15:00

ZASKÓRNIKI, WYPRYSKI I WYSUSZENIE SKÓRY PO OLEJACH | JAK UŻYWAĆ OLEJKÓW PIELĘGNACYJNYCH, BY SOBIE NIE ZASZKODZIĆ


Oleje w bardzo szybkim tempie zaczęły stanowić filar udanej, prostej i naturalnej pielęgnacji. Obłąkańczo zaczęto polecać płynne esencje niemal każdemu przechodniowi napotkanemu na ulicy - jawiły się one bowiem jako eliksir na całe zło dzisiejszego, okrutnego świata, a któż o zdrowych zmysłach pragnąłby zyskać łatkę samolubnego antyspołecznika? 

Pierwszą rysę wszechwspaniałemu obliczu olejów w pielęgnacji zadałam ponad 3 lata temu [tutaj] w czasie szaleńczego absolutu naturalnych działań skórnych. Cieszy mnie ogromnie, że coraz większa liczba osób niszczy idylliczny, nierozsądny obraz olejowej przygody, dostrzegając coraz jaśniej pewne, nieuniknione uchybienia wynikające ewidentnie z tłustej kuracji. Nie oznacza to wcale, że oleje zawsze i wszędzie będą złe, lecz warto wiedzieć, że tak jak mogą niwelować problemy skórne, równie skutecznie mogą je indukować. 

JAK DZIAŁAJĄ OLEJE

Oleje, bez względu na podział kwasów tłuszczowych, są substancjami oleistymi i silnie powlekającymi. Rozkład tłuszczowy nie zabezpiecza i nie niweluje potencjału komedogennego olejów - owszem, jest pomocy w wyborze płynności konsystencji tłuszczowej i może nakreślić czego mniej więcej można się spodziewać, bowiem stosunek długości i wiązań poszczególnych łańcuchów węglowych bezpośrednio wpływa na aplikowaną ilość tłuszczu (oleje z lepszym i gorszym poślizgiem, bardziej stałą i płynną konsystencją) , lecz niekoniecznie wykazuje inny mechanizm działania na etapie skóry i przesądza o ponadprzeciętnej skuteczności preparatu, zatem analiza tłuszczu jest narzędziem pomocnym, lecz także niezwykle nieczułym i nierzadko wprowadzającym w błąd. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w tłuszczach zmodyfikowanych, ale dzisiaj skupimy się na czystych i najprostszych olejach pozyskiwanych z roślin olejodajnych. 

Oleje stanowią okluzję, to jest pokrywają skórę bardziej lub mniej obciążającą, nieschnącą warstwą ochronną. Mimo tego że stanowią rodzaj substancji lipidowych, wbrew tyradom głoszonym przez producentów, nie posiadają zdolności głębokiej penetracji naskórkowej. Jest to niemożliwe, o ile ich cząsteczki nie zostały umieszczone w odpowiednich nośnikach, by przynosiły efekty możliwe do osiągnięcia na etapie skóry właściwej, zatem klasyczne oleje działają tylko i wyłącznie powierzchownie. To wiele zmienia i może zburzyć już teraz Twój pozytywny, olejowy światopogląd. W pielęgnacji zatem, oleje powinno się rozpatrywać jedynie jako zabezpieczenie i substancje buforujące nadmierny nacisk, tarcie lub niekorzystnie parującą formułę, czyli obecność tłuszczów będzie doskonale oddziaływać na skórę w działaniach sprzyjających niepohamowanemu odwodnianiu się skóry, ale nie nawadniają oraz nie będą nawadniać naskórka bezpośrednio same w sobie. 

POZYTYWNE ASPEKTY KURACJI OLEJOWYCH 

Nie jestem pejoratywnie nastawiona do tłuszczów roślinnych w pielęgnacji - nawet mimo tego, że wyodrębnianie olejów roślinnych w celach konsumpcyjnych nie jest ukłonem w stronę natury, oleje roślinne okazują się niezwykle pomocne w zbalansowaniu podstaw pielęgnacyjnych, lecz podobnie jak struktury wodne i nadmiernie schnące, wymagają dużego umiaru i wyczucia w stosowaniu.

