja aktywna, a formuła w jakiej została umieszczona, jej specyfikacja chemiczna, kondycja skóry, równolegle stosowane produkty pielęgnacyjne oraz sposób i częstotliwość jej stosowania. Właściwości kwasów można wykorzystać nie tylko w konkretnych peelingach złuszczających [tutaj], ale mikrozłuszczaniu [tutaj], czy nawet etapie myjąco-złuszczającym [tutaj], gdy kontakt substancji aktywnej ze skórą jest znacząco ograniczony.

  • Kwas LHA lipofilna cząsteczka o doskonałych właściwościach penetracyjnych. Zwęża i obkurcza pory, normalizuje pracę gruczołów łojowych oraz zwiększa gęstość skóry. Ma udowodnione działanie przeciwzmarszczkowe. Jedna z lepszych substancji w leczeniu głębokich włókien łojowych. 
  • Kwas salicylowy sztandarowa substancja przeciwtrądzikowa. Upłynnia złogi łojowe, działa bakteriostatycznie oraz hamuje nadmierne wydzielanie sebum. 
  • Kwas azelainowy. Substancja aktywna rozpuszczalna w tłuszczach o neutralnym pH, wykazuje właściwości normalizujące oraz antyoksydacyjne, co również ma spore znaczenie w leczeniu zaskórników otwartych [tutaj]. Pełny opis substancji aktywnej oraz nonkonformistyczna forma jej wykorzystania [tutaj]
  • Kwas mlekowy cechują doskonałe właściwości ściągające, obkurczające i oczyszczające, mimo że jest kwasem rozpuszczalnym w wodzie, jego unikalna struktura wpływa wyjątkowo korzystnie na skórę zanieczyszczoną. Przynosi świetne efekty szczególnie na skórach uregulowanych z ciągłą, błyskawiczną tendencją do zanieczyszczania się. 
  • Kwas askorbinowy. Witamina C w formie kwasu askorbinowego poprzez kwaśne pH i spory potencjał antyoksydacyjny może skutecznie niwelować problem zaskórników otwartych oraz poprawić ogólny koloryt cery, dając efekt wybielający. Uwaga, przez wysoką niestabilność chemiczną kwas askorbinowy może okazać się źródłem zmartwień i przynosić zupełnie odwrotne efekty! 
  • Kwas glikolowy. Mała cząsteczka i prosta budowa czyni kwas glikolowy jedną z najbardziej biozgodnych i najbardziej aktywnych substancji na skórze z grupy alfa-hydroksykwasów. Substancja słynie z właściwości zwiększających spoistość naskórka, stąd może okazać się najlepszym wyborem dla skóry gąbczastej i powierzchownie zanieczyszczonej.
  • Kwas szikimowy. Wykazuje podobne właściwości do kwasu glikolowego. Odznacza się wyższą skutecznością i tym samym inwazyjnością. 
  • Kwas trójchlorooctowy denaturuje białko i silnie złuszcza (w zależności od zastosowanego stężenia) średnie, a nawet i głębokie warstwy naskórka. Może przynieść spektakularne efekty lecznicze przy szybko zanieczyszczających się powierzchownie partiach skóry (gąbczasta struktura) oraz tkwiących filamentach łojowych, opornych na jakiekolwiek leczenie. 

Izotretinoina i tretinoina. Izotretinoina jest retinoidem pierwszej generacji, działa efektywniej w hamowaniu nadmiernego łojotoku o różnorakiej patogenezie. Kuracje izotretinoiną wewnętrznie są polecane nie tylko w przypadku leczenia trądziku cystowego i ropowiczego, ale także nadmiernego łojotoku i łojotokowego zapalenia skóry oraz ich następstwach. Izotretinoina stosowana zewnętrznie hamuje łojotok, zmniejsza ujścia gruczołów łojowych i zapobiega ich rozpulchnieniu oraz hamuje stan zapalny. Tretinoina z kolei doskonale hamuje hiperkeratynizację, może okazać się szczególnie pomocna, gdy u podnóża problemu zaskórników otwartych leży nadmierna ilość czopującego gruczoły łojowe naskórka.