Jeśli oleje stają się równoważnią dla działań zdecydowanie za agresywnych, lekkich, schnących lub pokrywają deprywację lipidową mogą poprawiać kondycję skóry. Klinicznie tego typu rozsądne działania mogą doprowadzić finalnie do normalizacji skóry, jednak nie samodzielnie - a jako dopełnienie w postaci deficytowej gospodarki tłuszczowej. I tutaj jest podstawowy błąd, będący źródłem absolutnie wszystkich problemów skórnych wywołanych przez oleje roślinne - nie każdy posiada deficyty tłuszczowe lub nie są one wprost proporcjonalne do warstwy nierozcieńczonego, skondensowanego tłuszczu. Deficyty te mogą jak najbardziej powodować trądzik, atopie, słowem - problemy skórne, dlatego wierzę zarówno tym, którzy ozdrowieli dzięki stosowaniu olejów roślinnych, ale również wiem, że tego typu substancje mogą zrujnować stan cery i wprowadzić ją w potwornie zapętlający się, chroniczny stan zapalny.

Teraz rozwińmy to, o czym już napisałam powyżej. Deficyt lipidowy, jak go rozpoznać? Jest kilka nieklarownych symptomów, mętnie zauważalnych szczególnie wtedy, jeśli nie obserwujesz skóry lub ograniczasz się do krótkotrwałej, szybkiej i często bardzo powierzchownej oceny. Deficyt lipidowy najczęściej manifestuje się nadmierną utratą wody i trudnościach w utrzymaniu powyższego nawilżenia - może mieć charakter nagły i progresywny. Można rozpoznać go deprywacją labilności skórnej (nagła chwiejność w wyglądzie naskórka) na przykład w postaci narastających podrażnień i uczucia suchości, czy też obecnością patologicznego, wywołanego łojotoku ze skutkami dehydratacji skóry. Najczęściej ta przypadłość dotyka osoby z typową, klasyczną cerą suchą, atopiami, dermatozami oraz przewlekłymi pacjentami dermatologicznymi z uszkodzoną barierą lipidową i zachwianym mikrobiomem skórnym. 

Oleje w takim układzie, o ile są stosowane z umiarem i w właściwy sposób, mogą jak najbardziej ograniczać reakcje zapalne, stając się brakującym elementem w pielęgnacji - rozsądnie dawkowana okluzja w postaci czystego tłuszczu zmniejsza ryzyko podrażnień oraz pełni swoistą rolę ochronną, imitując naturalny tłuszcz i tym samym zmniejszając jego produkcję. Działanie to może działać kojąco, stabilizująco i normalizująco na naskórek i tworzące go struktury.

JAK STOSOWAĆ OLEJE?

Nie należy rozpatrywać olejów jedynie w formie pielęgnacji niespłukiwanej - tak potężna dawka okluzji rzadko komu sprzyja i przy dłuższym stosowaniu staje się zazwyczaj generatorem problemów skórnych. Dlaczego? Przypomnijmy to, o czym napisałam już wcześniej - olej pełni rolę powlekającej, nieschnącej, ochronnej powłoki. Nie myśl o cudownych zapewnieniach producenta i nęcącej ilości składników odżywczych podczas wprowadzania olejku pielęgnacyjnego - to tłuszcz i rozpatruj go zabiegowo jedynie w tej kategorii.

Bezpośrednia aplikacja oleju jest pozytywna w zetknięciu z konsystencjami, które wysychają nadmiernie - jako etap oddzielny lub jako składnik danej konsystencji. Oznacza to, że olejami można inteligentnie modulować ciężkość danego produktu pielęgnacyjnego - dociążać go. Jeśli dana konsystencja jest za lekka i zostawia zbyt tępe, suche wykończenie lub skóra nadmiernie pod jej wpływem wraz z czasem wysycha - pomyśl o zwiększeniu fazy tłuszczowej stosowanego kosmetyku pielęgnacyjnego.

Tłuszcz posiada właściwości ochronne, zatem będzie bardzo przydatny w etapach, które skórę potencjalnie wysuszają i drażnią naskórek. Olej buforuje działania składników drażniących o nierównomiernej strukturze oraz zmniejsza potencjał odwadniający poprzez słabsze usuwanie się produktu z powierzchni skóry, w ten sposób możesz zmodyfikować i złagodzić działanie zdecydowanie za mocnego żelu myjącego do twarzy, czy zmniejszyć siłę tarcia ostrych drobinek ścierających w peelingu mechanicznym.

Nie sposób wspomnieć o znakomitych właściwościach tłuszczów w etapie myjącym - baza tłuszczowa doskonale rozpuszcza bazę o podobnej strukturze - łój ludzki, obciążające tłuszcze w kosmetykach w postaci makijażu kremowego, czy filtrów ochronnych. Kwestią odrębną jest sposób spłukiwania się danego kosmetyku, bowiem to ono odgrywa kluczowe znaczenie pielęgnacyjne. Tak czy inaczej, oleje roślinne niezwykle skutecznie i efektywnie pozwalają dokonać wstępnego i pierwszego etapu mycia w przypadku formuł szczególnie obciążających i stanowiących duży problem w etapie oczyszczającym.




Olej stosowany jako olej to nieziemsko obciążający kosmetyk, ale również może mieć rację bytu, zwłaszcza gdy cera wysusza się zdecydowanie za szybko lub jej poziom nawilżenia został tak poważnie zachwiany, że zdążyły już pojawić się niepożądane skutki dehydratacji naskórka, wówczas mimo minusów roślinnych tłuszczów, w ogólnym bilansie, przedstawiają się one w bardziej pozytywnym świetle. Warto jednak, by olej stanowił zawsze element bardziej złożonej pielęgnacji, bowiem pewna jednostajność i monotonność pielęgnacyjna doprowadza do nieuchronnego, bolesnego upadku - za tłusta pielęgnacja jest równie szkodliwa jak za agresywne, lekkie działania.

KIEDY MOGĄ ZASZKODZIĆ I DLATEGO TŁUSZCZE W PIELĘGNACJI SĄ ZAWSZE RYZYKOWNE

To czysta okluzja. Coś, co się nie spłukuje i powleka skórę nieprzepuszczalnym filmem, czopuje ujścia gruczołów łojowych, zaburza prawidłową wędrówkę wody (TEWL) oraz deorganizuje działanie innych, stosowanych produktów pielęgnacyjnych, bowiem emolienty tłuste nadbudowują się w warstwę rogową naskórka i w efekcie sprzyjają jej patologicznemu nawarstwianiu (drażnienie mieszków włosowych, patologiczna hiperkeratynizacja, błyskawicznie zanieczyszczanie się skóry, trudności ze zmiękczeniem naskórka). Nie sposób wspomnieć również o niezwykle wysokim potencjale alergennym naturalnych olejów - są to substancje posiadające składniki mogące doprowadzić do zapaści immunologicznej. Niezwykle często na skutek nierozsądnego stosowania olejów, poszkodowani zmagają się z jednoczesnym, głębokim odwodnieniem skóry, ale i objawami przeciążenia naskórka, to jest rozpulchnioną strukturą cery, kandydozą, wzmożonym zanieczyszczaniem się naskórka oraz klasycznym, głębiej ropiejącym trądzikiem.

Struktury tego typu są zawsze ryzykowne w stosowaniu - jest niewiele osób, które będą rzeczywiście potrzebować tak solidnego i wyczuwalnego zabezpieczenia na powierzchni naskórka. Większość z nas przejawia zapotrzebowanie na formuły zrównoważone i lepiej zbilansowane, to jest z określonym stosunkiem fazy wodnej do fazy tłuszczowej.Olej to tłuszcz, który samodzielnie nie przynosi i nie przyniesie spektakularnych efektów.

Oleje mogą być zatem niezwykle pomocne, lecz mogą stanowić również destrukcyjną moc sprawczą w pielęgnacji - to tłuszcz, zatem należy liczyć się z jego silnymi i wyczuwalnymi właściwościami powlekająco-ochronnymi, niezależnie czy olej zawiera nienasycone oleje omega-3 i omega-6, czy jest typowym tłuszczem stałym o zbitej strukturze.

Przy wprowadzaniu olejków pielęgnacyjnych do działań skórnych warto zwrócić uwagę na jakość wykorzystywanych tłuszczów, ich stabilność, połączenia z innymi składnikami, bądź też obecność olejków eterycznych, które posiadają doskonałe właściwości lecznicze [tutaj]. W ofercie marki Annabelle Minerals znajdziecie aż trzy produkty mieszane, olejowe i celowane w konkretne grupy kliniczne: olejek Pure, Essential oraz Calm. Jeśli potrzebujecie gotowego, tłuszczowego modyfikatora do pielęgnacyjnych celów albo skóra doskonale toleruje obecność olejów samodzielnie, jakość oraz stosunek ceny do pojemności w tym konkretnym przypadku jest niezwykle dobrze wyważony. 