Peelingi zasadowe. Wbrew powszechnej opinii: mydła nie muszą pogrążać trądzikowych typów skóry, nie służą jedynie etapowi myjącemu - a mogą zajmować więcej miejsca w pielęgnacji:, na przykład zastępować peelingi oraz preparaty usuwające martwe złogi niezłuszczonego naskórka, zalegającego łoju oraz innych zanieczyszczeń. Mogą być bezpiecznie stosowane w przypadku kiepskiej tolerancji kwasów oraz pochodnych w leczeniu mało zaognionego trądziku - to również substancje regulujące, które w przypadku skóry z łojotokiem nierzadko są mniej agresywne oraz bardziej efektywne w działaniu od zalecanych sposobów normalizacyjnych. W skrócie - czasami oczyszczenie skóry raz na jakiś czas agresywnym, pieniącym się i zasadowym mydłem może oddziaływać na skórę lepiej niż pseudo-delikatne peelingi kwasowe lub niedopasowane metody regulacyjne.

METODA TRZECIA: Normalizacja nadmiernego łojotoku i działanie ściągająco-absorbujące.

Metoda najobszerniejsza ze wszystkich, zaś najmniej bogata w objętościowy tekst, bowiem normalizacja łojotoku może wymagać przeprowadzenia szeregu metod diagnostycznych, prób, testów obciążeniowych i eliminacyjnych, a nie sposób o tym napisać w jednym, czy nawet w kilku artykułach celowanych. Obecność endogennego łojotoku zawsze wymaga głębszej autorefleksji i czasami jedynym, rozsądnym działaniem są podjęte działania lecznicze o charakterze wewnętrznym - regulacja przekaźników DHT, normalizacja gospodarki hormonalnej, czy w skrajnych i niewyjaśnionych (często uwarunkowanych genetycznie) przyczynach idiopatycznego łojotoku - podleganie kuracji doustną izotretinoiną. Co więcej, często tego typu kuracje regulują nie tylko skórę, ale i cały organizm.

Zioła odtłuszczające usuwają nadmiar sebum i potu, oczyszczają naskórek, dając natychmiastowe uczucie świeżości wraz z poczuciem czystości. Mogą zastępować płyny micelarne i wzmacniać efekt oczyszczający, pełniąc rolę trzeciego kroku oczyszczania (po myciu przy użyciu wody). To także świetna baza do masek oczyszczających i rozrzedzania za ciężkich konsystencji, bowiem napary mogą pełnić funkcję aktywatora. Niektóre zioła zawierają sporo ściągających garbników oraz naturalnych saponin, które zapewniają efekt odświeżenia oraz bardzo dobrze usuwają nadmiar tłuszczu ze skóry. Są również bogate w związki o działaniu antyseptycznym - nie wyjaławiają skóry, ale ograniczają ilość patogennych bakterii, wirusów, pasożytów. Można do nich zaliczyć między innymi wawrzyn szlachetny, miąższ kasztanowca zwyczajnego, tymianek, skrzyp polny, pięciornik, wierzbownicę drobnokwiatową, oczar wirgilijski oraz mydlnicę lekarską.

Naturalne glinki i błota. Dzięki wysokiej zawartości łatwo przyswajalnych związków mineralnych, glinki doskonale detoksykują i oczyszczają tkanki - wiążą metale ciężkie, dostarczają niezbędnych minerałów, podnoszą pH skóry, posiadają niezwykłe właściwości absorbujące, poprawiają przepływ krwi i limfy - usprawniają nie tylko przepływ związków wartościowych, ale i poprawiają odprowadzanie szkodliwych metabolitów. Okłady z glin i błot posiadają neutralne lub lekko zasadowe pH - doskonale pochłaniają, emulgują i usuwają tłuszcz z powierzchni skóry. W przeciwieństwie do zasadowych środków myjących nie zaburzają mikroflory skórnej, ale stosowane nierozważnie i zbyt często, mogą silnie odwadniać skórę


METODA CZWARTA: Usunięcie mechaniczne powierzchownie ulokowanych treści zaskórniczych. Metoda krótkoterminowa, ale skuteczna. Usunięcie mechaniczne treści okazać się niezbędne w leczeniu zmian stwardniałych, gdy złogi są głęboko i mocno ulokowane w ujściach gruczołów łojowych, będąc zupełnie opornymi na inne sposoby regulacji naskórka.