ARTYKUŁ POWSTAŁ W WSPÓŁPRACY Z MARKĄ ANNABELLE MINERALS. 

Pozdrawiam ciepło,
Ewa

38 komentarzy:

  1. Witaj Ewo! Oleje stosuję w swojej pielęgnacji jedynie w formie spłukiwanej, są fantastyczne jeżeli chodzi o demakijaż, zmycia filtra albo zwyczajnie powstałych w ciągu dnia zabrudzeń. Do niedawna moja pielęgnacja sprawdzała się wyśmienicie, co prawda walczę od czasu do czasu z pojedynczymi stanami zapalnymi i przebarwieniami po nich, ale mam cerę mieszaną i nigdy nie miałam problemu ze suchą czy odwodnioną skórą. Jednak przez ostatni miesiąc zaobserwowałam, że na czole ciągle mam suche skórki i nie mam już pomysłu z czego to wynika. Regularnie wykonuję peeling korundem, który mieszam z olejkiem z pestek moreli, używam na noc kremu zielonego vianek na noc, do którego często dodaję 2 kropelki zatężonego 10-krotnie aloesu, tonizuję skórę viankiem tonikiem łagodzącym po myciu mydłem afrykańskim, które stosuję na wcześniej naolejowaną olejkiem z pestek moreli twarz (czasami dodaję do olejku 4 krople olejku miętowego). Wydaje mi się, że dbam o poziom nawilżenia zarówno zewnętrznie, a także wewnętrznie, bo piję bardzo dużo wody, a mimo to skóra na czole jest praktycznie jak wiór. Rano myję twarz znowu mydłem afrykańskim, tonizuję i robię makijaż mineralny w roli głównej z podkładem mineralnym amilie mineral. Kupiłam teraz jeszcze bioferment z aceroli i szukam do niego zastosowania, myślę żeby dodawać go do kremu albo toniku. Jednak nie mam już pomysłu co robić, żeby czoło było optymalnie nawilżone tak jak reszta twarzy. Jeśli możesz coś doradzić Ewo to będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie, Ola:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,że pytasz Ewę o radę,ale jeśli mogę coś dodać od siebie to w moim przypadku-cera tłusta,mydło afrykańskie bardzo odwadniało mi naskórek. Używam go zatem 1-2x w tygodniu,gdy mi zależy na lepszym oczyszczeniu i w takim natężeniu nie generuje mi większych problemów z odwodnieniem naskórka. Zaś na co dzień używam właśnie olejków myjących.

      Usuń
    2. Działasz agresywnie i powierzchownie odwadniasz skórę - mocne mycie, mocne powlekanie, niestety, ale taka pielęgnacja do niczego dobrego nie prowadzi,a uczucie suchości przy takich działaniach będzie stopniowo narastać.

      Usuń
  2. Wreszcie jakiś głos rozsądku.

    Szkoda, że nie trafiłam do Ciebie, Ewo, wcześniej.
    Zanim z polecenia tej i owej nakupiłam wszystkie ultra naturalne oleje, które miały zdziałać cuda.
    Dzięki za bloga!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewo,
    czy dodanie glinki (jakiejkolwiek) do kubełka z szamponem w metodzie kubełkowej mycia włosów może pomóc w usuwaniu łoju i tłuszczu z kosmyków?

    Czy można stosować taki bonus w postaci glinki do codziennego mycia?
    Czy lepiej, by nie za często?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Ja tak czasem robię, że właśnie dodaję glinkę do szamponu albo druga opcja - nakładam papkę z glinki+olejek+olejek eteryczny, spłukuję dokładnie i myję skalp delikatnym szamponem. Mój chłopak ma łojotokową skórę głowy i też mu robię maseczki z glinki (z dodatkiem b3) - wiadomo, na krótkich włosach wszystko przebiega zdecydowanie lepiej - i dotarcie do skóry głowy, i spłukanie, ale na dłuższych też warto ;) Mi super dodatek glinki odbija włosy u nasady ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odzew.
      Mnie też się wydaje, że włosów jest jakby ździebko więcej po takich glinkowych dodatkach ale i przesuszone są. Więc chyba do każdego mycia nie będę jej stosować.
      Jeszcze raz dzięki za podzielenie się trikami :-)
      Pozdrawiam Ciebie i Ewę.

      Usuń
    3. Mi kiedyś Ewa poleciła glinkę myjącą Planeta Organica. Może sobie spróbujcie, wtedy nie trzeba osobno do szamponu glinki dodawać, a i do mycia ciała się u mnie świetnie sprawdza.

      Usuń
    4. Dzięki, nie słyszałam o niej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ewo, czy mogłabyś mi polecić jakiś zamiennik Lipikar Surgras, który (chyba?) został wycofany? Jakąś emulsję myjącą do skóry szybko zanieczyszczającej się i skłonnej do odwodnień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heja!
      Na iperfumach.pl jeszcze jest ten kosmetyk.
      W poście o Lipikarze Ewa napisała o jego zamienniku.

      Usuń
  5. Ewo, a ja mam takie pytanie. Tworzę własne kremy z półproduktów. Zawsze do tych celów używałam w fazie olejowej oleju słonecznikowego rafinowanego ze sklepu z półproduktami. Jednak zastanawiam się, czy nadawałby się do tego celu olej taki spożywczy słonecznikowy. Używam go do produkcji olejku myjącego na glyceryl cocoate i sprawdza się świetnie. Zastanawiam się, czy warto taki olej dodać w fazie olejowej, którą podgrzewam. Bardziej wartościowe składniki umieszczam w fazie dodatków, przy niższej temperaturze. Byłabym wdzięczna za podzielenie się swoją opinią na ten temat. Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, to zależy od jakości tego oleju. Z jednej strony, jeśli podgrzewasz olej, to uprzednia rafinacja oleju nie jest złym pomysłem, ale z drugiej - jakość olejów butelkowanych w najtańszy plastik pozostawia wiele do życzenia, a jednak tworzysz kremy, które mają bezpośredni i stosunkowo długi kontakt ze skórą.

      Usuń
  6. Ewo mam pytanie na nogach miałam robioną depilację laserową miałam bardzo mocne wlosy i zostały mi po nich takie kropeczki ślady czy jest jakiś sposob na zmniejszenie widocznosci tego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, laser działa na warstwy głębokie skory, więc niestety, możliwe że ze zmianami będzie Ci się walczyło bardzo ciężko i uporczywie :(

      Usuń
  7. Cześć wszystkim:) Ewo , dziewczęta możecie polecić jakiś peeling gommage? Macie swoich ulubiencow w tej kategorii? Nihdy nie miałam z nimi styczności, a chciałabym je włączyć - stosuję atrederm 3x w tygodniu pod rząd, w 2 dni epiduo forte. Nie prepadam za zluszczaniem skory za pomoca drobinek, szukam czegos skutecznego, ale delikatniejszego. Kusi mnie Mizon - Vita Lemon Sparkling peeling Gel. Bede wdzieczna za kazde polecenie:)

    Ewo, powiedz proszę, czy stosujac retinoid i epiduo włączenie peelingu z kwasem glikolowym, w kremowej formule to głupota? Mam na tapecie Colline Pharma, ma wysoko w składzie parafine, co akurat do mnie przemawia, bo formy sypkie mocno wysuszają moją buzię, a efekt złuszczenia jest krótkotrwały. Obawiam sie tylko,ze wlaczenie go teraz mogloby bardziej zaszkodzic niz pomoc.

    Buzka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej sprawdza się peeling wodorowy Cure :) Ale taki peeling można zrobić samemu w domu, niebawem napiszę jak to uczynić.

      Jest tego sporo, ciężko oceniać słuszność Twoich działań, ale to dosyć ryzykowne postępowanie i można bardzo łatwo wprowadzić cerę w stan zapalny.