Manualna ewakuacja treści. Fizyczny nacisk na obszar skóry powoduje uwolnienie zaległej treści, jest to jednak zabieg wysoce ryzykowny - uszkadza strukturę skóry oraz może stać się potencjalnym źródłem zakażenia. Nie rozwiązuje również trwale problemu zaskórników, warto go rozważyć jedynie w niektórych przypadkach i najlepiej przy zastosowaniu specjalnej łyżeczki pętelkowej - unny.

Peelingi mechaniczne ścierają wierzchnie warstwy zanieczyszczeń, Pocieranie naskórka może okazać się niezwykle pomocne szczególnie w leczeniu zmian ulokowanych powierzchownie, przynosząc niemal natychmiastowe efekty. Warto łączyć zabiegi manualnego złuszczania naskórka ze złuszczaniem chemicznym - często mizerne w rezultatach metody, mogą, ku zaskoczeniu, przynosić spektakularne rezultaty dopiero po połączeniu swych wzajemnych działań. Peeling mechaniczny można wykonać klasycznymi drobinami ścierającymi lub strukturami o ziarnistej strukturze (uwaga na miałkość i wielkość drobinek, ich ścieralność oraz formułę peelingu), akcesoriami o nierównomiernej fakturze (porowata gąbeczka konjac [tutaj], szmatki myjące [tutaj], silikonowe płatki z wypustkami myjącymi [tutaj] lub szczoteczka soniczna [tutaj]) oraz peelingami gommage. Peelingi mechaniczne zwykle kojarzą się z czymś brutalnym, agresywnym, niesprzyjającym lepszej kondycji cery. Otóż w wielu przypadkach, wbrew biegowym opiniom, pocieranie skóry wpływa korzystniej na kondycję skóry wrażliwej i delikatnej, bowiem łatwo manipulować siłą i dostrzec szybkie efekty (pozytywne bądź też negatywne) w tej konkretnej metodzie regulacyjnej.

METODA PIĄTA: Ochrona antyoksydacyjna.

Antyoksydanty wymiatają wolne rodniki, dzięki temu wypełniające hojnie drogi gruczołów łojowych treści zaskórnicze oksydują wolniej - są bardziej plastyczne i znacznie prostsze w ewakuacji niż przestarzałe i twarde struktury, będące jednocześnie stałym źródłem szkodliwych oksydantów. Warto również spojrzeć na temat ochrony antyoksydacyjnej znacznie szerzej - wzbogacać zarówno pielęgnację, jak i dietę nie tylko o wyizolowane substancje o działaniu antyrodnikowym (co może okazać się działaniem zwodniczym, gdyż antyoksydanty bardzo łatwo mogą zmieniać swoją budowę chemiczną i pełnić rolę  niebezpiecznych dla zdrowia oksydantów), ale również ograniczać ilość substancji niestabilnych chemicznie (oleje roślinne, tłuszcze utwardzane), źródeł stałej podaży dużej ilości glukozy (glikacja białek, leptyno- i insulinooporność), czy unikać sytuacji,w  których skóra jest narażona na nadmierne działania oksydacyjne - nadmierna ekspozycja słoneczna, silne podrażnienia, stany zapalne.

Z doświadczenia wiem, że krokiem milowym w pielęgnacji każdego typu i rodzaju cery borykającej się z zaskórnikami jest przede wszystkim właściwa, podstawowa pielęgnacja. Nie jest to łatwe, ba, kto tak powiedział?, bowiem łatwo ulec wpływom, dokonując iluzorycznych, pochopnych wyborów, gdy kondycja skóry jest niewyczerpanym źródłem depresyjnych myśli. Choć wiem, że niemal każdy z nas w dzisiejszych czasach nastawiony jest na szybkie i maksymalne efekty, pokora i uważność są nierzadko brakującym kluczem do osiągnięcia pożądanych rezultatów.

UWAGA! W tym roku przeprowadzam pierwszą wyprzedaż szafy, znajdziesz unikalne, w większości nowe ubrania z 50% wzwyż obniżką ceny [więcej tutaj].

ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY. 

Pozdrawiam ciepło, Ewa