      Usuń
  8. Uległam kiedyś właśnie modzie na wychwalane i idealizowane oleje. Stosowane solo przez kilka miesięcy na twarzy, która źle reaguje na nadmierną okluzję - nie skończyło się to dobrze. Ale cieszę się, że teraz mam większą świadomość, głównie dzięki Twojemu blogowi :)
    Zastanawiałaś się kiedyś nad kręceniem filmików? Np. aplikowanie produktów, mieszanie receptur, czy sposób masażu szczotką do twarzy - zobrazowanie takich rzeczy byłoby bardzo pomocne. Czy jednak wolisz tylko formę pisaną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanowię się nad tym, ale nie wypadam dobrze przed kamerą, oglądanie samej siebie wiąże się zawsze z ciarami żenady na ciele :P

      Usuń
    2. Rozumiem, będę mieć cichą nadzieję, że może kiedyś :D "Na pocieszenie" tylko powiem, że jak słucham twórców takiej formy, jak opowiadają o swoich początkach to większość ma właśnie takie wrażenie :D

      Usuń
  9. Hej! Szukam jakiegoś kremu na trądzik, co myślisz o takim składzie? Czy nie będzie zapychał? Proszę o pomoc, nie mam do kogo się zwrócić:(
    Jest to krem aknea cannaderm
    Skład INCI: Aqua, Cannabis Sativa Seed Oil, Glyceryl Stearates, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Tocopherol, Glycerin, Panthenol, Alcohol Denat., Symphytum Offi cinale Root Extract, Palmitic Acid, Sodium Caproyl/Lauroyl Lactylate, Cannabis Sativa Seed Extract, Potassium Alum, Thymus Vulgaris Oil, Commiphora Myrrha Resin Extract, Triethyl Citrate, Salicylic Acid, Xanthan Gum, Sodium Bicarbonate, Glyceryl Caprylate, Bisabolol, p-Anisic Acid, Lonicera Caprifolium Flower Extract, Lecithin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Lonicera Japonica Flower Extract, Linalool, Limonene, Citric Acid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzejmie proszę o nieumieszczanie składów w sekcji komentarzy, taka informacja figuruje również w regulaminie, który znajduje się również w sekcji komentarzy :)

      Usuń
  10. Ewo, czy zabieg dermapen poprawia jędrność skóry, czy raczej ma zastosowanie do redukcji blizn?
    Działa na chomicze policzki i bruzdy nosowo- wargowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jedno, i drugie. Ale wszystko zależy od wyjściowej kondycji cery i jej zdolności naprawczych, źle zastosowany dermapen na niewłasciwym typie cery może wręcz działać zupełnie odwrotnie.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź.

      Usuń
  11. Cześć Ewo,
    czy efektem ubocznym po skończonej kuracji izotekiem (niska dawka przez 6 m-cy)może być osłabienie paznokci oraz strzykanie w stawach? Jakie suplementy warto byłoby przyjmować na te dolegliwości?
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jak najbardziej, to skutek hiperwitaminozy. To zależy, na pewno będzie pomocny dobrze przyswajalny kolagen (zwierzęce galarety, gęste rosoły), ale należy udać się do lekarza oraz fizjoterapeuty, by ocenili jakościowy stan kostny, ilość mazi stawowej oraz zlecili podstawowe badania diagnostyczne tj. morfologia, cukry, lipidogram, ferrytyna, witamina D, elektrolity.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za odpowiedź,
      co do morfologii, cukru i elektrolitów to wszystko jest w normie. Dwa miesiące przed skończeniem kuracji robiłam również badanie cholesterolu i próbę wątrobową - wynik w normie. Przed kuracją też robiłam badanie poziomu wit D - w normie, w trakcie kuracji przyjmowałam 2000 jednostek wit. D. Byłam nawet u ortopedy w sprawie strzykania w biodrach (bo w tych odcinkach najbardziej mi strzela) i wspomniałam o terapii izotekiem - zlecił mi badanie rtg i wysłał do fizjoterapeuty na ćwiczenia pasma biodrowo-piszczelowego. Fizjoterapeucie też wspomniałam o izoteku to nie wiedział, co to jest.... Czy stan kostny można zbadać jakoś? W jaki sposób to ocenić?
      Pozdrawiam,
      Kasia

      Usuń
    3. Dziękuję Ci Ewo:)
      Twoje rady i pomoc w rozwiązywaniu problemów dermatologicznych i nie tylko jest nieoceniona. Jesteś prawdziwą skarbnicą wiedzy medycznej, a Twoja chęć rozwiązywania problemów innych ludzi powinna być przykładem dla praktykujących lekarzy.
      Kasia

      Usuń
  12. Cześć Ewo,od dłuższego czasu borykam się z łupieżem i nawarstwiającą się łuską ,która tworzy w niektórych miejscach skorupkę . Stosuję wyłącznie preparaty apteczne.Szampon Dermedic przeciwłupieżowy ,oliwkę Salicylol ,Cerkogel30 ,piling Pharmacerisu .Kiedy zrobię piling lub zastosuję żel lub oliwkę skóra jest gładka ,ale po dwóch ,trzech dniach już wyczuwam pod palcami tą skorupkę ,no i ten okropny łupież. Pozdrawiam ,Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, ciężko powiedzieć cóż to takiego może być, bo powodów może być kilka. Prawdopodobnie powodem jest nadmierne rogowacenie skóry głowy, a kosmetyki natłsuzczające przynoszą chwilową ulgę, bo jedynie nadbudowują się w warstwę rogową, co chwilowo przynosi efekt ulgi, ale długofalowo jedynie nasila stan zapalny i sprzyja jeszcze dalszemu zapętlaniu problemów. Widocznie wszystkie te produkty działają powierzchownie. Warto skorzystać z wizyty u trychologa, ich metody oczyszczające skórę głowy z pewnością będą bardziej skuteczne pod kątem usunięcia zrogowaceń niż domowe zabiegi, które mają raczej charakter podtrzymujący :)

      Usuń
  13. Droga Ewo,
    Mam pytanie dotyczące pękających ust. Trudno mi powiedzieć, po czym konkretnie mi one pękają (na środku głównie) ale zastanawiam się, czy to nie opryszczka.
    Zwłaszcza, że pęknięcia goją się po zastosowaniu acyklowiru w kremie. Bardzo rzadko goją się same, po odpowiednim nawilżeniu/natłuszczeniu.
    Czy jest jakiś test, który daje jednoznaczną odpowiedź o zakażeniu wirusem?
    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest możliwy do zakupu test kasetowy, ale wszelkiego rodzaju zakażenia wirusami wcale nie są tak łatwe w diagnostyce. Najbardziej czułym i jednocześnie inwazyjnym materiałem do pobrań w przypadku jakichkolwiek zakażeń jest płyn mózgowo-rdzeniowy.

      Usuń
  14. Hej Ewa,
    mam do Ciebie pytanie niewziązane z tematem postu, czy wiesz może co się ostatnio dzieje z dostępnością Atredermu? uwielbiam go i fantastycznie mi pomaga a ostatnio nie da się go nidzie dostać... czy został wycofany? Jeżeli tak to jakie są najlepsze zamienniki? Proszę o pomoc...

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował i pragniesz podzielić się swoimi doświadczeniami, osobistymi spostrzeżeniami - pozostaw za sobą komentarz, z ogromną chęcią wysłucham Twoich przemyśleń, starając się udzielić pomocy. Doceń pracę autorską jaką wykonuję, to miły, unoszący gest!

Jeśli tracisz wiarę i wymagasz kompleksowej pomocy i opieki - napisz do mnie (mademoiselleeve@wp.pl), oferuję najwyższą i najbardziej profesjonalną jakość usługi w zakresie prawidłowej pielęgnacji. Nie udzielam rozbudowanych porad ani nie polecam konkretnych produktów w sekcji komentarzy - od tego jest zakres usług jaki oferuję.

Proszę nie umieszczać analiz składu - w sieci istnieją specjalne narzędzia, które wykonają to zarówno za Ciebie, jak i za mnie.

Proszę o niereklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna oraz stosownie oznaczana, a każdy jej nieopłacony i nieskonsultowany przejaw będzie skrupulatnie moderowany.

Artykuły sponsorowane na moim blogu mają dokładne oznaczenia - jeżeli taka informacja nie znajduje się na końcu artykułu, produkty, testy kosmetyków, zdjęcia oraz opracowanie tekstu pochłonęły jedynie moje własne zasoby finansowe i czas.

Pamiętaj, że umieszczenie komentarza to świadoma akceptacja regulaminu - jeśli zostaje on naruszony - podlega moderacji administratora.

Stanowcze NIE dla nienawiści, agresji i przemocy słownej - każdy jej przejaw będzie natychmiastowo moderowany.

Dziękuję za uwagę i cieszę się, że jesteś!